Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece

30.03.09, 12:42
W związku z planowanym odnowieniem zniszczonych ścian w korytarzu Biblioteki
przy ul. Broniewskiego 7 zwracam się z pytaniem, czy bylibyście Państwo za
wykonaniem grafitti przez młodych mieszkańców Legionowa czy wolelibyście
tradycyjne odnowienie?

Spośród chętnych do wykonania grafitti Biblioteka wybierze wykonawców i
określi tematykę prac, którą będzie historia Legionowa, książka oraz biblioteka.
    • dziadek_pl Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 30.03.09, 20:20
      każde graffiti ( a nie grafitti )z czasem się nudzi , najlepiej wygląda czysty
      ładnie pomalowany budynek.
    • onion68 Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 30.03.09, 20:35
      Jestem za grafitti, biblioteka (każda) to miejsce wyjątkowe, warto podkreślić tę
      wyjątkowość jakąś formą wypowiedzi artystycznej. Puste ściany są w sam raz dla
      np. urzędu skarbowego.
      • w.iwo Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 30.03.09, 22:20
        Czystą ścianę zaraz pomalują od nowa artystycznie dobranym słownictwem... Mi
        osobiście dobre graffiti bardzo się podoba.
    • aniela.legionowo Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 31.03.09, 12:00
      Jestem za wykonaniem graffiti związanego z naszym miastem i
      biblioteką.
      "Białe ściany" miałyby sens gdyby ktoś je monitorował przez 12
      godzin.
      • tojok1962 Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 31.03.09, 14:30
        Uważam że grafitti na ścianach w Bibliotece to super pomysł. Pomieszczenie nabierze weselszego wyglądu i przestanie przypominać korytarz urzędu czy szpitala.

        Graficiarze powinni stanąć do konkursu na projekt pomalowania ścian. Ja podsuwam pomysł by sprytny sposób może jako komiks na ścianach przemycić elementy historii miasta Legionowa. Przykładowo historię 2 Batalionu Balonowego , Balonu „Kościuszko” może balonu „ Legjonowa” – tak przez „j” tak było pisane kiedyś. A może wizerunek Portu Balonowego w Legionowie. Czy niesamowitego projektu Lotu do stratosfery balon „Gwiazda Polski”.

        Komiks grafitti inspirował by dzieci do sięgnięca po ksiązki o historii miasta.
    • blibli.inc Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 02.04.09, 18:41
      pomysł jak najbardziej świetny życzę aby każdy w tym mieście miał takie plany.
      Dzięki temu pomysłowi może uda sie doprowadzić te ściany do normalnego wyglądu.
    • dziadek_pl Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 03.04.09, 20:29
      Za 10 lat ten budynek będzie wyglądał jak pekin na Brooklynie ale jak taka wola
      większości to róbcie te malunki , dobrze to się nie skończy , na bank. Normalny
      budynek kilka lat po pomalowaniu wygląda jak brudny , a budynek z malunkami
      wygląda jak brudna rudera. Każdy ale to każdy świr w Legionowie weźmie sobie za
      punkt honoru coś domalować na tym dziele sztuki , czarno to widzę .
      • w.iwo Re: Konsultacja - zniszczone ściany w Bibliotece 03.04.09, 22:06
        kiedy ostatnio byłeś zwiedzać czyste i jednolite ściany w korytarzu biblioteki ?

        zobaczy wszystkie zaułki kultury...
        teraz napisy w ogóle nie rzucają się w oczy... one rzucają się do gardła ;)
        • legjonowo A może by tak... 06.04.09, 11:43
          Zamiast kombinować jak zabezpieczyć ściany wielkiego, pustego pomieszczenia w
          centrum osiedla może lepiej zrobić tu coś pożytecznego. Na przykład przenieść
          część pomieszczeń bibliotecznych, zrobić czytelnię.
          Przy okazji będzie można wygospodarować sale dla pierwszych klas podstawówki,
          które będą w nowej Trójce.
          • aniela.legionowo Re: A może by tak... 06.04.09, 14:25
            To pomieszczenie nadaje się w mojej ocenie jedynie na szatnię.
            • w.iwo Re: A może by tak... 07.04.09, 11:20
              a może by tak szkoła miała budynek mieszczący wszystkie dzieci, a może powstałyby nowe przedszkola w Legionowie, a nie żeby upychać dzieci gdzie popadnie i wymyślać ruchy pozorne... od kilku lat trwa upychanie dzieciaków...

              a biblioteka ? nasza główna biblioteka w mieście nie może pomieścić się w obecnych lokalach... proszę zauważyć, że powinna mieć miejsce na księgozbiory dla dzieci, księgozbiory książek dla dorosłych, pomieszczenia magazynowe, czytelnię dla dzieci, osobno czytelnię dla dorosłych, salę z komputerami (bo świat nie stoi w miejscu), sekretariat, toaletę i pomieszczenie na wystawy,
              spotkania z autorami książek, kursy...

              Mimo marnych warunków lokalowych jak do tej pory mieszkańcy korzystają z biblioteki:

              - przychodzą wypożyczyć lekturę dla dziecka
              - zostawiają dzieci na ciekawe warsztaty
              - dzieci korzystają z komputerów biblioteki
              - dorośli spotykają się przy okazji interesujących wystaw
              - studenci zbierają materiały w czytelni dla dorosłych
              - dorośli szukają ciekawych pozycji książkowych w swoich działach
              - dzieci szkolne przychodzą na spotkania z autorami książek
              - całe klasy uczestniczą w organizowanych występach teatralnych
              - mieszkańcy korzystają z kursów dotyczących obsługi komputera, fotografii i innych
              - latem biblioteka uczestniczy w wystawach plenerowych, festynach
              - w wakacje i ferie panie tam pracujące zajmują się Waszymi dziećmi, żeby umilić im czas i czegoś nauczyć

              Podziwiam samozaparcie tych kobiet, że mimo marnego budżetu, mimo że mają mało miejsca to chce im się organizować w Legionowie cokolwiek ponad siedzenie za biurkiem. Nie mają sali widowiskowej. Poświęcają swój prywatny czas, czasem sobotę i niedzielę.

              Niech mi człowiek kulturalny powie, że biblioteka nie jest potrzebna...

              Moim zdaniem upychanie dzieci do czytelni, gdzie stoją najwartościowsze książki i albumy dla dzieci oraz komputery - to pomysł beznadziejny.
              Zamiast wdrożyć jakiś konstruktywny program dla Legionowa, bo przecież się nadal rozwijamy, dzieci upychamy do pomieszczeń zupełnie do tego nie przygotowanych.
              • legjonowo Re: A może by tak... 16.04.09, 16:10
                Pożyteczna działalność biblioteki to jedno
                A dramatyczny brak miejsca do nauki drugie

                Biblioteka nie ma złego stanu lokalowego, ma wielki przestrzenny korytarz i
                wystarczającą ilość pomieszczeń a oprócz tego klatkę schodową, po której wiatr hula
                ( Nota bene cała biblioteka ma być za parę lat przeniesiona w inne miejsce.)

                Z drugiej strony jest problem dzieci, które będą upychane w gimnazjum
                i nie mydlmy sobie oczu wołaniem o wielki plan rozwoju bazy oświatowej Legionowa
                bo go nie ma i w najbliższym czasie nie będzie.
                Jest za to rzeczywistość powstającej na dniach nowej szkoły, w której od
                września będą się uczyć konkretne, malutkie, dzieci

                Jeśli pierwszaki będą się cisnęły w gimnazjum i chodziły na przerwach na
                paluszkach, żeby nie przeszkadzać starszym kolegom (którzy w tym czasie mają
                mieć lekcje, żeby nie stratować młodszych), jeśli będą zmuszone stawiać pierwsze
                kroki na swojej edukacyjnej ścieżce stłoczone z palącymi, klnącymi etc. wyrostkami
                a w bibliotece i jej klatce schodowej nic się nie zmieni, poza graficzną ozdobą
                ścian, to konkursy i zajęcia dla dzieci - wszystko za co można dziś chwalić tę
                prężną placówkę kultury w Legionowie - staną się niestety parodią działania dla
                dobra dzieci.
                Bo są sprawy pierwszej i drugiej potrzeby. Na konkursy i zajęcia dodatkowe
                przychodzić można ale nie trzeba. A obowiązek nauki - wiadomo. Dzieci będą go
                realizować i przeżywać w takich warunkach jakie my dorośli im stworzymy.
                Dobrze, żebyśmy wszyscy czuli się za to odpowiedzialni, zamiast wymyślać
                zastępcze problemy i ogłaszać konkursy na zdobienie pustych, marnowanych
                przestrzeni...
                • w.iwo Re: A może by tak... 17.04.09, 01:14
                  Nie widzę miejsca na bibliotekę w naszym mieście. Nawet za kilka lat. Budżet
                  jest tak zapełniony, że trudno będzie o nową inwestycję. Remonty szkół ciągną
                  się w nieskończoność. Nawet jak plany są gotowe to nikt nie jest w stanie
                  powiedzieć, w jakim terminie zostaną zrealizowane. W planach prócz pomników,
                  hali sportowej, dworca stoi w kolejce kanalizacja, budowa i modernizacja dróg...

                  W tej chwili Gimnazjum Salezjańskie wzięło się do roboty i buduje nowe skrzydło.
                  Odda część pomieszczeń, którą w tej chwili wynajmuje.


                  Są sprawy pierwszej i drugiej potrzeby... a nawet i dziesiątej... lepszym
                  rozwiązaniem dla mnie jest zlikwidowanie pustej restauracji w ratuszu i
                  odpowiedniejsze wykorzystanie tych ratuszowych przestrzeni...
Pełna wersja