yzek 19.11.09, 11:35 "Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak." Utrwalanie stereotypów? Fuj, co za wstyd! Y. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nie-naiwniak Fajna różnica 19.11.09, 11:52 Sam tytuł artykułu, określa jego cel. Ale ja - mężczyzna- żyjąc te swoje 62-lata, jakoś częściej na swojej drodze spotykałem kobiety myślące "inaczej". Tak na zewnątrz, w czasie rozmów i nie tylko, pozorowały myślenie. owszem. Obycie, wiedza, kultura i dużo wdzięku, są składnikiem tej "słabszej" płci. I ? ano to i. I to by było na tyle, jak mawiał znany profesor. Dalej są kobiece humory, wymagania i inny sposób myślenia, niż ten przewidywalny lub chociaż unormowany. Kobiety mają w sobie dużo wdzięku,/szkoda że jest takich mniej/. Kobiety nie mają w sobie tolerancji dla mężczyzn, mających inne niż one, poglądy. Począwszy od sposobu używania igły, a skończywszy na istotnych w życiu sprawach. czyli? pozdrowienia dla autorki artykułu. daje do myślenia, a o to przecież chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
joanelle Re: Fajna różnica 21.11.09, 23:36 nie-naiwniak napisał: [...] > Dalej są kobiece humory, wymagania i inny sposób myślenia, niż ten przewidywalny lub chociaż unormowany. [...] > Kobiety nie mają w sobie tolerancji dla mężczyzn, mających inne niż one, poglądy. Piękny przykład męskiej logiki :) Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Fajna różnica 26.11.09, 09:42 Właśnie potwierdziłaś słowa swego przedmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
barry.the.babtist Re: Fajna różnica 26.11.09, 15:04 Nie uważam też, że mężczyźni i kobiety na pewno niczym się nie różnią, no może poza pewnymi drobnymi szczegółami istotnymi jedynie w łóżku i przy porodzie. Uważam jednak wszystkie te teorie za propagandę stereotypów, zresztą niekoniecznie niechętnych kobietom. A stereotypy po prostu fałszują rzeczywistość. Czyli krótko mówiąc - jednak się różnią, ale to stereotypy? Pani Dunin była podczas pisania tak wzburzona, że zapomniała o logicznym wyrażaniu myśli. Odnoszę wrażenie, że pani p. Dunin zamieniła wiarę w Boga, bezgraniczną wiarą w współczesną psychologię. Czy to nie ironia? Kobieta która chce uchodzić za nowoczesną wyznaje poglądy sprzed przynajmniej dwustu lat? Czy to aby nie kościół negował (i wciąż neguje) zwierzęcą naturę człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Fajna różnica 26.11.09, 09:47 joanelle napisała: > nie-naiwniak napisał: > > [...] > > Dalej są kobiece humory, wymagania i inny sposób myślenia, niż ten > przewidywalny lub chociaż unormowany. > [...] > > Kobiety nie mają w sobie tolerancji dla mężczyzn, mających inne niż one, > poglądy. > > Piękny przykład męskiej logiki :) Piękny przykład kobiecej argumentacji;) Odpowiedz Link Zgłoś
joanelle Re: Fajna różnica 07.12.09, 20:51 bosman_plama napisał: > joanelle napisała: > > > nie-naiwniak napisał: > > > > [...] > > > Dalej są kobiece humory, wymagania i inny sposób myślenia, niż ten > > przewidywalny lub chociaż unormowany. > > [...] > > > Kobiety nie mają w sobie tolerancji dla mężczyzn, mających inne niż > one, > > poglądy. > > > > Piękny przykład męskiej logiki :) > > Piękny przykład kobiecej argumentacji;) Widzę, że dostrzeżenie subtelnej manipulacji (kobiety mają "humory, wymagania i inny sposób myślenia, niż ten przewidywalny lub chociaż unormowany", natomiast mężczyźni mają "poglądy, wobec których kobiety są nietolerancyjne") przerasta kompetencje umysłowe moich współdyskutantów... Odpowiedz Link Zgłoś
barti_1 Re: Fajna różnica 26.11.09, 10:15 Nie chcę odnosić się do słów nie-naiwniaka. Napisałaś natomiast po jego wywodzie : > Piękny przykład męskiej logiki :) Wiesz co, cały powyższy artykuł jest pięknym przykładem kobiecej logiki. A już najbardziej przypadł mi do gustu fragment w którym autorka napisała "()...kobiety nie manipulują...()". Autorce tekstu życzę wszystkiego dobrego, więcej tolerancji i mniej uogólnień. Co do stwierdzenia, że kobiety są z Wenus a faceci z Marsa, odpowiem słowami pewnego bardzo miłego prof. - " Połowicznie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Kobiety są z Wenus zdecydowanie. Co się tyczy mężczyzn, to zdecydowanie są z Ziemi". P.S. Przytoczony przeze mnie fragment jest słowami jakiegoś Pinkera a nie autorki, ale ponieważ zgadza się ona z nim w 100% pozwoliłem sobie napisać iż "autorka pisze". Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Fajna różnica 19.11.09, 13:46 Pelny cytat, ktory pozwoliles sobie wyrwac z kontekstu, brzmi: Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak. Pinker twierdzi, że tak to właśnie jest, a nawet jeszcze lepiej. Zamiast manipulowania tekstem, łatwiej sie czepnac feministki za rzekome utrwalanie stereotypow? Fuj, co za wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Re: Fajna różnica 19.11.09, 14:04 "Taką pod pewnymi względami pasującą mi opowieść znalazłam w niedawno wydanym 'Paradoksie płci' Susan Pinker." Zygu, zygu, zyg! zyg! Znaczy utrwalanie stereotypów w wykonaniu Susan Pinker pani Dunin "pod pewnymi wzlgędami" pasuje ;) No ale oczywiście pewnie znowu coś nie doczytałem i wyrywam z kontekstu. Y. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Doczytałaeś - i nie zrozumiałeś 19.11.09, 17:17 K. Dunin wyraźnie pisze, że to stereotyp - który jest dla niej pretekstem do rozwinięcia myśli stanowiącej temat felietonu. Pretekstem - nie wyznaniem wiary w biologicznie zdeterminowane skłonności psychiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
naimad.dangel Re: Doczytałaeś - i nie zrozumiałeś 20.11.09, 00:38 Pani Kinga Dunin pisze, że stereotypy fałszują rzeczywistość. Jeśli ta sfałszowana rzeczywistość nam pasuje to stereotypy przeobrażają się w kuszącą metaforę. Pani Kinga jest świadoma, że to pokusa ściągającą ją na "biologizującą" drogę, czego wolałaby uniknąć. Szansa ukazania potencjalnych kobiecych przewag nad mężczyznami okazuje się na tyle kusząca, że przysłania groźbę opisywania zafałszowanej rzeczwistości.Tym bardziej, że stereotpy można przemodelować na postawy. Skonwertować nazwy z męski i żeński na "żeńska" i "męska" - tudzież precyzyjniej lepsza i gorsza. I już mamy różnicę, która zamiast poniżać i stygmatyzować ukazuje właściwe postawy społeczne. Z różnicy dyskryminującej zrobiła się różnica fajna, a ze złej pokusy dobry pretekst. Dobrze zrozumiałem ? Odpowiedz Link Zgłoś
naimad.dangel Re: Fajna różnica 19.11.09, 22:20 @bene_gesserit: Pelny cytat, ktory pozwoliles sobie wyrwac z kontekstu, brzmi: Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak. Pinker twierdzi, że tak to właśnie jest, a nawet jeszcze lepiej. Zamiast manipulowania tekstem, łatwiej sie czepnac feministki za rzekome utrwalanie stereotypow? Fuj, co za wstyd! Twój cytat jest tylko trochę mniej wyrwany z kontekstu. Proporcje między cytatem, a kontekstem są ciut mniej manipulatorskie. Pani Dunin ma tendencje do skrytykowania zjawiska, tylko po to, żeby się skusic na jednorazowe poddanie się trendowi. Ta pokusa ma charakter manifestu antypokusy i generalnie jest frapująca. Odpowiedz Link Zgłoś
barti_1 Re: Fajna różnica 26.11.09, 10:33 Wybacz, ale autorka przytacza czyjeś wypowiedzi w 100% się z nimi zgadzając i traktuje je jak swoje poglądy pod którymi się podpisuje. Być może jest tam gdzieś fragment w którym autorka napisała: - " Pinker twierdzi że .........., ale ja uważam inaczej" Ja takiego fragmentu nie znalazłem. No chyba że Autorka specjalnie opisuje czyjeś spostrzeżenia, żeby nikt nie mógł jej nic zarzucić, czy też "czepić". To z kolei bardzo pasowałoby do stwierdzenia z tekstu, że "..Kobiety nie manipulują..." No, chyba że uważasz iż to nie są również poglądy autorki, że kompletnie się z nimi nie zgadza a napisała tak tylko po to, żeby pokazać jak nie powinno się postrzegać rzeczywistości. -" Połowicznie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Kobiety są z Wenus zdecydowanie. Co się tyczy mężczyzn, to zdecydowanie są z Ziemi". Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Fajna różnica 26.11.09, 10:48 bene_gesserit napisała: > Pelny cytat, ktory pozwoliles sobie wyrwac z kontekstu, brzmi: > > Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo > jak. > Pinker twierdzi, że tak to właśnie jest, a nawet jeszcze lepiej. > > Zamiast manipulowania tekstem, łatwiej sie czepnac feministki za > rzekome utrwalanie stereotypow? Fuj, co za wstyd! > Hmm... Fakt nieprzyjmowania do wiadomości różnic pomiędzy płciami to nie jest walka ze stereotypami tylko głupota. Można z powodów ideologicznych dla przykładu uznać, że nie istnieje grawitacja, jednak nie zmieni to efektu skoku z wieżowca. Myślę, że istotą równouprawnienia jest umiejętność zaakceptowania faktu, iż w pewnych szczegółach jesteśmy inni, że mamy inny sposób myślenia i to, że biologia wyznaczyła nam inne role. Po prostu. Nie powinien to być oczywiście fakt pozwalający na dyskryminowanie kogoś ze względu na płeć. Jednak dobrze jest znać swoje ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
caperucita Fajna różnica 19.11.09, 16:20 To wszystko jest zwykłym upraszczaniem świata i przypomina mi trochę horoskopy. Też nie cierpię takich książek, bo wkładają kilka miliardów ludzi do kilku worków (w tym przypadku do dwóch), przypisują im pewne absolutne cechy, nie siląc się nawet na jedną próbę wytłumaczenia ich uwarunkowaniami społecznymi i tym samym odbierają sens wszelkim zmianom. Najfaniej by było, gdyby biologiczne różnice (takie jak budowa ciała czy rodzenie dzieci!) były jedymi różnicami miądzy kobietą i mężczyzną... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Fajna różnica 26.11.09, 11:12 caperucita napisała: > Najfaniej by było, gdyby biologiczne różnice (takie jak budowa ciała czy > rodzenie dzieci!) były jedymi różnicami miądzy kobietą i mężczyzną... Biologiczne różnice mają swoje konsekwencje. Biologiczna różnica między borowikiem a muchomorem decyduje o tym, że ten pierwszy nadaje się do jedzenia, a drugi nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterekastere Szczepkowska i Dunin skrycie i przewrotnie 26.11.09, 12:45 realizują, reżyserują i asekurują z pachołami SB potworny gwałt i mord psychiczny w konwencji fiesty w okolicznościach publicznego linczu w prasie i sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Żadna różnica 19.11.09, 16:51 "Najważniejsze wydaje mi się, że takie dwie postawy naprawdę istnieją. I bez względu na to, jaką mają płeć, dobrze byłoby urządzić świat tak, aby bardziej doceniał tę pierwszą." ********************************* Skoro istnieją, to możemy je wartościować dlatego, że istnieją. A świat niewątpliwie docenia tę pierwszą. Problem w tym, że docenia ją według reguł dla niej właściwych. Bo gdyby doceniał według reguł właściwych dla tej drugiej, to ta pierwsza stałaby się tą drugą. Innym słowy: świat wg Kingi Dunin to świat stawiający na piedestale celebrytek matkę Teresę z Kalkuty. Problem w tym, że piedestał ów ma specyficzny mechanizm degenerujący nawet najlepszych przedstawicieli naszego gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajna różnica 19.11.09, 17:23 "I bez względu na to, jaką mają płeć, dobrze byłoby urządzić świat tak, aby bardziej doceniał tę pierwszą." Świat docenia, tylko nie każdy to widzi, bo ten rodzaj docenienia rzadko przejawia się w postaci zaszczytów i pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jar-ry Fajna różnica 19.11.09, 19:26 Przeczytałem. Szkoda czasu na dyskusję ale przeczytałem... Odpowiedz Link Zgłoś
easz Fajna różnica 19.11.09, 21:47 A jednak czasem są to kuszące metafory, szczególnie jeśli z jakiegoś powodu nam pasują. Czasem może tak. Problem ze stereotypami polega na tym, że łatwo się wpada w ich pułapkę, nieświadomie. Nawet kiedy się żyje świadomie, to też może być trudno sobie z nimi radzić - czy w kontaktach z otoczeniem, czy w swoim myśleniu. Pułapka statystyki - uogólnienia. Pułapka uogólnień - stereotypy. A liczy się jednostka, każda z osobna i trzeba z tym uważać, tyle. Jest jeszcze coś takiego, że mając świadomość, że coś jest stereotypem, naciąganym uogólnieniem przyłożonym do wszystkich i wszystkiego, ew. do większości, wg jakiegoś widzimisię, czegoś zdezaktualizowanego, czy pojedynczych zdarzeń, zaprzeszłych lęków, że wynika z uprzedzeń, wciąż jednak na co dzień potykamy się o argumenty, które w całej rozciągłości, raz za razem potwierdzają stereotyp, umacniają go. To jest dopiero okropne i nie wiadomo, co z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
wtret Fajna różnica 20.11.09, 10:08 "Mężczyźni natomiast nastawieni są na zewnętrzne nagrody, pieniądze, sławę, awans. Aby to osiągnąć, mogą zapracowywać się na śmierć, robiąc coś, co nie daje im satysfakcji i niczemu dobremu nie służy." Czy ma Pani jakieś twardsze dane na potwierdzenie tej tezy? Bo ja jestem otoczony kobietami goniącymi za kasą i prestiżem. Za to mam wrażenie, że faceci za to częściej poza karierą pielęgnują różne pasje, lub, czego trudno bronić, totalnie się lenią. "Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak" - no mi nie wiadomo. Kobiety sensownie? Warto sprecyzować co się przez to rozumie. Ponadto wypowiedź trąci ogromną generalizacją i damskim szowinizmem. Może powiedzieć: "wiele kobiet i wielu mężczyzn"? A co do "pożytecznych czynności", prawda jest taka, że kobiecie łatwiej zostać np. nauczycielką, bo może podłapać dużo bogatszego faceta, który będzie finansował ją i dziecko. Odwrotnie, niestety, nikła szansa. Może to wywołane czynnikami biologicznymi, a może bardziej kulturowymi - wcale nie jest powiedziane, że te drugie da się zmienić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanelle Re: Fajna różnica 21.11.09, 23:40 > "Mężczyźni natomiast nastawieni są na zewnętrzne nagrody, pieniądze, sławę, > awans. Aby to osiągnąć, mogą zapracowywać się na śmierć, robiąc coś, co nie > daje im satysfakcji i niczemu dobremu nie służy." > > Czy ma Pani jakieś twardsze dane na potwierdzenie tej tezy? To powinno być pytanie do autorki omawianej książki, a nie felietonu. Bo w felietonie właśnie o ten brak chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Fajna różnica 26.11.09, 09:45 No to świetnie. Nie można niczego zarzucić autorce felietonu bo ona się nie wypowiada właściwie w swoim imieniu tylko recenzuje książkę. Oczywiście komentować nie mogą mężczyźni. Kobiety myślą inaczej, sensowniej, więc one mogą to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
barti_1 Re: Fajna różnica 26.11.09, 10:47 A wszystko dlatego że " kobiety nie manipulują", a w programach tv ja w ogóle nie widziałem np. Issabel(czy jak to tam się pisze) opowiadającej o lobsterach. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Kobiety zachowuja sie sensownie 20.11.09, 17:42 a mezczyzni - wiadomo: logicznie. Nikt myslacy nie spodziewa sie sensu ani szczesliwego zakonczenia w realnym zyciu. W romansie dla kucharek - i owszem, w zabobonach feministek, obamstwa i socjalistow - jak najbardziej. W utopijnych fantazjach kazdemu nalezy sie darmo swiatlo, gaz, orgazm i kamerdyner. W normalnym swiecie sensu brak, lokaj kosztuje majatek, a poza tym jest fura rzeczy do zrobienia i nikt nie bedzie czekal na zastanawiajace sie samiczki. Czas, drogie panie, nie zatrzyma sie nawet gdybyscie wszystkie razem czepily sie pazurami jak pijana nataszka nogawki policjanta. Wymyslanie, jak ma byc, doskonalenie planowania i precyzowanie detali to klasyczna, damska wersja nicnierobienia, leniwego przewalania sie z posladka na posladek w oczekiwaniu, az samiec co przyniesie, zeby mozna bylo powybrzydzac... Odpowiedz Link Zgłoś
rzw7 Fajna różnica 20.11.09, 19:19 te dwie postawy opisuja po prostu postawę dojrzała i nie dojrzałą, to nie ma nic wspólnego z płcią, bo jak okreslić te wszystkie panie walczące o tamto czy śmąta? Odpowiedz Link Zgłoś
choub Fajna różnica 21.11.09, 11:14 przeczytalam, choc z wielkim trudem dobrnelam do konca. szkoda komentowac Odpowiedz Link Zgłoś
babazkotem Fajna różnica 21.11.09, 17:42 Niezbyt długo i na temat. I jak zabolało panów mizoginów. Co to w oczy kuło? Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Fajna różnica 22.11.09, 15:52 Pani Kinga kokieteryjnie zaciera za sobą ślady. Nie wiadomo po czyjej jest stronie; ani za, ani przeciw. Ani esencjalizm („kobiety są takie, a mężczyźni śmacy”, „biologizujących teorii na temat świętej różnicy płci”), ani społeczna konstrukcja płci („Nie uważam też, że mężczyźni i kobiety na pewno niczym się nie różnią”). Ale cała ta strategia kamuflażu czemu ma służyć ? Chyba tylko temu żeby wrócić do stereotypu „kobiecej” postawy wobec życia. Czyli kobiety są „w życiu”, a mężczyźni „obok życia”. Pani Kinga funduje nam następny stereotyp ? Odpowiedz Link Zgłoś
gangsta_rydzyk Fajna różnica 22.11.09, 16:29 dziennikarze WO maja fajnie - napisza kilka bzdur i jeszcze im za to zaplaca :), ale to akurat nie dotyczy pani dunin, kobieta jak zadko ktora pisze sensownie, a poza tym to tej gazetki juz sie do reki nie da wziasc, tematy typu aborcja, ciaza, dzieci, kariera mlodej mamy, przedszkola wychowanie malucha, on mnie bije/zdradza, jakies stare baby co chce juz byc stara :) no tragedia, a jak normalny atrykul sie trafi to raczej jako przerywnik w tym pro- rodzinnym kurniku, blee. Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn stereotypy 23.11.09, 10:23 Gdybym wierzyla, ze Bog stworzyl Ewe z zebra Adama – to wierzylam bym rowniez, ze Adam i Ewa sa, w gruncie rzeczy, identyczni a za te dostrzegalna roznice miedzy plciami odpowiedzialnosc ponosi wylacznie waz. Ja jednak uwazam, ze jestem od malpy i roznica miedzy Panem i Pania malpa zostala mi przekazana w genach. Oczywiscie, ze ta roznica nie polega na tym, ze ja, bardziej niz Pan amerlyn nadaje sie do odkurzania. Ta roznica polega raczej na tym, ze ja widze, ze trzeba odkurzyc a Panu amerlyn trzeba to powiedziewc i jeszcze kilka razy powtorzyc! W tym samym mjejscu Pan amerlyn zauwazylby, ze on nie widzi tych tysiaca-i-jednej rzeczy, ktore trzeba zrobic bo on koncentruje sie na tej JEDNEJ, najwazniejszej, wtedy ja zapytalabym dla kogo najwaniejszej? Wtedy on......... Chyba decydujace znaczenie roznic biologicznych jest takie, ze gwarantuja przetrwanie w bardzo roznych warunkach. Bo te same cechy, ktore w jednej sytuacji wydaja sie bardziej sympatyczne w innej moga stanowic przeszkode. Czasem jest bardziej przydatny altruizm Pani a czasem to egoizm Pana staje sie niezbedny. Jezeli natura uznala, ze fifty-fifty to najlepsze rozwiazanie dla ludzkosci to kazda instytucja, organizacja, panstwo powinna czarpac z tego przyklad. Zamiast dyskutowac, ktory stereotyp jest fajnijszy feministki czy meskiego szowinisty zastanowmy sie przez chwile, jak wygladalaby organizacja stadka malp gdyby Pani malpa miala do dyspozycji srodki antykoncepcyjne a Pan malpa test DNA do ustalenia ojcostwa? Jednym slowem zrobmy uzytek z inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: stereotypy 23.11.09, 22:44 Artykuł Pani Kingi wydaje mi się przewrotny (wiadomo … „la donna è mobile”) przede wszystkim z tego względu że po odrzuceniu „wszelkich biologizujących teorii na temat świętej różnicy płci”, jak również freudowskiej dwupłciowości („Nie uważam też, że mężczyźni i kobiety na pewno niczym się nie różnią”) wyznawanej przez niektóre odłamy feminizmu – trochę kobiety w każdym mężczyźnie, trochę mężczyzny w każdej kobiecie – wydaje na końcu sąd wartościujący oparty tylko i wyłącznie na hipotezie. Postawa ” kobieca” miałaby być słuszniejsza tylko dlatego że nikt jej jeszcze nie widział w działaniu. Dla mnie jest to jeszcze jeden przykład myślenia życzeniowego, a feminizm tego typu wydaje mi się być następną utopią (mieliśmy być już zbawieni przez proletariat, a teraz zbawienie szykują nam kobiety). Jak się głębiej zastanowić to w feminizmie nie chodzi w ogóle o kobiety, tylko o mężczyzn ! Po każdej kobiecej fali żądań emancypacyjnych (najzupełniej słusznych) mężczyźni przeżywają kryzys tożsamości. Co z tym fantem zrobić ? Czy męska przemoc (fizyczna, ale także kulturowa, instytucjonalna) w stosunku do kobiet nie powinna być analizowana przez feministki jako wołanie o pomoc ze strony mężczyzn ? Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: stereotypy 24.11.09, 22:20 „Amerlyn”, brak zgody na właściwie wszystko co piszesz. Sorry ! Jak dla mnie, za dużo w Twoim wywodzie „biologizowania” ; człowiek jest moim skromnym zdaniem istotą na wskroś kulturową i odwoływanie się do „natury” (co to takiego ?), do instynktów (oszczędź mi dyskusji o instynkcie macierzyńskim !), o genach, wydaje mi się błędne. Natomiast zgadzam się całkowicie z ostatnim akapitem twojej wypowiedzi ! Swoją drogą wydaje mi się ciekawe że możesz napisać iż dlatego że Bóg stworzył Ewę z żebra Adama to moglibyśmy uważać ich za identycznych, podczas gdy właśnie ten fragment mitu stworzenia świadczy o ich głębokiej nieidentyczności : tylko Adam został utworzony ze szlachetnej gliny, a Ewa jest już jakby produktem ubocznym, utworzonym z nadliczbowego żebra tegoż Adama. Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn Re: stereotypy 25.11.09, 17:46 Trudno, pogodze sie z niezgoda! Pozostaje jednak przy swoim. Co do interpretacjii Biblii - to gdziez bym smiala! Gdybym jednak sie osmielila, to moja interpretacja jest zupelnie inna. Glina - szlachetna czy nie - to jednak paskudztwo, proch (!) do lepienia garnkow, i trzeba byc Bogiem, zeby ulepic z niej faceta! Natomiast Ewa powstala juz "z czlowieka", w pra-pierwszym procesie klonowania - czyli sa z Adamem IDENTYCZNI. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: stereotypy 25.11.09, 20:51 No to musisz mi jeszcze wyjaśnić jak można w wyniku klonowania uzyskać osobniki o różnej płci ! Ale nawet gdybym zgodził się z twoją interpretacją (że są identyczni) to przyznasz jednak że nie z tej samej gliny są ulepieni. A o to właśnie chodzi. W tym sensie ten mit stanowi prawdziwą katastrofę dla sprawy kobiet. Swoją drogą po co Bóg bawił się w stwarzanie dwu płci skoro ludzie w raju zupełnie nie byli tego świadomi (chyba że Bóg w swojej wszechwiedzy przewidział ich grzech pierworodny) ! Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn Re: stereotypy 25.11.09, 21:08 "No to musisz mi jeszcze wyjaśnić jak można w wyniku klonowania uzyskać osobniki o różnej płci" - metoda jest taka sama, jak przy lepieniu czlowieka z gliny! :))) Twoja interpretacja mitu "stanowi prawdziwą katastrofę dla sprawy kobiet". Moja - wrecz przeciwnie. Dlatego wlasnie ja wybieram! Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar No i mnie sprowokowałyścię 26.11.09, 12:20 Bóg powiedział do Adama - oddaj mi swoją prawicę, a zrobię z niej kobietę - a za żebro co dostanę? - zapytał Adam... PS. Kobiety i mężczyźni różnią się. Nie tylko drugorzędnymi cechami płciowymi ale także mózgiem i sposobem myślenia. Jednak pani Kinga uparcie wierzy, że jej "kobiecość" jest tylko efektem jej wychowania przez bliżej nieznane wrogie siły, ale tak nie jest. Nie wiem czy ma dzieci - chyba nie, gdyby miała to wiedziałaby, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: stereotypy 26.11.09, 20:43 « amerlyn », wnioskując po ilości smiles’ów które umieściłaś musiałaś się dobrze ubawić. Tym lepiej dla ciebie. Przyznam ci się że dyskutując o tej właśnie wersji mitu stworzenia (Rdz 2,4) zupełnie się nie bawię, bo jestem przekonany że kobiety do dzisiaj płacą za to bardzo wysoką cenę. Około 150 kobiet-Polek ginie rocznie z ręki męskiego partnera który zbytnio przejął się przepastną „różnicą” jaka dzieli go od podrzędnego w stosunku do niego bytu. Szkoda że nie wybrałaś pierwszego opisu stworzenia człowieka ( Rdz 1,27) gdzie jest tylko podane : „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”. Bez żadnych glin, ani żeber. Bez żadnej hierarchii, dominacji i podporządkowania. Szkoda że całe chrześcijaństwo nie zapamiętało tej wersji. A z faktu że obstajesz przy drugiej wersji widzę że mizoginia kobieca jednak istnieje … . Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn Re: stereotypy 30.11.09, 15:32 Przykro mi, ale nie mam najmniejszego wplywu na to jakie wnioski wyciagasz z faktow lub z legend. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: stereotypy 26.11.09, 11:26 amerlyn napisała: > Ta roznica polega raczej na tym, > ze ja widze, ze trzeba odkurzyc a Panu amerlyn trzeba to powiedziewc > i jeszcze kilka razy powtorzyc! W tym samym mjejscu Pan amerlyn > zauwazylby, ze on nie widzi tych tysiaca-i-jednej rzeczy, ktore > trzeba zrobic bo on koncentruje sie na tej JEDNEJ, najwazniejszej, > wtedy ja zapytalabym dla kogo najwaniejszej? Tłumacząc to na język bezpośredni: różnica polega na woli realizacji własnych potrzeb cudzymi rękami. Bo to nie pan amerlyn chce zaprząc panią amerlyn do tej jednej rzeczy, która dla pana amerlyn jest najważniejsza, lecz sam się na niej koncentruje. Za to pani amerlyn, zamiast sama zrobić to, co ważne dla niej (czyli np. odkurzyć), oczekuje tego od pana amerlyn. Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn Re: stereotypy 30.11.09, 15:36 dziwny wplyw mial Twoj post na Pana amerlyn, po przeczytaniu poszedl od razu odkurzac!!! Chyba dlatego, ze obok rzeczy waznych i niewaznych istnieja jeszcze rzeczy konieczne i Pan amerlyn to rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
barti_1 Re: stereotypy 26.11.09, 14:01 Jestem absolutnie zafascynowany i zauroczony kobiecą logiką ( nie w ogóle, ale w twoim wykonaniu). > Ta roznica polega raczej na tym, > ze ja widze, ze trzeba odkurzyc a Panu amerlyn trzeba to powiedzieć > i jeszcze kilka razy powtórzyć!.... > Czasem jest bardziej przydatny altruizm Pani a > czasem to egoizm Pana Piękne, po prostu piękne. Twój wielki altruizm polega na tym że zauważasz że trzeba coś zrobić. A egoizm facetów na tym, że nie chcą robić tego co ty altruistycznie zlecasz do wykonania. :) Odpowiedz Link Zgłoś
amerlyn Re: stereotypy 06.12.09, 15:31 Bardzo zaluje, ale nie moge sie odwdzieczyc podobna fascynacja Twojej logiki - gdzie ja napisalam, ze ja ZLECILAM Panu amerlyn odkurzac? Odpowiedz Link Zgłoś
adamczyks Fajna różnica 26.11.09, 09:35 Pani bez siusiaka znowu sie z tym nie moze pogodzic i ma tralme i probuje dyskryminowac siusiaki wogole caly swiat pani to siusiaki i anty siusiaki... Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Fajna różnica 26.11.09, 09:45 "Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak." - napisała czołowa polska przeciwniczka od generalizowania w sprawach płci:). I zaraz po tym, jak zganiła badaczy opierających się na 1% populacji, swoją opinię wyraziła na podstawie... opinii kolegi, który zaprasza czasem do swojej audycji kobiety. Bynajmniej nie tysiącami, jak zakładam. Można by uznać, że cytowane zdanie odnosi się do konkretnego kontekstu, gdyby nie trafiło na lead. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa czyli kobieta wie lepiej....co chce kobieta :) 26.11.09, 10:22 "Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak. Pinker twierdzi, że tak to właśnie jest, a nawet jeszcze lepiej. Kobiety są bardziej empatyczne, biorą pod uwagę interesy innych ludzi, nie manipulują, lecz współpracują." A co to znaczy "sensownie" dla tej pani? Tak jak jest wygodnie i zgodnie z potrzebami kobiety? Kurcze, dla Polaka i wiekszosci ludzi z tzw "zachodu" sensownie jest jesc obiad widelcem i lyzka, a nie patykami. Tymczasem dla ludzi ze wschodu tzw "orientu" sensownie jest jest patyczkami, kawalki potrawy wczesniej odpowiednio pokrojonej, a nie jakimis malymi szufelkami i lopatkami... Glupcowi/ glupiej sie tylko wydaje ze to co jej/jemu odpowiada ma "sens" Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Fajna różnica 26.11.09, 10:47 To ja już nie rozumiem. Czy wg pani Dunin istnieją pozaantomiczne różnice płci, czy nie?? Bo się pogubiłem. Cały ten tekst zalatuje jakimś takim "kobiecym" brakiem logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: Fajna różnica 26.11.09, 20:51 Dla mnie ten tekst nie jest nielogiczny, tylko przewrotny lub kokieteryjny (pisałem o tym wyżej) i chyba opiera się na takim rozumowaniu : nie lubię biologizujących teorii na temat świętej różnicy płci, czyli odrzucam różnice, jednocześnie, odrzucam identyczność („Nie uważam też, że mężczyźni i kobiety na pewno niczym się nie różnią”). W tym momencie pani Kinga plasuje się w drugiej fali feminizmu, ma do tego prawo. Idzie jednak dalej; bardzo po kobiecemu (zgodnie z drugim opisem stworzenia), bierze jednak to jabłko („kuszące metafory”) z ręki węża i opowiada się jednak za różnicami w podejściu do życia między kobietami i mężczyznami, waloryzując postawę kobiet (czyli tym samym odwracając skalę wartości). Może to robić ale osobiście wolałbym żeby się zdeklarowała i powiedziała na przykład : „odrzucam różnice między płciami, ale jest to dla mnie taka pokusa że jednak nie mogę ich odrzucić zupełnie” Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Nieoceniona:) 26.11.09, 10:49 pani Kinga kolejny raz wprowadza nas na nowe szczyty absurdu. No bo ona nie wierzy w biologie i przeciez hormony nie mają żadnego wpływu na nasze zachowanie. No i moje ulubione - "dziewczynki uczone są niepewności" hahahaha czyli: "Kinguśiu masz nie wiedzieć co robić, nie działaj, zastanawiaj się, pomyśl, kochanie, za duzo!" mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
tomodelarosza kobiecy szowinizm 26.11.09, 11:02 ciekawe czy pani dunin zdaje sobie sprawe, ze jest lustrzanym odbiciem meskiego szowinisty. bo czym jest ten artykul jak nie glosem naiwnego feminizmu? danych tu brak, logicznych argumentow niewiele, ale "przemyslen" autorki juz bardzo duzo. no i ta niechec do biologii... klasyk Odpowiedz Link Zgłoś
7em Re: kobiecy szowinizm 26.11.09, 12:52 tak pan dunin jest czołowym przedstawicielem feminazizmu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Gdyby kobiety zachowywały się sensownie... 26.11.09, 11:03 ...nie byłoby feminazizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
grali1 Fajna różnica 26.11.09, 11:09 Żal mi tej kobieciny. PS. Kiedy przestanie oszukiwać czytelników wstawiając przed felietonami swoją fotografię z przed kilkudziesięciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 ubawiłem się do łez :) 26.11.09, 11:49 ... szczególnie tą współpracą kobiet empatią itp pierdzieleniem :D litości czy kiedykolwiek spotkaliście w pracy kobietę??? Mam to szczęście w nieszczęściu pracować od lat z kobietami. Takiej ilości skumulowanej skrywanej agresji, chorych ambicji nieleczonych nerwic i zawiści w jednym pokoju gdzie pracują kobiety, nie spotkałem jeszcze w żadnym miejscu można by tym obdzielić z 1000 facetów. Lubię kobiety staram się szanować płeć często piękną ale bez przesady aż tak różowo to z wami nie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś