Dodaj do ulubionych

Psychuszka, psychuszkę psychuszką gna

07.10.21, 17:30
Watek przeznaczony na przykłady skrajnej paranoi mafijnej.

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/244655342_241633231313530_1105918250606656408_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-5&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=MWThRTVJqgcAX9Nhy_6&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=aa38db33015837088f9584c0ac8ac7d7&oe=6164B380

Kiedy widzisz Ministra Zdrowia, który życzy szybkiego powrotu do zdrowia choremu manekinowi, wiesz, że dobrze w tym kraju raczej nie będzie...
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Psychuszka, psychuszkę psychuszką gna 07.10.21, 17:35
      Florian Fraj
      KAUZYPERDA ZIOBRO
      SN wskazał, że w kasacji zarzucono naruszenie prawa materialnego w sytuacji, kiedy przepis prawa materialnego ma charakter fakultatywny. Zwrócił przy tym uwagę, że 𝗷𝘂ż 𝗮𝗽𝗹𝗶𝗸𝗮𝗻𝗰𝗶 𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇ą 𝗼 𝘁𝘆𝗺, ż𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗮 𝘀𝗶ę 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗰𝗵 𝘇𝗮𝗿𝘇𝘂𝘁ó𝘄.
      Ponadto wydziały prawa coraz częściej zaczynają oferować zajęcia bezpośrednio związane z późniejszą praktyką zawodową, np. 𝗷𝗮𝗸 𝗻𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ć 𝘀𝗸𝗮𝗿𝗴ę 𝗸𝗮𝘀𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻ą, 𝗰𝘇𝘆 𝘀𝗽𝗼𝗿𝘇ą𝗱𝘇𝗶ć 𝗽𝗶𝘀𝗺𝗼 𝗽𝗿𝗼𝗰𝗲𝘀𝗼𝘄𝗲. Ponadto student prawa w trakcie pięcioletnich studiów ma obowiązek odbycia praktyki, co dodatkowo powinno przygotować go do wykonywania późniejszego zawodu. Warto wspomnieć, że na Wydziale Prawa i Administracji UW od roku akademickiego 2008/2009 zwiększono wymiar praktyk z miesiąca do dwóch, z czego co najmniej dwa tygodnie należy odbyć w sądzie.
      ALE JEST NADZIEJA !!! : 𝘗𝘶𝘣𝘭𝘪𝘤𝘻𝘯𝘢 𝘴𝘻𝘬𝘰ł𝘢 𝘻𝘢ł𝘰ż𝘰𝘯𝘢 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘡𝘣𝘪𝘨𝘯𝘪𝘦𝘸𝘢 𝘡𝘪𝘰𝘣𝘳ę 𝘰𝘵𝘸𝘪𝘦𝘳𝘢 𝘬𝘪𝘦𝘳𝘶𝘯𝘦𝘬 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘯𝘪𝘤𝘻𝘺. 𝘔𝘢 𝘰𝘯 𝘬𝘴𝘻𝘵𝘢ł𝘤𝘪ć 𝘯𝘰𝘸𝘦 𝘬𝘢𝘥𝘳𝘺 𝘸𝘺𝘮𝘪𝘢𝘳𝘶 𝘴𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘦𝘥𝘭𝘪𝘸𝘰ś𝘤𝘪. 𝘞 𝘭𝘪ś𝘤𝘪𝘦, 𝘥𝘰 𝘬𝘵ó𝘳𝘦𝘨𝘰 𝘥𝘰𝘵𝘢𝘳ł𝘰 𝘖𝘒𝘖.𝘱𝘳𝘦𝘴𝘴, 𝘳𝘦𝘬𝘵𝘰𝘳 𝘴𝘻𝘬𝘰ł𝘺 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘪 𝘱𝘳𝘰𝘣𝘰𝘴𝘻𝘤𝘻ó𝘸 𝘰 𝘳𝘦𝘬𝘭𝘢𝘮ę 𝘸 𝘱𝘢𝘳𝘢𝘧𝘪𝘢𝘭𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘨𝘢𝘣𝘭𝘰𝘵𝘬𝘢𝘤𝘩.

      z netu
                    • wscieklyuklad Re: Psychuszka, psychuszkę psychuszką gna 08.10.21, 13:33
                      Pisać o bandzie złodziei, debili i rosyjskich agentów, nie ma już sensu, widać co te śmiecie i ich skarlały, nie tylko moralnie, wódz robią z Polską. Wyrok pseudo TK jest tylko gwoździem do trumny jaką nam wyfasowali. O bezmyślnej większości, która sądzi, że da się żyć obok polityki też nie będę pisał, nic nie rozumieją, zaczną płakać dopiero, gdy będzie już dawno za późno. Tak mają te pustogłowy.
                      Nie pytam też jak się czują Budki, Halickie, Siemoniaki, Kopacze, Kamysze oraz inni nieskuteczni i leniwi, którzy przespali te 6 lat w sejmowych ławach, bo mam ich w głęboki poważaniu. Podobnie jak symetrystycznych dziennikarzy, z Marcinem - nie straszcie pisem - Mellerem - na czele, o Wosiu, to nawet nie pomyślę. Podobnie jak nie wspomnę o tych co się sprzedali dla kasy. A jest ich niestety legion.
                      Pytam tych, których szanuję, choć często się z wieloma z Nich nie zgadzam, i czasem kompletnie nie rozumiem. Pytam koleżanki i kolegów z ruchów ulicznych, NGO-sów, pytam niezależnych dziennikarzy, wspaniałych, dzielnych prawników, pytam uczciwych zrozpaczonych obywateli. Pytam wszystkich, którzy chodzili na demonstracje, blokowali faszystów i marsze smoleńskie, głosowali i zasiadali w komisjach wyborczych, pisali ostro na FB i twetterze, czy wywieszali tęczowe flagi w oknach, jeździli na granice, by ratować uchodźców, zawieszali dziecięce buciki na ogrodzeniach biskupich pałaców, pytam tych, którzy zerwali kontakty z pisowcami albo wręcz przeciwnie poświęcali czas, by ich przekonać (zwykle bezskutecznie), że służą czystemu złu. Pytam nas wszystkich po jasnej stronie mocy. Wściekłych, załamanych, zobojętniałych w stuporze bezradności, miotających się od działania do rezygnacji.
                      Jak się teraz czujemy, my kilkanaście procent, które straciło 6 lat na marsze, blokady, kłótnie, dyskusje, wpisy na FB, wygłaszanie mądrości o nieteraziźmie, o wspaniałym Biedroniu, o jedynym Holowni, o tym, że podziały to też wynik naszej agresji, o tym, że mają w dupie d’Hondta.
                      Czy my kiedyś zaciśniemy zęby, staniemy za, bezsprzecznie, jedynym obecnie, politykiem - Tuskiem (też mam do niego tony uwag i pretensji) i zrobimy coś co nie tylko ukoi nasze sumienia, rozładuje złość i frustracje, połechcze nasze ego ale sprawi, że pisowska banda poczuje prawdziwy dreszcz strachu i zacznie się cofać.
                      Dość mam słuchania, że głosujący na PiS mają swoje racje, dość mam uwag, że pogarda wobec nich nie przystoi. Dość mam gadania, że odsunięcie PiS-owskich świń od koryta to nie jest żaden program. To jest program! To jest kluczowy krok, by stworzyć choć cień szansy powrotu do żywych. Bez tego nie będzie nadziei na małżeństwa jednopłciowe, dostęp do środków antykoncepcyjnych, prawa dla kobiet, normalną oświatę, bogate państwo, sprawiedliwsze i bezpieczniejsze, wolne media i niezależne sądy, i na ulice na których nie biją za skarpetki w tęcze.
                      Jak ktoś znów zacznie pieprzyć, że Tusk nie, że źle, nie teraz, nie on i równocześnie nie przedstawi sensownego i realnego planu, wywalę natychmiast z mojego FB, bo tylko tyle mogę.
                      Nie chce umrzeć w państwie rządzonym przez te moralne pokurcze, przez kretynów i szubrawców z PiS i solidarnej polski. Nie mam też ochoty do śmierci patrzeć jak panoszą się po kraju te pasibrzuchy w sutannach , ale nie zmienię niczego i wy nic nie zmienicie jeśli nie pójdziemy na kompromisy z własnym wyobrażeniem o oporze, jeśli nie zgodzimy się na to, że wszystkie siły trzeba rzucić na program minimum, który i tak wydaje się dziś nierealnym programem maksimum, jeśli nie zdecydujemy się na jednego lidera. Jeśli wspólnie nie wyprowadzimy jednego ciosu w splot słoneczny tej mafijnej ośmiornicy jaka nas oplotła i żywi się nasza pracą, naszą rozpaczą i naszym pieprzonym indywidualizmem. Innej drogi niż zamknięcie oczu na różnice, niż schowanie ambicji, połączenie sił i wspólny cel, NIE MA.

                      z netu

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka