Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żłobka?

07.01.11, 17:51
Ja pałałam wielkim optymizmem, kiedy moje dziecko dostalo się do żlobka, jednak z upływem czasu mam wrażenie, że personel jak i podejście Pani dyrektor do pewnych spraw pozostawia wiele do życzenia. Czy też uważacie, że Pani doktor przesadza z wydawaniem tzw karteczek o stanie zdrowia dziecka? Pani dyrektor robiąca na co dzień bardzo dobre wrażenie, przy każdej prośbie o rozwiązanie lub zwrócenie uwagi na jakiś problem po prostu Cię zlewa? A personel nie przejawia zbytniego entuzjazmu z zajmowania się dzieckiem?

Trochę to przykre. Ale ja niestety nie do końca jestem zadowolona z poziomu świadczonych usług w tym żlobku.
    • madziulec Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 07.01.11, 19:36
      Moje dziecko chodziło do tego żłobka jakies 4 lata temu i tylko przez rok.
      Mimo to nie moge powiedziec złego słowa (własciwie mam jedno zastrzezenie, ktore wynikło bardziej z niezrozumienia sytuacji i tyle i nie ma co rozstrzasac).
      Dziecko przynajmniej ja odbieralam jako zadbane, absolutnie nie mialam wrazenia, ze jest jakies zaniedbane, nie wiedzialam odparzen itp.
      Nie czulam sie zlewana, choc przyznaje, ze jakos i tez wiele problemow nie mialam i tylka nie zawracalam.
      • legiolegio Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 07.01.11, 19:47
        Nie wiem czy jest to kwestia grupy w której przebywa moje dziecko, ale notorycznie jest ono wypuszczane do domu z pełną pieluchą, pomimo że dostaje tyle pieluch ile sobie Panie życzą. Fakt, że nie ma odparzonej pupy, ale chodzenie z pełnym pampersem podejrzewam, że nie należy do najprzyjemniejszych. Ponadto słyszałam jak opiekunka wykrzykuje na dzieci. Raczej nie nalezę do nadopiekuńczych mam, ale pewne sygnały mnie po prostu niepokoją. Rozmawiałam z kilkoma rodzicami, którzy sami podpytywali mnie o rzeczy ich niepokojące np. o to że wysyła się dzieci do domu z byle powodu z karteczką do lekarza.
        • ilif Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 07.01.11, 22:18
          Ja i wiele znanych mi osób które miały czy mają dzieci w żłobku są zadowolone z legionowskiego żłobka. Ja w tej chwili mam już drugie dziecko w żłobku i mam zupełnie odmienne zdanie od tego o czym mówisz. Jeżeli coś cię niepokoi porozmawiaj z opiekunkami. A jeśli chodzi o panią kierownik to nie znam przypadku aby jakaś sprawa poruszona przez rodziców nie była omawiana z personelem i chyba drugiego takiego kierownika który zna wszystkie dzieci z imienia i nazwiska i na temat każdego dziecka jest w stanie udzielić informacji daleko by szukać.
          A karteczki do lekarza? No może i są uciążliwe dla rodziców ale to ani opiekunki ani pani kierownik nie wydają tych karteczek tylko lekarz pracujący w żłobku. Ma pod opieką wszystkie dzieci i ponosi odpowiedzialność za stan zdrowia wszystkich dzieci przebywających w żłobku więc skoro uważa że dziecko jest zainfekowane to odsyła je do domu żeby nie zarażało innych. Wszystkim chyba powinno zależeć na tym aby zdrowe dzieci przebywały w żłobku. A jak chcesz zawsze możesz skontaktować się telefonicznie z lekarzem pracującym w żłobku i wyjaśnić powód odsyłania twojego dziecka.
          • madziulec Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 07.01.11, 22:28
            Rzeczywiście w takich miejscach jak żłobek czy przedszkole to o zarażenie następnych dzieci bardzo łatwo.

            Akurat wtedy gdy chodziło moje dziecko karteczek nie było (może ja nie trafiłam??), ale jestem jak najbardziej za.
            Ileż bowiem razy w nastepnych latach widziałam naprawde chore dzieci przyprowadzane do przedszkola?
            • greta78 Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 07.01.11, 23:42
              Z tych karteczek od lekarza to ja sie cieszę!!! Wkurza mnie to że rodzice przyprowadzaja dzieci kaszlace i z gilem do pasa! Infekcje latwo sie roznosza i poźniej poł grupy choruje. Ja swojego dziecka z katarem i kaszlem nie puszczam żeby nie rozniosła sie infekcja i oczekuję tego samego od innych. Niestety czesto przyprowadzane są dzieci chore a na pytanie opiekunki o kaszel i katar rodzice tłumaczą ze to alergia... Rozumiem że rodzice pracują i nie zawsze mogą brać zwolnienia ale czemu myslą tylko o sobie? Inni rodzice też pracują i chca mieć zdrowe dzieci.
              • kropek77 Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 17.01.11, 22:17
                za każdym razem, gdy pojawi się temat opinii o naszym żłobku nie zapomnę napisać, że lepszej opieki w żadnym żłobku nie znajdziemy.
                Moje obie córki chodziły do żłobka (w latach 2006-2008), obie polubiły Panie zajmujące się ich grupami. Pani Kierownik zna każde dziecko z imienia i nazwiska, jest ciepła, miła - wystarczy popatrzeć, jak dzieciaki do niej lgną.
                Nigdy nie wyszło do mnie dziecko z brudną buzią. Nie prypominam sobie upaćkanych ciuchów.
                Co do pampersów to nie zwracałam aż tak na to uwagi, może dlatego że do kolan pampers nie wisiał ;) ani pupa nigdy nie była zaczerwieniona.
                Karteczki od lekarza - wkurzały a jakże, zwłaszcza jak po tygodniowej nieobecności trzeba było kombinować żeby obębnić w przepełnionej przychodni kontrolę żeby dostać karteczkę że dziecko już zdrowe. Ale tak naprawde z byle katarem dziecko nie było odsyłane. Zresztą miało to służyć dobru wszystkich dzieci, a dla przypomnienia - żłobki podlegają pod służbę zdrowia... Zdarzyło mi się, że córka w przedszkolu dostała gorączki i przedszkolankom nie wolno podać nawet leku przeciwgorączkowego. Ja mam w miarę blisko z pracy, ale innej mamie zdarzyło się jechać z Wawy niemal 2 godziny a dziecko biedne leżało z wysoką gorączką - bo przepisy... W żłobku pracuje na stałe pielęgniarka i dziecko dostaje lek w czasie gdy czeka aż zawiadomiony rodzic przyjedzie je odebrać.

                Zboczyłam trochę z tematu.
                Najważniejsze co chciałam przekazać - z pewnością dzieciom nie dzieje się w tym żłobku krzywda. A to jest najważniejsze.
                Mama A.(ur. 09.2004) i M.(ur.12.2005)
              • 19jablek Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 17.01.11, 22:26
                Tylko jak się do tego żłobka dostać, jak się jest np. z Jabłonny? My żłobka nie mamy.
                • hurapesymista Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 31.01.11, 17:17
                  Przede wszystkim od razu rozwód i szanse wzrastają o wiele procent. I zapisywać jak najwcześniej się da.


                  19jablek napisał:

                  > Tylko jak się do tego żłobka dostać, jak się jest np. z Jabłonny? My żłobka nie
                  > mamy.
    • sowka10 Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 31.01.11, 15:57
      Moje dziecko chodziło do żłobka przez rok, później je zabrałam. Córka była płaczącym dzieckiem, nie mogła się przyzwyczaić. Ciocie niestety nie pomagały jej w tym. W momencie kiedy zamontowali okienka w drzwiach zauważyłam, że moja córka zawsze jak wchodzi na salkę jest sadzana sama na krzesełku i siedzi cała w spazmach, dojąc swojego misia za uszko. Żadna z tzw. cioć nie podchodziła do niej, nie próbowała wziąć ją na kolana, przytulić, porozmawiać, zająć jakąś zabawą. Kiedy podjęłam z jedną z pań ten temat ta oświadczyła, że one córki nie lubią bo jest płaczliwym dzieckiem. To był ostatni dzień kiedy moja córka była w tym żłobku.
    • znajomazokolicy Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 13.03.11, 11:06
      Ja nie mam zastrzeżeń do opieki, wyżywienia czy pielęgnacji. Natomiast ogromnie uciążliwe są dla mnie karteczki wystawiane mojemu dziecku nagminnie i bardzo pochopnie przez pediatrę żłobkowego. Moje dziecko oprócz alergicznego nieżytu nosa ma również objawy AZS. Pani pediatra oczekuje ode mnie abym najpierw wyleczyła z tego dziecko, a dopiero potem przyprowadzała je do żłobka. Dla mnie to tak jakby żądać od rodziców wyleczenia dziecka z Zespołu Downa, bo pozaraża dzieci ze swojej grupy.
      • em-k-a Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 13.03.11, 12:49
        znajomazokolicy napisała:

        > Ja nie mam zastrzeżeń do opieki, wyżywienia czy pielęgnacji. Natomiast ogromnie
        > uciążliwe są dla mnie karteczki wystawiane mojemu dziecku nagminnie i bardzo p
        > ochopnie przez pediatrę żłobkowego. Moje dziecko oprócz alergicznego nieżytu no
        > sa ma również objawy AZS. Pani pediatra oczekuje ode mnie abym najpierw wyleczy
        > ła z tego dziecko, a dopiero potem przyprowadzała je do żłobka. Dla mnie to tak
        > jakby żądać od rodziców wyleczenia dziecka z Zespołu Downa, bo pozaraża dzieci
        > ze swojej grupy.

        weź zaświadczenie od specjalisty, my już wyrośliśmy ze żłobka, ale jak córka chodziła to przyniosłam zaświadczenie od alergologa i się trochę dr.Rusek uspokoiła z karteczkami. Było to upierdliwe, zwłaszcza,że Młoda jest bardzo silnie uczulona, na roztocza-wystarczyła zabawa na dywanie i był gil :-)
        Na pociechę Ci powiem, że żłobek to było najlepsze co nas mogło spotkać. Poczekaj na przedszkole, to dopiero będziesz miała przeprawę. Dzieci są przyprowadzane z najróżniejszymi chorobami i nikt na to nie zwraca uwagi, byłam świadkiem jak dziecko w szatni zwymiotowało i popuściło kupę, super mamuśka dziecko przebrała i zaprowadziła do grupy - po południu odebrałam "nieswoje" dziecko, wieczorem była biegunka, rano wymioty, i okazało się że mamy rotawirusa w domu :-)
        POWODZENIA
        • bede-mama Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 02.04.11, 17:06
          A wytłumaczcie mi dlaczego rozwódka ma pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do żłobka?
          Gdzie to jest tak napisane?
          Ktoś tu wcześniej napisał, że ''najpierw się rozwiedź to dziecko ci przyjmą'' ?!
          • annullah Re: Czy jesteście zadowoleni z legionowskiego żło 16.04.11, 20:59
            bo rozwódka to osoba samotnie wychowujaca dziecko. I osoby samotne maja pierszeństwo w procesie rekrutacji, chociaz niedawno moja znajoma powiedziała,że już to kryterium ma nie być brane pod uwagę.Ale pewności nie mam.
Pełna wersja