23.01.21, 11:27
Szanowni, rzadko mam czas zajrzeć na Podwórko, bo dzieje się bardzo wiele. Nasz Ruch Obywatele RP, głównie znany z „siadania na ulicy”, zajmuje się też innymi rzeczami, takimi mniej medialnymi, ale według nas, potrzebnymi. Uważamy, że cel osiąga się różnymi drogami. Samo demonstrowanie spacerując ulicami jest niewystarczające. Staramy się wykorzystać każdy pomysł, by upomnieć się o swoje prawa, żeby zwłaszcza Ziobro wiedział, że nas nie wystraszy.
Zależy nam na tym, by Polska była krajem stabilnym i bezpiecznym dla każdego niezależnie od pochodzenia, orientacji czy wyznania, bo każdy człowiek ma prawo do szczęścia i radości z życia. Do realizacji swoich marzeń.
Z każdym rokiem działalności nabieramy doświadczenia, staramy się nie powielać swoich błędów, wyciągać wnioski z konstruktywnej krytyki. Zdajemy też sobie sprawę, że to, co zniszczył bezprawnymi rządami PiS, zmienić będzie mógł tylko nowy Rząd i nowy Parlament. Czas ucieka, większość ludzi zajmują sprawy bieżące, zwłaszcza demonstracje kobiet. Są one potrzebne, ale nie oszukujmy się, PiS nie ulegnie i nie spełni żadnego postulatu strajkujących. Opozycja działa zachowawczo, zależy jej głównie na słupkach sondażowych. Nadchodzi czas by to zmienić.
Do najbliższych wyborów parlamentarnych pozostało najwyżej niecałe trzy lata, a być może mniej. Już chyba doskonale wiemy, że nie będą to zwyczajne wybory. Niewykluczone, że będziemy musieli dużo wysiłku włożyć, aby one się w ogóle odbyły na cywilizowanych, demokratycznych warunkach.
Dlatego chcemy o nich myśleć o rozmawiać już od dziś. By nie obudzić się znowu miesiąc przed, kiedy rozdane zostaną już wszystkie karty i wszystkie decyzje zapadną w zaciszu partyjnych gabinetów. By znowu nie usłyszeć, że jest „za późno” na wizje Polski przyszłości, programy, strategie wyborcze i nawet drobne korekty, by nie być zmuszanymi do głosowania w rzeczywistości „jaka jest”, by nie czytać, że zmienić się już niczego nie da i nie da się nawet naprawdę wybrać – by znowu w strachu nie popierać „naszych”, robiąc wszystko i wszystko akceptując byle tylko uniknąć zwycięstwa „tamtych”.

Celowi temu ma służyć projekt „150 pytań” rozpoczynany właśnie przez Obywateli RP na łamach Obywatele.News. Do udziału zapraszamy wszystkich, którym przyszłość polskiej demokracji nie jest obojętna.

Pod poniższym linkiem znajdziecie szczegółowo opisane cele naszej inicjatywy.

obywatele.news/150-pytan-na-150-tygodni/
obywatele.news/ile-list-obywatele-rp-prosza-o-stanowisko/
Serię pytań rozpoczynamy od pytania podstawowego – ile list wyborczych powinno pojawić się po stronie demokratycznej.

Kilka odpowiedzi na to pytanie opublikowaliśmy na naszej stronie obywatele.news

Ale zależy nam na jak najszerszej, pogłębionej, rzetelnej debacie.
I dzisiaj o godzinie 17:00 na to pytanie będziemy rozmawiali z ludźmi spoza nauki i polityki, zwykłymi wyborcami na ZOOM.
Jeśli ktoś z Was chciałby uczestniczyć w rozmowie na temat pierwszego pytania, zapraszam. Zdecydowanych proszę o kontakt na adres - obywatele.news.150pytan@gmail.com
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Co dalej? 23.01.21, 14:31
      Mireczko tomwielce szczytne założenia. Ale mafia nie ma wyboru i z pewnością sfałszuje wszystkie kolejne wybory. Dopiero Polexit otworzy matolectwo ślepia. Tyle, źe wtedy będziemy juź urządzeni w czarnym, mafijnym dupsku.
      • llmirka Re: Co dalej? 23.01.21, 16:26
        I właśnie po to, by nie doszło do Polexitu musimy , my wyborcy, wziąć sprawy w swoje ręce. Myślę, że fałszowanie wyborów nie jest proste, kiedy patrzy się bardzo uważnie na ręce, a to też zależy tylko od nas.
        • 1zorro-bis Re: Co dalej? 24.01.21, 08:52
          Limirko.....wybacz ale te wszystkie Wasze dzialania sa jak widac do tej pory - bez najmniejszego znaczenia. Aby.....te PISuarowa bande pogonic na 4 wiatry i aby wrocila do Polski normalnosc sa TYLKO dw sposoby: TOTALNA rewolucja bez ogladaniua sie na ofiary ( tak jak to zrobili Niemcy w DDR w 1989 roku ) - w co ja osobiscie juz NIW WIERZE, bo narod zrobil sie otepialy, wygodny, gnusny i przekupny. To juz nie ci sami Polacy z rokun 1980 i 1981! Druga mozliwosc - i chyba jedyna, to zdobycie wiekszosci parlamentarnej w Sejmie - czyli przeciagniecie kilku-kilkunastu poslow z PISuaru na strone opozycji obiecujac im nawet "zlote gory" w nowym systemie. Takie cos mialo juz raz miejsce gdy rozpadla sie koalicja PISuaru z LPRem i Samoobrona. Innej mozliwosci NIE MA!!!! A liczyc na wybory? To tak jakby swinia w rzezni liczyla na to ze ja ulaskawia i wypuszcza....smirk
            • wscieklyuklad Re: Co dalej? 24.01.21, 11:42
              I to dalej!

              W Kielcach niszczą tęczowe ławki
              TVN24 | Polska
              23 stycznia 2021, 8:27
              Autor:
              Łukasz Wieczorek
              Źródło:TVN24

              Oto co te świry zrobiły z miłującego wolność i tolerancyjnego kraju.

              A przyszłe wybory?

              350 tys sfałszowanych głosów w DPSach bez żadnych konsekwencji. Sfałszowane wybory przeszły bez echa. Po trzech kolejnych latach demolki demokracji żadne pokojowe protesty nic już nie dadzą. A zdurniały społeczeństwo koncentruje się teraz na walce z żydolewactwem i LGBT.
              Dopiero polexit moźe doprowadzić do likwidacji mafii.
          • llmirka Re: Co dalej? 24.01.21, 17:26
            1zorro-bis napisał(a):

            Limirko.....wybacz ale te wszystkie Wasze dzialania sa jak widac do tej pory - bez najmniejszego znaczenia. Aby.....te PISuarowa bande pogonic na 4 wiatry i aby wrocila do Polski normalnosc sa TYLKO dw sposoby: TOTALNA rewolucja bez ogladaniua sie na ofiary

            NIE, nie zgadzam się na użycie siły! Jeszcze nie teraz

            Rewolucja jest ostatecznością, trzeba wykorzystać wszystkie możliwe środki by uniknąć krwawych ofiar. Metoda, która obraliśmy jest długa, wymaga cierpliwości i konsekwencji w działaniu. Nasze drobne sukcesy są niemedialne, zatem nie zauważalne. Naszymi działaniami doprowadziliśmy do tego, że rząd zaczął się bać i wyciągną przeciw nam najcięższe działa, takie jak ustawodawstwo. Nie ulegliśmy zastraszaniu, zatem zmienił ustawę o zgromadzeniach. Nasze nieustające nieprzyjmowanie i skuteczne zaskarżanie mandatów, doprowadziło Ziobro do furii.. Kamiński publiczne groził każdemu, kto nazwie go przestępcą, że go pozwie do Sądu. Zrobiliśmy to, a nawet napisaliśmy i wysłaliśmy do prokuratury samooskarżenia. Prokuratorzy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa, tak jak i w samooskarżeniach znieważania Dudy. Orzekli, że mamy prawo wyrażać swoją ocenę, krytykę osób publicznych zwłaszcza sprawujących władzę. Prokuratorzy, którzy umarzali niekonstytucyjne oskarżenia, są szykanowani, ustawa mandatowa czeka na „zatwierdzenie”. Te ustawowe zmiany, są wielkim błędem zrodzonym z bezsilności rządu. Nie tylko godzą w przeciętnego, niekoniecznie protestującego obywatela, ale też są niekonstytucyjne. Gdyby opozycja parlamentarna miała jaja i nie bała się przejęcia rządu, dawno by to zrobiła. Sejm ma ku temu narzędzia. Ale skoro tego nie robi, obywatele sami muszą się upomnieć o swoje niezbywalne prawo, prawo do godności i sprawiedliwości. Naszym obowiązkiem jest obnażanie bezprawnych poczynań władzy. Dzięki naszemu wsparciu, o czym kilkakrotnie mówiła, pani Prezes SN nie uległa pisowskiemu „życzeniu” i nie skróciła swojej kadencji. Tym samym pokrzyżowała szyki w przejmowaniu sądownictwa. Działamy zgodnie z naszą deklaracją – przeciwstawiamy się złemu, godzącemu w dobro społeczne prawu, poddając się karze. Karze, której Sądy nam nie zasądzają, bo w Sądzie wygrywamy niemalże wszystkie sprawy. Muszą się bardzo bać, bo zaczynają nas zamykać. Zamykają za niezapłacone mandaty za 2018 rok. Mamy ich wiele, nie wszystkie do nas dotarły, nie od wszystkich zdążyliśmy się odwołać. Np. za Hajnówkę 2017 i 2018 nie mam nic, a odmówiłam przyjęcia mandatu tak, jak i 2019 i 2020. Za dwa ostatnie lata sprawy trafiły do Sądu, jedna już się skończyła uniewinnieniem, a druga jeszcze się toczy. Zatem czekam z niecierpliwością, kiedy upomną się o zapłacenie mandatów, których nie zapłacę, bo nie czuję się winna, a zapłacenie uważam za przyznanie się do winy. Oni widzą, że nic nas nie powstrzyma, że się nie boimy i popełniają błędy, z których się nie podniosą. Naszym małym sukcesem jest to, że się zapętlają, że drą się między sobą. Bardziej rozgarniętym posłom PiSu otwierają się oczy. Za chwilę wszystko będzie zależeć od wyborów, od tego, jak je przeprowadzimy. Czy kampania będzie merytoryczna, czy będą znowu tylko sobie dowalać. Czy opozycja się zmobilizuje i znajdzie kompromisowy program naprawy państwa, czy rozdrobni się na partyjki i walkowerem odda rządy PiSowi. I właśnie to, staramy się pokazać w programie „150 pytań” Chcemy do tych wyborów się dobrze przygotować. Chcemy by wyborcy byli świadomi swojego wyboru, by nie musieli głosować na lepsze zło. Chcemy by wyborca miał prawo w trakcie kadencji, egzekwować od swojego kandydata obietnicy wyborczej. Ale, żeby tak było, musimy znać nie tylko program, ale też finansowanie tego programu. Dlatego są potrzebne debaty publiczne już teraz, by nie obudzić się z ręką w nocniku, by partie nie dogadywały się za plecami wyborców.
            • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:34
              Towarzysze szmaciacy-ciemniacy oskarżają, sadzają, działają, wykorzystując fakt że nawet pozory trójpodziału władzy nie istnieją. Że powrócił system nakazowo-zakazowo-rozdzielczy. A naród już (niczym znana żaba z porzekadła, cicho-skryto i powoli) ugotowany i oswojony, urządzony, wprawiony w przetrwaniu. Zawsze byli ci, którzy milcząc i przystosowując się przetrwali wszystko (często nawet zyskując i dorabiając się u boku towarzyszy nie bacząc na podłość), i ci - garstka - którzy padali niczym kamienie na szańcach.
              Co będzie w przyszłości? Może być już tylko gorzej i na długo, bo jednego pokolenia nie starczy na naprawienie tego, co towarzysze szmaciacy u żłobu - społem ze współpracującym za wyjątkową obfitość kasy Krk - spieprzyli.
              Zawstydza Białoruś, nawet Rosja, gdzie rozlewa się szeroko bunt przeciw dyktatorkom, kacykom.

              Link, aby uświadomić i aby list nie zginął w czeluściach internetu, i aby nie zamknął się.

              wyborcza.pl/7,162657,26717626,25-stycznia-2021-o-godz-10-00-rano-ide-siedziec-w-zakladzie.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy

              "...Autor jest współzałożycielem i jednym z liderów ruchu Obywatele RP. Pełni też funkcję prezesa zarządu Fundacji Wolni Obywatele RP

              Zawiadamiam, że 25 stycznia 2021 o godz. 10.00 rano idę siedzieć w Zakładzie Karnym w Siedlcach. Na dwa dni, więc to nic wielkiego i wielkich słów z tej okazji nie będzie. Ponieważ tę zastępczą karę aresztu świadomie wymusiłem, odmawiając poddania się kolejno karze grzywny i prac społecznie użytecznych, uważam za potrzebne wyjaśnienie powodów, okoliczności i celu protestu, który w ten sposób podejmuję.

              To opór przeciw praktykom policyjnego państwa. Niech będzie jasne, że efektem groteskowych działań policyjnego aparatu przymusu jest pozbawienie obywateli wolności w najbardziej dosłownym znaczeniu.
              • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:38
                Kilka dni temu areszt śledczy w Białołęce opuścił Tadeusz Jakrzewski – skazany w wyroku nakazowym, odmówił zapłacenia grzywny. Nie wiedział nawet dobrze, za co dokładnie siedział.

                W moim przypadku chodzi o wyrok orzeczony w konsekwencji udziału w jednym ze zgromadzeń publicznych. Skierowany przez policję wniosek o ukaranie – w konsekwencji odmowy przyjęcia mandatu – spowodował orzeczenie wydane bez rozprawy w uproszczonym tzw. nakazowym trybie. Nie złożyłem na nie sprzeciwu. Postanowiłem nie składać sprzeciwów, uznając nakazowe wyroki w tych okolicznościach za skandal. Nie reagowałem następnie na wezwania do zapłaty grzywny, a kiedy postanowiono zamienić mi ją na ograniczenie wolności z obowiązkiem wykonania prac społecznych, odmówiłem także tego. Tak będę postępował w każdym takim przypadku.

                Sprzeciwiam się w ten sposób prawomocnemu orzeczeniu sądu, ponieważ zapadło ono w patologicznym systemie, będącym w istocie przedłużeniem policyjnego systemu represji.

                Sama zaś sprawa jest po barejowsku śmieszna. Skazano mnie nie za udział w demonstracji, ale za przejście jezdni w miejscu niedozwolonym, kiedy z demonstracji wracałem. Zarzut – absurdalny na poziomie faktów, skoro wszystkie oznaczone przejścia w promieniu kilkuset metrów ode mnie były w tym czasie zablokowane przez policję – był wyłącznie represją. Skazano mnie także z art. 65.2 kw za próbę wprowadzenia w błąd lub odmowę podania danych osobowych – to z kolei dlatego, że konsekwentnie odmawiałem okazania dowodu osobistego, dopóki żądający go ode mnie policjant nie przedstawił się prawidłowo i nie podał faktycznego powodu własnej interwencji, co w protokole opisano jako zachowanie „aroganckie i lekceważące”. Moje – nie policjanta. Urodzonego zresztą – jak czytam w aktach – nieco ponad miesiąc od mojego ostatniego zwolnienia z aresztu w czasach PRL i tych czasów niepamiętającego, co czyni go niezdolnym do rozpoznania własnego podobieństwa do ówczesnych milicjantów i ich zachowań rodem z filmów Stanisława Barei.
                • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:40
                  Tryb nakazowy jest naruszeniem prawa do procesu przed sądem, na co w maju 2020 wskazywał Rzecznik Praw Obywatelskich, który zresztą wniósł kilka nadzwyczajnych kasacji od wyroków zapadłych prawomocnie w sprawach o wykroczenia. Wiele państw demokratycznych stosuje podobnie uproszczone procedury w sprawach drobnych i oczywistych co do faktów oraz okoliczności. W Polsce jednakże ów bezprocesowy tryb nakazowy stosuje się niemal bez wyjątków, kiedy obwiniony nie przyjmuje nałożonego nań mandatu karnego. Sąd w takim postępowaniu wydaje orzeczenie wyłącznie na podstawie oskarżenia policji. Obwinionemu przysługuje prawo sprzeciwu, jednakże krótki termin siedmiu dni na jego złożenie bywa często przyczyną uprawomocnienia tych orzeczeń. Ktoś, kto – jak ja – bywa przez policję w ten sposób oskarżany czasem po kilka razy w tygodniu, może mieć pewność, że wielu takich sprzeciwów nie złoży, nie zdoławszy na przykład odebrać zawiadomień, które sąd uznaje za prawidłowo doręczone. Zwraca uwagę fakt, że sprzeciw wobec policyjnego oskarżenia został w rzeczywistości we wszystkich takich przypadkach wyrażony odmową przyjęcia mandatu. Żadna z tych spraw nie jest więc ani oczywista, ani bezsporna. Przeciwnie – wszystkie stanowią przedmiot sporu, który powinien być rozstrzygany z poszanowaniem praw stron w procesie sądowym. W mojej sprawie w protokole z przesłuchania sąd mógł przeczytać, że odmawiam składania wyjaśnień policji i że chcę je złożyć właśnie przed sądem. To moje prawo – gwarantowane konstytucyjnie – zostało zignorowane. W rzeczywistości łamie je cała praktyka postępowania nakazowego. Przeciw temu protestuję.

                  Tu nie ma spraw drobnych i pozbawionych znaczenia. Wszystkie one umacniają praktyki policyjnego państwa. Trzeba protestować w każdym takim przypadku, zanim ten proces nabierze impetu, który powstrzymać będzie naprawdę trudno.
                  • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:45
                    Warto przy tym odnotować, że w zdarzają się w Polsce postępowania nakazowe nie tylko w sprawach o wykroczenia, ale również w sprawach karnych. W sytuacji zaś, w której policja działa przeciw obywatelskim wolnościom, orzekające w trybie nakazowym sądy stają się narzędziem policyjnego systemu represji. Jak kolegia orzekające w czasach PRL.

                    W mojej własnej praktyce oraz w doświadczeniach Obywateli RP rozprawy toczące się w tych samych sprawach przynoszą niemal bez wyjątków orzeczenia uniewinniające. Tak było również w tej sprawie – zatrzymani wraz ze mną uczestnicy zdarzenia złożyli sprzeciwy i zostali uniewinnieni w procesie.

                    Swoim aresztem chcę zaapelować do sędziów. Również tych odważnie orzekających w naszych sprawach wprost z konstytucji i ponoszących z tego powodu konsekwencje nieporównywalnie cięższe niż my – bo niestety również tym skądinąd godnym podziwu sędziom zdarza się orzekać w trybie nakazowym. Konsekwencją mogą być, bywają i z pewnością w coraz większym stopniu będą przypadki pozbawienia wolności ludzi broniących praw podstawowych. Oraz innych, których policyjny system skrzywdzi bez politycznego kontekstu. Również bez procesu i bez możliwości obrony.

                    Proszę sędziów o refleksję. Idę siedzieć, patrzcie. Wiecie, że jestem niewinny. Wiecie, że nie miałem procesu. Wyrok jednak zapadł i jest prawomocny.
                    • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:48
                      Policjantom oświadczam, że odtąd każda ich interwencja przeciw mnie skończy się aresztem. Niech nikomu z was, panie i panowie, nie wydaje się, że wasze bezprawne działania pozostaną bez konsekwencji i będą bezkarne. Macie swoje obowiązki, ja mam swoje. Moim obowiązkiem jest nieposłuszeństwo wobec waszego bezprawia. Wynika ono z zasad, które wyznaję. Wasz obowiązek zapisano natomiast wprost w ustawie i od waszych poglądów on nie zależy. Rozkaz niczego tu nie usprawiedliwia. Macie ustawowy obowiązek mu się sprzeciwić.

                      Apeluję do współobywateli o podejmowanie oporu – każdy według własnych możliwości.

                      Decyzja o areszcie jest dla większości z nas niemożliwa, a w wielu przypadkach nie powinno się jej podejmować – wiem o tym dobrze. Wszyscy powinniśmy jednak wiedzieć, że uległość wobec aparatu represji umacnia go. Każdy z nas staje wobec takich sytuacji osobiście. To nie abstrakcja, która dotyczy innych i którą znamy wyłącznie z mediów. Stawką są ważne zasady. Nasze własne zasady i cena, którą płacimy osobiście. ..."

                      wyborcza.pl/7,162657,26717626,25-stycznia-2021-o-godz-10-00-rano-ide-siedziec-w-zakladzie.html
                      • 1agfa Re: Co dalej? 25.01.21, 15:55
                        Ciekawe, kiedy do społeczeństwa dotrze, że obecne praktyki państwa nakazowo-zakazowo-rozdzielczego, żywcem przeniesione z praktyk PRL (system sprawdzał się dla "układu trzymającego władzę" przez dłuugie dziesięciolecia, zatem został zaadoptowany), uderzy w każdego zwyczajnego obywatela. W każdej sprawie, jaka tylko spodoba się waadzy układu szmaciaków-ciemniaków.
                        A Rzecznika Praw Obywatelskich nie będzie, lub będzie rządowy. Wszak rząd któremu przewodzi partia wie lepiej, co jest dobre dla obywateli.
                        Jak to było? "...Partia przewodzi, rząd rządzi...."
                          • wscieklyuklad Re: Co dalej? 25.01.21, 17:53
                            Artykuł przywołany przez Agfę jest właściwie najdokładniejszym podsumowaniem czarnodupstwa w jakim utkwiliśmy bezpowrotnie a w którym rzesze się zadomowiły smród utożsamiając z róż wonią.

                            To przecież wypowiedź Twojego lidera Mirko!
                            Jednostki - niestety nie na miarę rosyjskiego Nawalnego.

                            Tamtejsze ulice - nie bacząc na siarczyste mrozy - zaległy tysiące demonstrantów - filmików w necie tyczących tych wydarzeń są setki, a ich finał identyczny jak w KAŻDYM KRAJU RZĄDZONYM PRZEZ PARANOIKÓW i ich mafię - z Wolską więc włącznie.

                            Wczoraj w necie pojawił się film prezentujący ociekające złotem pałace Dablju Dablju Putina - sedesy, meble, kilka łazienek w stylach narodowych, sięgające kilku pięter wgłąb rassisjkoj ziemli schrony.
                            Dostęp do wodza mają jedynie ci, którzy przebyli pomyślnie... dwutygodniową kwarantannę. Życie tego bydła jest bezcenne o czym mże świadczyć szpaler 82 suk wzdłuż slumsu zbafffffcccccaaajjjeeeeewa.

                            Demontaż struktur państwa zaszedł już niezmiernie daleko MIMO a może WSKUTEK masowych protestów. Bydło nie ma ŻADNYCH ZASAD MORALNYCH i w każdej nawet najdrobniejszej sprawie kieruje się swym mafijnym kodeksem - śmiało można stwierdzić, iż mamy do czynienia z nowym na skale świata państwem mafijnym - NIKT z wyznawców/działaczy nie podlega karze, stopień cynizmu, chamstwa i bezwzględności jest w skali Kosmosu NIEDOŚCIGNIONY.
                            Owszem, Paweł może iść do więzienia dziesiątki razy na okres zmienny - czy to w ramach skazania a priori w oparciu o wyrok złamanego moralnie sędziego, czy też w efekcie świadomego wyboru "skazańca", który sam decyduje o rodzaju "pokuty"
                            Bydło nami dowodzące dysponuje niewyczerpalnymi pokładami sadyzmu tak własnego, jaki i narzuconego podległym mafii strukturom - czerpią więc ze znęcania się nad przeciwnikami orgazmiczną rozkosz - im większy sprawia ból, im bardziej będzie się protestować (pokojowo) przeciw tym zwyrodnialcom, tym większą i trwalszą będą mieć erekcję "intelektualną", gdyż ich skrajnie podnieca wyrządzane zło i miotanie się bezsilnie protestujących.
                            Zobaczymy jak długo jeszcze będzie trwała zwłoka w opublikowaniu wypierdu przygłupskiej i onej przydupasów w sprawie zakazu aborcji z powodu nieodwracalnego uszkodzenia płodu - skala protestów nieco zaskoczyła bydlaka z Zoliborza, ale to gówno nigdy nie ustępuje i prędzej, czy później publikację nakaże.


                            Dziś na ekranie ubrany niemal we włosiennicę Putin zaprzeczył, jakoby posiadłość z filmu Nawalnego była jego własnością - a przecież z dokumentu wiemy, iż aby ukryć dane właściciela stworzono wiele "słupów", którym ja "przypisano".
                            Nasz świr robi przekręty znacznie dyskretniej i gdyby nie cynizm i chciwość, pewnie nie wiedzielibyśmy ani o planie "dwóch wież/Srebrnej" ani o planach przejęcia TVN-u, i dziesiątkach machlojek.

                            Trzeba pamietać, iż mechanizm przejęcia władzy bez pozbawionych elementarnych norm moralnych psychopatów jest na całym świecie identyczny.
                            Przecież trampek też budowało swą "potęgę" na hasłach IDENTYCZNYCH jak nasz świr/ Nacjonalizm, rasizm, walka z żydolewactwem - znamy te hasełka od całych lat.
                            Jaka jest różnica? Ano tak, iż w Ameryce stanowiska (nawet z nominacji kretyna) obsadzili ludzie, dla których demokratyczne zasady państwa prawa są świętością - sam trampek wyraziło zdumienie, iż nominowani przez niego sędziowie OŚMIELILI się oddalić jego pomówienia o sfaszowanie wyborów - dla tego kretyna weto Sądu Najwyższego było JEDYNĄ OPCJĄ - taka narracja trwale zniekształca mentalność podatnego na takie hasełka identycznego kretyna o czym jakże dobitnie świadczą dziesiątki postów na np. najbardziej niszowym forum portalu GW, gdzie spekulowano jakimi środkami trampek odzyska swą patologiczną skrajnie władzę na drugą kadencję.
                            Pisizm/"juntyzm" w ogóle bazuje na prymitywnych odczuciach adresata nośnych hasełek, których tenże nie rozumie, gdyż ma ograniczone zdolności logicznej analizy/krytycyzmu a walka z żydolewactwem jest sztandarowym hasełkiem, tyle, że ŻADEN Z TYCH WIELBICIELI/KRETYNÓW spytany czym jest lewackość nie wydukałby nawet jednego wyrazu uzasadnienia swego "przekonania". Motłoch gna jak stado owiec na redyk - nawet psów pasterskich (mużdżahedinów) jako nadzorców nie trzeba wielu. Ci ostatni prowadzą na "zielone łąki", a motłoch nie kuma, że jedyną przyjemnością będzie dlań zielone pastwisko z biblijnego opisu, z którego - jak to z trawy - nie wydoją zbyt wielu dla siebie kalorii, a dla potomnych na łące tejże zostawią jedynie wydalone przez siebie guano.

                            Protest Waszej struktury budzi szacunek, bo przecież nie każdy jak Wy, czy Nawalny ma w sobie tyle determinacji a zwłąszcza odwagi, by pokazać bydłu jego prawdziwe oblicze i pogardę dla represji będącą wyrazem buntu, ale bez szerszego przykładu.

                            Czy sądzisz Mirko, iż tłumy Rosjan wyszłyby na ulice w takiej ilości i rozciągłości terytorialnej, gdyby nie film o pałacu ich lokalnego zwyrodnialca?
                            Przecież rosyjska megalomania polega zwłaszcza na utożsamianiu się z państwem i jego przywódcą bez względu na uwarunkowania.

                            Ale przecież koalicja PełoPESEL upadła wskutek oburzenia o szamanie ośmiorniczek za parę złotych!
                            Ciemna MAsa sądziła, że takie danie to z pewnością wydatek, na który przeciętnego zjadacza czerstwego w dodatku chleba stać by nie było.

                            Janukowycz na Ukrainie upadł m.in gdy ujawniono luksusy w jakich się tarzał. Tyle, że to był oligarcha.
                            Putin ubierał się w szaty przeciętniaka epatującego charzymą.
                            Teraz okazało się, że siłę ducha hartował w jedenj w pięciu łaźni i salonach masażu, na ktre przerobiono komnaty.
                            Syberyjski lud przymierający głodem w skrajnym mrozie po prostu doznał olśnienia.

                            Ryj Putina ukazany w audycji "prostującej" wyrażał skrajne przerażenie.
                            Rewolucja Październikowa zrodziła się wszak z walki o przywrócenie bogactw ludowi.
                            Złoty sedes jest tego apoteozą?
                            Można przetopic go na "czerwońce"
                            Dla ile?

                            Represje, tyle, że bardziej ciche - nasilą się zqa wschodnią granicą na skalę niewyobrażalną. Żaden psychopata nie wybacza demaskacji.

                            Pojmujesz czemu ten Żoliborski świr żyje w norze pokrytej eternitem? Rozumiesz, czemu co miesiąc łazi pod pomnik smoleński, jeździ na cmentarz i bezcześci wawelską kryptę kaczą płetwą?

                            JEST SKROMNY! JEST BIEDNY! JEST CZŁOWIEKIEM Z LUDU!

                            WYZNAWCĄ WARTOŚCI UKOCHANYCH PRZEZ CIEMNIACTWO.

                            Winien jeszcze posmarować ryj popiołem jak biblijni faryzeusze i z nim obnosić się publicznie. Wtedy wielbicieli miałby o kilkanaście procent więcej.

                            Bo nasz Ciemny Lud nie ma się do czego przyczepić.
                            Znoszone walonki, fufajka po Giertychu, rozpięty rozporek i wyłażąca ze spodni koszula, kłaki wystające z nosa i poczerniałe od próchnicy resztki zębów czynią zeń "naszego człowieka"

                            Kudy mu tam do batiuszki Putina.

                            Więc sama powiedz, co ma na tak naprawdę wkurwić by obalić tę władzę pokojowo?
                            Kolejne miesiace zdemolują ostatecznie system prawa i demokracji.
                            A ten matołek z pałacu tym razem wolskiego, podpisze.
                            Popis yntelektu dało to coś kilka dni wstecz.
                            • llmirka Re: Co dalej? 25.01.21, 19:23
                              WU, toż o tym wszystkim wiem, jednakże na szczęście, jeszcze trochę nam brakuje do Rosji czy Białorusi. Elektorat PiS -u też już bardzo się buntuje. I bardziej boję się, że do władzy dojdą nacjonaliści i tylko dlatego zdecydowałam się pomóc Pawłowi w programie 150 pytań. Jak wiesz, polityczka ze mnie marna, jestem raczej hardkorowa buntowniczka big_grin
                              Można było odebrać władzę PZPR, można i PiS-owi. Jasne, że same spacery, bez celu, bez żadnej koordynacji nic nie dadzą. Wrzaski , przekleństwa, rzucanie czymkolwiek w policjantów... to tylko robi z manifestujących chuliganów. Demonstracje, mają sens i skutek, wtedy, kiedy mają cel i jasny jego przekaz. Kiedy ogłoszono, że będą karane osoby, które organizują i nawołują do demonstracji, obśmialiśmy ministrów sprawiedliwości i złożyliśmy samodonosy, bo przecież organizujemy i nawołujemy, zatem należy się nam kara. Kilka osób już było przesłuchanych, ja mam wezwanie na 27 rano i co jest niebywałe, wezwana jestem jako świadek. Będę świadczyć przeciw sobie big_grin a zarzuty są z KK. Podobnie było z Kamińskim, z Ziobro. Wydrukowaliśmy broszurki dla policjantów, w których są uzasadnienia uniewinniających nas wyroków z tych zarzutów, które wciąż dostajemy, mimo, że policja przegrywa w Sądzie i mimo, że płaci odszkodowania. Skutek - zmienili z 54 kw, na 116 kw. Ostatni Sylwester też wygraliśmy smile

                              Mówiąc krótko - punktujemy głupotę rządzących, obnażamy ich bezprawność. Społeczeństwo to widzi i wyciąga wnioski, a to powinno przedłożyć się przy urnach wyborczych.
                              Jest jeszcze taka ciekawostka, mało kto na to zwraca uwagę - bronią nas adwokaci , którzy bronili, albo ich ojcowie, w latach osiemdziesiątych.
                              Zatem póty, dopóki będzie chociaż tlił się płomyczek pokojowych rozwiązań problemu, nie zgodzę się na krwawe walki i niech policja gazuje, pałuje, strzela gumowymi kulkami, żadnej agresji u mnie nie wywoła ani u tych, z którymi od 5 lat "wycieram ulice".
                              • 1zorro-bis Re: Co dalej? 26.01.21, 09:00
                                "Pojmujesz czemu ten Żoliborski świr żyje w norze pokrytej eternitem? Rozumiesz, czemu co miesiąc łazi pod pomnik smoleński, jeździ na cmentarz i bezcześci wawelską kryptę kaczą płetwą?

                                JEST SKROMNY! JEST BIEDNY! JEST CZŁOWIEKIEM Z LUDU!

                                WYZNAWCĄ WARTOŚCI UKOCHANYCH PRZEZ CIEMNIACTWO. " smirk
                                No wlasnie! Tan PIS-dzielski skurwiel sie duzo nauczyl! I dlatego zyje i bedzie zyl dlugo tak.....jak towarzysz Stalin. Ten nie mieszkal w palacach , zyl skrommnie, prawie ze ubogo. I lud go kochal mimo, ze byl jednym z najwiekszych mordercow na swiecie....
                                • 1zorro-bis Re: Co dalej? 26.01.21, 13:02
                                  "A ty "Z" to o Kaczynskim ....oczywista ,ze to czlowiek z ludu....smileZnowu przechytrzyl opozycje"....smirk
                                  Tak, tak....z ludu. Ma tradycje w rodziunie rosyjskie i radzieckie, wiec faktycznie wie jak ten przyglupawy lud w balona robic. Ale wszystko do czasu....Stalin tez byl z ludu. I jak zdychal to nawet jego lekarz bal sie wejsc do niego i mu pomoc....Wiec zdechl. Podejzewam, ze to samo tego z Zoliborza czeka....
                        • wscieklyuklad Re: Co dalej? 27.01.21, 17:32
                          I ja oczywiście Mitko nie nawołuję do krwawych rozwiązań, choć tylko takie są w stanie otrzeźwić durnowaty naród, który zakochał się w genetycznych bandziorach i wybiera ich od wielu lat.
                          Olbrzymią winę ponosi publikatorźnictwo, który zaprasza do studiów telewizyjnych świrów z mafii 8 gadające głowy z opozycji, podczas gdy takie spotkania poza chamstwem i poniżaniem anty pisona niczego nie wnoszą. Kacza gadzinówka przedstawi Was jedynie w roli warchołów, a korzystne wyniki sądowe nigdy nie zostaną zaprezentowane na wizji. Jaką macie opinię wystarczy spojrzeć na fejsie - doza nienawiści na wiele pokoleń i niezliczone rzesze.
                          Dziś kuchara opublikowało uzasadnienie sadyzmu nakazującego rodzić dziecko nie mające szansy przeżycia dłużej, niż kilka godzin/dni by umrzeć na oczach zrozpaczonych i bezsilnych rodziców - propisonie skurwysyny „ uspokajają” iż dzięki środkom znieczulającym umrze bez bólu!

                          O dozie skurwysyństwa niech świadczy bełkot na niszowym forum, gdzie zaczepia się mnie w kwestii zaprzestania terapii uporczywej u osoby w stanie wegetatywnym
                          Miejscowa cipka nie zna NI W ZĄB prawa brytyjskiego, bo przecieź gdyby zapoznało się z obowiązującym tam prawem nie zaczepiałoby chamsko,tylko stulił małżowiny wzdłuż durnowatego ryja i pogodziło się z decyzją służb medycznych PRZEDYSKUTOWANĄ z rodziną.

                          Czarnuch gądeckie tokowało domagając się... PASZPOrTU DYPLOMATYCZNEGO i transportu do kraju praktycznie już zmarłego, który nie miał szans przeżycia tak obciążającego przewozu.

                          Taka jest mentalność mafii i jej skretyniałych wyborców, gdyż idiotyzm i sadystyczne okrucieństwo to ich podstawowe cechy wegetacyjne.

                          Stąd mój poprzedni post, który dziś powtórzyłbym jota w jotę.
                          Bydło władzy pokojowo nie odda, gdyż nie starczyłoby więzień do ich osadzenia, a konfitury, które źrą na codzień bydlęta wraz z urodzinami, krewnymi, pociotkach i przyjaciółmi królika są nie Odo utracenia.

                          Krew musi się polać nie na moje życzenie ale z potrzeby historycznej.

                          Zorro wspomina, iż do umierającego Stalina nie przyszedł lekarz.

                          Zorrku, Stalin musiał umrzeć, a sytuację wykorzystano. Już szykowała się już zmiana władzy i w zdechnięciu mu nie przeszkadzano.
                          Tyle, że Beria przeliczył się z własnymi siłami.
                          Aresztowany łkał jak opiekunię, tyle, że nie z patologicznej egzaltacji, lecz autentycznej zgrozy na myśl o swym losie.
                          Podejmując próby ratowania Stalina być może uratowałby swe zbieżne z pisonimi plany.
                          Narcyzm i megalomania oraz poczucie bezgranicznej siły wywiódł go na manowce.
                          Sądzisz doprawdy, że jakikolwiek pison pójdzie identyczną drogą?

                          W służbach siłowych niestety nie znajdziesz dziś marszałka Żukowa.
                          A i lokalnego Chruszczowa jakoś nie dostrzegam.
                          A bydło łemigracyjne dostrzega np. W Pawle Kasprzaku jedynie.... trzy zęby.
                          I rechocze szczytując, bo zbyt to smutna konstatacja by choć na moment załkać. Nad własnym naturalnie zdebileniem.
                          • wscieklyuklad Re: Co dalej? 27.01.21, 18:13
                            Cyniczni panowie uznali, że zamiast tłumaczyć się z chaosu w organizacji szczepień, zaniedbania zakupu odpowiedniej liczby szczepionek, braku panowania nad sytuacją w służbie zdrowia i dramatycznej sytuacji przedsiębiorców – wyprowadzą kobiety na ulice. Może uda się przykryć nieudolność rządzących? Nie drodzy panowie, nie uda się. Już nie tylko kobiety wyprowadzacie na ulice, to cały naród ma dość. Skazywanie kobiet na cierpienia i decyzja o publikacji pseudo orzeczenia przez pseudo trybunał wbrew większości Polek i Polaków, to już nie jest cynizm polityczny. To świadome i wyrachowane działanie na szkodę państwa.

                            Rafał Trzaskowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka