Dodaj do ulubionych

Czarny rynek aborcyjny

15.10.09, 09:56
Temat godny uwagi, jestem pełna podziwu dla pań które zdecydowały
się o tym opowiedzieć, gratuluję autorkom filmu odwagi za podjecie
tak trudnego tematu.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Czarny rynek aborcyjny 15.10.09, 22:41
      "Trzeba bardzo dobitnie zaznaczyć, że te kobiety, które rozmawiały z nami,
      miały bardzo mocne ku temu powody i oczywiste było, że nie mogą sobie pozwolić
      na dziecko. Niechciana ciąża jest zawsze niechciana, dlatego nie lubię mówić
      tu o wyborze. Gdyby kobieta miała wybór, nie zaszłaby w tę ciążę. Środki
      antykoncepcyjne nigdy nie są w stu procentach skuteczne."
      Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
      kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna w
      ogóle współżyć z mężczyzną.
      Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.
      A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową przyjemność
      matki na niewinne dziecko.
      • szyszka27 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 10:32
        Rozumiem że kobieta która współżyjąc z facetem „ teoretycznie” wie
        co robi i właśnie się zabezpiecza (a co do działania tabletek
        antykoncepcyjnych to w sumie wystarczy się źle w…rać a tabletka tak
        naprawdę niekoniecznie musi prawidłowo działać ). Poza tym życie
        jest tak bogate że wątpliwe jest aby którakolwiek kobieta miałaby
        ochotę aby właśnie jej życie było podporządkowane embrionowi (jak
        dla mnie zbitce komórek). Coś Mi się nie wydaje żeby człowiek był
        tak bohaterski i współczujący aby się poświęcał się dla zlepku
        komórek.I właśnie dlatego jestem za aborcją na "rzyczenie" Jak
        chcecie pozwalam traktować moją wypowiedz jak bełkot i wypominać Mi
        błędy ortograficzne bądź błedy interpunkcyjne.
        • stawo73 "zlepek komórek" czy dziecko? 18.10.09, 18:29
          Poniżej zamieszczam linki abyś mogła zapoznać się z tym jak wygląda
          ten „zlepek komórek”, czyli dziecko w 12 tygodniu ciąży (projekt
          zmiany ustawy przygotowywany przez posłankę Senyszyn przewiduje
          legalizację aborcji na życzenie do tego właśnie okresu)

          polki.pl/ciaza_tydzien.html?
          page=rodzina_ciaza_rozwoj_artykul&cmn_id=10000929

          www.youtube.com/watch?v=EI62S27Zhzk
          • maruda.r zlepek komórek -> dziecko? 19.10.09, 01:54
            stawo73 napisał:

            > Poniżej zamieszczam linki abyś mogła zapoznać się z tym jak wygląda
            > ten „zlepek komórek”, czyli dziecko w 12 tygodniu ciąży (projekt
            > zmiany ustawy przygotowywany przez posłankę Senyszyn przewiduje
            > legalizację aborcji na życzenie do tego właśnie okresu)

            **********************************

            A kto powiedział, że aborcję trzeba przeprowadzać akurat w dwunastym tygodniu?

            Szczerze mówiąc, to dyskusja jest o niczym, bo "ochronę" chcecie rozciągną na
            dziesiąty i pierwszy tydzień. Ba! I tego za mało - chcecie "chronić", zanim
            ciąża się zacznie - tak w przypadku in vitro, jak i antykoncepcji.

            Jaki jest więc sens dyskusji z twardogłowymi i w dodatku tymi, którzy
            macierzyństwa doświadczyć nie mogą - przede wszystkim z tej racji, że nie są
            kobietami?

            • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 00:16
              Ja jestem kobietą. Dwoje dzieci, w tym jedno 8-miesięcy.
              Niepraktykująca, niewierząca. Uprzedzając twoje komentarze, że na
              pewno głupia tłusta krowa, której nikt nie j..: 180 cm wzrostu, 60
              kilko wagi, ładna, w udanym związku. Na rzecz mojej aktywnej
              seksualności niech przemówi fakt, że mam dzieci - nie mam lepszego
              dowodu.
              A teraz przejdź do rzeczowych argumentów.
              • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 00:22
                Jeszcze jedno. Kto powiedział, że aborcję przeprowadza się zwykle w
                12-tygodniu, pytasz. Pewnie większośc kobiet przechodzących aborcję.
                Bo do ego czasu są wątpliwości, czy to w ogóle ciąża. A i czas na
                pomyslenie rzeba mieć. Masz jakieś dane, że nie? Senyszyn chce, aby
                było to dopuszczalne do 12 tygodnia. Jeśli panie z artykułu walczą o
                taką możliwośc, a argumentacja większości aborcjonistów jest, ze to
                zlepek komórek, to zasadne jest pokazanie im, jak wyglada ciąża
                właśnie w 12 tygodniu. Ale 9-tygodniowa też na pewno bardziej
                człowieka przypomina, niż zlepek komórek.
                • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 09:10
                  A właściwie dlaczego osoby przeciwne prawu do wczesnej aborcji
                  nie zgadzają się na zmiany w ustawie? Nigdzie na świecie nie ma tak (nie wiem może wyjątkiem są jakieś Chiny i inne tego rodzaju państwa),że ustawa zmusza w jakikolwiek sposób do aborcji osoby nią niezainteresowane.
                  Nawet jeżeli jest zagrożone życie matki a ustawa jak najbardziej dopuszcza aborcję w takiej sytuacji matka może się nie zgodzić na aborcję i nikt jej do niej nie zmusi.
                  Taka ustawa nie zmieniła by NIC w życiu osób przeciwnym aborcji.

                • anorektycznazdzira Re: zlepek komórek -> dziecko? 21.10.09, 17:24
                  Co za bzdura. Skrajna. DO 12 tygodnia to nie było wiadomo w zeszłym
                  stuleciu i to chyba w pierwszej połowie. Obecnie bez problemu
                  wykrywa się kilkudniową ciążę i nawet jeśli do tego dodać czas na
                  przemyślenia, to można zejść ZNACZNIE poniżej 12 tygodnia. Choćby po
                  to aby zamknąć się w czasie przed wykształceniem CNS. Minimum
                  wiedzy, minimum...
              • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 09:20
                ahhna napisała:

                > Ja jestem kobietą. Dwoje dzieci, w tym jedno 8-miesięcy.
                > Niepraktykująca, niewierząca. Uprzedzając twoje komentarze, że na
                > pewno głupia tłusta krowa, której nikt nie j..: 180 cm wzrostu, 60
                > kilko wagi, ładna, w udanym związku. Na rzecz mojej aktywnej
                > seksualności niech przemówi fakt, że mam dzieci - nie mam lepszego
                > dowodu.
                > A teraz przejdź do rzeczowych argumentów.

                Czujesz się lepszą osobą od innych bo jesteś ładna,masz męża i dwójkę dzieci?
                • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 16:21
                  Nie, nie czuję się lepiej, przeciwnie, jestem tym zażenowana. Ale
                  czuję się w obowiązku to wyjasnić w odpowiedzi na liczne chamskie
                  posty, że jestem sfrustrowana, nie jestem kobietą, nikt mnie nie
                  chce bo jestem aseksualną tłustą krową, jestem katolem, nie jestem
                  matką, nie mam rodziny. itd. przeczytaj zestaw inwektyw pod moim
                  adresem i innych niejakiej Tiktak. Ale chyba wyjaśniłam powyżej,
                  czemu o tym piszę? Czy masz kłopot ze zrozumieniem prostego tekstu?
        • ekav Re: Czarny rynek aborcyjny 22.10.09, 07:07
          najgorzej jak ten zlepek komórek i po urodzeniu pozostaje tylko zlepkiem komórek.
          czym tak naprawde rózni sie zlepek komorek trzymiesiecznych od
          dziesieciomiesiecznych?
          Problem jednak jest chyba w wychowaniu spoleczenstwa i jego swiadomosci nie w
          zakazie.
          Chinczycy doszli do wniosku ze to jest dobre bialko do jedzenia taki zlepek
          komórek .No jezeli to tylko zlepek komórek to nie mam im tego za zle
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 10:52
        magdalaena1977 napisała:

        > "Trzeba bardzo dobitnie zaznaczyć, że te kobiety, które rozmawiały z nami,
        > miały bardzo mocne ku temu powody i oczywiste było, że nie mogą sobie pozwolić
        > na dziecko. Niechciana ciąża jest zawsze niechciana, dlatego nie lubię mówić
        > tu o wyborze. Gdyby kobieta miała wybór, nie zaszłaby w tę ciążę. Środki
        > antykoncepcyjne nigdy nie są w stu procentach skuteczne."
        > Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna
        w

        > ogóle współżyć z mężczyzną.
        > Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.
        > A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową przyjemność
        > matki na niewinne dziecko.

        a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie mieliby odmawiać
        sobie seksu? po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
        przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
        wypierasz prawdę, która jest oczywista dla wszystkich, a tylko tobie się wydaje,
        ze ludzie tego nie widzą i nie śmieją się z ciebie?
        twój niemający ujścia popęd płciowy zalewa ci mózg i odbiera rozum, próbujesz
        sobie radzić z tym układając sobie w głowie bajeczki o nienarodzonych dzieciach?
        wylewa się z ciebie gorycz, żal, zawiść, złość i nienawiść do ludzi, myślę, że
        krew cie zalewa, na samą myśl, że ludzie uprawiają seks, zmartwię cie, tak,
        robią to, codziennie, wielu ludzi wiele razy i mają z tego przyjemność i uważaj,
        teraz szlag cie trafi, niekoniecznie chwilową przyjemność, ty zapewne mozesz
        tylko sobie o tym pomarzyć
        twój tok rozumowania jest jasny dla wszystkich i prosty jak konstrukcja cepa:
        ja nie uprawiam seksu, niech inni też nie uprawiają
        zaraz tu wyskoczysz z tekstem: nie skąd, mam wspaniale życie seksualne, udane i
        satysfakcjonujące, ale jeśli tak, to ja się pytam ile masz dzieci?
        chyba nie używasz metod naturalnego planowania rodziny? chyba zdajesz sobie
        sprawę, ze nawet ta metoda, to działanie wbrew boskim wyrokom i kombinowanie,
        jak się pieprzyć by uniknąć zapłodnienia? jest to morderstwo dziecka
        niepoczętego, które byłoby poczęte, gdyby takie oszołomy jak ty nie praktykowały
        metody naturalnego planowania rodziny
        • bukalska Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:33
          Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
          pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
          swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
          mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
          ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
          Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
          Pozdrawiam :)
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:46
            bukalska napisała:

            > Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
            > pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
            > swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
            > mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
            > ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
            > Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
            > Pozdrawiam :)

            prawda cie zabolalo ?
            zabolała, bo trafilam w sedno
            uderz w stół a nożyce się odezwą
            to nie ja zaczęłam od udowadniania, że moje stanowisko jest poprawniejsze
            to magdalena77 (buahahaha, 32 lata!, bez komentarza...) zaczęła od chamskiego
            udaowadniania, że jej stanowisko jest poprawniejsze niż stanowisko kobiet
            popierajacych prawo do aborcjii
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:15
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Jeżeli ktoś stosuje antykoncepcję też nie ma mózgu?

                      słuchaj, nie wiem czy sie zmartwisz czy ucieszysz, ale nie ma, juz tlumaczę
                      dlaczego:
                      antykoncepcja to takie samo morderstwo jak aborcja, tylko, ze bardziej wysublimowana
                      a to dlatego że
                      aborcja to morderstwo dziecka napoczętego
                      antykoncepcja to morderstwo dziecka nienapoczętego, które byłoby napoczęte,
                      gdyby nie ta przeklęta antykoncepcja


                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:58
                          veruna napisała:

                          > a więc najwyższą formą wysublimowanej aborcji jest wstrzemięźliwość seksualna -
                          > bo w końcu też prowadzi ona do uniknięcia "napoczęcia" dziecka....

                          Jest dokladnie tak jak mówisz.
                          No no, i kto pomyślałby,że prolifowcy nakłaniają mnie od dwóch dni do takiej
                          właśnie formy morderstwa jaką jest wstrzemieźliwość seksualna......
                • maruda.r Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:04
                  zawsze.aliks napisała:

                  > U większości zwierząt seks jest podporządkowany rozmnażaniu. Ludzka
                  > seksualność jest o parę aspektów bogatsza. Co przypominam osobom,
                  > którym ona przeszkadza.

                  *****************************

                  Otóż to. Dlaczego z jedzenia, chodzenia (balet, taniec), biegania (sport),
                  komunikowania się (opera, muzyka, poezja, proza) można zrobić przyjemność, a
                  nawet sztukę, a tylko seks ma pozostać w sferze zwierzęcości? I to tylko w
                  niektórych kulturach - mających związek z tzw. kulturą chrześcijańską?

          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:54
            bukalska napisała:

            > Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
            > pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
            > swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
            > mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
            > ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
            > Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
            > Pozdrawiam :)


            ja nikogo w imię swojego światopoglądu do aborcji nie zmuszam,
            takie magdaleny77 w imię swojego światopoglądu chcą odbierać prawo do aborcji
            innym, narzucanie swoich przekonań innych ludziom to totalitaryzm i CHAMSTWO
            ja ciebie nie pozdrawiam, ale zycze ci , zeby bóg ci wynagrodził twoją mądrość i
            dobroć i troskę o inne kobiety i ich napoczete dzieci jedenaściorgiem twoich
            własnych dzieci
        • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:07
          ttiikkttaakk napisała:

          > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
          > mieliby odmawiać sobie seksu?
          Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
          przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i brać
          je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
          zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
          Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
          jedynym pewnym rozwiązaniem.

          > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
          > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
          Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
          Moje poglądy są uniwersalne.
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:34
            Wyobrażasz sobie co by się działo w polskich rodzinach i małżeństwach gdyby od dzisiaj (za Twoją radą) wszystkie kobiety,które na chwilę obecną nie planują już (lub jeszcze) dzieci powiedziały swoim mężom:
            "Kochanie,wiesz że nasza antykoncepcja nie daje 100% pewności-od dzisiaj celibat ( w przypadku tych co mają już dzieci i nie planują więcej: do końca życia ,w przypadku tych co planują w nieokreślonej przyszłości krócej :)
            ;-)
            • blondgirl Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:41
              Autorka poprzedniego postu (bodajże magdalena coś tam) zapomina, że z tym
              celibatem też nie jest tak prosto. Człowiek ma popęd seksualny i jest to jeden z
              podstawowych popędów - podobnie jak jedzenie, spanie. Na nieszczęscie p.
              Magdaleny nie jest on ściśke związany prokreacją, tak jak np. u zwierzątek.

              Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
              przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
              • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:56
                blondgirl napisała:
                > Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
                > przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
                Wręcz przeciwnie. Uważam, że seks powinien być taką samą przyjemnością dla obu
                płci. I tak samo po obu stronach powinna leżeć decyzja o dzieciach i
                odpowiedzialność za dzieci.
                Ale uważam, że per saldo mniej szkodliwa jest frustracja z powodu
                niezaspokojonego popędu płciowego niż uleganie mu w niesprzyjających
                okolicznościach i zabijanie przypadkowo poczętych dzieci.
                • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:33
                  A skad to wlasciwie wiesz?
                  Skad ta nienaruszalna pewnosc?
                  Dziwnym trafem jest wiele kobiet, ktore dokonaly aborcji i nie
                  strzelaja sobie z tego powodu w glowe - zyja dalej, nie maaja nawet
                  depresji ani wyrzutow sumienia. Ich istnienie jakos przeczy temu, co
                  piszesz. Jak to wytlumaczysz?
                  • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 15:55
                    bene_gesserit napisała:
                    > Dziwnym trafem jest wiele kobiet, ktore dokonaly aborcji i nie
                    > strzelaja sobie z tego powodu w glowe - zyja dalej, nie maaja nawet
                    > depresji ani wyrzutow sumienia.
                    > Ich istnienie jakos przeczy temu, co piszesz. Jak to wytlumaczysz?
                    Z perspektywy kobiety aborcja może być faktycznie lepszym rozwiązaniem. Tak samo
                    lepszym rozwiązaniem dla biednego wnuka może być zabicie babci staruszki i
                    korzystanie ze spadku.

                    Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich zainteresowanych
                    osób - w szczególności rodziców i dziecka.
                    I opcja, w której dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem, jest dla
                    niego zdecydowanie negatywna.
                    • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:11
                      > Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich
                      zainteresowanych
                      > osób - w szczególności rodziców i dziecka.

                      Embrion nie jest, jak to ujelas, 'zainteresowana osoba', poniewaz
                      nie ma rozwinietego OUN oraz, co za tym idzie, zainteresowania. Ma
                      za to pare uroczych skrzeli i ogon. Tak wiec cale twoje rozumowanie
                      bierze w leb.
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:27
                          > Zabicie rzeczonej Babci jest wszędzie jednakowo karane,a aborcja
                          jest dozwolona
                          > w większości cywilizowanych krajów (Wy nazywacie to "cywilizacją
                          śmierci" :-) )
                          > .

                          Zostaw już ten argument. Chińczycy dopuszczają aborcję do 9 miecha
                          ciąży. Mają racje, nie? Bo ich miliard jest. Angole do 24 tygodnia,
                          czyli do wieku, w którym dziecko można uratować. Też mają rację, bo
                          cywilizowani.
                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:41
                            Chińczycy może tak,Anglicy,nie wiem,pewnie też.
                            Ale u nas zdecydowana większość osób będących za prawem do aborcji chce tego
                            prawa maksymalnie do 3 miesiąca.
                            Nikt nie postuluje (w Polsce) o prawo do aborcji w późnych miesiącach ciąży,więc
                            dlaczego podajesz przykład aborcji w ostatnich miesiącach ciąży?
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:47
                              Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że 10-12-tygodniowy płód
                              bardziej przypomina ten 24 lub 36-tygodniowy niż zlepek komórek czy
                              delfinka, jak ktoś tu wyżej pisał. Ma w zasadzie wykształcone
                              wszystko, co najważniejsze i na pewno odczuwa ból.
                              Po drugie dlatego, że pojawił sie argument krajów cywilizowanych -
                              bez rozróżnienia, do którego miesiąca dopuszczalne jest usuwanie w
                              nich płodu. Do niedawna nie tylko Chiny dopuszczały aborcję do 9
                              miecha, również Stany. A teraz Obama ma to przywrócić. Wiesz, jak to
                              się robi? Najpierw daje się dziecku (w 9 miechu to już chyba mogę
                              powiedzieć "dziecko"?) zastrzyk z trucizną. Potem oddziela się głowę
                              od tułowia. Potem ciało się usuwa. Główka nie ma prawa się urodzić,
                              dopóki dziecko żyje, bo uznaje się je wtedy za narodzone. Więc robi
                              się wszystko, żeby dziecko uśmiercić jeszcze w macicy. No i jakoś
                              żadna z aborcjonistek nie napisała mi : tak, masz rację, ale w
                              odniesieniu do płodu powyżej 3 miesiąca. Aborcjoniści, co potwierdza
                              i ta dyskusja, mają jeden obraz płodu.
                              Po trzecie dlatego, że koronnym argumentem aborcjonistek jest
                              zależność od organizmu matki (to, co w mojej macicy, jest moje i
                              mogę o tym decydować - tak to mniej więcej idzie), a nie wiek płodu.
                              Ktoś poniżej napisał nawet, że pępowina należy w połowie do płodu, w
                              połowie do matki, więc niech płód bierze swoją część i s.pieprza. Ta
                              osoba jakoś nie rozwodziła się nad tym, w jakim wieku taki płód
                              maiłby spieprzać, że może w tsakim, żeby miał szansę przeżyc w
                              inkubatorze. Taki jest styl myślenia aborcjonistów o płodzie,
                              niezależnie od jego wieku.
                              Po czwarte dlatego, że to jest jak z klapsem i całą tą dyskusją
                              wokół tego. Ja jestem gorącą przeciwniczką kalpsów, uważam, że
                              powinien być zakazany prawnie. Bo tłumaczenie dających klapsy jest
                              takie: co innego klaps, co innego katowanie. No niby tak. A ja wiem
                              z dzieciństwa, że upokorzenie jest takie samo, a granica między
                              klapsem a biciem jest płynna i indywidualna. I jeśli raz dasz
                              rodzicowi przyzwolenie na klapsa, to on ci łatwo wytłumaczy, ze te
                              pręgi na pupie i nerkach dziecka to były klapsy, "bo tłumaczenie nie
                              pomogło". No a potem jakoś jeden klaps nie pomaga, i trzeba drugim
                              poprawić. Nie zawsze rodzice idą tą drogą, ale jest takie ryzyko, a
                              jeśli ten zakaz sprawi, ze będzie choć o jedno dziecko zakatowane
                              mniej, to on ma sens. W przypadku aborcji cezura też powinna być
                              najlepiej na tygodniu 0.
                              Jeszcze jakiś jeden ważny powód był, ale, kurde, mi umknął, jak
                              sobie przypomnę, to dopiszę.
                              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:54
                                ahhna napisała:

                                > Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że 10-12-tygodniowy płód
                                > bardziej przypomina ten 24 lub 36-tygodniowy niż zlepek komórek czy
                                > delfinka, jak ktoś tu wyżej pisał.
                                jeśli 10-12 tyg płód to coś więcej niż zlepek komórek, to dlaczego rozwija się
                                dalej w kobiecie? Jeśli jest już pełnoprawnym ukształtowanym samodzielnym
                                człowiekiem, to na co czeka?

                                > Ma w zasadzie wykształcone
                                > wszystko, co najważniejsze i na pewno odczuwa ból.
                                Tak? to jak ma już wykształcone wszystko co najważniejsze, to po co dalej
                                przebywa w macicy? Bóg nie pomyślał? Czy natura się pomyliła?
                                Skoro płód jest czlowiekiem i to takim, który ma wszystko co najważniejsze, to
                                po co jest mu potrzebna kobieca macica i inne organy kobiety (mózg, serce,
                                nerki), po co z nich korzysta?


                                > Po drugie dlatego, że pojawił sie argument krajów cywilizowanych -
                                > bez rozróżnienia, do którego miesiąca dopuszczalne jest usuwanie w
                                > nich płodu. Do niedawna nie tylko Chiny dopuszczały aborcję do 9
                                > miecha, również Stany. A teraz Obama ma to przywrócić. Wiesz, jak to
                                > się robi? Najpierw daje się dziecku (w 9 miechu to już chyba mogę
                                > powiedzieć "dziecko"?) zastrzyk z trucizną. Potem oddziela się głowę
                                > od tułowia. Potem ciało się usuwa. Główka nie ma prawa się urodzić,
                                > dopóki dziecko żyje, bo uznaje się je wtedy za narodzone. Więc robi
                                > się wszystko, żeby dziecko uśmiercić jeszcze w macicy. No i jakoś
                                > żadna z aborcjonistek nie napisała mi : tak, masz rację, ale w
                                > odniesieniu do płodu powyżej 3 miesiąca. Aborcjoniści, co potwierdza
                                > i ta dyskusja, mają jeden obraz płodu.
                                Aborcja w 9 miesiacu nie miałaby miejsca, gdyby była możliwa w 1,2,3,4.
                                Aborcja w 9 m-cu to sytuacja wyjątkowa, ekstremalna, rzadka.
                                To co opisujesz to sytuacja wyjątkowa, np. gdy kobieta dowiaduje się w 8 m-cu,
                                że płód umrze przy/po porodzie, więc kogo próbujesz to zszokować swoimi łzawymi
                                historyjkami?
                                To oczywiste, ze w takiej sytuacji, jeśli kobieta woli aborcję niż poród i
                                śmierć wtedy juz dziecka, to ma do niej prawo i bardzo dobrze! że je ma!

                                > Po trzecie dlatego, że koronnym argumentem aborcjonistek jest
                                > zależność od organizmu matki (to, co w mojej macicy, jest moje i
                                > mogę o tym decydować - tak to mniej więcej idzie), a nie wiek płodu.
                                > Ktoś poniżej napisał nawet, że pępowina należy w połowie do płodu, w
                                > połowie do matki, więc niech płód bierze swoją część i s.pieprza. Ta
                                > osoba jakoś nie rozwodziła się nad tym, w jakim wieku taki płód
                                > maiłby spieprzać, że może w tsakim, żeby miał szansę przeżyc w
                                > inkubatorze. Taki jest styl myślenia aborcjonistów o płodzie,
                                > niezależnie od jego wieku.
                                Nieważne w jakim, wg ciebie jest człowiekiem, to niech zabiera swoją część
                                pepowiny, np w 6 lub 7 lub 8 lub 9 miesiacu i żyje bez kobiety, a jeśli masz
                                racje, to niech żyje też bez inkubatora, który jest zastępczą macicą.
                                Twierdzisz, ze 10tyg płód ma wszystko co najważniejsze i jest człowiekiem a nie
                                zlepkiem komórek, więc płód w takim wieku tez może zabrać swoją część pępowiny i
                                radzic sobie dalej, powodzenia.

                                > Po czwarte dlatego, że to jest jak z klapsem i całą tą dyskusją
                                > wokół tego.
                                Otóż nie jest jak z klapsem.
                                Klaps i aborcja to dwie całkiem różne sprawy.
                                Klaps to przemoc w stosunku do dziecka i jest to naganne kurest.wo,
                                aborcja natomiast to usunięcie niechcianego płodu.

                                >Ja jestem gorącą przeciwniczką kalpsów, uważam, że
                                > powinien być zakazany prawnie. Bo tłumaczenie dających klapsy jest
                                > takie: co innego klaps, co innego katowanie. No niby tak. A ja wiem
                                > z dzieciństwa, że upokorzenie jest takie samo, a granica między
                                > klapsem a biciem jest płynna i indywidualna. I jeśli raz dasz
                                > rodzicowi przyzwolenie na klapsa, to on ci łatwo wytłumaczy, ze te
                                > pręgi na pupie i nerkach dziecka to były klapsy, "bo tłumaczenie nie
                                > pomogło". No a potem jakoś jeden klaps nie pomaga, i trzeba drugim
                                > poprawić. Nie zawsze rodzice idą tą drogą, ale jest takie ryzyko, a
                                > jeśli ten zakaz sprawi, ze będzie choć o jedno dziecko zakatowane
                                > mniej, to on ma sens. W przypadku aborcji cezura też powinna być
                                > najlepiej na tygodniu 0.
                                > Jeszcze jakiś jeden ważny powód był, ale, kurde, mi umknął, jak
                                > sobie przypomnę, to dopiszę.
                                Jeśli ktoś jest zdolny zakatować swoje dziecko, to żaden zakaz dawania klapsów
                                mu w tym nie przeszkodzi.
                                Ten zakaz ma o tyle sens, że byc może przeszkodzi jakiemuś znerwicowanemu
                                rodzicowi w daniu klapsa,skłoni go do zastanowienia i znalezienia czasu na
                                rozmowę z dzieckiem, psychopacie, który zostawia pręgi na dziecku jest wszystko
                                jedno czy robi to zgodnie z prawem czy wbrew prawu.
                                Kolejna twoja manipulacja nie wypaliła.
                                Pominę już fakt, że płód to nie dziecko.
                                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 01:08
                                  > Tak? to jak ma już wykształcone wszystko co najważniejsze, to po
                                  co dalej
                                  > przebywa w macicy?

                                  Zeby się spokojnie rozwijać. to była odpowiedź na rewelację, że płód
                                  w 12 tygodniu to zlepek komórek.
                                  A po co ratuje się w takim razie 20-tygodniowe płody w inkubatorach?
                                  One też nie są zdolne do samodzielnego życia. Niech więc matka ma
                                  prawo je zabić.
                                  Z tobą dyskutować już dalej nie będę :) A i ty nie odpowiadaj na
                                  moje posty, bo wiesz, ja jestem tępa, tłusta i nieatrakcyjna krowa,
                                  której nikt nie chciał i nie chce :)
                                  Pa, pa! Bez odbioru.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:20
                                    Jest tylko pewien problem z płodami ratowanymi w 20-tygodniach.
                                    Bardzo rzadko zdarza się żeby taki płód przeżył i był względnie zdrowy.
                                    Jeżeli (mimo pobytu w inkubatorze) umrze to jeszcze pół biedy.
                                    Gorzej jeżeli z szeregiem licznych wad i niedorozwojów (powodujących olbrzymie cierpienie i jego samego i rodziców muszących na to patrzyć) jednak przeżyje.
                                    Pamiętam artykuł o ratowaniu tak małych ciąż w pewnej gazecie (nie pamiętam dokładnie albo GW albo Dziennik Polski).
                                    Pewien profesor (był z nim wywiad) mówił,że w jego klinice uratowano dziecko z bardzo niskiej ciąży (nie pamiętam dokładnie),on i jego zespół byli bardzo z tego dumni,bo to był pierwszy tego rodzaju przypadek itp.
                                    Kilka miesięcy później spotkał na korytarzu rodziców tego dziecka (nic dziwnego,ze względu na liczne wady rozwojowe musieli często korzystać ze szpitala)-mieli do niego pretensje o uratowanie dziecka,które teraz żyło,ale cierpiało,bez większych szans na poprawę :-(
                                    Jak zwykle są dwie strony medalu.
                                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 23:36
                                      Wiem, czytałam, chodziło o 16-tygodniowy płód, bodajże. Też nie jest
                                      dla mnie oczywiste, że nalezy ratować takie płody za wszelką cenę.
                                      Ale dla mnie to jest tylko chwilowa niedoskonałość medycyny. Postęp
                                      jest niesamowity, na spoko ratuje się np 26-tygodniowe płody, z
                                      szansą na normalne życie, które jeszcze 10 lat temu nie miałyby
                                      żadnej szansy. Niedługo pewnie wymyślą jakąś sztuczną macicę. Czy
                                      wtedy w końcu aborcja się skończy?
                                      Nie zmienia to nic w argumentacji.
                      • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:24
                        bene_gesserit napisała:

                        > Embrion nie jest, jak to ujelas, 'zainteresowana osoba', poniewaz
                        > nie ma rozwinietego OUN oraz, co za tym idzie, zainteresowania.
                        To znaczy, że Twoim zdaniem osoby, które nie są w stanie wyrazić swojego
                        "zainteresowania" można bezkarnie zabić - np. nieprzytomnego po wypadku ?
                        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:50
                          Tak.
                          W świetle prawa jeśli ranny po ciężkim wypadku nie odzyskuje przytomności i jego
                          mózg już nie reaguje na bodźce lekarze odłączają go od aparatury podtrzymującej
                          życie (czasem po rozmowie z rodziną).
                          Straszne,nie?
                        • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:03
                          Nie. Analogia, jak cie moze uczyli w szkole, nie zawsze ma sens i
                          jest uprawniona.
                          Nie rozmawiamy o wszystkich mniej lub bardziej podobnych
                          przypadkach, tylko o aborcji embrionow. Skup sie na tym i daj sobie
                          siana z ta sofistyka, proponuje.
                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:33
                            Analogia, jak cie moze uczyli w szkole, nie zawsze ma sens i
                            > jest uprawniona.

                            Mnie czegoś takiego w szkole nie uczyli, a na studiach zajęcia i z
                            filozofii, i z psycholigii miałam. ale zakładając nawet, że jestem
                            niedouczona, to jeszcze trzeba by wykazać, że ta analogia nie ma
                            sensu. Bo jak dla mnie jest bardzo sensowna. wyciągnięto argument o
                            niedojrzałoci mózgu i świadomości, co miałoby uprawniać do usuwania
                            płodu. Jesli tak, to powinno też uprawniac do zabójstw osoby, które
                            np urodziły się z upośledzeniem umysłowym na poziomie płodu (są
                            takie). Analogia jest bardzo prosta i czytelna, jeśli to jest dla
                            ciebie sofistyka, to nie dziwię się, że nie ogarniasz, na czym
                            polega zło aborcji.
                            • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:41
                              A uczyli cie o rownicy miedzy warunkiem koniecznym, a nie
                              wystarczajacym?
                              Embrion nie ma wyksztalconego OUN i swiadomosci i
                              nie jest w stanie zyc poza organizmem matki. Urodzony i
                              zyjacy czlowiek, obojetnie w jakiej kondycji i jak przy zyciu
                              trzymany to temat na zupelnie inna dyskusje. Dlatego wlasnie twoja
                              analogia nie dziala - bo nie zawiera wszystkich elementow ukladanki.
                              • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 00:09
                                > A uczyli cie o rownicy miedzy warunkiem koniecznym, a nie
                                > wystarczajacym?

                                Miałam logikę, ale nie uczyli mnie o różnicy między warunkiem
                                koniecznym a niewystarczającym, bo to jeden i ten sam warunek
                                konieczny a niewystarczający. Wyjasnij, jakie on ma tu zastosowanie.

                                Urodzony i
                                > zyjacy czlowiek, obojetnie w jakiej kondycji i jak przy zyciu
                                > trzymany to temat na zupelnie inna dyskusje.

                                To jeszcze trzeba udowodnić. Co powiesz na 22-tygodniowy płód
                                (dziecko?) trzymane w inkubatorze? Do jakiej kategorii go zaliczysz?
                                Czym się rózni od 22-tygodniowego płodu wyskrobanego przez matke w
                                UK? Tym, że jest po tej stronie, a nie w brzuchu matki? ale jest w
                                inkubatorze i bez pomocy lekarzy nie przezyje. Jaka jest moralnie
                                róznica?

                                Dlatego wlasnie twoja
                                > analogia nie dziala - bo nie zawiera wszystkich elementow
                                ukladanki.

                                To też trzeba wykazać. Moja analogia ma wszystkie elementy
                                układanki.
                                Analogia nie polega na tym, że wszystkie elementy układanki są
                                literalnie takie same.

                                • maruda.r Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:43
                                  ahhna napisała:

                                  Do jakiej kategorii go zaliczysz?
                                  > Czym się rózni od 22-tygodniowego płodu wyskrobanego przez matke w
                                  > UK? Tym, że jest po tej stronie, a nie w brzuchu matki? ale jest w
                                  > inkubatorze i bez pomocy lekarzy nie przezyje. Jaka jest moralnie
                                  > róznica?

                                  ******************************

                                  Spora. Przede wszystkim argumentujesz marginesem, który wybiega poza przedmiot
                                  sporu, którym jest dopuszczalność aborcji do 12 tygodnia.

                                  Dyskusja jest przeprowadzana tu i teraz - w Polsce XXI wieku. Przyjęta do
                                  wiadomości musi zostać świadomość kobiety co do jej możliwego stanu oraz
                                  możliwość jego prawidłowego zdiagnozowania. To są założenia dowodu. Wybieganie
                                  poza założenia nie ma nic wspólnego z logicznym dowodzeniem.

                                  Inaczej zaczniesz dramatycznie argumentować możliwością aborcji normalnych
                                  noworodków. Tyle, że to już nie będzie aborcja. Poza tym, co to za argument, że
                                  22-tygodniowy wcześniak nie jest zdolny do przeżycia bez inkubatora? Wszak
                                  szansa na to, że 6-miesięczne dziecko pozostawione samo sobie przeżyje - jest
                                  żadna.

                                  • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 23:49
                                    Wszak
                                    > szansa na to, że 6-miesięczne dziecko pozostawione samo sobie
                                    przeżyje - jest
                                    > żadna.

                                    Zgadza się, żadna. Pisałam nawet coś w tym duchu kilka postów niżej.
                                    Dlatego nie należy robić z zależności od innej osoby argumentu za
                                    aborcją, jak robi to tu wiele osób. Bo grupa ludzi, którzy nie są
                                    zdolni do przeżycia, daleko wykracza poza 12-tygodniowe płody. Czy
                                    mamy wobec tego prawo ich zabić? Bo uprzykrzają życie opiekunowi
                                    (brak pieniędzy, pracy, mieszkania itd, itp )?

                                    > Spora. Przede wszystkim argumentujesz marginesem, który wybiega
                                    poza przedmiot
                                    > sporu, którym jest dopuszczalność aborcji do 12 tygodnia.


                                    Bardzo dobrze wiemy, że granica będzie przesuwana. Ja to ma miejsce
                                    właśnie w projekcie socjalistów w Hiszpanii. Ale nie temu miał
                                    służyć ten argument. To jest odpowiedź na argument, że płód to nie
                                    człowiek, bo nie może przeżyć poza organizmem matki. Jeśli za kilka
                                    lat ktoś wymysli sztuczną macicę i będzie się ratować już 12-
                                    tygodniowe płody, to wtedy on do ciebie przemówi? Zaraz mi
                                    napiszesz, że bazujemy na dzisiejszej medycynie. Ale czy od stopnia
                                    rozwou medycyny (która zresztą gna na oślep, łącznie z psychologią
                                    prenatalną) ma zależeć, kogo uznajemy za człowieka, a kogo nie?
                    • wilma.flintstone Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:45
                      magdalaena1977 napisała:

                      > Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich
                      zainteresowanych
                      > osób - w szczególności rodziców i dziecka.
                      > I opcja, w której dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem,
                      >jest dla niego zdecydowanie negatywna.

                      Jesli sadzisz, ze ktos kto sie jeszcze nie urodzil i morfologicznie
                      oraz biologicznie nie rozni sie od delfina, ryby lub kurczecia (bo
                      takie sa fakty dotyczace ludzkiego embrionu przed 12 tygodniem
                      zycia) posiada jakakolwiek prespektywe, to rzeczywiscie masz problem.
                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:06

                        http://www.woczekiwaniunadziecko.strona.pl/przebieg_ciazy.html>

                        > Jesli sadzisz, ze ktos kto sie jeszcze nie urodzil i
                        morfologicznie
                        > oraz biologicznie nie rozni sie od delfina, ryby lub kurczecia (bo
                        > takie sa fakty dotyczace ludzkiego embrionu przed 12 tygodniem
                        > zycia)

                        Czy konczyna górna płodu w 11 tygodniu ciązy przypomina ci w czymś
                        płetwę delfina lub łapkę kurczęcia? Jesli tak, to masz problem. Nie
                        mówiąc o wyglądzie płodu w 12 tygodniu.
                    • aeromonas Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:50
                      "dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem"

                      Po raz kolejny nadużycie: zarodek to jeszcze nie dziecko. To dopiero
                      dziecko in spe. Około połowy zarodków zostaje poronionych (w
                      większości przypadków niezauważalnie) z przyczyn całkowicie
                      naturalnych, np. poważnych uszkodzeń.
                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:07
                            A tego to nie wiem, muszę wyguglać. Ale też na pewno bardziej
                            przypomina człowieka, niż zlepek komórek, skoro bije mu już serce,
                            na pewno ma też głowę i kończyny (proszę docenić to, że nie
                            napisałam "serduszko" :))
                                • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:25
                                  Coś długo trwa "googlanie" czyżby płód w 7 tygodniu ciąży nie wyglądał aż tak dramatycznie jak na filmie "Niemy krzyk"?
                                  Jak już wygooglasz proszę o foto w normalnych (nie powiększonych ) rozmiarach :-).Nikt nie lubi być manipulowany :-)
                                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 00:35
                                      Filmu "niemy krzyk" nigdy nie widziałam. Owszem, słyszałam. Ale
                                      podejrzewam, że wygląda to znacznie bardziej obrazowo, niż na tym
                                      filmie, bo ultrasonografia troszkę sie rozwinęła od tamtego czasu.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 09:33
                                      Embrion na potrzeby filmiku pewnie został powiększony co najmniej kilkukrotnie (inaczej nie wiele by było widać na ekranie-w 7 tygodniu ma 11-13 mm) a mi chodzi o zdjęcie w 100% naturalne i niepowiększone (takie jakie jest w naturze).
                                      Masz takie? Czy tylko wstawiasz starsze płody bo wyglądają bardziej dramatycznie albo młodsze powiększone kilkanaście razy (taka malutka manipulacja :-)
                                      Nie atakuję Cię personalnie (każdy ma prawo do swoich poglądów) tylko jestem ciekawa dlaczego pro-life epatują albo płodami z wyższej niż 10-12 tygodniu ciąży albo (jeżeli ciąża jest młodsza) wielokrotnie powiększonymi obrazami?
                                      Czemu nie pokazują naturalnych rozmiarów ciążę z 7-8 tygodnia? Czym to jest spowodowane?
                                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 16:29
                                        > Nie atakuję Cię personalnie (każdy ma prawo do swoich poglądów)
                                        tylko jestem ci
                                        > ekawa dlaczego pro-life epatują albo płodami z wyższej niż 10-12
                                        tygodniu ciąży
                                        > albo (jeżeli ciąża jest młodsza) wielokrotnie powiększonymi
                                        obrazami?

                                        Dlaczego odnoszę się do ciąży powyżej 12 tygodnia, to obszernie
                                        wyjaśniłam niżej, i to chyba tobie. a dlaczego w powiększeniu? Może
                                        dlatego, że niektórym obraz trzeba powiększyć, żeby zobaczyli, że
                                        ręce to ręce, nogi to nogi, uszy to uszy, a nos to nos (ludzki). Na
                                        przykład, gdyby zaczęli twierdzić, że to zlepek komórek. Płód na
                                        filamch l;inkowanych przeze mneie i innych jest uczciwie pokazany na
                                        tle ludzkiej dłoni, żeby każdy obiektywnie mógł ocenić jego
                                        wielkość. Widzisz w tym manipulację? Trudno, nic nie poradzę. Jest
                                        wiele osób wyznających spiskową teorię dziejów. Czy wielkość ma
                                        znaczenie w dyskusji o tym, kogo uznajemy za człowieka?
                                        Gazeto, dziękuję za dyskusję, ja już chyba pasuję. Jeśli masz jakieś
                                        pytania odnośnie moich poglądów, proponuję przeczytać moje posty z
                                        tej i innych podobnych dyskusji.
                                        I pro-life odnosi się do mnie tylko z nazwy, bo w żadnym takim ruchu
                                        nie działam, one są związane z kościołem, ja nie.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 21:50
                                          Powiększenie obrazu kilkunastokrotnie jest po po prostu zafałszowaniem i manipulacją (chyba że napisane jest jasno
                                          i wyraźnie,że obraz został powiększony,a w rzeczywistości zarodek lub embrion ma tyle i tyle mm a pod spodem dla porównania jest zdjęcie zarodka w realnym wymiarze).
                                          Koleżanka pokazywała mi kiedyś usg z wczesnej swojej ciąży (chyba drugi miesiąc lub około).Była to zwykła kropka wielkości maksymalnie centymetra.
                                          Jakoś na stronach pro-life nie ma z reguły takiego zwykłego zdjęcia z usg z rzeczoną kropką na której nic nie widać.
                                          Za to pełno jest zdjęć z buziami,rączkami i noskami.
                                          Czy to nie manipulacja czy może oszukali moją koleżankę na USG?
                                          Zapewne też wiesz że część kobiet na etapie wczesnego poronienia nawet nie wie,że były w ciąży i poroniły.
                                          Ciekawe czemu,ślepe czy jakie,nie dostrzegły na podpasce tych
                                          nóżek i rączek?
                                          Myślę,że nie robisz tego celowo.Wcześniej zapewne sama zostałaś zmanipulowana.
                                          Wiem jak ciężko przejrzeć na oczy.
                                          Może Ci się to uda czego szczerze życzę...









                                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 00:20
                                            > Myślę,że nie robisz tego celowo.Wcześniej zapewne sama zostałaś
                                            zmanipulowana.
                                            > Wiem jak ciężko przejrzeć na oczy.
                                            > Może Ci się to uda czego szczerze życzę...

                                            Zawsze coś. Ja tobie mogłabym to samo napisać.

                                            > Za to pełno jest zdjęć z buziami,rączkami i noskami.
                                            > Czy to nie manipulacja czy może oszukali moją koleżankę na USG?

                                            Bo "to" ma rączki, buzię i nóżki. Taki jest fakt. Ja też byłam w
                                            ciąży i na USG. USG dostępne w mojej przychodni też pokazało mi
                                            plamkę, która dla mnie nic nie znaczyła. Ale to raczej z powodu
                                            niedoskonałości USG, a nie dlatego, że płód w tym wieku jest rozmytą
                                            plamą. Skoń ze spiskową teorią dziejów. nikt tu nikogo nie oszukuje.
                                            Jeśli ktoś chce ci pokazać, jak wyglą biedronka, to pokazuje ci
                                            zdjęcie jej naturalnych rozmiarów?

                                            > Zapewne też wiesz że część kobiet na etapie wczesnego poronienia
                                            nawet nie wie,
                                            > że były w ciąży i poroniły.

                                            Tak, na etapie poronienia w 3-4 tygodniu. My tu mówimy o ustawie
                                            dopuszczającej aborcję na życzenie do 12 tygodnia. Mam ci wkleić
                                            post kobiety, która poroniła na etapie 7 tygodni i co zobaczyła?
                                            Proszę bardzo, ze wspomnianego forum:

                                            "Ja wzielam ru. Zabija zarodek. Na zarodek jest nastawiony.
                                            Potem wzielam leki wywolujace skurcze. Tak, leki wywołujące skurcze.
                                            Ru zadzialalo w 100%, a te leki-FACHOWE, NIE zadzialaly!!!! Bylo
                                            krwi mnostwo krwi, byly mega wieliei skrzepy!!
                                            Mialam w sobie zarodek przez nastepne 3 lata. 7 tydzień. Wiem, ze
                                            jest to nie-do-uwierznia, ale ja nie chodizlam na usg. Nic.
                                            Ciaza była przeze mnie stwierdzona na podstawie testu i braku
                                            okresu.
                                            Pewnego dnia poszlam do lazienki i BYLO. Bylo. Szok. Szok. Widziałam
                                            i bylam w szoku.
                                            To byl tamten zarodek, wiem na pewno, bo od tamtej ciąży nie
                                            wspolzyłam z nikim, (moj mąz zginął 2 tyg. przed tym, jak
                                            dowiedziałam sie o ciązy)

                                            To, ze sie zachował, że mialam potem kilka okresow to
                                            nieprawdopodobne. Niestety nie dalo sie tego pomylic z np.skrzpami.
                                            Wiem ze to drastyczne, ale chcialabym sie tym z kims podzielic. "


                                            Uważasz,ze sobie to wymyśliła?
                                            • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 08:58
                                              Czy jeżeli na zdjęciu masz 10 cm wzrostu to znaczy,że w rzeczywistości masz 10 cm czy jednak 180 (jak gdzieś wcześniej pisałaś)?
                                              Co jest prawdą: 10 cm czy 180?
                                              Nikt oczywiście nie wmawia że zdjęcie wiernie odwzorowuje Twoją osobę.
                                              Nie skończę z teorią spiskową dopóki pro-life nie będzie pokazywać także realnych zdjęć z wczesnych poronień a nie tylko krwawą jatkę
                                              z wyższych tygodni i miesięcy ciąży.
                                              Bardzo dużo pro-life mówi o miażdżonych szczypcami główkach itp.
                                              a gdy ktoś pytał (czasami byłam to nawet ja) jak wygląda "tabletkowa" aborcja nagle wszyscy głuchli albo bez udzielenia odpowiedzi na w/w pytanie atakowali rozmówcę :-)
                                              Ciekawe prawda?
                                              Gdzieś czytałam na jednym z for GW (jak znajdę to wkleję link-dziewczyna żałowała poronienia,więc będzie bardziej wiarygodna dla Ciebie) jedna z kobiet po poronieniu (poroniła w domu) pyta się innych czy coś żółtawego co wydaliła razem z krwią to był to wydalony zarodek.Reszta forumowiczek odpowiada,że prawdopodobnie tak.
                                              Więc sama widzisz,że nie zawsze to nóżki i twarz i sama przyszła matka może nie rozpoznać swojego dziecka w dziwnej zbitej masie.
                                              Nie cierpię manipulacji.
                                              Jak już pokazują efekt aborcji w późniejszych miesiącach niech będą konsekwentni i pokażą efekt na przykład tabletkowej aborcji w 5 lub 6-tym tygodniu :-)
                                              Nawiasem mówiąc jestem ciekawa skąd mają te wszystkie zdjęcia,kto im to udostępnia i czy czasem część tych zdjęć (zwłaszcza z późniejszych okresów ciąży) nie są to po prostu tzw.martwe urodzenia lub aborcje w sytuacji gdy płód jest ciężko chory lub życie matki zagrożone.
                                              Ale tego (nie łudzę się) pewnie nie dowiemy się nigdy :-)

                                              Przykład z biedronką nie trafiony-w tym przypadku akurat wygląda ona na pierwszy rzut oka (nie licząc wielkości) tak samo jak na zdjęciu :-)
                                              Zarodek w pierwszych tygodniach niekoniecznie :-)



                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:27
                  magdalaena1977 napisała:

                  > blondgirl napisała:
                  > > Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
                  > > przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
                  > Wręcz przeciwnie. Uważam, że seks powinien być taką samą przyjemnością dla obu
                  > płci. I tak samo po obu stronach powinna leżeć decyzja o dzieciach i
                  > odpowiedzialność za dzieci.
                  > Ale uważam, że per saldo mniej szkodliwa jest frustracja z powodu
                  > niezaspokojonego popędu płciowego niż uleganie mu w niesprzyjających
                  > okolicznościach i zabijanie przypadkowo poczętych dzieci.


                  popęd to kwestia drugorzędna, nie jestem zwierzęciem i mogłabym nad tym
                  zapanować gdybym chciała, pytanie jest inne: dlaczego miałabym to robić? żeby
                  poprawic ci samopoczucie? sfrustrowana cnotko?
                  dlaczego mam żyć w celibacie? dla twojej psychicznej wygody? bo nie będziesz się
                  wtedy czuła taka rozgoryczona i samotna w tym swoim nieszczęściu, bo łatwiej
                  będzie ci zniesc te twoje frustracje seksualne i inne?

                  mozesz sobie co najwyzej pomarzyć, że ludzie nie będą uprawiać seksu, bo to
                  grozi ciążą, ludzie uprawiają seks, mimo że konsekwencją moze być ciąża, jeśli
                  ciąża się zdarzy pomimo antykoncepcji lub z powodu braku antykoncepcji, to ją
                  usuwają i chcą to robić legalnie!
                  nie mozesz tego przełknąć to idź się pochlastać, zamiast się ośmieszac i
                  narzucać innym swoje jak to samozwańczo określiłaś "uniwersalne zasady", te
                  twoje uniwersalne zasady konczą się na tobie, kończą sie w punkcie, w którym
                  zaczynają się zasady drugiego człowieka, nie mówie tu o erystyce płodów, tylko o
                  poczętych dorosłych ludziach
                  • ambivalent Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 14:27
                    Wiec o co ta cala dyskusja? Jezeli mam prawo miec inne zdanie to
                    chyba niepotrzebnie wprowadzono zakaz aborcji, prawda? Bo ja tobie
                    nie narzucam mojego zdania na ten temat i nie nakazuje
                    przeprowadzania aborcji. Wiec zastosuj sie do tego co przed chwila
                    powiedziales i przestan przekonywac ludzi do wlasnych pogladow. Bo w
                    praktyce w doopie masz fakt, ze ludzie moga miec inne poglady niz
                    ty.
                    zawsze.aliks napisała:

                    > Oczywiście, masz prawo tak uważać. Ale to tylko pogląd. Inni mogą
                    > mieć inne.
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:12
            magdalaena1977 napisała:

            > ttiikkttaakk napisała:
            >
            > > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
            > > mieliby odmawiać sobie seksu?
            > Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
            > przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i bra
            > ć
            > je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
            > zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.
            >
            > > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
            > > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.

            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.
            Najpierw ty się odwal się od mojego życia, mojego życia seksualnego, życia
            mojego ewentualnie napoczętego "dziecka", zrób sobie własne(wiem, ze to
            niemożliwe, no ale mozesz modlić się o niepokalane poczęcie)...hehehe...i wtedy
            sama sobie nakazuj czy chcesz usuwać ciążę czy nie

            > Moje poglądy są uniwersalne.
            HAHAHAHAHA
            Dla kogo? Dla mnie?
            HAHAHAHAHA
            Twój bóg nie pozwala ci dokonać aborcji, mój bóg mi pozwala


            kiedy bedziesz dzisiaj wieczorem przed telewizorem obżerać się ciastkami i
            zajadać swoje frustracje seksualne i nienawiść do innych kobiet i mężczyzn,
            normalni ludzie będą uprawiać seks i śmiać się z takich ofiar losu jak ty
            prawda dla ciebie jest trudna do zniesienia i bolesna, mechanizm wyparcia działa
            tak:
            żyję w celibacie bo nie chcę teraz dzieci i jestem odpowiedzialna, jestem taka
            odpowiedzialna...
            prawda jest taka: nie uprawiasz seksu, bo olałby cie pies z kulawą nogą i nie
            masz z kim tego robić, łatwiej ci znieść rzeczywistość, gdy się oszukujesz, że
            ci którzy ciesza się seksem usmażą się w piekle, bo sprawiedliwość musi być, ty
            cierpisz z zazdrosci i zawisci to niech i inni cierpią
            popierasz zakaz aborcji, bo masz nadzieję, że kogoś to odwiedzie od zamiaru
            uprawiania seksu i nie będziesz się czuła taka nieszczęśliwa jak się czujesz,
            musi ci być cieżko, ale nie współczuje ci bo jesteś slaba i głupia, pocieszasz
            się, że moze dzisiaj ktoś zrezygnuje z seksu ze strachu przed ciążą, której w
            tym kraju nie można usunąć,
            tylko różnica jest taka między tobą a tym kimś, ze ty nie masz opcji seks co cie
            tak boli, że stajesz się śmieszna
            ale to nie oni trafia do "piekła", to twoje życie już teraz jest piekłem
                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:08
                  ahhna napisała:

                  > Gdybyś ty była dobra w te klocki, to wiedziałabyś, że do dobrego
                  > orgazmu facet, choć mile widziany, nie jest potrzebny.

                  kolejna która radzi sobie z wlasną frustracją za pomocą wypierania faktów z psychiki

                  cóż, wychodzisz z załozenia, ze "nie ma się tego co się lubi, to się lubi co się ma"
                  ale cóz zrobić gdy masz wybór :
                  masturbacja albo celibat

                  gdybyś miała wybór masturbacja albo facet, też wybrałabyś masturbację?
                  a moze masz taki wybór?
                  więc jesli wybierasz masturbację, to słuchaj, ukłony i podziw dla twojego męża,
                  facet musi być na prawdę kiepski, jeszcze bardziej niż ty

                  wiesz, niektórzy ludzie nie muszą się ograniczać do masturbacji, mają wybór i
                  wybierają i faceta i masturbację (jeśli chcą) i to cie tak boli, ze nie
                  potrafisz nawet tego ukryć
              • annajustyna Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:50
                Ludzie, Wy nawet nie rozumiecie slowa celibat: znaczy ono BEZENSTWO. Nie mozna
                zaproponowac wlasnemu mezowi celibatu, bo to nielogiczne. Poduczcie sie troche,
                a dopiero potem dyskutujcie, czy kazdy moze kopulowac, kiedy chce, chocby
                kosztem zycia "zlepka komorek".
                • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:56
                  Nie ma zakazu wychodzenia za mąż nawet jeżeli w ogóle nie planuje się dzieci.
                  Czy jeżeli ktoś planuje z daną osobą mieć dziecko,ale (z różnych powodów) dopiero za 5 lat to dopiero zgodnie z Twoją logiką po upływie tego czasu powinien wziąć ślubu?
                  A co proponujesz małżeństwu,które ma już dwójkę dzieci i nie planuje więcej dzieci?
                  Również "bezżeństwo" czyli rozwód? Ciekawa jestem :-)
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:24
              > kiedy bedziesz dzisiaj wieczorem przed telewizorem obżerać się
              ciastkami i
              zajadać swoje frustracje seksualne i nienawiść do innych kobiet i
              mężczyzn,
              normalni ludzie będą uprawiać seks i śmiać się z takich ofiar losu
              jak ty

              A mówi się, że to antyaborcjoniści zieją jadem. Sorki, ale na
              sfrustrowaną to ty mi wyglądasz.
              Ja, wyobraź sobie, jestem przeciwna aborcji. Mam kochającego męża,
              dwoje dzieci, 180 cm wzrostu i 60 kilo wagi. I ładna jestem. Piszę
              to na wypadek "argumentu", który już mi rzucano, że tylko tłuste
              sfrustrowane brakiem seksu krowy mogą być przeciwne aborcji. A
              którego to "argumentu" jesteś bardzo blisko. Jak zwykle ludzie,
              którzy nie mają logicznych argumentów.
            • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 09:41
              Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
              sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
              jak czytam Twoje posty to mam już dość.
              Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
              tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
              i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
              obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
              może stopuj...
              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 10:30
                ale
                > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                to nie czytaj

                > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
                > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze.
                trafiłam również w twój czuły punkt? I dobrze.


                To jest po prostu
                > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób.
                prawda bywa bolesna
                żyj w kłamstwie
                wyraziłam swoje zdanie i opinię zwolenników prawa do aborcji
                wiem, ze chcielibyście żebym zamknęła usta,ale niedoczekanie wasze, czasy kiedy
                za Polakami opowiadającymi się za aborcją, każdy oszołom mógł krzyczeć bezkarnie
                "morderca" skończyły się i już nie wrócą


                Weż to pod uwagę i
                > może stopuj...
                a jak nie to co? zrobicie mi pikietę pod oknem, powiecie ze jestem głupia i
                nazwiecie morderczynią jak to macie w zwyczaju?
                uciszanie innych i wyzywanie ich od morderców, narzucanie im swoich przekonań i
                roszczenie sobie prawa do cudzego ciała, Życia i poglądów to JEST CHAMSTWO
                to dopiero początek a nie stop
                • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:59
                  > a jak nie to co? zrobicie mi pikietę pod oknem, powiecie ze jestem
                  głupia i
                  > nazwiecie morderczynią jak to macie w zwyczaju?


                  Najpierw przeczytaj cały mój post, a potem pisz, bo chyba opcje
                  swiatopogladowe ci sie pomyliły.

                  Wszystkie moje posty za portalu Wyborzej są za pełną, legalną
                  dostepnoscią aborcji w Polsce.

                  A moje posty do Ciebie są przeciw Twojemu CHAMSTWU w internecie, bo
                  nie mam zamiaru bezkarnie wysłuchiwać jak wylewasz totalne
                  sfrustrowanie i chamstwo na druga osoba, niezaleznie od jej
                  pogladów.

                  Tak dla Aborcji, NIE dla takiego chamstwa w dyskusji jak u Ciebie.
              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:47
                iluminacja256 napisał:

                > Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
                > sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
                > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
                > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
                > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
                > może stopuj...
                moje zdanie nie musi ci się podobać, to twój problem a nie mój
                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:58
                  ttiikkttaakk napisała:

                  > iluminacja256 napisał:
                  >
                  > > Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
                  > > sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
                  > > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                  > > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                  > > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu

                  takie jest moje zdanie, właśnie tak uwazam, nie tylko ja, nie muszę wyrazać
                  swojego zdania, ale CHCĘ
                  > > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
                  > > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
                  wzięłam to pod uwagę, że moje zdanie nie spodoba się magdalenie1977 i innym jej
                  podobnym, tym bardziej chciałam je wyrazić, nie widzę powodu dla którego
                  miałabym milczeć, żeby się wam przypodobać, nie narazić, widzę za to powód by
                  wyrażać swoje zdanie, co próbujecie pseudopsychologicznymi sztuczkami nazywać
                  "obrazaniem" licząc na to, że mnie uciszycie, takie zagrywki są dobre i
                  skuteczne w waszej parafii, ale z czym do dorosłych ludzi.....
                  kto mieczem wojuje ten od miecza ginie
                  Przywłaszczanie sobie prawa do decydowania o zyciu innych ludzi i odbieranie im
                  prawa do decydowania o swoim życiu, o sobie i swoim ciele to powód w sam raz

                  > > może stopuj...
                  Masz problem z moim zdaniem? No to masz problem, ja nie mam, z tym, ze ja nie
                  mam z tym problemu też masz problem.
                  Masz w ogóle wiele problemów.

                  dla mnie oblesne są twoje teksty, obleśne są teksty anha, magdalena1977 i im
                  podobnych
                  • zawsze.aliks Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:04
                    Coraz więcej osób ma problem ponieważ Ty nie masz problemu... Aha, i
                    nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego. Jestem pro-choice.
                    Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                    psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                    trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                    kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:31
                      zawsze.aliks napisała:

                      > Coraz więcej osób ma problem ponieważ Ty nie masz problemu... Aha, i
                      > nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego. Jestem pro-choice.
                      > Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                      > psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                      > trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                      > kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.
                      twojego?
                      a od kiedy się tu pojawilaś?
                      bo ja cie widzę dopiero teraz
                      więc jakim cudem mogłam analizowac TWOJE życie seksualne?

                      > psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                      > trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                      > kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.

                      i bardzo dobrze, o to mi chodziło!
                      powinny zapłacic za wpieprzanie się z butami w cudze wybory, ciała i psychiki

                      > Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                      > psychiki również

                      typy anha, magdalena, matkapolka itp wtrącają się w sprawy ciała i psychiki
                      innych, ja mam ciekawsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się ich pokręconymi
                      ciałami i mózgami

                      pozwalaj prolifersom dalej pluć sobie w twarz ustami przykrytymi gadkami o
                      miłości bliźniego i dzieciach nienarodzonych, cackaj się z nimi dalej,mimo, że
                      oni nie przebierają w srodkach, powodzenia, jak na razie odnosisz same "sukcesy"

                      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:38
                        Aha, i
                        > nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego.

                        życie zwolennikow prawa do aborcji zostalo tu już zanalizowane i wskazane
                        zostały jedyne słuszne tory tego życia: życie w celibacie

                        ja nie prosilam o rady jak mam zyć , ani o analizę mojego życia seksualnego, ale
                        okazało się że inni wiedzą lepiej, sam pan bóg wie,
                        okazało się zle i nieodpowiedzialne, bo w ogole ma miejsce, "dowiedziałam sie"
                        mimo że nie chciałam , że jedyne "odpowiedzialne" rozwiazanie to celibat

                • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:02
                  Nie intweresuje mnie twoje zdanie, przeraża natomiast poziom twojej
                  agresji i chamstwa - idac twoim tropem prowadzenia dyskusji , chyba
                  powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                  doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?


                  Tak własnie odniosisz się do ludzi w tej dyskusji.
                  • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:15
                    iluminacja256 napisał:

                    > Nie intweresuje mnie twoje zdanie, przeraża natomiast poziom twojej
                    > agresji i chamstw
                    a - idac twoim tropem prowadzenia dyskusji , chyba
                    > powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                    > doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?
                    >
                    >
                    > Tak własnie odniosisz się do ludzi w tej dyskusji.


                    powiedzenie wprost: mam prawo do aborcji i nie interesuje mnie co o tym myślą
                    inni to chamstwo i agresja? no popatrz, czemu mnie to nie dziwi....nie jestem
                    zaskoczona....

                    chamstwem to jest zamykanie innym ust i przekonywanie innych że życie w
                    celibacie bez powodu (jedynym powodem jest dyskomfort psychiczny osobników typu
                    magdalena1977 jaki odczuwają w zwiazku z tym że inni uprawiają seks a ona nie)
                    że to odpowiedzialność i jedyna droga dla uniknięcia niechcianej ciąży
                    otóz nie, niechcianą ciążę można usunąć, nie ma powodów do życia w celibacie
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:34
                      chyba
                      > powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                      > doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?
                      zadowolona.
                      udowodniłaś moją tezę kim są osoby zakazujace innym aborcjii
                      są jak mówisz "nied.oje.bane ", agresja przeciwnków prawa do aborcji jest wręcz
                      zdumiewajaca, w usa mordują oni zwolennikow prawa do aborcji

                      z resztą powiedzmy sobie wprost, kogo, kto ma własne zycie seksualne obchodzi
                      życie seksualne innych ludzi... mnie to je.bie co magdalena1977 wyrabia w łóżku,
                      ją jednak bardzo boli , że inne kobiety nie chcą żyć w celibacie i mieć prawo do
                      aborcji niechcianej ciąży
                      komu przeszkadza to ze inni nie żyją w celibacie? tym którzy żyją w celibacie i
                      których szlag trafia, że inni nie żyją w ten sposób...
                      czy kogoś normalnego usatysfakcjonowanego swoim życiem seksualnym obchodzi co
                      sąsiad robi w łóżku, czy jest "odpowiedzialny" (buehehehe) i żyje w celibacie ?
                      nie, bo szkoda czasu i ma się własne życie

                      prawda jest taka, że ktoś kto nie ma wplywu na własne życie, nie moze go
                      zmienić, probuje to sobie rekompensować roszcząc sobie prawo do decydowania o
                      życiu innych
                      tak jak niedojeba.ni przeciwnicy aborcji roszczą sobie prawo do dyktowania
                      zwolennikom prawa do aborcji, żeby ci żyli w celibacie i odmawiają im prawa do
                      legalnej aborcji


                      chamstwo? agresja?
                      uważaj bo zniżę się do poziomu przeciwników prawa do aborcji , to wtedy
                      przekonasz się co to znaczy chamstwo i agresja

                      takie sztuczki jak nazywanie moich wypowiedzi "chamstwem"/"agresją" to
                      manipulacja, jaką mozesz sobie praktykować ze swoim dzieckiem/ciocią/dziadkiem
                      ale nie ze mną
                      • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:39
                        Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                        sprawe. Imho takimi wypowiedziami jak twoje w tym watku
                        kompromitujesz nie tylko siebie, ale i - niestety - rowniez moja
                        sprawe.

                        Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:00
                          > Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                          nie zmienie tonu, twój ton jest nieskuteczny, nie zauważyłaś jakie masz prawo w
                          tym kraju?
                          >i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          już masz przegraną sprawę, nie masz prawa do aborcji
                          a moze czujesz się wygrana?
                          zwłaszcza, że legalna aborcja w tym kraju jest utrudniana nawet tym kobietom,
                          które mają do niej prawo ze względów medycznych/prawnych, a to wszystko w imię
                          płodów napoczętych tzn "dzieci nienarodzonych"

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          a teraz macie wygraną?

                          pogódź sie z tym, że pewnie przegraliście i to na zawsze, a to dlatego, że tacy
                          jak ja siedzieli cicho

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          a ja myślę, ze gdyby było więcej osób mojego pokroju, sprawa byłaby wygrana już
                          dawno
                          nie będę w imie fałszywie pojmowanej poprawności politycznej tolerancyjna i
                          łaskawa dla moherowego betonu, skoro oni nie są
                          • hugu Włączam się z poparciem dla tiktaczki! 17.10.09, 18:48
                            Podzielam w pełni jej przekonanie, że to zawiść
                            sfrustrowanych "celibatariuszy" stoi za chęcią kontrolowania
                            (drastycznego ograniczania) cudzego życia seksualnego, cudzych ciał
                            i cudzej radości oraz poczucia spełnienia. Także jest tu wyczuwalna
                            nienawiść do cudzej witalności i pomyślności i chęć wciągnięcia
                            innych w krąg nieszcześć, słabości, wyrzeczeń i ograniczeń, czyli w
                            cierpiętnictwo. Jest to czystej wody próba unieszczęśliwiania
                            innych, bo... kto głodny lubi patrzeć na jedzących ze smakiem?...
                            Głodny sytego nie zrozumie i dopieprzy mu (zgilotynuje wręcz!)jak
                            lud Paryża beztroskiego arystokratę...
                            Uważam też, że w Polsce ta kontrola przyjęła drastyczną formę -
                            formę niewolnictwa. Niewolnicami są polskie kobiety, którym odbiera
                            się fundamentalne, ludzkie prawa na rzecz płodu, nawet
                            potencjalnego. Odbiera się kobietom życie, bo odmawia się im aborcji
                            nawet przy zagrożeniu ich zdrowia, robi się je niewolnicami na całe
                            życie skazując na rodzenie kalekich dzieci, zmusza się je do trwania
                            w nieustannym strachu przed niechcianą ciażą, która w Polsce oznacza
                            skazanie - co w efekcie prowadzi do tego, że matki często nienawidzą
                            dzieci, ale, że w katolickim kraju to temat tabu, rodzą je a potem
                            po cichu niszczą psychicznie... Zło i frustracja "celibatariuszy"
                            przelewa się więc na kobiety, które przelewają ją na dzieci,
                            które... najrozsądniej robią, dając nogę z tego patologicznego
                            polskiego domu. Bo wszędzie po sąsiedzku jest normalniej i nie ma
                            sensu marnować życia w coraz bardziej kwaśnym i nieżyczliwym
                            ludzkiej radości grajdole.
                            Niewolnictwo kobiet jest w Polsce faktem i to tak spowszedniałym, że
                            nikt nie krzyczy z oburzenia na to. A na takie sprawy trzeba
                            krzyczeć, i to mocnym słowem. Ja nie umiem, a Tiktaczka umie i
                            trafia w dziesiątkę. Podziwiam ją za jej temperament!
                            Kiedy łapacz niewolników próbuje zaplątać nas w swoją sieć, trzeba z
                            wrzaskiem rzucić mu się do gardła i bronić swojego życia i wolności,
                            a nie pytajć uprzejmie, czy czasem by nie zachciał odstąpić od
                            powziętego zamiaru związania nam kończyn i zrobienia z nami, co mu
                            się chce. Ludzie, którzy potrafią zdobyć się na takie bestialstwo,
                            jak niewolenie innych ludzi, i mają w tym praktykę oraz osiągnięcia,
                            nie zwykli empatyzować i wysłuchiwać cudzych racji. Oni chcą
                            dopieprzyć i aby im nie ulec, trzeba im dopieprzyć tak, by puścili
                            nas wolno. I głośno wrzeszczeć, bo to pomaga nie wchodzić w rolę
                            ofiary. Czasem sprowadza sprzymierzńców. Tiktaczka pięknie i
                            dobitnie wrzeszczy: "Puszczajcie mnie, chamy! Pilnujcie swojego nosa
                            i swoich macic!" - a ja się pod tym podpisuję! :)
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:16
                          bene_gesserit napisała:

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe. Imho takimi wypowiedziami jak twoje w tym watku
                          > kompromitujesz nie tylko siebie, ale i - niestety - rowniez moja
                          > sprawe.
                          >


                          wypowiadam sie w moim imieniu, a nie twoim, nie zauważyła(e)s?
                          > Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                          >
          • anorektycznazdzira Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:45
            magdalaena1977 napisała:

            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.

            Jakie?????
            Jak ktoś tak pisze i nie jest zażenowany własną głupotą, to wszystko
            staje się jasne. NIE Pani Magdaleno, Pani poglądy NIE są
            uniwersalne.
            Upsssss...
            :D :D :D

            A wbrew temu, co się Pani zdaje sytuacje osobista ma DECYDUJĄCE
            znaczenie dla wygłaszania aroganckich bredni na trudne tematy. Jest
            to bowiem charakterystyczne dla osób, które nigdy nie znalazły się w
            wyniku splotu okoliczności życiowych, może błędów a może skrajnego
            świństwa innych ludzi, pod ścianą. Obstawiam za wygodne życie, aby
            zrozumieć tych, których życie było mniej wygodne. Cóż, to takie
            typowe :P
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 09:16
            magdalaena1977 napisała:

            > ttiikkttaakk napisała:
            >
            > > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
            > > mieliby odmawiać sobie seksu?
            > Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
            > przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i bra
            > ć
            > je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
            > zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.

            >
            > > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
            > > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.


            Marzy ci się druga Afryka? tam kosciółek poleca celibat zamiast prezerwatyw,
            Afrykańczycy którzy dali się zindoktrynować i wierzą, że prezerwatywy to grzech
            zapłacą za to życiem, część już zaplaciła, inni właśnie płacą. Kościołowi nie
            podobają się prezerwatywy, bo mniej owieczek przyjdzie na świat, nie będzie kim
            rządzić i nie będzie komu dawać na tacę.... Cieszysz się prawda? Kara za seks w
            postaci śmiertelnej i nieuleczalnej choroby to jeszcze lepiej niż niechciana
            ciąża, prawda?
            Kiedy planujecie zakazać w katolandzie prezerwatywy?
            bo dzieki waszej demagogii już teraz ludzie w aptekach nie wiedzą czy trafią na
            farmaceute czy na farmaceutę-mohera?
            juz teraz przez was kobiety, które mają teoretycznie prawo do legalnej aborcji,
            nie mają tego prawa w praktyce

      • maggie134 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:15
        magdalaena1977 napisała:

        > Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.
        > Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.

        Jakież to proste, prawda? Przecież związek z mężczyzną może być czysto
        platoniczny...
        Trudno mi uwierzyć, że można być to tego stopnia nieświadomym zasad tworzenia
        zdrowych związków. Proszę sobie wyobrazić, że są na tym świecie pary, które są
        ze sobą, kochają się i są szczęśliwe ale nie chcą mieć potomstwa. Seks jest
        nieodzownym elementem każdego zdrowego związku (no, poza związkami ludzi
        aseksualnych) i udawanie że jest inaczej tego nie zmieni. Wieki religijnej
        indoktrynacji nie zmienią natury człowieka, ani jego potrzeb. Fakt, iż środki
        antykoncepcyjne nie są w 100% skutecznie nie oznacza, że musimy rezygnować z
        seksu. Nieodpowiedzialność? Od kiedy to życie w zdrowym, szczęśliwym związku
        jest nieodpowiedzialnością? Od kiedy to świadomość swoich celi i potrzeb jest
        nieodpowiedzialnością? Smutne jest to, że są ludzie, którzy wierzą, iż
        rezygnacja z seksu jest rozwiązaniem. Że unieszczęśliwienie siebie i swojego
        partnera, rozbicie intymności i okaleczenie związku jest idealną solucją...
      • motyl_nocny Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:25
        nie powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        Powiedz to mezczyznom.
        Czesto sie skarza, ze zona jakos niechetna do uprawiania
        seksu.Bardzo czesto kobiety wspolzyja dla swietego spokoju, majac
        mniejsze potrzeby seksualne.No ale skoro partner sie domaga, godza
        sie, by utrzymac zwiazek.
      • aeromonas Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:45
        "A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową
        przyjemność matki na niewinne dziecko."

        O jakiej "matce" i "dziecku" tu jest mowa? Czytaj ze zrozumieniem.
        Ciężarna kobieta to jeszcze nie matka, a zarodek to nie dziecko.
      • anorektycznazdzira szklanka wody zamiast 17.10.09, 18:49
        magdalaena1977 napisała:

        > Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
        powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        Rozumiem, że niektórych ogranicza własne wąskie doświadczenie
        życiowe, ale może bez przesady? Tak trudno sobie wyobrazić np.
        zakochaną dziewczynę, której partner wmawiał miłość po grób a na
        widok dwóch kresek na teście spuści po brzytwie i zostawi na pastwę
        losu? Można na poczekaniu wyrecytować 15 podobnych przykładów, przy
        których apele o branie odpowiedzialność przez kobietę albo
        zapobiegawczy celibat brzmią jak pojękiwania idioty. Następne 100
        przykładów po zastanowieniu. Ale do tego trzeba wychylić nos choćby
        5 cm poza własną drobnomieszczańską moralność, opartą głównie na
        przeświadczeniu, że jestem lepsza a dramaty i trzęsienia ziemi
        przydarzają się innym bo są gorsi.
      • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 22:08
        >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
        powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z kobietami
        • easz Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 23:45
          winniepooh napisała:

          > >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
          > > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko,
          nie
          > powinna w
          > > ogóle współżyć z mężczyzną.
          >
          > zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z
          kobietami

          Daj spokój, wypowiedź, którą komentujesz świadczy wybitnie o tym, że
          powiedziało to dziecko, jeśli było to powiedziane poważnie.

          W ogóle zaczynam dochodzić do wniosku, że większość osób, które
          bredzą w podobnym tonie i są przeciwne dokonywaniu osobistych
          wyborów samodzielnie przez dorosłego człowieka jest strasznie
          niedojrzała, przestraszona, nie wiem, boi sie życia? trochę im
          brakuje wyobraźni i czucia. Ale przede wszystkim doświadczeń
          życiowych/żyćkowych.
        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 09:12
          winniepooh napisała:

          > >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
          > > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
          > powinna w
          > > ogóle współżyć z mężczyzną.
          >
          > zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z kobietami

          Ale ja nie chcę z kobietą :-(
      • michalw111 Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 19:56
        Dla mie obrzydliwe jest co innego: gdy Kosciół Katolicki, najbardziej
        niemoralna instytucja w diejach ludzkoiści, która wymordowała wiele
        milionów ludzi, kradła, torturawała, gwałciła, teraz staje "w obronie
        życia".
        Jeśli Bóg istnieje, to niech wam, katole, ześle taką samą śmierć w
        męczarniach jak waszemu bożkowi, JP II.
    • kociata11 Czarny rynek aborcyjny 15.10.09, 23:55
      To co mówią te Panie to jakiś bełkot.Dla nich ciąża to stan podobny do grypy,
      jakaś dolegliwość, po której z brzucha wyskakuje dziecko. One przecież nie
      zabierają mu życia, one usuwają ciąże. I domagają się "przyjaznego otoczenia,
      w którym kobieta miałaby dostęp do zabiegu w ramach państwowej służby zdrowia,
      a także wsparcia psychologa".
      "można godnie przeżyć to doświadczenie za 800 zł" Jak można w
      ten sposób pisać o aborcji?

    • ahhna Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 00:54
      Mnie rozwalił argument, że obowiązujące prawo to fikcja, bo kobiety
      i tak usuwają ciąże. Z tego wynika, że każdy zakaz to fikcja, skoro
      ludzie i tak na potęgę kradną, gwałcą, mordują, oszukują, handlują
      narkotykami - o, a jakie podziemie narkotykowe jest, trzeba znieśc
      zakaz uprawy marychy i hadlu koką, itd.
        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 09:58
          > Złodzieje, mordercy itp nie ogłaszaja sie wazetach.

          I to ma być argument? Wielka mi moralna różnica. W takim razie
          trzeba zrobic coś, by dokonujacy aborcji nie ogaszali sie w
          gazetach. Zaręczam ci zresztą, że złodzieje i naciągacze jak
          najbardziej się ogaszaja w gazetach, a nawet w reklamach TV.

          > Dostępnośc aborcji w Polsce to tylko kwestia ceny.

          Dostępnośc narkotyków to też tylko kwestia ceny. Dostępność do
          płatnego mordercy, nielegalnej broni, dzieci (dla pedofilów) to też
          tylko kwestia ceny. Podziemie dla chętnych kwitnie. Nie jest to dla
          mnie argument za tym, żeby łagodzić w tych kwestiach prawo.

          Jeśli podajecie argumenty, drogie aborcjonistki, to zadbajcie o ich
          logikę.
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:09
            Aborcja w niemal wszystkich krajach europejskich jest dozwolona przez prawo (za
            wyjątkiem Irlandii).
            Czy znasz jakieś państwo gdzie złodziejstwo,kradzieże i pedofilia są dozwolone
            przez prawo?
            Jeżeli tak to podaj.
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:01
              A w ilu krajach funcjonowała nowoczesna konstytucja w chwili, kiedy
              wprowadzała ją Polska?
              A w ilu krajach kobiety miały pełnię praw obywatelskich w chwili,
              kiedy wprowadziła je Polska?
              I tak, znam kraje, w których np. pedofilia jest dopuszczona prawnie.
              Pakistan, bodajże. Tam małżeństwo i współżycie z 12-latką to norma.
              WO też o tym pisały. Znam kraje, w których w świetle prawa handluje
              się ludźmi. Indie. Licząc mieszkanców Europy i Indii, to Europa ma
              niewielką przewagę. tylko czego ma to dowodzić?
              Znam też kraje, gdzie aborcja jest dozwolona do 9 miesiąca. Chiny.
              Na pewno się nie mylą, sądząc z liczby mieszkanców. Miliard nie może
              się przecież mylić, prawda?
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:18
                12-latka jak najbardziej może być fizycznie dojrzała.
                Pedofili pociągają dzieci PRZED okresem dojrzewania,a 12-latka z reguły jest już
                w trakcie dojrzewania (oczywiście to zbyt wczesny wiek do zawarcia
                małżeństwa,ale nie o tym mówimy tylko o pedofilii).
                Widać nawet nie znasz podstawowych pojęć,a zabierasz głos w tak ważnej sprawie
                jak aborcja.
                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 22:51
                  > 12-latka jak najbardziej może być fizycznie dojrzała.

                  Może, ale nie musi. I fizycznie, ale nie psychicznie. Cezura na 18
                  roku została ustalona nie z powodu fizycznej niedojrzałości, tylko
                  psychicznej.

                  > Pedofili pociągają dzieci PRZED okresem dojrzewania,a 12-latka z
                  reguły jest ju
                  > ż

                  Pedofili pociągają dzieci w różnym wieku. Są tacy, co uwielbiają
                  właśnie lolitki w wieku 12, 13 lat. Vide sprawa Polańskiego -
                  obawiam się, że dla opinii publicznej sprawa tu jest jasna. I ze
                  swoimi poglądami jesteś jednak w mniejszości. Poczytaj też Lolitę
                  Nabokova, pouczające. Może po tej lekturze poszerzysz trochę swoje
                  dośc ograniczone pojęcie słowa "pedofil".

                  (oczywiście to zbyt wczesny wiek do zawarcia
                  > małżeństwa,ale nie o tym mówimy tylko o pedofilii).

                  Chwila, jest niedojrzała do małżeństwa, ale do seksu może być
                  dojrzała (skoro to nie jest podofilia)?

                  > Widać nawet nie znasz podstawowych pojęć,a zabierasz głos w tak
                  ważnej sprawie
                  > jak aborcja.

                  Tak, oczywiście. Nie wiem, co to pedofilia. Ty wiesz.
                  Jeśli kogoś nie stać na racjonalne argumenty, to ucieka się do
                  takich. I zamiast rzeczowej dyskusji robi się pyskówka. Bez odbioru.
                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:14
                    Do małżeństwa jest niedojrzała w kwestii psychicznej-fizycznie do współżycia a
                    nawet rodzenia dzieci (dużo Romek rodzi w wieku 13 lat) jak najbardziej.
                    Pedofili pociągają dzieci przed okresem dojrzewania,a nie nastolatki.
                    W momencie gdy nastolatka zaczyna mieć pierwsze oznaki dojrzewania
                    płciowego(piersi,owłosienie) zaczyna być nieatrakcyjna dla pedofila-nawet taki
                    nieuk jak Ty powinien znać minimum wiedzy
                    z psychopatologii.
                    A zamiast powieści obyczajowej "Lolita" wolę poczytać choćby "Psychopatologię"
                    Seligmana-przynajmniej będę miała pewność,że nie są to rzeczy wyssane z palca
                    ani wymyślone przez autora aby ubarwić akcję :-)
                    Tobie też polecam tę książkę-znajdziesz bez problemu w każdej większej księgarni
                    i nie będziesz tak bardzo kompromitowała się niewiedzą na forum :-)
                    Pozdrawiam.
          • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:29
            Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.

            Sciganie lekarzy? Oczywiscie, ale nie scignie sie wszystkich. Chyba,
            zeby kazdej wizycie u ginekologa towarzyszyl (nieprzekupny)
            funkcjonariusz. A poniewaz ginekolog moze dzialac tez po pracy i
            poza gabinetem, w zasadzie kazdemu giekologowi w Polsce nalezaloby
            przydzielic jednego (a optymalnie trzech, zeby mogli dzialac w
            systemie zmianowym) policjanta, ktory by go dozywotnio (przeciez
            moze miec zamiar nielegalnie dzialac takze na emeryturze) pilnowal.

            W zasadzie aborcji moga tez dokonac lekarze innej specjalnosci, wiec
            podobna opieka nalezaloby otoczyc np chirurgow. Oraz tzw. babki.
            Sposob wytropienia, ktora z populacji Poleki zna sie na ludowych
            sposobach usuwania ciazy pozostawiam twojej wyobrazni i inwencji.
            Ufajac, ze ci sie uda.

            Mozna tez rozebrac problem od drugiej strony (taniej bedzie chyba
            nawet) i wszystkie miesiaczkujace kobiety i dziewczynki co tydzien
            przymusowo badac na okolicznosc ewentualnego zajscia. Zaciazonym
            przydzielac aniolow strozow ewentualnie zamknac gdzies, gdzie beda
            pod stala obserwacja do chwili rozwiazania. Kazda miesiaczkujaca
            kobieta zobowiazana by byla do noszenia procz dowodu osobistego
            rowniez malej ksiazeczki z pieczatkami z punktu kontroli ciaz. Brak
            pieczatki lub ksiazeczka nieaktualna skutkowalby oczywiscie kara
            wiezienia. Kobiety bezplodne bylyby z obowiazku kontroli zwolnione -
            wystarczylaby mala adnotacja w dowodzie o bezpldnosci lub wieku
            pomenopauzalnym. Wiezieniem karano by takze rodzicow, ktrzy nie
            zglosiliby miesiaczkujacej corki do ewidencji (i kontroli) kobiet w
            wieku prokreacyjnym.

            I po problemie, aborcja w Polsce nie istnieje.
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 15:51
              > Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.

              Tak skwitować mozna każde przestępstwo.
              Pomyślmy, jak uniemożliwić dilerom handel narkotykami. moze przy
              kazdej szkole postawic policjanta. Kazdemu uczniowi dac towarzystwo
              dorosłego, który chodziłby z nim nawet do toalety. W domach uczniów
              rewizje. w domach wszystkich podejrzanych (młodzież w wieku od 12 do
              22 lat, zwł. z blokowisk) kipisz raz dziennie. Itd.
              A teraz pomyslmy, jak uniemożliwic kradzieże w supermarketach. Za
              kazdym klientem niech wchodzi ochroniarz i patrzy mu na ręce.
              A teraz pomyslmy, jak uchronic ludzi przed morderstwami. moze tam,
              gdzie ludzie się choć raz pokłócili, postawić pilnujacego. Odebrac
              wszystkim noże. Monitorować mieszkania. Itd.

              Tak samo ma to sens w odniesieniu do aborcji, jak i innych
              przestępstw. Tylko, jak powiedziałam, nie jest to argument za zmianą
              prawa.
              • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:20
                Problem w tym, ze nie mowimy o 'kazdym przestepstwie', ale o
                specyficznej sytuacji, jaka jest aborcja. W ktorej nie sposob
                udowodnic, ze jest bezwzglednie zla i ze jest morderstwem. To
                schizofreniczne rozdwojenie oddaje polskie prawo - niby aborcja
                jest w Polsce zabroniona, ale nie mozna jej nazwac 'morderstwem',
                nie karze sie tez osob, ktore jej dokonaly, a za zabicie kobiety w
                ciazy karze sie jak za pojedyncze morderstwo.

                Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu - nie
                jest faktem. Porownanie tej sytuacji do 'innych przestepstw' nie ma
                najmniejszego sensu. Tak samo jak proby udaremnienia kobietom
                dokonywania aborcji: niezaleznie od aktywnosci antychoiceowcow
                kobiety beda dokonywac aborcji, a do tego nie czuc wiekszych
                rozterek i nie popadac w rozpacz oraz nie miec traumy.
                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:07
                  > Problem w tym, ze nie mowimy o 'kazdym przestepstwie', ale o
                  > specyficznej sytuacji, jaka jest aborcja. W ktorej nie sposob
                  > udowodnic, ze jest bezwzglednie zla i ze jest morderstwem.

                  Może trudno ci w to uwierzyć, ale dla mnie to jest bezwzględne zło i
                  morderstwo równe każdemu innemu. kiedyś za pełnoprawnego człowieka
                  nie uważano niemowlęcia. Rodzice mogli je bezkarnie zbić.
                  Argumentacja była właśnie mniej więcej taka.

                  > Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu - nie
                  > jest faktem.

                  Zgrabną woltę usiłujesz wykonać. Otóż przechodzisz do innych
                  argumentów. Możemy i o tym aspekcie aborcji podyskutować, tyle że
                  dośc mam tego właśnie argumentu: znieście to prawo, bo ono i tak
                  jest nieskuteczne.
                  Skoro już mowa o aborcji jako morderstwie - dla mnie jest to faktem,
                  nie światopoglądem. Ale można przyjąć założenie, że nie wiemy, czym
                  jest. I czym jest płód: zlepkiem komórek czy człowiekiem. Jednak
                  skoro nie wiemy, zostawmy płody w spokoju.

                  Tak samo jak proby udaremnienia kobietom
                  > dokonywania aborcji: niezaleznie od aktywnosci antychoiceowcow
                  > kobiety beda dokonywac aborcji, a do tego nie czuc wiekszych
                  > rozterek i nie popadac w rozpacz oraz nie miec traumy.

                  Niezależnie od prawa i rozterek wielu ludzi, są tacy, którzy kradnąc
                  i mordując nie odczuwają żadnych wyrzutów sumienia. I co z tego?
                  Mamy znieśc prawo zakazujące kradzieży i morderstw? Wiele jednak
                  odczuwa. Wiele kobiet dokonujących aborcji również. I co z tego ma
                  wynikać? Nikt nie ma wpływu na to, czy kobieta nie będzie mieć
                  traumy po 10 latach dokonania aborcji. Przez 10 będzie w porządku, a
                  w 11 roku kobieta nagle zacznie myślec, kim byłoby jej dziecko
                  teraz. Ale po co o tym rozmawiać, po co jej to uświadamiać. Zadbajmy
                  o jej godność podczas zabiegu, a potem jakoś to będzie, nie?
                  • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 00:15
                    ahhna napisała:

                    > Może trudno ci w to uwierzyć, ale dla mnie to jest bezwzględne
                    zło i
                    > morderstwo równe każdemu innemu.

                    Alez wcale mnie to nie zaskakuje. I oczywiscie masz prawo wierzyc w
                    to, co ci sie podoba.

                    kiedyś za pełnoprawnego człowieka
                    > nie uważano niemowlęcia. Rodzice mogli je bezkarnie zbić.
                    > Argumentacja była właśnie mniej więcej taka.

                    A to dowodzi czego?
                    Ano tego, ze trudno udowodnic, ze cos jest 'bezwglednie zle'. A
                    pojecia 'dobro' i 'zlo' sa zalezne od czasow i kultur.

                    > > Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu -
                    nie
                    > > jest faktem.
                    >
                    > Zgrabną woltę usiłujesz wykonać.

                    Alez skad :)
                    Przypominam ci jedynie, ze to, co ty uwazasz za zle, dla kogos
                    innego zlem nie jest - albo jest mniejszym zlem. Ludzie maja rozne
                    hierarchie wartosci. Wez to przelknij.

                    Otóż przechodzisz do innych
                    > argumentów. Możemy i o tym aspekcie aborcji podyskutować, tyle że
                    > dośc mam tego właśnie argumentu: znieście to prawo, bo ono i tak
                    > jest nieskuteczne.

                    To nie jest argument, tylko fakt. Pogodz sie z nim. On wynika
                    wlasnie z tego, ze ludzie maja rozne, rowniez odmienne od twojego,
                    swiatopoglady.

                    > Skoro już mowa o aborcji jako morderstwie - dla mnie jest to
                    faktem,
                    > nie światopoglądem.
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=fakt
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=morderstwo
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=cz%B3owiek

                    Nie probuje ci udowodnic, ze nie rozumiesz jezyka polskiego, tylko
                    ze popelniasz logiczny blad. Otoz mowimy o morderstwie wtedy, kiedy
                    ktos zabija czlowieka. A wiara w to, ze czlowiek zaczyna sie w
                    chwili zaplodnienia, jest nie faktem, ale wiara. Wiara nie jest
                    faktem.
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=wiara
                    Jest przekonaniem, czescia swiatopogladu. Fakt to jest cos, co
                    istnieje, a nie cos, w co sie wierzy. Wiara jest przeciwienstwem
                    wiedzy.

                    Ale można przyjąć założenie, że nie wiemy, czym
                    > jest. I czym jest płód: zlepkiem komórek czy człowiekiem. Jednak
                    > skoro nie wiemy, zostawmy płody w spokoju.

                    Nikt ci nie zabrania zostawic plodow w spokoju.
                    Proponuje jednak, bys zostawila poglady innych w spokoju i nie
                    probowala ukladac im zycia wedlug twoich kryteriow tego, co
                    sluszne.

                    > Niezależnie od prawa i rozterek wielu ludzi, są tacy, którzy
                    kradnąc
                    > i mordując nie odczuwają żadnych wyrzutów sumienia. I co z tego?
                    > Mamy znieśc prawo zakazujące kradzieży i morderstw? Wiele jednak
                    > odczuwa. Wiele kobiet dokonujących aborcji również. I co z tego
                    ma
                    > wynikać? Nikt nie ma wpływu na to, czy kobieta nie będzie mieć
                    > traumy po 10 latach dokonania aborcji. Przez 10 będzie w
                    porządku, a
                    > w 11 roku kobieta nagle zacznie myślec, kim byłoby jej dziecko
                    > teraz. Ale po co o tym rozmawiać, po co jej to uświadamiać.

                    To rozmawiaj i uswiadamiaj - nie widze przeszkod.
                    Kryje sie tu jednak pewne niebezpieczenstwo - przekonanie, ze ktos
                    inny - w tym wypadku ty - wie najlepiej co dla drugiego czlowieka
                    jest najlepsze. Troche tak, jakbys miala, bo ja wiem, mozliwosc
                    wedrowki w czasie albo umiejetnosci jasnowidzki. Zazdraszczam, ale
                    jakos nie wierze, ze to potrafisz. Noi uwazam, ze doroslych nalezy
                    traktowac jak doroslych. Ja moge doradzac swoim bliskim, ale daje
                    sobie prawa o decydowaniu za nich. Min na tym polega madra milosc -
                    w odroznieniu od zamordyzmu.

                    Zadbajmy
                    > o jej godność podczas zabiegu, a potem jakoś to będzie, nie?

                    Nie, no co ty. Zabierzmy jej lekarza i mozliwosc dokonania zabiegu
                    w ludzkich warunkach, a dajmy jej 'babke' i drut od wieszaka, niech
                    umiera wykrwawiwszy sie albo zdycha z powodu zakazenia.
                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 00:55
                      > Alez wcale mnie to nie zaskakuje. I oczywiscie masz prawo wierzyc
                      w
                      > to, co ci sie podoba.

                      Ty też mozesz wierzyć, w co ci sie podoba. Dopóki twoja wiara nie
                      jest przyczyną czyjejś śmierci.

                      > A to dowodzi czego?
                      > Ano tego, ze trudno udowodnic, ze cos jest 'bezwglednie zle'. A
                      > pojecia 'dobro' i 'zlo' sa zalezne od czasow i kultur

                      Zgadza się. i dlatego wymyslono cos takiego, jak prawo, etyka,
                      moralność, Karta Praw Człowiek (która powinna być uniwerslana i
                      niezależna od kultur - chyba sie zgodzisz?), żebyśmy się w gąszczu
                      względnych pojęć nie pozabijali. W naszych czasach pojęcie dobra i
                      zła jest, jakie jest. Cywilizacja rozwija się w ten sposób, ze
                      obejmuje opieką coraz więcej grup słabszych i wykluczonych. Kobiety
                      mają prawa wyborcze, geje przestają byc odmieńcami, zwierzęta mają
                      ustawę o ochronie zwierząt, niemowląt sie nie zabija bezkarnie. Ja
                      się z tego cieszę, a dla ciebie to jest względne? Znaczy jak ktoś
                      psa siekierą zakatuje, to może się tłumaczyć, że pojęcie dobra i zła
                      jest względne i zależne od kultur? Mamy się cofać w rozwoju?

                      > Przypominam ci jedynie, ze to, co ty uwazasz za zle, dla kogos
                      > innego zlem nie jest - albo jest mniejszym zlem.

                      Życie ludzkie nie może być największym złem ani kwestią wyboru kogoś
                      innego. Największym złem jest zawsze zabicie człowieka.

                      > Nie probuje ci udowodnic, ze nie rozumiesz jezyka polskiego, tylko
                      > ze popelniasz logiczny blad. Otoz mowimy o morderstwie wtedy,
                      kiedy
                      > ktos zabija czlowieka. A wiara w to, ze czlowiek zaczyna sie w
                      > chwili zaplodnienia, jest nie faktem, ale wiara. Wiara nie jest
                      > faktem.

                      Po co mi linkujesz definicje słow fakt, człowiek itd? Gdzie w
                      definicji człowieka jest, ze człowiek jest od chwili narodzin? Moge
                      napisac ci w tym samym duchu: nie chcę sugerować, ze nie znasz
                      języka polskiego, ale wiara w to, że człowiek zaczyna się w chwili
                      narodzin, a nie w chwili poczęcia, jest wiarą, nie faktem. Chcesz
                      wierzyć, że 24-tygodniowy płód nie jest człowiekiem? Proszę bardzo.
                      ale to nie jest fakt. Fakt jest taki, że w inkubatorach ratuje się
                      juz i 18-tygodniowe płody. Weź to przeklnij.

                      > Nikt ci nie zabrania zostawic plodow w spokoju.
                      > Proponuje jednak, bys zostawila poglady innych w spokoju i nie
                      > probowala ukladac im zycia wedlug twoich kryteriow tego, co
                      > sluszne.

                      To samo powiesz w przypadku Turków mordujacych w imię kultury i
                      zasad ich życia kobietę z ich rodziny, która ośmieliła się pójśc na
                      randkę z facetem? Może nie narzucajmy im naszych kryteriów, kto
                      zasługuje na smierć, a kto nie. Tak, to jest analogia. Prawidłowa.

                      > To rozmawiaj i uswiadamiaj - nie widze przeszkod.

                      Robię to własnie.

                      > Kryje sie tu jednak pewne niebezpieczenstwo - przekonanie, ze ktos
                      > inny - w tym wypadku ty - wie najlepiej co dla drugiego czlowieka
                      > jest najlepsze.

                      Nie wiem, co jest dla kogo najlepsze. ale wiem, ze życie ludzkie
                      jest nadrzędne wobec tego, co dla innych jest
                      dobre/gorsze/najlepsze. I do zamordyzmu mi daleko. Mam się za osobę
                      kochającą mądrze.

                      > Nie, no co ty. Zabierzmy jej lekarza i mozliwosc dokonania zabiegu
                      > w ludzkich warunkach, a dajmy jej 'babke' i drut od wieszaka,
                      niech
                      > umiera wykrwawiwszy sie albo zdycha z powodu zakazenia.

                      Jest jeszcze kilka innych mozliwości. Np kampania społeczna, która
                      zdejmie odium z adopcji. I wytłumaczy, że matka oddająca do adopcji
                      niekoniecznie jest egoistką. albo kampania promująca następujacy
                      model rodziny: rodzice adopcyjni, adoptowane dziecko i dochodząca do
                      nich biologiczna matka. Czemu nie? Mamy przedziwne i zaakceptowane
                      juz formy rodziny.
                      • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:13
                        ahhna napisała:

                        > Jest jeszcze kilka innych mozliwości. Np kampania społeczna, która
                        > zdejmie odium z adopcji. I wytłumaczy, że matka oddająca do
                        adopcji
                        > niekoniecznie jest egoistką. albo kampania promująca następujacy
                        > model rodziny: rodzice adopcyjni, adoptowane dziecko i dochodząca
                        do
                        > nich biologiczna matka. Czemu nie? Mamy przedziwne i zaakceptowane
                        > juz formy rodziny.

                        Jestem za. Najpierw kampania społeczna + wszelkie udogodnienia dla
                        ciężarnej - przede wszystkim zapewnienie jej mieszkania i utrzymania
                        w czasie ciąży, opiekę lekarską, psychologiczną, sieć tanich albo
                        darmowych żłobków i przedszkoli, a potem kampania przygotowując a
                        społeczeństwo do zadecydowania czy chce zakazu przerywania ciąży i
                        na jakich zasadach.
                        No i oczywiście sprawa płodów kalekich, obumierających, zgrażających
                        życiu lub zdrowiu ciężarnej - jeśli przymus donoszenia takiej ciąży,
                        to zapewnienie szczególnej opieki lekarsko-psychologicznej,
                        odszkodowania za straty moralne, system opieki nad ciężko kalekimi
                        dziećmi - opieki fachowej, rzecz jasna, nie zakonnej.
                        A co w razie zagrożenia życia i zdrowia ciężarnej? Jeśli zagrożenie
                        zdrowia - odszkodowania + dożywotnia renta, a jeśli ryzyko śmierci?
                        Co uważasz?
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:05
                          a moze coś innego dla odmiany
                          ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem, może w tej
                          chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                          a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży, nie twierdze, że to mnie
                          ważne, ale biorac pod uwagę, że w przypadku aborjcji ma znaczenie czas, lepiej
                          zacząć od prawa do aborcji;
                          jak moherom nie odpowiada taka kolejność to niech zaczną pomagać kobietom w
                          ciąży i matkom już teraz, nic nie stoi na przeszkodzie, niech nie tracą czasu na
                          dyskusje
                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:05
                            > a moze coś innego dla odmiany
                            > ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem,
                            może w tej
                            > chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                            > a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży

                            Kiedy parę lat temu była dyskusja o wpowadzeniu ustawy o ochronie
                            zwierząt, przeciwnicy mieli identyczne argumenty. Że to jest nie do
                            wyegzekwowania. Że najpierw trzeba uświadamiać. I wtedy tu, na
                            łamach WO, wypowiedział się na ten temat Małgorzata Niezabitowska.
                            Napisała bardzo mądrą rzecz. Że prawo mam za zadanie nie tylko
                            ścigać, ale też wyznaczać pewne standardy, nadawać ton mysleniu o
                            czymś. Że może nie można ochronić wszystkich zwierząt i w jeden
                            dzień czy miesiąć zmienić świadomości ludzi na temat zwierząt, ale
                            one nie mogą czekać. Najpierw trzeba zmienić prawo, żeby zeierzęta
                            przestały byc w powszechnej świadomości zwierząt.
                            Niedawno coś podobnego, tylko w innej sprawie, napisała też tu, na
                            łamach WO, Kinga unin. Chodziło o parytet. Napisała mianowicie, że
                            może i w państwie demokratycznym parytet powinien działać sam z
                            siebie, ale nie działa z jakiegoś powodu, więc trzeba mu pomóc.
                            Ogórnie go ustanawiając, żeby kobiety w końcu, w jakiś sposób, miały
                            realny wpływ na władzę. I ja się z nią zgadzam.
                            Nie rozumiem tylko, dlaczego ten właśnie argument (że prawo powinno
                            niejako wyprzedzać ogólną marną swiadomość, niezależnie od aktualnej
                            możliwości egzekwowania go) nie ma być odniesiony do aborcji.
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:09
                          a moze coś innego dla odmiany
                          ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem, może w tej
                          chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                          a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży, nie twierdze, że to mnie
                          ważne, ale biorac pod uwagę, że w przypadku aborjcji ma znaczenie czas, lepiej
                          zacząć od prawa do aborcji;
                          jak moherom nie odpowiada taka kolejność to niech zaczną pomagać kobietom w
                          ciąży i matkom już teraz, nic nie stoi na przeszkodzie, niech nie tracą czasu na
                          dyskusje


                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:16
                          oni są za twoimi propozycjami,jakże inaczej, a zrealizują je tak:
                          zakaz aborcji a na dyskusjach jak pomoc cieżarnym/matkom wszystko się skończy
                          tak jak teraz, z resztą o czym tu dyskutować, niech pomagają juz teraz, bez
                          dyskusji, skoro są taaaacy dobrzy i miłują bliźniego, z naciskiem na kobiety w
                          ciaży i matki

                          potrafią tylko krzyczeć: więcej dzieci poczętych, więcej płodów, uprawiałeś seks
                          to kosciołowi i państwu należy się za to dziecko poczęte...

                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:50
                            Ciekawe czy ci miłośnicy płodu pomagają też (realnie) osobom już narodzonym?
                            Znam wiele fundacji i stowarzyszeń pomagającym różnym (już urodzonym)osobom (także chorym i niepełnosprawnym),tyle przeciwników aborcji,a z drugiej strony wszędzie brakuje takich zwykłych wolontariuszy (dla tych już urodzonych i nierzadko cierpiących).Hmmm....
                            Łatwiej się martwić o zygotę w brzuchu obcej kobiety niż o osobę już narodzoną i cierpiącą w szpitalu/hospicjum/własnym domu.
                            Drogi przeciwniku aborcji:większość fundacji powita Was z otwartymi ramionami,rąk do pracy brakuje niemal wszędzie.
                            Może na początek Dom Samotnej Matki albo Dom Małego Dziecka?