Dodaj do ulubionych

Brudne pały umorasena postępowo

27.03.21, 12:10
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/165088293_277728293927897_8173186879531271708_n.jpg?_nc_cat=108&ccb=1-3&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=Lv2eLIYAL0EAX-jkrZ2&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=9fa4fc2b59ad92bd3161291f7e419307&oe=6082E9F6
Obserwuj wątek
      • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 27.03.21, 15:39
        Na dzisiejszej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro powiedział, że jeśli Marszałek Grodzki chce dowieść swojej niewinności powiniem stanąć przed Sądem. Dla przypomnienia zasadą prawa karnego jest to, że nikt nie musi udawadniać swojej niewinności tylko to jemu trzeba dowieść wine. Zatem są dwie możliwości, albo Ziobro dowiódł dlaczego nie zdał na aplikacje prokuratorską, albo zdradził swoje plany zmiany prawa, a jeśli tak to czarna dupa średniowiecza byłaby światłością przy tym co nas czeka. Miłego dnia

        Jacek Dubois

        UJ, niestety UJ..
                        • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 28.03.21, 08:44
                          Opublikowano ranking 53 krajów o największym dochodzie narodowym, oceniając jak radzą sobie z pandemią. matołuszek zapewne nie było zadowolone analizując tabelę. Zajęliśmy zaszczytne 50 miejsce ( za nami tylko Brazylia, Czechy i Meksyk)

                          To żydolewacki brutaln6 atak na Demokratycznie Wybrany Rzond!

                          Powinniśmy zająć pierwsze miejsce od końca!
                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 29.03.21, 14:27
                                    Sprzedawca grillów i trampolin ogrodowych wygrał przetarg i sprzedał wojsku chińskie kompasy.
                                    Kompasowa chińszczyzna nijak się ma jednak do profesjonalnego wojskowego sprzętu.
                                    Nie spełnia ona podstawowych wymogów wojska.
                                    Sprawę bada prokuratura wojskowa.
                                    Za/Onet.pl
                                            • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 29.03.21, 17:22
                                              Łukasz Maziewski
                                              Gorąco na Śląsku. Politycy PiS dostali SMS-y.
                                              Znowu gorąco w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Po niedawnej zmianie prezesa i objęciu JSW przez Barbarę Piontek, w górniczej spółce aż się gotuje. W poniedziałek ma się odbyć zgromadzenie Rady Nadzorczej spółki. Górniczy związkowcy grożą strajkami.
                                              W piątkowy wieczór, posłowie i politycy PiS związani ze Śląskiem zaczęli otrzymywać SMS-y z informacją, że w poniedziałek szykuje się posiedzenie Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednym z omawianych punktów mają być zmiany w zarządzie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Prezes JSW, prof. Barbara Piontek, która stanowisko objęła zaledwie na początku marca, chce odwołania dwóch członków: Artura Dyczko i Radosława Załozińskiego.
                                              Pierwszy z nich jest zastępcą prezes Piontek ds. Technicznych i Operacyjnych, drugi – ds. ekonomicznych. To dwa najważniejsze stanowiska w zatrudniającej 30 tys. osób grupie kapitałowej JSW. Obaj są także ludźmi związków zawodowych.
                                              W JSW wrze. Prezes chce zmian .
                                              Nie pozwalają na pewne rzeczy, które byłyby korzystne dla JSW, a przede wszystkim, dzięki ich decyzjom, pieniądze płyną z JSW do okołozwiązkowych spółek i spółeczek – mówi w rozmowie z o2.pl osoba dobrze znająca realia węglowej spółki.
                                              I dodaje, że prezes przegrała niedawno także istotne dla niej głosowanie w sprawie zatrudniania w spółce pełnomocników władz. Przeciwni jej pomysłowi byli właśnie Dyczko i Załoziński.
                                              Co istotne, pełnomocnicy ci mieliby wypełniać te same obowiązki, które już pełnią dyrektorzy, pracujący w spółce. Do tego mieliby zarabiać sumy idące w dziesiątki tysięcy złotych. A ich odpowiedzialność byłaby mniejsza niż regularnych pracowników. Ale to jedna strona medalu.
                                              Prezes chce ukrócić działania ludzi ze związków zawodowych – mówi inny nasz rozmówca, zatrudniony w spółce.
                                              Obu, co oczywiste, związki zaczęły gwałtownie bronić. Ale ich działalność jest oceniana dwojako. Nasi rozmówcy mówią, że szef "Solidarności" w spółce poutykał członków rodziny i pilnuje tylko interesów związków, nie pracowników.
                                              W wiadomości wysyłanej do polityków, pod którą podpisał się Paweł Kołodziej, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa, pojawiła się otwarta groźba akcji protestacyjno - strajkowej w JSW. Jak udało się nam dowiedzieć, gdyby JSW faktycznie stanęła, przyłączyć ma się do niej także Polska Grupa Górnicza. A to już byłby poważny problem.
                                              Na Śląsku szykują się strajki? Coraz więcej problemów w spółkach.
                                              Obie firmy łączy postać Barbary Piontek. Kierowała ona PGG. Zleciła m.in. audyt Grupy, który pozostał utajniony, jednak dowodził – według medialnych doniesień – że Grupa wcale nie musi przynosić strat. Ale to wymagałoby planu naprawczego, bo obecnie PGG jest na minusie, i to potężnym, bo wynoszącym aż 2 mld zł.
                                              Piontek – sama będąca Ślązaczką – trafiła do JSW niedawno, z zadaniem, jak mówią nasi informatorzy, „zrobienia tam porządku”. A w JSW jest to potrzebne, bo spółka uchodzi za „trudną”.
                                              W ubiegłym roku do dymisji, po oskarżeniach o molestowanie seksualne podał się prezes spółki JSW Innowacje, Jarosław Mrozek, kilka tygodni temu my opisywaliśmy przypadek podejrzenia mobbingu w JSW Logistics. Komisja, która pracowała w spółce, ukarała domniemanego sprawcę… upomnieniem.
                                              W JSW potrzeba konkretów, więc Piontek wzięła się do działania. Poprosiła m.in. CBA o wyznaczenie funkcjonariusza, który miały nadzorować to, co dzieje się w spółce. Jesteśmy w posiadaniu podpisanego przez szefa CBA dokumentu, który takiego funkcjonariusza wyznacza.
                                              Tyle, że powinien on wejść w skład zespołu audytu lub compliance, a nie być „doradcą”. Ale pensja miesięczna w wys. około 20 tys. zł oraz i „14-ka”, Barbórka i deputat węglowy z pewnością wynagrodzą mu trudy pracy w górniczej spółce. "13-tka" jest w podstawie górniczego wynagrodzenia od lat.
                                              Jeśli jednak doszłoby do strajku, to byłaby to porażka nie tylko prezes Piontek ale także premiera. Morawiecki do Sejmu trafił bowiem z Katowic, Śląsk to „jego” teren. Przesilenie w dwóch węglowych spółkach osłabiłoby nie tylko prezes JSW, ale i premiera, który uchodzi za jej politycznego patrona.
                                              Ona pomagała mu podczas kampanii wyborczej na Śląsku, on popierał ją w konkursie na stanowisko prezesa. Jej ojciec, prof. Franciszek Piontek był w dobrych relacjach z ojcem obecnego szefa PFR, Pawła Borysa.
                                              Przesilenie takie mogłoby wręcz, jak mówią nasi rozmówcy, postawić pod znakiem zapytania całe kruche porozumienie władzy z górnikami, zakładające zamknięcie ostatniej kopalni węgla kamiennego w 2049 r. A w okresie szalejącej (także w kopalniach) pandemii i na moment przed świętami wielkanocnymi, Morawiecki potrzebuje spokoju jak nigdy przedtem. Protesty górników mogłyby ten spokój bardzo poważnie naruszyć.
                                              Sama prezes zaś musi manewrować między polityką a potężnymi górniczymi związkami. Kilka dni temu napisała do członków załogi JSW list otwarty. Pisze w nim, że choć musi wprowadzić plan oszczędnościowy, to miejsca pracy i wypłaty nie są zagrożone. Przypomina też o długu spółki wobec Polskiego Funduszu Rozwoju.
                                              www.o2.pl/.../goraco-na-slasku-politycy-pis...

                                              O BOSSZZZEEE! Dranie z zakamuflowanej opcji niemieckiej!
                                              • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 29.03.21, 17:24
                                                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/166398551_3923439347702427_1491409074244865558_n.jpg?_nc_cat=109&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=X4aKavdFhsAAX9ZmfoR&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=44d6947aec5fddcf50787c4ea03b0ae0&oe=6086E886

                                                📍Tak w statystykach wygląda "dobra zmiana" w prokuraturze - podaje Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex Super Omnia"
                                                :
                                                ➡️ znaczny wzrost ilości spraw długotrwałych
                                                ➡️ wzrost umorzeń spraw z powodu niewykrycia sprawców
                                                ➡️ wzrost spraw, w których odmówiono wszczęcia postępowania.
                                                📍Niezależni prokuratorzy dodają: "Niestety wzrostu upolitycznienia prokuratury nie da się przedstawić na wykresie."
                                                Fot.T.Gzell/PAP
                                                mobile.twitter.com/.../status/1376469105352568833...
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 29.03.21, 18:20
                                                    www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/lukasz-piebiak-kandyduje-do-krs-kto-poparl-bohatera-afery-hejterskiej/lzq93n5,79cfc278?fbclid=IwAR2nhCkcZ9nX0RLG_pDSrIg4CKaGtz8Vvnw5uV_nrq0E3hz16kcEKd2yuFk

                                                    Sędzia z naganą wyzywający kobietę od kur..., prezes sądu dorabiający przy winobraniu. Oto lista poparcia Łukasza Piebiaka do KRS

                                                    Dokładnie 77 sędziów poparło Łukasza Piebiaka, byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości, jako kandydata do nowej KRS. Na liście znajdują się głównie ci, którzy na "dobrej zmianie" zdecydowanie skorzystali, zostali prezesami czy wiceprezesami sądów, awansowali. Są też osoby co najmniej kontrowersyjne, jak ukarany naganą sędzia, który do aplikantki adwokackiej mówił publicznie: "ty kur… uliczna"
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 29.03.21, 18:44
                                                    Stoki można też zamknąć (Andrzej już się najeździł)
                                                    Strach przed Kościołem i gniewem hierarchów zmusił PISowską dyktaturę do ustępstw w kwestii mszy. Salony fryzjerskie, kluby fitness mogą zdychać, restauracje niech plajtują, ale Kościół musi mieć pełną tacę. Chodzi też o to, aby zbytnio nie wkoorwiać katolickiego wyborcę PIS. Bo może mu się odmienić.
                                                    Kościół obawia się, że znacząca przerwa w mszach może u wiernych przywołać myśl o chrześcijaństwie bez kościoła. Idea ta, realizowana od dawna w europejskich demokracjach, może się rozlać na Polskę. Wierny, który pozostanie w domu, i nie będzie słyszał pouczającego kazania, może dojść do wniosku, że Kościół nie jest potrzebny do kontaktu z Bogiem. Dla Episkopatu byłaby to katastrofa.
                                                    Stąd księża publicznie lekceważą zagrożenie i namawiają do uczestnictwa. Obecność obowiązkowa. Policja już zresztą poinformowała, że nie będzie kontrolować kościołów. Nikt więc z metrówką nie będzie wymierzał, gdzie ma kto stać. Nie można przecież ograniczać dostępu owiec do Pana.
                                                    A zresztą – kto policzy ofiary? Jak wykalkulować, że uczestnictwo w mszach wielkanocnych przełożyło się na zwiększoną liczbę zachorowań? Kto to udowodni? Kościół w komunikatach uspakaja wiernych, że właśnie podczas mszy może dojść do uzdrowień fizycznych i psychicznych. W tłumaczeniu – ktoś, kto ma już wirusa, może się go pozbyć właśnie przez uczestnictwo. Jeżeli ktoś nie czuje się najlepiej, to właśnie msza w świątyni może go uzdrowić. Sam w domu nie wyzdrowieje.
                                                    Dyktatura, wiedząc o tym, że zwiększy się ilość zakażeń - bo się zwiększy - robi ukłon w stronę Kościoła. Nie tylko dlatego, że obawia się Instytucji, ale również dlatego, że Kościół jest pełnoprawnym partnerem reżimu. I domaga się kawałka placka. Wszystko to dzieje się kosztem zdrowia i życia Polaków. Wiernym, którzy zostaną zakażeni, przypomni się potem z ambon, że powinni zawsze pamiętać, że nic nie dzieje się bez woli Boga. Jeżeli nawet dojdzie do zakażenia i śmierci – to widocznie tak było pisane.
                                                    Ci, którzy przeżyją, niech dadzą więcej na tacę w podzięce i w pokorze.
                                                    Dariusz Wiśniewski
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 30.03.21, 17:04
                                                    Na dobre zaczęło się wiosną 2016 r. Gdy w Termice zwolniono całą kadrę kierowniczą pod pretekstem oszczędności i redukowania bizantyjskich zarobków, zaprotestowałem. Zadzwoniłem do prezesa firmy. Tłumaczył, że wykonuje tylko odgórne polecenie, że nie ma na to wpływu. Zwalniano nawet ludzi blisko emerytury, którzy przepracowali w firmie całe życie. Na ich miejsce zatrudniano ludzi rekomendowanych przez #PiS. Byłem wtedy doradcą ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Napisałem na Facebooku "jeśli tak ma to wyglądać to pieprzę taką dobrą zmianę". Niewiele minęło czasu, gdy ochroniarze wyprowadzili mnie z Ministerstwa. Moje rzeczy wyrzucono na parking. Na szczęście nie padało.
                                                    "Wymiana kadr po 2015 r. przybrała niespotykany dotąd rozmiar" - pisze Polityka.
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 30.03.21, 17:07
                                                    Radny Świętokrzyskiego sejmiku opuszcza szeregi PiS tym samym PiS traci większość w tym sejmiku. Poczekajmy jeszcze trochę i szeregowi posłowie zaczną opuszczać klub zjednoczonej prawicy. Prezes schował się w mysiej dziurze i pionki zaczynają harcować.
                                                    „PiS nie ma już większości w świętokrzyskim sejmiku
                                                    Janusz Koza, były sekretarz Kielc, a obecnie radny sejmiku woj. świętokrzyskiego wystąpił z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Poinformował o tym podczas dzisiejszej sesji i rozmów o strategii regionu. Oznacza to, że rządzący województwem PiS, nie ma już większości.
                                                    Przypomnijmy, że w sejmiku woj. świętokrzyskiego zasiada 30 radnych. Podczas ostatnich wyborów samorządowych mandat zdobyło aż 16 osób, które startowało z listy Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich był też Janusz Koza. Teraz, jego rezygnacja oznacza, że PiS stracił minimalną większość.Warto dodać, że Janusz Koza to były sekretarz Kielc i bliski współpracownik Wojciecha Lubawskiego, który kilka tygodni temu został odwołany przez marszałka woj. świętokrzyskiego z funkcji prezesa Uzdrowiska w Busku – Zdroju. Już wcześniej jednak oficjalnie krytykował działania obecnego zarządu regionu. Dziś zaznaczył, że czarę goryczy przelało głosowanie nad strategia rozwoju województwa świętokrzyskiego 2030+.”

                                                    Z netu.

                                                    Wstrętny, źydolewacki zdrajca!
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 30.03.21, 17:14
                                                    Kilka dni po tym, jak w Kozłowie oszalały, pijany ojciec zabił dziesięcioletniego kolegę swojego syna, a jego samego i jego matkę pobił do nieprzytomności, Sejm, głosami m.in kilku posłów Platforma Obywatelska i PSL, kieruje do dalszych prac ustawę przygotowaną przez Ordo Iuris o wypowiedzeniu Konwencji Stambulskiej! Legalizacja przemocy wobec kobiet coraz bliżej! To jest skandal i barbarzyństwo!!! Spodziewałem się, że tak zaglosuje PiS i Konfa, ale PO? Ale PSL??? Lubicie naprawdę lać swoje żony i dzieci? Panie pośle Bogusław Sonik - pan się wstrzymał, bo nie wiedział pan, po której stronie stanąć? Ohydne to jest!
                                                    Za parę tygodni na kanale HBO premierę będzie miał kolejny sezon serialu "Opowieści Podręcznej". A w Polsce XXI w. już teraz religijni fundamentaliści próbują urządzać życie nam wszystkim.

                                                    Z netu,

                                                    Ja teź popieram tak dla rodziny, nie dla gender!
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 30.03.21, 18:12
                                                    „Od wygranych wyborów myśli przede wszystkim o tym, aby poszaleć na skuterze wodnym, zabrać Agatę na jakąś wizytę zagraniczną, zaprosić gości do rezydencji na Helu. I już pewnie planuje narty” – mówił dziennikarzom „Polityki” znajomy prezydenta w październiku minionego roku. Od tego czasu niewiele się zmieniło. Po co więc w ogóle zajmować się prezydentem? Już wyjaśniam.
                                                    Krytykować czy nawet obśmiewać Andrzeja Dudę jest łatwo, bo materiału dostarcza nieustannie. Głowa państwa specjalizuje się w milczeniu, ale kiedy już zabiera głos, to wypowiada się w sprawach nielicujących z powagą kryzysu, w jakim znalazł się kraj. Mówi po prostu głupio lub zgłasza postulaty całkowicie ignorowane przez nie tylko opozycję – co zrozumiałe, bo prezydent z opozycją dialogu nie szuka – ale także jego własny obóz.
                                                    Zacznijmy od milczenia. Przykładów ogłuszającej ciszy dobiegającej z Pałacu Prezydenckiego mamy aż nadto. Duda nie zabiera głosu chociażby w sprawie rozrywającego koalicję rządzącą konfliktu wokół Funduszu Odbudowy czyli miliardów złotych z Unii Europejskiej na odbudowę polskiej gospodarki po pandemii.
                                                    Przypomnijmy: politycy Solidarnej Polski twierdzą, że Unia nastaje na naszą suwerenność i oskarżają rząd, do którego należą, o stworzenie zagrożenia dla niepodległości kraju, a zatem o zdradę! Trudno mi sobie wyobrazić poważniejszy spór w rządzie. A ten postępujący konflikt to przecież tylko jedna z pochodnych kryzysu pandemicznego, który – co przyznał Mateusz Morawiecki – jest na tyle poważny, że grozi całkowitym załamaniem systemu ochrony zdrowia.
                                                    Tymczasem ostatnia Rada Gabinetowa, czyli posiedzenie rządu pod przewodnictwem prezydenta odbyła się na początku września, mimo że od tego czasu mieliśmy drugą, a dziś mierzymy się z trzecią falą pandemii. Owszem, Duda spotyka się z ministrami, ale niewiele z tych spotkań wynika poza uspokajającymi komunikatami, które żadnego uspokojenia nie przynoszą.
                                                    Jeszcze we wrześniu prezydent mówił w „Gościu Wiadomości”, że według informacji, jakie rzekomo dostał od ekspertów, do 15 października fala nowych zachorowań miała się wypłaszczyć. Przewidywania okazały się błędne, ale 15 października notowano ponad 8 tysięcy nowych zakażeń, teraz z kolei jest ich blisko 30 tysięcy. Co ma do powiedzenia prezydent? Właściwie to samo. „Bardzo liczę na to, że przeżyjemy teraz ten szczyt pandemii koronawirusa, który – liczę na to – mamy w tej chwili, i już niedługo pandemia zacznie przygasać”, powiedział 26 marca w rozmowie z Radiem Katowice. W tym samym wywiadzie Duda słusznie zwrócił uwagę na pozytywne skutki szczepień, ale zaraz dodał, że „sto lat temu grypa hiszpanka, która wtedy tak straszliwie dotknęła świat, a przede wszystkim Europę, wygasła sama – nie było żadnej szczepionki; wygasła w sposób naturalny”.
                                                    Czemu miał służyć ten komentarz? Co chciał przekazać słuchaczom? Że nawet jeśli się nie zaszczepimy to pandemia odejdzie w sposób naturalny? Być może, ale jakie szkody wyrządzi? Mówiąc o hiszpance Prezydent zapomniał dodać, że zanim wygasła, chorobą zaraziło się około 500 milionów ludzi – czyli 1/3 całej ówczesnej globalnej populacji – a zmarło mniej więcej 50 milionów. Gdyby podobnie było z COVID-19, to przy obecnej liczbie ludzi na świecie mielibyśmy około… 234 milionów zgonów. Na razie odnotowano niespełna 2,8 miliona ofiar.
                                                    Wreszcie, nierzadko komentarze prezydenta są zwyczajnie oderwane od rzeczywistości. Bo kiedy kraj boryka się z największym kryzysem zdrowotnym i gospodarczym od dekad, głowa państwa komentuje sukcesy skoczków i siatkarzy.
                                                    Oto jaką prezydenturę otrzymało PiS za ponad 28,5 miliona złotych wydanych na kampanię. To rekord w historii wyborów prezydenckich, a przecież w tej sumie nie mieści się czas antenowy i laurki pod adresem Dudy publikowane w mediach rządowych. Nie mieszczą się też wysiłki premiera, który zachęcał do głosowania rozdając samorządowcom sympatyzującym z PiS kartonowe czeki na niemałe sumy z Funduszu Inicjatyw Lokalnych.
                                                    Po co o tym mówić? Otóż postawa Andrzeja Dudy wyrządza szkody nie tylko tu i teraz, ale także na przyszłość. O obecnym prezydencie warto pisać, aby pokazać, że prezydentura nie tak powinna wyglądać. Do tego modelu sprawowania tej funkcji nie należy się przyzwyczajać, czy – tym bardziej – uznawać za normę.
                                                    Wiadomo powszechnie, że w urząd prezydenta Polski wpisana jest poważna sprzeczność – z jednej strony cieszy się potężnym mandatem społecznym, wynikającym z bezpośredniego wyboru, z drugiej ma relatywnie niewielką władzę. Te ograniczone kompetencje prezydenta próbowano ukryć w kampanii, kiedy Duda zachowywał się tak, jakby to on miał samodzielnie rządzić krajem. Obiecywał wówczas między innymi budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, stworzenie wartego kilka miliardów Funduszu Medycznego, modernizację 200 szpitali powiatowych, uniezależnienie się od dostaw gazu od Rosji, 14., 15., a nawet 24. emeryturę, żłobki w każdej gminie i… przekop Mierzei Wiślanej. Pomijam już sensowność tych zapowiedzi. Istotne jest to, że załatwienie żadnej z tych kwestii nie leży w bezpośrednich kompetencjach prezydenta.
                                                    W rzeczywistości Prezydent RP dysponuje nie tyle twardą władzą, co wpływami i to głównie w obszarze polityki zagranicznej oraz obronnej. Nie administruje państwem, ale może popychać rząd w pożądanym przez siebie kierunku. Kancelaria Prezydenta nie uchwala ustaw, ale powinna być swoistym think-tankiem, zasobem intelektualnym i dyplomatycznym, źródłem pomysłów i myśli strategicznej.
                                                    W sytuacji kryzysu pandemicznego, kiedy już widzimy, że świat zmienia się na naszych oczach, to rola o potencjalnie ogromnym znaczeniu. Do jej wypełniania Duda potrzebowałby jednak solidnego wsparcia dobrych współpracowników. A tych nie ma. Nie ma także kontaktów zagranicznych – nie tylko wśród polityków, ale również analityków, dziennikarzy, liderów społeczności lokalnych, wykładowców i przedsiębiorców opisujących zmiany zachodzące w Unii Europejskiej oraz w skali globalnej.
                                                    To ośrodek prezydencki, organizując debaty, zapraszając gości czy podejmując wspólne inicjatywy z głowami innych państw mógłby rozwiewać niedomówienia wokół unijnego Funduszu Odbudowy, tłumaczyć spory na linii Waszyngton-Pekin-Moskwa lub myśleć nad obroną kraju przed najnowszymi zagrożeniami. I na podstawie swoich analiz proponować kierunki polityki.
                                                    Nic takiego się nie dzieje – po pięciu latach prezydentury trudno powiedzieć, aby Duda zbudował jakiekolwiek relacje z przywódcami innych państw. Jego kontakty z Donaldem Trumpem – brane chyba w Pałacu Prezydenckim za dobrą monetę – życzliwie pominę milczeniem. Do Dudy nikt nie przyjeżdża, nikt nie dzwoni. To polityk pozbawiony ciężaru gatunkowego, który nie tylko nie budzi szacunku innych głów państwa, ale nawet ich zainteresowania. I trudno się dziwić. Jaki jest sens do niego dzwonić, skoro nawet nie udaje, że może lub chce cokolwiek zrobić?
                                                    Naprawdę nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której głowy państw europejskich wspólnie z polskim prezydentem wypracowują jakieś wspólne stanowiska, manifesty, rekomendacje dla swoich rządów – chociażby dotyczące tego, jak naprawić Europę po pandemii i jak zabezpieczyć nas przed jej nawrotami. Duda jednak woli straszyć Polaków żarówkami elektrooszczędnymi, którymi rzekomo terroryzuje nas Unia.
                                                    Prezydent może także pełnić rolę nieco przypominającą tę, jaką w Wielkiej Brytanii pełni królowa, to jest postaci stojącej poza bieżącą polityką, symbolizującej trwałość i charakter państwa. Inaczej niż królowa, która zasięga informacji z rozmaitych instytucji, ale nie angażuje się w politykę, prezydent może w wyjątkowych sytuacjach odgrywać rolę mediatora, choćby w chwilach takiego kryzysu jak obecny. Do tego jednak musi się cieszyć elementarnym zaufaniem i szacunkiem różnych sił politycznych, a to właściwość, której Dudzie również brakuje.
                                                    Prezydent RP to nie jest urząd obdarzony wielkimi kompetencjami politycznymi. Ale jest to urząd, który może stanowić dla państwa – zwłaszcza na arenie międzynarodowej – wartość dodaną. Proszę sobie zad
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 01.04.21, 16:35
                                                    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/167348505_1394777407559237_3007339341109418249_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-3&_nc_sid=825194&_nc_ohc=BRd2jJb_qVUAX9LKfJ3&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=3c526938c88d3485858438321928dbf0&oe=608CFFFE

                                                    Aleksander Stępkowski, pisowski rzecznik Sądu Najwyższego tudzież współzałożyciel ultra katolickiej sekty Ordo Iuris raczył stwierdzić, że Komisja Europejska składając do TSUE skargę na działającą bezprawnie ziobrową Izbę Dyscyplinarną, zdradziła Polskę tak jak Judasz zdradził Jezusa. Nie wiem z jakich katechizmów, uczonych ksiąg i, u których to mędrców pobierał nauki pan rzecznik, natchniony działacz Ordo Iuris twierdząc, że Judaszowa zdrada miała miejsce we środę, bo mnie uczono, iż Judasz wypełnił swoją "dziejową misję" po czwartkowej Ostatniej Wieczerzy. Po tej absurdalnej, głęboko ignoranckiej i wręcz obrażającej europejskie instytucje wypowiedzi pisowskiego rzecznika Sądu Najwyższego, wszyscy doskonale widzimy, jaką drogą i w jakim kierunku kroczy obecny pisowsko - prawicowy rząd oraz aktualni "natchnieni reformatorzy" polskiego systemu prawnego.

                                                    komentarz z netu zmodyfikowałem. Pominąłem pierwszy wyraz wypowiedzi brzmiący "pan".
                                                    Bo to matoł bezmuzgi a nie pan
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 01.04.21, 18:38
                                                    ytuacja polityczno-towarzyska w Polsce nie umknęła włoskim restauratorom. Znana z dobrej kuchni klimatyczna bolońska Osteria di Varsavia wprowadziła do swojego menu potrawę "Disastro della democrazia di Julia" (Katastrofa Demokracji wg Julii).
                                                    - Tworząc tę potrawę inspirowałem się Polską, dlatego są tu smaki, których kosztowałem podróżując po Mazowszu - mówi Matteo Moravio, szef kuchni restauracji. - Jest kapusta, ziemniaki, cebula, połączone z kopytkami, na które Włosi mówią Gnocchi - dodaje.
                                                    Nazwa potrawy nawiązuje do zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego i demokracji w Polsce oraz znanego faktu, że Julia Przyłębska często gości Prezesa Kaczyńskiego na obiadach i jest odkryciem towarzyskim szefa PiS.
                                                    Czy potrawa przypadnie do gustu Włochom? Nie wiadomo, ale nie smaku nie kryje Polonia. Liderzy KOD-u w Bolonii już zapowiedzieli bojkot lokalu.
                                                    #PrimaAprilis #Kuchnia #PolskieSmaki #TK #JuliaPrzyłębska
                                                  • wscieklyuklad Re: Brudne pały umorasena postępowo 01.04.21, 18:42

                                                    Trwa wycinka 200 stuletnich dębów. Na ściętym drzewie rosła chroniona odnożyca jesionowa
                                                    Katarzyna Rydzewska
                                                    30 marca 2021 | 08:29

                                                    www.czasswiecia.pl/czas_swiecia/7,88348,26932086,trwa-wycinka-200-stuletnich-debow-na-scietym-drzewie-rosla.html?disableRedirects=true&fbclid=IwAR2W23JWI93uCE1bXzs9j_QJa3ZLMW0zcJgueQvDZJum5qpkSYg1tYLEpTM

                                                    A skąd to bydło ma znać się na florze, skoro gajowym jest zapewne posiadacz świadectwa klasy ósmej (czterokrotnie kiblowanej)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka