Dodaj do ulubionych

Nadzieje inteligentnych inaczej rozwiane.

13.11.20, 17:26

"W piątkowym wydaniu dziennika "New York Times" napisano, że w ostatnią środę 11 listopada w Białym Domu odbyła się narada Donalda Trumpa z doradcami. Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy wynika, że według oceny ekspertów szanse na dojście do wyborczej wygranej poprzez drogę prawną i ponowne liczenie głosów są niewielkie. Prezydent Stanów Zjednoczonych ma być świadomy, "że to już koniec" walki o Biały Dom. (...) Sztaby wyborcze prezydenta Trumpa do te pory złożyły pozwy o podejrzeniu oszustw wyborczych w Michigan, Georgii i Pensylwanii. Władze tych stanów nie informują jednak o żadnych poważnych nieprawidłowościach. Dodatkowo republikańscy przedstawiciele Georgii wprost mówią, że nie ma żadnych przesłanek, na podstawie których można podważyć wyniki głosowań. Mimo tego Donald Trump nie przyznał się do porażki w wyborach, a nawet uznał, że je wygrał. Zarzucił też Partii Demokratycznej, że podejmuje skoordynowane wysiłki, "by ukraść jego zwycięstwo"".
Obserwuj wątek
      • sorel.lina Re: Nadzieje inteligentnych inaczej rozwiane. 13.11.20, 17:42
        W 48 z 50 stanów wynik wyborów jest przesądzony; Trump zdobył 217 głosów elektorskich, a Biden 290. Do triumfu potrzeba 270 głosów;

        Biden zostanie zaprzysiężony 20 stycznia;

        Kamala Harris będzie pierwszą w historii wiceprezydentką USA;

        Pierwszą Damą zostanie Jill Biden;

        Wybór Bidena, to bardzo dobra informacja dla Polski - przekonuje Guy Sorman;

        Równocześnie z wyborami prezydenckimi odbyły się wybory całej Izby Reprezentantów i jednej trzeciej Senatu.
        • wscieklyuklad Re: Nadzieje inteligentnych inaczej rozwiane. 13.11.20, 18:51
          Nawet w takim betonie jak trampek Ulissesie (a na forach są betony o lata świetlne większe) pojawiła się rysa - twardość betonu zależy bowiem w równej mierze od zawartości cementu jak i wody i piachu.
          Woda - gdy w nadmiarze - rozmiękcza umysł, a zbyt wiele sypanego piachu ogranicza umysłowy potencjał kojarzeniowy.
          Tym trampek różni się (przynajmniej dotychczas od Szanownego Pana Prezydenta Wielikoj Biełarusi) jest skrajny narcyzm (mniejszy jedynie od napotykanego na niektórych forach) a w związku z tym przekonanie o swej niepowtarzalności i niezbędności dla świata. Łukaszenka pragnie władzy dla niej samej - jest psychopata innego typu a mniejsza doza narcyzmu budzi lęk przed porażką (takiej myśli trampek po prostu do swego miału we łbie takiego scenariusza nie dopuszcza) wobec czego posłał na ulice bandziorów (również w cywilu), masakrujących protestujące tłumy - właśnie zakatowano na śmierć jednego z demonstrantów, a relacje świadków takich przestępstw wobec ludzkości podkreślają, że bicie rozpoczyna się od nóg, a gdy zostaną złamane a katowany upadnie, pałki spadają na pozostałe części ciała.
          Nie da się wykluczyć, iż to zachowania dalekie od skrajności, bo między wierszami wypocin na niszowych forach zawarty jest njuz, iż dopiero w Anglii i Austrii pokazaliby tym walczącym o swoje prawa zwyrodnialcom gdzie raki zimują, ale wobec braku przykładów trudno to skomentować inaczej niż stwierdzeniem - autor takiej tezy to pojeb.

          Socjalistyczne osiedla wznoszono z myślą, iż budynki spełnią rolę mieszkalną przez ok.4 0, maksymalnie 50 lat. Nasze dobiega tego wieku (Ty masz dobrze, bo cegła jest bardziej trwała!) a jednak wieżowiec (jeszcze) stoi.
          Kruchość budowli więc jej nietrwałość, wynika jednak nie tylko z procentowej zawartości wymienionych składników ale z... destrukcji metalowych elementów spajających, które rdzewieją do stopnia gdy nie będą w stanie spinać dłużej wielkiej płyty.

          Betonowy trampek uważa z pewnością, iż ma w sobie całe pokłady nierdzewnej, hartowanej stali odpornej na prawa fizyki/chemii. To umacniało to coś w przekonaniu, iż ŻADNA SIŁA nie jest w stanie wyrządzić mu krzywdy, a zwłaszcza usunąć z Owalnego Pokoju z niedostępnym dla innych (dla ratlerka zwłaszcza) fotelikiem/
          Ostatnie godziny wskazują jednak, iż doradcy - zapewne o setki w punktacji IQ przewyższający intelekt swego pracodawcy, przypomnieli schizofrenikowi, że prawa nauk ścisłych (poszerzone o matematykę stanowiącą kanwę zliczania głosów elekcyjnych) są NIENARUSZALNE I OBOWIĄZUJĄCE POWSZECHNIE wbrew oczekiwaniom (a raczej przekonaniu, bo przecież to autor propozycji by środkami dezynfekcyjnymi a więc jak najbardziej chemicznymi walić w SARS) świra.
          Nierdzewna stal pokrywa się powoleńku rdzą, woda paruje, a piach coraz głośniej chrzęści w tępym rozumku megalomana wywołując zgrzyty laryngologicznie i neurologicznie nie do uleczenia.
          trampek powoli zaczyna kumać, że z reelekcji nici, co oczywiście zwali na (wymagające oczywiście zmiany) przepisy stanowe (zakaz ponownego liczenia głosów) i państwowe (konieczność przestania liczenia głosów na początku procedury, gdy obecny prezydent zyskuje przewagę) i podobne bzdury, które mogą zrodzić się jedynie w głowie paranoika.

          Dziś trampek stwierdziło co następuje:

          Jeśli jednak wygra Biden, to ja... wystartuję do kolejnych wyborów prezydenckich.

          Przed Bidenem zatem olbrzymie wyzwanie. Musi pokonać pandemie, przywrócić siłę gospodarce a na arenie międzynarodowej odmrozić opinię o przywódcy mocarstwa, tak by żaden inny lider krajowy nie stukał się w czoło na stronie słysząc/widząc co ten kretyn wyrabia/wygaduje.

          Oczywiście to jedyna kadencja Bidena (zapowiedział to jasno). Dlatego niezmiernie ważnym zadaniem jest wykreowanie charyzmatycznego przywódcy mającego szanse wygranej z matołem wielbionym przez Ciemną Masę.
          Wielbłądzica?
          Kto wie, kto wie?
          Smacznie wygląda.
          Oby tylko równie kusząco pichciła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka