Dodaj do ulubionych

kaczelnik z w kiblu płetwą

12.02.21, 20:23
Żydolewackie publikatorżnictwo polskojęzyczne trzymane na smyczy przez Janielcię M. i opłacane przez frustrata Sorosa dupska dało.
Akcję "ciemny ekran" należało przeprowadzić nie w środku tygodnia, gdy Suweren z Kolan Powstały głowi się jak tu koniec z końcem związać i czemu czekać dni trzy trzeba by znów się uchlać na umór, lecz zdecydowanie w niedzielę.
Przebudzone wedle godziny ze słynnego od lat westernu coś, włączyłoby odruchowo odbiornik TV nastawiony nie jak przed 40-laty na Teleranek (mamusia tak programowała), lecz na jedną z antyreżimowych stacji i zobaczyszy czarną planszę popuściłoby w zakładany przez opiekuna pampers, by wlazłszy pod wyro nerwowo ustalać transtelefonicznie, czy płk. Mazguła i inni Antypaństwowcy, dokonali zamachu wojskowego i wytoczyli na Mickiewicza gotowe do wystrzału tanki produkcji sowieckiej.
Wiadomo, że pucz dobrze rozpiera się w weekendowych pieleszach, gdy Naród chrapie lub - co najwyżej - szykuje się do porannej kawusi i lektury Wyborczej (rankiem w formie papierowej) a w porze sjesty wypartej przez Wyborową.
Medialna inicjatywa- skądinąd suszna (pisownia obowiązująca) została zatem bezpowrotnie zaprzepaszczona i dała asumpt do kontrataku ze strony pisoniego szamba, które zachłystywało się swą dominacją na publikatorżniczym rynku - krtóką wprawdzie, ale przecież wyłączną "nadoglądalnością".
kaczka zatem wkładając płetwy w rozczłapane z pewnością (jak wszystko co wdziewa) bamboszki nie doznało innych wrażeń, niż dojmujący w południe skurcz pustego bandziocha wołającego o ciepłą, chrupiącą bułeczkę z plasterkiem szyneczki z "Naszej wędzarni".

Banda humwejbinów przystąpiłą zatem do niezakłóconego niczym deprecjonowania akcji dostosowując natualnie poziom przekazu do możliwości intelektóalnyh adresata - znamy reakcję odbiorcy (zakamuflowana opcja niemiecka, łemigracja anglosasko/niemieckojezyczna), który łyknął ó bełkot jak najbardziej smakowity łakoć, gdyż każda blaga podlana beszamelem z desrem rodem wprost z cukierni Bliklego mile łechta durne podniebienia tumana, który nie ma najmniejszego pojęcia o zasadach ekonomicznych działania mediów, więc chętnie przyjmuje za pewnik tezę o publikatorżniczych kułakach" co to okopawszy się za górą szmalu, nie chcą uszczknąć bodaj korzonka karotki Znękanemu Biedą Suwerenowi.

Jak niegdyś sławetne ośmiorniczki (kosztujące faktycznie grosze, lecz niedojadającemu kojarzące się co najmniej z drożyzną trufli) tak i obecne danie serwowane przez prorządowe świry pobudziły wydzielanie soków trawiennych idiotów, bo przecież Wolaka nic tak nie boli dotkliwiej, niż dobrobyt potencjalnego wroga (tu żydolewaków antypaństwowców).

Mafijne bydło porwało się nie na kułackie kabzy, pod pretekstem propublikobonizmu (a jakże) - czyli przekazania wyrwanych z krwiożerczych gardzieli bogaczy monet na NFZ (manewr identyczny do bredzixowego bełkotu - miało być szmalu oceanię na SUżę Zdrowia brytjską po wyjściu z Junii - jak widać świr czerpie raz z Szanownych Prezydentów Dablju Dablju Putina czy Recipy Erdogana, yo znów z dokonań orbaniątka czy antyunijnych kretynów z Wysp) zaatakowały niezależne media.

Dane statystyczne odzwierciedlajace wysokość danin wnoszonych przez media zamieściła SOrell - tumaństwo łemigracyjne i zakamuflowana opcja niemiecka danych ych nie skonsumują już choćby dlatego, iż ociekają krwistymi faktami, a krwi np. weganie nie trawią a zatem nie kumają jej źródeł, gdyż a priori napawaj ich to wstrętem.

Ostatnie doniesienia wskazują, że biedne kaczę znów będzie musiało doznać szału wegetacji, gdyż niePorozumienie wbija mu aż po głębię trzewi nóż ceramiczny zatem nierdzewny i na odrdzewiacze niepodatny.
niePorozumienie obiecało weto ustawki.
Pora na represje.
bortniczuk, żalek i bielan (i jeszcze kilku innych świrów) się wybroni.
Reszta potraci stolce. Wraz z rodzinami, pociotkami i krewnymi królika włącznie.
Jeśli kaczelnik ma wystarczajacą dozę sadyzmu (przekonamy się w rozpoznaniu bojem) to winno izolować Wrogów Ludu jednostkowo.
Tak by obserwatorzy wkładający Inkarnowanemu kij w szprychy mieli czas na refleksję. I drżąc przed widmem bezrobocia po zakończeniu kadencji i niechybnej wegetacji zmutowało moralnie i plan ostatecznej demolki demokracji (tu wolności słowa i niezależności mediów) jednak wsparło.

Szkopuł w tym, że żydolewak decydujący teraz o losach Dunajca, sfajdał się na nasze Niezbywalne Wartości i zagroził potraktowaniem w sposób identyczny, jak Jankesi rozprawili się z Konfederatami.
Wspomniał o uważnym śledzeniu szykan, jakim poddawana jest M.Lempart i tupnął nogą na plany rozwałki mediów niezależnych.
To duuuuzży cios dla ratlerka.
kaczelnik to dostrzegło.
I nakazało odblokować stoki narciarskie.
Niech se ma nagrodę pocieszenia, bo a nuż (nóż) coś mu do durnej strzeli łepetyny.
Bo takie proamerykańskie ci toto przecież
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka