Dodaj do ulubionych

O-bajubaju jezdeż w rajó

11.03.21, 19:31
https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/159656434_1647599852112901_7323721039005111256_o.jpg?_nc_cat=1&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=9NXsb0UGKcwAX_gj8Fw&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=7b2131e8356384f2358f7e44201320f3&oe=606F2287

Ty żydolewacki chuju tryplu(za obajtkiem)! To nie złoto tylko tombak!
Obserwuj wątek
          • wscieklyuklad Re: O-bajubaju jezdeż w rajó 12.03.21, 17:54
            WSZYSTKIE DOMY I PAŁACE OBAJTKA [UJAWNIAMY]
            👉 Borkówko, Lanckorona i Łężkowice? To nie wszystko❗
            Do włości prezesa doliczcie:
            ➡Willę w Sasinie
            ➡Letnisko w Kopalinie
            ➡270m dom w Stróży
            ➡Mieszkania w Myślenicach
            WIĘCEJ DZIŚ O 18:00 NA NEWSWEEK.PL

            Odwalcie się od czowieka rokó chuje pierdolone i brudne pały (za obajtkiem)
                                    • wscieklyuklad Re: O-bajubaju jezdeż w rajó 15.03.21, 14:53
                                      Cezary Tomczyk: "Na czele Orlenu stoi człowiek, który w żaden sposób nie może wyjaśnić pochodzenia swojego majątku, który, jak zostało udowodnione, wydawał siedmiokrotnie więcej niż zarabiał."
                                      Tomczyk poinformował także, że on i poseł PO Marek Sowa otrzymali w ostatnich dniach list od Obajtka.
                                      " Obajtek wysłał nam groźby, pan Obajtek nam grozi, że jeśli nie zaprzestaniemy zajmowania się jego osobą, to będziemy musieli zapłacić 50 tys. zł. Panie prezesie Obajtek, czy panu jeszcze nie jest mało? Czy naprawdę kolejne 50 tys. zł chciałby pan przeznaczyć na kolejny pałac czy kolejne mieszkanie?" - komentował Tomczyk.
                                      Bo pan Obajtek forsę wyciśnie nawet z kamienia, przecież to Napoleon biznesu ..
                                            • wscieklyuklad Re: O-bajubaju jezdeż w rajó 15.03.21, 15:53
                                              Obajtek. Narodowy przypadek czy przypadłość?
                                              14 marca 2021
                                              Marcin Celiński

                                              W ciągu tygodnia liczba znanych nam nieruchomości, których właścicielem na różnych zasadach jest Daniel Obajtek, wzrosła z trzech do 15, a liczenie trwa, sprawa – jak się mówi w żargonie śledczych – jest rozwojowa.

                                              Gdyby program „Mieszkanie plus” rozwijał się choć w połowie w takim tempie, mielibyśmy dziś poważny problem ze znalezieniem chętnych na pustostany, no chyba że każdy potrzebujący dostawałby od razu ze dwa mieszkania.

                                              O ile można podziwiać jakiś proceder – to ten na pewno. Facet kupuje nieruchomości za pieniądze, których nie ma, remontują mu dotowane przez państwo fundacje, które grzecznie po remoncie się wynoszą, inni na ochotnika asfaltują mu drogi dojazdowe. A kiedy już idzie na wolny rynek, by kupić mieszkanie od dewelopera – trafia na „superpromocję” i zamiast 12,5 tys. za m kw. płaci 6,9 tys. W czepku urodzony, dziecko szczęścia. Tak to każdy by chciał!

                                              Publikacje „Gazety Wyborczej” i OKO.press obnażają oczywiście przede wszystkim samego prezesa Orlenu – przepływy finansowe, darowizny i darowizny odwzajemnione, sprzedaże i sprzedaże zwrotne wymagają rozrysowania, żeby się w nich nie pogubić. Podobnie jak kręte ścieżki pieniędzy publicznych zasilających inwestycje Obajtka.

                                              Obnażona jest także po raz kolejny mentalność pisowskiej „nowej elity” zachowującej się w Polsce jak w kraju okupowanym, z którego należy jak najszybciej wydrenować wszystkie możliwe korzyści, najlepiej materialne i najlepiej do własnej kieszeni (ostatecznie do partyjnej).

                                              To, co boli najbardziej – kapitulacja państwa w działaniach antykorupcyjnych, zjawisko rodem sprzed rządów PiS (dowodzi tego także przypadek Obajtka), które jak praktycznie każdą patologię zrodzoną w III RP ekipa Kaczyńskiego rozwinęła do monstrualnych rozmiarów.

                                              Przecież wójt Obajtek składał oświadczenia majątkowe. Sensem ich składania nie jest to, żeby dziennikarze największych mediów układali rankingi najbogatszych posłów czy prezydentów miast. Oświadczenia majątkowe są narzędziem mającym chronić nas przed nieuczciwymi urzędnikami, funkcjonariuszami publicznymi. Jeśli wójt ma dochody na poziomie 150–200 tys., a majątek przyrasta mu w tym okresie o 5 mln, to właśnie powinny zadzwonić dzwonki alarmowe we wszystkich służbach zajmujących się korupcją, przestępstwami gospodarczymi i skarbowymi. To z założenia powinno być działanie systemowe, automatyczne, niezależne od tego, kto sprawuje dziś władzę.

                                              Nie było, co ma swoje skutki. Obajtek był wójtem łamiącym zakaz działalności gospodarczej przed objęciem przez ekipę Ziobry nadzoru nad wymiarem sprawiedliwości, przed przejęciem służb przez Kamińskiego. Doniesienia dotyczące działania na szkodę firmy jego wuja czy wątku związków z gangsterami leżakowały sobie spokojnie w prokuraturach, czekając na zmianę władzy (i doczekały).

                                              Oczywiście nie ma symetrii – dziś władza aktywnie broni Obajtka (sprawy umarzane, giną dowody, zmieniają się przepisy), wtedy popełniono grzech zaniechania. Ale skutek jest ten sam – swoboda bogacenia się w sposób nieetyczny i niezgodny z prawem.

                                              „Interesy” prezesa Orlenu zaczęliśmy poznawać zaraz po tym, kiedy okazało się, że może być kandydatem na premiera. Zapewne wiele dowiadujemy się za sprawą niechętnych tej kandydaturze graczy. A ilu takich „obajtków” jeszcze jest i spokojnie sobie buduje fortunki i fortuny, korzystając z tego, że ich oświadczenia majątkowe od lat są „radosną twórczością”, pisaną „sobie a muzom”, bo nikt z CBA czy innych służb o groźnych nazwach do nich nigdy nie zajrzy? Obawiam się, że Obajtek to nie przypadek, to narodowa przypadłość.
                                              • wscieklyuklad Re: O-bajubaju jezdeż w rajó 15.03.21, 15:57
                                                Konfiskata rozszerzona wielkim problemem dla PiS. Pomysły Ziobro mogą mieć konsekwencje dla afery z nieruchomościami Obajtka.
                                                Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad zmianą przepisów o konfiskacie. Rozwiązania, które proponuje, mają służyć ochronie uczciwego biznesu – mówił rok temu Zbigniew Ziobro, podczas konferencji na temat zmian w kodeksie karnym.
                                                Nowe prawo miało umożliwić zajęcia luksusowych willi czy jachtów, które formalnie należą np. do partnerki przestępcy. Politycy PiS nieoficjalnie przyznają, że w sytuacji ostrego konfliktu politycznego takie prawo byłoby ogromnym problemem dla Daniela Obajtka, o ile zostaną mu postawione zarzuty.
                                                „Różnica między konfiskatą in rem a rozszerzoną polega na tym, że przy klasycznej konfiskacie nie ma możliwości zajęcia luksusowych willi czy jachtów, które formalnie należą np. do partnerki przestępcy. Przestępcy przepisują majątki na osoby trzecie, a sami oficjalnie niczego nie mają lub posiadają niewiele. Dlatego konfiskata in rem umożliwia orzeczenie przepadku mienia, będącego w posiadaniu sprawców najpoważniejszych przestępstw, którego jednak formalnymi właścicielami pozostają osoby trzecie, bez domniemania winy” – pisał swego czasu serwis Prawo.pl.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka