Dodaj do ulubionych

Dziwny ginekolog w przychodni w Nieporęcie

08.11.12, 14:50
Witam
Wczoraj 7.11.2012 około godziny 15.00 byłam na wizycie u ginekologa w przychodni w Nieporęcie przy ul. Podleśnej. U tego lekarza byłam po raz pierwszy. Zdziwił mnie bardzo bezpośredni stosunek tego Pana w stosunku do mnie. Pomijam fakt, że mówił do mnie po imieniu, a mam 34 lata i jestem matką dwójki dzieci. Owy Pan przysuwał się do mnie swoim krzesłem, siedząc, rozszerzał swoje nogi, w taki sposób, że moje były między jego nogami, kładł mi non stop (gdy tylko nie pisał w mojej kartotece) swoje ręce na moich udach i na moich dłoniach. Samo badanie ginekologiczne było jak wszędzie - okay. Czy któraś z Pań doświadczyła czegoś podobnego? Jest to Pan około 50 lat, w okularach, z popękanymi naczyniami krwionośnymi na twarzy. A - i jeszcze jedna rzecz - bardzo lubi śpiewać. Wpisując wszystkie dane do mojej karty jednocześnie je wyśpiewywał. Naprawdę, miałam wrażenie, że nie jestem u ginekologa tylko w szpitalu psychiatrycznym.
Piszę o tym dlatego, gdyż niezwłocznie powiedziałam o tym mężowi, który porozmawiał o tym z kierowniczką tej przychodni. Owa Pani krótko mówiąc zasugerowała mojemu mężowi, że całą sytuację sobie wymyśliłam.

Sądzę, że taki sposób zachowania się lekarza w stosunku do pacjenta, a także mężczyzny w stosunku do kobiety, którą się widzi pierwszy raz NIE JEST NORMALNY i znacznie wykracza on poza pewne zasady kultury osobistej.

Zachowanie Pani Kierownik również pozostawia wiele do życzenia.

Jeżeli któraś z Pań miałaby coś do dodania na ten temat, bardzo proszę o kontakt mailowy.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka