Dodaj do ulubionych

Zaczyna być niebezpieczni

31.10.20, 22:31
ZACZYNA BYĆ NIEBEZPIECZNIE

Przez dłuższy czas rozglądałem się nie wiedząc co o tym sądzić gdyż nie chciałem uwierzyć aby ktoś o zdrowych zmysłach podejmował tak kontrowersyjne decyzje w tak trudnym dla kraju czasie. W samym szczycie pandemii naruszony został kompromis dotyczący aborcji zawarty przez siły polityczne w 1993 roku.

Przypominam, że żyjemy w kraju demokratycznym ( przynajmniej dotychczas tak było ) i prawo stanowione powinno być zgodne z wolą większości społeczeństwa. Tak było z obowiązującymi do czasu orzeczenia TK przepisami przeciw którym były wprawdzie protesty ale jedynie środowisk skrajnych obejmujących kilkanaście procent społeczeństwa.
Najwięksi zwolennicy liberalizacji prawa w tym względzie nie zrobili tyle co Jarosław Kaczyński wymuszając na zdominowanym politycznie Trybunale orzeczenie o niezgodności z Konstytucją jednej z trzech przesłanek legalnej aborcji. Tłumaczenie, że to była suwerenna decyzja Trybunału jest śmieszne. Jeśli ktoś skupił całą władzę w państwie to ponosi także całą odpowiedzialność za decyzje podporządkowanych sobie instytucji. Być może reakcja społeczeństwa była tym razem dla pana Prezesa zaskoczeniem ale nie zmienia to faktu, że sprawę chciał załatwić przez zaskoczenie "sposobem" z pominięciem konsultacji społecznych i przekonywania społeczeństwa, że proponowane rozwiązanie jest dobre. Tak zostało to przeprowadzone gdyż władza wiedziała, że inaczej tego nie dokona. Oskarżenia pana Kaczyńskiego, że to opozycja jest winna iż w trakcie epidemii wyprowadziła ludzi na ulicę są niepoważne a krzyki, że za to będą pociągnięci do odpowiedzialności po prostu groźne.

Oświadczenia Rzecznika Episkopatu ks. Leszka Gęsiaka iż była to decyzja polityczna a Kościół nie ma z nią nic wspólnego jest zwykłym zakłamaniem. Przez lata KRzK naciskał na władzę aby w tym duchu zmienić prawo i przez lata pozwalał wykorzystywać swój autorytet do wzmacniania władzy PiS-u, z czego czerpał gigantyczne korzyści. Tych faktów nie da się tak łatwo zamazać i coraz więcej ludzi Kościoła rozumie, że wpadli we własne sidła.
Długofalowym skutkiem tej sytuacji będzie antyklerykalna rewolucja. Wielkość tragedii poznamy w najbliższych dniach gdy okaże się w jaki sposób władza chce opanować sytuację.

W obecnych protestach nie chodzi tylko o aborcję, to był zapalnik, ale o oburzenie części społeczeństwa arogancją władzy, która obywateli traktuje jak bezwolne bydło.

E. Rańczuch
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka