Dodaj do ulubionych

dziki - własność Skarbu Państwa

18.08.13, 06:05
Czy dzik jest własnością Skarbu Państwa tylko wtedy jak zniszczy chłopu zasiewy, czy również wtedy jak stwarza realne zagrożenie mieszkańcom na terenach zabudowanych?
Czemu problem dzików na terenie naszego powiatu zrzucany jest na gminy, jeżeli wójtom wg. obowiązującego prawa, dzika nie wolno nawet płoszyć?
Rozwiązanie z Wielkopolski:
www.gloswielkopolski.pl/artykul/968097,rolnicy-nie-maja-odszkodowan-bo-starosta-grodziski-zlamal-prawo,1,id,t,sa.html?cookie=1
Obserwuj wątek
    • kka69 Re: dziki - własność Skarbu Państwa 18.08.13, 09:26
      Polskie prawo w tej dziedzinie jest co najmniej chore, muszę się powstrzymywać żeby nie podać dokładnego określenia.
      Bo żeby rolnik dostał odszkodowanie, za oczywiste szkody to musi się naprawdę solidnie nachodzić po urzędach, ale i tak jest w lepszej sytuacji od np. amatorskiego hodowcy gołębi , któremu kuna potrafi zabić pół hodowli cennych gołębi, a od skarbu państwa nie dostanie odszkodowania bo.... nie jest rolnikiem.
      Podobnie jest z właścicielami domów, którym kuny mogą zrobić szkody w uszczelnieniach i ociepleniach dachów nawet na kilka tysięcy złotych .
      Powinno być wprowadzone w Polsce prawo rodem z USA, żeby właściciel terenu , czy posesji mógł zabić każdego niepożądanego gościa , bo obecnie takiej kunie nie można nic zrobić, a włąściciel tego zwierzęcia nie poczuwa się do rekompensaty za szkody przez nie wyrządzone.
      • zdebeq Re: dziki - własność Skarbu Państwa 18.08.13, 10:40
        kka69 napisał:
        > Powinno być wprowadzone w Polsce prawo rodem z USA, żeby właściciel terenu , cz
        > y posesji mógł zabić każdego niepożądanego gościa

        myślę, że to bardzo dobry pomysł. Tylko, żeby się nie zachciało siku albo jeszcze więcej. Bo krzaczki na nieogrodzonej działce mogą być czyjąś własnością. I jebut! i dupa odstrzelona.
    • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 18.08.13, 13:47
      na szczęście TK będzie miał szansę się wypowiedzieć:

      wyborcza.pl/1,75478,14430405,Prokurator_Seremet_sklada_wniosek_w_Trybunale__Zubry_.html
      na co i ja czekam. Szczegółów oszczędzę, bo znowu internetowa brać będzie śledzić, czy dokarmiam bażanty :)

      pozdrawiam,

      Marcin
      • mamazlegionowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 19.08.13, 19:53
        11.08 dziki buszowały między blokami 36 i 37, jakby nie mowic nie leżących na obrzeżach miasta. Buszowały w sobotę przed 7, ludzie już chodzili na targ. Mnie obudzil rozpaczliwy kwik 2 osobników, które utknęły na ogrodzonym placyku zabaw. Później usłyszałam "a poszedl ty" i kwiczące stadko pobieglo w stronę Krasińskiego. Niedlugo będą po mieszkaniach chodzić.
        • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 19.08.13, 20:07
          mamazlegionowa napisała:

          > 11.08 dziki buszowały między blokami 36 i 37, jakby nie mowic nie leżących na o
          > brzeżach miasta. Buszowały w sobotę przed 7, ludzie już chodzili na targ. Mnie
          > obudzil rozpaczliwy kwik 2 osobników, które utknęły na ogrodzonym placyku zabaw
          > . Później usłyszałam "a poszedl ty" i kwiczące stadko pobieglo w stronę Krasiń
          > skiego. Niedlugo będą po mieszkaniach chodzić.

          a powiatowy łowczy milczy, mamy wszak taką postać w starostwie powiatowym, rizumiem, że czekamy na pierwsze nieszczęście. Przypomnę jedynie, że to nie jest zima, gdy zwierzaki wychodzą z lasu, bo są głodne, tylko nie ma żadnej polityki samorządu wobec dzikich zwierząt wchodzących do wsi i miasta.

          Panie Zenonie, skoro Panu dziki nie przeszkadzają a nam - owszem, to może Pan przekaże odłownię w lepsze ręce?

          Marcin
        • nielot_dodo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 19.08.13, 20:26
          Ustawa PŁ:
          "Art. 45.
          3. W przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta, w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie lub odstrzale redukcyjnym zwierzyny."

          Plac zabaw jest obiektem użyteczności publicznej, każdy sklepik, chodnik, itp.
          Janek wyda w końcu tą decyzję, tak jak zaczął wreszcie remontować Zespół Szkół Specjalnych, tylko najpierw zapoda mnie do prokuratury i sądu, że go się czepiam. Wrażliwy chłopina, jak otwarta rana.
          Pierwszy show już w piątek o 9.00 w sądzie rejonowym.
          • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 19.08.13, 20:39
            nielot_dodo napisał(a):

            > Ustawa PŁ:
            > "Art. 45.
            > 3. W przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów pr
            > odukcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta, w porozumieniu
            > z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie lub odstrzale redu
            > kcyjnym zwierzyny."

            No tak i są konkretne przyczyny takiego stanu rzeczy:

            Tak długo, jak powiatowym łowczym będzie osoba sprzyjająca pseudo "lobby myśliwskiemu", tak długo będziemy musieli znosić dziki za ogrodzeniem posesji. Sam starosta nie da rady, od tego ma ludzi, ale jeśli ludzie korzą się przed kołami łowieckimi, które nic nie robią, to i takie mamy efekty. Po co nam łowczy, co się boi kół łowieckich? Pnie Starosto, inny łowczy naprawdę będzię działał na rzecz mieszkańców a nie myśliwych.

            Gmina Jabłonna od roku nie może doprosić się od starosty Jana Grabca udostępnienia tej odłowni, aż sprawa zawędrowała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Prawnicy starostwa uparcie w swoich pismach do Sądu nadal udają, że nie wiedzą o co chodzi. Rozumiem, że gwiazdy palestry ze starostwa nadal nie odróżniają Ustawy o dostępie do informacji publicznej od Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku (tak świadczą ich pisma procesowe).

            Drogie mecenasy starosty - otóż to są DWA RÓŻNE akty prawne i nie macie kompetencji do dokonywania interpretacji prawa, będącej w sprzeczności z żądaniem obywateli; czas to wreszcie przyswoić.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • kes_lwo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 22.08.13, 21:05
              Natknąłem się dziś na stado dzików jadąc rowerem w Jabłonnie w lasku na Skierdowskiej. W pierwszej chwili chciałem przejechać pomiędzy nimi, ale jak wyskoczyły dwie wielkie lochy to dałem dyla i wróciłem do Legionowa objazem. :)
    • miss_monisia Re: dziki - własność Skarbu Państwa 23.08.13, 23:53
      Na Olszankowej 2-3 lata temu miasto na ogrodzonej działce gromadziło dziki, które wałęsały się po ulicach. Po wakacjach zostały wywiezione głęboko w las.
      Dlaczego teraz nie można tak zrobić?
      Pan Naczelny Legionowski Myśliwy powiedział mi, że mają młode i że nie można ich teraz tknąć.
      Wtedy też miały młode! Całe wycieczki rodzinne przychodziły na Olszankową, te 2-3 lata temu, jak do Zoo i sobie te dziki z młodymi oglądały…
      Zgłaszam sprawę od 2-3 lat gdzie tylko się da.
      Straż miejska powiedziała, że oni mogą przyjechać i POTRĄBIĆ. Że oni tak właśnie jeżdżą i trąbią. Ani razu ich nie słyszałam! Nie widziałam!
      Pan Naczelny Myśliwy powiedział, że on może czymś ulicę posypać, żeby nie przychodziły. Posypał i dalej przychodzą.
      Są chwile, że Olszankowa jest zryta wzdłuż i wszerz przez dziki.
      Ludzie wracający ze stacji PKP na osiedle Młodych stoją i czekają czasem po 20 minut, żeby móc spokojnie przejść. I ja nie mówię o super wczesnym ranku. Mowa o godzinach popołudniowych!
      Byłam świadkiem sytuacji, jak Pan odbierający żonę ze stacji wpakował do auta kilka osób i przewiózł je między stadem dzików bo bały się same iść.
      Kilka dni temu to stadko 20-30 sztuk przechadzało się ok. pół godziny wzdłuż ulicy.
      Kilka dni wcześniej ok. 18:00 musiałam przesadzać dziecko przez siatkę do sąsiadów i uciekać!
      W zeszłym roku bywały tu codziennie.
      Szanowne władze Legionowa – kiedy zrozumiecie, że to już nie są żarty?!
      PO PROSTU SOBIE NIE RADZICIE!
      W BIAŁY DZIEŃ STADO DZIKÓW WAŁĘSA SIĘ PO MIEŚCIE I ZERO REAKCJI?!
      DO ROBOTY!
      Za co my płacimy podatki!?
      Żebym ja nie mogła popołudniu z dzieckiem wyjść na plac zabaw?
      Może powinnam za każdym razem dzwonić na policję, albo straż miejską, żeby mnie odwieźli do domu?!
      DO ROBOTY!
      • nielot_dodo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 24.08.13, 08:07
        Wg. PŁ populację dzikiej zwierzyny reguluje Polski Związek Łowiecki. Pan Naczelny Myśliwy nie ma pajacować po ulicach jak Kargul za "malowanym kabanem", tylko skutecznie wymagać od PZŁ aby ten utrzymywał populację w lesie. Jeżeli sprawy zaszły tak daleko, że jest już "populacja miejska" to pisałem wyżej: decyzję na odłów lub odstrzał wydaje starosta.
        Jeżeli jednak obaj zdali się li tylko na propagandę, to niestety trzeba dobudować piętro w budynku starostwa, bo piąte piętro więcej propagandy już nie zmieści i tak pęka w szwach.

        Albo niech kupią szydełka - nie będą musieli wychodzić z domu.
    • miss_monisia Re: dziki - własność Skarbu Państwa 27.08.13, 22:08
      Wczoraj (Poniedziałek) całe stado stało na Olszankowej co najmniej od 18:00.
      O 20:00 sąsiad przewoził ludzi na osiedle.
      O 23:30 przyjechała straż miejska – potrąbiła…
      Jak zaczęli trąbić to dziki schowały się za drzewo, wyszły zza drzewa jak straż odjechała 

      Wtorek 21:00 całe stado znowu stoi na środku ulicy!
      Już dwie osoby stoją i czekają na możliwość przejścia.
      Olszankowej nie da się obejść inną drogą – bo trzeba zrobić kilka kilometrów dookoła cmentarza!

      Powtórzę!
      ZRÓBCIE PORZĄDEK Z TYMI DZIKAMI!
      JEST WTOREK GODZ. 22:00, A STRAŻ MIEJSKA JEŹDZI NA SYGNALE PO KRZAKACH!
      NA SYGNALE!!!
      DO ROBOTY!!!
            • ola.rog Re: dziki - własność Skarbu Państwa 03.09.13, 22:02
              Dziś tj. 02.09 od ok 21.00 na Sowińskiego 19 za blokiem na boisku stado dzików się "przechadzało" po ok półgodzinnej obserwacji policji lub straży miejskiej (dokładnie nie zobaczyłam) i wystrzeleniu głośnego strzału nic się nie zmieniło. Ok 22 przyjechało kilkunastu strażaków i zrobili obławę - skuteczną:) .Niedługo już ok 16 bedzie ciemno i nawet nie chce myśleć jak dzieci będą wracały ze szkoły jak te stworzenia się przyzwyczają, a dodam że to już nie pierwszy raz.
              • nielot_dodo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 03.09.13, 22:49
                To są efekty długoletnich zaniedbań nieudolnego starosty, który swoją politykę opiera na ludziach "awansowanych" z gm. Jabłonna. Przez lata obowiązuje teoria, że dziki przyszły z Jabłonny i to wina władz Jabłonny. Jak w Serengeti małpa piardnie to Owczy też krzyczy: "wina Olki". A Jabłonna to gdzie? u Łukaszenki czy u Grabca? Dzik jest Skarbu Państwa czyli starosty i koniec.

                Słaba jest też teoria, że zabudowujemy tereny leśne, lub przy lasach. Tyle ugorów, chaszczy i zalesień nie było od wojny, proszę chociażby sprawdzić statystyki Lasów Państwowych: 30% obszaru Polski jest zalesiona, przy 20% po wojnie.

                To samo jest z wodami, wody gruntowe są własnością Skarbu Państwa czyli starosty. Starosta wydaje pozwolenia wodno prawne i pobiera opłaty za zrzut i pobór wody, tylko jak woda gruntowa zaleje piwnicę to jest "niczyja", jak chcesz korzystać to bulisz. Ustawodawca słusznie przewidział, że nie da się prowadzić racjonalnej i skutecznej gospodarki wodnej na terenie jednej gminy. W całej Polsce są Powiatowe Związki Spółek Wodnych i to one dbają o rowy itp.

                Powiaty około warszawskie to wielka pomyłka. Wcześniej były silne, najbogatsze w Polsce gminy i świetnie dawały sobie radę. Teraz mają na plecach jemiołę z 40 mln. funduszem płac i chłopakami co im nawet już w nosach nie chce się dłubać w zarządach powiatów.
                • mamazlegionowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 04.09.13, 11:21
                  Kiedyś bałam się dużych, wałęsających się bezpańskich psów (jednego zapamiętałam jako dość agresywnego). Dziś bezdomnych psów nie widać na ulicach naszego miasta, są za to dziki.

                  Trawnik przed blokiem 36 (Krasińskiego 75) niemiłosiernie zryty przez dzikie ryje :-(

                  Niedługo zaczną wymuszać od uczniów kanapki ;-)

                  Trzeba dzikom kartkę powiesić o pułapce w Jabłonnie, niech tam sobie idą ;-)
                    • kornelia.88 Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 00:42
                      13ko13 napisała:

                      > Dziś ok 7 spacerowało 6-8 dzików przy Sowińskiego 19..

                      może czekały na otwarcie Ratusza? Ciekawe co zrobiliby jak zryłyby cały ten park za Ratuszem - czy ktoś wreszcie ruszyłby się z fotela żeby zrobić porządek.
                      To są już żarty, to przechodzi wszelkie granice ale osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo ludzi jeżdż samochodami więc w razie co to tylko blacharz się ukłoni.
                      • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 00:45
                        kornelia.88 napisał(a):

                        > może czekały na otwarcie Ratusza? Ciekawe co zrobiliby jak zryłyby cały ten par
                        > k za Ratuszem - czy ktoś wreszcie ruszyłby się z fotela żeby zrobić porządek.

                        esz kurde,

                        Taki fajny pomysł i nie mój :(

                        gratuluję :)

                        Marcin
                          • bronka777 Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 21:58
                            kilka dni temu ok. 17 wyszly mi na spotkanie przy Norwida - biegaly w zaroślach przy tej pięknej popadającej w ruinę willi, potem przyjechala straz miejska i troszkę potrąbiła - ostre chłopaki z nimi nie ma żartów - jak trąbną to dziki przenoszą się 2 przecznice dalej :-)
                            • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 22:03
                              bronka777 napisała:

                              > kilka dni temu ok. 17 wyszly mi na spotkanie przy Norwida - biegaly w zaroślach
                              > przy tej pięknej popadającej w ruinę willi, potem przyjechala straz miejska i
                              > troszkę potrąbiła - ostre chłopaki z nimi nie ma żartów - jak trąbną to dziki p
                              > rzenoszą się 2 przecznice dalej :-)

                              no i gitara,

                              zajęcie mają i SM, i powiatowy łowczy, i moja ulubiona rzeczniczka, która w reżimowej gazetce znalazła winnych, cytuję: "Te dziki, które pojawiły się na osiedlu Sobieskiego, przychodzą przez las z Jabłonny i z Chotomowa – mówi Joanna Kajdanowicz, rzecznik prasowy starostwa powiatowego w Legionowie".

                              i z bani, wszystko jasne gdzie szukać odpowiedzialnych :)

                              Marcin
                              • zdebeq Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 22:22
                                troszkę zaczyna być gorąco.
                                My, prawdziwi legionowianie (tak zwani: tru) atakujemy tych tamtych z Chotomowa czy Jabłonny wiatrem. Na razie to ostrzegaczy bo jeszcze nie palimy koksem, śmieciami czy tanim węglem. ALe Jabłoniacy i CHotomowiaki nie są dłużni. Napuścili na nas (Tru) patrole dziczyzny. Dobrze, że straż miejska nie traci zimnej krwi.
                                • zchotomowa Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 22:25
                                  zdebeq napisał:

                                  > troszkę zaczyna być gorąco.
                                  > My, prawdziwi legionowianie (tak zwani: tru) atakujemy tych tamtych z Chotomowa
                                  > czy Jabłonny wiatrem. Na razie to ostrzegaczy bo jeszcze nie palimy koksem, śm
                                  > ieciami czy tanim węglem. ALe Jabłoniacy i CHotomowiaki nie są dłużni. Napuścil
                                  > i na nas (Tru) patrole dziczyzny. Dobrze, że straż miejska nie traci zimnej krw

                                  Wy nam węgiel, my wam banana :)

                                  pozdrawiam,

                                  Marcin

                                  PS. i na kanwie rzeźni OFE: "Popierajcie PO czynem, umierając przed terminem" :)
                                • ralphie Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 23:56
                                  Zdebqu, jak Cię lubię, tak Cię nie rozumiem ;) Jakie my, jakie wy, jakie tru, jakie alien ;) Dziki są nasze i może czas je udomowić, jak psinki. Znam miejsca, gdzie ludziom z ręki jedzą, świat się zmienia. ;) Może nie taki dzik jest dziki, jako mistrz Jan powiadał. ;)
                              • nielot_dodo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 05.09.13, 22:27
                                Z całym szacunkiem i sympatią dla Joasi.
                                Może trywialny przykład:
                                Pies jest mój i pogryzł dziecko, to jaka różnica czy przybiegł od Karola pola czy od maciejowej stodoły???

                                Dzik jest starosty, to jaka różnica z której strony przybiegł??? Jak jest w lesie to ma mu soli na ogon nasypać KŁ, któremu starosta dzierżawi obwód łowiecki a jak jest w mieście to ma mu przegryźć krtań Owczy powiatowy, któremu starosta płaci, ament.
                                • zchotomowa Re: dziki - jest rozwiązanie. 05.09.13, 22:33
                                  nielot_dodo napisał(a):

                                  > Dzik jest starosty, to jaka różnica z której strony przybiegł??? Jak jest w les
                                  > ie to ma mu soli na ogon nasypać KŁ, któremu starosta dzierżawi obwód łowiecki
                                  > a jak jest w mieście to ma mu przegryźć krtań Owczy powiatowy, któremu starosta
                                  > płaci, ament.

                                  ...i dlatego słusznym kierunkiem zdaje się być inicjatywa mieszkańców, by Radę Powiatu poprosić o pilną uchwałę, zmuszającą starostę do rozwiązania w pi.zdu umowy dzierżawy z kołem łowieckim. Nie radzą sobie z kontrolą zwierzaków? Zwierzaki stwarzają zagrożenie w miejscach publicznych? To paszoł won, jest wielu myśliwych gotowych zastąpić takie koło.

                                  Zenon, teraz to dopiero się zacznie. Uważaj już teraz na własnych kumpli :)

                                  pozdrawiam,

                                  Marcin
                                  • nielot_dodo Re: dziki - jest rozwiązanie. 05.09.13, 22:53
                                    zchotomowa napisał(a):
                                    > Zenon, teraz to dopiero się zacznie. Uważaj już teraz na własnych kumpli :)

                                    Owczy powiatowy ma obwód gdzieś na Mazurach, miejscowe KŁ traktuje gościa jak cyrkowca co dzika chce wziąć na plewy niczym drób.
    • rudy_63 Re: dziki - własność Skarbu Państwa 09.09.13, 07:38
      Coraz mniej lubię te stworzenia. Wiosną ogrodziłem działkę w Chotomowie tzw siatką leśną. Zacząłem sadzić drzewka owocowe, krzewy, warzywa. Mniej więcej w połowie wakacji dziki dorwały się do działki, niektóre ich poczynania mocno mnie zdenerwowały:
      -małe leszczyny sztuk ok 15 wyryły z korzeniami
      -czerwone porzeczki zjadły wraz krzakami
      -agrest - też zjedzony z krzakami
      -cukinia, dynia inne warzywa jak wyżej totalna demolka.
      -boisko do badmintona - wyjątkowo starannie, bezmyślnie zryte
      Tak do końca to nie mam pewności, że to dziki.
    • ralphie Re: dziki - własność Skarbu Państwa 19.09.13, 11:45
      Długo zastanawiałem się dlaczego w mojej okolicy dziki nie wychodzą z lasu, aż do ostatniej wizyty w okolicznym lesie przy okazji grzybobrania. Z nosem w runie weszliśmy w jakieś nieprzyjazne rejony lasu. Gdzie wzrokiem sięgnąć, ziemia przeryta na lewą stronę, drzewa też jakieś inne, bo to dęby były. Nie mały kawałek dębowego lasu i dzik syty i kapusta cała. Może to w tym żołądź pogrzebany?
    • zchotomowa Zenonie Chojnacki, do roboty. 25.09.13, 22:27
      Zenon,

      Dość jaj. Dziś chodząc po okolicach Osiedlowej, Kisielewskiego, Polnej i Osiedlowej natknąłem się na 3 grupy dzików, które najspokojniej w świecie przekopują trawniki pod ogrodzeniami, drażnią psy; cała okolica dziś szczeka. Na Malborskiej, na samym zakręcie, drugi dzień leży zdechły bażant. Ktoś się ulitował i gnijącą głowę nakrył białą reklamówką. Ludzie już żarty opowiadają, że jak leży martwy dzik i dzwonią, to ciebie najbardziej obchodzi, czy świeży, bo z parodniowego to już se kiełbasy nie zrobisz.

      Człowieku, kiedy ty się weźmiesz wreszcie za robotę? Albo kiedy Jan Grabiec wreszcie cie wyrzuci z pracy? Na kiego walca nam na etacie łowczy, co od 1,5 roku nie może wyłapać kilkunastu dzików? Co z ciebie z łowczy? Do przeganiania z ulicy na ulicę wystarczy nam Straż Miejska i Policja.

      Marcin
      • nielot_dodo Re: Zenonie Chojnacki, do roboty. 25.09.13, 23:13
        Tiaaa, Owczy brał kasę od gmin i sypał kukurydzę, robiąc se chlewnię.
        Nawet dokarmianie w kniei, w zimie, pod hasłem głodu nie ma już zwolenników a dokarmianie na rogatkach miast i osiedli przez cały rok to kompletne szaleństwo. Nawet w przypadku opisanym wyżej, jak skończą się żołędzie to dziki galopem wrócą do kukurydzy Owczego, czyli do miasta. Przecież to są podstawy tzw. "gospodarki łowieckiej" i zdrowego rozsądku.
        Po latach hodowania "populacji miejskiej" żadne odławianie i wywożenie nic nie da. Dzik jest bydlęciem wędrownym i wróci do bufetu. Teraz tylko krwawa łaźnia może być skuteczna.
        To ja się pytam: po jaką cholerę naszym gminom garb - jemioła z czterdziestomilionowym funduszem płac??? Sprawnie wychodzi tylko wydawanie blach, o pardon sprawnie też wychodzi "Żołnierz Wolności".
    • miss_monisia Re: dziki - własność Skarbu Państwa 28.09.13, 00:43
      USTAWA PRAWO ŁOWIECKIE:
      Art. 9. 1. Ochrona zwierzyny - poza zasadami określonymi w przepisach o ochronie przyrody - obejmuje tworzenie warunków bezpiecznego bytowania zwierzyny, a w szczególności:
      2) (5) zakaz - […] - PŁOSZENIA chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny;
      WIĘC STRAŻ MIEJSKA ŁAMIE PRAWO!!! JEŻDŻĄC I TRĄBIĄC!
      Ha, Ha, Ha…
      Bo jeśli - pożal się Boże – STRAŻ, jeździ i trąbi po to by przepłoszyć zwierzynę to ŁAMIE PRAWO!!!
      STRAŻ MIEJSKA ŁAMIE PRAWO ŁOWIECKIE.
      Ha, Ha, Ha…

      SZANOWNE WŁADZE LEGIONOWA… DO ROBOTY!!!
      NAŁOŻĆ MANDAT NA STRAŻ MIEJSKĄ I DO ROBOTY!!!
      • nielot_dodo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 28.09.13, 06:49
        miss_monisia napisała:

        > USTAWA PRAWO ŁOWIECKIE:
        > Art. 9. 1. Ochrona zwierzyny - poza zasadami określonymi w przepisach o ochroni
        > e przyrody - obejmuje tworzenie warunków bezpiecznego bytowania zwierzyny, a w
        > szczególności:
        > 2) (5) zakaz - […] - PŁOSZENIA chwytania, przetrzymywania, rani
        > enia i zabijania zwierzyny;
        > WIĘC STRAŻ MIEJSKA ŁAMIE PRAWO!!! JEŻDŻĄC I TRĄBIĄC!
        > Ha, Ha, Ha…

        A jakie ma wyjście???
        Organ odpowiedzialny za zagrożenie sprowadzane przez zwierzynę dziko żyjącą - nieudolny starosta, nie robi nic!!! ale tenutę dzierżawną od kół łowieckich przytula bez obrzydzenia, naginając prawo, twierdzeniem że bezpieczeństwo to zadania własne gmin.
        Pisałem setki razy, że wójtom, burmistrzom, prezydentom, dzików nie wolno nawet straszyć.

        Jeżeli "kowalskiemu" burek wypruje w miasto, straż nakłada mandat na "kowalskiego" a jak nie wystarczy, kieruje sprawę do sądu.
        To samo powinna robić z Owczym i Starostą w razie szwendania się dzików po mieście, bo dziki są ich!!!
      • marek_ka_lwo Re: dziki - własność Skarbu Państwa 28.09.13, 07:40
        a co ma robic straz miejska? strzelac do dzikow w srodku miasta z broni, ktorej nie posiada? czy moze lapac dziki golymi rekami i wrzucac do radiowozu, a potem jak juz zlapia takie kilkuset kilogramowe zwierze walka wrecz to co z nim dalej zrobia? do masarni? masz jakis madry pomysl? podziel sie.
        • zchotomowa Re: dziki - proste rozwiazanie. 28.09.13, 10:47
          Złe postawione pytanie:

          Straz Miejska nie ma kompetencji ani uprawnień do zajmowania sie dzikami. Wiec cokolwiek robi - czyni to łamiąc prawo. Dziw bierze, ze Gawkowski, sam myśliwy, tego nie rozumie. Ostatnia, podobna historia z tygrysem na Białołęce, skoczyła sie śmiertelnym postrzeleniem weterynarza przez policjanta, pamiętacie?

          Zarządzanie sytuacjami typu: "dzik kąpie sie w fontannie przy urzędzie miasta" jest WYŁĄCZNA KOMPETENCJA STAROSTY oraz zatrudnionego przez niego Powiatowego Łowczego. To są wladne organy i osoby do poradzenia sobie z sytuacja.

          Problem w tym, ze Starosta wybral niewłaściwego człowieka na to stanowisko(pomijam już powody). Obecny "owczy" po cichu kooperuje z kołami lowieckimi i patrzy na dziki jak na kiełbasę (poważnie, to jest opinia wielu jego rozmówców).
          To nie jest normalne i dlatego efektem jest obecna patologia - niewłaściwy organ łamie prawo a właściwy udaje, ze go to nie dotyczy. Ta patologia idzie tak daleko, ze owczy potrafi nawet celowo dezinformować lokalne media, które ostatnio zaczęły patrzeć mu na ręce.

          Starosto, najwyższy już czas na konkretne zmiany. Odstaw kielbasiarza i znajdź fachowca, który rozwiąże problem dzikich zwierząt na obszarach zwartej zabudowy. Dajemy czas do końca października. Przy braku efektów w pierwszym tygodniu listopada złożymy wniosek bezpośrednio do Dyrekcji Lasów i rozpoczniemy procedurę rozwiązania dzierżawy terenu dla wszystkich kół łowieckich. Skoro starostwo sobie nie radzi, poradzimy sobie my.

          Darz bór,

          Marcin
          • marek_ka_lwo Re: dziki - proste rozwiazanie. 28.09.13, 16:14
            Marcin, ale jednak 99,9 % spoleczenstwa na widok dzika pod blokiem i na placu zabaw dzwoni do strazy miejskiej. w koncu oni sa od bezpieczenstwa. jak myslisz co by na miescie mowili jakby dyzurny zbywal dzwoniacych ''to nie nasza sprawa, my nie mamy kompetencji''. i tak opinia o tej formacji nie jest najlepsza, a jak wypna sie na problem dzikow to ich mieszkancy rozniosa.
            • zchotomowa Re: dziki - proste rozwiazanie. 28.09.13, 16:49
              marek_ka_lwo napisał(a):

              > Marcin, ale jednak 99,9 % spoleczenstwa na widok dzika pod blokiem i na placu z
              > abaw dzwoni do strazy miejskiej. w koncu oni sa od bezpieczenstwa. jak myslisz
              > co by na miescie mowili jakby dyzurny zbywal dzwoniacych ''to nie nasza sprawa,
              > my nie mamy kompetencji''. i tak opinia o tej formacji nie jest najlepsza, a j
              > ak wypna sie na problem dzikow to ich mieszkancy rozniosa.

              To, ze 99,9% danej populacji nie wie, ze powinno postąpić inaczej, to nie znaczy, ze to jest stan prawidłowy. Zasranym obowiązkiem Gawkowskiego jest natychmiastowy telefon do Zenona Chojnackiego, powiatowego łowczego. Niestety, jak to u nas, robimy wszystko od dupy strony - podczas gdy Chojnacki nie robi nic, Gawkowski udaje, ze wolno mu sie tym zająć. I tak, w radosnych podrygach niekompetencji, czekamy na pierwsze poważne konsekwencje. Tedy będzie każdy mówił "nie wiedziałem".

              Jeśli w razie pożaru zadzwonimy do Straży Miejskiej, to oni bedą wiedzieli, co maja zrobić, prawda? Zadzwonią gdzie nalezy i do pożaru przyjedzie Straz Pozarna a nie ludzie Gawkowskiego, prawda? To co, nie dziwi Was, ze do dzikow, zamiast profesjonalisty, przyjeżdżają spece od nielegalnych fotoradarów? I w czym niby oni mogą nam pomoc, skoro sami nie pojmują ram, jakie wyznacza im prawo?

              Pozdrawiam,

              Marcin
              • kka69 Re: dziki - proste rozwiazanie. 28.09.13, 17:15
                Więc tak, w sprawie dzikusów kontaktowałem się z zaprzyjaźnionym myśliwym-selekcjonerem .
                Gdyby uzyskał zgodę na odstrzał tych dzików w terenie miasta, to jest w stanie rozwiązać problem w ciągu tygodnia.
                Nawet bez dodatkowej gratyfikacji, tylko 2-3 tuszki dzików go zadowolą. ;P
                Więc czekamy na zgodę i decyzję, a za kilka dni problem będzie rozwiązany.
                • nielot_dodo Re: dziki - proste rozwiazanie. 28.09.13, 18:19
                  Ależ oczywiście!!! i o tym rzecz od początku tematu.
                  Tylko, że nasz nieudolny starosta musi być błagany o to żeby zaczął wreszcie wykonywać swoje obowiązki - żeby wydał decyzję.
                  W "Żołnierzu Wolności" musi być zajawka, że "na prośbę mieszkańców" lub "wychodząc na przeciw oczekiwaniom" a najlepiej to jak nazbierają odpowiednią liczbę podpisów. Musi się obfotografować na pierwszych stronach gazet i w TV.
                  Niedługo dojdzie do tego, że trzeba będzie zbierać podpisy, żeby kubusie w ramach wykonywania obowiązków zaczęli dłubać chociaż w nosie.


                  kka69 napisał:

                  > Więc tak, w sprawie dzikusów kontaktowałem się z zaprzyjaźnionym myśliwym-selek
                  > cjonerem .
                  > Gdyby uzyskał zgodę na odstrzał tych dzików w terenie miasta, to jest w stanie
                  > rozwiązać problem w ciągu tygodnia.
                  > Nawet bez dodatkowej gratyfikacji, tylko 2-3 tuszki dzików go zadowolą. ;P
                  > Więc czekamy na zgodę i decyzję, a za kilka dni problem będzie rozwiązany.
                  • karen-o Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 14:58
                    Ale jaja - ostatnie Moje Legionowo nr 6/2013r na str. 17

                    Czego szukają dziki w mieście?
                    Rozmowa z Zenonem Chojnackim Powiatowym Koordynatorem ds. Łowiectwa
                    Co mają zrobić mieszkańcy Legionowa, gdy na swojej drodze spotkają dzika?
                    - Jeżeli dojdzie do spotkania z dzikiem, nic wolno wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, nic wolno niepokoić dzika, najlepszym wyjściem jest stanie w bezruchu. Należy pamiętać, że ucieczka może jeszcze bardziej sprowokować zwierzę do ataku. Nie wpadajmy w panikę i nie zachowujmy się głośno. Kolejnym krokiem powinno być zgłoszenie takiego faktu do Straży Miejskiej pod numerem telefonu 986.
                    Jak mieszkańcy mogą pomóc, by problem z dzikami nie narastał?
                    - Głównym powodem pojawiania się dzików w mieście jest łatwy dostęp do pożywienia. Należy dbać więc o to, aby opadłe liście, skoszona trawa, owoce, resztki pożywienia oraz inne odpady organiczne i komunalne były szczelnie zamknięte. Mieszkańcy mogą pomóc poprzez utrzymywanie czystości i porządku na swoich posesjach. Należy zwrócić uwagę, aby śmietniki były zawsze zamknięte oraz nie powinno się zostawiać na noc worków z odpadami przed domem. Również powinno się zgłaszać służbom komunalnym zauważone nielegalne wysypiska, fakt wyrzucania worków z odpadami do miejskich koszy na śmieci oraz miejsc do tego nieprzeznaczonych. Elementem powodującym wychodzenie dzików z lasu są także jeżdżące tam pojazdy, które płoszą zwierzynę w jej naturalnym środowisku.
                    Czego absolutnie ludzie nie powinni robić?
                    - Absolutnie nie wolno dokarmiać dzików, karmione dziki bardzo szybko się do tego przyzwyczajają, wracając później wraz z potomstwem i innymi dzikami. Nie wolno też podejmować prób głaskania małych dzików, gdyż starsze osobniki mogą uznać to za zagrożenie dla ich potomstwa i zaatakować. Nie wolno też robić zdjęć dzikom, zwłaszcza w nocy, gdyż błysk flesza może je zdenerwować. Powinniśmy również własne psy wyprowadzać tylko na smyczy, pod żadnym pozorem nie wolno szczuć dzików psami.
                    Rozmawiał Damian Piaścik

                    • zchotomowa Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 17:45
                      Niestety,

                      Ten koleś jest nireformowalny, miejmy nadzieje, ze Starosta pójdzie po rozum do głowy i wymieni Zenona na kogoś, kto będzie rozumiał swoje obowiązki oraz uprawnienia. Taki wywiad pana Chojnackiego dyskwalifikuje, bo to jest bierne czekanie na nieszczęście.

                      My słowa dotrzymamy: jeśli nie będzie efektów, w pierwszym tygodniu listopada złożymy do Dyrekcji Lasów o rozwiazanie umów dzierżawy obwodów leśnych dla kół łowieckich. Jeśli myśliwi nie wywiązują sie ze swoich prawnych obowiązków, to dziękujemy i wynocha. Wtedy o owczy będzie zbędny.

                      Pozdrawiam,

                      Marcin
                      • karen-o Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 18:07
                        jeszcze obok instrukcje od miasta ale i tak nie wiem kiedy mam dzwonić bo łowczy każe stać i się nie ruszać :)

                        Straż(sz) na dziki
                        Stale pojawiające się na terenie miasta dziki budzą coraz większe obawy wśród legionowian. Gdy zauważymy ich obecność pod naszym blokiem czy płotem, należy zawiadomić Straż Miejską (986 - numer bezpłatny), która w porozumieniu z Koordynatorem ds. łowiectwa podejmie odpowiednie działania.
                        Nie należy się jednak spodziewać, że straż będzie do dzików strzelać, czy je usypiać. ,.Po pierwsze na terenie miasta nic można używać broni palnej, mogłoby to stanowić zagrożenie życia naszych mieszkańców, a po drugie strażnicy nie noszą broni. Nie są również uprawnieni do usypiania tych zwierząt - to zadanie lekarza weterynarii." - wyjaśnia komendant Straży Miejskiej Ryszard Gawkowski. Zadania straży ograniczają się zatem do przepędzania dzików z powrotem do lasów. Często przy tych działaniach miejscy mundurowi mogą liczyć na pomoc Ochotniczej Straży Pożarnej, wespół z którą odstraszają dziki - m.in. za pomocą syren i klaksonów.
                        Odławianie i odstrzał - to zdaniem komendanta Gawkowskiego najlepsza metoda na zminimalizowanie problemu dzików w Legionowie. Odłownię już postawiono na terenie gminy Jabłonna, a w sprawie odstrzału w okolicach Osiedla Młodych prowadzone są rozmowy z kołem łowieckim.
                        Anna Szwarczewska
                        • zchotomowa Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 18:12
                          To jest pytanie do Zdebqa, ale wg mnie TO NIE JEST zadanie dla weterynarzy.
                          W sensie oni mają wiedzę, umiejętności i środki, ale to nie jest ich obowiązek (ta przynajmniej mówi kumaty Vet z Chotomowa, z ul. Bagiennej).

                          Gawkowski nagle był zmądrzał, bo jeszcze nie tak dawno temu sam strzelał na obszarze zwartej zabudowy w Legionowie z broni myśliwskiej, czym bezsprzecznie złamał prawo. No, ale wiadomo - w Legionowie wszystko stoi na głowie.

                          pozdrawiam,

                          Marcin
                          • zdebeq Re: dziki - proste rozwiazanie. 30.09.13, 08:06
                            Jedynymi osobami mającymi prawo do takiego zabiegu są lekarze weterynarii. Absolutnie nie jest to ich obowiązek, ani "zadanie". Decyzje w kwestii podjęcia takich działań należą jedynie do lek wet. Nikt nie może lekarzowi nakazać wykonania takiej czynności. Poza tym prawo nie zezwala na eutanazje na życzenie.
                      • nielot_dodo Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 18:26
                        Marcin, teraz to musztarda po obiedzie.
                        Owczy przez lata hodował "populację miejską". Myśliwym nie wolno strzelać w terenie zabudowanym (100 m. od zabudowań i 500 m. od miejsc zgromadzeń) kościół, szkoła jest miejscem zgromadzeń a nawet boisko czy rżysko z grillem sołtysa może być uznane za miejsce zgromadzeń.
                        Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie teraz ryzykował utratą pozwolenia na broń i postępowaniem karnym, żeby Owczemu lub nieudolnemu Staroście ratować depę.
                        MUSI być decyzja o odstrzale (wyżej pisałem czemu odłów już nic nie da). Wyczyścić tereny zurbanizowane z gadziny "miejskiej" i dopiero wymagać od KŁ żeby trzymały populację w lesie.
                        Wtedy do kontaktów z KŁ przyda się łowczy z prawdziwego zdarzenia, a nie pajacowaty Flecista z Hameln, bo "życie to nie je bajka" a dziki nie szczury.
                        • zchotomowa Re: dziki - proste rozwiazanie. 29.09.13, 18:30
                          nielot_dodo napisał(a):

                          > Wtedy do kontaktów z KŁ przyda się łowczy z prawdziwego zdarzenia, a nie pajaco
                          > waty Flecista z Hameln, bo "życie to nie je bajka" a dziki nie szczury.

                          Amen,

                          dlatego Starosta Jan Grabiec po raz kolejny jest przez nas wzywany do trochę bardziej zdecydowanych działań, bo jeśli Chotomów użera się z kołem łowieckim od 2 lat, to ja już zwyczajnie mam tego dość i znajdziemy rozwiązanie albo na biurku Jana Grabca, albo poza powiatem. To nie jest kwestia chęci czy nie, tylko szkoda mi już czasu na domaganie się działań od Chojnackiego, skoro on nie robi dokumentnie nic. Po co nam taki ktoś?

                          dość tego,

                          Marcin
                          • zchotomowa dziś pytanie - dziś odpowiedź. 30.09.13, 21:59
                            tak się porobiło :)

                            2 osoby zapytały mnie, czy jestem pewien, czy to obecny komendant SM strzelał.

                            No to proszę: toiowo.eu/index.php/2008-archiwum-242/1155-strzas-na-klonowej zwrócę uwagę, że mamy do czynienia z byłym milicjantem, osobą powołaną do pilnowania porządku a dziś szefem straży miejskiej.

                            Patrząc na cytaty świadków, kolega Gawkowski też widzi "dzik" a myśli - "kiełbasa". Takich to mamy strażników w mieście.

                            pytania?

                            Marcin
                          • ralphie Coś się rusza 01.10.13, 08:01
                            Niespełna pięć lat temu powiatowy periodyk pisał: Dziki nam nie straszne - str. 3 prawy dół.
                            Teraz Powiat donosi, że Dziki to problem i zapowiada radykalne działania jeśli problem nie zniknie. Czyżby pierwsze chińskie ostrzeżenie dla odpowiedzialnych? ;)
                            • zchotomowa Re: Coś się rusza (to owczy drgnął w krzakach) 01.10.13, 10:32
                              paradne :)

                              "Legionowo powstrzymało ekspansję dzików jednak problem nadal dotyczy Chotomowa i Jabłonny".
                              Olewamy poezję przekazu, dziś tylko meritum: a więc jednak w umysłach samorządowców dziki posiadają swój meldunek z dokładnością co do ulicy. I kto wie, może przyjdzie mi odszczekać, że rację miała rzecznika kłamczucha, co sugerowała, że dziki obce som, bo z Chotomowa? :)

                              No. To mamy poważny problem terytorialny. Bardzo częste miejsce spacerowania dzików to zbieg ul. Parkowej, Malborskiej i Kisielewskiego (to podpowiedź dla powiatowego owczego). Teraz to się dopiero Zenon napoci: otóż Parkowa to Legionowo, Malborska to Chotomów a Kisielewskiego to łamigłówka - parzyste to Jabłonna a nieparzyste - Chotomów. I bądź tu mądry skąd te dziki są. Owczy stoi, patrzy, dziki idą a on koncypuje czyje one w tej chwili są a jak idą środkiem drogi to po prostu masakra - nie wie nic. Sytuację komplikuje fakt, że owczy woli dziki z wódeczką a nie żeby tam za nimi ganiać bez sensu. Patrzenie na rodzinę dzików, jak na półmisek mięs chyba zaciemnia mu obraz.

                              no ale przynajmniej dla nas wszystko jest jasne :)

                              Marcin
                            • nielot_dodo Re: Coś się rusza 01.10.13, 17:32
                              "problem nadal dotyczy Chotomowa i Jabłonny. W najbliższym czasie zają się nim koła łowieckie. Jeśli problem nie zniknie, starosta zapowiada radykalne działania."

                              Już nawet próba odwrócenia uwagi od własnej nieudolności jest super NIEUDOLNA.
                              Jeżeli 5 lat temu powołano Owczego to znaczy, że problem już wtedy był. Po 5 latach dłubania w nosie, nieudolny starosta "zapowiada działania"
                              Starosto! 5 lat psu w depę!!! i tak ze wszystkim.
                              A drogi krajowej nie można było lobbować przynajmniej do CSP? tylko lepić z goowna bat na następne pokolenia??? Fikcyjna TM bardziej medialna???
                                  • nielot_dodo "Najlepsza" tv miasta 01.10.13, 22:29
                                    Standard.
                                    Jeszcze nie słyszałem i nie widziałem żeby nieudolny starosta za coś odpowiadał.
                                    Gminy, nadleśnictwo, meteoryt tunguski ale nigdy Janek!!! Na pewno nie ma w powiecie obwodów polnych? wszystkie są leśne? To powiat leży w sercu Puszczy Białowieszczańskiej czy ki czort? Obwodów w powiecie jest chyba z 5 a KŁ Sęp dzierżawi 1 od Nadleśnictwa.
                                    Mapa obwodów: mazowieckie.e-bip.pl/eDziennik/WDU_W/2012/3012/akt.pdf
                                    Przecież kłapię dziobem od lat: po to jest Owczy, żeby wymusić na PZŁ utrzymanie populacji w lesie.
                                    Przecież to nie Floryda, aligatora się spodziewał w fontannie??? i zawiedziony że przylazł dzik?
                                • ralphie Re: Coś się rusza 02.10.13, 08:14
                                  zdebeq napisał:

                                  > a jakie są te radykalne działania w planie?

                                  Ani w info na stronie powiatu, ani w jedynie słusznej TV nie znalazłem odpowiedzi poza: odstrzałem szwędaczy... jak dla mnie bomba. Wystrzelajmy dziki, lisy, miejskie gołębie, szczury, bezpańskie psy i koty. Zawalmy okoliczne dyskonty lokalnym pasztetem i sajgonkami. ;)
                                  W jakiejś tam TV był reportaż z jakiejś tam gminy. Utworzyli oddalony karmnik (wydzielony kawałek ziemi do rycia ryjem) dla dzików, ochotnicy i dzieciaki z radochą zbierały żołędzie. Nie wiem, jak one to zrobiły ale żołędzi było dobre kilka przyczep do traktora. Być może było to tu: www.jaworzno.pl
                                  • kka69 Re: Coś się rusza 02.10.13, 09:36
                                    Chyba jednak do dzików dotarły informacje, ze ich kilka osób w mieście nie lubi.
                                    Już nie przychodzą takimi watahami , jak jeszcze 2 miesiące temu, jak za jednym razem naliczyłem ponad 40 szt.
                                    Teraz jak się pojawiają ( np wczoraj w nocy) , to odwiedzają Legionowo w grupach tylko po 5-6 sztuk.
                                    A może to jest tylko zwiad?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka