Weekendowi tatusiowie

09.09.09, 20:48
Zabrakło korekty.
    • megalania Re: Weekendowi tatusiowie 10.09.09, 14:24
      Modliszki mają lepiej, przynajmniej białka dużo...
    • tomekdabrowski57 Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 00:07
      jak się rozstałaś to bujaj sie sama,tak mozna powiedzieć,ale jeśli
      jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samej
      siebie,tak tez mozna powiedzieć
      w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek
      mam wrażenie że dużo pań ma wyrośniete ambicje,pretensje i życzenia
      w stosunku do swoich partnerów i nie jest to z miłosci tylko z
      pazerności na kase,dom,ciuchy,wygodne życie a na to wszystko dobrze
      jak by zasuwał ten facet a juz tak dla spokoju od czasu do czasu
      mozna rozłozyc dla niego nogi,no bo w końcu facet to taki głupek
      a wszystko pod płaszczykiem -dla dobra dziecka-drogie panie.
      • bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 01:29
        tomekdabrowski57 napisał:

        > jak się rozstałaś to bujaj sie sama,tak mozna powiedzieć,ale
        jeśli
        > jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samej
        > siebie,tak tez mozna powiedzieć
        > w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek
        > mam wrażenie że dużo pań ma wyrośniete ambicje,pretensje i
        życzenia
        > w stosunku do swoich partnerów i nie jest to z miłosci tylko z
        > pazerności na kase,dom,ciuchy,wygodne życie a na to wszystko
        dobrze
        > jak by zasuwał ten facet a juz tak dla spokoju od czasu do czasu
        > mozna rozłozyc dla niego nogi,no bo w końcu facet to taki głupek
        > a wszystko pod płaszczykiem -dla dobra dziecka-drogie panie.

        jak się rozstałeś to bujaj sie sam, tak mozna powiedzieć, ale jeśli
        jest ci teraz cieżko no to chyba trzeba mieć pretensje do samego
        siebie, tak tez mozna powiedzieć
        w takim razie po co wogóle to dziecko dla rozgrywek

        mam wrażenie że dużo panów to leniuchy pełne pretensji i coraz to
        nowych żądań w stosunku do swoich partnerek i nie jest to z miłosci
        tylko z lenistwa właśnie,
        koszule upierz, uprasowałaś? dziecko płacze - zajmij się, znowu
        przytyłaś, zrób mi laskę, dlaczego w lodówce nic nie ma? a to
        wszystko dobrze jakby robiła kobieta po pracy bo która rodzina
        utrzyma sie z jednej pensji, żadna przecież

        i codziennie ma superekstra wyglądać, a po drugim domowym etacie w
        łóżku obsłużyć męża jak na filmie porno najlepiej, bo od czegoś te
        baby są
        a wszystko pod hasełkiem - dla dobra dziecka - drodzy panowie.
    • tomekdabrowski57 Weekendowi tatusiowie 12.09.09, 13:01
      miła pani,to w takim razie po co te wspólne pensje bo przeciez z
      jednej sie nie da
      a jęsli facet i sprzata i gotuje i kupuje i z dziecmi
      chociaż nie każdy facet umie być z dzieckiem, bo jest facetem
      robienie laski ok.czy tylko faceci chca tyle sexić sie
      o co te pretensje skoro to wszystko sie nie trzyma kupy
      panie chca być wolne,feministki-prosze bardzo
      tylko jak za cięzko to szukamy faceta,to jak to jest
      może mieć mocne ambicje i zacisnąć zęby dając sobie rade solo
      chciałbym mieć żonę i ja pożądać i kochąc +dzieci
      a nie mięć żonę,spać osobno i warczeć na dzieci
      szukamy zamienników czy szczęscia bo może to jest ta nić
      chyba że ja głupi facet tak to wykuglowałem miła pani
      • bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 18.09.09, 15:40
        tomekdabrowski57 napisał:

        > miła pani,to w takim razie po co te wspólne pensje bo przeciez z
        > jednej sie nie da

        Po to, zeby miec za co zyc?

        > a jęsli facet i sprzata i gotuje i kupuje i z dziecmi

        Ha ha ha?

        > chociaż nie każdy facet umie być z dzieckiem, bo jest facetem

        Tak, to udowodnione przez naukowcow z Oxfordu - posiadanie siurka
        czyni istote ludzka niezdolna do opieki nad dzieckiem.

        > robienie laski ok.

        Powaga czy zartujesz?

        > czy tylko faceci chca tyle sexić sie

        Moze poczytaj sobie jakies dziela na temat seksualnosci ludzi?
        Ja pisalam o sytuacji, w ktorej od harujacej na dwoch etatach
        (firmowy i domowy) kobiety wymaga sie jeszcze zeby byla boginia
        seksu niczym z pornola.

        > o co te pretensje skoro to wszystko sie nie trzyma kupy

        Wszystko czyli konkretnie co, tomus?

        > panie chca być wolne,feministki-prosze bardzo
        > tylko jak za cięzko to szukamy faceta,

        Nie wiem, jak jest w twoim Kosmosie, w moim ludzie lacza sie w
        pary, jak sie bardzo kochaja.

        to jak to jest
        > może mieć mocne ambicje i zacisnąć zęby dając sobie rade solo
        > chciałbym mieć żonę i ja pożądać i kochąc +dzieci
        > a nie mięć żonę,spać osobno i warczeć na dzieci

        Moze wystarczyloby gdybys wymagal mniej od kobiet, a wiecej od
        siebie, misiu biedny?

        > szukamy zamienników czy szczęscia bo może to jest ta nić
        > chyba że ja głupi facet tak to wykuglowałem miła pani

        Kugluj dalej, swienie ci idzie.
    • jaremaben Weekendowi tatusiowie 14.09.09, 21:59
      Polscy ojcowie sa w ogole malo ojcowscy, nawet kiedy "zyja" w
      rodzinie, malo czasu poswiecaja dzieciom. Niestety. Oczywiscie, znam
      rowniez ojcow zajmujacych sie wlasnymi dziecmi, spedzajacych z nimi
      duzo czasu. Problem jednak polega na tym, ze brak nam wlasnych
      rodzinnych pozytywnych doswiadczen, ojcowie naszych partnerow tez
      czesto bywali w domu goscmi, gdzie niby mieli sie chlopcy uczyc
      dobrych wzorcow? Poza tym nikogo nie mozna zmusic do czerpania
      przyjemnosci ze spedzania czasu z wlasnym dzieckiem. Moj byly maz
      twierdzi, ze corke kocha bardzo i ze jest z niej dumny. Nie placi
      alimentow i widuja sie raz w roku... Coz. milosc mozna wyrazac w
      bardzo rozny sposob.
      • rarely Ra może podasz zrodło tych madrosci 18.06.10, 18:33
        jaremaben napisała:

        > Polscy ojcowie sa w ogole malo ojcowscy, nawet kiedy "zyja" w
        > rodzinie, malo czasu poswiecaja dzieciom. Niestety. Oczywiscie,
        znam
        > rowniez ojcow zajmujacych sie wlasnymi dziecmi, spedzajacych z nimi
        > duzo czasu. Problem jednak polega na tym, ze brak nam wlasnych
        > rodzinnych pozytywnych doswiadczen, ojcowie naszych partnerow tez
        > czesto bywali w domu goscmi, gdzie niby mieli sie chlopcy uczyc
        > dobrych wzorcow? Poza tym nikogo nie mozna zmusic do czerpania
        > przyjemnosci ze spedzania czasu z wlasnym dzieckiem. Moj byly maz
        > twierdzi, ze corke kocha bardzo i ze jest z niej dumny. Nie placi
        > alimentow i widuja sie raz w roku... Coz. milosc mozna wyrazac w
        > bardzo rozny sposob.

        jakies statystyki roczniki badania cokolwiek jacy sa ojcowie w Serbii
        i Ghanie np.?


    • sempronia87 Weekendowi tatusiowie 18.09.09, 13:27
      Konsekwencja rozwodu. Są przyczyny i skutki. Dlatego decyzja o rozwodzie musi być przemyślana, trzeba mieć poważne podstawy,a nie ' nie układa nam się'.
      • leana1 Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 08:53
        Według mnie, jak ktoś podejmuje tak poważną decyzję to wie, że to
        nie poprostu nie układa nam się, a raczej nie możemy przybywac pod
        jednym dachem! Ale dziecko tu nie zawiniło. no cóż ojców laserów
        jest masa zresztą matek też, nie wiem czy nie coraz więcej.....
        • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:36
          leana1 napisała:

          > jednym dachem! Ale dziecko tu nie zawiniło. no cóż ojców laserów

          A może byście się tak obie nauczyły że to słowo to lEser, co?

          Boszszsz, z kobietą nie odróżniającą lesera od lasera to chyba nawet
          szary urzędniczyna by nie wytrzymał. A jeżeli i dziecko jest
          wychowywane na takim poziomie to cóż, lepiej zrobić nowe, a to
          spisać na straty.
          • baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:24
            Cos takiego-ja tez robie literowki a moj stary juz 20 lat ze mna
            wytrzymal...ciekawa teoria.
    • croyance Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 15:06
      Niestety czesto sie zdarza, ze kobiety odsuwaja ojcow od wychowania i
      utrudniaja im kontakty z dzieckiem, a pozniej narzekaja, ze wszystko na
      ich glowie. Niestety nie mozna miec dwoch rzeczy naraz.
      • kaja206 Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 17:04
        Ojcowie często odsuwają sie od swoich dzieci, bo czują się
        skrępowani na wymuszonych cotygodniowych spotkaniach. O czym można
        rozmawiać przez kilka godzin z dzieckiem, gdy przed odejściem nie
        poświęcało mu się uwagi- taki dzieciak jest to przecież obcy
        mentalnie człowiek. Czy próbowaliście spędzić dzień z obcym sobie
        człowiekiem, z którym nie macie wspólnych tematów? Udręka, prawda.I
        to dla obu stron. Dziecko też jest zażenowane spacerem w milczeniu
        i odpowiadaniem na pytania typu: a co tam w szkole? Z czsem więc te
        obowiązkowe spotkania stają się coraz rzadsze i potem całkowicie
        zanikają w sposób naturalny. I naprawdę nie ma tu żadnej winy matki.
        • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:40
          kaja206 napisała:

          > Ojcowie często odsuwają sie od swoich dzieci, bo czują się
          > skrępowani na wymuszonych cotygodniowych spotkaniach. O czym można

          To prawda. Dlatego na szczęście coraz powszechniejsze jest wspólne
          wychowywanie na dwa domy, po tydzień-dwa u każdego z rodziców.

          > rozmawiać przez kilka godzin z dzieckiem, gdy przed odejściem nie
          > poświęcało mu się uwagi- taki dzieciak jest to przecież obcy

          Pytanie - dlaczego nie poświęcało się? Często tak się dzieje bo
          matka odgania ojca już od noworodka, bo nikt nie zmieni pieluszki
          tak jak mamusia.

          > mentalnie człowiek. Czy próbowaliście spędzić dzień z obcym sobie
          > człowiekiem, z którym nie macie wspólnych tematów? Udręka,
          prawda.I
          > to dla obu stron. Dziecko też jest zażenowane spacerem w
          milczeniu
          > i odpowiadaniem na pytania typu: a co tam w szkole? Z czsem więc
          te
          > obowiązkowe spotkania stają się coraz rzadsze i potem całkowicie
          > zanikają w sposób naturalny. I naprawdę nie ma tu żadnej winy
          matki.

          A ojca jest?
      • bene_gesserit Re: Weekendowi tatusiowie 19.09.09, 21:03
        Niestety, czesto sie zdarza, ze mezczyzni daja sobie siana nie
        tylko z byla zona, ale i z dziecmi. A pozniej narzekaja, ze to zla
        kobieta byla i ze przez nia stracil, biedak, dzieci swoje.
        Zazwyczaj przpominaja sobie o rodzinie wtedy, kiedy jej zaczynaja
        potrzebowac, tzn kiedy sa starzy. Niestety - jesli chce sie
        milosci, to trzeba byc odpowiedzialnym.
    • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 09:42
      A czemu ta rozpaczająca rozwódka nie znajdzie sobie nowego ojca dla
      dziecka?
      Tylko nie mówicie że nie ma czasu bo wychowuje samotnie dziecko -
      jeżeli tak jest to nie ma jej co żałować.
      • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 05.05.10, 19:09
        Przerażający jest poziom tej dyskusji. Moze wy w większości
        jesteście z domów dziecka? Bo z normalnych rodzin to raczej nie.

        Pytanie, czy kobieta nie moze sobie znaleźć nowego tatusia dla
        dziecka jest właśnie na poziomie "poniżej mułu". Jej dziecko JUZ MA
        OJCA !!!! Jeśli dla ciebie dziecko jest jak rzecz dla której
        znajdziemy nowego "właściciela" to współczuję twoim przyszłym
        dzieciom ... bo na 100% dzici nie masz. Alebo jesteś z "bidula".
        Pan który uważa,że jeśli żona "rozstała" się z facetem to niech "się
        wali" i nie płacze o pieniądze i nie rozgrywa spraw dzieckiem ma
        mentalność właśnie typowego polskiego tzw. tatusia. Bo do bycia
        rodziciem to mu jeszcze daaaaaalekoooooo. Nie moze pojąć (ciasny
        umysł? wychowanie podwórkowe czy ten bidul?),że jego dziecko będzie
        zawsze jego dzieckiem i z tego powodu zwykle go kocha. dziecko
        tatusia ... niekoniecznie odwrotnie. I to dziecko potrzebuje
        kontaktu, nawet jeśli tayuś sobie nie zawsze i nie ze wszystkim
        radzi. I jeśli te kontakty będą częst to będzie sobie radził coraz
        lepiej. Tylko po co? Przecież można znaleźć nową babę, zrobić
        następnego dzieciaka a dawne dzicko? Niech "się wali"? To od
        takich "tatusiów" trzeba ściągać alimenty na utrzymanie dziecka bo
        dla takich jak rozpadło się ich małżeństwo to chcieliby by dziecko
        zniknęło. A durna bab chce 500PLN na własne ciuchy i "szaleństwa".
        Żałosne.
        Jestem za tym co obowiązuje we Francji, w Szwecji jest dopuszczalne -
        opieka obydwojga rodziców - tydzień u jednego tydzień u drugiego.
        Nikt alimentów nie musi płacić.
        • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 09:42
          squirrel9 napisała:

          > Przerażający jest poziom tej dyskusji. Moze wy w większości
          > jesteście z domów dziecka? Bo z normalnych rodzin to raczej nie.
          >
          > Pytanie, czy kobieta nie moze sobie znaleźć nowego tatusia dla
          > dziecka jest właśnie na poziomie "poniżej mułu". Jej dziecko JUZ
          MA

          Biologicznego. I co z tego?

          > OJCA !!!! Jeśli dla ciebie dziecko jest jak rzecz dla której
          > znajdziemy nowego "właściciela" to współczuję twoim przyszłym

          Jeśli dla ciebie dziecko to jest rzecz przypisana do jednego
          właściciela, którą on ma mieć na ewidencji bezterminowo i nie ma
          możliwości przekazania tej "rzeczy" (jak to ujmujesz) komuś, kto
          potrafi o nią zadbać, to współczuję twoim przyszłym dzieciom.

          > dzieciom ... bo na 100% dzici nie masz. Alebo jesteś z "bidula".
          > Pan który uważa,że jeśli żona "rozstała" się z facetem to
          niech "się
          > wali" i nie płacze o pieniądze i nie rozgrywa spraw dzieckiem ma
          > mentalność właśnie typowego polskiego tzw. tatusia. Bo do bycia
          > rodziciem to mu jeszcze daaaaaalekoooooo. Nie moze pojąć (ciasny
          > umysł? wychowanie podwórkowe czy ten bidul?),że jego dziecko
          będzie
          > zawsze jego dzieckiem i z tego powodu zwykle go kocha. dziecko
          > tatusia ... niekoniecznie odwrotnie. I to dziecko potrzebuje
          > kontaktu, nawet jeśli tayuś sobie nie zawsze i nie ze wszystkim

          Toteż właśnie mówię, żeby samotna matka zabrała się za szukanie
          kogoś, kto zapewni ten kontakt, a nie skupiała się na narzekaniu jak
          to niedobry ojciec biologiczny (któremu łaskawie odpaliła niegdyś
          kilka procent czasu na pobyt z dzieckiem) kontaktu nie ma.

          > radzi. I jeśli te kontakty będą częst to będzie sobie radził coraz
          > lepiej. Tylko po co? Przecież można znaleźć nową babę, zrobić
          > następnego dzieciaka a dawne dzicko? Niech "się wali"? To od

          Ach, nową babę można znaleźć, ale nowego chłopa nie?

          > takich "tatusiów" trzeba ściągać alimenty na utrzymanie dziecka bo
          > dla takich jak rozpadło się ich małżeństwo to chcieliby by dziecko
          > zniknęło. A durna bab chce 500PLN na własne ciuchy i "szaleństwa".
          > Żałosne.
          > Jestem za tym co obowiązuje we Francji, w Szwecji jest
          dopuszczalne -
          > opieka obydwojga rodziców - tydzień u jednego tydzień u drugiego.
          > Nikt alimentów nie musi płacić.

          Gdybyś wiedziała COKOLWIEK o tych sprawach, wiedziałabyś również że
          to rozwiązanie funkcjonuje i u nas.
          • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 14:45
            Obawiam się,że pojęcia nie masz o wychowaniu dzieci. Każde dziecko
            ma nie tylko biologicznych rodziców ale dziwną jakąś potrzebę ich
            posiadania dla siebie, kontaktu z nimi i zainteresowania. I mimo
            tego,że czasem ma opiekuna (bo nie następnego ojca czy nastepną
            matkę) całkiem do rzeczy ,to potrzebuje kontaktów z WŁASNYM
            rodzicem. I nie potrzebuje (a wręcz szkodzą mu) eksperymentów mamusi
            odnośnmie szukania facetów sprawdzających się lub nie (zwykle nie) w
            roli przyszywanych tatusiów.
            Obawiam się,że życie zweryfikuje ci pogląd na wychowywanie dzieci z
            pomocą "obcych mężczyzn". Wersja - facet się nie sprawdza to szukamy
            nowego - może być dobry dla singelki, z dziećmi - nie polecam.
            Może lepiej kupić sobie lalkę. Bo jak się okaże,zę twoje dziecko nie
            akceptuje twojego kolejnego faceta i następnego (choć twoim zdaniem
            on się "sprawdza") to ... wymienisz dziecko? jak twoje dzicko będzie
            kochało swojego biologicznego ojca to co zrobisz? Będziesz mówiła
            dzecku jaki z jego ojca drań i łobuz? Też typowo polskie .... wresja
            wsiekła baba...
            Coś wiem o możliwości takiej opieki - we Francji obowiazkowej, Dziś
            rodzice też mogą się dogadać, o ile się dogadają. Jak się dogadują
            to i Sąd im niepotrzebny.A jak się nie dogadują i np. facet nie
            przychodzi na spotkania z dzieckiem, nie zabiera dziecka i się nim
            nie interesuje bo - ma taka mozliwość a nie obowiazek - to jest jak
            u autorki listu.
            Do licha, kobieta tego nie pisze po to bo coś od byłego faceta chce,
            ona widzi tęskniące dziecko i olewającego go esk-męża (eks-
            tatusia?). I wie,że dziecko będzie zawsze tęskniło do swojego ojca.
            A spora część tzw. 'normalnych facetów" zupełnie tego nie rozumie.
            dziwi mnie jednak to,że kobieta nie rozumie,że jej dziecko może
            tęsknić do ojca.
            W Rosji sowieckiej istniało wychowanie w tygodniowych przedszkolach -
            odstawiano dziecko w poniedziałek rano, odbierano w sobotę
            popołudniem. Jakbyście byli z tamtych stron ...
            • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:13
              squirrel9 napisała:

              > Obawiam się,że pojęcia nie masz o wychowaniu dzieci. Każde dziecko
              > ma nie tylko biologicznych rodziców ale dziwną jakąś potrzebę ich
              > posiadania dla siebie, kontaktu z nimi i zainteresowania. I mimo

              No właśnie. Dlatego trzeba dziecku zapewnić możliwie kompletną
              rodzinę, a nie siedzieć w staropanieństwie z dorastającymi dziećmi
              tylko dlatego że gdzieś tam jest biologiczny (jakby to miało jakieś
              znaczenie) ojciec.

              > tego,że czasem ma opiekuna (bo nie następnego ojca czy nastepną
              > matkę) całkiem do rzeczy ,to potrzebuje kontaktów z WŁASNYM

              Bajeczki płaczliwe. Do wychowania potrzebny jest wzorzec mężczyzny i
              wzorzec kobiety, ale nie ma najmniejszego znaczenia czy to są
              genetycznie związane z dzieckiem osoby.

              > rodzicem. I nie potrzebuje (a wręcz szkodzą mu) eksperymentów
              mamusi
              > odnośnmie szukania facetów sprawdzających się lub nie (zwykle nie)
              w
              > roli przyszywanych tatusiów.

              Chcesz powiedzieć że samotna matka nie może sobie szukać nowego
              partnera bo to zaszkodzi dziecku?

              > Obawiam się,że życie zweryfikuje ci pogląd na wychowywanie dzieci
              z
              > pomocą "obcych mężczyzn". Wersja - facet się nie sprawdza to
              szukamy
              > nowego - może być dobry dla singelki, z dziećmi - nie polecam.

              Chcesz powiedzieć że "dla dobra dzieci" powinno się trzymać tego
              niedojdę który je zrobił, zamisat się od niego uwolnić i próbować
              sobie ułożyć normalniejsze życie?

              > Może lepiej kupić sobie lalkę. Bo jak się okaże,zę twoje dziecko
              nie
              > akceptuje twojego kolejnego faceta i następnego (choć twoim
              zdaniem

              O jakim "kolejnym" i "następnym" facecie mówisz?

              > on się "sprawdza") to ... wymienisz dziecko? jak twoje dzicko
              będzie
              > kochało swojego biologicznego ojca to co zrobisz? Będziesz mówiła

              Zdaje się że mowa o zupełnie się nie sprawdzających rozwiedzionych
              ojcach, nieprawdaż? No to nie opowiadaj bajek że dziecko będzie
              kochało nieznanego mu niezgułę którego widuje raz na kwartał. Miłość
              tak nie działa. Porzebę ojca owszem, będzie miało. Ale taki facet
              jej nie zaspokoi. Od takiej potrzeby jest stały partner matki.

              > dzecku jaki z jego ojca drań i łobuz? Też typowo polskie ....
              wresja
              > wsiekła baba...
              > Coś wiem o możliwości takiej opieki - we Francji obowiazkowej,
              Dziś
              > rodzice też mogą się dogadać, o ile się dogadają. Jak się
              dogadują
              > to i Sąd im niepotrzebny.A jak się nie dogadują i np. facet nie
              > przychodzi na spotkania z dzieckiem, nie zabiera dziecka i się nim
              > nie interesuje bo - ma taka mozliwość a nie obowiazek - to jest
              jak
              > u autorki listu.
              > Do licha, kobieta tego nie pisze po to bo coś od byłego faceta
              chce,
              > ona widzi tęskniące dziecko i olewającego go esk-męża (eks-
              > tatusia?). I wie,że dziecko będzie zawsze tęskniło do swojego
              ojca.
              > A spora część tzw. 'normalnych facetów" zupełnie tego nie rozumie.
              > dziwi mnie jednak to,że kobieta nie rozumie,że jej dziecko może
              > tęsknić do ojca.
              > W Rosji sowieckiej istniało wychowanie w tygodniowych
              przedszkolach -
              > odstawiano dziecko w poniedziałek rano, odbierano w sobotę
              > popołudniem. Jakbyście byli z tamtych stron ...

              Rozpłacz się jeszcze. Bo merytorycznie się wyraźnie skończyłaś.
              • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:26
                Rozpłakać się moge wyłącznie nad głupotą twoją i takich jak ty.
                Wydaje ci się,że dziecku potrzebny jest wzór zaradnego ojca jaki ty
                chcesz mu dać. I,że dziecku powiesz "od dziś masz nawego tatę", w
                lepszej niz oryginala wersji. i każdy to "łyka". A życie pokazuje,że
                ani faceta do 'łykania" nie znajdziesz ani dziecka sterowanego też.
                Potem pełno jest takich szukających na gwałt nowego ojca dla swoich
                dzici / w domysle - sponsora.
                Przestaję się dziwić facetom, ze tak widzą własna odpowiedzialnośc
                jesli wśród takich jak ty przebywają. Wal się i szukaj sponsora!!! -
                już mnie nie oburza, bo może z takimi jak ty tak trzeba, tylko dzici
                szkooda.
                Nie ogląddaj tyle filmów, nie czytaj romansideł i babskich gazet. To
                nie realny świat.\

                Znasz wiele drugich mężów, dobrych ojców dla dzieci z poprzednich
                małzeństw? szczególnie jak poprzedni facet nie płaci na dzieci...
                • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:55
                  squirrel9 napisała:

                  > Rozpłakać się moge wyłącznie nad głupotą twoją i takich jak ty.
                  > Wydaje ci się,że dziecku potrzebny jest wzór zaradnego ojca jaki
                  ty
                  > chcesz mu dać. I,że dziecku powiesz "od dziś masz nawego tatę", w

                  Naprawdę nie jest moją winą że sobie wymyślasz tego rodzaju absurdy.

                  > lepszej niz oryginala wersji. i każdy to "łyka". A życie
                  pokazuje,że
                  > ani faceta do 'łykania" nie znajdziesz ani dziecka sterowanego też.
                  > Potem pełno jest takich szukających na gwałt nowego ojca dla
                  swoich
                  > dzici / w domysle - sponsora.

                  Twoje domysły są twoim problemem, nie ma sensu ich tak publicznie
                  uzewnętrzniać.

                  > Przestaję się dziwić facetom, ze tak widzą własna odpowiedzialnośc
                  > jesli wśród takich jak ty przebywają. Wal się i szukaj
                  sponsora!!! -

                  Ale czemu? Czy w ogóle w tej dyskusji ktoś coś mówił o kwestiach
                  finansowych? A zwłaszcza takich, które wymagają sponsora?

                  > już mnie nie oburza, bo może z takimi jak ty tak trzeba, tylko
                  dzici
                  > szkooda.
                  > Nie ogląddaj tyle filmów, nie czytaj romansideł i babskich gazet.
                  To
                  > nie realny świat.\
                  >
                  > Znasz wiele drugich mężów, dobrych ojców dla dzieci z poprzednich
                  > małzeństw? szczególnie jak poprzedni facet nie płaci na dzieci...

                  A znasz wiele drugich żon, dobrych matek dla dzieci z poprzednich
                  małżeństw?
                  • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 17:03
                    Twoje słowa
                    " No to nie opowiadaj bajek że dziecko będzie
                    kochało nieznanego mu niezgułę którego widuje raz na kwartał. Miłość
                    tak nie działa. Porzebę ojca owszem, będzie miało. Ale taki facet
                    jej nie zaspokoi. Od takiej potrzeby jest stały partner matki."

                    Nie znam wiele drugich żon, dobrych matek dlatego nie uważam - w
                    przeciwieństywie do ciebie (jakby co to poczytaj sie wyżej, nie chce
                    mi się cytowac twoich bredni),ze rodzica się nie wymienia tak szybko
                    i tak lekko jak piszesz (cytaty z ciebie sama sobie znajdź).
      • baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:26
        Zdziwilabys sie jak malo panow jest chetnych do wiazania sie z rozwodka z
        dzieckiem.Za to samotni tatusiowie maja branie za az milo.
        • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 09:35
          baba67 napisała:

          > Zdziwilabys sie jak malo panow jest chetnych do wiazania sie z
          rozwodka z
          > dzieckiem.Za to samotni tatusiowie maja branie za az milo.

          No to teraz pytanie - dlaczego się tak dzieje?
          • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:28
            Co dlaczego tak sie dzieje? Dlaczego facet nie pali się do
            wychowywania cudzych dzieci czy dlaczego kobieta bierza faceta który
            wprawdzie ma dzieci ale alimentów nie płaci i z dzićmi kontaktów nie
            utrzymuje?
            • miliwati Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:51
              squirrel9 napisała:

              > Co dlaczego tak sie dzieje? Dlaczego facet nie pali się do
              > wychowywania cudzych dzieci czy dlaczego kobieta bierza faceta
              który
              > wprawdzie ma dzieci ale alimentów nie płaci i z dzićmi kontaktów
              nie
              > utrzymuje?

              Hę? Jak chcesz dyskutować to pohamuj fantazję i odnoś się do tego co
              zostało powiedziane, a nie do tego co Ci się wydaje.
              • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 17:08
                Odnosze się do twojego odniesienia. Jeśli to dla ciebie fantazja to
                rozwiń swoją na innym pioziomie niż harlekin.
    • baba67 Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 08:19
      Bylo sie nie decydowac na dziecko zanim sie meza dobrze nie poznalo.. Wiadomo
      ze wiekszosc facetow kocha dzieci wtedy gdy kocha ich matki. Potem maja nowe
      panie i nowe dzieci. Sa wyjatki-sama znam ojca ktoremu sad przyznal opieke nad
      dzieckiem-jest ojcem idealnym i bardzo interesujacy mezczyzna.Ale to wyjatek.
      Ludzie sie teraz rozstaja w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Kobietom wydaje
      sie ze beda miec tak jak przed rozwodem (w sensie pieniadze, opieka) plus
      mozliwosc poznania ksiecia ktory bedzie nosil je na rekach. Rzeczywistosc
      skrzeczy.Mniej kasy wiecej obowiazkow, a rycerze jakos sie do pan z
      przychowkiem nie spiesza.
      • squirrel9 Re: Weekendowi tatusiowie 06.05.10, 15:30
        Więc trzeba czekac na dziecko do jakiego wieku? Po ilu latach jest
        to 'poznanie"?
        Nie ma gwarancji na to,ze zawsze będzie fajnie i,ze nikomu i
        małżeństwa nie odbije. Ani kobiecie ani mężczyxnie.
        • baba67 Re: Weekendowi tatusiowie 07.05.10, 12:14
          Nie ma, oczywiscie ale ryzyko mozna zminimalizowac. Nie wiem jak Ty ale jakos
          duzo sie slyszy o ludziach ktorzy sie rozwodza krotko po slubie po ktorym
          dziecko pojawilo sie bardzo szybko.
    • kubez_z_kawa [...] 19.06.10, 12:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kapitan.kirk Weekendowi tatusiowie 20.06.10, 10:07
      Dlaczego nikt nigdy nie poruszył tematu laserów ojców - przecież jest to
      bardzo szkodliwa postawa dla dziecka.


      Przesada, że nikt. Przykładowo, temat ojcowskiego lasera i jego szkodliwego
      wpływu na dziecko został bardzo przejmująco poruszony np. w Imperium
      kontratakuje
      George'a Lucasa.
      Pzdr
      • pennies Ładnie :D 20.06.10, 12:32
    • aurelia-k Weekendowi tatusiowie 08.07.10, 10:04
      zastanawiam się, jak często opisana sytuacja występuje razem z:
      1)raczej deklaratywnym niż realnie oczekiwanym uczestnictwem ojca w życiu
      dziecka. Trzeba tak mówić, że ojciec ważny dla rozwoju dziecka, to poprawne,
      ale w mamach często tkwi przekonanie, że nikt im tak nieba nie uchyli jak
      mama, a skoro pan niedobry dla pani to i tata dla dziecka;
      2) rozmienieniem pana-taty na alimenty, to właściwie główne oczekiwanie, a to,
      jak go brak, jakie życie samotnej matki ciężkie dość często jest skutkiem
      szeregu mniej lub bardziej subtelnych działań, aby ojca z życia dziecka
      wykluczyć. Samotna mama budzi współczucie i zrozumienie, można pohukać sobie
      na tych wstrętnych mężczyzn;
      3) dzieckiem jako kartą przetargową - nie dasz, nie zobaczysz, często jedynym
      na czym ojcu zależy po rozstaniu to dziecko, to niezły sposób na dokopanie byłemu;
      4) niemożnością pogodzenia się przez matkę z faktem, że ojciec dziecka nie
      jest już jej partnerem, a nadal jest ojcem dziecka i ma prawa i obowiązki i ma
      prawo oczekiwać, że matka wypełnianie tychże obowiązków i cieszenie się
      prawami mu umożliwi;
      5) zgadzam się z poprzednikami - ojciec jest często wykluczany z opieki przez
      matki, które w innym przypadku nie czują się pełnowar tościowymi matkami -
      bardzo zazdrośnie strzegą, aby dziecko było przywiązane głównie do nich, w
      innym wypadku nie są ok;
      6) sądy panów z zasady traktują jak podejrzanych, a praktyka podziału opieki,
      wprowadzona w lipcu, jest czystą teorią, RODeKi opierają się często na
      poziomie wiedzy z lat 50-tych, a ich opinia jest ważna dla sądu;
      7) matki czasem traktują dzieci jak własność, a nie podmiot, szczególnie w
      przypadku rozstania - powstaje piękny twór "matkodziecko", dla ojca z
      założenia brakuje miejsca...

      zdaję sobie sprawę, że to nie całe spektrum, ale o tym to się już prawie w
      ogóle nie wspomina. szereg można znaleźć artykułów o porzucających ojcach,
      biednych, często prawdziwie, matkach, ale o tym co matki robią po rozstaniach
      cicho sza.
Pełna wersja