Dodaj do ulubionych

Marsz Milczenia 1 sierpnia

    • 1agfa Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 01.08.21, 00:09
      Rozpocznie się na ul. Kilińskiego 1, tam gdzie miał miejsce pamiętny wybuch pojazdu - pułapki. Ladungstrager pełen materiałów wybuchowych, w potwornym wybuchu, zabił wielką liczbę cywilnej ludności, zabił obecnych powstańców. Wybuch był masakrą.
          • sorel.lina Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 01.08.21, 15:01

            Na Cmentarzu Powstańców.
            Harcerze stawiają światła, roznoszą kwiaty, stawiają warty.
            Pani Wanda Traczyk-Stawska od rana osobiście pilnuje przygotowań do oficjalnych uroczystości.
            Nie zawiedźmy Jej i - mimo tylu różnych uroczystości, marszy i spotkań- bądźmy dziś tutaj o 18.30
            Podeszłyśmy podziękować Jej za wszystko co robi w tym miejscu i poza nim, za Polskę Walczącą Przeciw Faszyzmowi, za podpisanie listu 14 Kobiet z Mostu sprzeciwiającego się finansowaniu Bąkiewicza przez Ministerstwo Kultury.
            - Gdybym wiedziała o tej waszej akcji na moście, to stanęłabym z wami - powiedziała.
            Wzruszenie.
            Czy wtedy byłoby inaczej?

            / z netu/
            • sorel.lina Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 01.08.21, 17:31
              1 SIERPNIA godz.17:oo
              Krzysztof Kamil Baczyński

              - ELEGIA O CHŁOPCU POLSKIM -
              Oddzielili cię syneczku, od snów co jak motyl drżą,
              haftowali ci syneczku smutne oczy rudą krwią,
              malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
              wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
              Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
              gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
              Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
              przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
              I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
              i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
              Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
              Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
              .
              • sorel.lina Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 01.08.21, 17:33
                Monika Milczarek
                - GODZINA W -

                ptaki milkną ulicami
                na bazarze Różyckiego nikt nie pyta o cenę
                fryzjerka odkłada nożyczki
                mechanik klucz francuski
                przestaję malować paznokcie
                przez minutę miasto krzyczy
                powietrze wypełnia biel i czerwień
                25 stopni Celsjusza
                a ja mam gęsią skórkę

                na placu zabaw dzieci bawią się w wojnę
                  • sorel.lina Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 02.08.21, 00:33
                    "...ludzie, którzy w 1939 roku podpalili Europę i zorganizowali gigantyczną machinę zbrodni byli półanalfabetami, całkowicie nieprzygotowanymi do pełnienia najwyższych stanowisk państwowych. A jednak dostali władzę, demokratycznie i pokojowo.
                    Adolf Hitler – w wieku 16 lat zakończył edukację w Realschule. Martin Bormann, jego prawa ręka, zerwał ze szkołą na dwa lata przed maturą. Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych, uczył się w różnych szkołach i u prywatnych nauczycieli, ale do matury nie doszedł. Najbliższy współpracownik Hermann Göring: roczna nauka w szkole kadetów. Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, organizator eksterminacji Żydów: roczna szkoła kadetów marynarki wojennej. Heinrich Himmler, organizator terroru i eksterminacji narodów, po przyspieszonym zaliczeniu szkoły średniej, przez 3 lata studiował agronomię. Jedyny wykształciuch w tym towarzystwie to Joseph Goebbels, doktor filozofii.
                    Wydawali się śmieszni, nadęci i pokraczni, a okazali się śmiertelnie groźni. Co było ich siłą? Nienawiść. Jaką odczuwa człowiek krzywdzony, prześladowany i niespełniony: za kalectwo i niski wzrost (Goebbels), odrzucenie przez kobiety (Himmler), przerost ambicji (Ribbentrop), poniżenia w dzieciństwie i młodości (Heydrich).
                    Tę przepełniającą ich nienawiść przekształcili w ideę! Chcieli stworzyć społeczeństwo zdrowe, wolne od chorób genetycznych, odmienności np. homoseksualizmu, przestępczości i korupcji, jednolite etnicznie i politycznie, bogate.
                    Nienawiść podsunęła im tylko jeden środek realizacji tej idei – terror obozów koncentracyjnych, obozów śmierci, masowych egzekucji, eutanazji i zbrojnych podbojów. Dlatego stworzyli III Rzeszę. Dla tego nowego tworu państwowego uchwalili nowe prawo, prawo nienawiści, i szybko, już rok po objęciu rządów, stworzyli sprawne narzędzie: policję polityczną.
                    Minęło 12 długich lat zanim cywilizowany świat wydał na nich wyrok w Norymberdze. Kiedy dziś słyszę nienawiść, to boję się. Tego, co już było..."
                    Bogusław Wołoszanski
      • wscieklyuklad Re: Marsz Milczenia 1 sierpnia 02.08.21, 18:30
        Widzę, że aktywiści praw człowieka nie są w stanie napisać relacji z dzisiejszego dnia, 1 sierpnia 2021 roku – kolejnej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, w której największe wydarzenie dziesiąty raz (sic!) organizowane jest przez stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Roty Niepodległości i Straż Narodową. Nie mogą, nie są w stanie dołożyć sobie psychicznego ciężaru, by jeszcze raz zmierzyć z nacjonalistycznym, wykluczającym, brunatnym błotem, wylewającym się z ust, z umysłów, z transparentów czy nawet z koszulek, jakie noszą uczestnicy tego wydarzenia. Rozumiem tę niechęć, niemoc, troskę o samego siebie, bo czym innym jest fizyczne stanięcie w kontrmanifestacji, a czym innym obserwacja zewnętrzna, która nie niesie ze sobą aż takich kosztów.
        Na ile mogę – zdam skąpą relację o tym, jak przebiegł 10. Marsz Powstania Warszawskiego, który NIE ZOSTAŁ ROZWIĄZANY przez miasto stołeczne Warszawa.
        Przebiegł spokojnie, z pozoru spokojnie, bo przecież nie było swastyk, falang czy krzyży celtyckich na flagach. Flagi są ponoć kluczowe. To nic, że jeden z głównych banerów marszu miał napis „Stop totalitaryzmom”, na którym były przekreślone symbole sierpa i młota (socjalizm, komunizm), swastyki (faszyzm, nazizm) i tęczy (symbol środowisk LGBT+), bo przecież zrównywanie zbrodniczych ideologii, zabójstw, przemocy z osobami nieheteronormatywnymi to według stołecznego urzędu tego kraju jest po prostu za mało. „Tęcza się nie liczy”. To nic, że ów baner trzymał z jednej strony mężczyzna, który na koszulce i na szaliku miał neofaszystowski krzyż celtycki – symbol supremacji białej rasy oznaczający dosłownie „Biała siła”.
        Za małym były przytyki do Żydów w przemówieniach, wrzeszczenie „Jedna kula – jeden Niemiec”, picie wódki na zgromadzeniu publicznym czy palenie zakazanych prawem na zgromadzeniach publicznych licznych flar i świec dymnych – och przecież nie płonęło pół Warszawy, a to jest na pewno odpowiedni symbol hołdu poległym…
        To nic, że na koszulkach uczestników pojawiało się wiele – krzyże celtyckie, Żołnierze Wyklęci, nietolerancyjne hasła – ważne, że nie było ich na flagach (poza jedną „zdjętą” z marszu), bo przypominam, że flagi są najważniejsze. Za to przecież były piękne powstańcze piosenki i nawet „Sen o Warszawie” Niemena.
        Przy kontrmanifestacji na balkonie na ul. Nowy Świat wobec osób stojących z transparentem „Powstań przeciwko faszyzmowi!” i tęczową flagą posypały się silne okrzyki. Cóż tam krzyczano? Och w zasadzie same „słodkie słówka” – „Śmierć wrogom ojczyzny”, „Je*ać Antifę”, „Antifa, Antifa – łowcy HIV-a”, „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”, „Zakaz pedałowania”, „Won pedały”, czy „Lewacy co was tak mało, hej ku*wy co was tak mało”. To przecież zupełnie nie wyklucza, nie jest mową nienawiści, ani nie jest złamaniem prawa…
        Gdzie byli wtedy miejscy obserwatorzy? Nie wiem, ale wiem, że samochody miasta jechały chwilę później boczną ulicą w stronę pl. Krasińskich, gdzie miał się odbyć finał marszu.
        Dodajmy do tego, że w tym roku policja nie wyniosła kontrmanifestujących aktywistów obywatelskich spod pomnika na pl. Krasińskich, a jedynie otoczyła ich potrójnym kordonem. No cóż, ludzki pan pozwolił im – zapewne wyjątkowo – postać tam w milczeniu. W ubiegłych latach było inaczej, więc zapewne należy to odczytywać za jakąś zmianę „na lepsze”, bo oto okazało się, że faszyzujący zmieszczą się z antyfaszystami na jednym placu, a obserwatorzy mogli sobie zobaczyć Polskę w pigułce – przedzieloną na pół jedynie cienką niebieską linią…
        I jeszcze coś, aby się nie zapomniało. Na placu Krasińskich wyrwano postawioną tam flagę Unii Europejskiej. To jest normalne. Tak samo jak to, że miasto nie organizuje pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego oficjalnych obchodów dla mieszkańców Warszawy, którzy chcieliby uczcić pamięć powstańców bez brunatnego towarzystwa.
        1 sierpnia 2021 roku w zasadzie nic, co było godne zdecydowanej reakcji miasta stołecznego Warszawy się nie wydarzyło. A na tych kilka – niegodnych uwagi – incydentów należy przymknąć oko. Wszystko jest dobrze z Warszawą. Wszystko jest dobrze z Polską. Wszystko dobrze. Śpijcie spokojnie.

        Z netu

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka