Dodaj do ulubionych

Następny prezydent Legionowa?

15.12.04, 20:40
Zadałem to pytanie w wątku o Karnasiewiczu, ale powtórzę.
Kogo byście widzieli, w następnej kadencji, prezydentem Legionowa?
Ja nie widzę raczej nikogo sensownego. Może Błaszczak PiSowiec z Legionowa,
który został wczoraj burmistrzem Warszawy-Śródmieście (ale pewnie pójdzie
gdzieś wyżej).
Obserwuj wątek
    • pkownacki Re: Następny prezydent Legionowa? 15.12.04, 20:55
      hmmm ja mimo, ze slysze o Panu Blaszczaku same super rzeczy
      to...jakos ...mialem z nim do czynienia raz wiec powiem tylko o pierwszym
      wrazeniu... nieszczegolne. Ale czy tak mozna oceniac osobe na powazne
      stanowisko??
      hmmm..kto jeszcze moglby startowac?? mysle ze Roman Smogorzewski tez mimo
      takiej krytyki moze dostac sporo glosow
      • patriszia a ja bym chciała 16.12.04, 08:14
        osobe które będzie uczciwa, pracowaita, poczuwająca się do roli prezydenta i
        będzie jej zależało na Legionowie
        • twardziel-recenzent Re: a ja bym chciała 16.12.04, 10:13
          patriszia napisał:

          > osobe które będzie uczciwa, pracowaita, poczuwająca się do roli prezydenta i
          > będzie jej zależało na Legionowie
          I ja tak myślę. Ponadto mósi mieć doświadczenie w prowadzeniu działalności
          gospodarczej, być medialny (byśmy się nie musieli wstydzić) no a przede
          wszystkim mieć poparcie mieszkańców.
          pozdrawiam
      • piotr.nowotny Re: Następny prezydent Legionowa? 16.12.04, 11:03
        Witam
        Odpowiedź kolego kownackiego na zapytanie "A może Błaszczak" jest tak
        nieszczególna jak Wieńczysław Nieszczególny z Gałczyńskiego.
        Ale tak poważniej. Myślenie już teraz o tym kto mógłby być włodarzem miasta
        Legionowa jest raczej sensowne. Każde myslenie jest sensowne. Mariusza
        Błaszczaka znam osobiście z czasów kiedy pracowałem w TOiOWO. Młody, uczciwy,
        ambitny, wykształcony. Mam o nim jak najlepsze zdanie choć nie jest w partii
        politycznej która powala mnie na nogi. Dla wyjaśnienia: współtworzyłem w
        Legionowie struktury Platformy Obywatelskiej, jestem w zarzadzie powiatowym. Ale
        rozmowa na temat ewentualnego szukania kandydata na prezydenta w innych
        ugrupowaniach jest uprawniona.
        pozdrawiam serdecznie
        życzę miłego dnia
        Piotr Nowotny
        • zetkalg Macie Swojego Błaszczaka! Stanowczo odpada! 16.12.04, 13:53
          www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=53903
          Śródmiejski cichy układ

          Kaczyński dał pracę oskarżonemu o niegospodarność Zygule

          Czy można wyrzucić urzędnika za niegospodarność, a potem zrobić z niego
          wiceburmistrza Śródmieścia? Można. Dokonał tego Lech Kaczyński. Wszystko po to,
          by utrzymać władzę. Andrzej Zyguła z Platformy Obywatelskiej o tym, że
          przestaje być dyrektorem Zakładu Administrowania Nieruchomościami na Pradze
          Południe dowiedział się 13 września tego roku.


          Wtedy dostał podpisane przez prezydenta Kaczyńskiego wymówienie z pracy. Za co?
          Za złe gospodarowanie finansami zakładu i brak nadzoru nad podległymi mu
          jednostkami. Dodatkowym argumentem była utrata zaufania prezydenta do
          dyrektora. Dokładnie trzy miesiące później, 13 grudnia, czyli w ostatni
          poniedziałek, wieczorem Andrzej Zyguła został wybrany na wiceburmistrza
          Śródmieścia. Cały zarząd, z burmistrzem Mariuszem Błaszczakiem (PiS) na czele,
          zyskał poparcie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zyguła też.

          Przeszłość na minusie

          Andrzej Zyguła szefem praskiego ZAN został w 1999 roku. Wtedy deficyt placówki
          wynosił 3 748 820 zł. W 2002 roku, po trzech latach jego dyrektorowania,
          sięgnął aż 19 632 414 zł. Zdaniem członków komisji rewizyjnej rady Pragi
          Południe, która ZAN skontrolowała, wynikało to z niegospodarności dyrektora i
          jego pracowników - m.in. chodziło o nieumiejętność ściągania zaległych czynszów
          od lokatorów i nierzetelne prowadzenie dokumentacji.

          To nie koniec. Wątpliwości budziły także przetargi przeprowadzane w zakładzie.
          Jego dyrektor miał m.in. informować oferentów o szacunkowej wartości
          zamówienia, podpisywać aneksy do zawartych wcześniej umów, rezygnować z
          zabezpieczania w umowach interesów południowopraskiego ZAN.

          Czeka na odpowiedź

          - Nie twierdzę, że nie popełniałem żadnych błędów, ale kto ich nie robi - mówi
          Andrzej Zyguła, dziś wiceburmistrz w Śródmieściu. - Rażących uchybień na koncie
          nie mam. Deficyt powstał, bo czynsze za lokale komunalne nie były w ogóle
          podnoszone od 1999 roku, a koszty funkcjonowania Zakładu stale rosły -
          tłumaczy.

          Choć Zyguła nie zgadza się ze wszystkimi argumentami, które Lech Kaczyński
          przedstawił w doręczonym mu wypowiedzeniu umowy o pracę, nie starał się
          oczyścić przed sądem pracy. - W październiku wysłałem do prezydenta Warszawy
          odwołanie od tego pisma i wyjaśnienie dotyczące wszystkich postawionych mi
          zarzutów. Mam nadzieję, że uzyskam odpowiedź - twierdzi Zyguła.

          Szkoda, ale dobrze

          Dziś odpowiedź prezydenta nie jest już mu chyba potrzebna. Na poniedziałkowej
          sesji Śródmieścia głosami PiS, PO oraz trzech radnych "Naszego Śródmieścia"
          został wybrany na wiceburmistrza dzielnicy, więc znów ma pracę. Ma też tego
          samego pracodawcę co poprzednio, czyli Lecha Kaczyńskiego.

          Czy prezydent nie widzi sprzeczności w tym, że przyklepuje powołanie na
          wiceburmistrza człowieka, którego sam zwolnił, bo ten nie sprawdził się jako
          dyrektor?

          - Bardzo mi zależało na tym, by burmistrz Śródmieścia był z Prawa i
          Sprawiedliwości - tłumaczy Lech Kaczyński. - Zarząd w tej dzielnicy powstawał z
          trudem. Szkoda że PO nie wystawiła innego kandydata na wiceburmistrza, ale
          dobrze, że nie trzeba w Śródmieściu wprowadzać zarządu komisarycznego czy
          pełnomocnika - tłumaczy.

          Handel stołkami

          - PO z PiS poszły na układ - komentuje słowa prezydenta Stanisław Brodziński,
          radny SLD-UP w Śródmieściu. - Zasada była taka: wasz burmistrz, nasz
          wiceburmistrz.

          Bronisław Komorowski, szef mazowieckiej Platformy, odżegnuje się jednak od
          układów z PiS. Twierdzi, że jeśli ktoś z kimś się dogadał, to na poziomie
          dzielnicy, a on nic na ten temat nie wie. Czy jednak nie przeszkadza mu, że w
          chwili, gdy chce "oczyścić" partię, eksponowane stanowisko w stolicy zajmuje
          ktoś z PO, komu zarzuca się niegospodarność?

          - PiS łatwo wystawia takie negatywne cenzurki i krzywdzi ludzi, a potem okazuje
          się, że nie ma to pokrycia w rzeczywistości - twierdzi. - A skoro radni
          Śródmieścia wybrali pana Zygułę na wiceburmistrza, to widocznie mu ufali -
          krótko ucina rozmowę Bronisław Komorowski.

          Teraz K... a My, co nie? Kto zaproponował Błaszczaka na tym forum?
          • twardziel-recenzent Re: Macie Swojego Błaszczaka! Stanowczo odpada! 20.12.04, 08:29
            Zgadzam się z tym że chyba na tyle już jesteśmy dojżali by nie kierować się
            nastrojami , koniunkturalizmem i populizmem. Partie polityczne nie powinny
            ingerować w samorządy. Ich wpływ powinien kończyć się na wojewodzie i koniec.
            W partii wykonuje się polecenia zwierzchnika , a zatem nowy PARTYJNY
            PREZYDENT będzie nie naszym prezydentem a jedynie tubą swych szefów. W
            partiach ma panować ornung, masz inne zdanie to cię izolują,( no bo przecież
            nie od razu usuną ). Całe szczęście że u nas partie polityczne mają nie zbyt
            dużo do gadania i mam nadzieję ze tak zostanie. Ciągle nie potrafimy docenić
            spraw związanych z budową społeczeństwa obywatelskiego. Chroń nas Panie Boże od
            nie dojżałych polityków.
    • patriszia dawny prezydent Legionowa 22.12.04, 15:44
      nie wiem czy o tym wiecie a jak nie wiecie to się dowiecie a jak wiecie to mam
      nadzieje że mnie nie zabijecie, nasz dawny "kochany" prezydenciunio który
      zadłuzył Legionowo tylko po to żeby wybudować stadion i nie dla 3 (4?) ligowej
      drużyny tylko na dożynki wojewódzkie aktualnie dzierzy posadę w Jabłonnej jest
      vice-prezydentem albo vice-wójtem. gratuluje "radzenia sobie w życiu".
      • kwitkows Re: dawny prezydent Legionowa 23.12.04, 09:19
        Było: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=93&w=18188698
        • patriszia upsss... wybaczcie /bt 23.12.04, 10:37
          upsss... wybaczcie /bt
    • radowpr Re: Następny prezydent Legionowa? 22.07.22, 19:57
      Obecny Prezydent Legionowa to pies na baby i porażka !
    • skromne-zero Re: Następny prezydent Legionowa? 01.10.22, 10:50
      Może być każdy, byle nie z bandy oszustów piSS.
      P🖕🏼SS z wami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka