spotkanie z Prezydentem (sic!!)

20.11.04, 13:00
Pojawilo sie u nas ogloszenie na osiedlu (Nowy Bukowiec), ze sam Prezydent
zaprasza nas na spotkanie. No coz, zaprasza, ale...
- po pierwsze pewnie dlatego, ze napisany do niego zostal list, ze
protestujemy, ze nie ma silodnej drogi dojazdowej, a ta, ktora jest ogarniana
jest przez egipskie ciemnosci
- po drugie Prezeydent zaprasza nas do nas, czyli bezczelnie wprosil sie na
nasz teren, do naszego garazu... Uwazam to troche za przegiecie... Zaproszenie
to zaproszenie, obawiam sie, ze nie pojde, nie lubie, gdy ktos mnie zaprasza i
wtrynia sie na moj teren.
Dodatkowo mam zamiar zadzwonic do Pana Prezydenta i powiedziec, ze jako
wlasciceil nieruchomosci wspolnej w jakims zakresie, w tym rowniez garazu nie
zycze sobie tego typu spotkan. A dlaczego?? Poniewaz procz mieszkancow osiedla
beda tam zaproszone osoby z calej ulicy Fabrycznej - do dnia dzisiejszego Pan
Prezydent nie pojal, ze Fabryczna zmienila nazwe na Gen. Roi. Troche zalosne....
    • e-legionowo Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 13:47
      madziulec napisała:

      > Pojawilo sie u nas ogloszenie na osiedlu (Nowy Bukowiec), ze sam Prezydent
      > zaprasza nas na spotkanie. No coz, zaprasza, ale...
      > - po pierwsze pewnie dlatego, ze napisany do niego zostal list, ze
      > protestujemy, ze nie ma silodnej drogi dojazdowej, a ta, ktora jest ogarniana
      > jest przez egipskie ciemnosci
      > - po drugie Prezeydent zaprasza nas do nas, czyli bezczelnie wprosil sie na
      > nasz teren, do naszego garazu... Uwazam to troche za przegiecie... Zaproszenie
      > to zaproszenie, obawiam sie, ze nie pojde, nie lubie, gdy ktos mnie zaprasza i
      > wtrynia sie na moj teren.
      > Dodatkowo mam zamiar zadzwonic do Pana Prezydenta i powiedziec, ze jako
      > wlasciceil nieruchomosci wspolnej w jakims zakresie, w tym rowniez garazu nie
      > zycze sobie tego typu spotkan. A dlaczego?? Poniewaz procz mieszkancow osiedla
      > beda tam zaproszone osoby z calej ulicy Fabrycznej - do dnia dzisiejszego Pan
      > Prezydent nie pojal, ze Fabryczna zmienila nazwe na Gen. Roi. Troche zalosne...
      > .
      >

      no coz....w zwiazku z moimi staraniami o status moderatora moge tylko skwitowac
      ....no comments;))
      • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 14:36
        A ja im dluzej mysle tym bardziej mnie ta Fabryczna bawi i tym bardziej
        zastanawiam sie, ze jednak znajde czas w srode o 19 i pojde na to spotkanie
        chocby wlasnie po to, by zapytac Pana Prezydenta o znajomosc realiow legionowskich.
        Swoja droga ciekawe kiedy zmieniono nazwe ulicy?????? Zdaje sie, ze jeszcze za
        kadencji poprzedniej wladzy....
        • patriszia Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 22.11.04, 09:21
          co do daty zmiany to nie mam pojecia kiedy to zmieniono ale dla mnie to też
          głupota. generał może i był fajnym facetem ale ulica fabryczna z tego co wiem
          była najstarszą ulicą w Legionowie.
          • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 22.11.04, 09:26
            Ja tam nic nie wiem, ale kiedy kupowalam nmieszkanie w grudniu 2001 to juz byla
            Gen. Roi ;-))))
            I co Prezydent tego nie wie??????
    • bredek73 Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 19:51
      Na ogół w takich spotkaniach chodzi o to, aby mieszkańcy partycypowali w
      kosztach budowy takiej drogi. Co poniekąd jest całkiem słuszne, bo jak się
      wyłoży troszkę własnej kasy na coś, to się potem oto dba. Bo ciągle ludzie
      myślą, że "mi się od państwa należy". A czasy są takie. że nic nikomu się nie
      należy, poza tym co się samemu wypracuje. I już. Howgh! :)
      • bredek73 Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 19:53
        PS. A mnie i tak nie będzie na spotkaniu, bo woła mnie Śląsk opolski :(
      • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 22:15
        Ok, moge partycypowac, ale protestuje, bo.. betoniarnia swoimi ciezarowkami
        zaraz rozwali, wiec nie mam zamiaru. Proste.
        • roberttak Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 20.11.04, 23:23
          zarządajcie wiec ustawienia znakow - zakaz poruszania sie samochodow o
          masie/ladownosci powyzec xxxx ton, jesli macie sie do tego dokladac,
          pomyslcie zeby policja to kontrolowala itp, oprocz tego moze lezacy policjanci,
          nie wiem jaka tam jest sytuacja, jaka droga itp., ale prezydent przyszedl do
          was pewnie dla tego ze wtedy na spotkaniu zjawi sie wiecej osob niz pojawilo by
          sie u niego - jest to niezaprzeczalny fakt, chodz rozumiem po czesci postawe
          autorki...
        • bredek73 Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 21.11.04, 10:53
          madziulec napisała:

          > Ok, moge partycypowac, ale protestuje, bo.. betoniarnia swoimi ciezarowkami
          > zaraz rozwali, wiec nie mam zamiaru. Proste.

          Betoniarnie to chyba wkrótce zlikwiduja, bo mają tam stawiać następne bloki,
          gdzie też chcę kupić mieszkanie.
          • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 21.11.04, 15:59
            Sasiad, betoniarnie to likwiduja do... dwoch lat i ciagla obiecuja nowy termin.
            Ostatnio mial byc grudzien.. zeszlego roku ;-)))
            A jakos blokow pogarsza sie wraz z postepem osiedla ;-)
            • patriszia Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 22.11.04, 09:25
              tiaaa... Tą drogę remontują dość długo, Suwalna została zamknięta bo po wielu
              latach łatania lepikiem do smoły rozpadła siędoszczętnie, na obwodnice czekamy
              i most połnocny od stu lat, dzielnice domków jednorodzinnych w dużej mierze też
              nie są "poasfaltowane". Ciekawe kiedy to wszystko zostanie zrobione? może
              pytanie powinno inaczej brzmieć, czy to zostanie kiedykolwiek zrobione?
              • roberttak Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 22.11.04, 23:32
                odbylo sie juz to spotkanie? czekam na jakas relacje, ale i tak nasz prezydent
                zwykle mowi ze da sie, oczywiscie trzeba, nigdy nie zaprzecza, ale....
                • e-legionowo Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 22.11.04, 23:46
                  roberttak napisał:

                  > odbylo sie juz to spotkanie? czekam na jakas relacje, ale i tak nasz prezydent
                  > zwykle mowi ze da sie, oczywiscie trzeba, nigdy nie zaprzecza, ale....

                  chyba ogladal ten sam film co ja przed chwilka i za bardzo sobie wzial do serca:
                  nigdy przy rozmowie z porywaczem nie mow slowa nie
                  :)))
                  film Negocjator

                  • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 23.11.04, 07:10
                    Spotkanie jutro, narazie rozpoczelismy nagonke na zarzadce nieruchomosci kto
                    pozwolil, by obce osoby paletaly sie po naszej wlasnosci i kto dal panu
                    prezydentowi prawo do dysponowania nasza nieruchomoscia.
                    Spotkanie jutro o 19... hyba nie bede mila ;-( Tak z czystej przekory, ostatnmio
                    mam w sobie nagromadzonych duzo negatywnych emocji i prawde mowiac lepiej by sie
                    to skupilo na nim niz na ktoryms z domownikow:-))))
                    • patriszia twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 11:33
                      czekamy oczywiście na relację. Ciekawe ile głupot naobiecuje. najlepjej
                      spiszcie protokół i niech się podpisze pod tym co obiecał :)

                      Tak się zastanawiam coraz bardziej nad zrobieniem raportu, tak na początku
                      przed wyborami spisać wszystko co obiecuja nasi kochani bajkopisarze, a potem
                      na sam koniec ich kadencji podliczyć z ilu obietnic się wywiązali. półbiedy
                      obietnice, co wogóle zrobili i ile za swoją "pracę" wzieli pieniędzy tzn
                      naszych podatków.
                      • madziulec Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 12:19
                        Swoja droga... co im mozemy zrobic?????
                        • patriszia Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 12:30
                          mała kampania na anty przed najbliższymi wyborami, stronka na której umieścimy
                          raport, poczują że ktoś ich kontroluje a może ktoś po za nami już nigdy więcej
                          na nich nie zagłosuje :)
                          • madziulec Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 13:00
                            Ha! Tu problem, ja mam staly meldunek w Warszawie....
                            • patriszia Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 15:13
                              chcesz powiedzieć że będe sama głosowała za a nawet przeciw? :)
                              przynajmniej będizesz wiedziała jak zmienisz meldunek na kogo masz nie głosować
                              i może uświadomisz kilka osób.
                              • twardziel-recenzent Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 23.11.04, 17:08
                                patriszia napisał:

                                > chcesz powiedzieć że będe sama głosowała za a nawet przeciw? :)
                                > przynajmniej będizesz wiedziała jak zmienisz meldunek na kogo masz nie
                                głosować
                                >
                                > i może uświadomisz kilka osób.
                                Cześć Patriszia, cześć madziulec, wybaczcie że powiem "O święta naiwności", by
                                coś zmienić, z całym szacunkiem, nie wystarczy kilkuset głosów znajomych (patrz
                                na Ukrainę, wszystko można sfałszować) potrzeba szerszego frontu , dużej grupy
                                ludzi którzy są zdeterminowani w chęci dokonania zmian, którzy utworzą z
                                różnych Stowarzyszeń i grup ludzi dobrej woli wspólny Komitet Wyborczy. Celowo
                                nie mówię tu o partiach politycznych. Działają one pod dyktando góry, wykonują
                                rozkazy a te nie zawsze a nawet bardzo często mijają się z rzeczywistymi
                                potrzebami nas - czyli gmin, powiatu. A zatem dobrzr że są takie głosy ale z
                                całym szacunkiem to za mało na dokonanie zmian. Smogorzewski, Kwiatkowski mają
                                cały aparat administracyjny dla siebie, tabuny uzależnionych ludzi , firm, no i
                                wkońcu nasze pieniądze za które zrobią część tej niewidocznej strony swojej
                                kampanii, A MY CO MAMY POZA DOBRYMI CHĘCIAMI, a może jednak coś mamy?
                                • patriszia Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 24.11.04, 08:41
                                  dobre chęci jednak potrafią dużo. czyżbyś chciał się przyłączyć?
                                  • twardziel-recenzent Re: twardym trzeba być, nie "mietkim" 25.11.04, 09:46
                                    patriszia napisał:

                                    > dobre chęci jednak potrafią dużo. czyżbyś chciał się przyłączyć?
                                    "Mietkiem" nie jestem, od dawna staram się walczyć z patologią, mówię i działam
                                    w imię swojej wizji naszego regionu. Z tego też powodu ciągle dotykają mnie
                                    szykany bez względu na to kto siedzi na tronie. Ale taki już jestem i dobrze mi
                                    z ty. Wczoraj nrozmawiając z przyjacielem stwierdziliśmy że diś już nie ma
                                    żadnej zdrowej struktury, i to zarówno na poziomie gminy, powiatu jak i
                                    państwa. Ponieważ mamy kontakt zarówno z dziennikarzami śledczymi, politykami i
                                    informacjami od takich jeszcze ideowców i mających jakiś kręgosłup i
                                    wyznających pewne wartości, niestety cpraz mniej licznej, kasty, nastroje nasz
                                    są , mówiąc delikatnie nie najlepsze. Dzieje się bardzo dużo złego i tak na
                                    prawdę nie widać na dziś szansy na zmianę jakości, a jak działać jak wszystko
                                    tylko polega na zmianie warty. W legionowie nic nie załatwisz w prokuraturze,
                                    czy na policji o US nie wspominając. Wiesz mimo wszystko jestem optymistą i
                                    wciąż wierzę że uda się zorganizować gruppodobnych desperatów jak ja i coś
                                    zmienić, a właściwie prawie wszystko.
    • madziulec Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 25.11.04, 11:45
      Zdaje sie, ze ktos ze swity Prezydenta czyta to forum, bo.. Prezydent zmienil
      miejsce spotkania na inny blok. W zwiazku z tym nie moglam go wyprosic, ani
      nawet uczestnicyc w spotkaniu (male dziecko na glowie).
      Mam za to nadzieje, ze sasiad, ktory byl i uczestniczyl doniesie mi co i jak,
      po czym ja podziele sie z Wami ;-)
      • e-legionowo Re: spotkanie z Prezydentem (sic!!) 25.11.04, 12:55
        madziulec napisała:

        > Zdaje sie, ze ktos ze swity Prezydenta czyta to forum, bo.. Prezydent zmienil
        > miejsce spotkania na inny blok. W zwiazku z tym nie moglam go wyprosic, ani
        > nawet uczestnicyc w spotkaniu (male dziecko na glowie).
        > Mam za to nadzieje, ze sasiad, ktory byl i uczestniczyl doniesie mi co i jak,
        > po czym ja podziele sie z Wami ;-)

        jakis czas temu nawet rzecznika UM sie pojawiala, najpierw jedna potem druga,
        ale nie wyrobila chyba pod wplywem niektorych pytan:)
      • patriszia koniecznoje 25.11.04, 13:22
        i to jak najszybciej wypytaj sasiada i donieś o wszystkim, oni mają swoich
        szpicli i wiedza o nas to my musimy wiedzieć o nich :D
        • guayazyl1 Re: koniecznoje 25.11.04, 15:09

          buahahaha...sie zapowiada niezle...kiedys bylo powiedzenie ORMO czuwa, Milicja
          na tropie...
          ---
          zycie jest zbyt powazne by o nim powaznie mowic...
          • twardziel-recenzent Re: koniecznoje 26.11.04, 08:04
            Cześć. Przepraszam Was, ale czego się spodziewaliście. Z tego co wiem to forum
            czyta i Smogorzewski i Grabiec i Kwiatkowski i Pachulski i inne służby
            inwigilacyjne jedynie słusznie rządzących. Donosicieli nie brakuje również
            wśród naszych znajomych. Za małą przysługę za pracę za poparcie nie jeden
            niestety się zaprzedaje "diabłu". Manipulacja, manipulacja i jeszce raz
            manipulacja drogie POMARAŃCZE. A POZA TYM JEST "SMIESZNO I HATKO"
            • pkownacki Re: koniecznoje 26.11.04, 14:13
              nie popadajmy w paranoje...dlatego to jest forum, ze kazdy moze sie tu
              wypowiedziec i to czytac... wiec nawet jesli ktos doniesie prezydentowi czy
              innemu u wladzy to tym lepiej. MOze w ten sposob dotrze do gory co myslimy na
              dole i moze to bedzie kolejny kamyczek do worka skarg. I gdzie tu manipulacja.
              MI nikt nie kaze pisac tego co pisze...Peter niczego nie wycina, nie ma tutaj
              cenzury...
              nie czyta kto chce byle by tylko wyciagali z tego jakies wnioski
              • twardziel-recenzent Re: koniecznoje 01.12.04, 08:59
                No i stało się. Madziulec nie napisała nic o spotkaniu Smogorzewskiego a tu
                prasa lokalna (patrz GM) pisze o tym jak to na zaproszenie samych mieszkańców z
                ich woli zgodnie z marzeniami społeczności lokalnej, przy licznej
                reprezentatywnej grupie mieszkańców pan prezydent załatwi wszystkie problemy
                osiedla. A ty madziulec niewdzięczniku, sknero, aspołeczny osobniku
                obywatelski , nie chciałaś udostępnić swej piwnicy na to historyczne spotkanie.
                Żałuj, w przyszłości mogła byś oprowadzać wycieczki po kultowym miejscu (patrz
                po piwnicy)
                Z wyrazami masochistycznego ubolewania Twardziel- Recenzent
                • madziulec Re: koniecznoje 01.12.04, 10:11
                  Juz mi sasiad na forum zalozonym przeze mnie napisala jaka jestem
                  niewdzieczna ;-) Bo okazalo9 sie, ze to oni zaprosili prezydenta do naszej
                  piwnicy, nas nie informujac. Po prostu jest na osiedlu w tej chwili 5 domow, a
                  sa 3 wspolnoty, kazda praktycznie dziala osobno i zero porozumienia...
                  No i wlasnie wyszlo tak jak wyszlo.
                  • jan.grabiec Re: koniecznoje 03.12.04, 10:53
                    Kilka faktów co do spotkania z prezydentem na Osiedlu Nowy Bukowiec:
                    - spotkanie odbyło się na zaproszenie samych mieszkańców, nie zorganizowanych w
                    żaden komitet więc zaproszenie zredagowano w imieniu prezydenta
                    - oczywiście najchętniej nie wpraszalibyśmy się na Państwa osiedle, ale obawiam
                    się że do UM przyszłoby kilka osób, a nie ok. 70 jak to miało miejsce w garażu.
                    - część zaproszeń spontanicznie przygotowali sami mieszkańcy i może stąd powrót
                    ul. Fabrocznej
                    Mój własny komentarz:
                    - nie do przyjęcia jest dla mnie stosowanie wobec sąsiadów zza płotu zasady
                    "obcy won". Wstydzę się, że na forum dotyczącym Legionowa pojawiły się
                    wypowiedzi mające taki wydźwięk
                    - bezpośrednie spotkania prezydenta z mieszkańcami mają olbrzymią wartość, bo
                    pozwalają decydentom poznać żeczywiste potrzeby mieszkańców, a uczestnikom
                    uzyskać informację z pierwszej ręki o zamierzeniach dotyczących ich okolicy i
                    całego miasta, dlatego ta forma kontaktów jest przez prezydenta preferowana.
                    Spotkania takie w różnych dzialnicach odbywają się od dwóch lat i będą
                    kontynuowane. Jeśli mieszkańcy Nowego Bukowca nie życzą sobie tego oczywiście
                    nie będziemy więcej organizować tam tego typu spotkań.
                    - forum przeglądam od czasu do czasu - mam nadzieję że nie wszyscy mają mi to za złe
                    • patriszia Re: koniecznoje 03.12.04, 12:22
                      jan.grabiec napisał:
                      > - bezpośrednie spotkania prezydenta z mieszkańcami mają olbrzymią wartość, bo
                      > pozwalają decydentom poznać żeczywiste potrzeby mieszkańców,

                      szkoda tylko że prezydent miasta musiał przybyć na specialne zaproszenie a nie
                      z własnej nieprzymuszonej woli, widocznie normalnie nie obchodzi go co myślą
                      mieszkańcy.

                      > a uczestnikom
                      > uzyskać informację z pierwszej ręki o zamierzeniach dotyczących ich okolicy i
                      > całego miasta, dlatego ta forma kontaktów jest przez prezydenta preferowana.

                      prze nasz też tylko okolice targowiska nie miały jeszcze zaszczytu ugościć
                      prezydenta który wybrany mniejszą lub większą częścią osiedla nie chce się
                      teraz na nim pojawić

                      > Spotkania takie w różnych dzialnicach odbywają się od dwóch lat i będą
                      > kontynuowane.

                      Zapraszamy więc w okolice targowiska, mam nadzieje że nie trzeba "gospodarzowi"
                      pisać specjanego zaproszenia żeby zechciał łaskawie zobaczyć własne "obejście".
                      najwyżej że już był tylko się nie reklamował. moim zdaniem informowanie o tego
                      typu spotkaniach to podstawa. tak jak madziara nie wiedziała że spotkanie jest
                      organizowane przez sąsiadów z bloku obok - przez takie rzeczy tworzą sie
                      nieporozumienia.

                      > Jeśli mieszkańcy Nowego Bukowca nie życzą sobie tego oczywiście
                      > nie będziemy więcej organizować tam tego typu spotkań.

                      tak jak w życiu są ludzie za i przeciw. tego typu spotkania można robić na
                      neutralnej "ziemi".
                    • bonat Re: koniecznoje 03.12.04, 13:04
                      Też jestem mieszkańcem osiedla Nowy Bukowiec, byłem na zebraniu i oczywiście
                      wcześniej pisałem listy w sprawie drogi do prezydenta :)
                      Zastanawia mnie również podejście niektórych mieszkańców do ludzi spoza
                      osiedla. Niektóre argumenty rozumiem, nie chodzi tu o zasadę "obcy won", ale o
                      to, że dla większości mieszkańców nowego osiedla są to ludzie zupełnie
                      nieznajomi. I jak do tej pory okolica starych bloków stanowi dla nas
                      pewną "niewiadomą", a z racji zewnętrznego wizerunku tego miejsca jest wręcz
                      niebezpieczna (chodzi o stojące tam często po zmroku grupki młodzieży, która
                      zachowuje się dość arogancko). Co prawda, po oświetleniu uliczki rzecz uległa
                      sporej poprawie :) Niemniej ze względu na takie przypadki trochę uzasadniony
                      jest strach przed wpuszczaniem do garaży osób spoza osiedla, zresztą nie po to
                      płacimy za dozór, aby po osiedlu pałętały się obce osoby. Spotkanie to jednak
                      było zorganizowane, zaplanowane i nie można porównywać go do bezprawnego
                      wtargnięcia osób obcych do garażu - właśnie tej różnicy niektórzy nie
                      zauważyli...
                      Ogólnie ja odobiście jestem zadowolony ze spotkania i trzymam prezydenta za
                      słowo w sprawie wykonania nawierzchni na naszej uliczce (coś o maju było
                      wspomniane).
                      Chciałbym również pochwalić się, że od kilku dni jestem pełnoprawnym obywatelem
                      Legionowa i wszystkie moje spostrzeżenia będę mógł wziąć pod uwagę przed
                      najbiższymi wyborami władz miasta :)
                  • bonat Re: koniecznoje 03.12.04, 12:35
                    A ja się ostatnio dowiedziałem, że to wcale nie my sami zapraszaliśmy, ale jak
                    najbardziej w porozumieniu z Waszą wspólnotą i nie wpraszaliśmy się do Waszego
                    garażu, tylko wspólnie ustaliliśmy, że będzie w A1, bo jest największy. A że są
                    osoby, które niewiadomo dlaczego nic o sprawie nie wiedziały... nie pojmuję
                    dlaczego wieść nie dotarła do wszystkich, skoro ja choć nie mieszałem się do
                    sprawy i w zaproszeniu nie ma a ni kawałka mojego udziału, to wiedziałem o
                    akcji od paru miesięcy.
                    • madziulec Re: koniecznoje 03.12.04, 12:38
                      No to wychodzi, ze ktos robi genialnie prywate - czyli trzeba wziac za ..
                      cokolwiek naszych przedstawicieli.
                      Ale na to mamy inne forum, by to obgadac.\
                      Ty byles na spotkaniu - zdaj relacje.
                      • twardziel-recenzent Re: koniecznoje 03.12.04, 20:09
                        madziulec napisała:

                        > No to wychodzi, ze ktos robi genialnie prywate - czyli trzeba wziac za ..
                        > cokolwiek naszych przedstawicieli.
                        > Ale na to mamy inne forum, by to obgadac.\
                        > Ty byles na spotkaniu - zdaj relacje.
                        Witam. Popieram cię madziulec, prosimy o relację. Mam nadzieję że będzie można
                        ją zweryfikować. A ponad to BRAWO PANIE ZASTĘPCO PREZYDENTA, w pana wypowiedzi
                        już pobżmiewa nuta arogancji władzy. Czy zamiast pana mógłby odpowiedzieć na
                        Forum prezydent? a może on nie zniża się do zagl,adania na strony forum
                        korzystając jedynie z relacji (patrz streszczeń) pana zastępcy z okresowych
                        wizytacji na stronie? Nie chciał bym by odpowiedź brzmiała "Bo Pan Prezydent
                        jest zapracowany po czubek", a może pan prezydent uważa Forum za coś
                        pośledniego? Ciekawe co Panowie na to. Pozdrawiamu niżenie, Twardziel -
                        recenzent w niskich progach Forum.
                        • roberttak Re: koniecznoje 03.12.04, 20:16

                          jan.grabiec napisał:
                          >....
                          > - bezpośrednie spotkania prezydenta z mieszkańcami mają olbrzymią wartość, bo
                          > pozwalają decydentom poznać <lol>>>>żeczywiste<<<<<lol> potrzeby mieszkańców,
                          ....
                        • bonat Re: koniecznoje 06.12.04, 13:09
                          Relację macie w ostatnim "To i Owo"...
                          Nie pocieszył mnie ten artykuł, bo ja odniosłem wrażenie, że droga ma być ok.
                          maja przyszłego roku. A w gazecie opisane jest, że jest to zależne od tego czy
                          dołoży się Horyzont, a ten - napisane jest poniżej - nie dołoży się... :(
                          • madziulec Re: koniecznoje 06.12.04, 13:37
                            Czyli sam widzisz - wala nas w rogi, ale pokazuja, ze jest inaczej,
                            nieprawdaz?????
                            • margo99 Re: koniecznoje 06.12.04, 13:46
                              madziulec napisała:

                              > Czyli sam widzisz - wala nas w rogi, ale pokazuja, ze jest inaczej,
                              > nieprawdaz?????

                              No, to niefajnie...
                              • madziulec Re: koniecznoje 06.12.04, 14:09
                                No zreszta chyba nie ma co rozpaczac - jak to kazda wladza - sporo obiecuja, a
                                potem jak dojdzie do konkretow to okazuje sie, ze jasne, droga bedzie, ale ...;-
                                ))))
                          • polokokt Re: koniecznoje 06.12.04, 14:36
                            Witam
                            No coz, sytuacja jest ciezka, bo Horyzont jako inwestor traktuje osiedle jako
                            calosc i tak tez traktuje ta inwestycje, ktora nie jest jeszcze ukonczona i
                            droga powstanie dopiero na koncu. A tera jest taka tymczasowa, ktora swoja
                            droga i tak jest lepsza niz polowa drog na calym bukowcu, bo jest wylozona
                            jakas tam kostka betonowa i nie plynie po pierwszym lepszym deszczu (jak ulica
                            Plantowa, Balonowa, Wąska, Wilcza i kilka innych) i nie da sie po nich przejsc
                            ani przejechac. No a modernizacja tej drogi dla inwestora to dodatkowy koszt
                            ktory nie byl karkulowany w planach i niestety ktos inny za to musi zaplacic.
                            Poprostu horyzont gwarantuje i inwestuje w drge w innym miejscu wiec ja sie nie
                            dziwie ze nie bardzo zalezy Mu na tej drodze.
                            Z drugiej strony miasto odkad pamietam prowadzilo taka polityke ze pokrywalo
                            znaczaca czesc kosztow inwestycji ale zawsze jakas mala czesc musieli dorzucic
                            mieszkancy. Tak juz bylo przy wielu inwestycjach i tak pewnie jeszcze dlugo
                            bedzie. tak bylo za poprzedniego prezydenta, tak jest za tego i watpie aby sie
                            to zmienilo za nastepnych wlodarzy. Poprostu trudno aby miasto wyremontowalo np
                            jedna ulice w roku zamiast dwoch bo mieszkancy nie chca sie dolozyc, znaczy ze
                            Im na ulicy tak bardzo nie zalezy. I dlatego uwazam ze sluszne jest stanowisko
                            miasta ze ktos w kosztach partycypowac musi. A jak uwazacie ze nie to ja tez
                            chce zeby mi ulice wyasfaltowali, a ta jest gruntowa i gorsza niz ta do Nowego
                            Bukowca i tez kazdego dnia jezdzi nia wiele samochodow.
                            Pozdrawiam
                            • madziulec Re: koniecznoje 06.12.04, 15:51
                              Wiesz z obietnic Horyzontu to my, jako mieszkancy osiedla nic nie mamy, ale to
                              pewnie Ciebie, jako nie-mieszkanca nie interesuje ;-)
                              W kazdym razie okazuje sie, ze Horyzont naobiecywal nam wielu rzeczy po czym
                              teraz dostajemy pisemka, ze owszem cos tam zrealizuje, bedzie jakas inwestycja,
                              ale jak skonczy cale osiedle, co nastapi... cholera wie kiedy ;-)) I pewnie tak
                              samo bedzie z draga, ktora zaczyna naprawd ebyc nieciekawa nie ze wzgledu na
                              jezdzacych nia mieszkancow, tylko na jezdzace ciezarowki do betoniarni
                              (ciekawe, czy betoniarnia do drogi sie doklada???).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja