Dodaj do ulubionych

Nihonjiron - wątek prostujący :)

13.04.23, 13:28
Zarażona japońską uprzejmością, specjalnie dla wątpiących, kwestionujących, podważającycyh i innych "-ących" zakładam ten wątek prostujący big_grin

Pytanie:

m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 13.04.23, 13:02

Shinjuku Washington Hotel oddalony jest od Zatoki Tokijskiej o ca. 10km... a od Pacyfiku o ca. 20km - to jak to tak? a mialo byc tak pieknie i 20 m od hotelu juz Pacyfik...



Odpowiedź:

sorel.lina Re: Fuji - święta góra - Agfie dedykowane 10.04.23, 21:52

Nocleg, jaki zaoferowano nam w Atami nad Pacyfikiem przypadł nam bardzo do gustu: był to tzw. ryokan, czyli hotel w prawdziwie staro-japońskim tradycyjnym stylu zwanym wabi-sabi ( o tym później), a więc maty tatami na lekko podwyższonej podłodze "saloniku", minimum umeblowania ( tylko to, co naprawdę niezbędne), rozsuwane szafy kryły dla materace dla chętnych do spania "po japońsku" czyli na płasko, na podłodze, ale na nieco niższym poziomie pokoju - miękkie łóżka dla wygodnickich "zachodnich barbarzyńców". W pokoju czekały też na gości piżamy i yukaty, przez Japończyków noszone zwykle po domu, a w ryokanie także na... posiłki!
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 13:38
      Pytanie:

      m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 12.04.23, 20:20

      A ja sie zastanawiam o co chodzi z ta rzodkwia? dlaczego zasluzyla sobie na specjalne zdjatko?


      Odpowiedź:

      sorel.lina Re: Nihonjinron, czyli s.s.s.s.s.s.s.s... (Agfie 12.04.23, 20:47

      Mała dygresja.

      Czytam obok: A ja sie zastanawiam o co chodzi z ta rzodkwia? dlaczego zasluzyla sobie na specjalne zdjatko?

      Ano zasłużyła sobie, zasłużyła, bo to - jak Japończycy twierdzą - ich najbardziej ulubione warzywo big_grin
      Tak sami twierdzą.
    • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 14:05
      Ostrzegałem, że jako lekarz dostrzegam zaburzenia orientacji (wiek? średnio wczesny Alzheimer? A może po prostu zwykła zazdrość zaćmiewająca spostrzegawczość - stawiam na każde po trochu)
      Wątek z 10.04 godz 21.42 - tak obśmiewane zdjęcie - rzekomo specjalnie wycieniowane.
      Nawet wnusia lat 4.5 dostrzegła za oknem W ATAMI PACYFIK.
      Odbijające się od fal słoneczko spowodowało taką właśnie grę cieni.
      Oceaniczne fale niewidoczne jedynie dla niewidomego.
      Rozumiem ten ból poznania.
      Wyłączność na "wiedzę" o Japonii (lata 70-te ub. w) bezpowrotnie przepadła!

      Na zdjęciach: wejście do hotelu w Atami, balkony i widok z balkonu



      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ch/re/hrgq/MjJ9XsC7EkPtSPZcX.jpg
      • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 14:25
        Z wiki

        Miasto leży we wschodniej części prefektury Shizuoka, u północno-wschodniej nasady półwyspu Izu, na zboczach częściowo zatopionej kaldery wulkanicznej na skraju zatoki Sagami otwartej na Ocean Spokojny[2].

        Ze względu na bliskość Tokio, Atami jest od dawna popularnym nadmorskim kurortem z licznymi gorącymi źródłami (onsen) znanymi od VIII wieku[3].

        W Atami znajduje się Muzeum Sztuki MOA (MOA Bijutsukan) położone malowniczo na zboczu wzgórza. Prezentowana jest w nim bogata kolekcja sztuki japońskiej i wschodniazjatyckiej. Wśród eksponatów znajdują się trzy skarby narodowe i wiele ważnych dóbr kulturowych, w tym: obrazy, dzieła kaligrafii, rzeźby i wyroby rzemieślnicze. Jest też ogród w stylu japońskim, restauracje, kawiarnia, herbaciarnia i teatr nō (noh)[4].

        Muzeum zostało otwarte w 1982 roku przez Mokichi Okada Association (MOA). Okada był kolekcjonerem sztuki, który żył w latach 1882–1955[4].

        Zamek Atami (Atami-jō) został zbudowany jako atrakcja turystyczna w 1959 roku na szczycie wzgórza, pomimo że miasto historycznie nigdy nie miało takiego zamku. Znajduje się w nim wystawa na temat różnych zamków Japonii. Zwiedzający mogą przebierać się w kostiumy z okresu Edo i rozwiązywać japońskie zagadki. Centrum gier i erotyczna wystawa ukiyo-e znajduje się w podziemiach budynku[5]

        Tereny wokół miasta i znaczne części półwyspu należą do Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu.


        • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 14:38
          Na fotografii prezentującej wejście do hotelu w Atami widać odbicie Pacyfiku!
          • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 14:43
            Zdjęcie z balkonu na szasse i Pacyfik wykonywałem z balkonu hotelowego pokoju numer 217 w ATAMI. Zegar wskazywał 17.05 - niestety zdjęcia zegara tym razem nie wykonałem (a to podobno ważny element w opisach wycieczki)
            • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 17:04
              Ojejkujejku. Najwyraźniej sól jest szkodliwa nie tylko w potrawach ale i we wdychanym powietrzu. Współczujemy!
              • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:11
                No to jeszcze raz łopatologicznie bo rejs statkiem uniemożliwia skumanie.
                Washington Hotel był w Tokio - bez widoku na morze.
                Hotel z widokiem na Pacyfik był w Atami. Atami to nie Tokyo, w razie gdyby ktoś nie wiedział.
                Dla ułatwienia: Tokio, to Tokio. Atami, to Atami.

                Dla ciężko myślących:

                To jest Tokyo, dzielnica Shinjuku, hotel Washington

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341072527_764489968646830_5351483011200428470_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=NxvEpRRvxTMAX8dlprv&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfBLImIzwn5X4llGJVa33ZU2Y8QIN-Vx-Vjh1T2wLNCagw&oe=643DCE79

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341017894_908314460489387_2607038481600169226_n.jpg?stp=dst-jpg_s640x640&_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=3D0ahicBgxEAX_i9oru&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfCm98INAJkB5RwU_mnwTBKUU61j7FctbyXsr5iF99vnpA&oe=643CF525

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340979777_747420320153627_3226604605242916285_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=Yroh2kj3A7UAX9t841x&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfAMjHqX_lpjqhh9heq6BfdFQ-IOs6A_vbBRRjx7NzuyGA&oe=643C377B

                A to jest ryokan w Atami, nad Pacyfikiem

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/oa/x40t/l6t7XWmrKORLRjgHX.jpg

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341026772_741241604158804_203268079967317407_n.jpg?_nc_cat=111&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=fDw6WYHvr2gAX8zDKaB&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfA1H0YXH6-SLR4AJAPnIyQ5erf_3hpb6BKpLSzirI4QFg&oe=643D5B0D

                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340996290_179150008377013_4352000892963597952_n.jpg?_nc_cat=109&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=lq-Gk0_TSMUAX-28oBP&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=00_AfDqgoU0eXIavA1HDCVkGfY2dcQhNSCvMCyK0UyfqV6L5g&oe=643CD7E3

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/341008410_494944776046830_7237006532431879186_n.jpg?_nc_cat=104&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=upY4wQE3pHMAX-OrVk2&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfCneYuOSOBBqoy5JXTaQxQG9An99g3aAS42ahoSw06P0g&oe=643E02CA





      • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:17
        Dla dociekliwych, by nie rzec upierdliwych.

        Hotel Washington był japoński, ale stylu amerykańskim. Hotel w Atami był japoński i w stylu japońskim.

        • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:23
          No dobra. Łatwo zauważyć, ze Sorell jest ustawiona bokiem do napisu Washington hotel - focię strzelono kiedy w trakcie przechodzenia ulicą obok tego hotelu by se dodać szyku.
          Moja focia niczego nie dowodzi. Welcaminizować można w dowolnym miejscu. A kto to chodzi po hotelu w kurcinie?
          No chyba ,że...
          • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:39
            wscieklyuklad napisał:

            > No dobra. Łatwo zauważyć, ze Sorell jest ustawiona bokiem do napisu Washington
            > hotel - focię strzelono kiedy w trakcie przechodzenia ulicą obok tego hotelu by
            > se dodać szyku.
            > Moja focia niczego nie dowodzi. Welcaminizować można w dowolnym miejscu. A kto
            > to chodzi po hotelu w kurcinie?
            > No chyba ,że...


            ... ktoś sobie fotkę powiększy big_grin

            Dla niedowidzących zatem

            https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340979777_747420320153627_3226604605242916285_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=0debeb&_nc_ohc=Yroh2kj3A7UAX9t841x&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfAMjHqX_lpjqhh9heq6BfdFQ-IOs6A_vbBRRjx7NzuyGA&oe=643C377B


            • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:43
              m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 13.04.23, 18:24

              no chyba, ze to zerzniete z przewodnikow, albo jeszcze gorzej skopiowane z netu... bo zeby tak na pamiec uczyc sie tylu legend? to chyba niemozliwe.

              I kto to pisze! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:45
                A ja osobiście zazdroszczę samoistnej, niezmiernie głębokiej wiedzy zwłaszcza w temacie Drezno.
                Osobiście nic o Dreznie nie wiedziałem i nadal nie wiem. Ale jak se kupię ten sam przewodnik to się wreszcie dowiem.
              • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:49

                > m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 13.04.23, 18:24
                >
                > no chyba, ze to zerzniete z przewodnikow, albo jeszcze gorzej skopio
                > wane z netu... bo zeby tak na pamiec uczyc sie tylu legend? to chyba niemozliwe


                Jak dla kogo. Ja na przykład uwielbiam mity greckie, czytałam je dziesiątki razy ( nie w necie! smile ) i mogę śmiało powiedzieć, że znam je prawie na pamięć.

                • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 19:25
                  sorel.lina napisała:

                  >
                  > > m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 13.04.23, 18:24
                  > >
                  > > no chyba, ze to zerzniete z przewodnikow, albo jeszcze gorzej skopio
                  > > wane z netu... bo zeby tak na pamiec uczyc sie tylu legend? to chyba n
                  > iemozliwe
                  >

                  >
                  > Jak dla kogo. Ja na przykład uwielbiam mity greckie, czytałam je dziesiątki ra
                  > zy ( nie w necie! smile ) i mogę śmiało powiedzieć, że znam je prawie na pamięć.
                  >


                  Co do Japonii, to przymierzaliśmy się do tej podróży 3 razy. Dwa razy ze względu na epidemię polskie biuro odwołało wyjazd, potem Japonia zamknęła granice, otworzyła je dopiero w listopadzie ubiegłego roku i wreszcie w tym roku nam się udało.
                  Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przez te 3 lata mieliśmy dość czasu, żeby się porządnie dokształcić i przygotować do podróży.
                  Zresztą ja zawsze tak robię przed każdą podróżą, nie lubię wyjeżdżać do jakiegoś kraju całkiem "zielona", tzn. nic albo bardzo mało o nim wiedząc. Zawsze wcześniej "obkładam się" książkami ( bo wolę książki niż net) i czytam, czytam, czytam. WU w miarę możliwości (czas, czas!) też robi podobnie. Tak też było i tym razem.
                  Potem konfrontuję wiedzę nabytą z książek z tym, co zobaczę na własne oczy, usłyszę na własne uszy, dotknę, poczuję.
                  I teraz z ręką na sercu mogę powiedzieć: Japonia nie tylko mnie nie rozczarowała, ale przewyższyła moje oczekiwania.
              • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 18:51

                al-szamanka Re: Good luck and bon voyage! big_grin 13.04.23, 15:32

                m.maska napisała:

                > Shinjuku Washington Hotel oddalony jest od Zatoki Tokijskiej o ca. 10km... a od
                > Pacyfiku o ca. 20km - to jak to tak? a mialo byc tak pieknie i 20 m od hotelu
                > juz Pacyfik...
                >

                To przez te dioptrie minus 200... i wszystko masz pod nosem. Glacate jak wyciagnelo reke, to mialo chyba nadzieje, ze konewke slona woda napelni big_grin... albo i jakiegos rekina wyciagnie big_grin



                WU, dajmy sobie spokój! Zakładając ten wątek miałam jak najlepsze chęci, ale cóż...
                niektórych skrzywień nie da się wyprostować.
                • dunajec1 Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 19:12
                  Ale ja i chce powtorzyc moje pytanie, skoro bylo 25C to po co Wam byly kortki? Wiatr, czy inna cholera?
                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 19:29
                    Dunajcu, przez pierwsze 2 dni w Tokyo trochę padało i było dość chłodno. Na Fuji oczywiście też, jak to w górach. Ale potem już tylko słońce i w miarę jak posuwaliśmy się na południe coraz cieplej, chwilami nawet powyżej 25 stopni.
                    • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 19:45
                      Jednym z zasadniczych powodów kurtek był fakt, iż nasze bagaże zasadnicze przemieszczały się bez dostępu do nich, a walizki były na tyle przeładowane, źe nie dało się upchnąć przysłowiowej szpilki. W autobusie/shinkansenie leżały sobie wygodnie na półce, tyle, że te pojazdy często wysadzały nas w miejscu zwiedzania, więc trzeba było zabierać manele ze sobą. Poza miejscami położonymi bezpośrednio nad Pacyfikiem, temperatura nie rozpieszczała - pisałem o pryzmach śniegu w drodze na punkt widokowy pod Fuji. Wieczory były chłodne (kilka stopni powyżej zera zakonserwowało skutecznie kwiaty sakury towarzyszące nam przez cały czas w pełni rozkwitu). Wieczorny tour po Tokio odbywał się w ulewnym deszczu, płaszcze w odróżnieniu od aparatu fotograficznego przydały się w pełni (ale wrażenia - zwłaszcza z dzielnicy czerwonych latarni pozostaną do końca życia)
                      Oczywiście gdzie się tylko dało zdejmowaliśmy „norki” tyle, że spacer z takim bagażem jest niewygodny i także przeszkadza w swobodnym fotografowaniu obiektów.
                      Ciepłe okrycia przydały się jak znalazł w kraju. Lotnisk powitało nas... opadami śniegu z deszczem i 3. Stopniami powyżej zera!
                      • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 20:44
                        al-szamanka Re: Good luck and bon voyage! 13.04.23, 20:35

                        No nie, wg glacatego to Ty zzynasz z przewodnikow. Ono urodzilo sie juz z wiedza o Japonii big_grin

                        A nie? big_grinbig_grinbig_grin


                        • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 20:58
                          m.maska Re: Good luck and bon voyage! 13.04.23, 20:52

                          No i cala jestem skolowana, to mieszkali w tym Washingtonie, czy jednak nie?


                          To już chyba nieuleczalne. Over.
                          • dunajec1 Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 22:26
                            Rozumiem, dzieki raz jeszcze za zdjecia i opisy, psiakrew, wszystko przeczytalem.
                            • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 13.04.23, 22:45
                              Pozdrowienia, Dunajcu! 🤗

                              Ciąg dalszy wrażeń z podróży jutro, zapraszamy do lektury.
                              • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 12:35
                                m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 14.04.23, 12:08

                                ...Efekt jest taki, ze jak na razie nie pokazaliscie co wlasciwie zescie obejrzeli? Nie, stanowczo moja wycieczke Ruscy przygotowali duzo lepiej, no i na statku co wieczor byla balanga do poznych godzin nocnych.

                                Spokojnie! Cierpliwości, wszystko w swoim czasie smile

                                P.S. Z zamiłowania do balang wyrosłam już dość dawno. Myślę, że nie tylko ja. wink

                                • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 12:48
                                  m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 14.04.23, 12:08

                                  Sorelina, wszystko pieknie i ladnie ale taka ilosc przewodnikow, do czego Ci sie przydala? to troche jak nauka jazdy na lyzwach na sali gimnastycznej...

                                  Po pierwsze to nie przewodniki, ale książki o historii i kulturze Japonii. Ja za przewodnikami nie przepadam, ani ich nie piszę wink
                                  A wiedza o danym kraju nigdy nie jest - według mnie oczywiście - zbędna czy bezużyteczna. Bez względu na to, czy się go odwiedziło, czy nie.
                                  Nota bene, nigdy nie da się obejrzeć wszystkiego, nawet we własnym kraju.
                                  Dla mnie liczy się atmosfera, zobaczenie z bliska jak żyją, jak zachowują się ludzie; liczą się odczucia, jakie we mnie dane miejsce wywołuje, widoki, dźwięki, zapachy, wrażenia...
                                  Ale każdy ma swoje preferencje, których nie chcę oceniać.
                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 14:28
                                    Nooooo FANTASTICO!

                                    Człek se w piątek, piąteczek, piątunio wraca na luziku do domeczku, a tu taka siur-pryzma.
                                    Po pierwsze primo, zadałem se wapros (bo podróż sprzed blisko 50 wiosen była ponoć organizowana przez TPPR), co też podróżnicy mogli dostrzec przez zamalowane okna pędzącego na Dalnyj Waschod portu.
                                    A skoro pół kraju przejechali paląc kozą, balangując i gapiąc się w nieprzejrzyste szybeczki, tzn. że Kacapy potraktowali ich niczym szpionów i odcięli od świata zewnętrznego!
                                    Zresztą można śmiało powiedzieć, że osobnik po balandze w miejscu dowolnym średnio kuma otoczenie na sljedujuszczyj dień, więc wrażeniai tak wyjściowo mocno przytępione nie pęcznieją na miarę ani potrzeb ani tym bardziej oczekiwań.
                                    Przewaga autokaru, a zwłaszcza shinkansena polega na tym, iż podróżnik ma możliwość podziwiania krajobrazu za oknem. A jeśli zwiedzane miejscowości leżą od siebie kilkaset kilosów, to można stwierdzić, iż ma się okazję poznać kraj i jego zmienność. Nie ma też najmniejszej wątpliwości, iż ogląd gór/dolin/budynków/ludzi/pól uprawnych (z ryżowymi na czele)/rzek/ mostów itd.itp jest o niebo większym źródłem poznania, niż farba na oknie jadącej ciuchci transsyberyjskiej.

                                    Wspomnienia tworzymy od dni kilku i w odróżnieniu od tłumaczenia muzealnego przewodnika drezdeńskiego, zakończymy opowieść szybciej, niż po blisko trzech latach - pamięć świeża i wrażenia wypalają się bowiem na tyle prędko, iż zbytnie przeciąganie narracji (niech będzie opowieści) czyni przekaz bezbarwnym i wyzutym z emocji (vide wspomniane szaganie po muzeum w Dojczland)

                                    Oczywiście warto przy tej okazji spytać - a cóż zachwycony swą transsyberyjsko-portową peregrynacją podróżnik zobaczył tak niepowtarzalnego i niedostępnego (wedle naturalnie wyłącznie podróżnika) dla kogokolwiek innego.
                                    Dotychczas poza chwalbą balang (pić można w zaciszu pokoju - nam alkohol lepiej smakuje bez pijackich wrzasków, chwiejnych tańców i ogłuszającej muzyki - i nie jest to jednie kwestia wieku, ale i kulturalnych potrzeb).
                                    Aaaa! Zapomniałbym o drewnianych, walących się chatach - zapewne symbolu zachwytu.
                                    Trochę maleńko, ale może wreszcie dowiemy się (byle nie po 2025r) co też stateczniczka obejrzała i co pamięta.
                                    Wnętrze japońskiego domeczku?
                                    Współcesnego podróżniczce?
                                    To ma być ta niedościgniona przewaga?
                                    A cóż takiego niepowtarzalnego w nich było?
                                    Czego miałby zazdrościć współczesny pielgrzym na Honsiu?
                                    Na facebooku są setki fotografii z ciasnych domostw japońskich.
                                    Te tradycyjne nie tylko obejrzeliśmy od podszewki (i uwieczniliśmy na już prezentowanych w obecnych wspomnieniach fotografiach) ale DEPTALIŚMY! Fakt - bez obuwia, czym zapewne różniliśmy się od przeszłych statkowych turystów-balangowiczów.

                                    Utrzymywanie mailowych kontaktów? Tęskne spoglądanie na wizerunek sakury na breloczku? To ma być ten "cios miłosierdzia"?
                                    No i jak tu nie rechotać?
                                    Weekend zaczyna się świetnie - lepiej nie mógł.
                                    Nic tak bowiem nie cieszy, jak buzująca zazdrość przegrańca.
                                    Wie dobrze, że pupka z tyłu. I mimo to wciąż ją do kopania wystawia.

                                    cd w dalszym poście
                                    • dunajec1 Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 14:46
                                      Tak mi sie przypomnialo, kiedys pracowalem z kobieta ktorej synowa byla chinka, no i pojechala z nia do synowej kraju w gosci, po powrocie pkazywala mi zdjecia jak mieszkaja, bylo czysciutko, moze nie biednie (jak to widziec i porownac powiedzmy do naszej biedy?) Bylo tez zdjecie lazienki, a jakze, no i zdumienie, nie sedes ale dziura, trzeba kucac, (nie powiem ze wtedy trudniej wychodzi) ale zdziwienie moje jednak bylo.
                                      A tam gdzie byliscie, natkneliscie sie na takie cos?
                                    • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 15:08
                                      Nie mniejszym rechotem powitałem niezwykle doniosłe pytanie o powód zgłębiania licznych książek poświęconych tematyce podróży.

                                      Każdy człek uważający się intelektualistę wie bowiem, iż "jądra" kraju nie pozna się wyłacznie poprzez przekroczenie progu prywatnego mieszkania tuziemca.
                                      Poza wyposażeniem można poznać jedynie poglady (w tym światopogląd) gospodarzy, które mogą odbiegać - nawet krańcowo - od przeciętnego standardu.
                                      Wyobraźmy sobie, iż zagraniczny turysta gości np. u podkarpackiego propisona i w trakcie np. wieczornej balango dowiaduje się jak jest zajebiście w Wolsce.
                                      Poznał przez to kraj?
                                      Wie więcej niż ten, kto przyjechał z wycieczką zorganizowaną i zwiedzając kolejne miejsca/obiekty, poznając ludzi wyciągnął własne wnioski?

                                      Dowiedziałem się przy okazji studiowania tych "głębokich" pouczeń/przemyśleń (?), że najlepiej to wyznaczać sobie marszrutę i skupiać się wyłącznie na odwiedzanych okolicach, bo o co obciążać pamięć treściami, których się nigdy nie spawdzi.

                                      No szok.

                                      Planując wyjazd otrzymujemy od organizatora szczegółowy plan podróży.
                                      Nie jako frajerzy, których naciągnięto na kasę, by potem pokazać im lokalne szalety i karmić bełkotliwą papką w pojeździe i sfermentowanymi resztkami w knajpach - też zresztą na koszt nabranego.
                                      Jeśli plan odpowiada turyście - akceptuje go.
                                      Jeśli nie - poszukuje alternatyw.
                                      Nikt, kto płaci nie uznaje się za oszukanego frajera - w przeciwnym razie turystyczne biura padałyby jak kawki. Niewątpliwą zaletą naszych iur podróży (w odróżnieniu np. od niemieckich) jest to, że w trakcie zwiedzania nie wozi się ich na prezentację garnków (i innych pierdół) - chyba, że są to pokazy mody/wyrobów jubilerskich - te jednak są dla przyjezdnych bardziej łakomym kąskiem, niż patelnie do gotowania na parze.

                                      Poznawanie tajników wyłącznie odwiedzanych miejsc świadczy o ograniczeniu potrzeb wyższych. Jest jak nudne zwiedzanie kolejnych muzealnych pomieszczeń - oto po lewej obraz Moneta a po lewej Maneta. Namalowany wtedy a wtedy, o wymiarach takich a owakich. Gdzież tu emocja, gdzie miejsce na wrażenia?
                                      Fotografie od dupy strony gnającej dziesiątki metrów z przodu kuleszanki są czymś więcej niż udokumentowaniem "tu byłyśmy"?

                                      By poznać świat, z którym turyście przyjdzie się zderzyć, wręcz niezbędnym jest poznanie kultury, historii, wierzeń, legend nim się trafi do miejsca podróży. Tylko bowiem tak szeroka wiedza pozwala na konfrontację/weryfikację wrażeń/przekonań.
                                      "Wydawało mi się/spodziewałem się tego". Trafiłem w sedno. To zupełnie coś innego, niż sądziłem.
                                      Tak podróżuje człowiek otwarty na wiedzę i doznania.
                                      Doznania są bowiem czymś zdecydowanie bardziej złożonym niż nerwowe poszukiwanie miejsca parkingowego i bredzenie o tym fakcie przez kolejne dni.
                                      Nie jest też ważne, czy wiedza prezentowana we wspomnieniach jest zaczerpnięta z netu, książek, czy opowieści pilota - istotne natomiast jest to, jak wpływa to na pogłębienie naszych modyfikowalnych przecież spojrzeń.

                                      Dla przykładu

                                      Pewnego dnia w społeczności Japończyków powstało przekonanie, iż produktu Sony są celowo wyposażane w element, który po jakimś czasie użytkowania doprowadza do nie podlegającej naprawie awarii urządzenia. Plotka niosła się po całym kraju a dochody ze sprzedaży produktów firmy leciały na łeb, na szyję.
                                      Zmusiło to właściciela firmy do publicznego zapewnienia, iż nie może być mowy o działaniach celowych a bezprawnych.
                                      Firma odbiła się od dna. Któż z nas o niej nie słyszał? Jak wielu dysponuje sprzętem Sony? Uważa go za bezawaryjny i służący przez lata (nasze telewizory tej firmy działają bezawaryjnie już ponad 15 lat)
                                      Wiedzę o opisanym zakręcie w dziejach Sony zaczerpnąłem z wątku poświęconemu... legendom!
                                      Gdybym ich nie studiował, nigdy by mi przez myśl nie przeszo, że było o krok od dramatu.

                                      Warto czytać.
                                      A najlepiej warto czytać ze zrozumieniem.
                                      A najnajlepiej czytać bez krztyny zazdrości.
                                      Bo zazdrość zaćmiewa logikę myślenia i prowadzi do bełkotu ośmieszającego sceptyka (a w istocie zazdrośnika właśnie).

                                      Już bardziej można przyjąć przekaz ośmieszający czyjś wygląd.
                                      Tyle, że autor takich uwag nie rani adresata szyderstw.
                                      Dowodzi natomiast, że chyba winien się jak najszybciej oddalić na emeryturę.
                                      Dla dobra netu a zwłaszcza Klientów.
                                      Dioptrie "200" nie istnieją. W odróżnieniu od IQ zdecydowanie poniżej 40.
                                      A nawet gdyby istniały, to czyż to co gotowe jest skoczyć w ogień w obronie upośledzonych/niepełnosprawnych nie powinno wstydliwie skryć się w netowym cieniu?
                                      Obrzydliwość nie budzi goryczy. Rodzi natomiast współczucie.
                                      Tak właśnie mamy polemizując z idiotami
                                      • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 15:21
                                        Dunajcu tutaj jest wątek polemiczny. Odpowiadam na zasadniczym dedykowanym Agfie.
                                        • dunajec1 Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 16:34
                                          Ok, juz tam bylem przed chwila.Thx.
                                          • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 14.04.23, 19:11
                                            https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/340786485_1743016702814308_4496739656408607706_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=BCwLA-odpmwAX_1S4hJ&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AfAXjJxK6j9y-CbZAwdIlkFJZ7bwMh6BLch_Oog1kknsuA&oe=643E35FE
                                            • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 15.04.23, 14:32
                                              WU napisał:

                                              Przewaga autokaru, a zwłaszcza shinkansena polega na tym, iż podróżnik ma możliwość podziwiania krajobrazu za oknem. A jeśli zwiedzane miejscowości leżą od siebie kilkaset kilosów, to można stwierdzić, iż ma się okazję poznać kraj i jego zmienność. Nie ma też najmniejszej wątpliwości, iż ogląd gór/dolin/budynków/ludzi/pól uprawnych (z ryżowymi na czele)/rzek/ mostów itd.itp jest o niebo większym źródłem poznania

                                              Jeszcze większe możliwości i komfort daje shinkansen. Mknie z szybkością 300 km/h, i co do sekundy zatrzymuje się dokładnie przy wyznaczonych dla wysiadających i wsiadających bramkach.
                                              Pasażerowie nieobciążeni bagażami ( te specjalna firma dowozi na wskazany adres i we wskazanym czasie, według zlecenia) siedząc w wygodnych, miękkich rozkładanych fotelach mogą sobie - jak kto woli - spać lub podziwiać krajobrazy za oknem. Tak, tak, bo wbrew pozorom mimo wielkiej szybkości jazdy widać je doskonale, czemu nie dowierzałam, dopóki sama się naocznie nie przekonałam.




                                              [video][/video]

                                              Eh, żeby to tak u nas w kraju mieć takie pociągi!
                                              • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 15.04.23, 14:42
                                                m.maska Re: Good luck and bon voyage! big_grin 15.04.23, 14:17

                                                Alex Kerr "Japonia utracona". Polecam. Szczegolnie ta ostatnia przedstawia doskonale to, co ja juz tylko czesciowo zastalam, a czego dzisiaj tam juz od dawna nie ma.

                                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ch/re/hrgq/Y2Tk6ARFT714NiHTX.jpg

                                                smile


                                              • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 15.04.23, 14:56
                                                W shinkansenie smile
                                                • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 15.04.23, 15:23
                                                  Widziane z okna shinkansena
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 17.04.23, 14:29
                                                    Nie tylko matolę, ale i ślepia już nie te.
                                                    Beczki do sake różnią się od tych na inny alkohol.
                                                    Przybliżam dla porównania to z whisky - oba typy umieszczono wzdłuż parkowej alejki.
                                                    Beczka do sake ma zawsze identyczny wymiar: 100 (szerokość) x 70 cm (wysokość)
                                                    Zatem w najgorszym wypadku mniej więcej wysokość 2.5 beczki to 175 cm.
                                                    Do tego ślepia nie dostrzegły podstawki, na której beczki stoją.

                                                    Podsuowując:

                                                    1. Po pierwsze primo - szybki kontakt z okulistą
                                                    2. Po drugie primo - jak najszybszy kontakt z psychiatrą (prawdę mówiąc bezcelowy wobec braku substratu do interwencji lekarskiej.
                                                    3. Po trzecie primo - już przecież tłumaczyłem, że wszelkie prymitywne zaczepki odnoszące się do czyjegoś wyglądu dowodzą infantylizmu i świadczą wyłącznie o komentatorze - po nas spływają bez śladu, więc niech się bidulę nie ślini i nie sili.

                                                    4. Po czwarte primo - zdecydowanie konieczna emerytura! Najlepiej od jutra!
                                                    Bo takie opiekunię to dramat dla Klientów!
                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 17.04.23, 21:46
                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > 3. Po trzecie primo - już przecież tłumaczyłem, że wszelkie prymitywne zaczepki
                                                    > odnoszące się do czyjegoś wyglądu dowodzą infantylizmu i świadczą wyłącznie o
                                                    > komentatorze -
                                                    po nas spływają bez śladu, więc niech się bidulę nie ślini i nie
                                                    > sili.


                                                    Te posty mówią właściwie wszystko o ich autorce.
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 18.04.23, 20:52
                                                    Hahahahahahahahahahahahahahahahahaha!

                                                    Z czego się śmieję? Ano z kubków smakowych się śmieję!
                                                    Miszmasz na talerzy musi prowadzić do całkowitej destrukcji tych kubków. A żarcie na wyścigi miliona kalorii na posiłek zabija szansę kontemplacji okołoposiłkowej.


                                                    Hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

                                                    Radocha zespołowa to je ono!
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 19.04.23, 14:28
                                                    W nawiązaniu do wątku o kadzidle japońskim - zwróćmy uwagę, jak niskie są Japonki! Ta bezpośrednio za Sorell okadzającą się na krzywy ryj jest tego samego wzrostu (czyli metr czterdzieści bez kapelusza)


                                                    Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

                                                    Do rechotu nad zdegenerowanymi kubkami smakowymi obżartucha-gaduły dołączył rechot nad subtelną oceną opiekunia naszego wzrostu!
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 19.04.23, 14:31
                                                    Jeszcze nie zasnęło czy już się obudziło (post o 5.45!)

                                                    Aaaaa! Kumam! Plagiatowanie przewodników muzealnych utrudnia kimkę!
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 23.04.23, 09:50
                                                    www.facebook.com/reel/966549567682143/?s=single_unit

                                                    Oto cała prafda o metrze dżapańskim. Po otwarciu drzwi natychmiast na peron wypadają dopchnięci kolanem na poprzedniej stacji pasażerowie.
                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 23.04.23, 19:11
                                                    www.facebook.com/reel/557514489765868/?s=single_unit

                                                    Tak się dba o bagaże na japońskim lotnisku
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 12:54
                                                    No i jak tam zazdrośniki? Towarzycho ustaliło wreszcie co z tym hotelem Łoszyngton odległym od Pacy fikumiku o dziesiątki kilosów?
                                                    No jak tam, opiekunię zawsze splątane, rozkojarzone, zdekoncentrowane i bierne (zmultiplikowane rozproszenie) skumało wreszcie pierwszą rzecz w życiu?
                                                    No to niech sięgnie po kawusicho!
                                                    To poniżej było załącznikiem do wyposażenia full wypasionego pokoiku.
                                                    Zatrzymaliśmy celowo by obnażyć mierność yntelektu opiekunia et consortes
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 14:28
                                                    Booooosssszzzzeee! opiekunię nie tylko nie wie co gryzmoli ale przy okazji bredzi!
                                                    Kilkanaście wypierdów poświęconych wyłącznie ubliżaniu nam (wzrost, wygląd, rozproszenie) a to wszystko w przerwach MIĘDZY NIEZWYKLE WAŻNYMI SPRAWAMI NA GŁOWIE (co nie dziwi, bo sprawy ma się w głowie chyba, że tam pusto).
                                                    Jakież to wazne sprawy?
                                                    Oglądanie obłoczków i strzepywanie pyłku z rękawa.

                                                    No fucktycznie - niezmiernie ciekawa ta wegetacja.
                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 15:20
                                                    Wygląd, wzrost, plagiat, stek kłamstw na temat mojego i Twojego wykształcenia i życia prywatnego,
                                                    ot! i cały arsenał "argumentów" bujających w obłoczkach wink

                                                    Po co się w ogóle wdawać w takie dyskusje?
                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 15:40
                                                    Streszczenie tej dyskusji. Już ostatni raz, przyrzekam. smile

                                                    - Byliśmy tu i tu
                                                    - Ale jesteś mniejszy od słupka

                                                    - Widzieliśmy to i to
                                                    - Popełniłeś plagiat

                                                    - Podobało nam się to i to
                                                    - Jesteś glacaty

                                                    No, fajne, nie?
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 16:17
                                                    Zarozaro! A czemu pominęłas wypierdy tych bezmuxgofcuf na temat mojej rodziny a zwłaszcza córki. bydło nie bujało wtedy w obłokach i nie strzepywalo pyłków na życie. A czemu przemilczałas że to opiekunie wpędziło kuleszanke do grobu wmawiając że to my ( czytaj źli ludzie) wymyśliliśmy Sonię? Bo z wpatrzonego w obłoczki opiekunka taka psycholoszka jak z capiej dupy trąba
                                                  • wscieklyuklad Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 16:27
                                                    Bezmuzgowe bredzi o cellulicie. Przeczytało i jak zawsze nie w ząb nie skumali bo lewym okiem studiowało tekst prawym barana na niebie a najwerem niuchalo pylke na życie. I nie zajarzylo że pisałem nie o cellulicie opiekunka tylko kuleszanek tej której przyczyną śmierci były brednie wpatrzonej i niuchajacej. No bo chyba zmarła miała jeszcze jakieś inne w dodatku prawdziwe kuleszanki.
                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 25.04.23, 16:55
                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > Zarozaro! A czemu pominęłas wypierdy tych bezmuxgofcuf na temat mojej rodziny a
                                                    > zwłaszcza córki. bydło nie bujało wtedy w obłokach i nie strzepywalo pyłków na
                                                    > życie.
                                                    ?

                                                    Pominęłam nie tylko to.
                                                    Po prostu nie jestem chorobliwie zafiksowana na zaszłościach sprzed...ilu? 15lat? Czy więcej nawet?
                                                    Nie mam ochoty grzebać w nich do upojenia, przeciągając w nieskończoność idiotyczne "dyskusje".
                                                    Nie jestem młoda, ale też nie na tyle stara, by wciąż i wciąż rozpamiętywać przeszłość.
                                                    Wolę cieszyć się tym, co dobrego wydarza mi się teraz i tym, co jeszcze fajnego ( mam nadzieję smile ) może mnie spotkać.


                                                  • sorel.lina Re: Nihonjiron - wątek prostujący :) 10.05.23, 22:08

                                                    a74-7 Re: Good luck and bon voyage! big_grin 10.05.23, 21:06

                                                    Wracam wiec do watku winksmile
                                                    Ale to chyba jeszcze nie koniec , mam nadzieje


                                                    Oh, nie, nie! Do końca jeszcze bardzo daleko. Na razie przerwa "techniczna". wink
                                                    Real domaga się swoich praw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka