plotkarapowiatowa
11.06.10, 13:55
Wczoraj w tvn meteo pokazywali - ktoś u nas złowił wiosłonosa amerykańskiego.
Ciekawe skąd się wziął?
Osobnik wielkości podobnej do tego na zdjęciu w moim blogu. Czyli naprawdę
spory...
A i ostatnio słyszałam od nurków sprawdzających stan tamy Dębem pewną
przerażającą historię. Otóż wiadomo, po takiej wodzie jaka była, trzeba
wszystko sprawdzić. Zeszli na samo dno, i w tym momencie przepłynęła obok nich
ryba... Większa od nich... Ale ta ryba płynęła sobie z mamusią, której
wielkości nie potrafili ocenić, widzieli tylko że płynie, płynie i płynie...
Zrobiło się po prostu ciemno od tej strony. Nie muszę dodawać że na brzegu
znaleźli się szybciej niż tam weszli. Podobno tamę sprawdzał już ktoś inny ;)
Dodam, że to nie jest pierwsza taka historia jaką słyszałam mieszkając tutaj
już te kilka lat...
Znacie jeszcze jakieś historie dotyczące Zegrza?