Sterylizacja, czemu nie?

08.10.09, 09:01
też jestem za dopuszczeniem takiej alternatywy jak sterylizacja ...w tym
zakłamanym kraju najbardziej mnie wpiekla ,że inni zawsze wiedzą lepiej co dla
mnie dobre ,jak mam żyć - zupełnie jakbym była niepoczytalną ... chcą
dysponować kobiecym ciałem ,duszą , rodziną ,dziećmi generalnie nie licząc się
z poglądami jednostki nie uwzględniając faktu ,że za swoje decyzje to ona
poniesie konsekwencje ...w takich razach czuję się ubezwłasnowolniona .
    • skowronp Sterylizacja, jestem za 08.10.09, 13:27
      Sterylizacja byłaby doskonałym rozwiązaniem wielu problemów, np. pani Tysiąc.
      Nie mogę się zgodzić z opinią, że jest to operacja nieodwracalna. Jest
      odwracalna ale kosztuje majątek. Problem tylko czy np. matka Róży i jej
      partner (nie znam jego statusu prawnego dlatego nie piszę mąż) zrozumieją co
      to jest sterylizacja i jakie korzyści mogą z niej mieć. Wiedzę medyczną
      zdobywa się przez sześć lat na studiach a później kolejne lata na stażu
      i specjalizacji (pięć lat). Tego nie da się całkowicie wytłumaczyć
      komuś po podstawówce w pięć minut czy nawet pół godziny.
      • easz Re: Sterylizacja, jestem za 08.10.09, 13:39

        > Tego nie da się całkowicie wytłumaczyć
        > komuś po podstawówce w pięć minut czy nawet pół godziny.

        Ale czego? Co to jest sterylizacja? Czy inny zabieg, operacja?
        Przecież nie cytując podręcznik, tylko tak, jak się to tłumaczy
        pacjentowi. Dziwne, że niektórzy lekarze to potrafią.

        --
        Zielonej pragnę zieleni
      • zawsze.aliks Re: Sterylizacja, jestem za 10.10.09, 20:41
        O ile mi wiadomo, decyzję o ubezpłodnieniu podjęto w trakcie cięcia
        cesarskiego, po ocenie stanu narządu rodnego, z której wynikało
        zagrożenie życia w razie kolejnej ciąży, przed którą, jak wiemy,
        zainteresowana nie byłaby w stanie się ustrzec. Cięcie natomiast
        wykonuje się po uzyskaniu zgody, w formularzu której przewidziano
        poszezrzenie operacji o ile zostanie to uznane za konieczne.
        • minkat Re: Sterylizacja, jestem za 11.10.09, 10:34
          Ale gdyby kobieta, taka np. druga pani Tysiac zglosila sie do lekarza i
          powiedziala: mam dwojke dzieci, przy nastepnej ciazy moge oslepnac/umrzec,
          prosze mnie wysterylizowac, to lekarz by ja olal.

          Sterylizacja w polskim prawie jest niedozwolona, karze sie za nia jak za
          ciezkie uszkodzenie ciala. Lekarze owszem, sterylizuja, ale po cichu. Na kase
          chora nikt tego nie robi.

          Fakt- z tego, co mowia lekarze pani Wozna powinna zostac wysterylizowana, bo
          przy nastepnej ciazy moglaby umrzec. Ale im tego nie wolno bylo robic!

          Poza tym nie pisz "zainteresowana nie byłaby w stanie się ustrzec" przed
          kolejna ciaza, bo to brzmi uwlaczajaco, jakby byla za glupia. Ja uwazam, ze ona
          po prostu jest za biedna- tabletki kosztuja w oczach tych ludzi majatek, spirala
          i inne hormonalne srodki tez, a cala reszta jest bardzo zawodna.
        • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, jestem za 12.10.09, 03:09
          przed którą, jak wiemy,
          > zainteresowana nie byłaby w stanie się ustrzec

          ja tego nie wiem, czy byłaby w stanie czy nie, ty to wiesz jak twierdzisz
          przez poprzednie 6 lat z powodzeniem ustrzegła się ciąży, nie rodziła rok w rok
          wpadka raz na 6 lat to jeszcze nie tak źle hehe uważaj zeby tobie się nie
          przytrafila
          uważasz, że nie warto zainteresowanej zapytać przed zabiegiem, czy chce mieć
          wykonaną sterylizację? odbierasz jej w ten sposób zagwarantowane jej prawo do
          odmowy przyjęcia swiadczenia medycznego?
          od kiedy to steryzlizacja ratuje życie?
          czyżby na sali operacyjnej groziło jej natychmiastowe zaplodnienie->ciaża->śmierć?
          dobrze się czujesz?
          jesteś idiot(k)ą czy myślisz, że my jesteśmy?
          po prostu inni doszli do wniosku ze wiedzą lepiej od matki Róży co dla niej
          "dobre", jej zdanie się nie liczyło



      • brak.slow Re: Sterylizacja, jestem za 11.10.09, 16:36
        "Wiedzę medyczną
        zdobywa się przez sześć lat na studiach a później kolejne lata na stażu
        i specjalizacji (pięć lat). Tego nie da się całkowicie wytłumaczyć
        komuś po podstawówce w pięć minut czy nawet pół godziny."


        bardzo trafny komentarz.
        Dodam tylko, iż myślę, ze wysterylizowana rozumie co to znaczy i dlaczego tak
        się stało, ona po prostu mimo ukończenia tylko podstawówki ma niezly zmysł do
        robienia interesów. nagłosnila sobie sprawe, pieniążki spływają na konto od tych
        co jej wspolczują, za wywiady pewnie też juz skosiła co nieco... dochodzi
        jeszcze problem tej lekarki, ktora pewnie pozwie do sądu o odszkodowanie. mam
        nadzieje, ze go nie dostanie i pani doktor życzę dużo siły i wytrwałości. Tak to
        jest... zrobila operacje ma problem, nie zrobilaby tez by miala. taki śwait.

        zwroćcie tylko uwagę na to, że główna bohaterka tak bardzo pragnąca nadal się
        rozmnażać jakoś nie podjęła się opieki na czwórką dzieci które urodziła
        wcześniej!!!!
        • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, jestem za 12.10.09, 03:26
          brak.slow napisała:
          >dochodzi
          > jeszcze problem tej lekarki, ktora pewnie pozwie do sądu o odszkodowanie. mam
          > nadzieje, ze go nie dostanie i pani doktor życzę dużo siły i wytrwałości. Tak t
          > o
          > jest... zrobila operacje ma problem, nie zrobilaby tez by miala. taki śwait.

          >
          > zwroćcie tylko uwagę na to, że główna bohaterka tak bardzo pragnąca nadal się
          > rozmnażać jakoś nie podjęła się opieki na czwórką dzieci które urodziła
          > wcześniej!!!!

          ojej ojej uspokój się, po co tyle wykrzyknikow, na pewno zwrócimy uwagę!
          należała jej sie za kare ta steryzlizacja bez pytania, niech ci będzie..

          szkoda, że kilkadziesiąt lat wcześniej nikt bez pytania o zdanie nie
          wysterylizował mamusi tej "lekarki"...
      • kokoszko-znaczy-wredna Re: Sterylizacja, jestem za 12.10.09, 01:55
        skowronp napisał:

        Problem tylko czy np. matka Róży i jej
        > partner (nie znam jego statusu prawnego dlatego nie piszę mąż)
        zrozumieją co
        > to jest sterylizacja i jakie korzyści mogą z niej mieć. Wiedzę
        medyczną
        > zdobywa się przez sześć lat na studiach a później kolejne
        lata na stażu
        > i specjalizacji (pięć lat). Tego nie da się całkowicie
        wytłumaczyć
        > komuś po podstawówce w pięć minut czy nawet pół godziny.


        To znaczy, że przez te jedenaście lat uczą tylko o sterylizacji?
        WOW no to faktycznie trudno byłoby to wytłumaczyć w 5 minut skoro to
        tak skomplikowany proces, że trzeba go zgłębiać tyle lat :-)
      • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, jestem za 12.10.09, 02:58
        na tym polega praca lekarza, za to bieże pieniądze, to jego obowiązek - żeby się
        wysilił i potrafił wytłumaczyć rownież komuś po podstawówce... jeśli ktoś
        (lekarz) jest niezdolny do wykonywania swoich obowiazków rzetelnie i nie czuje
        się na silach wytlumaczyć czym jest sterylizacja - honorowo jest ustąpić ze
        stanowiska i zrobić miejsce "zdolniejszym" kolegom
        pomogę tobie bidulku:
        możesz powiedzieć do pacjentki po podstawówce tak (sprawdzasz papiery pacjentów,
        przynoszą ci świadectwa szkolne? czy oceniasz po wyglądzie? a jeśli okaże się że
        ma doktorat, ale nie wygląda? ...ty może masz, chociaż z twojej wypowiedzi, to
        nie wynika i nie wydaje się oczywiste... ):
        po przeprowadzeniu sterylizacji nigdy przenigdy nie będziesz mieć dzieci, kobito
        chcieć ty sterylizacja czy nie chcieć?
      • bubster Re: Sterylizacja, jestem za 19.02.10, 10:39
        Ale można przynajmniej spróbować.
        A w wielu przypadkach nie tłumaczy się, dlaczego zabieg ma być
        wykonywany. Ma być i już!
    • easz Sterylizacja, czemu nie? 08.10.09, 13:34

      Widzieć i las, i drzewa, najlepiej jednocześnie, patrząc na nie.
      Drzewo zawsze jest przed lasem.

      Poruszona kwestia - sterylizacja na własne życzenie a usunięcie
      łechtaczki na własne życzenie - niby oczywista sprawa, jednak nie do
      końca, jeśli używamy określenia 'na własne życzenie' świadomie i
      wierzymy, że kryje się za nim to, co określenie znaczy.

      Trudno uwierzyć, że w tym drugim przypadku może tak być
      rzeczywiście:/
    • ztrewq Sterylizacja, czemu nie? 09.10.09, 12:48
      Czemu właściwie nie jest ona w Polsce dozwolona? Dlaczego dorosła osoba,
      która już w ogóle nie chce mieć dzieci, nie może zastosować tego radykalnego
      środka?


      Może dlatego, że to stwarza pole do nadużyć, a inaczej niż w przypadku
      eutanazji lub usunięcia ciąży w zasadzie nie oferuje niczego, czego by nie
      można osiągnąć inaczej. Jasne, jeden zabieg i mamy z głowy pigułki, kondomy i
      co tam jeszcze. Wygoda. Ale czy za cenę tej wygody opłaca się tak ułatwiać
      potencjalne nadużycia?

      Mnie się sterylizacja bardzo brzydko kojarzy: z nazizmem, z eugeniką. Nawet,
      jeśli okaże się, że teraz w Polsce nie dochodzi do żadnych nadużyć, to i tak
      byłbym przeciw, tak jak jestem przeciwny karze śmierci nie tylko dlatego, że
      jest to moim zdaniem niemoralne, ale także dlatego, że nie jest to prerogatywa
      której dobrowolnie udzielę państwu, w którym żyję
    • amerlyn Sterylizacja, czemu nie? 09.10.09, 13:11
      Co sie kryje za zwrotem "czemu sterylizacja jest niedozwolona"?
      Ten modny ostatnio temat i mnie w koncu wciagnal, naprawde
      chcialabym wiedziec jak jest naprawde.
      Czytanie listow wiernych czytelniczek niewiele mi daje. W jednycm
      placz, ze nie wolno a potrzeba, w innym, ze sterylizuja a potem
      zaluja - nad jednymi i nad drugimy wylewam lzy wspolczucia ale nadal
      jestem jak ta tabaka w rogu, niech mi ktos odpowie na to pytanie:
      Prawo zabrania STERILIZACJI czy nie?
      Fakty poprosze - same nagie fakty - z interpretacja poradze sobie
      sama.
      • ave.maria Re: Sterylizacja, czemu nie? 09.10.09, 13:29
        Fakty są takie, że sterylizacja jest w Polsce zakazana- chyba, że
        jest zabiegiem ratującym zdrowie lub życie.

        czyli jeśli bedąc osoba zdrową na ciele i umyśle zechcesz pozbawić
        się płodności , to nie masz na to szans- chba, że wyjedziesz np. do
        Niemiec.

        Kiedyś widziałam w Playboyu ogłoszenie pewnej kliniki w Berlinie,
        brzmiało mniej wiecej tak: "podczas gdy twoja partnerka jest na
        zakupach ty załatwisz problem- sterylizacja w 2 godziny"
        • amerlyn Re: Sterylizacja, czemu nie? 09.10.09, 13:38
          Pewna jestes? Pamietaj, ze pytam KONKRETNIE o sterylizacje, czyli
          paragraf, ktory (jezeli masz racje) powinien brzmiec mniej wiecej
          tak: Zabrania sie sterylizacji.....blabla.....grozi kara...itp.
          • sloneczko_j Re: Sterylizacja, czemu nie? 09.10.09, 15:08
            "Przekonanie o nielegalności sterylizacji wywodzi się z zapisu w
            polskim prawie. Art. 156 kodeksu karnego mówi m.in.: "Kto: pozbawia
            człowieka wzroku słuchu, mowy, zdolności płodzenia, podlega karze
            więzienia od roku do 10 lat"."
            http://www.feminoteka.pl/print.php?type=N&item_id=693
            • amerlyn Re: Sterylizacja, czemu nie? 10.10.09, 20:23
              Dzieki!
              Czyli rozmawiamy o BLEDNYM przekonaniu, ze sterylizacja jest
              zabroniona.
              Problem dotyczy interpretacji paragrafu, ktory, w swoim czasie,
              byl bardzo sluszny, postepowy i humanitarny, bo mial bronic ludzi
              np. psychicznie chorych lub z innych powodow uznanych za spolecznie
              mniej wartosciowych, przed przymusowa sterylizacja, ktora w wielu
              krajach Europy byla stosowana jeszcze nawet w latach 70-tych!
              Krotko mowiac, za tym sformulowaniem prawnym nie stoi ani
              koltunstwo, ani zacofanie, ani tez zaden brak zrozumienia dla doli-
              niedoli kobiety, tylko troska poszanowanoie praw czlowieka.
              Ktos powinien o tym poinformowac pania Dunin gdyz w takiej sytuacji
              nalezy stawic zupelnie inne pytania. Na przyklad: dlaczego dotad
              nikt nie zauwazyl, ze najwyzszy czas aby ten paragraf przeformuowac –
              i tyle!
            • amerlyn Re: Sterylizacja, czemu nie? 10.10.09, 20:30
              Dzieki!
              Czyli rozmawiamy o BLEDNYM przekonaniu, ze sterylizacja jest
              zabroniona.
              Problem dotyczy interpretacji paragrafu, ktory, w swoim czasie, byl
              bardzo sluszny, postepowy i humanitarny, bo mial bronic ludzi np.
              psychicznie chorych lub z innych powodow uznanych za spolecznie
              mniej wartosciowych, przed przymusowa sterylizacja, ktora w wielu
              krajach Europy byla stosowana jeszcze nawet w latach 70-tych! Krotko
              mowiac, za tym sformulowaniem prawnym nie stoi ani koltunstwo, ani
              zacofanie, ani tez zaden brak zrozumienia dla doli-niedoli kobiety
              tylko troska poszanowanoie praw czlowieka.
              Ktos powinien o tym poinformowac pania Dunin gdyz w takiej sytuacji
              nalezy stawic zupelnie inne pytania. Na przyklad: dlaczego dotad
              nikt nie zauwazyl, ze najwyzszy czas aby ten paragraf przeformuowac –
              i tyle!
      • zawsze.aliks Re: Sterylizacja, czemu nie? 10.10.09, 20:43
        Zabrania. Kto pozbawia zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia
        wolności... wymiaru kary nie pamiętam.
    • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, czemu nie? 10.10.09, 19:55
      > zakłamanym kraju najbardziej mnie wpiekla ,że inni zawsze wiedzą lepiej co dla
      > mnie dobre ,jak mam żyć - zupełnie jakbym była niepoczytalną ...

      ale pewnie nie masz nic przeciwko temu, że państwo potraktuje Cie jak
      niepoczytalną i zmusi do przymusowego kontrolnego (przesiewowego) badania
      ginekologicznego(cytologicznego), nazywanego eufemistycznie "obowiązkowym
      badaniem profilaktycznym kobiety pracującej"?
    • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, czemu nie? 10.10.09, 20:05
      jedwab1 napisała:

      > też jestem za dopuszczeniem takiej alternatywy jak sterylizacja ...w tym
      > zakłamanym kraju najbardziej mnie wpiekla ,że inni zawsze wiedzą lepiej co
      dla

      > mnie dobre ,jak mam żyć - zupełnie jakbym była niepoczytalną ...
      > dysponować kobiecym ciałem ,duszą , rodziną ,dziećmi generalnie nie licząc się
      > z poglądami jednostki nie uwzględniając faktu ,że za swoje decyzje to ona
      > poniesie konsekwencje ...w takich razach czuję się ubezwłasnowolniona .
      czy kiedy od stycznia 2010 państwo będzie ci robić obowiązkową (o ile pracujesz)
      cytologię/mammografię/morfologię też będziesz krzyczeć, że jesteś przez państwo
      ubezwłasnowolniona i traktowana jak niepoczytalne dziecko i nie ucieszysz się,
      ze troskliwe państwo o Ciebie "zadbało"?
      • pyskata666 Re: Sterylizacja, czemu nie? 11.10.09, 09:22
        ttiikkttaakk napisała:

        > czy kiedy od stycznia 2010 państwo będzie ci robić obowiązkową (o ile
        pracujesz)> cytologię/mammografię/morfologię też będziesz krzyczeć, że jesteś
        przez państwo ubezwłasnowolniona i traktowana jak niepoczytalne dziecko i nie
        ucieszysz się,ze troskliwe państwo o Ciebie "zadbało"?

        ttiikkttaakk macisz i to mocno. Podazajac twoim tokiem rozumowania, nalezaloby
        przyklasnac kazdej, nawet najbardziej bezwlasnowalniajacej inicjatywie
        ustawodaczej, bo przeciez skoro panstwo chroni mnie przed rozjechaniem na
        przejsciu dla pieszych lub gwaltem, to moze rowniez zabraniac mi np. kompletnie
        decydowania o sobie, prawa glosu lub wrecz obowiazku udzialu w wyborach itd. itp.
        Sa pewne przepisy, ktore maja sens i nie naruszaja praw jednostki i takie, ktore
        je naruszaja. I kazdy ma prawo domagac sie pozostawienia pierwszych i usuniecia
        drugich. My nie jestesmy wlasnoscia zadnego panstwa, to panstwo jest dla nas!
        A co do obowiazkowych badan, to mam nieco mieszane uczucia. A dlaczego np. nie
        nakaze sie mezczyznom przesiewowych badan pod katem raka prostaty? Moze to
        zakrawa na paranoje, ale po prostu zastanawiam sie, dlaczego kobietom takie
        badania mozna nakazac, a facetom juz nie. No, ale to chyba temat na osobna dyskusje.
        • ttiikkttaakk Re: Sterylizacja, czemu nie? 12.10.09, 02:38
          > Sa pewne przepisy, ktore maja sens i nie naruszaja praw jednostki i takie, ktor
          > e
          > je naruszaja. I kazdy ma prawo domagac sie pozostawienia pierwszych i usuniecia
          > drugich. My nie jestesmy wlasnoscia zadnego panstwa, to panstwo jest dla nas!
          > A co do obowiazkowych badan, to mam nieco mieszane uczucia. A dlaczego np. nie
          > nakaze sie mezczyznom przesiewowych badan pod katem raka prostaty? Moze to
          > zakrawa na paranoje, ale po prostu zastanawiam sie, dlaczego kobietom takie
          > badania mozna nakazac, a facetom juz nie. No, ale to chyba temat na osobna dysk
          > usje.


          no wlaśnie to jest dyskusja na co macicom (kobietom bez mózgu, ludziom chorym i
          ubezwłasnowolnionym oraz nieletnim, nie daje się prawa do decydowania o sobie)
          można pozwolić a na co nie, o czym mogą decydować o czym nie mają prawa
          decydować, czy mają takie samo prawo do decydowania o całym swoim ciele,jak
          meżczyźni, czy tylko mogą decydować o części ciała, poza wybranymi przez państwo
          częściami, kawałkami, tzn macicą, szyjką macicy, jajowodami...

          pyskata666, jeśli chcesz o tym podyskutować (przymusowe kontrolne badanie
          ginekologiczne kobiet) to zapraszam na forum:
          powiedz-nie.phorum.pl
          staramy się podjąć wszelkie możliwe kroki prawne, aby zapobiec wejściu tych
          przepisów w życie
          nie masz paranoi, zapewniam, byłoby z Tobą gorzej, gdybyś nie widziała w tym
          dyskryminacji i złamania gwarantowanych Ci w Konstytucji praw (a po drodze wielu
          innych)
          państwo potraktowało polskie kobiety jak 5-letnie ubezwłasnowolnione bezrozumne
          chore umysłowo dzieci, którym nie nalezą się takie prawa jak mężczyznom (prawo
          wyboru)

          palpacyjne badanie prostaty spełnia wszelkie wymogi badań screeningowych (koszt,
          czułość badania, koszt leczenia i wyleczalność po zdiagnozowaniu), dwa razy
          więcej mężczyzn choruje na raka gruczołu krokowego niż kobiet na raka szyjki
          macicy,m. rzadziej korzystają (są to różnice drastyczne) z badań
          profilaktycznych, badanie prostaty per rectum to koszt gumowych rękawiczek,
          cytologia/mammografia to koszt (odczynników, klisz, mammografów, sprzętu...,
          pracy radiologów, specjalistów patomorfologów i... )

          kazdy człowiek(w tym kobieta) ma prawo do decydowania o tym jakim badaniom chce
          się poddać a jakim nie, ale nie w tym kraju, takie prawo mają, ale meżczyźni,
          kobieta jak się okazuje nie będzie miała już wkrótce gwarantowanego jej dotąd
          prawa do odmowy przyjęcia świadczenia medycznego (badanie
          cytologiczne/mammograficzne)

          mężczyznom należy się prawo wyboru, kobietom nie, są tak głupie, że trzeba nieść
          im dobro wbrew ich woli,po ich trupach, leczenie chorób nowotworowych kobiet to
          balast dla budżetu (P.Stanke), a leczenie meżczyzn to nie jest obciążenie a
          wręcz zysk jak rozumiem.... (bo nadal nie wiem dlaczego P.Stanke nie wystąpił z
          interpelacją o zbadanie mu prostaty tylko mojej szyjki macicy, jego interpelacja
          jest też pełna przekłamań, dezinformacji (przymus w innych krajach z
          konsekwencją orzeczenia o niezdolności do pracy za niezbadanie szyjki macicy,
          czyli nie poddasz się badaniu ginekologicznemu - nie masz możliwosci pracy
          zarobkowej, niech mi P. Stanke pokaze taki kraj, a nawet jeśli taki znajdzie, to
          nie znaczy że w Polsce ma tak być)

          Zakaz steryzlizacji - wyobrazasz sobie, ze w tym państwie ktoś pozwoliłby
          decydować kobiecie o zawartosci jej macicy?
          oszalałaś? no i państwo liczy na to, że zawsze mozesz wpasć i zostaniesz kolejną
          matkopolką kolejnego polkodziecka, dla dobra narodu ijak pan bóg przykazał

          dozwolona sterylizacja? władza nad ciałem kobiety (w całości, a nie po
          kawałkach) i życiem kobiety w ręce kobiety?a kto to widział "takie rzeczy" w tym
          kraju? przecież ją trzeba ubezwłasnowolnić nawet do badań ginekologicznych, żeby
          ratować jej macicę, ona nie ma własnego rozumu.....już widzę jak POpapranców
          (ministra zdrowia), PISdzielców (Piecha) i sluchaczy Radyja Ma Ryja
          trafia szlag, że ktoś cieszy się seksem, bezkarnie (w sensie bez groźby ciąży),
          krew by ich zalała, głównie z zazdrości, bo z kim oni mieliby to
          robić.....sterylizacja... szybciej zakaz pigułek antykoncepcyjnych, ministra
          zdrowia ma się dobrze i ma zapewne wiele nowych pomysłow typu rejestr ciaż,
          rejestr chorych na hiv

          odebranie kobietom możliwości odmowy przyjęcia świadczenia medycznego,
          przymuszenie ich zwlaszcza do przymusowych kontrolnych (przesiewowych) badań
          ginekologicznych to bedzie precedens, który otworzy furtkę kolejnym tego typu
          pomysłom, tylko drastyczniejszym....

          brak sprzeciwu będzie dla ministry przyzwoleniem i zachętą

          powiedz-nie kropka phorum kropka pl
      • meg303 Re: Sterylizacja, czemu nie? 11.10.09, 09:31
        W naszym kraju najwięcej do powiedzenia w prawach, antykoncepcji , sterylizacji
        i ciązy maja faceci. Najczęsciej starzy kawalerowie w sukienkach.
    • krzysztofczyz Sterylizacja, czemu nie? 11.10.09, 16:44
      Pani Kingo, wreszcie normalna fotografia. Co do tematu to masz
      rację. Jaka szkoda społeczna płynie z tego, że ktoś chce miec
      pewnośc nie zajścia w ciążę? Nie wiem.Jak kolwiek nie rozumiem
      kobiet chcących byc bezpłodnymi, przecież to ułomnośc!
      • mein-teil Re: Sterylizacja, czemu nie? 12.10.09, 22:47
        Czy widzisz coś nienormalnego w tym, że kobieta, która urodziła
        dziecko (lub dzieci) obciążone wadą genetyczną, zmaga się przy
        minimalnej lub żadnej pomocy państwa z ich chorobą, cierpieniem , a
        w końcu przedwczesną śmiercią, nie chce rodzic więcej dzieci,
        ryzykując że spotka je ten sam los? Czy kobieta, u której kolejna
        ciąża może skończyc się śmiercią lub kalectwem jest nienormalna,
        chcąc definitywnie uniknąc tego zagrożenia?
    • maruda.r Sterylizacja, czemu tak? 11.10.09, 21:01

      "Zacznijmy od tego, że granica między leczeniem i okaleczeniem nie jest taka
      oczywista, a zdrowie nie jest tylko kwestią fizyczną."

      *******************************

      Skoro nie jest oczywista, to rozstrzygamy na ją korzyść zdrowia w jego
      naturalnej formie.

      Sposób dowodzenia Dunin można z powodzeniem zastosować przy operacjach
      doszycia trzeciej ręki, dodatkowej pary uszy itd. - wszak wnioskujący o taką
      zmianę będzie się po niej czuł lepiej i może być bardziej pożyteczny dla
      społeczeństwa.

      • mein-teil Re: Sterylizacja, czemu tak? 12.10.09, 23:21
        Ciekawe, od kiedy przyszycie dodatkowych małżowin usznych poprawia
        słuch? A tak na poważnie, jak definiujesz "naturalną formę" zdrowia?
        Czy wszczepienie ceramicznej endoprotezy biodra, która ludziom
        przywraca sprawnośc i daje wolnośc od bólu jest nienaturalna? Czy
        wprowadzanie do organizmu syntetycznych substancji, które obniżają
        ciśnienie, zwalczają infekcje, znoszą objawy psychozy jest
        nienaturalne? Czy wykonanie prostego zabiegu laparoskopowego, który
        uwolni kobietę od strachu przed kolejną ciążą ( a czasami naprawdę
        jest się czego bac- poczytaj o chorobach genetycznych, jak
        achondroplazja czy dystrofia mięśniowa Duchene a)jest nienaturalna?
        Czy aborcja, przyjmowanie tabletek hormonalnych lub białe małżeństwo
        są według ciebie bardziej zgodne z naturą? Masz niezwykłą i
        przerażającą łatwośc ferowania wyroków. Obyś kiedyś wydoroślał.
        Przeszczep mózgu nie wchodzi w grę.
    • stoerungsquelle Re: Sterylizacja, czemu nie? 13.10.09, 00:30
      jak ktos sie swiadomie i dobrowolnie na to decyduje, to czemu nie?


      ---
      Yes, we can - możemy wypromować Polskę i czytanie, wzbudzić fale entuzjazmu
      większe od tych twilightowych! Przeczytaj "Lovefool" włoskiej autorki Amalii
      Angellinni
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126
    • topolowka Fantom swiadomej zgody 13.10.09, 08:06
      "Gdyby rzecznik praw pacjenta nie był jakimś fantomem, mógłby to
      zbadać. Jaka część pacjentów w Polsce naprawdę świadomie godzi się
      na to, co się z nimi robi. A jaka podpisuje jakieś tajemnicze kwity -
      o tu, i jeszcze tu, szybko, bo pan doktor się śpieszy. Ale to nie
      las, to puszcza.!

      Racja. w Polsce w ogole nie funkcjonuje w praktyce to, co sie nazywa
      swiadoma zgoda na leczenie i na zabieg. Zeby zgoda byla swiadoma,
      lekarz musi rozmawiac z pacjentem. A polscy lekarza z pacjentami nie
      rozmawiaja. Bo nie maja czasu i bo nimi gardza. Bo na kims musza sie
      odegrac za niskie zarobki. Albo za zarobki, ktore uwazaja za za
      niskie.


    • amerlyn Sterylizacja, czemu nie? 13.10.09, 09:18
      LUDZIE!
      "w tym zakłamanym kraju" NIKT nie zabronil sie Wam sterylizowac!!
      Kiedy powstal ten opluwany przez Was paragraf, nikt nie mial na
      mysli sterylizacji "na wlasne zyczenie", nikomu to nie przyszlo to
      do glowy. Tworcy tego prawa chcieli bronic Was przed sterylizacja
      dokonana bez Waszej zgody, nie mogli przeciez przewidziec, ze
      sterylizacja z wyboru bedzie az tak porzadana!
      Skoncentrujcie swoje waleczne sily, zeby uderzyc w ociezaly i
      nieefektywny system prawny, krucjate walki z koltunstwem mozna
      chwilowo odwolac.
      Have a happy sterilization, everybody!
      • tomek693 Re: Sterylizacja, czemu nie? 14.10.09, 06:01
        Ja tam poddałem się vasektomii i mamy spokój z zoną.Dzieci mieć nie
        chcielismy i nie chcemy.To drobny zabieg, choć w Polsce kosztowny.
    • feema-to-ja Sterylizacja, czemu nie? 31.10.09, 13:06
      W Niemczech sterylizacja na wlasne zyczeni kosztuje 650 €. O tym
      zabiegu mowi sie tak samo jak o kupnie tabletek anty albo zalozeniu
      spirali. moja tesciowa i tesc poddali sie takiemu zabiegowi i pare
      moich dobrych kolezanke. I nikt tu nie rozdziera szat. Sama sie nad
      takim wyjsciem zaszanawiam. Niestety, w naszym kraju tak zdominowanym
      przez fanatyzm i kosciol szans na legalizacje tego zabiegu nie widze.
      A jezeli chodzi o lekarzy, to coz, sai jestesmy sobie winni (my
      pacjenci). Wciskamy kazdemu lekarzowi koperte, klaniamy im sie w pas,
      traktujemy jak pol-bogow. A potem dziwimy sie ze traktuja nas jak
      bydlo, z lekcewazeniem.
    • benek231 Polskie prawo nie zabrania sterylizacji, niektorym 31.10.09, 23:41
      Zapis jest wprawdzie jasny i mowiacy o wyrzadzaniu krzywd, niemniej w Polsce
      jestesmy drodzy panowie i panie, a tu oszolom moze sobie interpretowac po
      swojemu. Bo wtedy nie musi zaslaniac sie klauzula sumienia odmawiajac zabiegu
      sterylizacji. Po prostu powoluje sie na prawo, a dotad nie znalazl sie nikt kto
      dalby mu kopa w dupe. Bo to i sprawa intymna, i lepiej nie ryzykowac, gdyz,
      "kto wie, czy nie pogorszy sie sytuacji prawnej, ktora nie jest taka znow
      zla...". W Polsce tradycyjnie zalatwia sie te sprawy po cichu i bez rozglosu - a
      wiadomo co pyskowanie wywolac moze.

      Dunin nie myli sie wiec, ze sterylizacja jest w Polsce zabroniona. Dozwolona
      oznaczac by musiala nieobecnosc najmniejszych przeszkod, przed osoba pragnaca
      wysterylizowac sie.


      forum.gazeta.pl/forum/w,212,102231255,102265567,Re_Wazektomia.html
    • tibarngirl Sterylizacja, czemu nie? 18.02.10, 22:34
      Opiszę pewien przykład.
      Znam jedną dziewczynę, która ma tak ze 23 lata i już wie, że nie chce mieć dzieci, gdyż ani nie pociąga ją wizja macierzyństwa, ani także niewskazanym było by dla niej zajść w ciążę czy nawet rodzić z powodu zaawansowanej wady wzroku (była wcześniakiem, po inkubatorze jakieś -7 dioptrii na starcie, wtedy nikt nie robił lasera, jak być może teraz)i nawet poród cc mógłby być szkodliwy ( przytaczam to, co ona mówi- więc nie odpisujcie mi że to np. nie prawda, bo nie w tym clou). Antykoncepcja hormonalna - odpada. Prezerwatywy- są zawodne. Ona chce mieć normalne życie, bez unikania związków do końca życia "aby tylko nie wpaść" , dlatego myśli o sterylizacji. Ale ! Ponieważ jest tak młodą kobietą, wszyscy mówią, że to bzdura, że jeszcze pożałuje, jeszcze będzie chciała być matką... No dobrze, ale jak by zaszła w tę ciążę i okazałoby się, że jest problem, zaraz by została "drugą Alicją Tysiąc", bo przecież powinna poświęcić życie/zdrowie dla tego dziecka (pogorszenie wady wzroku, nawet jeśli miałaby być w rzędzie -30 to nic). Sporo osób nagrywałoby się, że pewnie kretynka poszła do łóżka bez gumki. A gdyby miała możliwość sterylizacji, o niczym takim nie byłoby mowy, ani nie przekazałaby dzieciom wady genetycznej.
    • tibarngirl Sterylizacja, czemu nie? 18.02.10, 22:39
      Opiszę pewien przykład.
      Znam jedną dziewczynę, która ma tak ze 23 lata i już wie, że nie chce mieć
      dzieci, gdyż ani nie pociąga ją wizja macierzyństwa, ani także niewskazanym
      było by dla niej zajść w ciążę czy nawet rodzić z powodu zaawansowanej wady
      wzroku (była wcześniakiem, po inkubatorze jakieś -7 dioptrii na starcie, wtedy
      nikt nie robił lasera, jak być może teraz)i nawet poród cc mógłby być
      szkodliwy ( przytaczam to, co ona mówi- więc nie odpisujcie mi że to np. nie
      prawda, bo nie w tym clou). Antykoncepcja hormonalna - odpada. Prezerwatywy-
      są zawodne. Ona chce mieć normalne życie, bez unikania związków do końca życia
      "aby tylko nie wpaść" , dlatego myśli o sterylizacji. Ale ! Ponieważ jest tak
      młodą kobietą, wszyscy mówią, że to bzdura, że jeszcze pożałuje, jeszcze
      będzie chciała być matką... No dobrze, ale jak by zaszła w tę ciążę i
      okazałoby się, że jest problem, zaraz by została "drugą Alicją Tysiąc", bo
      przecież powinna poświęcić życie/zdrowie dla tego dziecka (pogorszenie wady
      wzroku, nawet jeśli miałaby być w rzędzie -30 to nic). Sporo osób nagrywałoby
      się, że pewnie kretynka poszła do łóżka bez gumki. A gdyby miała możliwość
      sterylizacji, o niczym takim nie byłoby mowy, ani nie przekazałaby dzieciom
      wady genetycznej.
      [przepraszam, jeśli już raz się ten post wysłał, mam szalony net dziś].
Pełna wersja