megalania Re: Weekendowi tatusiowie 10.09.09, 14:24 Modliszki mają lepiej, przynajmniej białka dużo... Odpowiedz Link Zgłoś
tomekdabrowski57 Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 00:07 jak się rozstałaś to bujaj sie sama,tak mozna powiedzieć,ale jeśli jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samej siebie,tak tez mozna powiedzieć w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek mam wrażenie że dużo pań ma wyrośniete ambicje,pretensje i życzenia w stosunku do swoich partnerów i nie jest to z miłosci tylko z pazerności na kase,dom,ciuchy,wygodne życie a na to wszystko dobrze jak by zasuwał ten facet a juz tak dla spokoju od czasu do czasu mozna rozłozyc dla niego nogi,no bo w końcu facet to taki głupek a wszystko pod płaszczykiem -dla dobra dziecka-drogie panie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 01:29 tomekdabrowski57 napisał: > jak się rozstałaś to bujaj sie sama,tak mozna powiedzieć,ale jeśli > jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samej > siebie,tak tez mozna powiedzieć > w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek > mam wrażenie że dużo pań ma wyrośniete ambicje,pretensje i życzenia > w stosunku do swoich partnerów i nie jest to z miłosci tylko z > pazerności na kase,dom,ciuchy,wygodne życie a na to wszystko dobrze > jak by zasuwał ten facet a juz tak dla spokoju od czasu do czasu > mozna rozłozyc dla niego nogi,no bo w końcu facet to taki głupek > a wszystko pod płaszczykiem -dla dobra dziecka-drogie panie. jak się rozstałeś to bujaj sie sam, tak mozna powiedzieć, ale jeśli jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samego siebie, tak tez mozna powiedzieć w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek mam wrażenie że dużo panów to leniuchy pełne pretensji i coraz to nowych żądań w stosunku do swoich partnerek i nie jest to z miłosci tylko z lenistwa właśnie, koszule upierz, uprasowałaś? dziecko płacze - zajmij się, znowu przytyłaś, zrób mi laskę, dlaczego w lodówce nic nie ma? a to wszystko dobrze jakby robiła kobieta po pracy bo która rodzina utrzyma sie z jednej pensji, żadna przecież i codziennie ma superekstra wyglądać, a po drugim domowym etacie w łóżku obsłużyć męża jak na filmie porno najlepiej, bo od czegoś te baby są a wszystko pod hasełkiem - dla dobra dziecka - drodzy panowie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekdabrowski57 Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 13:01 miła pani,to w takim razie po co te wspólne pensje bo przeciez z jednej sie nie da a jęsli facet i sprzata i gotuje i kupuje i z dziecmi chociaż nie każdy facet umie być z dzieckiem, bo jest facetem robienie laski ok.czy tylko faceci chca tyle sexić sie o co te pretensje skoro to wszystko sie nie trzyma kupy panie chca być wolne,feministki-prosze bardzo tylko jak za cięzko to szukamy faceta,to jak to jest może mieć mocne ambicje i zacisnąć zęby dając sobie rade solo chciałbym mieć żonę i ja pożądać i kochąc +dzieci a nie mięć żonę,spać osobno i warczeć na dzieci szukamy zamienników czy szczęscia bo może to jest ta nić chyba że ja głupi facet tak to wykuglowałem miła pani Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 18.09.09, 15:40 tomekdabrowski57 napisał: > miła pani,to w takim razie po co te wspólne pensje bo przeciez z > jednej sie nie da Po to, zeby miec za co zyc? > a jęsli facet i sprzata i gotuje i kupuje i z dziecmi Ha ha ha? > chociaż nie każdy facet umie być z dzieckiem, bo jest facetem Tak, to udowodnione przez naukowcow z Oxfordu - posiadanie siurka czyni istote ludzka niezdolna do opieki nad dzieckiem. > robienie laski ok. Powaga czy zartujesz? > czy tylko faceci chca tyle sexić sie Moze poczytaj sobie jakies dziela na temat seksualnosci ludzi? Ja pisalam o sytuacji, w ktorej od harujacej na dwoch etatach (firmowy i domowy) kobiety wymaga sie jeszcze zeby byla boginia seksu niczym z pornola. > o co te pretensje skoro to wszystko sie nie trzyma kupy Wszystko czyli konkretnie co, tomus? > panie chca być wolne,feministki-prosze bardzo > tylko jak za cięzko to szukamy faceta, Nie wiem, jak jest w twoim Kosmosie, w moim ludzie lacza sie w pary, jak sie bardzo kochaja. to jak to jest > może mieć mocne ambicje i zacisnąć zęby dając sobie rade solo > chciałbym mieć żonę i ja pożądać i kochąc +dzieci > a nie mięć żonę,spać osobno i warczeć na dzieci Moze wystarczyloby gdybys wymagal mniej od kobiet, a wiecej od siebie, misiu biedny? > szukamy zamienników czy szczęscia bo może to jest ta nić > chyba że ja głupi facet tak to wykuglowałem miła pani Kugluj dalej, swienie ci idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremaben Weekendowi tatusiowie 14.09.09, 21:59 Polscy ojcowie sa w ogole malo ojcowscy, nawet kiedy "zyja" w rodzinie, malo czasu poswiecaja dzieciom. Niestety. Oczywiscie, znam rowniez ojcow zajmujacych sie wlasnymi dziecmi, spedzajacych z nimi duzo czasu. Problem jednak polega na tym, ze brak nam wlasnych rodzinnych pozytywnych doswiadczen, ojcowie naszych partnerow tez czesto bywali w domu goscmi, gdzie niby mieli sie chlopcy uczyc dobrych wzorcow? Poza tym nikogo nie mozna zmusic do czerpania przyjemnosci ze spedzania czasu z wlasnym dzieckiem. Moj byly maz twierdzi, ze corke kocha bardzo i ze jest z niej dumny. Nie placi alimentow i widuja sie raz w roku... Coz. milosc mozna wyrazac w bardzo rozny sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
rarely Ra może podasz zrodło tych madrosci 18.06.10, 18:33 jaremaben napisała: > Polscy ojcowie sa w ogole malo ojcowscy, nawet kiedy "zyja" w > rodzinie, malo czasu poswiecaja dzieciom. Niestety. Oczywiscie, znam > rowniez ojcow zajmujacych sie wlasnymi dziecmi, spedzajacych z nimi > duzo czasu. Problem jednak polega na tym, ze brak nam wlasnych > rodzinnych pozytywnych doswiadczen, ojcowie naszych partnerow tez > czesto bywali w domu goscmi, gdzie niby mieli sie chlopcy uczyc > dobrych wzorcow? Poza tym nikogo nie mozna zmusic do czerpania > przyjemnosci ze spedzania czasu z wlasnym dzieckiem. Moj byly maz > twierdzi, ze corke kocha bardzo i ze jest z niej dumny. Nie placi > alimentow i widuja sie raz w roku... Coz. milosc mozna wyrazac w > bardzo rozny sposob. jakies statystyki roczniki badania cokolwiek jacy sa ojcowie w Serbii i Ghanie np.? Odpowiedz Link Zgłoś
sempronia87 Weekendowi tatusiowie 18.09.09, 13:27 Konsekwencja rozwodu. Są przyczyny i skutki. Dlatego decyzja o rozwodzie musi być przemyślana, trzeba mieć poważne podstawy,a nie ' nie układa nam się'. Odpowiedz Link Zgłoś
leana1 Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 08:53 Według mnie, jak ktoś podejmuje tak poważną decyzję to wie, że to nie poprostu nie układa nam się, a raczej nie możemy przybywac pod jednym dachem! Ale dziecko tu nie zawiniło. no cóż ojców laserów jest masa zresztą matek też, nie wiem czy nie coraz więcej..... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:36 leana1 napisała: > jednym dachem! Ale dziecko tu nie zawiniło. no cóż ojców laserów A może byście się tak obie nauczyły że to słowo to lEser, co? Boszszsz, z kobietą nie odróżniającą lesera od lasera to chyba nawet szary urzędniczyna by nie wytrzymał. A jeżeli i dziecko jest wychowywane na takim poziomie to cóż, lepiej zrobić nowe, a to spisać na straty. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:24 Cos takiego-ja tez robie literowki a moj stary juz 20 lat ze mna wytrzymal...ciekawa teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 15:06 Niestety czesto sie zdarza, ze kobiety odsuwaja ojcow od wychowania i utrudniaja im kontakty z dzieckiem, a pozniej narzekaja, ze wszystko na ich glowie. Niestety nie mozna miec dwoch rzeczy naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja206 Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 17:04 Ojcowie często odsuwają sie od swoich dzieci, bo czują się skrępowani na wymuszonych cotygodniowych spotkaniach. O czym można rozmawiać przez kilka godzin z dzieckiem, gdy przed odejściem nie poświęcało mu się uwagi- taki dzieciak jest to przecież obcy mentalnie człowiek. Czy próbowaliście spędzić dzień z obcym sobie człowiekiem, z którym nie macie wspólnych tematów? Udręka, prawda.I to dla obu stron. Dziecko też jest zażenowane spacerem w milczeniu i odpowiadaniem na pytania typu: a co tam w szkole? Z czsem więc te obowiązkowe spotkania stają się coraz rzadsze i potem całkowicie zanikają w sposób naturalny. I naprawdę nie ma tu żadnej winy matki. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:40 kaja206 napisała: > Ojcowie często odsuwają sie od swoich dzieci, bo czują się > skrępowani na wymuszonych cotygodniowych spotkaniach. O czym można To prawda. Dlatego na szczęście coraz powszechniejsze jest wspólne wychowywanie na dwa domy, po tydzień-dwa u każdego z rodziców. > rozmawiać przez kilka godzin z dzieckiem, gdy przed odejściem nie > poświęcało mu się uwagi- taki dzieciak jest to przecież obcy Pytanie - dlaczego nie poświęcało się? Często tak się dzieje bo matka odgania ojca już od noworodka, bo nikt nie zmieni pieluszki tak jak mamusia. > mentalnie człowiek. Czy próbowaliście spędzić dzień z obcym sobie > człowiekiem, z którym nie macie wspólnych tematów? Udręka, prawda.I > to dla obu stron. Dziecko też jest zażenowane spacerem w milczeniu > i odpowiadaniem na pytania typu: a co tam w szkole? Z czsem więc te > obowiązkowe spotkania stają się coraz rzadsze i potem całkowicie > zanikają w sposób naturalny. I naprawdę nie ma tu żadnej winy matki. A ojca jest? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 21:03 Niestety, czesto sie zdarza, ze mezczyzni daja sobie siana nie tylko z byla zona, ale i z dziecmi. A pozniej narzekaja, ze to zla kobieta byla i ze przez nia stracil, biedak, dzieci swoje. Zazwyczaj przpominaja sobie o rodzinie wtedy, kiedy jej zaczynaja potrzebowac, tzn kiedy sa starzy. Niestety - jesli chce sie milosci, to trzeba byc odpowiedzialnym. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:42 A czemu ta rozpaczająca rozwódka nie znajdzie sobie nowego ojca dla dziecka? Tylko nie mówicie że nie ma czasu bo wychowuje samotnie dziecko - jeżeli tak jest to nie ma jej co żałować. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 19:09 Przerażający jest poziom tej dyskusji. Moze wy w większości jesteście z domów dziecka? Bo z normalnych rodzin to raczej nie. Pytanie, czy kobieta nie moze sobie znaleźć nowego tatusia dla dziecka jest właśnie na poziomie "poniżej mułu". Jej dziecko JUZ MA OJCA !!!! Jeśli dla ciebie dziecko jest jak rzecz dla której znajdziemy nowego "właściciela" to współczuję twoim przyszłym dzieciom ... bo na 100% dzici nie masz. Alebo jesteś z "bidula". Pan który uważa,że jeśli żona "rozstała" się z facetem to niech "się wali" i nie płacze o pieniądze i nie rozgrywa spraw dzieckiem ma mentalność właśnie typowego polskiego tzw. tatusia. Bo do bycia rodziciem to mu jeszcze daaaaaalekoooooo. Nie moze pojąć (ciasny umysł? wychowanie podwórkowe czy ten bidul?),że jego dziecko będzie zawsze jego dzieckiem i z tego powodu zwykle go kocha. dziecko tatusia ... niekoniecznie odwrotnie. I to dziecko potrzebuje kontaktu, nawet jeśli tayuś sobie nie zawsze i nie ze wszystkim radzi. I jeśli te kontakty będą częst to będzie sobie radził coraz lepiej. Tylko po co? Przecież można znaleźć nową babę, zrobić następnego dzieciaka a dawne dzicko? Niech "się wali"? To od takich "tatusiów" trzeba ściągać alimenty na utrzymanie dziecka bo dla takich jak rozpadło się ich małżeństwo to chcieliby by dziecko zniknęło. A durna bab chce 500PLN na własne ciuchy i "szaleństwa". Żałosne. Jestem za tym co obowiązuje we Francji, w Szwecji jest dopuszczalne - opieka obydwojga rodziców - tydzień u jednego tydzień u drugiego. Nikt alimentów nie musi płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 09:42 squirrel9 napisała: > Przerażający jest poziom tej dyskusji. Moze wy w większości > jesteście z domów dziecka? Bo z normalnych rodzin to raczej nie. > > Pytanie, czy kobieta nie moze sobie znaleźć nowego tatusia dla > dziecka jest właśnie na poziomie "poniżej mułu". Jej dziecko JUZ MA Biologicznego. I co z tego? > OJCA !!!! Jeśli dla ciebie dziecko jest jak rzecz dla której > znajdziemy nowego "właściciela" to współczuję twoim przyszłym Jeśli dla ciebie dziecko to jest rzecz przypisana do jednego właściciela, którą on ma mieć na ewidencji bezterminowo i nie ma możliwości przekazania tej "rzeczy" (jak to ujmujesz) komuś, kto potrafi o nią zadbać, to współczuję twoim przyszłym dzieciom. > dzieciom ... bo na 100% dzici nie masz. Alebo jesteś z "bidula". > Pan który uważa,że jeśli żona "rozstała" się z facetem to niech "się > wali" i nie płacze o pieniądze i nie rozgrywa spraw dzieckiem ma > mentalność właśnie typowego polskiego tzw. tatusia. Bo do bycia > rodziciem to mu jeszcze daaaaaalekoooooo. Nie moze pojąć (ciasny > umysł? wychowanie podwórkowe czy ten bidul?),że jego dziecko będzie > zawsze jego dzieckiem i z tego powodu zwykle go kocha. dziecko > tatusia ... niekoniecznie odwrotnie. I to dziecko potrzebuje > kontaktu, nawet jeśli tayuś sobie nie zawsze i nie ze wszystkim Toteż właśnie mówię, żeby samotna matka zabrała się za szukanie kogoś, kto zapewni ten kontakt, a nie skupiała się na narzekaniu jak to niedobry ojciec biologiczny (któremu łaskawie odpaliła niegdyś kilka procent czasu na pobyt z dzieckiem) kontaktu nie ma. > radzi. I jeśli te kontakty będą częst to będzie sobie radził coraz > lepiej. Tylko po co? Przecież można znaleźć nową babę, zrobić > następnego dzieciaka a dawne dzicko? Niech "się wali"? To od Ach, nową babę można znaleźć, ale nowego chłopa nie? > takich "tatusiów" trzeba ściągać alimenty na utrzymanie dziecka bo > dla takich jak rozpadło się ich małżeństwo to chcieliby by dziecko > zniknęło. A durna bab chce 500PLN na własne ciuchy i "szaleństwa". > Żałosne. > Jestem za tym co obowiązuje we Francji, w Szwecji jest dopuszczalne - > opieka obydwojga rodziców - tydzień u jednego tydzień u drugiego. > Nikt alimentów nie musi płacić. Gdybyś wiedziała COKOLWIEK o tych sprawach, wiedziałabyś również że to rozwiązanie funkcjonuje i u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 14:45 Obawiam się,że pojęcia nie masz o wychowaniu dzieci. Każde dziecko ma nie tylko biologicznych rodziców ale dziwną jakąś potrzebę ich posiadania dla siebie, kontaktu z nimi i zainteresowania. I mimo tego,że czasem ma opiekuna (bo nie następnego ojca czy nastepną matkę) całkiem do rzeczy ,to potrzebuje kontaktów z WŁASNYM rodzicem. I nie potrzebuje (a wręcz szkodzą mu) eksperymentów mamusi odnośnmie szukania facetów sprawdzających się lub nie (zwykle nie) w roli przyszywanych tatusiów. Obawiam się,że życie zweryfikuje ci pogląd na wychowywanie dzieci z pomocą "obcych mężczyzn". Wersja - facet się nie sprawdza to szukamy nowego - może być dobry dla singelki, z dziećmi - nie polecam. Może lepiej kupić sobie lalkę. Bo jak się okaże,zę twoje dziecko nie akceptuje twojego kolejnego faceta i następnego (choć twoim zdaniem on się "sprawdza") to ... wymienisz dziecko? jak twoje dzicko będzie kochało swojego biologicznego ojca to co zrobisz? Będziesz mówiła dzecku jaki z jego ojca drań i łobuz? Też typowo polskie .... wresja wsiekła baba... Coś wiem o możliwości takiej opieki - we Francji obowiazkowej, Dziś rodzice też mogą się dogadać, o ile się dogadają. Jak się dogadują to i Sąd im niepotrzebny.A jak się nie dogadują i np. facet nie przychodzi na spotkania z dzieckiem, nie zabiera dziecka i się nim nie interesuje bo - ma taka mozliwość a nie obowiazek - to jest jak u autorki listu. Do licha, kobieta tego nie pisze po to bo coś od byłego faceta chce, ona widzi tęskniące dziecko i olewającego go esk-męża (eks- tatusia?). I wie,że dziecko będzie zawsze tęskniło do swojego ojca. A spora część tzw. 'normalnych facetów" zupełnie tego nie rozumie. dziwi mnie jednak to,że kobieta nie rozumie,że jej dziecko może tęsknić do ojca. W Rosji sowieckiej istniało wychowanie w tygodniowych przedszkolach - odstawiano dziecko w poniedziałek rano, odbierano w sobotę popołudniem. Jakbyście byli z tamtych stron ... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:13 squirrel9 napisała: > Obawiam się,że pojęcia nie masz o wychowaniu dzieci. Każde dziecko > ma nie tylko biologicznych rodziców ale dziwną jakąś potrzebę ich > posiadania dla siebie, kontaktu z nimi i zainteresowania. I mimo No właśnie. Dlatego trzeba dziecku zapewnić możliwie kompletną rodzinę, a nie siedzieć w staropanieństwie z dorastającymi dziećmi tylko dlatego że gdzieś tam jest biologiczny (jakby to miało jakieś znaczenie) ojciec. > tego,że czasem ma opiekuna (bo nie następnego ojca czy nastepną > matkę) całkiem do rzeczy ,to potrzebuje kontaktów z WŁASNYM Bajeczki płaczliwe. Do wychowania potrzebny jest wzorzec mężczyzny i wzorzec kobiety, ale nie ma najmniejszego znaczenia czy to są genetycznie związane z dzieckiem osoby. > rodzicem. I nie potrzebuje (a wręcz szkodzą mu) eksperymentów mamusi > odnośnmie szukania facetów sprawdzających się lub nie (zwykle nie) w > roli przyszywanych tatusiów. Chcesz powiedzieć że samotna matka nie może sobie szukać nowego partnera bo to zaszkodzi dziecku? > Obawiam się,że życie zweryfikuje ci pogląd na wychowywanie dzieci z > pomocą "obcych mężczyzn". Wersja - facet się nie sprawdza to szukamy > nowego - może być dobry dla singelki, z dziećmi - nie polecam. Chcesz powiedzieć że "dla dobra dzieci" powinno się trzymać tego niedojdę który je zrobił, zamisat się od niego uwolnić i próbować sobie ułożyć normalniejsze życie? > Może lepiej kupić sobie lalkę. Bo jak się okaże,zę twoje dziecko nie > akceptuje twojego kolejnego faceta i następnego (choć twoim zdaniem O jakim "kolejnym" i "następnym" facecie mówisz? > on się "sprawdza") to ... wymienisz dziecko? jak twoje dzicko będzie > kochało swojego biologicznego ojca to co zrobisz? Będziesz mówiła Zdaje się że mowa o zupełnie się nie sprawdzających rozwiedzionych ojcach, nieprawdaż? No to nie opowiadaj bajek że dziecko będzie kochało nieznanego mu niezgułę którego widuje raz na kwartał. Miłość tak nie działa. Porzebę ojca owszem, będzie miało. Ale taki facet jej nie zaspokoi. Od takiej potrzeby jest stały partner matki. > dzecku jaki z jego ojca drań i łobuz? Też typowo polskie .... wresja > wsiekła baba... > Coś wiem o możliwości takiej opieki - we Francji obowiazkowej, Dziś > rodzice też mogą się dogadać, o ile się dogadają. Jak się dogadują > to i Sąd im niepotrzebny.A jak się nie dogadują i np. facet nie > przychodzi na spotkania z dzieckiem, nie zabiera dziecka i się nim > nie interesuje bo - ma taka mozliwość a nie obowiazek - to jest jak > u autorki listu. > Do licha, kobieta tego nie pisze po to bo coś od byłego faceta chce, > ona widzi tęskniące dziecko i olewającego go esk-męża (eks- > tatusia?). I wie,że dziecko będzie zawsze tęskniło do swojego ojca. > A spora część tzw. 'normalnych facetów" zupełnie tego nie rozumie. > dziwi mnie jednak to,że kobieta nie rozumie,że jej dziecko może > tęsknić do ojca. > W Rosji sowieckiej istniało wychowanie w tygodniowych przedszkolach - > odstawiano dziecko w poniedziałek rano, odbierano w sobotę > popołudniem. Jakbyście byli z tamtych stron ... Rozpłacz się jeszcze. Bo merytorycznie się wyraźnie skończyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:26 Rozpłakać się moge wyłącznie nad głupotą twoją i takich jak ty. Wydaje ci się,że dziecku potrzebny jest wzór zaradnego ojca jaki ty chcesz mu dać. I,że dziecku powiesz "od dziś masz nawego tatę", w lepszej niz oryginala wersji. i każdy to "łyka". A życie pokazuje,że ani faceta do 'łykania" nie znajdziesz ani dziecka sterowanego też. Potem pełno jest takich szukających na gwałt nowego ojca dla swoich dzici / w domysle - sponsora. Przestaję się dziwić facetom, ze tak widzą własna odpowiedzialnośc jesli wśród takich jak ty przebywają. Wal się i szukaj sponsora!!! - już mnie nie oburza, bo może z takimi jak ty tak trzeba, tylko dzici szkooda. Nie ogląddaj tyle filmów, nie czytaj romansideł i babskich gazet. To nie realny świat.\ Znasz wiele drugich mężów, dobrych ojców dla dzieci z poprzednich małzeństw? szczególnie jak poprzedni facet nie płaci na dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:55 squirrel9 napisała: > Rozpłakać się moge wyłącznie nad głupotą twoją i takich jak ty. > Wydaje ci się,że dziecku potrzebny jest wzór zaradnego ojca jaki ty > chcesz mu dać. I,że dziecku powiesz "od dziś masz nawego tatę", w Naprawdę nie jest moją winą że sobie wymyślasz tego rodzaju absurdy. > lepszej niz oryginala wersji. i każdy to "łyka". A życie pokazuje,że > ani faceta do 'łykania" nie znajdziesz ani dziecka sterowanego też. > Potem pełno jest takich szukających na gwałt nowego ojca dla swoich > dzici / w domysle - sponsora. Twoje domysły są twoim problemem, nie ma sensu ich tak publicznie uzewnętrzniać. > Przestaję się dziwić facetom, ze tak widzą własna odpowiedzialnośc > jesli wśród takich jak ty przebywają. Wal się i szukaj sponsora!!! - Ale czemu? Czy w ogóle w tej dyskusji ktoś coś mówił o kwestiach finansowych? A zwłaszcza takich, które wymagają sponsora? > już mnie nie oburza, bo może z takimi jak ty tak trzeba, tylko dzici > szkooda. > Nie ogląddaj tyle filmów, nie czytaj romansideł i babskich gazet. To > nie realny świat.\ > > Znasz wiele drugich mężów, dobrych ojców dla dzieci z poprzednich > małzeństw? szczególnie jak poprzedni facet nie płaci na dzieci... A znasz wiele drugich żon, dobrych matek dla dzieci z poprzednich małżeństw? Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 17:03 Twoje słowa " No to nie opowiadaj bajek że dziecko będzie kochało nieznanego mu niezgułę którego widuje raz na kwartał. Miłość tak nie działa. Porzebę ojca owszem, będzie miało. Ale taki facet jej nie zaspokoi. Od takiej potrzeby jest stały partner matki." Nie znam wiele drugich żon, dobrych matek dlatego nie uważam - w przeciwieństywie do ciebie (jakby co to poczytaj sie wyżej, nie chce mi się cytowac twoich bredni),ze rodzica się nie wymienia tak szybko i tak lekko jak piszesz (cytaty z ciebie sama sobie znajdź). Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:26 Zdziwilabys sie jak malo panow jest chetnych do wiazania sie z rozwodka z dzieckiem.Za to samotni tatusiowie maja branie za az milo. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 09:35 baba67 napisała: > Zdziwilabys sie jak malo panow jest chetnych do wiazania sie z rozwodka z > dzieckiem.Za to samotni tatusiowie maja branie za az milo. No to teraz pytanie - dlaczego się tak dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:28 Co dlaczego tak sie dzieje? Dlaczego facet nie pali się do wychowywania cudzych dzieci czy dlaczego kobieta bierza faceta który wprawdzie ma dzieci ale alimentów nie płaci i z dzićmi kontaktów nie utrzymuje? Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:51 squirrel9 napisała: > Co dlaczego tak sie dzieje? Dlaczego facet nie pali się do > wychowywania cudzych dzieci czy dlaczego kobieta bierza faceta który > wprawdzie ma dzieci ale alimentów nie płaci i z dzićmi kontaktów nie > utrzymuje? Hę? Jak chcesz dyskutować to pohamuj fantazję i odnoś się do tego co zostało powiedziane, a nie do tego co Ci się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 17:08 Odnosze się do twojego odniesienia. Jeśli to dla ciebie fantazja to rozwiń swoją na innym pioziomie niż harlekin. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:19 Bylo sie nie decydowac na dziecko zanim sie meza dobrze nie poznalo.. Wiadomo ze wiekszosc facetow kocha dzieci wtedy gdy kocha ich matki. Potem maja nowe panie i nowe dzieci. Sa wyjatki-sama znam ojca ktoremu sad przyznal opieke nad dzieckiem-jest ojcem idealnym i bardzo interesujacy mezczyzna.Ale to wyjatek. Ludzie sie teraz rozstaja w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Kobietom wydaje sie ze beda miec tak jak przed rozwodem (w sensie pieniadze, opieka) plus mozliwosc poznania ksiecia ktory bedzie nosil je na rekach. Rzeczywistosc skrzeczy.Mniej kasy wiecej obowiazkow, a rycerze jakos sie do pan z przychowkiem nie spiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:30 Więc trzeba czekac na dziecko do jakiego wieku? Po ilu latach jest to 'poznanie"? Nie ma gwarancji na to,ze zawsze będzie fajnie i,ze nikomu i małżeństwa nie odbije. Ani kobiecie ani mężczyxnie. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 07.05.10, 12:14 Nie ma, oczywiscie ale ryzyko mozna zminimalizowac. Nie wiem jak Ty ale jakos duzo sie slyszy o ludziach ktorzy sie rozwodza krotko po slubie po ktorym dziecko pojawilo sie bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kubez_z_kawa [...] 19.06.10, 12:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Weekendowi tatusiowie 20.06.10, 10:07 Dlaczego nikt nigdy nie poruszył tematu laserów ojców - przecież jest to bardzo szkodliwa postawa dla dziecka. Przesada, że nikt. Przykładowo, temat ojcowskiego lasera i jego szkodliwego wpływu na dziecko został bardzo przejmująco poruszony np. w Imperium kontratakuje George'a Lucasa. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia-k Weekendowi tatusiowie 08.07.10, 10:04 zastanawiam się, jak często opisana sytuacja występuje razem z: 1)raczej deklaratywnym niż realnie oczekiwanym uczestnictwem ojca w życiu dziecka. Trzeba tak mówić, że ojciec ważny dla rozwoju dziecka, to poprawne, ale w mamach często tkwi przekonanie, że nikt im tak nieba nie uchyli jak mama, a skoro pan niedobry dla pani to i tata dla dziecka; 2) rozmienieniem pana-taty na alimenty, to właściwie główne oczekiwanie, a to, jak go brak, jakie życie samotnej matki ciężkie dość często jest skutkiem szeregu mniej lub bardziej subtelnych działań, aby ojca z życia dziecka wykluczyć. Samotna mama budzi współczucie i zrozumienie, można pohukać sobie na tych wstrętnych mężczyzn; 3) dzieckiem jako kartą przetargową - nie dasz, nie zobaczysz, często jedynym na czym ojcu zależy po rozstaniu to dziecko, to niezły sposób na dokopanie byłemu; 4) niemożnością pogodzenia się przez matkę z faktem, że ojciec dziecka nie jest już jej partnerem, a nadal jest ojcem dziecka i ma prawa i obowiązki i ma prawo oczekiwać, że matka wypełnianie tychże obowiązków i cieszenie się prawami mu umożliwi; 5) zgadzam się z poprzednikami - ojciec jest często wykluczany z opieki przez matki, które w innym przypadku nie czują się pełnowar tościowymi matkami - bardzo zazdrośnie strzegą, aby dziecko było przywiązane głównie do nich, w innym wypadku nie są ok; 6) sądy panów z zasady traktują jak podejrzanych, a praktyka podziału opieki, wprowadzona w lipcu, jest czystą teorią, RODeKi opierają się często na poziomie wiedzy z lat 50-tych, a ich opinia jest ważna dla sądu; 7) matki czasem traktują dzieci jak własność, a nie podmiot, szczególnie w przypadku rozstania - powstaje piękny twór "matkodziecko", dla ojca z założenia brakuje miejsca... zdaję sobie sprawę, że to nie całe spektrum, ale o tym to się już prawie w ogóle nie wspomina. szereg można znaleźć artykułów o porzucających ojcach, biednych, często prawdziwie, matkach, ale o tym co matki robią po rozstaniach cicho sza. Odpowiedz Link Zgłoś