Dodaj do ulubionych

Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz...

19.01.06, 23:54
Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz... gdzie i jak chcesz grać w golfa!
Zapomnij o polu golfowym, rozejrzyj się, dookoła jest pełno miejsca, żeby
potraktować małą białą pożądnym kawałkiem hartowanej stali :-]
Sport dla prawdziwych facetów i prawdziwych kobiet.
Zanim podam stronki ze szczegółami, chciałbym tylko nadmienić, że
najpopularniejsze odmiany offgolfa to crossgolf, czyli golf przełajowy, pola
lasy, parki... Najlepsze miejsce jakie widziałem do crossa w Wawie to Etna,
czyli wysypisko popiołów EC Siekierki. Niestety warszawska stronka
www.offgolfers.pl jest na zapleczu :(
Druga odmiana to Turbogolf, czyli gra w obiektach zamknietych, np hala
traktorowa w Ursusie. Dobra ale teraz już linki:
www.moshgolfers.com/index.php ekipa z 3miasta, w lato graliśmy z nimi
na imprezie GOlfTOHELl SE całkiem zgrana ekipa
kolko-rozancowe.org/~sloma/index2.html ekipa z bytkowa,niestety nie
miałem z nimi do czynienia
a to juz z innej beczki..prawie www.jaguarurbangolf.co.uk/
ps szukajcie a znajdziecie więcej
Obserwuj wątek
      • guayazyl1 Re: Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz... 20.01.06, 16:47
        moze zabrzmi to niepowaznie ale przeciez nie musze znac sie na wszystkim. czy
        istnieje tez odmiana golfa bez kija golfowego?..jest to element wyposazenia
        dosyc drogi...sama pileczka i kawalek podloza znacznie obnizy koszty :)

        www.golf-industry.com/images2/Baffler_Hero.JPG
          • guayazyl1 Re: Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz... 20.01.06, 18:55
            nie...wszystko jest okej. nie wiem czy pamietasz blankiet totolotka sprzed lat.
            na odwrocie mielismy 49 dyscyplin sportowych. wtedy niektorym to wystarczalo :)
            teraz mozna sie pogubic w odmianach, specjalizacjach...a to takich , a to
            siakich. najczesciej brzmiacych z angielska. tylko na to chcialem zwrocic uwage.
            golf w hali produkcyjnej?..hmmm :)dla mnie golf to przestrzen, natura, swieze
            powietrze i slonce, a nie zaduch i mrok nieczynnej fabryki traktorow. ale...

            web.mit.edu/Edgerton/6.51s/2003/ace1.jpg
            • mike56 Re: Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz... 20.01.06, 20:16
              guayazyl1 napisał:

              > nie...wszystko jest okej. nie wiem czy pamietasz blankiet totolotka sprzed
              lat.
              >
              > na odwrocie mielismy 49 dyscyplin sportowych. wtedy niektorym to
              wystarczalo :)
              > teraz mozna sie pogubic w odmianach, specjalizacjach...a to takich , a to
              > siakich. najczesciej brzmiacych z angielska. tylko na to chcialem zwrocic
              uwage
              > .
              > golf w hali produkcyjnej?..hmmm :)dla mnie golf to przestrzen, natura, swieze
              > powietrze i slonce, a nie zaduch i mrok nieczynnej fabryki traktorow. ale...

              Dla mnie też Ursus (W-wa) to tylko fabryka traktorów, a nie miejscowość dla
              snobów z kijami.
              • rsankor Re: Offgolf - Ty wybierasz, Ty decydujesz... 21.01.06, 02:51
                No no panowie (i panie ewentualnie też), nie popadajmy w taką melancholię, czy
                jakąś wrogość. O to chodzi, żeby golf nie był jakąś snoibstyczną zachcianką.
                Zazwyczaj tak jest jeśli chodzi o pola golfowe i country cluby. Ale co ma począć
                człowieczek, który to po prostu lubi? Naprawdę można się zarazić tą zabawą,
                szczególnie gdy jest większa ekipa. A największe koszty to właśnie pole golfowe
                (jednorazowe wyjście w Rajszewie kosztowało kiedyś 400 zeta w weekend, roczne
                członkostwo chybo około 1500 zł), dlatego kupujemy, albo pożyczamy, albo
                składamy sie na jakiś sprzęt z allegro (słomczyna) i szukamy dobrego spota. a
                grać można wszędzie. Ważne jest tylko żeby przestrzegać tzw BHP!!!! Każdy
                offgolfer wam to powie. Takie minimum przestrzegają nawet największe oszołomy!
                Dlatego Turbo jest taką specyficzną odmianą (za którą osobiście nie przepadam),
                bo gra się tam szybko i umiera młodo ;) Ale niektórzy lubią te snopy iskier spod
                kijaszka i rykoszetujące wszędzie piłki. Ale grac można wszędzie i podejrzewam,
                że jest spora ekipa której nie przestraszył śnieg i mrozy i gdzieś tam sie kręcą
                i gubią piłki :D
                Jeśli ktos z was nie może się doczekać wiosny, możemy sie ustawić na jakiś
                weekend, tylko niech mróz troche odpuści, bo w zmarzniętych rękach i rękawczkach
                dosyć trudno utrzymac kijek :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka