Dodaj do ulubionych

Katofaszystowskie muzgi

17.01.21, 09:45
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/139393914_254878279320817_8047088442121434847_o.jpg?_nc_cat=102&ccb=2&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=PO-fCyZ8uCYAX-G_70t&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=638cae20ec302e22aad7fa54f208da90&oe=602B6ADB

Brak szans na poprawę.
Ale typowe myślenie bezmuzgofca. Lewactwo, lewactwo, lewactwo. I łemigracyjne bezmuzgostfwo.
Obserwuj wątek
                        • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 10:18
                          Paweł Lęcki
                          W sytuacji, gdy rząd idzie na wojnę z przedsiębiorcami, ludzie umierają z różnych powodów w ramach pandemii, są coraz większe problemy ze szczepieniami, nikt nie ma pomysłu, jak ma wyglądać najbliższa przyszłość, trwa kryzys psychiatrii dziecięcej, pojawia się coraz więcej problemów natury psychologicznej nie tylko wśród ludzi młodych, nie wiadomo, jak przywrócić edukację zdalną, a Jadwiga Emilewicz jeździ na nartach, wychodzi Jarosław Kaczyński i ogłasza, że zło atakuje nasz kraj, nasz naród i instytucję, która jest centrum naszej tożsamości, czyli kościół katolicki.
                          Przemawia wewnątrz kościoła, na mszy w intencji jego zmarłej matki, a wszystko transmituje Telewizja Polska.
                          Jarosław Kaczyński widzi jakichś wrogów i twierdzi, że tam na zewnątrz stoją ci, którzy walczą w najgorszej sprawie i chcą go zniszczyć, ten kościół w sensie.
                          Diagnozuje też tego wroga i snuje pogadankę na temat afery Amber Gold, która jego zadaniem doskonale pokazuje, na czym polegał mechanizm rządzenia Polską w ciągu dziesięcioleci i wyraża nadzieję, że walka o to, aby ten czas wrócił, nigdy nie się nie spełni i będzie tak, jak być powinno.
                          A jak być powinno? Być może tak, jak w przypadku Jacka Sasina, Łukasza Szumowskiego, Ryszarda Czarneckiego, Jadwigi Emilewicz i tego radnego Prawa i Sprawiedliwości z Ostrowca Świętokrzyskiego, który kopnął policjanta w twarz. Zresztą wszystkie naruszenia prawa i sprawiedliwości przez Prawo i Sprawiedliwość można wymieniać bez końca. Gdy struktury partyjne Prawa i Sprawiedliwości w Wałbrzychu powiedziały, jak bardzo zakłamane jest Prawo i Sprawiedliwość, to Jarosław Kaczyński rozwiązał struktury i problem zniknął.
                          Każdy ma prawo do szaleństwa na własny użytek. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest to szaleństwo publiczne i obowiązkowe. Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że kiedyś było cudownie, nikt nie kwestionuje, że państwo nie zadziałało sprawnie w przypadku Amber Gold. Jednocześnie, gdy udaje się, że teraz jest zupełnie inaczej, najzwyczajniej w świecie oszukuje się samego siebie. Na dodatek ten rodzaj społecznego oszustwa stał się dla części społeczeństwa prawdą objawioną. To wyjątkowe symptomatyczne, że Jarosław Kaczyński snuje swoje baśnie i legendy w kościele. Nadal dla części Polaków jest to wyrocznia.
                          Jednocześnie jest to wyrocznia, której znaczenie systematycznie spada, na co wskazują sondaże. Małżeństwo państwa polskiego i kościoła katolickiego rwie się i rozpada na naszych oczach. Stąd te rozpaczliwe próby ratowania czegoś, co jest nie do uratowania.
                          W jakiś sposób Jarosław Kaczyński ma rację. Zło rzeczywiście atakuje nasz kraj i naród. Jest to jednak zło obojętności, braku kompetencji, malejącej empatii, przyzwolenia na łamanie prawa, walki nie z tym, co potrzeba, a za to z urojonymi genderami i neomarksizmem, nienawiści wobec grup społecznych, agresji w życiu publicznym i prywatnym.
                          Niestety, ale wizja Jarosława Kaczyńskiego jest prostsza i daje poczucie pozornego bezpieczeństwa. Gdy widzi się wrogów urojonych, łatwiej jest odwracać wzrok od realnych. Na dodatek, żeby coś zmienić w przypadku prawdziwych problemów, to trzeba się napracować. Walczyć z wrogiem, którego nie ma, można w nieskończoność i nawet odnosić na tym polu urojone zwycięstwa.
                            • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 10:23
                              Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa pokłócili się ostatnio o pieniądze i to do tego stopnia, że zaczęła się tam dintojra - sami nawet o tym publicznie bez ogródek mówią. Trudno o większy upadek. Ale czego można było się spodziewać po ludziach, którzy zgodzili się kandydować do neo-KRS na zasadach stworzonych przez PiS – można by retorycznie pytać. Mieli pełną świadomość, że zostaną tam wybrani tylko tacy, którzy dają politykom partii rządzącej pełną gwarancję pełnej od nich zależności. Sędziowie wybierani do KRS przez sędziów – tak jak to było dawniej - byli ich przedstawicielami, bo byli przez nich legitymizowani i na pewno, będąc zależnymi od swoich wyborców, byli niezależni do polityków. Sędziowie wybrani przez polityków siłą rzeczy muszą być od nich uzależnieni. Od kogo byłby uzależniony zarząd związku dziennikarzy, gdyby wybierany był nie przez dziennikarzy, ale przez Sejm? Doskonałym dowodem na obecną ustrojowa paranoję jest kandydowanie posła Mularczyka na wiceprzewodniczącego KRS. Z mocy obecnej ustawy przewodniczącą KRS jest I Prezes Sądu Najwyższego. Gdyby nie to, poseł Mularczyk pewnie już dawno kandydowałby na przewodniczącego. Nie jestem w stanie pojąć jak na takie bezczelne draństwa godzą się tzw. przyzwoici, milczący sędziowie. Przecież w ten sposób każdego dnia tną uparcie gałąź, na której siedzą. Cóż za brak wyobraźni. Nie jestem w stanie pojąć jak prawnik, a nawet profesor prawa, bo i tacy się znaleźli, może utrzymywać, że ten model wyboru członków KRS jest zgodny z konstytucją. No chyba, że jest się kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich z ramienia partii rządzącej.

                              Prof. Stępień.

                              Biedny Panie Psorze! Ci sędziwie oglądają pasjami tv republika i studiują dzieła współczesnego engelsa.
                                • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 10:40
                                  NIE ODWRACAJ KOTA OGONEM
                                  Jarosław Kaczyński jak każdy klasyczny populista opisuje rzeczywistość tak jak chciałby ją widzieć, a nie tak jak ona wygląda. Od pięciu lat jest szefem zorganizowanej, politycznej grupy, która konsekwentnie łamie prawa i dobre obyczaje, obowiązujące przed 2015 r. w Rzeczypospolitej (zob. Czarna Księga 5 lat rządów PiS: file:///D:/Polityka/Raporty/Czarna%20Ksi%C4%99ga_5%20lat%20rz%C4%85d%C3%B3w%20PiS.pdf), dokonując pełzającego zamachu stany na nasze konstytucyjne wartości. Konsekwentnie stygmatyzuje wiele grup społecznych, które nie są w jego autorytarnej drużynie, dla której najważniejszym celem jest utrzymanie się przy władzy dla własnych profitów lub z obawy przed skutkami prawnymi jej utraty.
                                  Przemowa polityczna w kościele z okazji rocznicy śmierci Matki jest tylko małą egzemplifikacją jego lekceważącego stosunku do prawa, podobnie jak wcześniejsza wizyta na cmentarzu w okresie, wprowadzenia przez rząd zakazów, związanych z pandemią.
                                  Natomiast jako Wicepremier ds. Bezpieczeństwa, w tym zdrowotnego obywateli, jest w zasadzie zupełnie bezradny i nieobecny, zamiast być liderem przygotowania i wdrożenia całościowej strategii walki z tą plagą zdrowotną. Jego receptą na współczesne problemy Polek i Polaków jest tradycyjna już w jego ustach dyskredytacja inaczej myślących. W tym kontekście bliski jest mi szczególnie cytat naszej wybitnej pisarki Olgi Tokarczuk z Jej ostatniej książki, Czuły narrator: „Świat wokół nas stał się zbyt złożony, i to w różnych wymiarach równocześnie. Spontaniczną, odruchową odpowiedzią na ten stan rzeczy jest reakcja tradycjonalistów i konserwatystów, którzy traktują ten wzrost złożoności jako chorobę, jako zaburzenie. Jako lekarstwo aplikują nam nostalgię, powrót do przeszłości i kurczowo trzymają się tradycji. Skoro świat stał się zbyt skomplikowany, to trzeba go uprościć. Skoro nie radzimy sobie z rzeczywistością, to tym gorzej dla niej”.
                                  Panie Wicepremierze Jarosławie Kaczyński, z wielkim smutkiem konstatuję, że Pan sobie zupełnie nie radzi ze współczesnymi problemami Polski, a zrzucanie winy na opozycję obywatelską lub polityczną, w tym kobiety, jest zwyczajnym ODWRACANIEM KOTA OGONEM, czyli swoistą zasłoną dymną wobec własnej nieudolności, połączonej z przemożną chęcią sprawowania władzy nawet wtedy, kiedy nie życzy sobie tego znakomita większość naszego narodu. CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.

                                  Z netu

                                  Ty źydolewacki chamie!
                                    • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 10:44
                                      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/139259070_1837968069712045_6999627050203385249_o.jpg?_nc_cat=110&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=-1T5v1eBW_AAX-oC8me&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=44a87b61919498cd0ddcd86bd3eb5f59&oe=6027F20F

                                      Koronkowe majtki na twarzy... ta pani od dawna ma problem z twarzą. Ale żeby tak oficjalnie się przyznać, że nie odróżnia jej od zadniej części ciała? No, brawo za odwagę i prawdomówność.

                                      Komentarz z netu.

                                      A swoją drogą to coś winno chyba nosić barchany!
                                          • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 11:27
                                            MISTRZOWIE NISZCZENIA I ICH POGROMCY
                                            (Masters of Destruction and Their Conquerers)
                                            Przyjaciele PiSu (Friends of PiS):
                                            Donald TRUMP, Viktor Orbán, AfD, FN, Zenek Martyniuk, ambony, dewotki, frustraci, grafomani, kanciarze, kibole, lenie, menele, mohery, nieuki, nieroby, spiskowcy, trolle, zaścianki, TVP, etc.
                                            Wrogowie PiSu (Enemies of PiS):
                                            Joe BIDEN, Angela Merkel, EU, EPL, Olga Tokarczuk, adwokaci, aktorzy, bankowcy, dyplomaci, generałowie, kobiety, lekarze, młodzi, nauczyciele, obyci, pisarze, sędziowie, samorządowcy, TVN, etc.

                                            Z netu
                                              • wscieklyuklad Re: Katofaszystowskie muzgi 17.01.21, 11:31
                                                Zło atakuje Kaczyńskiego — skarży się on w politycznym wystąpieniu spod ołtarza kościoła w Starachowicach.
                                                Szczucie z kościoła to specjalność Kaczyńskiego, bo walkę Polaków z PiS-em chce uczynić tożsamą z walką z kościołem, narodem i polskością.
                                                Ze zdumieniem odnotowuję, że ten układ podoba się też biskupim miłośnikom tej władzy, bo otrzymują za to miliony złotych nigdzie nierozliczanych środków publicznych.
                                                Zło atakuje, powtarzał Kaczyński wielokrotnie i tu się z nim zgadzam.
                                                Zło, czyli Kaczyński atakuje.
                                                Zło, czyli PiS atakuje.
                                                Zło, czyli antykatoliccy biskupi-mitomani atakują i narzucają Polakom swoje fobie, podziały, nienawiść, izolację międzynarodową i barbarzyństwo.
                                                Zło, czyli mafijny reżim „rasy panów” i wypaczeń religijnych.
                                                Zło atakuje z kościoła. Zło bezkarne, przestępcze, schowane za rodzinną tragedią, przekute propagandowo w ludzkie współczucie i siłę zemsty, patologii i prawa do oskarżania.
                                                Zło to Kaczyński, bałaganiarz, flejtuch, bolszewicki wytwór cwaniaka, którego psychopatyczny charakter pozwala odwracać znaczenie pojęć, a umiłowanie kłamstwa pozwala mu żyć w alternatywnych świecie poszukiwania prawdy, „wyspy wolności”, gdzie „czarne jest białe”.
                                                Po raz kolejny prywatne, rodzinne emocje Jarosława Kaczyńskiego związane tym razem z matką, stają się politycznym oskarżeniem Polaków, wzbudzając zdumienie i sprzeciw wobec wylewanego jadu narodowego wydobywanego z moralnego dna.
                                                A wszystko to wylewa się z kościoła, który korzysta ze średniowiecznej zasłony prawnej swoich niecnych czynów za obrazą uczuć religijnych przez wszelkich krytyków ich postępowania. Kościoła, niby zaskoczonego protestami kobiet, bo zajmują się brudną polityką represji i wspierającego upadek moralny polityków PiS-u i swoich biskupów nienawiści.
                                                Mam dla wszystkich ważną wiadomość. Kaczyński to nie Polska, to nie naród, a tym bardziej nie Kościół katolicki. To zwykły cynik, za którym schowali się inni wielcy tego wschodniego świata.
                                                Jestem przekonany, że zdecydowanie normalniej wyglądałaby Polska bez PiS-lidera Kaczyńskiego i Kościół bez tego fałszywego proroka.
                                                Adam Mazguła

                                                Brak ciągłości między muzgowiem a ryjem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka