Dodaj do ulubionych

Rosyjska agencja informacyjna ujawnia

04.04.22, 15:10
Rosyjska agencja informacyjna ujawnia plan ludobójstwa Ukraińców

Propagandowa rosyjska państwowa agencja RIA Novosti opublikowała artykuł o tym, „co Rosja musi zrobić z Ukrainą”. „Ukraina nie może istnieć jako państwo narodowe”.

Autorem tekstu „Co Rosja musi zrobić z Ukrainą” jest Timofiej Siergiejcew. Na treść publikacji uwagę zwrócił pracujący w Berlinie ekspert ds. Europy Wschodniej Sergej Sumlenny. Komentuje on, że w artykule tym ujawniono „szczegółowy plan ludobójstwa, począwszy od całkowitej likwidacji państwa ukraińskiego”.

„Już w kwietniu ubiegłego roku pisaliśmy o nieuchronności denazyfikacji Ukrainy. Nie potrzebujemy nazistowskiej, banderowskiej Ukrainy, wroga Rosji i narzędzia Zachodu do zniszczenia Rosji. Dziś kwestia denazyfikacji przeszła na płaszczyznę praktyczną

W pełnym kłamstw tekście Siergiejcew niemal każdego Ukraińca nazywa nazistą, który zasłużył na śmierć.

„Nazistów, którzy chwycili za broń, należy zniszczyć na polu bitwy. (…) Wszyscy oni są w równym stopniu zaangażowani w skandaliczne okrucieństwo wobec ludności cywilnej, tak samo winni ludobójstwa narodu rosyjskiego oraz nieprzestrzegania praw i zwyczajów wojennych. Zbrodniarze wojenni i naziści muszą zostać ukarani. Należy przeprowadzić całkowitą lustrację. Należy zlikwidować i zakazać działalności wszelkich organizacji, które łączyły się z praktykami nazizmu. Jednak oprócz najwyższych rangą urzędników winna jest także znaczna część ludzi, którzy są biernymi nazistami, kolaborantami nazizmu. Wspierali i pobłażali władzy nazistowskiej” – pisze.
Dalej mężczyzna podkreśla, że „dalsza denazyfikacja ludności” ma zostać osiągnięta poprzez „ideologiczne represje (ucisk) idei nazistowskich oraz poprzez surową cenzurę: nie tylko w polityce, ale także w kulturze i edukacji”.

W kolejnym fragmencie tekstu propagandzista podkreśla konieczność zniszczenia ekonomicznego i politycznego Ukrainy. Według niego Ukraina musi zapłacić za swoje winy wobec Rosji i musi być traktowana jako wróg, rozwijając się tylko w zależności od Rosji.

„Nie można dopuścić do powstania »planu Marshalla«
. Nie można pogodzić »neutralności« w sensie ideologicznym i praktycznym z denazyfikacją. „Personel prowadzący denazyfikację w nowych zdenazyfikowanych republikach nie może działać w inny sposób, jak tylko przy bezpośrednim wsparciu wojskowo-policyjnym i kierowniczym ze strony Rosji. Denazyfikacja musi być deukrainizacją” – pisze.

Dalej podkreśla, że Ukraina „nie może istnieć jako państwo narodowe, a próby budowania takiego państwa nieuchronnie prowadzą do nazizmu”.

„Ukraińskość jest sztucznym antyrosyjskim konstruktem bez własnej treści cywilizacyjnej, podporządkowanym elementem obcej i obcej cywilizacji. Sama debanderyzacja nie wystarczy do denazyfikacji (…) denazyfikacja Ukrainy to także jej nieuchronna deeuropeizacja”.


Według autora tekstu „banderowskie elity muszą zostać zlikwidowane, nie można ich reedukować”. Zaznacza, że społeczne „bagno”, które je wspierało, „musi doświadczyć terroru wojny, wyciągnąć wnioski i zapłacić za swoje winy”
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Rosyjska agencja informacyjna ujawnia 04.04.22, 19:14
      Bucza. Przed wojną mieszkało tu jakieś 36 tys. osób. Bliska, wygodna sypialnia Kijowa, zadbane centrum z fontanną, rozległy park, sporo zieleni. Jednorodzinne domy i kolorowe bloki. Tereny rekreacyjne. Rzeźby przestrzenne, ławeczki. Trzeba o tym opowiedzieć, bo tej Buczy już właściwie nie ma.
      Zniknęła w ciągu minionych czterech tygodni, odkąd rosyjskie wojsko przekroczyło granice.

      Co się działo, widać teraz, po miesiącu okupacji, gdy rosyjskie wojska się stąd wycofały. Nawet twardzielom odebrało mowę. „To, co wydarzyło się w Buczy, można określić jedynie mianem ludobójstwa. To okrutne zbrodnie wojenne, za które odpowiada Putin” – powiedział mer Kijowa Witalij Kliczko, który zobaczył Buczę w niedzielę, dwa dni po odparciu Rosjan. Miał twarz szarą i postarzałą, mówił z trudem. „To reżim Putina. Strzelali w tył głowy ludziom, którzy mieli na plecach związane ręce”.

      Na ulicach, na podwórkach – zwłoki są wszędzie. Częściowo zakopane kobiety, najpewniej zgwałcone. Nadpalone ciała odarte z odzieży. Ciała w studzienkach kanalizacyjnych. Z pierwszych pobieżnych oględzin – ponad 350 osób. W niedzielę doliczono się już 420. Prokurator generalna Ukrainy mówi o ludobójstwie i zbrodniach wojennych.

      1 kwietnia burmistrz Buczy Anatolij Fiedoruk ogłosił wyzwolenie miasta od rosyjskich okupantów. Wkroczyli ukraińscy żołnierze, a z nimi dziennikarze. Zobaczyli koszmar: rozrzucone zwłoki leżące tak od kilku tygodni. Ciała mieszkańców wracających z zakupami, obok plastikowe reklamówki, rozsypane jabłka, butelki z wodą, słoiki dżemu nigdy niedoniesione do mieszkania. Dziecięce zabawki. Połamany rower. Ludzi z rękoma związanymi białą szmatą. To pewnie były ręczniki, które trzymali dla zaznaczenia, że są cywilami, nie walczą, nikomu nie zagrażają. Zbiorowy grób, a w nim blisko 300 ciał.

      Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak napisał na Twitterze: „Nie byli w wojsku, nie mieli broni, nie stanowili zagrożenia”.

      Mieszkańcy najpierw usłyszeli huk bomb spadających na nieodległe lotnisko Hostomel należące do zakładów Antonowa, a potem rozpętało się piekło. Rosjanie zajęli Buczę drugiego dnia inwazji. Stąd atakowano i próbowano zdobyć Kijów. Systematycznie niszczono strukturę miejską, mordowano ludzi.

      W Buczy ci, którzy przeżyli, siedzieli w piwnicach od tygodni, dokładnie od czterech–pięciu. Nie mieli wody, żywności, powietrza. Nie mieli ogrzewania, gazu, łączności telefonicznej. Strzelano do nich, gdy wyprowadzali psy. Zabijano, mordowano. Miasto zniszczone niemal całkowicie. Spalone domy, gruzy, wśród których błąkają się wygłodzeni ludzie i zwierzęta. To dzieło dumnego rosyjskiego człowieka, który szczyci się sukcesami w walce o pokój, podbojem kosmosu. Środek Europy, 2022 r.

      Widziałam ekshumacje w Srebrenicy. Podobny dramat miał się nie powtórzyć – już nigdy w Europie.

      Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprasza byłą niemiecką kanclerz Merkel i byłego prezydenta Francji Sarkozy’ego do Buczy. Niech zobaczą, do czego prowadzi pobłażanie Putinowi. „Nie zamkniemy oczu, nie będziemy milczeć, nie zapomnimy” – mówi dziś premier Finlandii Sanna Marin. Solenne zapewnienia o karze, jaka musi nadejść, dosięgnąć sprawców, są bardzo frustrujące, niestety...

      cdn.
      • sorel.lina Re: Rosyjska agencja informacyjna ujawnia 04.04.22, 19:20
        Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze rozpoczął dochodzenie w sprawie tych zbrodni. Ukraińcy od 2014 r. gromadzą dowody, Generalna Prokuratura też podjęła prace.

        Putin się nie boi, Rosja się wypiera

        I co z tego? Putin się nie boi, jego żołnierze też śmieją się z gróźb międzynarodowych prokuratorów. Właśnie w Buczy pokazali, co myślą i prezentują czynami. Nikt ich nie wyda do Hagi ani do Kijowa, nikt ich nie osądzi. Rosja nieraz już dowiodła, w jakim poważaniu ma międzynarodową sprawiedliwość. Teraz także Kreml śmieje się w twarz Europie. W 2016 r. Rosja wycofała podpis z traktatu założycielskiego MTK. A to oznacza, że wszczęcie wojny przez Putina nie podlega jurysdykcji Hagi.

        Rosja mówi, że przecież to Ukraińcy zamordowali swoich współobywateli strzałem w tył głowy, porzucili ciała na ulicach, a teraz próbują obwinić Moskwę. Tę Moskwę, która żadnemu cywilowi nie wyrządziła krzywdy, bo atakuje wyłącznie cele militarne. „Ani jeden mieszkaniec nie ucierpiał z powodu jakichkolwiek brutalnych działań” – oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony. Cytują to teraz rosyjskie media i agencje.
        Zdjęcia i materiały wideo opublikowane w Ukrainie nazywają „prowokacją”. Rosjanie im wierzą.

        Tymczasem szef ONZ António Guterres powiedział, że jest „zszokowany” zdjęciami z ukraińskich miast, w których szaleją okupanci. Mówi o potrzebie niezależnego śledztwa.

        Zełenski zapowiedział, że zbrodnie w Buczy i innych miastach dokonane podczas rosyjskiej okupacji będą rozpatrywane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ już we wtorek. Moskwa, chcąc uprzedzić wydarzenia, swoją debatę rozpocznie w poniedziałek.

        Czy świat będzie się spokojnie przyglądał?

        Czy wygodnie nam z tym, co dzieje się zaledwie kilkaset kilometrów dalej? Jak długo świat będzie spokojnie zasypiał i budził się, nie znajdując możliwości rozwiązania, zakończenia masakry dokonywanej na narodzie ukraińskim?

        Kiedy działa się wojna na Bałkanach, w marcu 1999 r., NATO rozpoczęło bombardowanie Serbii. Sojusz, nawet bez mandatu Rady Bezpieczeństwa, wykonał 20 tys. lotów bojowych. Bo przeciwnikiem była mała Serbia, która nie ma broni jądrowej jak Rosja, która właśnie bezczelnie szantażuje świat możliwością jej użycia? Strasznie smutne wnioski płyną z historii.

        Czy świat będzie spokojnie się przyglądał rosyjskim zbrodniom? Czy będzie patrzył, jak cała Ukraina jest równana z ziemią, bo tego właśnie próbuje dokonać Putin?

        Prezydent Zełenski mówi, że zawiódł globalny system obrony. Że Ukraina została sama i musi tę wojnę wygrać, pokonać Rosjan. Każdego dnia Zełenski prosi o pomoc, a ta pomoc, jeśli przychodzi, i tak nie jest wystarczająca. Jest spóźniona, za słaba, lękliwa.

        W każdym następnym mieście, jakie opuszczą Rosjanie, krajobraz będzie taki jak w Buczy: dzieci i dorośli na ulicach, martwi, jakaś spuchnięta kobieca dłoń wystająca z rękawa płaszcza, dramatycznie zaciśnięta. Tak już jest przecież nie tylko w Buczy, ale także w Irpieniu, Mariupolu, w dziesiątkach miast i miasteczek. Czy wystarczy przekonanie, nawet głębokie, że nasze wartości są lepsze niż te wyznawane przez przeciwnika?

        9 maja w Moskwie odbędzie się tradycyjna defilada z okazji Dnia Zwycięstwa. Putin powie, że walczy o pokój i bezpieczeństwo, pl. Czerwony zawyje: hura! A oszołomiony świat będzie się przyglądać, przysłuchiwać i potępiać

        J. Wilczak
        • sorel.lina Re: Rosyjska agencja informacyjna ujawnia 04.04.22, 19:25
          Rosjanie kradną, gwałcą, torturują, mordują. Ich zbrodnie w dużej mierze są wynikiem desperacji. Rosja wie już, że musi zmienić taktykę, żeby móc obwieścić jakiekolwiek sukcesy.

          Jak podało brytyjskie ministerstwo obrony, rosyjskie wojska są przenoszone na wschód Ukrainy, do Donbasu. Podobne informacje przedstawia strona ukraińska.

          "Siły rosyjskie nadal się konsolidują i reorganizują, koncentrując swoją ofensywę w regionie Donbasu na wschodzie Ukrainy. W rejon ten przerzucane są oddziały rosyjskie, w tym najemnicy z powiązanej z państwem rosyjskim prywatnej firmy wojskowej Grupa Wagnera"
          – napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.
              • sorel.lina Re: Rosyjska agencja informacyjna ujawnia 04.04.22, 20:03
                Zwłoki cywilów ze związanymi rękami znaleziono co najmniej w dwóch miejscach. Mamy już naoczną relację świadka jednej z egzekucji, której skutek widać na tych zdjęciach:

                https://pbs.twimg.com/media/FPVtEr-XIAcyKTP?format=jpg&name=small

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t45.1600-4/277851792_6265500790305_7621113162573855179_n.jpg?stp=c0.64.526.274a_cp0_dst-jpg_p526x296_q75_spS444&_nc_cat=107&ccb=1-5&_nc_sid=67cdda&_nc_ohc=5oAB7CghixoAX8mXk5_&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AT8Ol3VKjCz3VLQTVY_c0DdcNE3E62g-jiPySOjy_rOBqg&oe=62506180

                Opowiada Władysław Kozłowskij, sommelier z Kijowa, który na początku wojny wrócił do Buczy, by zaopiekować się matką: „2 marca przyszli Rosjanie. Schowaliśmy się w schronie. Najeźdźcy rozbili pierwsze drzwi, drugie otworzyliśmy im sami, bo baliśmy się, że wszystkich zabiją. Byli wśród nich Rosjanie i Białorusini, łatwo było ich rozpoznać po akcencie.

                Przez pierwsze dni traktowali nas dobrze, przynosili jedzenie. Ale mózgi mieli wyprane propagandą, normalni ludzie przecież nie okupowaliby obcego kraju. W tym czasie w mieście trwały silne walki i nie pozwalali nam wyjść. Nie mieliśmy światła, wody ani ogrzewania. Potem na ich miejsce pojawili się inni. 7 marca wyciągnęli ze schronu najpierw kobiety i dzieci, potem mężczyzn.

                Kazali nam uklęknąć i przeszukali nas. Miałem pieniądze i zegarek. Wszystko zabrali. Znali niektórych ludzi, sprawdzili ich dokumenty i jeśli ktoś brał udział w wojnie w Donbasie, albo był zarejestrowany w armii, natychmiast go zabijali. Sprawdzali również tatuaże w poszukiwaniu nazistowskich. Rozstrzeliwali nawet tych, którzy wytatuowali sobie ukraińskie godło — tryzub.

                Strzelali do nich od tyłu albo prosto w serce. Byli wśród nich Rosjanie, i sądząc po wyglądzie — Buriaci”.

                Ukraińskie i rosyjskie źródła potwierdzają, że wśród jednostek stacjonujących w Buczy znajdowali się żołnierze z Dalekiego Wschodu, konkretnie z 64. samodzielnej brygady zmotoryzowanej z Chabarowska. Kolektyw InformNapalm zidentyfikował dowódcę oddziału z Buczy. To pułkownik Azatbek Asanbekowicz Omurekow.

                Władysław Kozłowskij opowiadał dalej: „Zastrzelili chyba osiem osób. Wczoraj widziałem ich zwłoki za budynkiem na jednym ze zdjęć z Buczy.

                Pamiętam wszystko jak przez mgłę. Byłem przekonany, że już nie wrócę do domu. Mojemu znajomemu przestrzelili bok, mówiąc: „żebyś się za bardzo nie śpieszył”.

                Pytali mnie, gdzie mieszkają weterani z Donbasu i nacjonaliści, ale nic o tym nie wiedziałem i nie mogłem im odpowiedzieć. Pobili mnie”.

                Z opowieści Kozłowskiego wynika, że egzekucja była planowaną akcją — Rosjanie zrobili tak, jak w 1995 roku w Srebrenicy Serbowie, którzy wystrzelali wszystkich mężczyzn w wieku poborowym, bo mogli oni wcześniej brać udział w działaniach wojennych przeciwko nim. Najprawdopodobniej jednak bliższe rosyjskim żołnierzom były „zaczystki” — brutalne obławy, które organizowali podczas obu wojen czeczeńskich. Nie kończyły się one tylko egzekucją „podejrzanych”, ale również rabunkami, gwałtami i torturami.

                Rozstrzelanych mężczyzn znaleziono też w piwnicy jednego z budynków w Buczy. Kazano im uklęknąć i zabito strzałem w tył głowy. Odnalezienie ich zwłok widać na filmie poniżej.

                twitter.com/i/status/1510619016737574924

                Mamy też relację z 4 marca, czyli wcześniejszą od opowieści Kozłowskiego, którą opublikowała w swoim raporcie Human Rights Watch. Miejscowa nauczycielka opowiedziała HRW, że około 7. rano trzy transportery opancerzone i cztery ciężarówki Kamaz przyjechały na jej ulicę. Schowała się w piwnicy, ale Rosjanie zagrozili, że jeśli wszyscy nie wyjdą z domu, wrzucą tam granat. Wraz z innymi sąsiadami zabrali ją na niewielki skwer — razem około 40 osób. „Dowódca miał odznaki spadochroniarzy. Mówił z akcentem z zachodu lub środkowego zachodu Rosji. Urodziłam się w Rosji, więc słyszę takie rzeczy”.

                Rosyjscy spadochroniarze, rozpoznawalni dzięki charakterystycznym koszulkom w biało-niebieskie paski, to Wojska Powietrzno-Desantowe Federacji Rosyjskiej. Od 2014 roku uczestniczyły w walkach w Donbasie (czego oczywiście oficjalnie Rosjanie się wypierają).

                Wyciągnięci przez żołnierzy z domów mieszkańcy Buczy musieli stać na zimnie przez kilka godzin. Rosjanie sprawdzali ich telefony i pytali, gdzie są osoby, które wcześniej walczyły w Donbasie. Nauczycielka opowiedziała HRW, że „w pewnym momencie przyprowadzili młodego człowieka, potem jeszcze następnych. Kazali im zdjąć buty i kurtki, uklęknąć. Żołnierze naciągnęli im koszulki na głowę. Strzelili jednemu w tył głowy. Upadł. Kobiety zaczęły krzyczeć. Czterech pozostałych mężczyzn dalej klęczało.

                Dowódca powiedział do ludzi na skwerze: „Nie bójcie się. Wy jesteście normalni – a to jest brud. Musimy oczyścić was z brudu”.

                Po kolejnych kilku godzinach żołnierze zabrali buczan z powrotem do ich domów. Czwórka mężczyzn nadal klęczała. Kiedy nauczycielka opuszczała Buczę 9 marca, ciało młodego człowieka nadal leżało tam, gdzie został zastrzelony.

                Strzelali do wszystkiego, co się ruszało

                Jedną z pierwszych ofiar w Buczy była 56-letnia Tetiana Pomazenko. 27 lutego 2022 roku usłyszała czołgi i wyszła za płot swojego domu myśląc, że to ukraińskie wojsko. Czołgi jednak okazały się być rosyjskie, a rosyjscy żołnierze zastrzelili kobietę. Jej 76-letnia matka złożyła ciało córki w ogrodzie i przykryła deskami, żeby nie zjadły go psy.

                Pierwszy film z Buczy, który pojawił się w mediach społecznościowych po wyzwoleniu miasta, pokazywał jedną z głównych dróg miasta, ul. Jabłuńską, usianą zwłokami. Po lewej stronie widać mężczyznę, który najwyraźniej jechał na rowerze i na nim został zastrzelony. Po drugiej stronie ulicy leżą ciała trzech mężczyzn ze związanymi rękami — czyli ich egzekucja miała charakter bardziej „planowany”.

                Władysław Kozłowskij opowiada, że w połowie marca do Buczy przyjechali kadyrowcy — czyli oddziały z podporządkowanej Rosji Czeczenii. „Przez ostatni tydzień chodzili po mieście i strzelali do każdego, kogo zobaczyli.

                Pod koniec marca zabili mojego sąsiada, emeryta nazwiskiem Strelec. Siedział na ławeczce, w życiu nie zrobił niczego złego, a już na pewno nie był nazistą”.

                Na tym wideo mieszkanka Buczy opowiada z kolei o znęcaniu się żołnierzy — nie wiemy, czy Rosjan, czy Czeczenów — nad mężczyzną. Mówi, że najpierw strzelili mu w stopę. Kiedy zaczął krzyczeć, ten, który strzelał, wrzasnął: „Nie krzycz, bo będę strzelać”. Potem strzelili do niego jeszcze kilka razy, kończąc precyzyjnym strzałem w głowę.

                W niedzielę 3 kwietnia Kapliczny zebrał z miasta kolejne 30 zwłok — w tym 13 mężczyzn ze związanymi z tyłu rękami zastrzelonych z bliskiej odległości.

                Naprawdopodobniej są to osoby, o których egzekucjach pisaliśmy wyżej. Koroner pokazał bowiem dziennikarzom „NYT” zdjęcia ciał ośmiu mężczyzn leżących obok budynku i pięciu w piwnicy.

                To zapewne jeszcze nie wszystkie ofiary z Buczy — Kozłowskij i inni mieszkańcy mówią, że zmarłych chowali pod osłoną nocy w najbliższym możliwym miejscu. Tak stało się z rodziną, która została zastrzelona podczas próby wyjazdu z miasta.

                Podobne dramatyczne doniesienia przychodzą z innych wyzwolonych miast i wsi — Irpienia, Motyżyna, okolic Czernihowa. Na drodze do Kijowa leżą częściowo spalone zwłoki trzech kobiet, najprawdopodobniej ofiar gwałtu i tortur. W Motyżynie Rosjanie zabili naczelniczkę wsi i jej męża, znaleziono ich ciała częściowo przysypane ziemią.

                Nie ma chyba wątpliwości, że najstraszniejsze rzeczy działy się — i dzieją — w oblężonym Mariupolu. Niecenzurowanych przez Rosjan materiałów foto i wideo stamtąd możemy jednak nigdy nie zobaczyć.

                Widok ulicy Jabłuńskiej z ciałami po prawej i po lewej stronie drogi jest już jednak jednym z symboli tej wojny.
                Może tak okrutne działania rosyjskich i czeczeńskich żołnierzy w Buczy mają związek z tym, że sami ponieśli tu duże straty 27 lutego — tego dnia, gdy zastrzelili Tetianę Pomazenko. Na prostopadłe
                • sorel.lina Re: Rosyjska agencja informacyjna ujawnia 04.04.22, 20:21
                  Francja postanowiła wydalić znaczną liczbę rosyjskich dyplomatów. Jest to kolejny kraj, który w poniedziałek zdecydował się na taki krok

                  "Ich działania są sprzeczne z naszymi interesami bezpieczeństwa narodowego. To posunięcie (tj. wyrzucenie personelu dyplomatycznego — red.) jest częścią europejskiej inicjatywy" — napisano w oświadczeniu francuskiego ministerstwa.

                  Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock kilka godzin wcześniej przekazała, że Niemcy uznały 40 rosyjskich dyplomatów za osoby niepożądane. Była to reakcja na ujawnioną masakrę w Buczy.

                  Z kolei w reakcji na militarne działania Rosji na Ukrainie Litwa wydaliła rosyjskiego ambasadora ze swego kraju oraz zamknęła konsulat Rosji w Kłajpedzie – poinformował szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis.

                  Ranga stosunków dyplomatycznych z Rosją zostaje obniżona w odpowiedzi na agresję militarną Rosji przeciwko suwerennej Ukrainie oraz okrucieństwa popełniane przez rosyjskie siły zbrojne w różnych okupowanych miastach Ukrainy, w tym na przerażającą masakrę w Buczy – oświadczył podczas konferencji prasowej Landsbergis.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka