Dodaj do ulubionych

Żonkile pamięci

19.04.21, 19:44
Pamięci Bohaterom.

https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/175303739_1406931966343781_6718778611768390850_n.jpg?_nc_cat=102&ccb=1-3&_nc_sid=825194&_nc_ohc=sP8Bz0BA9cMAX8lAY2Q&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=f7f5c5a708dd4ed6c0bffd386efa3b87&oe=60A47EC7

'Dzwonki'
Na drzwiach wisiała kartka
czytelna tylko z bliska —
„Dzwonek czynny — proszę dzwonić”
i trzy nazwiska:
Do pani L. jeden raz,
do pana K. razy dwa,
a do doktora trzy razy…
Kartka taka wisiała,
żeby ludzie wiedzieli,
potem była selekcja
i — wzięli…
tę panią L. (jeden raz)
i pana K. (razy dwa),
i tego doktora (trzy razy…).
Kartka „proszę dzwonić”
wisi na drzwiach,
a drzwi otwarte,
a za drzwiami — strach…
Nie ma klamek — szarpnięte,
gdy zastali zamknięte…
drzwi rozwarte na oścież,
czarni byli tu goście.
Porzucone w pośpiechu
rzeczy w dzikiej pogoni,
a na drzwiach wisi kartka
z nazwiskami i „…dzwonić” —
do pani L. jeden raz,
do pana K. razy dwa,
a do doktora trzy razy.
Przyszli nowi — sprzątnęli,
klamki nowe wprawili,
kartki ze drzwi nie zdjęli.
Zapomnieli.
Przyjdzie zmrok — szara pora,
coraz bliżej wieczora,
mrok z kątów się wyłania,
coś wygania z mieszkania…
Strasznie jakoś i mrocznie,
trupio, głucho, urocznie,
wieje śmiercią i złem —
Wiem:
Niech zadzwonią za drzwiami
jeden raz, dwa lub trzy,
cienie idą ścianami,
jakieś widma czy mgły.
To jest do mnie — to do mnie,
szepty snują się głuche,
tak się cieszę dzwonieniem,
wargi martwe i suche.
— Jeden raz — to jest do mnie!
może syn mnie odwiedzi…
— Teraz znowu dwa razy…
to są do mnie sąsiedzi…
Korytarzem bez światła
lokatorzy upiory — — —
…teraz dzwonią trzy razy…
to jest do mnie, to chory…
Już milczące szarpanie
tu przy klamce… przy ścianie,
już westchnienie i męka,
że bezsilna jest ręka,
że tak marom niełatwo
w korytarzu dać światło,
drzwi otworzyć… powitać,
ach, to wy… a co słychać?…
A w dzień spokój,
nikt nie czai się z wnęk…
O zmroku — — —
lęk…
Dzwonek.
Idziesz…
zawsze potrącisz coś nogą…
strach…
otwierasz drzwi — — —
…..nikogo…
— to do nich…
(bo na drzwiach
wciąż kartka: Dzwonić…
Do pani L. raz…
do pana K. dwa…
a do doktora trzy razy…).
"Co czytałem umarłym"
Władysław Szlengel
W czasie Powstania w Getcie ukrywał się z żoną w bunkrze Szymona Kaca przy Świętojerskiej 36.
Po odkryciu bunkra zamordowany 8 maja 1943

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/175643700_754918508560669_8507175210135987738_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=4qL_IC_riq0AX-tzn05&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=2eddd671ea7948490deb68c0d30e9575&oe=60A16E23
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka