Żarty profesora

03.11.09, 08:54
biedny profesor nie zdaje sobie sprawy, ze robi z siebie dupka w oczach
studentow. nie zauwazyl uplywu czasu. mozna go albo oswiecic albo traktowac
litosciwie. czasem pewnych rzeczy nie da sie naprawic.
    • asiazlasu Żarty profesora 03.11.09, 10:30
      Teraz wiem, że obezwładnia je strach przed władzą
      szefa/męża/ojca/brata.


      i to ostatnie zdanie sprawia nagle ze mysle sobie : ten profesor ma
      racje.
      nie ma gorszego wroga kobiety niz ona sama (gdy jest glupia).

      A tak powazniej : zdolowal mnie nie tyle opis profesora (kretynow
      nie sieja ...) ale to bezmozgowe poddanie sie dziewczyn. Przewiduje
      dla nich ciezkie zycie. Jak mozna tak kark zginac ?
      • bene_gesserit Re: Żarty profesora 03.11.09, 11:40
        Ale czy problem dotyczy tylko kobiet?
        Na wykladzie sa obecni rowniez studenci. Czemu nie reaguje nikt?
        • gondra Re: Żarty profesora 09.11.09, 17:59
          Bo większość nie ma nic przeciwko, a część nawet to bawi. Niestety.
      • echtom Re: Żarty profesora 11.11.09, 14:00
        > Teraz wiem, że obezwładnia je strach przed władzą
        > szefa/męża/ojca/brata.


        Aha, czyli gdyby jakaś pani profesor robiła niestosowne uwagi np. na temat feminizmu, "odważne" studentki natychmiast by ją zakrzyczały. Po przecież wobec kobiety można sobie pozwolić.
    • bene_gesserit Re: Żarty profesora 03.11.09, 11:38
      Robi z siebie dupka, ale rowniez kompromituje sie jako naukowiec.
      Nie mowiac juz o tym, ze - skoro jedna trzecia czasu cwiczen czy
      wykladu zajmuje mu opowiadanie o swoich kompleksach, to nie
      wykonuje porzadnie swojej roboty. Imho kandydat do zwolnienia.
      Szkoda, ze wladze uczelni o tym nie wiedza.
      • mnbvcx Re: Żarty profesora 03.11.09, 12:02
        moim zdaniem kompromituje sie jako czlowiek. mozna byc swietnym specjalista w
        dowolnej dziedzinie i jednoczesnie nedznym czlowiekiem. historia dostarcza wielu
        przykladow.
        • panpaniscus Re: Żarty profesora 03.11.09, 12:58
          To dobre podsumowanie - jako człowiek.
          Że studenci się nie odzywają - zwykle, gdy wykładowca "jedzie" po studentach,
          niezależnie od tego, czy wybierze sobie jako kozła ofiarnego
          kobiety/mężczyzn/rudowłosych, nikt się nie odważy mu postawić.
          Jeśli studenci/studentki same nie mają dość odwagi, by powiedzięc, że nie życzą
          sobie takich uwag, nie związanych z treścią merytoryczną wykladu, to może przez
          samorząd? Dziekana do spraw studenckich?
          Samo zaciskanie zębów to konformizm (no ale od nikogo nie można wymagać, by był
          bohaterem), niesmak i niechęć do samej siebie. Nie mówiąc o tym, że
          prawdopodobnie niestety to trujące ziarno padające z ust profesora pada czasem
          na podatną glebę.

          Miałam kiedyś ćwiczenia, których nie chciałam robić z powodów etycznych. Poszłam
          do prowadzącego na początku i powiedziałam mu, że chętnie zdam całą teorię,
          wykonam tę część, która nie jest związana z okrutnym traktowaniem zwierząt (to
          była fizjologia zwierząt w bardzo tradycyjnym podejściu, krojenie źle
          znieczulonych żab i myszy itd.), ale nie chcę robić całości, że mój zysk
          intelektualny ma się nijak do kosztów moralnych. Zagroził mi oblaniem roku -
          wtedy był to przedmiot obowiązkowy, zwyzywał itd. Zrobiłam te ćwiczenia, każde
          zajęcia zaczynały się od niemal rytualnego "czy już się pani przyzwyczaiła" na
          co ja odpowiadałam, że "fizycznie tak, ale moralnie nie". Ten mój mały bunt dał
          mi wiele psychicznie (choć oczywiście jako ofiara, która się sama wystawiła,
          musiałam się dobrze przygotowywać do tych ćwiczeń) i sama z sobą czułam się o
          wiele lepiej, gdybym nic nie zrobiła.
          • mnbvcx Re: Żarty profesora 03.11.09, 13:45
            w wiekszosci uczelni sa jeszcze ankiety oceniajace zajecia. mozna sie umowic, by
            napisac uwage na ten temat. jesli wiekszosc studentow zaznaczy, ze cos takiego
            mialo miejsce, to wladze wydzialu na pewno cos z tym zrobia.
    • iluminacja256 Żarty profesora 03.11.09, 13:03
      Wystarczy na wykładzie wstać i powiedzieć - a teraz chodzmy i
      porozmawiamy o tym samym u rektora - mamy wielu swiadków na temat
      tego, jakie jestesmy głupie, wiec zobaczymy co o tym powie rektor.
      Jak ktoś niczego nie robi, to niech się nie dziwi, ze wejdą mu na
      głowe - im szybciej w zyciu sie tę prawde zrozumie, tym szybciej
      człowiek zwany kobieta nauczy sie stawiać GRANICE. Jak się nie
      stawia granic, to ktoregoś dnia w ogóle już nie ma się zadnego
      intymnego terytorium. Tak wiem, nie trzeba mi tego mówić, to nie
      jest łatwe, ale zapewniam, o wiele lepiej to zrobić, niż gryżć sie
      potem wewnętrznie, ze moje terytorium kurczy sie i kurczy dzień za
      dniem, a ja cichutko wstydze, boję i płaczę w kącie.
    • innamincka Żarty profesora 04.11.09, 21:09
      wiecie co dziewczyny, tutaj właśnie udowadniacie, że bardzo z wami kiepsko. I
      co z tego, że może powiedział kilka słów prawdy, np. że niektóre rzeczy
      łatwiej trafiają do facetów niż do kobiet, że np. niektóre tematy wciągają
      bardziej facetów niż kobiety? Pewnie powiedział prawdę. Przecież nie
      powiedział ci: "na pewno z tobą też tak będzie", "jesteś z góry skreślona". TO
      by była dyskryminacja. A zauważyć różnice płci? Phi... Też macie nad czym
      cierpieć... Więcej pokory, bo utoniecie w tym swoim samozadowoleniu!!
      • easz Re: Żarty profesora 04.11.09, 21:36
        > Przecież nie
        > powiedział ci: "na pewno z tobą też tak będzie", "jesteś z góry
        skreślona". TO by była dyskryminacja.

        Cóż, właśnie to powiedział - skoro padło 'z natury', to koniec balu
        panno lalu. A że list dziewczyna napisała w stonowany sposób, to
        można nie poczuć istoty rzeczy, jak widać.

        > A zauważyć różnice płci? Phi... Też macie nad czym
        > cierpieć... Więcej pokory, bo utoniecie w tym swoim
        samozadowoleniu!!

        Samozadowolenie pana, który uważa, że jest lepszy - z natury rzeczy.
        Powiedziałabym 'mniej pokory, bo Cie utopią', no ale... nie widzę
        pokory.
      • bene_gesserit Re: Żarty profesora 09.11.09, 20:08
        innamincka napisał:

        > wiecie co dziewczyny, tutaj właśnie udowadniacie, że bardzo z
        wami kiepsko. I
        > co z tego, że może powiedział kilka słów prawdy, np. że niektóre
        rzeczy
        > łatwiej trafiają do facetów niż do kobiet, że np. niektóre tematy
        wciągają
        > bardziej facetów niż kobiety? Pewnie powiedział prawdę.

        Z listu, ktory zapoczatkowal watek
        Mimo to profesor jedną trzecią wykładu poświęcił na
        udowodnienie, iż kobiety to istoty ograniczone umysłowo.


        I dalej innamincka:
        > Też macie nad czym
        > cierpieć... Więcej pokory, bo utoniecie w tym swoim
        > samozadowoleniu!!

        Proponuje, zebys jako cwiczenie nieobowiazkowe wyobrazil sobie, ze
        jakis czlowiek, ktory ma - z racji stanowiska - wladze nad twoja
        mama (np jej przelozony) opowiada jej codziennie, ze jest
        ograniczona umyslowo kretynka, kotrej tylko dzieki szczesciu,
        ładnym nogom i zalotnemu zachowaniu udalo sie cokowiek w zyciu
        osiagnac.

        ...łapiesz już?
    • izapi22 Raczej niedouk z niego niż profesor... 05.11.09, 17:35
      Według danych podanych przez jednego z moich wykładowców, sytuacja
      wygląda inaczej, niż przedstawia to wspomniany w artykule profesor.
      Otóż większość kobiet jest średnio inteligenta, stosunkowo mało jest
      wybitnie inteligentnych. Z kolei mężczyźni są w większości poniżej
      średniej inteligencji, ale więcej można wśród nich znaleźć jednostek
      z wybitnie wysokim IQ. Prowadzi to do spostrzeżenia, że mężczyzna
      spotykający na ulicy kobietę, może sądzić, że spotkał osobę raczej
      mądrą. Kobieta, widząc mężczyznę, ma prawo sądzić, że jest raczej
      głupi.
      I co panowie. Komu teraz "łyso"?
    • kotkin2 jaką władzą męża/ojca/brata??? 06.11.09, 10:59
      ????

      Poza tym uogólnienia bywają krzywdzące.
      Różnice w predyspozycjach płci i i ch odmiennych zainteresowaniach
      sa faktem.
      • f.l.y Re: jaką władzą męża/ojca/brata??? 09.11.09, 17:48
        a ja myślę, że szkoda, że nie padła nazwa uczelni...

        odnoszę wrażenie, że wtedy szybciutko sprawa zaczęłaby się
        wyjasniać i może ktoś w końcu poskromił by tego 'profesorka'...
      • bene_gesserit Re: jaką władzą męża/ojca/brata??? 09.11.09, 20:11
        To ciekawe, chociaz brak mi w twojej wypowiedzi jakiegos linku,
        ktory - bazujac na naukowych dowodach a nie 'bo wszyscy tak mowią'
        by to jakos podpierał.

        I - jaki to ma zwiazek z sytuacja?
        Ten czlowiek, wykladowca bynajmniej nie psychologii ewolucyjnej czy
        innego seksisistowskiego gowna, poswieca wg autorki listu 1/3 czasu
        wykladu na wyzywanie sie na swoich studentkach. ("Mimo to profesor
        jedną trzecią wykładu poświęcił na udowodnienie, iż kobiety to
        istoty ograniczone umysłowo. ")

        Twoja mama jest ograniczona umyslowo? Twoja dziewczyna to idiotka?
        Twoje corki beda kretynkami?
      • kruci Re: jaką władzą męża/ojca/brata??? 10.11.09, 16:47
        być może, ale ja wolę w swojej grupie badawczej pracowitą dziewczynę, niż faceta
        który duzo mowi i jest przekonany o swojej mądrości tylko dlatego, że jest facetem.
        Faktem jest, że pracowici faceci zazwyczaj osiągają lepsze wyniki od kobiet w
        naukach ścisłych, ale to, że są lepsi muszą najpierw pokazać pracą.
    • kruci Żarty profesora 10.11.09, 16:40
      takie zachowanie ze strony profesora jest chore i powinno być tępione.
      Popierwsze niszczy prestiż uczelni która jak się okazuje zatrudnia
      "prostaków", po drugie profesor, prowadzący często staje się "wychowawcą" i
      powiela złe wzorce, po trzecie takimi uwagami odwraca uwagę studentów od
      wykładu. Osibiscie nie znam takich prowadzacych ale slyszłem, że na kierunkach
      humanistycznych często zdarzają się takie wyskoki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja