Dodaj do ulubionych

miałem duzo chęci...

10.05.10, 19:29
...ale wicie...rozumicie...internet mnie padł.

ominęło mnie wiele postfuneralnych dyskusji na roznych forumach. ale
tego juz nie załuję. za to zrobiłem sobie wycieczkę z panem
Kolbergem po kraju. poznałem miejsca gdzie sygnał telewizyjny nie
dociera i ludzi, ktorzy notebooka traktują z pełną szacunku
ostrożnością.

:)
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: miałem duzo chęci... 10.05.10, 22:46
      panie drogi, bez netu jakoś dziko... patrzę w ten szklany ekran i mam wrażenie
      że wszyscy mnie robią na szaro...
      ale czasu to za to dużo ;)
      • guayazyl1 Re: miałem duzo chęci... 12.05.10, 10:39
        Pani...
        padł nie tylko net.
        padł i telefon i fax, a przede mną były wazne rzeczy do zrobienia.
        czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy na ile jego zycie uzaleznione
        jest od prundu, telefonu, komputra.
        kiedy grzecznie poinformowalem dostawce usługi o usterce, tak samo
        grzecznie zbywano mnie przez pare dni. do momentu jak bluzgnąłem w
        mikrofon swojej komorki.
        pan technik zadziałał wtedy z szybkoscią swiatła.

        kazdego dnia dowiadujemy sie o rozmaitych zamachach
        terrorystycznych. czasem załuje, ze nikomu nie przyjdzie do głowy
        pierdutnąc w Poczte Polską albo naszą słuzbe zdrowia. mało kto by za
        nimi płakał.
        • w.iwo Re: miałem duzo chęci... 12.05.10, 11:50
          Bez prundu to ja nie mam wody, gotowania i tylko sobie mogę ognisko rozpalić ;)
          Ale zawsze można popracować nad 100-tysięcznym mieszkańcem Legionowa... a w tym
          przypadku chęci są podstawą...
          • guayazyl1 Re: miałem duzo chęci... 12.05.10, 13:12
            Pani kochana...
            dziecko machnąc to zadna sztuka. kazden to potrafi, a w dodatku
            robota jest latwa i przyjemna. miasto zachęca ale zdaje się nie robi
            wystarczająco duzo dla najmlodszych mieszkancow.
            bo to i zlobkow nima i miejsc w przedszkolach brak dla wszystkich
            potrzebujących. za to dyskusja na forum jest ozywiona, tylko ze od
            tego miejsc nie przybędzie.
            kiedys jak w sklepach brakowalo mięsa to propaganda szukala winnych
            wsrod spekulantow. to oni mieli przezerac te szynki, balerony i
            schaby.
            za brak miejsc w przedszkolach obarcza się rodzicow, ktorzy zapisują
            swoje pociechy do kilku placowek naraz albo wykorzystują znajomosci.
            takie rzeczy mozna wmawiac ludziom niepismiennym. tylko, ze odkąd w
            Polsce mamy obowiazek poddania się edukacji powszechnej, takich
            ludzi juz nie ma.

            pozdrawiam i sciskam namiętnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka