Dodaj do ulubionych

Gdy kaczka kwak wydali

08.08.21, 12:24
Kaczę wydaliło kwak.
Wykwakało jak zwykle w stylu bredząco-bełkocąco-kwakliwei, że izba dyscyplinarna przy tzw. Sondzie Najwyszszym zostanie zlikwidowana.

Publikatorżnicze żydolewactwo oraz kasta Antypaństwowców gotowych paść ponownie na Kolana i poddać się dyktatowi neokolonializmu panświatowego z niemieckim i hamerykańskim na czele doznała yntelektualnego orgazmu.

- kaczę skapitulowało poniosło się ode zachodu pode wschód, ode Bałtyku po Tatry (góry, żeby kto z piwskiem nie pomylił). Przeraziło się, że Junia zamknie skrzynię z 720 mld szmalcu na wyborcze fanaberie mafijnego narkobiznesu (nie tylko terlekie ale i otumaniałe pierdoleniem na okrągło niczym kannabisem Ciemnoludztwo) i kolejne wybory zostaną przerżnięte.
- to krok w kierunku wypełnienia oczekiwań zachodnioeuropejskiego i zaoceanicznego żydolewactwa, by to skumało, że świrzę z Żoliborza przyjmuje wreszcie skuteczne co do zasady leczenia przyczynowego i sposobu dawkowania leki i sypneło szmalcem bo przecież mafijne ałta rozjechały się już po siołach i koloniach, by tamże promować pisi ład (czytaj: demolkę Nayukochańszey Oyczyzny).
- skrajnie ortodoksyjne żydolewactwo pokusiło się nawet o spekulację, iż paranoiczę dało między wierszami zbysiowiZeroZ. ostrzeżenie, że reforma sądownictwa w wydaniu tegoż psychopaty nie została skierowana na właściwe tory o rozstawie szyn obowiązujących na wschód od Terespolu i Brześcia, lecz wyprowadzone na bocznice kolejową z zalegającymi tamże nie składami Teżewe, lecz opalanymi węglem kamiennym (choć też ruskim) ciuchcie!

Właściwa interpretacja wypierdu dziobnego kaczęcia jest według jedynego opiniotwórczego forum portalu GW jakim jest "Podwórko" następująca:

Izba dyscyplinarna nie spełniła swej funkcji, gdyz zasiada w niej zbyt wielu miękiszonów ograniczających swą aktywność wyłącznie do śledzenia stanu bankowych kont a nie sekowania opornych mafii sędziów.
Zarzuty tyczą więc nie zasady działania, ale WYŁĄCZNIE miernej skuteczności co do karania i wydalania z zawodu (lub ograniczenia wysokości apanaży czy prawa do pełnienia aktywnej funkcji zawodowej), jak i braku ograniczenia pozostałych swobód obywatelskich pozbawionych immunitetu sędziów, którzy winni być jak najszybciej osadzeni prewencyjnie w aresztach (naturalnie pro publiko ciemnoludobono) i odseparowani od takich choćby inicjatyw jak objeżdżanie kraju w celu "krzewienia wiedzy o Konstytucji".

Oczywiście ów przekaz został stosownie zakamuflowany w formie "kompozycji otwartej", do której każdy może dopisać sobie ciąg dalszy i pasujący do przekonań i oczekiwań indywidualnych.
Możemy oczekiwać, że dalsza reforma pójdzie w kierunku jeszcze bardziej destrukcyjnym, gdyż kaczę nie kumające już nawet drogi do kibla (vide para bucików nie do pary) nie ma najmniejszego zamiaru ustapić żydolewactwu panświatowemu.
kaczę doskonale zdaje sobie sprawę, iż po naturalnym ustąpieniu ze stolca (nieuchronna biologia), jedynym świrem, który może zachować mafijna linię z Polexitem na czele jest właśnie... zbysię.

Problem w tym, by zbysię nie wysforowało się na czoło za kaczej egzystencji.

To właśnie kryje się w przekazie paranoika z Żoliborza pozostającego pod zdecydowanym wpływem narkobiznesu. Bo przecież psychotropy to nić innego jak łagodna forma narkotyków.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Gdy kaczka kwak wydali 08.08.21, 14:24
      A te skurwysyny naprawdę porównały się do żołnierzy z Westerplatte!

      Pieśń o „sędziach” Westerplatte
      Kiedy się wypełniły dni,
      I zamrożono Was latem
      W niebyt Temidy ponuro szli
      „Sędziowie” z Westerplatte.
      (A lato było piękne tego roku.)
      I tak śpiewali: Ach, to nic,
      Choć nas tak boli zdrada,
      Bo PIS nam kazał sobie iść
      Na razie do listopada,
      (A tak miło nosiło się togi sędziowskie tego roku!)
      W sądzie staliśmy tak jak mur
      Niezawisłych skazując czeredę
      Gdy kopnął nas dziś stary knur
      Wpadliśmy w wielką biedę
      I ci co proroczy mają wzrok
      To znają los nasz ponury
      Kłócą się tylko: który rok
      Pójdziemy w więzienne mury
      I gdy wiatr zimny będzie dął,
      I smutek krążył światem,
      Wy w Białołękę spłyniecie w rząd
      „Sędziowie” z Westerplatte.

      Tym wierszem chciałem Was zachęcić do tego, abyście trwali do końca. Nawet jak was zlikwidują, to okupujcie swoje sale w SN. Nawet jak Was będzie popierać tylko Ziobro nie poddawajcie się. Waszą rolą jest ochrona dyktatury nawet wtedy, gdy już widać, że ona zdycha.

      Trwajcie więc!

      Wasz zawsze wierny,
      Roman Giertych

      Tak się zastanawiam, ale bez specjalnej czułości, jak teraz czują się przebierańcy z tzw Izby Dyscyplinarnej, ci pazerni obrońcy Westerplatte. Ich mocodawcy wyrzucili ich jak kłopotliwy balast. Jedno wiem: honor będzie im nakazywał zwrócić tę olbrzymią a nienależną kasę. t.co/syD1IiTXUn

      — Wojciech Sadurski (@WojSadurski) August 7, 2021

      PS.

      To żeście się dranie przyrównali do żołnierzy Westerplatte powinno być symbolem waszego upadku. Mój dziadek był w 1939 roku oficerem obrony wybrzeża. Jego koledzy i przyjaciele tam zginęli. Wasze oświadczenie z przywołaniem Westerplatte urąga pamięci tych bohaterów.

          • wscieklyuklad Re: Gdy kaczka kwak wydali 08.08.21, 15:02
            https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/233040968_376355780519572_1996302816451777798_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-4&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=JxnGoLRGYfoAX8_ZcNP&tn=MD3HMGXUz9n9ZtBD&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=db5b7bb5474e04cdae87198889feeea3&oe=61340C66

            Państwowy #KOWR zawarł umowę ze spółką #Forum (związaną z J.Kaczyńskim i spółką Srebrna) na kwotę 135 tys. zł
            (Odpowiedź na interwencję senatorską)
            Umowa cywilnoprawna z 01.03.2021

            Z netu


            O kurwa! nARKOBYZNESS
              • wscieklyuklad Re: Gdy kaczka kwak wydali 08.08.21, 15:09
                Kici, kici, mlasku, mlasku
                wstał z łóżeczka prezes pan.
                Skoro świt, od jedenastej
                będzie dziadek rządził nam.
                Na śniadanko jest prasówka,
                którą pisał Mateuszek,
                jeden sukces ... i parówka -
                o dwunastej pełny brzuszek.
                Że na horyzoncie klęska
                Trzeba ukryć to przed dziadkiem.
                Partia musi być zwycięska -
                nie wygadać się przypadkiem.
                Dziadek jeszcze dużo może -
                wydziedziczyć, gonić precz -
                dziadek musi być w humorze,
                taka racja stanu jest.
                Jak z Brukseli straszył Tusk,
                w jeden mig Tuska zniemczyli.
                Jak za morzem wygrał Biden -
                pół roku mu nie mówili.
                Bo tak na wszelki wypadek
                niechaj myśli – jest w porządku...
                żeby się nie wku*wił dziadek
                i żeby nie puszczał bąków.
                Unia nie chce dać pieniędzy,
                Ameryka bronić,
                drożyzna jak wicher pędzi,
                plajta plajtę goni.
                Ale dziadek ma nie wiedzieć,
                czemu te problemy -
                musi wierzyć, że to wszystko
                przez te TVN-y.
                Bo tak na wszelki wypadek
                po co znać mu zła przyczyny,
                po co ma się wku*wiać dziadek -
                po to żeby się zaślinił...
                W Sejmie z większością kłopoty,
                Maniek ma oko na wszystko...
                Posły lenie do roboty
                i Tusk wkręca kij w mrowisko.
                Zbyszek kopie Mateusza,
                Mateusz na Zbyszka pluje
                i gotówka się wykrusza,
                choć na zmiany się drukuje.
                I jeszcze Jarek z Krakowa…
                Za ciężka dla dziadka gra -
                genialna, acz siwa głowa -
                nie wku*wiać ! Póki się da.
                Dlatego na pomysł wpadł
                (podobno Suski),
                ażeby powołać sztab
                na wzór (podobno ruski).
                I opuszczają na pisie plemię -
                zależnie jaka potrzeba -
                ciemność lub rozjaśnienie
                i dziadek wie, ile trzeba.
                Bo tak na wszelki wypadek,
                jak dziadek się dowie za wiele,
                może przestraszyć się dziadek,
                że Une większe sku*wiele.
                Adam Czejgis. - Bo tak na wszelki wypadek -


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka