podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem

18.12.11, 14:01
witam,
czy z ktos z panstwa mial taki problem i jak mozna sie z nim uporac.. otoz przyszlo mi mieszkac wokol mieszkancow, dla ktorych wrzucenie smieci do kontera jest niebagatelnym wysilkiem. najpierw smietnik stal otworem gdzie kazdy nur wywalal wszystko dookola, teraz pojawila sie klodka-to "kulturalni"mieszkancy rzucaja swoje smieci gdzie popadnie..nawet wora nie zawiaza..czy to ich srodowisko naturalne czy co..taki burdel i smrod..nie rozumiem jak mozna chciec zyc w wsrod smieci, kazdy syf lata dokola bloku..nikomu to najwyrazniej nie przeszkadza..oprocz mnie..czy jest na to jakis paragraf? czy buraki sa bezkrane a mnie pzoostaje tylko lapac te smieci i przerzucac im pod okna.. ;)
    • zdebeq Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 18.12.11, 18:55
      są na to paragrafy, problem jest taki, że trudno udowodnić. Jedynie chyba łąpiąc na gorącym uczynku.
      • jarexa Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 13:57
        Pytanie tylko czy to na pewno sąsiedzi? Bo z moich obserwacji wynika, że tak podrzucają śmiecie przyjezdni z domków jednorodzinnych. Po cichutku i aby szybciej. A że syf dookoła? Oni na to nie patrzą z okien. Oni mają zadbane ogródki, dobre samochody... Tylko na opłatach za wywóz śmieci oszczędzają.
        • godgod Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 15:02
          Chyba coś Ci się pomyliło. My z domków płacimy tyle samo za śmieci co mieszkańcy bloków, bo od osoby. Nie wiem w jaki sposób można na wywozie zaoszczędzić, bo zabierają nam także śmieci nie mieszczące się w pojemnikach, czyli odpada problem zbyt małych norm śmieci na głowę. System gospodarki odpadami obejmuje wszystkich mieszkańców Legionowa, a miasto jest właścicielem wszystkich śmieci.Co więcej - jesteśmy zobligowani do segregowania własnych śmieci (płacąc podstawową stawkę 8,5PLN), czego mieszkańcy bloków robić nie muszą, bo podobno się nie da tego przeprowadzić technicznie ( a z moich obserwacji wynika, że i zmiana mentalności ludzi trochę potrwa).
          Co do syfu, to mieszkańcy domków raczej wiążą swoje śmieci w workach, a nie rzucają luzem, bo trzymamy swoje odpady z reguły na podwórkach, pod samym nosem, a nie gdzieś tam w oddali od własnych okien.

          Nie widzę sensu, dlaczego ktoś z domków miałby w Legionowie podrzucać śmieci.

          Od razu uprzedzam komentarze innych - nie jestem menadżerem w MPO, ani nie pracuję w UM :-)
          • jarexa Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 17:09
            OK. To co piszesz brzmi racjonalnie.
            Tylko skąd przy śmietnikach między blokami (np. pętla przy Sowińskiego) samochody z legionowskimi rejestracjami i panowie (panie również) wywalający do altanek całe wory śmieci? Nie mówiąc już o tzw. gabarytach czyli deskach, pralkach itp. Trafia się też gruz i inne cuda.
            Albo system jest dziurawy albo...
            No właśnie. Gdzie tkwi problem?
            • mikizlegionowa Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 17:24
              Problem tkwi w tym, że legionowskie blachy mają auta z całego powiatu a system działa tylko na terenie miasta. Czyli podrzucają ci z Jabłonny, Wieliszewa, Chotomowa, jakieś Stanisławowy i inne okoliczne miejscowości. Dopóki system nie obejmie całego kraju ludzie będą podrzucać swoje śmieci. I nic na to nie poradzimy, chyba że będzie monitoring przy każdym śmietniku
              • godgod Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 17:53
                Owszem, problem wsi podlegionowskich jest, ale oni raczej wożą do lasu (polecam spacer do lasu na granicy Legionowa i Chotomowa) niż na pętlę.
                Założenie, że mieszkańcy bloków nie mają pralek, które wyrzucają nie produkują gruzu przy remontach itp też uznałbym za karkołomne.
                Rozwiązanie tego bałaganu, to postawienie np. cotygodniowe na jeden dzień kontenera gdzieś w publicznym miejscu. lepiej te śmieci, które i tak trafią do altanek, skoncentrować w jednym miejscu. Tak jak np. ze zbiórką sprzętu elektrycznego. Co jakiś czas przy SP2 (a pewnie i gdzieś indziej) stoi kontener i lądują tam elektrośmieci.
                • polokokt Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 19.12.11, 20:26
                  A ja mieszkam na zamknietym osiedlu, gdzie prawie nikt postronny nie wchodzi a w śmietniku tez jest burdel. Szczególnie po weekendzie. Wejsc sie do smietnika nie da, bo naród ma w mentalności otworzyć drzwi od smietnika, pieprznac gdzies przed siebie, a gdzie worek spadnie to juz go nie interesuje. A jak sie rozwali przy okazji, to tez malo wazne, ktoś posprzata.
                  Wiec nie doszukiwalbym sie tu winy osob postronnych, bo tu 140 w sumie znanych rodzin a burdel jest taki sam jak na smietnikach ogolnodostepnych.
                  Pozdrawiam
                • ralphie Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 07:51
                  godgod napisał:

                  > Owszem, problem wsi podlegionowskich jest, ale oni raczej wożą do lasu (polecam
                  > spacer do lasu na granicy Legionowa i Chotomowa) niż na pętlę.

                  Osąd trochę na wyrost. Kiedyś w okolicznych gminach, gminy stawiały w kilku miejscach kontenery dla m.in. "działkowców" ("zielonej warsiawki"). Pomysł okazał się trafiony dla mieszkańców i "działkowców" ale nie gmin, więc zlikwidowano, a "działkowcom" nakazano dostosować się do warunków ogólnych, tj. umowa z firmą odbierającą odpady. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Niedzielne powroty przez lasy to idealna okazja. Winowajców podrzucania do przyblokowych wiat szukałbym raczej w biedniejszych dzielnicach Legionowa. Wywózka 2 razy w miesiącu, płatne raz na kwartał to koszt max. 200zł (na kwartał!). Takich oszczędności nie szukają ludzie z umową na okres nieokreślony. ;)
                  • mieszkanieczbloku Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 09:26
                    Na pętle dość często podjeżdżają ludzie w dobrych nawet samochodach i podrzucają śmieci do stojącego tam śmietnika. Co mnie dziwi to że na pętli jest przecież monitoring wizyjny. Straż miejska to widzi i zero reakcji. Ludzie, którzy przyjeżdżają nie mogą być z Legionowa, bo wiedzieli by o kamerach...które powinny działać bynajmniej odstraszająco. Pozdrawiam Miejski pseudo-monitoring ;)
                  • godgod Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 09:31
                    ralphie napisał:

                    >Wywózka 2 razy w miesiącu,
                    > płatne raz na kwartał to koszt max. 200zł (na kwartał!). Takich oszczędności ni
                    > e szukają ludzie z umową na okres nieokreślony. ;)

                    Ale w biedniejszych (których ?) dzielnicach Legionowa też obowiązuje opłata "od głowy". Nawet jak ludzie nie płacą ryczałtu, to miasto musi pojemniki odebrać, bo jest właścicielem wszystkich odpadów. Windykacja należności, to już zupełnie inna sprawa.
                    • ralphie Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 10:16
                      godgod napisał:

                      > Windykacja należności, to już zupełnie inna sprawa.

                      Może i inna ale chyba najbardziej paląca i boląca. Skoro jest monitoring to żaden problem zgłosić kiedy i o jakiej godzinie miało miejsce zdarzenie, a SM sprawdzi i po nr rej. dojdzie kto się nie boi. ;)
                      Monitoring to też inna sprawa. Niby dla poprawy bezpieczeństwa ale widzę, że głównie służy do monitorowania źle lub za długo parkujących.
                      Inną jeszcze sprawą jest, że SM powinna wyrywkowo sprawdzać przestrzeganie lokalnych przepisów śmieciowych ale oni wolą godzinami pilnować parkingów. Jedna kontrola tygodniowo nie zaboli, przy tych temp. nie zmarzną jak wyjdą w końcu z auta.
                      • kka69 Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 11:51
                        Może jak masz kamerkę na USB, to załóż ją sobie na oknie i ustaw na śmietnik.
                        Może się Tobie nagra kto tak rozsypuje śmieci , a może nagrasz też nr rejestracyjny auta.
                        Taki film umieszczony na Youtube będzie miłą pamiątką ;P
                        A może okaże się , że te porozrywane worki to wcale nie ludzie robią, tylko dzikie psy i kuny, które mocno się rozmnożyły w Legionowie.
                        • zdebeq Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 20:14
                          kka69 napisał:
                          nie ludzie robią, tylko dzikie psy i kuny,

                          nie ma czegoś takiego jak dziki pies. Przy blokowisku na pętli kuną będzie bardziej skulony kot:D.

                          Ja stawiałbym na ludzi plus resztę czynników środowiskowych.
                          • w.iwo Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 20.12.11, 23:48
                            dziś widziałam srokę jak wybebeszyła cały worek śmieci ;)
                            • michas_2 Re: podrzucane, rozwalanae smieci..palący problem 21.12.11, 16:43
                              dziekuje za reakcje na watek.
                              mam nadzieje, ze uda mi sie podpatrzec kto to, ale male szanse, i zapewne to niejedna osoba.
                              jakies zwierzeta tez moga worki rozwalic-ale niebyloby tego problemu gdyby osoby te wyrzucaly smieci do kontenera,a nie pod altanke.
                              zaczynam myslec, ze to walka z wiatrakami, z ludzka mentalnoscia sie nie wygra, typowe polactwo..u siebie mam czysto, smieci wyrzuce, ale ze komus pod okno..nie moja sprawa..smutne,
                              dzisiaj np juz ktos po zlosci rozwalil klodke do smietnika..ach jakie zabawne, ze wszysce ze wspolnoty znowu poniosa koszty naprawy, wymiany..
                              zwroce sie do zarzadu - aby wystosowal jakies pismo informacyjne do mieszkancow, ale tez watpie, bo z tego co zauwazylem, czlonkow zarzadu niewiele intresuje..mieszkancy tez maja to i wiele innych rzeczy gdzies..beznadziejne towarzystwo..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja