Dodaj do ulubionych

Przedszkola miejskie do godziny 17??

28.03.12, 13:49
Jestem samotną matką i z utęsknieniem czekałam aż moje dziecko będzie miało 3 lata, pójdzie do państwowego przedszkola i odpadnie mi płacenie kosmicznych sum za prywatne żłobki czy przedszkola. A tu niespodzianka-państwowe przedszkola są czynne tylko do godziny 17! Wszystkie!
Jak większość mieszkańców Legionowa pracuję w Warszawie i nie mam szans dojechać po pracy do przedszkola do godziny 17... O co chodzi?? Czy wszyscy rodzice pracują 10 minut drogi od przedszkola swojego dziecka?? Czy nie pracują na pełen etat po 8 godzin dziennie?? Nie każdy ma ciotkę, babcię, dziadka na emeryturze , którzy mogą odebrać im dzieci z przedszkola o godzinie 13 albo dowolnej innej!
Czy państwowe przedszkola nie są między innymi po to by wspierać rodziców pracujących? Dlaczego nie ma choć jednego przedszkola czynnego do godziny 18???
Obserwuj wątek
        • metron1 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 28.03.12, 15:49
          Czytałem odpowiedź naszego Prezydenta, stwierdził że po godz 17 w przedszkolach zostawała jedynie garstka dzieci
          Oczywiście nie zgadzam się z tym bo aby odebrać dziecko żona musi zwalniać się z pracy duzo wcześniej aby dotrzeć na 17
          Podejrzewa że gdyby przedszkola były czynne do 18 w przedszkolach zostawałoby więcej dzieci
    • madziulec Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 28.03.12, 15:53
      Wiesz, dla mnie zawsze bylo to niepojete zjawisko.

      Ale zaczelam to pojmowac, gdy dziekco zaczelo chodzic do przedszkola i ja czasem moglam je wczesniej odebrac i pozniej zaprowadzic.
      Dzieci w wiekszosci przypadkow sa zaprowadzane (byly zaprowadzane, gdy moje dziekco chodzilo) bezposrednio przed sniadankiem. Wyspaly sie, wstaly z lozeczka.
      A odbierane... No coz, o 15 to juz w przedszkolu bywalo pusto.

      Nie pamietam gdzie, ale czytalam, ze wolne zawody, ze wlasne biznesy.
      Coz, mam sporo znajomych majacych wolne zawody, wlasne inetersy. Jakos musza tych wlasnych interesow pilnowac (maja to do siebie, ze trzeba samemu pracowac, bo kasa sama sie nie robi).

      A czesto bywa tez tak, ze pieczatke przystawi maz, znajomy itp. I tam mamy zatrudniona matke itp.
      --
      1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
      Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
      Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
      Miłość, kłamstwa i krokodyl
    • rzecznik_um Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 28.03.12, 19:46
      Po pierwsze w Legionowie nie ma przedszkoli państwowych, tylko gminne - a to oznacza, że koszt ich funkcjonowania pokrywa w przeważającej większości gmina bez udziału państwa. Część tych kosztów (dawniej ok. 1/3, obecnie mniej niż 1/4) pokrywają rodzice. Po zmianie ogólnopolskich przepisów (ustawa o systemie oświaty) przedszkole zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie 5 godzin dziennie. Za pozostałe godziny pobierana jest opłata godzinowa (w Legionowie płatne są jedynie 3 h dziennie od 13:00 do 16:00).
      Od początku obawialiśmy się, że nowelizacja ta spowoduje znaczny spadek dochodów z opłat ponoszonych przez rodziców. Na wniosek rodziców Rada Miasta uchwaliła zwrot opłat za niewykorzystane godziny, zniżkę dla rodzeństwa, a także zwolnienie z opłat po godzinie 16.00. Nie pobieramy opłaty za godziny 6.30 - 8.00. Według najnowszych szacunków na tych zmianach legionowscy rodzice zaoszczędzą ok 1 mln zł rocznie. A to oznacza, że ten milion zostanie wydany z budżetu miasta.

      Decyzja o zamykaniu o godz. 17.00 wszystkich legionowskich przedszkoli miejskich zapadła po dokładnej analizie godzin odbierania dzieci z placówek. W Przedszkolu nr 12 w listopadzie 2011 roku po godzinie 17.00 zostawało dwoje dzieci, w styczniu 2012 pięcioro, podobnie sytuacja wygląda w drugiej placówce - PM9. Pozostałe przedszkola już w tym roku szkolnym pracują do 17.00. Tak naprawdę to sami rodzice podjęli w tej sprawie decyzję, zabierając dzieci o 14.00, 15.00 czy 16.00.
      Organizując pracę legionowskich placówek, a przede wszystkim rozdzielając środki na ich
      finansowanie, musimy brać pod uwagę zarówno potrzeby większości mieszkańców, jak i dostępne fundusze. Miejskie placówki nie mogą działać na zasadzie placówek prywatnych, gdyż z budżetu miasta trzeba opłacić wiele innych zadań.

      ginger209 napisała:

      > Jestem samotną matką i z utęsknieniem czekałam aż moje dziecko będzie miało 3 l
      > ata, pójdzie do państwowego przedszkola i odpadnie mi płacenie kosmicznych sum
      > za prywatne żłobki czy przedszkola. A tu niespodzianka-państwowe przedszkola są
      > czynne tylko do godziny 17! Wszystkie!
      > Jak większość mieszkańców Legionowa pracuję w Warszawie i nie mam szans dojecha
      > ć po pracy do przedszkola do godziny 17... O co chodzi?? Czy wszyscy rodzice pr
      > acują 10 minut drogi od przedszkola swojego dziecka?? Czy nie pracują na pełen
      > etat po 8 godzin dziennie?? Nie każdy ma ciotkę, babcię, dziadka na emeryturze
      > , którzy mogą odebrać im dzieci z przedszkola o godzinie 13 albo dowolnej innej
      > !
      > Czy państwowe przedszkola nie są między innymi po to by wspierać rodziców pracu
      > jących? Dlaczego nie ma choć jednego przedszkola czynnego do godziny 18???
      • madziulec Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 28.03.12, 23:47
        Ha. Ciekawe co bedzie jak juz uchwala projekt finansowania przedszkoli z budzetu panstwa???
        www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/trwaja-prace-nad-nowelizacja-przepisow-o-finansowaniu-przedszkoli
        Nie bedzie jak podkreslac dbania o dzieciaczk, dobrego serca i w ogole...
        Heh...
        --
        1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
        Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
        Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
        Miłość, kłamstwa i krokodyl
        • madziawawa Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 10:14
          Może rzecznik_um zaproponuje jakieś rozwiązanie dla rodziców pracujących do godziny 17.00. Co mam zrobić z dwójką dzieci? Wychodzi na to że notorycznie będę się po nie spóźniała, co pewnie poskutkuje wykreśleniem dzieci z przedszkola. Babć, cioć itp mogących odebrać dzieci -brak. Tylko proszę nie proponować przeniesienia dzieci do przedszkoli prywatnych, bo koszt takiego przedszkola przy dwójce dzieci to co najmniej 2000,00 (czesne+wyżywienie).
          Każdorazowo w mediach podkreślany jest brak opłaty za pobyt w godz. 6.30-8.00, 16.00-18.00 A może należałoby wprowadzić opłatę (symboliczną dla wszystkich), ja akurat przyprowadzam dzieci do przedszkola o godz. 8.30 - odbieram o 17.30, opłata poranna gdybybyła - mnie akurat by nie dotyczyła, więc jako grupa mniejszościowa (pracująca do 17.00) jestem za wprowadzeniem opłaty przy jednoczesnym pozostawieniu godzin pracy przedszkola do 18.00. Ciekawa jestem tylko jaki procent dzieci byłoby przyprowadzone do przedszkola przed godz. 8.00.
          • ginger209 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 11:01
            Ja pracuję do 16.30 w Warszawie na Mokotowie i nie mam szans dojechać do 17 do Legionowa. I też nie chcę się codziennie spóźniać, choć może to by uświadomiło niektórym potrzebę wydłużenia godzin pracy przedszkola. Ale mam nadzieję, że otrwarte podjęcie problemu będzie bodźcem do przemyslenia jeszcze tej sprawy. Zostało mało czasu! W kwietniu trzeba zapisać dzieci do przedszkola, a ja nie wiem co robić.. Wynajmowanie opiekunki do odbierania dziecka niesie za soba dodatkowe koszta i znowu opłaty związane z przedszkolem będą wynosiły około 1000 miesięcznie. Proszę o rozważenie jeszcze różnych możliwości. Chociaż jedno przedszkole, godzina do 18 płatna-naprawdę będzie to rozwiązaniem nie tylko dla mnie i dla mojego dziecka, ale jak widać dla innych mieszkańców Legionowa również.
            • jorge_76 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 14:03

              Pani Rzecznik,
              Pamiętam jak dziś fetowanie 50 tysięcznego mieszkańca na rynku. Usilnie zabiegacie Państwo o sprowadzenie największej liczby mieszkańców do Legionowa. Chcę Państwa uświadomić że nowi mieszkańcy nie sprowadzają się z dziadkami, ciociami i wujkami gotowymi do odbioru dzieci z przedszkola.
              Co państwo oferują w zamian? Przedszkola do 17stej. Czas dojrzeć do czasów w których żyjemy. HALO! Mamy XXI wiek, ludzie pracują do 17-18stej. Dla kogo jest przedszkole? Rodzice dla przedszkola, czy przedszkole dla rodziców??? I to w imię oszczędności śmiesznego miliona.
              Panie w PM2 dały mi złotą radę, na którą z pewnością bym sam nie wpadł, otóż zwrócono mi uwagę że drugi raz w miesiącu się spóźniłem, na co odpowiedziałem ze są problemy komunikacyjne, pociąg się spóźnił itd.
              CO mi odpowiedziała placówka przedszkolna z państwie mającym ujemny przyrost naturalny??? „Proszę poprosić dziadków albo sąsiadkę aby odbierali wcześniej”!

              Nikt nie chce słuchać że odbiór dziecka o 16stej to w skali miesiąca około 2000 zł dla opiekunki albo rezygnacja z pracy jednego z rodziców.
              Proszę mi podać trzy powody dlaczego rodziny z dziećmi mają się sprowadzać do Legionowa.’

              W przyszłości będę głosował na ekipę która realizuje podstawowe problemy rodzin z dziećmi tak jak dłuższe godziny pracy świetlic i przedszkoli, i na pewno nie będzie to ekipa p. prezydenta, ponieważ tutaj ważniejszy jest śmieszny milion oszczędności.
      • ginger209 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 09:44
        Jak widać z powyższych wypowiedzi i jak wiadomo -ludzie bardzo muszą kombinować, aby wyrobić się do godziny 17. Być może gdyby nie było takiej presji mogliby na spokojnie po pracy odbierać dzieci do godziny 18.
        Rozumiem, że to wszystko niesie za sobą koszta, ale nie mówię o tym , by wszystkie przedszkola tak pracowały, ale aby choć jedno przedszkole było otwarte do godziny 18, dla tych dzieci, których rodzice nie mogą zwalniać się wcześniej z pracy ani nie mają innych możliwości, aby ten problem rozwiązać.
        • wolki17 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 10:14
          Heh, skoro obniżamy opłaty, to skracamy pobyt - gmina na swoje musi wyjść, szkoda tylko, że znów kosztem pracujących rodziców. Moim zdaniem jedno przedszkole do godziny 18 powinno w całym mieście być i powinno priorytetowo traktować deklarację pobytu do 18. Z drugiej strony dziwi mnie podejmowanie decyzji tuż przed rekrutacją. Rodzice dzieci z 2009 roku zostali postawieni przed faktem dokonanym.
          --
          Nataniel
          25.08.2007
            • madziawawa Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 11:57
              W żłobku miejskim opłata za pobyt dziecka w godz. 17.00-18.00 to koszt 7,50zł - stawka uważam za wysoka. Opłatę wprowadzono bodajże we wrześniu 2011. Miejmy nadzieje że Rada Miasta nie wpadnie na pomysł aby i taką opłatę wprowadzić w przedszkolach. Zapisując dziecko do przedszkola w roku 2010 sugerowałam się w pierwszej kolejności godzinami pracy przedszkola, chociaż mamy spory kawałek drogi do niego (przedszkole z naszego okręgu pracuje do 17.00).
            • wolki17 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 12:04
              Nie wiem, czy nie było takiej potrzeby, czy po prostu ludzi nie było stać na tak wysokie opłaty za przedszkole. Przypominam, że obniżono je dopiero z końcem roku. Pierwsze miesiące to były kwoty rzędu około 600 zł. W tym miesiącu zapłaciłam 438 zł (żywienie i zadeklarowany pobyt do 18, bo nie zawsze udaje nam się odebrać syna do 17). Dodatkowo płacę dobrowolną RR - 25 zł, angielski i karate - 66 zł.
              Ustalenie opłaty za dodatkową godzinę to powrót do sytuacji wyjścia, choć dla mnie chyba bardziej "komfortowy" niż wcześniejsze zamknięcie przedszkola i szukanie osoby do opieki na godzinę dziennie. Obawiam się jednak, że mnie i tych pozostałych rodziców o zdanie nikt już nie zapyta.

              --
              Nataniel
              25.08.2007
              • karlo18 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 13:28
                Legionowo to specyficzne miasto - miasto sypialnia i żeby nie wiem co nie uciekniemy od rzeczywistości. Żeby tu mieszkać i płacić podatki trzeba pojechać do Warszawy, żeby na nie zarobić. Chyba oczywiste. W takiej sytuacji każdy rozsądny będzie szukał możliwości żeby znaleźć sensowne rozwiązanie. Ja również apeluję o rozsądek a nie urzędnicze dywagacje. Jedno przedszkole które pracuje do 18 w tak dużym mieście-sypialni jest konieczne i do niego powinny być preferowane zapisy pod kątem specyficznych godzin odbioru. Już wystarczającym utrudnieniem będzie dowóz dziecka w określone miejsce a nie tu gdzie bliżej. Chyba nikt mi nie powie że mieszkańcy tego miasta nie dość że muszą dojeżdżać do pracy do Warszawy to jeszcze powinni targać tam swoje dzieci do przedszkoli. Takim przedszkolem mogłoby być przedszkole które mieści się w ratuszu. I promocję można też zrobić jacy my otwarci na potrzeby społeczeństwa. A niech tam niech robią ten cyrk ale żeby chociaż młodzi ludzie którzy wychowują swoje dzieci w tak trudnych warunkach życiowych mieli jakąś z tego korzyść.
      • hilaryy Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 15:12
        > Decyzja o zamykaniu o godz. 17.00 wszystkich legionowskich przedszkoli miejskic
        > h zapadła po dokładnej analizie godzin odbierania dzieci z placówek. W Przedszk
        > olu nr 12 w listopadzie 2011 roku po godzinie 17.00 zostawało dwoje dzieci, w s
        > tyczniu 2012 pięcioro, podobnie sytuacja wygląda w drugiej placówce - PM9. Pozo
        > stałe przedszkola już w tym roku szkolnym pracują do 17.00. Tak naprawdę to sam
        > i rodzice podjęli w tej sprawie decyzję, zabierając dzieci o 14.00, 15.00 czy 16.00.

        Rozumiem, że rodziców tych dziesięciorga dzieci miasto ma gdzieś?

        Dlaczego nikomu nie przyszło do głowy, że w takiej sytuacji większość rodziców, którzy mogą mieć problem z odebraniem dziecka przed 18 (teraz przed 17), najzwyczajniej w świecie rezygnuje z państwowego przedszkola? Nie wspomnę już o tych co wcale się nie dostali.
        A może o to chodzi? Tak jak ubiegłoroczna afera z opłatami (akurat w całej Polsce), tak i aktualne skracanie godzin pracy przedszkola prowadzi do tego, że coraz więcej rodziców rezygnuje nawet ze starania się o państwowe przedszkole. Problem braku miejsc w państwowych przedszkolach w takiej sytuacji sam się rozwiązuje. Jeszcze kilka takich "udogodnień" i okaże się, że mamy więcej miejsc w przedszkolach niż chętnych dzieci...

        Rozumiem, że utrzymywanie wszystkich przedszkoli czynnych do godz 18 jest bezsensowne, jednak na całe miasto powinno być chociaż jedno czynne dłużej. Nawet za dodatkową opłatą - oczywiście rozsądną.
      • mppl Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 12.05.12, 21:24
        Jak Rzecznik Miasta może pisać, że rodzic pokrywają 1/4 kosztów?! Proszę mi podpowiedzieć z czego jest opłacana reszta? Z jakiś własnych dochodów Urzędu Miasta? Czy może z podatków płaconych także przez rodziców???
        A skoro z podatków nas wszystkich, którzy mieszkamy w Legionowie to jakim prawem insynuuje się, że rodzice pokrywają tylko 1/4 kosztów?
        A swoją drogą ciekawe jak prowadzone są Państwa statystyki skoro odbierając dziecko koło 17:30 widziałam zawsze ok 5 innych dzieci nadal czekających???
        Ja jestem jednym z tych rodziców, którzy korzystali z przedszkola w godzinach 17-18 i teraz pozostaje mi tylko zwolnic się z pracy bo nie stać mnie na wynajęcie kogoś kto będzie odbierał moje dzieci. Proszę mi podpowiedzieć co innego mogę zrobić? Jak można obowiązek gminny tłumaczyć budżetem kosztem tej mniejszości dzieci? I co będzie jeśli nie zdążę do 17? Czy dziecko zostanie oddane opiece społecznej jak to zasugerował pracownik mojego przedszkola???
        W obliczu kampanii mieszkaj i płać podatki w Legionowie to wart nagłośnienia żart...
      • mama_okruszka Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 19.05.12, 22:09
        Z nicku wnioskuję, że piszę do Rzecznika UM więc mam kilka pytań.
        W Legionowie od kilku lat jest znana sytuacja braku miejsc w Przedszkolach. Do placówki gdzie ja składałam podanie nie dostało sie bagatela tylko ok. 120 dzieci a co z resztą przedszkoli ??!!. Rozumiem, że w tej sytuacji zostały podjęte środki zaradcze więc chętnie poznam odpowiedź na moje pytania:
        1. Czy znane są dane statystyczne ile osób/dzieci nie zostało przyjętch do Przedszkoli Legionowskich?
        2. Proszę o konkretne propozycje co zamierza zrobic Prezydent Legionowa aby zapewnić miejsca dzieciom dla których zabrakło miejsc?
        Liczę, że poważnie potraktuje Pan moje pytania i otrzymam na nie odpowiedź.
    • karlo18 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 14:14
      A za Newsweekiem:
      "Legionowo znalazło się na punktowanym miejscu, bo to miasto, które stara się dbać o dobre samopoczucie mieszkańców. A Roman Smogorzewski, prezydent Legionowa, wie, jak to robić." I to cała prawda prezydent wie, jak dbać o wsze dobre samopoczucie i dlatego was tak uszczęśliwia. O co wam chodzi? Już ranking ogłoszony.

      Życie to teatr a obecnie na deskach ciągle groteska.
      • ralphie Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 16:01
        Jeśli prawdą jest statystyka podawana w artykule: Gazeta Echo to raczej nie ma co liczyć na poprawę w przedszkolach. Wręcz przeciwnie, idąc tą drogą, w zamian za przedszkola władze będą musiały stawiać domy spokojnej starości...
    • despe-rski Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 19:26
      Zgadzam się z wypowiedziami poprzedników. Również mam dzieci i pracę w takich godzinach, że nie mam szans, abym mogła je odebrać o godzinie 17-ej. Niestety nie mam takich środków finansowych, aby stać mnie było na prywatne przedszkole. Uważam, że dopłata za tę dodatkową godzinę jest bardzo dobrym rozwiązaniem i jak widać nie jestem w tym osamotniona.
      Mam nadzieję, że uda się szybko coś zrobić w tej kwestii, bowiem zostało bardzo mało czasu.
      • bronka777 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 29.03.12, 21:33
        Ja tez mam ten problem (co 2 tygodnie) - i na szczescie dosc wyrozumialą szefowa, która zgodziła sie bym pracowała od 7 do 15 i wtedy mam szanse dotrzec z Ochoty do Legionowa. Też mnie to zastanawia - godzina 16:45 a moje dziecko jest w "ostatniej piątce" oczekujacej na odebranie. Tylko pozazdrościć tych babć, cioć, opiekunek itd
        Byłoby cudownie by ktoś o nas pomyślał, choś wiem, ze jesteśmy w mniejszości - wcale mnie nie bawi to, ze moje dziecko spedza w przedszkolu po 10 godzin - to nie mój wybór - takie jest życie; choć podejrzewam, ze z perspektywy urzednika pracującego w centrum Legionowa, tego tak dobrze nie widać.
        • ginger209 Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 03.04.12, 09:52
          Czyli ostatecznie zapadła decyzja dyskryminująca rodziców najbardziej potrzebujących usług przedszkoli??! Rodziców, którzy musza pracować po 8 godzin na pełen etet, rodziców, którzy nie mają dyspozycyjnych, chętnych do pomocy, babć,dziadków, ciotek! Rodziców, których nie stać na opiekunki! Mówi się o tym ,że mało dzieci się rodzi. Zastanówcie się dlaczego patrząc na powyższe!! Gmina mogłaby zrobić jedno przedszkole czynne do godziny 18, odpowiadające na potrzeby właśnie tych, najbardziej potrzebujących ludzi! Kto zaoszczędzi ten milion? Na pewno nie rodzice, którzy nie mają jak pogodzić pracy z faktem, że posiadają dziecko! I nikt nie wychodzi im naprzeciwko!
    • mieszkanieczbloku Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 03.04.12, 10:46
      Praca przedszkola w tym zakresie czasowym jest jeszcze pokłosiem minionej ery komunizmu, kiedy to pracowało się od 7-15. Wina leży tu ewidentnie jak i w wielu innych przypadkach po stronie Rządu. Podobnie sprawa się ma ze świetlicami szkolnymi....co jeszcze bardziej jest nie zrozumiałe. To rząd prowadzi politykę edukacji starymi wzorcami. Skostniałość systemu jest porażająca. Ludzie rządzący mają nawyki socjalistyczne gdzie liczyło się kolesiostwo i partyjność. Ale idzie młode pokolenie może ono coś zmieni........
    • pomagam-w-legionowie Re: Przedszkola miejskie do godziny 17?? 03.04.12, 11:49
      Problem z przedszkolami, a właściwie z godzinami ich pracy jest całkiem prosty do rozwiązania. Właściwie do jego rozwiązania wystarczy choć odrobinę dobrej woli... tej jednak w legionowskim ratuszu wyraźnie brakuje.

      Obecnie (po zmianie sposobu naliczania opłat) wiele dzieci jest zabieranych w ramach obowiązywania godzin "bezpłatnych".
      We wcześniejszych godzinach swoje dzieci z przedszkoli zabierają rodzice, którzy:
      - pracują w różnych godzinach, umożliwiających "dostawę" i "odbiór" pociech w ramach tych godzin (POS),
      - mają pod ręką inne osoby (dziadków, ciocie, znajomych), którzy mogą zapewnić wspomniany wyżej "serwis" (POS),
      - umawiają się z innymi rodzicami z przedszkola, na wzajemną "dostawę" i "odbiór" swoich pociech (niestety to rzadkość) (POS),
      - nie pracują (chwilowo lub permanentnie) (NEG),
      - są fikcyjnie samotnymi rodzicami (NEG),
      - niepracujące osoby niepełnosprawne (POS),
      - osoby wynajmujący opiekunka własnie w celu odbioru dziecka z zamykanego przedszkola (POS),
      - z innych powodów (zazwyczaj POS).

      Nie jest zatem prawdą, że na luksus wcześniejszego obioru pociechy z przedszkola mogą sobie pozwolić jedynie osoby, które pociechy nie powinny się dostać do publicznego przedszkola (NEG). Nie można zatem z góry założyć (tak jak próbują to robić niektórzy rodzice), że możliwość wcześniejszego odbioru dziecka = oszustwo w czasie naboru / lub nabór po znajomości...

      Faktem jest, że jest wcale nie mała grupa rodziców, którzy nie maja możliwości (brak rodziny w okolicy, brak zaufanych znajomych w mieście, obawa przed powierzeniem dziecka innym rodzicom; brak możliwości sfinansowanie opieki na godziny po przedszkolu) odbioru dziecka z przedszkola.
      W takiej trudnej sytuacji są rodzice, którzy oboje pracują poza Legionowem i musza dojechać do i z pracy oraz rzeczywiście samotni rodzice pracujący poza miastem.
      Publiczne placówki przedszkolne własnie takim rodzicom powinny wychodzić na przeciw ich potrzebom, a nie jeszcze rzucać im kłody pod nogi.
      Dobry gospodarz wie, że pozbawienie rodziców możliwości korzystania z pomocy przedszkoli przed 18/17 jest bezmyślnym strzałem we własną stopę...
      Zatem racja lezy po stronie rodziców!

      Druga strona również ma trochę racji, mówiąc, że dłuższe godziny pracy przedszkoli to dodatkowe koszty. Faktem jest, że przedszkola działające do 18 są droższe w utrzymaniu niż te działające do 16.
      Argument finansowy wysuwany, akurat przez ta władze jest jednak czystym nieporozumieniem. Śmiem zaryzykować, że dodatkowa godzina pracy jednego przedszkola to porównywalny koszt jaki miasto poniosło na zakup "certyfikatu" nomen omen Samorządowy Lider Edukacji 2011. Spece od promocji miłościwie panującego nam prezidenta lepiej by się przyczynili do poprawy jego wizerunku zapewniając możliwość odbioru dziecka z przedszkola do 18 niż trwoniąc pieniądze na bzdurne "certyfikaty" i kolejne wysokie miejsca w różnych "rankingach"... Ale by to wiedzieć, trzeba ciut pomyśleć...

      A na koniec do konkretów - czyli do prostego rozwiązania, którego miasto nie jest w stanie wydumać.
      Rodziców, którzy musza odbierać własne pociechy z przedszkoli w okolicach 18 trochę jest. Nie ma ich jednak tylu by konieczne było zapewnienie wydłużonej pracy wszystkich przedszkoli. Wystarczy jedno (lub dwa) na całe miasto - najlepiej najbliżej PKP.
      Ci rodzice, których sytuacja życiowa naprawdę zmusza do późnego odbioru dziecka z przedszkola zrozumieją i docenia ten gest. Rozwiązanie nie pociągnie również za sobą słynnych "milionowych" kosztów. Warunek - przedszkole ZAWSZE działa w takich godzinach i od razu w czasie rekrutacji rodzicom wskazuje sir to przedszkole jako optymalne dla ich potrzeb.

      Jest jeszcze klika innych rozwiązań zapewniających wynik 1:1 dla obu stron (by i rodzice byli zadowoleni, i by miejska propaganda mogła głosić rzeczywistą "troskę" o mieszkańców).


      --
      Miasto sypialnia? Legionowo – pobudka!!!
    • quick-share a tak z innej beczki.. 03.04.12, 23:00
      w "naszym" przedszkolu jednak większość dzieci jest odbierana ok godz.16:00
      jest chyba dwójka która zostaje dłużej..

      czy Wy uważacie że to taka fajna sytuacja dla dziecka spędzać całe dnie od świtu do nocy w przedszkolu? naprawde nie ma żadnej opcji żeby odebrać dziecko o normalnej porze?
      my też jestesmy rodzicami pracującymi ale wymieniamy się tak że raz jedno raz drugie jedzie do pracy (w W-wie) wcześniej i wraca wcześniej.. ten kto jedzie później może zawieźć dziecko do przedszkola, ten kto pojechał wcześniej też wcześniej wraca i może odebrać malucha o normalnej porze..

      jak ktoś nie jest w stanie zorganizować sobie życia tak żeby dziecko mogłoby być odebrane z przedszkola o normalnej porze to jak poradzi sobie jak to dziecko pójdzie do szkoły i będzie kończyło zajęcia np o 13:00? tak wiem, świetlica ;) najlepiej do 20:00 :D

      ludzie zastanówcie się troche i pomyślcie też o własnych dzieciach, czy to dla nich tak super że spędzają cały dzień poza domem? czy najważniejsza jest pogoń za pieniądzem? siedzenie w pracy od rana do wieczora?

      napewno znajdzie się jakaś (niewielka) część rodzin które faktycznie nie mają wyjścia ale takich jest pewnie niewiele a pomyślcie że np panie przedszkolanki też mają swoje życie i też chcą kończyć prace o normalnej porze a nie wracać do domu o 19:00..
      • pomagam-w-legionowie Re: a tak z innej beczki.. 03.04.12, 23:24
        Jesteś zatem w komfortowej sytuacji, że udaje Ci się ten problem rozwiązać. Jednak jest grupa osób, której z rożnych powodów się nie uda:
        - samotni rodzice (tacy rzeczywiście samotni), którzy pracują poza miastem. W ich przypadku brak dłużej pracującego przedszkola = brak pracy,
        - rodzice (oboje), którzy sprowadzili się tutaj, a rodzinę maja po dziesiąt, set kilometrów stąd. Wystarczy, że oboje pracują w stolicy dajmy w standardowych godzinach (wtedy wpadną zziajani po 17 do przedszkola), albo od 9-17 (wtedy i 18 jest ciężka do osiągnięcia).

        Sytuacji jest wiele. Ze względu na specyfikę Legionowa (typowo sypialniany charakter miasta) i ciągle wydłużający się średni czas przejazdu L-wo / W-wa w niektórych przypadkach są to sytuacje nie do osiągnięcia.

        Gdyby Pan gospodarz potrafił liczyć, wiedziałby, że w sumie niewielki koszt zapewnienia wydłużonego, stałego dyżuru w jednym max 2 przedszkolach jest zdecydowanie tańszy niż zapewnienie świadczeń pomocowych dla tych rodziców w sytuacji, gdy będą zmuszeni zrezygnować z pracy.

        W domyślę nazywasz tych rodziców bezdusznymi i okropnymi stworami goniącymi za strasznym i luksusowym pieniądzem... Jesteś pewien/wna, że rodzice gonią za zbytkiem... a może po prostu starają się utrzymać swoją rodzinę (być może autentycznie niepełną).

        --
        Historia pewnej strony internetowej czyli słów kilka o witrynie ratusza
        • madziulec Re: a tak z innej beczki.. 04.04.12, 01:07
          Jestem sobie ot jedyna osoba wychowującą dziecko. I wszystko wychodzi cacy, ale...
          "Wstawia" sie dziecko do przedszkola / szkoly o 7 rano. Ok, przedszkole jest czynne wczesniej, to dziala. W szkole potrafilismy być pierwsi, niestety ja musialam zdążyć na taki pociąg, co wówczas jeżdził o 7:15. Nie dało rady inaczej.

          Pracowałam 8 -16. Wszystko super. Początkowo pociąg był 16:15. Pasował. Potem przenieśli na 16:08. Tu juz musiałam wychodzić z pracy wczesniej, by zdażyć. Dzień w dzien. Nie podobalo sie nikomu i wcale si enie dziwie.
          Pociagiem o 16:23 nie wyrabiałam sie.
          Gdy wchodziłam o 17 na świetlicę w szkole patrzono na mnie krzywo. Potem w różnych pismach wręcz obnoszono się z pretensją, że dziecko tyle godzin spędza w szkole. W przedszkolu problemu nie było, bym odbierała dziecko o 17.


          Dzis przeczytałam artykuł o Służewcu Przemyslowym. O super skupisku biurowców i ludziach dojeżdżających tam w nieludzkich prawie warunkach. Ktos proponował, by biurowce postawić np. na Żeraniu. A dlaczego nie w Legionowie ja pytam? Pytam jako potencjalny pracownik, jako matka dziecka, które w tym momencie krócej byłoby na świetlicy ...

          Ale nasze miasto, a raczej jego włodarze pitola 3 po 3 ciągle o tym jacy są przyjaźni. Coraz częściej nie moge sie oprzeć wrażeniu, że sa przyjaźni dla siebie i dla swoich coraz bardziej poronionych pomysłów. A nas, mieszkańców, mają w głębokim poważaniu. Tylko raz na 4 lata sobei o nas przypominają.
          --
          1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
          Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
          Miłość, kłamstwa i krokodyl
          • ginger209 Do wszystkich 04.04.12, 10:16
            Ja akurat gonię za pieniądzem, żeby móc opłacić rachunki i mieć co dać dziecku jeść. I w związku z tym muszę pracować na cały etet i dojeżdżać do pracy w Warszawie. I los się do mnie nie uśmiechnął i nie mam nikogo kto mógłby mi jakoś pomóc. Wiem, że niektórzy z Was są w podobnej sytuacji. Czy jeśli napiszę pismo do Prezydenta z prośbą o wydłużenie czasu pracy jednego z przedszkoli podpiszecie się? Myślę, że pismo + liczna ilość podpisów może jeszcze coś zmieni... Może znacie jeszcze inne osoby, które nie udzielały sie na tym forum, a mają podobny problem?
              • ginger209 Re: Do wszystkich 05.04.12, 10:10
                Jak napisze pismo skontaktuję się z wszystkimi zainteresowanymi i postaram się spotkać na chwilę, na jeden podpis. Poproszę może o namiar na maila albo mogę się kontaktować przez to forum.
            • mppl Re: Do wszystkich 12.05.12, 22:00
              ginger209 napisała:

              Czy jeśli napiszę pismo do Prezydenta z prośbą o wydłużenie czasu pracy jednego z przedszkoli podpiszeci
              > e się? Myślę, że pismo + liczna ilość podpisów może jeszcze coś zmieni... Może
              > znacie jeszcze inne osoby, które nie udzielały sie na tym forum, a mają podobny
              > problem?

              Oczywiście! Proponuję też spotkanie z Prezydentem w tej sprawie. W poniedziałki przyjmuje mieszkańców w sprawach różnych.
              • metron1 Re: Do wszystkich 13.05.12, 22:47
                Ale przepraszam, czy ma to być przedszkole tylko dla grupy szczęśliwców, jeżeli nie to co da wydłużenie czasu pracy tylko jednego przedszkola w Legionowie ???. Jakoś nie potrafię tego ogarnąć jak ma wyglądać to w praktyce, czy ktoś wyobraża sobie że będę wozić dziecko w drugi koniec miasta mając przedszkole kilka kroków od domu tylko po to aby mogło zostać jedynie godzinę dłużej ????
      • zdebeq Re: a tak z innej beczki.. 04.04.12, 12:12
        Dziękuję CI za ten post.
        Tak się zastanawiam, że w sumie skoro mi się zdarza co najmniej 3 x w tygodniu do 21 zasuwać, to dobrze, że nie mam dziecka, bo by musiało mieszkać w przedszkolu. Choć jestem krezusem i mieszkam w apartamencie więc pewnie bym se Panią Daubtfire zatrudnił na pełen etat, bo miejsca w miejskim przedszkolu by nie było. Moi przyjaciele pracują też na dyżurach nocnych. Myślę, że przedszkola powinny być całodobowe. Miasto także powinno sfinansować coś takiego jak pogotowie przedszkolno-wychowawcze. Bo jeżeli mi się zdarzy, że będę musiał zostać do 21:45, to se zadzwonię do tzw night-drivers-babysitter i ciach prach dzieciak odkarmiony wychowany, etc.

        A tak bez jaj, to ilu dzieci rzeczywiście dotyczy ten realny problem?

        --
        jestem bez winy i pierwszy rzucam kamień
        • madziulec Re: a tak z innej beczki.. 04.04.12, 12:37
          Nie wiem, czybyłabym za tym, by przedszkola były całodobowe.
          Kiedys były żłobki tygodniowe (w Warszawie na pewno). Chyba nie do końca sie to sprawdziło.

          Prawda jest jednak taka, że każdy orze jak może. Prosi koleżanki (tylko co może dac w zamian jeśli wciąż długo pracuje???), wynajmuje kogos do opieki (ale to kosztuje niezłe pieniądze i wbrew pozorom wcale nie jest łatwo znaleźć kogoś; jesli już znajdziemy to wcale nie ma gwarancji, że osoba zajmie się dzieckiem, a nie piłowaniem paznokci, oglądaniem telewizji itp).

          Taka smutna prawda.
          --
          1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
          Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
          Miłość, kłamstwa i krokodyl
        • a-ksie Re: a tak z innej beczki.. 04.04.12, 16:15
          No i właśnie nie zrozumiałeś, bo zapewne gdyby chodziło o kilku godzinną opiekę nad dzieckiem to opiekunka była by zatrudniona a tu ewidentnie chodzi o te kilkadziesiąt minut. Nie jestem matką ale właśnie ciocią która co jakiś czas odbiera dzieciaki z przedszkola. Mamy pracują w Legionowie i o dziwo również nie mogą odebrać swoich pociech bo jedna pracuje do 17 i nie ma szans wychodzić wcześniej druga ma pracę zmianową a mąż dojeżdża z warszawy. Znalezienie kogoś kto by codziennie poświęcał godzinę na opiekę nad dzieckiem nie jest łatwo bo to tak naprawdę rozbija tej osobie cały dzień. Poza tym nie oszukujmy się z tą 17 bo zdarzyło mi się ostatnio odebrać chłopaków o 16.50 i zastałam dzieciaki na holu z wściekłą panią.
          • metron1 Re: a tak z innej beczki.. 05.04.12, 11:27
            Właśnie, syty głodnego nie zrozumie. Ja pracuję w systemie zmianowym i to ja najczęściej odprowadzam i odbieram dziecko z przedszkola. Jednak raz, czy dwa razy w tygodniu pracuję do 19 i żona która w Warszawie pracuje do 16 aby odebrać dziecko musi zwalniać się wcześniej, na szczęście ma wyrozumiałego szefa który pozwala jej wcześniej wyjść, niestety aby odrobić zaległości żona pracuje w domu
      • mppl Re: a tak z innej beczki.. 12.05.12, 21:57

        > czy Wy uważacie że to taka fajna sytuacja dla dziecka spędzać całe dnie od świt
        > u do nocy w przedszkolu? naprawde nie ma żadnej opcji żeby odebrać dziecko o no
        > rmalnej porze?
        > my też jestesmy rodzicami pracującymi ale wymieniamy się tak że raz jedno raz d
        > rugie jedzie do pracy (w W-wie) wcześniej i wraca wcześniej.. ten kto jedzie pó
        > źniej może zawieźć dziecko do przedszkola, ten kto pojechał wcześniej też wcześ
        > niej wraca i może odebrać malucha o normalnej porze..
        >
        > jak ktoś nie jest w stanie zorganizować sobie życia tak żeby dziecko mogłoby by
        > ć odebrane z przedszkola o normalnej porze to jak poradzi sobie jak to dziecko
        > pójdzie do szkoły i będzie kończyło zajęcia np o 13:00? tak wiem, świetlica ;)
        > najlepiej do 20:00 :D

        To czysta bezczelna bezmyślność pisać coś takiego. Proszę sobie wyobrazić, że nie ze swojej woli pracuję od 8 do 16 i to warunkowo wytykana palcami przez współpracowników. Nie dla przyjemności zaprowadzam dziecko do przedszkola z samego rana i odbieram tuż przed 18, bo przecież muszę jeszcze dojechać z Warszawy...
        Trzeba być zupełnie pozbawionym empatii by zarzucać pogoń za kasą osobom, które już mają dość poczucia winy odbierając swoje dzieci jako jedne z ostatnich.
        Nie wszyscy mają takie możliwości jak Pani. Proszę się ocknąć!!!
        • ginger209 Re: a tak z innej beczki.. 14.05.12, 21:26
          Zdecydowanie popieram Twoją wypowiedź. Ale widać tylko osoby, które są w takiej sytuacji są w stanie się wczuć...
          Napisałam pismo do Prezydenta i Przewodniczącego Rady Miasta. Nie zdążyłam zebrać podpisów, bo chciałam jeszcze w kwietniu wiedzieć gdzie mam zapisać dziecko do przedszkola. I dostałam odpowiedź -to niesie za sobą za duże koszta. Były 4 przedszkola do 18, zlikwidujmy wszystkie! Czemu nie zaoszczędzić i nie zlikwidować trzech?? Wszystkie! Zawsze parę groszy do przodu!
          I zostałam w dupie!!! I dalej będę wozić dziecko bladym świtem do prywatnego drogiego przedszkola na drugi koniec miasta, bo ono jest do 18.
          W pismach dopowiadających na moją prośbę, był uwzględniony fakt, że po 17 w przedszkolach zostaje tylko parę dzieci. Ciekawe, że nie potwierdza tego żadna ze znanych mi legionowskich matek, które odbierają dzieci z przedszkoli o 17 i widzą jeszcze spory tłumek maluchów czekających na rodziców (piszę o tych przedszkolach, które są jeszcze do 18).
          No cóż, szukając plusów, cieszmy się, że miasto zaoszczędziło.....
          Mam nadzieję tak naprawdę, że ktoś tam jeszcze raz to wszystko przemyśli..
          • wolki17 Re: a tak z innej beczki.. 15.05.12, 09:12
            Obserwacje, ile zostawało dzieci po godzinie 17, były prowadzone w miesiącach, gdy - po pierwsze - dużo dzieci chorowało (de facto deklaracji po godzinie 17 było więcej niż zostających dzieci), po drugie - były wyższe opłaty. Gdy opłaty zostały obniżone i nadeszła wiosna, zaczęło zostawać więcej dzieci. Proszę teraz dokonać obserwacji i porozmawiać z rodzicami dzieci starających się o miejsce w przedszkolu w tym roku.
            --
            Nataniel
            25.08.2007
    • puszek111 A może coś o szkołach podstawowych? 05.04.12, 12:38
      Ja z innej beczki, bo już etap przedszkolny mam za sobą.
      Chciałąbym uświadomić rodzicom obecnych maluchów-przedszkolaków inny problem.
      Otóż obecnie dzieci jeszcze szły do szkoły (w większości) jako siedmiolatki. Od przyszłego roku będą już szły jako sześciolatki do pierwszej klasy. Świetlice przez pierwsze trzy lata edukacji są świetnym wynalazkiem (oczywiście też są czynne do 17.00 i na dodatek od 7.00 - więc przestawienie godzin pracy też niewiele daje), ale nadal nie rozwiązują problemu, a problem jest jeszcze większy. Bo oprócz opieki nad dziećmi do godz. 18.00 w przypadku niektórych rodziców dochodzi również kwestia dni wolnych od zajęć w szkole. A jest ich niesamowicie dużo. Pracujący rodzice mają tylko 26 dni urlopu i 2 dni opieki na dzieci rocznie. A samych wakacji letnich jest 44 dni, ferii 10 dni. Do tego co chwilę zdarzają się jakieś dni wolne w szkole, a to w okolicach Świąt, a to między 1 a 3 maja, a to w czerwcu, a to w listopadzie. Odrabiane w sobotę, kiedy rodzice i tak są przeeważnie w domu (nie wszyscy dodaję).
      Trudno jest zostawić w domu na minimum 10 godzin (w przypadku dojeżdżających do pracy w stolicy) 7-latka samego w tych dniach. Pomijając już samoobsługę (zrobienie herbaty, odgrzanie obiadu, itp.), dzieciak może nie być w stanie zostać tyle sam z przyczyn psychologicznych. A już jak jest ich dwoje i to w porównywalnym wieku, to jeszcze mogą narobić głupot albo doprowadzić do tragedii (odsyłam do doniesień prasowych w tej kwestii). To tylko przecież dzieci, w dodatku co by nie mówić jeszcze małe.
      W przypadku gdy nie można liczyć na niepracujących dziadków (a będziemy pracować dłużej i takich będzie coraz mniej) jest spory problem. Na przyprowadzanie dzieci do pracy niektórzy pracodawcy patrzą krzywo, bo to rzutuje ponoć na efektywność.
      Może warto, by MEN coś z tym w końcu zrobiliło. Można by wprowadzić dyżury, żeby chociaż te najmłodsze dzieci (powiedzmy 6-8 latki) w takie wolne dni zostały objęte opieką działającej w normalnym wymiarze świetlicy. I przy tym nie jest ważne, że w szkole takich dzieci będzie kilkoro. Ile takich szkół jest w skali kraju! Ilu rodziców to odciąży w całej Polsce.
      Ja na szczęście mogę liczyć na rodzinę w takich chwilach. Dlatego nie piszę tego dla siebie. Jakoś przetrwamy jeszcze parę lat, dopóki dzieci się nie usamodzielnią.

      Chciałam zwrócić uwagę na ten problem, bo problem przedszkolny jest według mnie wstępem do niego.
      Moje pokolenie było pokoleniem klucza na szyi. Ale moi rodzice pracowali blisko, po szkole mogłam do nich zajść i posiedzieć. Praca w czasach PR-owskich wyglądała tak, że moja mama mogła nie tylko zadzwonić w trakcie pracy, ale czasami wpadała do domu, żeby np. podgarzć nam zupę, bo nie umiałam podpalić palnika.
      Ja natomiast czasami nie mam czasu, żeby zadzwonić do dzieci rano z pracy i zapytać czy wszystko w porządku.
      Poziom bezpieczeństwa był wtedy większy, ludzie bardziej otwarci i życzliwi, a nie pozamykani we własnych klatkach i niewrażliwi na otoczenie. Ruch na ulicach był znikomy i mniej oszołomów na drogach (na marginesie: zastanawia mnie liczba kieorwców w Legionowie, którzy nie zatrzymują się przed przejściami dla pieszych). A spójrzmy na to co dzieje się obecnie powidzmy o 7.30 przy rondzie na Piłsudzkiego w Legionowie.
      Szczerze powiem, nie miałabym odwagi pozostawić dzieci samych sobie i obarczyć obowiązkami w wieku 7 lat.
      Niech żyje rodzina, bo na państwo (tudzież samorzad) nie mamy póki co liczyć!
      • madziulec Re: A może coś o szkołach podstawowych? 05.04.12, 14:03
        Aby zapewnic dziecku opeke nie tylko w wakacje, ale ferie i te wszystkie dni wolne (rekolekcje, egzaminy klas szostych itp). potrzebne sa TRZY dorosłe osoby z pełnym 26-dniowym urlopem.

        PS
        Zostawienie dziecka ponizej 10 roku zycia samego to z tego, co mnie uswiadamiano kiedys - kryminal. Przepisow nie znam.
        --
        1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
        Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
        Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
        Miłość, kłamstwa i krokodyl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka