Dodaj do ulubionych

Tuwin troche inaczej.....

15.04.21, 09:05
"Stoi pisowska lokomotywa
Wielka, ogromna i szmal z niej spływa
Niby oliwa

Złodzieje do niej podoczepiali
Wielkie wagony z żelaza, stali

Dobra skradzione w każdym wagonie
Forsa z budżetu, z Janowa konie
W trzecim przewały z portu Baranów
W czwartym kradzionych sto fortepianów
A w piątym siedzą same półgłówki
Siedzą i jedzą "Orlen-parówki"
W szóstym słoń, niedźwiedź i pięć szakalów
W siódmym skręconych sto "Caracalów"
W ósmym maseczki od oscypkarza
W dziewiątym sprzęt od bronią handlarza

A tych wagonów jest sto czterdzieści
Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści

Lecz choćby przyszło tysiąc złodziei
I próbowaliby po kolei
I każdy nie wiem jak się wytężał
Tyle nie skradną - taki to ciężar! " big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
        • wscieklyuklad Re: Tuwin troche inaczej..... 16.04.21, 05:53
          Wyrok ogłoszony przez TK nie podoba się jezuicie Krzysztofowi Mądelowi. Duchowny dal wyraz swojemu niezadowoleniu za pośrednictwem Twittera.
          - Dama, która nie umie wysłowić się w żadnym języku, i prokurator, który pedofilię nazywa ciumkaniem, ustalili, że rzecznik obywateli, broniący obywateli przed władzą, zagraża obywatelom, gdy władza nie może go wymienić - krytykuje ksiądz sędziów TK.
          - Piotrowicz z Przyłębską złamali Konstytucję, RPO jest w Polsce niezawisły, odpowiada tylko przez Sejmem, jego kadencja wygasa dopiero z chwilą powołania następcy przez obie Izby, gwarancją niezawisłości nie są ramy czasowe jak chce Piotrowicz, ale zgoda Izb.
          Pełnienie funkcji RPO po upływie kadencji byłoby „niezgodnie z Konstytucją”, gdyby Konstytucja przewidywała jakiś inny tryb ustania kadencji lub delegację funkcji RPO, ale RPO w polskiej Konstytucji ma wysoką rangę, jego kadencyjność daje prawo obu Izbom do wyboru następcy i tylko tak go ogranicza - dodaje duchowny.
                  • wscieklyuklad Re: Tuwin troche inaczej..... 16.04.21, 21:09
                    Profesor Stanisław Krajewski i tak się nie nadawał
                    Na wiadomość, że Beata Szydło, z nominacji ministra Glińskiego, ma zająć prestiżowe miejsce w radzie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, profesor Stanisław Krajewski – długoletni i szanowany uczestnik tego gremium – zrezygnował z udziału w Radzie. W uzasadnieniu podał, że pakowanie tam Szydło to upolitycznianie Rady.
                    Już tylko z uwagi na nasze napięte stosunki z Izraelem, można się domyślać, że uczestnictwo w Radzie Muzeum wymaga szerokiej wiedzy, wrażliwości i wysokiej kultury osobistej. Szydło nie posiada żadnego z tych walorów, ale jest przekonana, że posiada. Bo jak inaczej wyjaśnić jej spektakularną karierę?
                    Nikt więc nie oczekuje, że Becia grzecznie ukłoni się przed profesorem Krajewskim i wycofa swoją osobę z Rady. A to niby dlaczego? Przecież ona była premierową Europy. Nazywano ją nawet polską Merkel! A kto to jest Krajewski? Profesor? A od czego? Oj tam! Oj tam! Szydło wchodzi bez pukania i nawet nie będzie ściągać gumofilców. Kto się sprzeciwi?
                    Inwazja pospolitych postaci w życiu społecznym w Polsce osiągnęła za PIS taki poziom, że grubiaństwo Julii Przyłębskiej wobec Adama Bodnara było nawet oczekiwane. Szydło więc nie musi mieć żadnych wyrzutów sumienia, że wykopuje profesora Krajewskiego. Mamy przecież Nowy Ład, nie?
                    Nikt tak nie popiera reżimu, jak pospolita postać, zwłaszcza wtedy, kiedy nagle z woli dyktatora otrzyma życiową szansę na sukces. Najwierniejsi żołnierze dyktatury to umysłowości raczej poniżej przeciętnej, ludzie, którzy w sytuacji wolnej konkurencji nigdy nie otrzymaliby żadnego poważnego stanowiska. Chyba nikt nie wierzy, że Elżbieta Witek, która "uczyła się o Katyniu z przedwojennych książek", mogłaby zostać marszałkiem Sejmu w jakimś innym państwie niż PISowska Polska. Religijny fundamentalista Czarnek tylko w PISowskiej Polsce mógł zostać ministrem. Reżim stwarza ogromną szansę dla takich ludzi. Stąd mamy zalew miernot, które pchają się, aby się jakoś zbliżyć do prezesa. Wyścig szczurów, ale tylko specjalnego gatunku.
                    Przyłębska, Szydło, Andruszkiewicz, Czarnecki, Duda, Kempa i inni Misiewicze doskonale wiedzą, że ich kariery nie zależą od pracowitości, talentu i wykształcenia, gdyż tego reżim wcale nie wymaga, a od lojalności. Nic więcej nie jest potrzebne.
                    A więc profesor Krajewski i tak się nie nadawał.
                    Dariusz Wiśniewski

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka