Dodaj do ulubionych

Powolne dobijanie watahy

21.02.21, 18:01
crowdmedia.pl/hot-or-not-polityczne-zenady-i-antyzenady-tygodnia-notowanie-20-nasz-ranking/?fbclid=IwAR0FXveudbNp_H9WKBKfQmA2Y9TQ_DWn5YSvPhZMf4On-yWt-GehMq4icrs
Obserwuj wątek
      • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 21.02.21, 18:14
        To nie"Dyrektorem w IPN może być wyłącznie osoba o nieposzlakowanej opinii" – taką opinię głowy państwa w sprawie dr. Tomasza Greniucha przedstawił minister Wojciech Kolarski. Choć należy się cieszyć, że prezydent Andrzej Duda w końcu zabrał głos w tej ważnej sprawie, jednak zdziwienie budzi fakt, że prezydent jakby zapomniał, że trzy lata temu przyznał Greniuchowi Krzyż Zasługi, co mogło mu pomóc awansować w IPN.

        z netu

        Biedna psinka - zaniki pamięci.
        • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 21.02.21, 18:16
          Szydło ma problem. I to spory. Właśnie teraz nagle wywlekli pewną bulwersującą sprawę, o której najpewniej chciałaby zapomnieć. Niestety zachowały się dokumenty. Chodzi o naprawdę ogromne pieniądze - 2 mln złotych! 3 listopada 2016 roku Beata Szydło podpisała zarządzenie o przekazaniu Funduszu Kościelnemu takiej kwoty z przeznaczeniem na przebudowę szpitala oskarżanego o pedofilię ks. Andrzeja Dymera. Na pewno przeciwnicy Szydło będą to wykorzystywać. W końcu wstrząsające doniesienia o Dymerze krążyły od wielu lat.

          z netu
            • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 21.02.21, 18:17
              "Daniel Wszystko Mogę Obajtek", zwany przez niektórych "Napoleonem polskiego biznesu" (Warchoł), "darem od Boga" (Kaczyński), "człowiekiem czynu" (Witek), "znakomitym menadżerem" (Gliński), "człowiekiem z wizją" (Sasin) czyli "Człowiek Wolności 2020" tygodnika "Sieci" ...
              Były radny, były wójt Pcimia. Miał restrukturyzować Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ale wprowadził chaos, w Enerdze miał budować elektrownię ale s-ka straciła na tym ponad 450 mln. Teraz szefuje ORLEN-owi i "uzdrawia" RUCH i przejął prasę lokalną.
              Pamiętacie "Paprykarza" pytającego Tuska w 2011 roku, "jak żyć, panie premierze" i któremu wichury zniszczyły kryte folią szklarnie? I kiedy potem tenże "Paprykarz" skarżył się Kaczyńskiemu przed kamerami, że mu państwo nie pomogło - Obajtek wjechał na podwórko ciężarówką załadowaną belami tejże folii.
              „Premier Tusk nic nie może. A pan wójt Wszystko Mogę Obajtek załatwił folię” – komentował ówczesny rzecznik PiS Adam Hofman. Ale to nie był specjalny wyczyn bo Obajtek był wspólnikiem firmy, która ją produkuje.
              Podczas kampanii parlamentarnej w 2015 roku Obajtek zaprosił do Pcimia Beatę Szydło i oboje – ubrani w koszulki z napisem „Damy radę” – „remontowali” budynek szkoły, który ucierpiał w wyniku zalania po huraganie. PiS twierdził, że rząd zwlekał z pomocą dla pcimskiej szkoły. Później okazało się, że wsparcie finansowe zostało udzielone niemal natychmiast, a to Obajtek zwlekał z remontem. W dodatku wnioskował o wsparcie ponad dziesięciokrotnie wyższe niż oszacowana wartość strat.
              Jak mówi dziennikarka "Rzeczpospolitej" Zuzanna Dąbrowska:
              "To, że nie chce być premierem, to nie znaczy, że odmówi prezesowi, kiedy będzie taka historyczna konieczność. To jest taka żelazna rezerwa kadrowa (...) samego prezesa Kaczyńskiego, który w niego magicznie wierzy"
              I to przeraża najbardziej bo każdy ulubieniec prezesa, bez względu na kwalifikacje i umiejętności, robi zawrotną karierę.
              Obajtek właśnie ją rozpoczął ... ale to może mieć swoje dobre strony - może to wszystko szybciej runie? Tylko co POTEM?
              oko.press/wszystko-moge-obajtek-byly-wojt-pcimia.../
              www.tokfm.pl/.../7,103085,26798885,obajtek...
              • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 21.02.21, 18:57
                kaczelnikowi pod dupskiem płonie.
                Nie jest to ognisko leśne ze znanej zaśpiewki harcerskiej, lecz pożar wzniecony przez Złych Ludzi (czytaj: zakamuflowane żydolewactwo).
                Najpierw gowiniątko po raz kolejny zwarło szczelnie sphincter ani w obronie przed wydymaniem przez świra bielana, a potem mniejniżzero zaatakowało Pryncypia ustami swego schizoida.
                zbbbbaaaffffccccaaaajjjjjew wyrosłe na Main Kampf i doświadczeniach sztabowców krasnoarnijnych skapowało, iż Źli Ludzie dokonują właśnie manewru oskrzydlającego, który może mieć swoje źródło jeśli już nie w kotle stalingradzkim to o najmniej w leningradzkiej odsieczy.
                Analogia tp tym bardziej uprawniona, że w połowie stycznia Wolskę zalała fala syberyjskich mrozów - identycznych jak we wspomnianych kampaniach, a każdy wie, iż kaczelnik łazi z fujarą na desancie wysuwającą się niczym szpica II Frontu Białoruskiego przez wiecznie niedopięty rozporek.
                Ów życiowy nieudacznik szuka nerwowo swojego von Paulusa, gotowego zmazać historyczną hańbę i w odróżnieniu od feldmarszałka - tchórza, nieudacznika i zdrajcy, zaatakować według najdoskonalszych standardów wojny totalnej nawet za cenę odmrożenia nosa i przewiania do szpiku kości.
                W ostateczności jest gotowe rzucić na pierwszą linię frontu odpowiednika feldmarszałka von Leebe, który cierpliwie oblegał Piotrogród przez dni 900 - tyle miej więcej ile w porywach pozostało mafii, gdy linia Wisły (niczym ruska Ładoga) zostanie odbita (przy nikłej nadziei oblężonego żydolewactwa na skuteczną obronę przed sfałszowaniem wyborczych wyników)

                Nie da się wykluczyć, iż żoliborskie świrzę oznało iddentycznego do swego wzorca osobpwego z Berlina identycznego ataku szału i tupiąc niczym mnisi z klasztoru Szałolin postanowiło wzniecić nie tylko rumor, lecz też wstrząsnąć pieskami i Ciemnym Ludem w zamyśle wcześniejszych wyborów.
                Notowania mafii muszą spadać, gdyż obie "koalicyjne" kanapówki będą co rusz sypać piach w tryby i wtykać maczugę w szprychy kaczej kibitki, zatem plan ostatecznej demolki demokraytcznego kraju może spalić na panewce.
                Motłoch wciąż jeszcze żyje letnim bełkotem ratlerka i długonosego i trzęsie się ze zgrozy na myśl samą o spedaleniu Narodum toteż jego gniew można skanalizować i zagnać ponownie do urn już nie z listami wrażych kandydatów, lecz jedynie Czystej Rasy Panów, którzy wprawdzie nie zyskają konstytucyjnej większości, ale już sejmową - wobec wyborczych fałszerstw już bez trudu, odsyłając na drzewo zarówno gowiniątka, jak i mniejniżzerątka.

                Jest jeden szkopuł.
                zbyśmniejniżzero ma teczkę z czerwonym guziczkiem.
                Jeśli mu kaczelnik podskoczy- wypieprzy toto w kosmos.
                Dlatego świr dokonało rozpoznania walką.
                Wywaliło z rzondy jednego z największych zbysiowych matołów.
                zbyś chlipnęło zaskoczone nie osobiście, lecz ryjami hunwejbinów.
                W tym tygodniu będą głosowania.

                Ciąg dalszy nastąpi.
                W międzyczasie zaatakowała wiosna.
                Przy plus 12 nie trzeba obawiać się zamarznięcia wydesantowanej przez wiecznie rozpięty rozporek fujary.
                Może więc nastąpić powtórka z łuku... kurskiego.
                Zwłaszcza, że to ostatnie zaprezentowało własnie w gadzinówce film o Solidarności.
                Nie tej historycznej z Wałęsą, Mazowieckim, Geremkiem czy Kuroniem.
                Rolę główna znów odegrała parka złodziei.
                Tym razem zajumali nie Księżyc, lecz historię.
                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 22.02.21, 13:06
                    Budżet PL w latach 2018-9 stracił na mafiach VAT 16,9 mld zł. Odzyskał 150 mln - mniej niż 1%!
                    Kłamstwo PISu wyszło na jaw.

                    innpoland.pl/166181,luka-vat-kprm-zmienia-wykresy-i-dane-pod-swoja-teze?fbclid=IwAR1fymK3GoQ4DqghK87VMxEf21uvQQxm_bQyik4HOsvH8BCs9goH93sD-qg
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 22.02.21, 20:27
                                                    Duda wzywa władze Białorusi do odejścia od polityki ucisku; a władze Rosji – do uwolnienia Nawalnego

                                                    Andrzej Poniedzielski
                                                    ANDRZEJ PONIEDZIELSKI
                                                    Andrzej Duda w poniedziałek na forum Rady Praw Człowieka ONZ wezwał władze Białorusi do odejścia od polityki ucisku na rzecz dialogu, a władze Rosji do uwolnienia Aleksieja Nawalnego. Społeczność międzynarodowa nie może milczeć – podkreślił prezydent.

                                                    Prezydent wrócił z nart i bierze w poniedziałek udział w debacie Rady Praw Człowieka ONZ; ze względu na trwającą pandemię ma ona charakter wideokonferencji.

                                                    Z netu

                                                    No to im przyjebało zdrowo
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 14:24
                                                    Pan Błaszczak otworzył w Warszawie kolejny szpital-widmo ... tym razem "modułowy". Rozumiem, że "szpital narodowy" jest już tak przepełniony, że trzeba suwerenowi pokazać w telewizorze nowy rząd nieskazitelnych łóżek stojących w karnym ordynku, i przypomnieć o istnieniu pana Błaszczaka?
                                                    "To nie jest szpital tymczasowy, ale modułowy. Jest w nim pięć oddziałów, a w każdym ustawiono dwanaście łóżek. Przygotowaliśmy je, aby pomagać najciężej chorym na Covid-19" - powiedział Błaszczak.
                                                    "Moduły" Błaszczaka powstały na terenie stołecznego Wojskowego Instytutu Medycznego przy ulicy Szaserów a dyrektor WIM ocenił, że nowy szpital jest "tymczasowym plus".
                                                    I znowu ktoś na tym nie zbiednieje, oprócz Skarbu Państwa oczywiście ...
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 14:27
                                                    To jest chory kraj. Od ponad 5 lat zżera go PiSowska gangrena.
                                                    Patologia goni patologię, afera aferę, głupota głupotę...
                                                    Premier- hurtowo kłamie, Prezydent- wraca korytarzem życia z nart, doradca prezydenta twierdzi, że macica kobiety nie jest jej własnością, mafie vatowskie dalej bezkarnie kradną, a suweren myśli, że 14-stą emeryturę ma z pieniędzy odebranym złodziejom, pedofile, szczególnie ci w sutannach, nadal mają się dobrze...
                                                    A Ty, Polaczku Szaraczku czy chciałbyś zarabiać, nie wiadomo za co, 15-18 tysięcy złotych miesięcznie? Jest to możliwe. Zapisz się do partii, która prawo i sprawiedliwość ma w nazwie, a Polaków w d...
                                                    Słyszymy co jakiś czas o kolejnych aferach pedofilskich. Ofiary ze łzami w oczach opowiadają straszne rzeczy i oczekują sprawiedliwości. Potworne czyny z każdym dniem się przedawniają. Mamy policję, prokuratorów, sądy... i Nadzwyczajną Komisję obsadzoną przez pisowskich nominatów. Czym się zajmuje ta komicja? Chyba kryciem pedefilów, a nie ich karaniem?
                                                    PiS chciał podwyższenia uposażenia posłów i senatorów (podstawowa pensja netto ok. 6000 zł), nie wyszło ze względu na powszechne oburzenie.
                                                    PiS poradził sobie ze swoimi wiernymi żołnierzami inaczej. Niemal każdy z nich ma "fuchy" na boku i sobie nieźle dorabia. Posłowie i senatorowie są ministrami, sekretarzami czy podsekretarzami stanu w randze ministrów, są w specjalnych komisjach, radach nadzorczych i w innych dojnych instytucjach państwowych.
                                                    PiS rozbudował do monstrualnych rozmiarów układ TKM i BMW, w którym niemal każdy członek jest pod opieką partii. Faktem stała się DOJNA ZMIANA, którą zapowiadał A. Duda.
                                                    Przeczytajcie podlinkowany artykuł. I "śmieszno i straszno".
                                                    PiSowscy nominaci do walki z pedofilią: efekty- zero, ja przynajmniej nie znam. Pensja: 12,6 tys. zł plus dodatki. Siedziba komisji zajmuje 12. piętro w Spektrum Tower. To 30-piętrowy biurowiec w centrum stolicy z panoramicznymi windami i pięciokondygnacyjnym garażem podziemnym. Miesięczny czynsz wynosi tu ok. 25 euro za m2. Powierzchnia piętra to ok. 850 m kw., czynsz to ok. 80 tys. zł miesięcznie. Za garaż płaci się 185 euro od stanowiska. Koszt wynajmu luksusowej siedziby komisji- ok.1,5 mln zł rocznie. Sumaryczne koszty tej dziwnej instytucji stworzonej przez PiS idą w grube miliony. Oprócz siedmiorga członków wybranych na mocy ustawy w komisji pracuje 18 osób. – Ta komisja ma budżet rzędu 12 mln zł rocznie. Ale dla niech to mało. Jeszcze nic nie zrobili, a już chcą podwyżki.
                                                    Ile dotąd odszkodowań z budżetu państwa otrzymały ofiary pedofilów? Wg mojej wiedzy- zero. A ile "przytulili kasy" partyjni nominaci PiS? Oni raczej nie wiążą końca z końcem.
                                                    A co z ofiarami pedefilów? Sprawy się przedawniają, zwyrodnialcy odchodzą bez poniesienia kary, ofiary zostają bez pomocy ze swoją traumą do końca życia. Ale PiSowscy nominaci mają się za to świetnie.
                                                    Taki mamy klimat, chciałoby się powiedzieć ..... ...
                                                    P.S. I na koniec dodam: każda władza ma swoje grzeszki i swoje patologie, ale ta władza bije wszystkie poprzednie na głowę. Takiej skali patologii nie było jak żyję.
                                                    wyborcza.pl/7,75398,26816032,bizancjum-w-komisji...
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 14:33
                                                    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/154316594_1723205431193596_260716378307666612_o.jpg?_nc_cat=1&ccb=3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=6R1sjQk73WAAX9r40oc&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=816bce6ed7f5605d3f3014eabeabc869&oe=605A299B

                                                    Paliwa na stacjach przebiły 5 zł za litr. I to w sytuacji, gdy baryłka ropy kosztuje zaledwie 60$ ‼️
                                                    Za rządów PO paliwo było po 5 zł za litr, ale przy dwukrotnie wyższej cenie baryłki ropy(surowca) - ponad 120$ za baryłkę..
                                                    Pytanie - na ile wystrzeli cena paliwa na stacjach, gdy baryłka ropy na rynkach światowych skoczy do 100-130$..
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 14:34
                                                    Prezydent Gdańska :
                                                    Wszczęliśmy procedurę egzekucyjną wobec TVP Info w związku z wyrokiem sądu.
                                                    TVP ma zapłacić 50 tys. zł na rzecz Centrum Wsparcia Imigrantek i Imigrantów w Gdańsku oraz przeprosić Gdańsk za nierzetelny i ksenofobiczny materiał.
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 15:05
                                                    ZIOBRO, TVP, MACIOROWSKA - NIE CHCĄ WYKONYWAĆ WYROKÓW SĄDÓW
                                                    TVP powinna przeprosić Miasto Gdańsk za rasistowski i ksenofobiczny materiał, jaki nadała. Przeprosiny - zgodnie z PRAWOMOCNYM wyrokiem sądu powinien przeczytać na na antenie prowadzący program "Minęła 20".
                                                    Ale TVP nie wykonuje PRAWOMOCNEGO wyroku sądu.
                                                    Tak samo nie chce wykonać PRAWOMOCNEGO wyroku sądu Zbigniew Ziobro. Powinien przeprosić za pomówienia sędzię Morawiec. Ale uchyla się od stosowania prawa, gdy to mu nie na rękę.
                                                    Czy możemy tu jeszcze mówić o jakimkolwiek ministrze sprawiedliwości? Ktoś taki powinien zostać natychmiast usunięty z urzędu.
                                                    Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska występująca w programach TVP powinna przeprosić OMZRiK za kłamstwa, jakie wypisywała. Od miesięcy nie wykonuje PRAWOMOCNEGO wyroku. Ponadto jest dłużniczką Ośrodka, powinna zwrócić pieniądze. Nie robi tego, w związku z czym dług ściągnie komornik.
                                                    To są ludzie utrzymywani z naszych podatków. Uważają że są ponad prawem, bo chroni ich rządząca kasta.
                                                    Do czasu, do czasu...

                                                    z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 17:43
                                                    A oto kariera Inteligenta Krakowskiego Andrzeja Dudy, ps. "Cykor" :
                                                    1. W wieku 16 lat wyjeżdża na oazę modlitewną do Częstochowy, tam poznaje Annę Chudzik, matkę Dominiki, potem Dudy.
                                                    2. Kobieta z patologicznej rodziny wydaje na świat Dominikę, która jest odebrana tuż po narodzinach. Dziecko zostaje adoptowane przez rodziców przyszłego prezydenta. Akta adopcyjne są utajnione.
                                                    3. Dominika Duda pracuje w archiwum AGH-u i żyje dość odważnie, najodważniej w sieci za pośrednictwem której rozsyła swoje nagie zdjęcia.
                                                    4. Gdy Andrzej zostaje prezydentem, do mediów wycieka zdjęcie z chrzcin siostrzenicy Andrzeja, a na nim Dominika z przyrodnim bratem.
                                                    5. Dominika ma pasję artystycznej fotografii, podczas realizacji której, dowiaduje się od bardzo znanego krakowskiego artysty, że jest córką Andrzeja Dudy, (ma wówczas 28 lat)
                                                    6. Odbiorcy nagich zdjęć i ofert nie artystycznych bynajmniej, zaczynają ją szantażować.
                                                    7. W sierpniu 2015 roku, Dominika zwraca się do przyjaciela z Legionowa, z błaganiem o powstrzymanie szantażystów, a chłopak kontaktuje ją ze mną.
                                                    8. Dziewczyna rozkleja się i opowiada mi wszystko z detalami i obiecuje nagrać ojca (tak określa tatę Andrzeja Dudy) aby zobrazować mi jak toksyczna atmosfera jest w ich domu.
                                                    9. 10/10/2015 roku, ustalam adres i nazwisko jednego z szantażystów, składamy z Dominiką zawiadomienie do prokuratury w Krakowie.
                                                    10. Dominika informuje mnie, że w domu jest katastrofa, bo wyszła część naszej rozmowy telefonicznej, którą za jej zgodą publikuję w 2015 roku.
                                                    11. Dominika informuje mnie "że Andrzej powiedział jej", aby na mnie uważała. Rodzice prezydenta są przerażeni, gdy do ich domu wpadają dziennikarze z kamerą Superstacji, z odpisem aktu urodzenia Dominiki, na którym wskazany jest ojciec biologiczny, Andrzej Duda!
                                                    12. Dominika Duda nagle znika, a z krakowskiej prokuratury otrzymuję zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa, z uwagi na brak wniosku o ściganie sprawcy ze strony pokrzywdzonej Dominiki Dudy.
                                                    -Dominika prosiła aby to wszystko opublikować, by już nigdy nie bała się ojca tyrana i szwagra tyrana.
                                                    .......Jeśli to nie jest prawdą, co napisałem powyżej, to zapraszam Dudę do procesu w trybie wyborczym. Orzeczenie będzie w 2 godziny!
                                                    Zbigniew Stonoga.
                                                    PS. Dominika Duda do dnia dzisiejszego jest ukrywana, urodziła także dziecko i Anżej został dziadkiem 🙂
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:13
                                                    Panika w szeregach PiS.
                                                    Wypowiedź Ryszarda Terleckiego nawołująca funkcjonariuszy publicznych oraz osoby, które były np. w PZPR, do składania rezygnacji z pełnionych stanowisk, mocno wystraszyła wiele osób, a zwłaszcza dawnych członków przewodniej siły narodu, którzy doznali objawień, wykupili u proboszcza miejscówki w pierwszych rzędach i ofiarowali się na służbę w PiS-ie.
                                                    To nieludzkie kazać teraz takiemu prokuratorowi Stanisławowi Piotrowiczowi szukać normalnej pracy albo Janowi Pietrzakowi wrócić na scenę. Nie róbcie im tego. Nikt nie chce oglądać Pietrzaka na scenie. Staszka nie mamy ochoty oglądać nigdzie. Udajmy, że nigdy nie należeli do PZPR, zlećmy tę robotę Jackowi Kurskiemu, a on już tak pięknie to przygotuje, że okaże się, iż PZPR nigdy nie było.
                                                    Na wszelki wypadek Stanisław Piotrowicz zakopał swoją legitymację oraz medale za ochronę socjalizmu głęboko pod ziemię i poleżą tam do czasu, aż uzna, że znowu mogą się przydać.
                                                    Za Wolne Radio Europa.
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:23
                                                    www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/doradca-prezydenta-andrzej-zybertowicz-zerwal-wywiad-w-onet-opinie-po-pytaniu-o-narty/908hw9d,79cfc278?fbclid=IwAR1vVJ_2G64CF6sylhkQwnNOF3kHS0UTyJuIjzE4wFvtqn3ySNLPKLy-0Us

                                                    czas do Tworek świrze i chamie.
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:30
                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/153417639_10219394037822961_4230567808869576117_o.jpg?_nc_cat=105&ccb=3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=nmiIGVQJz38AX8cu1-M&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=213c7471b8dca7b37c0b8bd30ebaf0d0&oe=605B372E

                                                    Marcin Koziński : Według tego żałosnego człowieka telemedycyna autorstwa jego kumpli z PiSkomuny zdała egzamin. Prawie 50 tysięcy zgonów więcej niż w latach poprzednich z powodu ich zbrodniczej polityki w 2020 roku to zdaniem Dudy nic takiego, więc odtrąbił propagandowy sukces. Operacja się udała, pacjent zmarł, kartele farmaceutyczne, handlarze bronią i instruktorzy narciarscy zadowoleni. Eksperyment trwa nadal. Jeżeli ta banda zwyrodnialców dalej będzie tu rządzić jest niemal pewne, że statystyki zgonów za 2021 rok będą jeszcze "lepsze".
                                                    www.facebook.com/photo?fbid=10219394037782960&set=a.10201511210603457

                                                    Spokojnie. Toto już wyłącznie bredzi na jawie.
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:31
                                                    Komenda Główna Policji zleciła wykonanie badań powodów olbrzymiego spadku zaufania do swojej instytucji. Koszt badań to ok. 250 tysięcy zł. Ja bym im to zrobił za 500 zł, w ciągu jednego dnia. Przyczyną wielkiego niepokoju szefów Policji okazały się wyniki kolejnych sondaży społecznego zaufania, które wyraźnie pokazują, że z 3 instytucji jeszcze niedawno zajmujących czołowe miejsca w rankingu, zaufanie do dwóch spada na łeb, na szyję. 6-7 lat temu na podium, z wynikami ok. 65-70% zaufania, plasowały się: Straż Pożarna, kościół oraz właśnie Policja. Strażacy nadal są na czele, z wynikiem ponad 60%. Ale kler i „granatowi” zaliczają glebę… Zaufanie do nich spadło do dramatycznego poziomu ok. 40%. Jak na instytucje zatrudniające „dusz pasterzy” czyli duchowych przewodników narodu (teoretycznie przynajmniej) oraz funkcjonariuszy odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa, jest to katastrofa… Przestępcami w kieckach dziś się zajmować nie będę. Zajmę się Policją, po raz zresztą już kolejny. Czyli instytucją, o której sami policjanci mówią, że bez społecznego zaufania są formacją ślepą, głuchą, bezsilną i niepotrzebną. A więc nadającą się do likwidacji…
                                                    PIS niszczy autorytet Policji i zaufanie do niej od samego początku swoich rządów. Początkowo nie było to zapewne działanie celowe, ale teraz to już diabli wiedzą. Książkę można by napisać o dziesiątkach kompromitacji naszych „stróżów prawa” na przestrzeni ostatnich 5 lat. Już na „dzień dobry” mieliśmy akcję oczerniania dowódców Policji z czasów rządów PO i PSL, puszczania w mediach materiałów robionych na zamówienie polityczne, choćby tych pokazujących luksusowe wyposażenie gabinetu byłego szefa Policji, meble i sprzęt audio video, a nawet rzekomo luksusowe sanitariaty. Szybko okazało się, że nowy Komendant Maj, który z taką ochotą oprowadzał dziennikarzy po tych wszystkich zbytkach poprzednika, sam ma na głowie śledczych z Biura Spraw Wewnętrznych i CBA. Choć śledztwo przeciwko niemu potem umorzono, to plama na wizerunku całej formacji pozostała. Nie mnie rozstrzygać, czy Maj był niewinny i była to tylko celowa prowokacja konkurencyjnych służb Kamińskiego, czy też nie. Ale już sam fakt, że szefem MSW zostało „coś” tak debilnego jak Błaszczak, a na szefa Policji powołano kogoś, komu służby nawet nie prześwietliły życiorysu, był wystarczającą kompromitacją. Gdyby jeszcze podanie się do dymisji nowo powołanego Komendanta odbyło się szybko i bez zbytniego rozgłosu, tak jak to się dzieje w przypadkach szefów służb w normalnych krajach… Dziś są, a jutro już ich nie ma. Ale przecież pamiętacie, co się wtedy u nas działo. Na głowę Maja wylano całe wiadro pomyj, zrobiono z niego zwykłego przestępcę, byle tylko zmusić go do dymisji z funkcji, na którą dopiero co Nowogrodzka go powołała.
                                                    A potem już poszło… Jedne wpadki Policji były śmieszne, żenujące i groteskowe, inne tragiczne. Mieliśmy confetti ręcznie wycinane przez funkcjonariuszy i zrzucane ze śmigłowca na łeb drugiego debila z szefostwa MSW, Zielińskiego. Mieliśmy policjantów poprzebieranych za agentów służb, w przeciwsłonecznych okularach i ze słuchawkami wetkniętymi w uszy, dla dodania im powagi i prestiżu. Mieliśmy radiowozy pilnujące 24h na dobę pustego domu tego spasionego podlaskiego tłuka. Ale mieliśmy także zakatowanie na komisariacie we Wrocławiu Igora Stachowiaka. Torturowanie chłopaka i przyczynienie się do jego śmierci to jedno. Ale zatajanie przez niemal rok przez szefów MSW Błaszczaka i Zielińskiego dowodów na popełnienie przez swoich podwładnych ciężkiego przestępstwa, to coś więcej niż skandal. Z takich powodów w normalnych krajach do dymisji podają się całe gabinety… A u nas, choć kopię filmu pokazującego torturowanie Stachowiaka miał w swoim sejfie także minister sprawiedliwości Ziobro, żadnych dymisji się nie doczekaliśmy.
                                                    A festiwal dyletanctwa, brak profesjonalizmu i zwykłej lekkomyślności policjantów oraz kompletnego rozprężenia w szeregach tej służby trwał w najlepsze. O niektórych wpadkach słyszeliśmy, inne przeszły bez echa. Afera i dymisja Komendanta Miejskiego Policji z Wrocławia. Podsłuchiwanie policyjnych kanałów łączności w trakcie wyborów w 2019 r. I to podsłuchiwanie nie żadnym profesjonalnym sprzętem, tylko jakimś badziewiem kupionym za kilkaset zł. Pobicie, znęcanie się i skucie kajdankami 82-letniej staruszki w sklepie we Wrocławiu. Pobicie poruszającego się na wózku niepełnosprawnego w Dąbrowie Górniczej. Pobicie nastolatka w Sanoku. Pobicie i skucie kajdankami emerytowanego nauczyciela ze wsi pod Bydgoszczą. Pobicie mężczyzny na komisariacie w Katowicach. Molestowanie seksualne policjantek przez ich przełożonego w Pleszewie… Cała seria żenujących zatrzymań bogu ducha winnych osób (np. w Kraśniku) tylko dlatego, że ośmieliły się ubrać jakiś pomnik w napis „Konstytucja”. Ciągłe łamanie przez Policję prawa podczas zapewniania komfortu poruszania się PIS-owskich prominentów (np. Kaczyńskiego, Szydłowej). Policjant, który wstrzymuje ruch na ulicy, aby w miejscu niedozwolonym (!) przeszedł przez nią Macierewicz ze swoją świtą, łamie prawo, którego przestrzegania ma przecież strzec.
                                                    Ale to wszystko było „małe piwo” w porównaniu z tym, czego jesteśmy świadkami od niemal roku, od chwili wybuchu pandemii. W kwietniu 2020 r. pod pomnikami odbył się spęd PIS-owskiej swołoczy z tym żoliborskim poj*bem na czele. Brak jakichkolwiek maseczek, brak wymaganych odstępów. Policja nie tylko nie interweniowała, ale nawet zapewniała im… bezpieczne przejście. Tak jakby pusta ulica lub plac mogły dla nich stanowić realne zagrożenie. Pusta ulica, bo każda grupa powyżej 2 osób jest traktowana jako „zagrożenie epidemiologiczne”, szczególnie gdy przebywa w pobliżu gmachu SN lub Sejmu. Więc niebezpiecznego tłumu na placu w pobliżu pomnika wówczas nie było. Ale „granatowych” i tak było ponad 100, a drugie tyle tajniaków. W tym samym czasie ta sama Policja, która była ślepa na przemarsz kilkudziesięciu PIS-dzielców, ugania się za samotnymi rowerzystami i kieruje do Sanepidu wnioski o ukaranie grzywną dwóch starszych kobiet, które miały czelność stać (w maseczkach i rękawiczkach!) naprzeciwko właśnie gmachu SN. Z ust Ciarki, rzecznika Komendanta Głównego, usłyszeliśmy taki stek bzdur i łgarstw na usprawiedliwienie bezkarności PIS-dzielców, że aż nam mowę odjęło.
                                                    Jeśli ktoś myśli, że złamanie przez funkcjonariusza ręki kobiecie w trakcie protestu w Warszawie był jedynym takim zdarzeniem, to chcę tego kogoś wyprowadzić z błędu. Było jedynym, które zostało nagłośnione w mediach! Mam dokładne opisy oraz fotografie ilustrujące dwa identyczne, dużo wcześniejsze zdarzenia i to nie w czasie jakiejś ulicznej szamotaniny, tylko w trakcie zwykłego zatrzymania przez policjantów pojedynczych kobiet! Jedna z tych kobiet wystąpiła nawet na drogę sądową domagając się od bandyty w mundurze odszkodowania za otwarte złamanie jej kości przedramienia. Podała jego nazwisko, imię oraz stopień, dostarczyła jego fotografie, protokół z obdukcji lekarskiej, a nawet film pokazujący całe zdarzenie. I co? I nic… Kobieta sięgała temu bandycie do piersi, ale to ona została uznana za agresorkę.
                                                    W ciągu ostatniego roku funkcjonariusze Policji złamali prawo i zapisy Konstytucji dziesiątki tysięcy razy! Dużo częściej łamali prawo, niż zatrzymywali przestępców. To nie przesada… Każdy mandat wlepiony za niestosowanie się do niezgodnych z prawem obostrzeń wprowadzonych przez rząd PIS był złamaniem prawa. Nękanie Babci Kasi na ulicy, niepozwalanie jej na swobodne poruszanie się i zatrzymywanie to złamanie jednego z podstawowych praw gwarantowanych Konstytucją. Podobnie jak nie wpuszczenie staruszka do kościoła na mszę, w której akurat uczestniczyła żoliborska menda. O traktowaniu bezbronnych kobiet idących w protestach to już nawet nie ma co się rozwodzić. Nieuzasadniona brutalność umundurowanych bandytów w stosunku do nich, wyzywanie ich od „k…” i „lewaczek”, a nawet molestowanie seksualne na komisariatach, to jedno. Ale wszelkie interwencje Policji były dodatkowo niezgodne z prawem, bo niez
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:32
                                                    Ale wszelkie interwencje Policji były dodatkowo niezgodne z prawem, bo niezgodne z prawem było uznanie tych protestów za nielegalne zgromadzenia.
                                                    Właśnie w sądzie w Krakowie zapadł wyrok, który do reszty kompromituje zarówno rządzący PIS, jak i jego zasraną Policję oraz służby bezpieczeństwa. Choć pozornie jest to wyrok dla Nowogrodzkiej korzystny! Uniewinnieni zostali bowiem PIS-dzielcy łamiący obostrzenia antycovidowe w kwietniu ub.r. Chodziło o całe ich pielgrzymki sunące na Wawel z okazji rocznicy katastrofy w Smoleńsku. Kaczyński, „główka jego prącia”, Terlecki, Błaszczak, Cep, a nawet ta beczka zjełczałego łoju Szydłowa. Wyrok jest korzystny, ale uzasadnienie tego wyroku jest dla nich koszmarne! Sąd uznał ich za niewinnych, bo przepisy, które sami wprowadzili, a następnie złamali, były… niezgodne z Konstytucją! Na podstawie tych samych, niezgodnych z prawem przepisów tysiące Polek i Polaków musiały zapłacić mandaty i grzywny, były zatrzymywane, bite, szykanowane i poniżane.
                                                    Gdy osiłek-antyterrorysta z BOA, który po kilkadziesiąt godzin tygodniowo ćwiczy sztuki walki i metody obezwładniania przeciwnika, zaatakuje pałką teleskopową bezbronną dziewczynę, nie wzbudza wcale w ludziach strachu. Tylko pogardę oraz wściekłość. My nimi gardzimy! Stawiamy znak równości pomiędzy nimi i tępymi, zdegenerowanymi kibolami Legii. To ten sam typ zwyrodnialców. Różnica polega tylko na tym, że bandziory w mundurach są na naszym utrzymaniu i każe się nam uważać ich za „stróżów prawa”… Co mogą sądzić o funkcjonariuszach Policji miliony Polaków, gdy widzą ich setki, stłoczonych jak stado baranów na małej uliczce na Żoliborzu? Lub szczelnym kordonem otaczających kamienne schodki jakiegoś pomnika na placu? Co mamy czuć na widok telewizyjnych relacji z kobiecych protestów? Szacunek dla Policji?! Podziw? Sympatię? To miał być pokaz wierności wobec rządzącej partii i żoliborskiego poj*ba. To miał być pokaz siły… A okazał się być pokazem bezsilności i tchórzostwa. I powodem do wzbudzenia w Polakach powszechnej pogardy dla Policji jako „bijącego serca partii”. W czasach komuny nikt z nas nie pałał miłością do Milicji. Ale przynajmniej wzbudzała ona respekt. Nikt nią nie gardził…
                                                    Policja, która niejako systemowo dzieli obywateli na lepszych i gorszych, która, kierując się wyłącznie polityczną lojalnością wobec partii rządzącej, zapewnia nietykalność osobom łamiącym prawo, a ściga osoby niewinne, nie jest żadną Policją. Jest zwykłą bojówką. Jest szambem. PIS na każdym kroku udowadnia, że funkcjonariuszom Policji opłaca się tkwić w tym szambie. Bo każdy reżim hojnie obdarowuje swój aparat represji, gdyż jest on fundamentem istnienia każdego reżimu. Nie wiecie zapewne, że nadinspektor Dobrodziej, Komendant Stołeczny Policji, który wysłał przeciwko Strajkowi Kobiet bandziorów z BOA i polecił bezwzględnie obchodzić się z uczestniczkami demonstracji, dopiero co został w nagrodę mianowany zastępcą Komendanta Głównego Szymczyka. Szymczyk sprzeciwiał się brutalnemu tłumieniu protestów. A dodatkowo nie lubią się z Dobrodziejem. Kaczyński zastosował więc starą, bolszewicką zasadę. Nie tylko wynagrodził wierną kanalię, ale także na czele instytucji terroru postawił dwóch skonfliktowanych ze sobą funkcjonariuszy. Jak jeden zawiedzie, to będzie w zapasie drugi. Będą sobie nawzajem patrzeć na ręce i w razie czego donosić na siebie swojemu pryncypałowi...
                                                    Dziękuję za uwagę.
                                                    I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da...
                                                    Jacek Nikodem vel Jacek Awarski
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 23.02.21, 18:35
                                                    Działacz PiS-u ze świętokrzyskiego traktował służbowe auto jak taksówkę? Liczby robią wrażenie
                                                    Piotr Rogoziński
                                                    dzisiaj 14:21

                                                    wiadomosci.onet.pl/kielce/kielce-dzialacz-pis-u-ze-swietokrzyskiego-traktowal-sluzbowe-auto-jak-taksowke/83j5258?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb&fbclid=IwAR0yc6AHbKM7LTYLk7s4vbkDNbhDi23sT1Ua0WA0GM21_Qa5zi74wQazeuI

                                                    Ty wstrętna, zazdrosna żydolewacka świnio!
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 24.02.21, 16:25
                                                    Szkoda, że zabójca Pawła Adamowicza nie oglądał tvp info, bo być może Paweł Adamowicz nadal by żył” - mówi Jacek Kurski podczas przesłuchania w sądzie na sprawie karnej z prywatnego aktu oskarżenia tvp przeciwko prof. ⁦
                                                    @WojSadurski

                                                    Z netu

                                                    Skrajne skurwysynię
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 24.02.21, 16:49
                                                    Komisja Sprawiedliwości - po dwóch godzinach udało się rozpocząć pracę, bo pani przewodnicząca godzinę się spóźniła.
                                                    Potem musiała dzwonić i pytać co robić- kogoś, kto rzeczywiście decyduje.
                                                    I nagle - UPS wniosek formalny PiSu ( dycyzja z Nowogrodzkiej) przegrywa w głosowaniu.
                                                    Miny bezcenne i niezapomniane.
                                                    Przeżywają szok.
                                                    Okazuje się, że tym razem Solidarna Polska zagłosowała z opozycją 🙂
                                                    Ucierają sobie nosa codziennie i całą Polską będą tak bujać.
                                                    Na sali w PiS-ie panika. Bieganie. Telefony.
                                                    Sprawdzanie kto zdradził.
                                                    Jak w teatrze.

                                                    Z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 24.02.21, 17:37
                                                    Radosław Sikorski
                                                    Szanowni Państwo ❗
                                                    🦺 19 państw – tyle, na 27 członków UE, przedstawiło Komisji Europejskiej swoje Krajowe Plany Odbudowy. Co to takiego? To programy składające się na Fundusz Odbudowy, czyli łącznie 750 miliardów euro, które Unia Europejska chce przeznaczyć na pomoc europejskim gospodarkom po pandemii. Polski rząd kilka miesięcy temu zapowiadał, że swój plan będzie miał gotowy jeszcze w grudniu. Ale do tej pory go nie ma, chociaż Polska może dostać prawie 60 miliardów euro, czyli około 250 miliardów złotych.
                                                    Co się dzieje ❓
                                                    👉 Odpowiedź jest prosta. Planów nie ma, bo, tak zwana, Zjednoczona Prawica, bardziej niż dobrym planowaniem pomocy finansowej, zajęta jest wojną we własnym gronie.
                                                    💢 Wiemy, że na unijny Fundusz Odbudowy nie chce zgodzić się Solidarna Polska. Ludzie Ziobry najgłośniej krytykują mechanizm ochrony praworządności, mogący skutkować zawieszeniem środków dla krajów, które łamią demokratyczne normy. Ziobryści sprzeciwiają się także reformie sektora energetycznego, na co zgodziły się państwa unijne, w tym Polska reprezentowana przez Morawieckiego. Za krytykę decyzji rządu kilka dni temu stanowisko stracił Janusz Kowalski, jeden z wiceministrów z nadania Solidarnej Polski.
                                                    ⚒ Naiwnością byłoby jednak sądzić, że Ziobrze i jego kolegom chodzi o obronę polskiego węgla – którego wydobycie, po prostu, przestaje być opłacalne, a z którego i tak nie korzystamy, bo za rządów PiS dramatycznie rośnie import węgla z Rosji. Powodem konfliktu jest fakt, że pieniędzmi z Funduszu Odbudowy, Mateusz Morawiecki chce przykryć błędy rządu w walce z pandemią, wzmocnić swoją pozycję i utrzymać się na stanowisku. A na to nie chce się zgodzić Ziobro.
                                                    💬 Jakiś czas temu premier ogłosił pomysł na kolejny wielki plan. Tym razem, po Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), mamy mieć Nowy Polski Ład. Czy to znaczy, że SOR już zakończyła się sukcesem? Czy po naszych drogach śmigają polskie samochody elektryczne, po torach pędzą polskie Luxtorpedy, powietrze przecinają polskie drony, a po morzach świata pływają polskie statki zwodowane w znacjonalizowanych stoczniach? To wszystko kilka lat temu zapowiadał przecież Morawiecki. Udało się? Sami Państwo wiedzą. 😞
                                                    👉 „Nie jest nam znane rządowe opracowanie przedstawiające w sposób systematyczny przebieg jej realizacji”, napisali w „Rzeczpospolitej” o słynnej strategii Morawieckiego, Jerzy Hausner i Jakub Wygnański. I słusznie dodają, że „SOR była i jest atrapą, mającą przesłonić brak strategicznej myśli rozwojowej, w czasie rządów PiS wypartej przez polityczno-wyborczą taktykę i rozgrywkę”. W „Polityce”, Adam Grzeszak, pisze, że SOR okazała się „pasmem porażek”, a z szumnych planów udało się zrealizować jedynie „pomysły na redystrybucję pieniędzy z budżetu, jak trzynasta emerytura czy 500 plus”. A i to nie całkiem, bo przecież skutkiem 500 plus miał być boom demograficzny, z którego nic nie wyszło. Aby przykryć te kompromitacje, Morawiecki spróbuje więc omamić nas, a przede wszystkim Kaczyńskiego, kolejnym pomysłem – właśnie Nowym Polskim Ładem (NŁP).

                                                    Cdn
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 24.02.21, 17:38
                                                    Z przecieków do prasy – plotki mówią, że wypuszczonych przez życzliwych kolegów z Solidarnej Polski – wiemy, że NŁP składać się będzie z aż 16 (!) filarów. Czego w nim nie ma! Zdrowie, praca, inwestycje, mieszkania, rodzina, firma, edukacja, młodzi, klimat, środowisko i energetyka, cyfryzacja, seniorzy, rolnictwo, kultura, nauka, finanse publiczne. Krótko mówiąc, Morawiecki znów chce nam obiecać wszystko, a całość okrasi sumami pieniędzy idącymi w miliardy złotych. Skądś jednak te pieniądze musi mieć. I właśnie do tego potrzebny mu unijny Fundusz Odbudowy. Mówiąc wprost, Morawiecki chce przedstawić pieniądze, które uzyska od tej „strasznej” Unii, jako dar PiS-u dla Polaków. Cel jest prosty – chodzi o to, aby poturbowani pandemią obywatele raz jeszcze nabrali się na prezentację w PowerPoint, dzięki czemu Morawiecki zachowa stanowisko.
                                                    💥 To jednak najwyraźniej nie podoba się Ziobrze, który blokuje próby zatwierdzenia Funduszu Odbudowy. Wiemy, że już 16 lutego, Rada Ministrów miała przyjąć projekt „ustawy o ratyfikacji decyzji Rady w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej”, czyli ustawy potrzebnej do zatwierdzenia Funduszu Odbudowy. Ostatecznie projekt został zdjęty z agendy, właśnie ze względu na opór Solidarnej Polski.
                                                    👨‍👩‍👧‍👦 A to nie koniec problemów i patologii. Unia wymaga też, by Krajowe Plany Odbudowy, zanim trafią do Brukseli, zostały poprzedzone konsultacjami społecznymi. Jak ekipa Morawieckiego wywiązuje się z tego zobowiązania? Na stronach rządowych czytamy, że w ramach konsultacji Krajowego Planu Odbudowy – wartego w sumie, pamiętajmy, ćwierć biliona złotych – odbędą się (uwaga!) trzy debaty. Tak, trzy spotkania o tytułach tak ogólnych jak „Odporna i konkurencyjna gospodarka”, „Zielona energia i zrównoważona mobilność”, czy „Zwiększenie dostępu i wzmocnienie jakości funkcjonowania systemu ochrony zdrowia”. Podczas wszystkich spotkań odbędzie się łącznie pięć godzinnych (dokładnie 70-minutowych) dyskusji. Do każdej z nich zaproszono czwórkę gości według nieznanego mi klucza. I w ciągu tych 70 minut paneliści nie tylko przedstawią swoje poglądy, ale jeszcze zdążą wdać się w dyskusję z publicznością i odpowiedzieć na pytania uczestników. A właściwie szczęśliwych wybrańców, bo 22 lutego – cztery dni po ogłoszeniu „konsultacji” – na dwie z trzech debat nie dało się już zarejestrować.
                                                    ❓ Sądzą Państwo, że to wypadek przy pracy? Że ktoś przypadkiem nie zrozumiał na czym polegają konsultacje społeczne? Odsyłam w takim razie do wspomnianego tekstu Hausnera i Wygnańskiego. Autorzy opisują w nim, jak wyglądają prace nad innym dokumentem, który będzie podstawą do wydania środków z budżetu Unii. Przypomnę – Fundusz Odbudowy, to pieniądze „ratunkowe”. Obok niego mamy jeszcze tradycyjny budżet unijny, z którego do Polski popłynie w latach 2021-27 blisko 80 miliardów euro.
                                                    📄 Niedawno rząd opublikował „Projekt Umowy Partnerstwa dla realizacji polityki spójności 2021–2027 w Polsce”. To dokument, który ma stanowić podstawę do wydawania tych ogromnych funduszy. Niestety, jak alarmują Wygnański i Hausner „długofalowa i strategiczna perspektywa jest w tym dokumencie nieobecna. Nie ma w nim pogłębionej refleksji o rozwoju Polski w XXI wieku i stojących przed nami najważniejszych wyzwaniach”. O realnych, poważnych konsultacjach także nie ma mowy.
                                                    🔔 Nic dziwnego, że organizacje pozarządowe i samorządowcy biją na alarm. Tym bardziej, że dla PiS-u środki publiczne to sposób na finansowanie „swoich”. Wiemy to z doświadczenia. Środki z Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych, które miały wspierać samorządy w czasie pandemii, popłynęły szerokim strumieniem tylko do gmin sympatyzujących z PiS. Jak pokazała analiza prof. Jarosława Flisa i prof. Pawła Swianiewicza dla Fundacji Batorego, gminy „pisowskie” otrzymały średnio 250 złotych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Te, gdzie w wyborach wygrywała opozycja dostały… 10 razy mniej. W przypadku pieniędzy unijnych może być znacznie gorzej, bo suma, jaka popłynie do nas z Brukseli będzie o wiele wyższa. 💰
                                                    👉 Jak w tym wszystkim powinna zachować się opozycja? Bogusław Liberadzki, europoseł Lewicy pytany, czy opozycja poprze powstanie Funduszu Odbudowy odpowiedział: „Nie tylko, że poprzemy. My żądamy, by rząd dał nam szansę takiego poparcia. By projekt ratyfikacji Funduszu Odbudowy został przedłożony”.
                                                    Ja też chciałbym ten projekt zobaczyć, ale nie możemy w ciemno zadeklarować poparcia dla planów rządu i mam nadzieję, że nie taka była intencja Liberadzkiego. Jeśli rząd przedstawi projekt wydatków na ostatnią chwilę, nie uzasadni go i będzie głuchy na uwagi, nie powinien liczyć na nasze głosy.
                                                    🦺 Pieniądze unijne muszą być narzędziem odbudowy i przebudowy naszej gospodarki, a nie narzędziem propagandowym Morawieckiego. Te setki miliardów złotych, muszą zostać sensownie rozdysponowane, a nie przejedzone przez krewnych i znajomych Zjednoczonej Prawicy.
                                                    📌 Jeśli rząd chce poparcia opozycji, samorządowców i organizacji pozarządowych, niech zacznie pytać ich o zdanie. Na razie, zamiast tworzyć plany, organizować konsultacje i dać ludziom nadzieję, traci czas na walkę Ziobry z Morawieckim i Kaczyńskiego z Gowinem.
                                                    🔵 Grupa EPL w Parlamencie Europejskim
                                                  • wscieklyuklad Re: Powolne dobijanie watahy 25.02.21, 18:59
                                                    Skąd uny wytrzasnęli ów shit?

                                                    www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26825514,i-prezes-sn-wziela-na-cel-ust-o-dostepie-do-informacji-nie.html?fbclid=IwAR1099z9FIU31VelcIYXhQeEhZkTZmfemw4f2yBAQ59fI9IsFwoTMkCKkFM

                                                    Prawiczka na czele Sundu Najwyszszego?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka