guayazyl1
10.05.10, 19:29
...ale wicie...rozumicie...internet mnie padł.
ominęło mnie wiele postfuneralnych dyskusji na roznych forumach. ale
tego juz nie załuję. za to zrobiłem sobie wycieczkę z panem
Kolbergem po kraju. poznałem miejsca gdzie sygnał telewizyjny nie
dociera i ludzi, ktorzy notebooka traktują z pełną szacunku
ostrożnością.
:)