Piesek zamiast dziecka

18.01.10, 12:08
A może to rzeczywiście nie było jego dziecko? Albo może on wcale nie
chciał mieć dzieci, a tylko ona chciała? Wydaje nam się, że wiemy
wszystko o innych, a tymczasem wcale tak nie jest. Niektórzy ludzie
naprawdę potrafią stwarzać pozory bycia normalności i zadowolenia.
    • szpil1 Re: Piesek zamiast dziecka 18.01.10, 17:17
      Rzeczywiście, mało wiemy, by wydawać jakiekolwiek opinie. Czy ta
      ciąża była wpadką? Czy była planowana, a potem panu
      się "odwidziało"? A może to pan od początku był przeciw, a pani
      chciała i uważała, że jak postawi męża przed faktem dokonanym to
      wszystko bedzie cacy, mąż w końcu zrozumie swój błąd i pokocha
      dziecko? Wydaje mi się, że często kobiety tak rozumują: "Zajdę w
      ciążę, on po jakimś czasie będzie tak samo szczęśliwy jak ja". A tu -
      figa! Znam taki przypadek z własnego otoczenia: ona chciała, on nie
      bardzo, a teraz jest dziecko i wielkie zdziwienie, bo on nie chciał
      być przy porodzie, coraz częściej ucieka z domu, nie chce zajmować
      się dzieckiem. A miało byc tak wspaniale!
      Ale, zaznaczam jeszcze raz, w opisanej sytuacji trudno osądzać.
      Zdecydowanie nie w porządku jest to, że najbardziej cierpią dzieci.
      • naels Re: Piesek zamiast dziecka 18.01.10, 18:03
        "A może to pan od początku był przeciw, a pani chciała i uważała, że
        jak postawi męża przed faktem dokonanym to wszystko bedzie cacy, mąż
        w końcu zrozumie swój błąd i pokocha dziecko? Wydaje mi się, że
        często kobiety tak rozumują: "Zajdę w ciążę, on po jakimś
        czasie będzie tak samo szczęśliwy jak ja". A tu - figa!"

        Szpil, twoje rozumowanie jest generalnie poprawne z wyjatkiem
        jednego szczególu. W historii swiata nie odnotowano jeszcze
        przypadku, zeby kobieta SAMA zaszla w ciaze (historie niejakiej
        Maryi z Nazaretu pomijam, bo oprócz jednej ksiegi religijnej nie ma
        na nia zanych historycznych dowodów). Jezeli dziecko rzeczywisicie
        nie jest jego, albo jezeli opisana pani zastosowala jakis wyjatkowo
        chamski podstep z dziurawieniem prezerwatyw itp., to jestem po jego
        stronie. Ale jesli zastosowal typowa u mezczyzn strategie
        pt. "antykoncepcja jest problemem kobiety, to nie moja sprawa, jak
        chce, to niech sie zabezpiecza" a potem sie zdziwil, ze ma dziecko,
        to jednak wydaje mi sie byc ostatnim s...
        • szpil1 Re: Piesek zamiast dziecka 19.01.10, 17:09
          naels napisała:

          > "A może to pan od początku był przeciw, a pani chciała i uważała,
          że
          > jak postawi męża przed faktem dokonanym to wszystko bedzie cacy,
          mąż
          > w końcu zrozumie swój błąd i pokocha dziecko? Wydaje mi się, że
          > często kobiety tak rozumują: "Zajdę w ciążę, on po jakimś
          > czasie będzie tak samo szczęśliwy jak ja". A tu - figa!"
          >
          > Szpil, twoje rozumowanie jest generalnie poprawne z wyjatkiem
          > jednego szczególu. W historii swiata nie odnotowano jeszcze
          > przypadku, zeby kobieta SAMA zaszla w ciaze (historie niejakiej
          > Maryi z Nazaretu pomijam, bo oprócz jednej ksiegi religijnej nie
          ma
          > na nia zanych historycznych dowodów). Jezeli dziecko rzeczywisicie
          > nie jest jego, albo jezeli opisana pani zastosowala jakis
          wyjatkowo
          > chamski podstep z dziurawieniem prezerwatyw itp., to jestem po
          jego
          > stronie. Ale jesli zastosowal typowa u mezczyzn strategie
          > pt. "antykoncepcja jest problemem kobiety, to nie moja sprawa, jak
          > chce, to niech sie zabezpiecza" a potem sie zdziwil, ze ma
          dziecko,
          > to jednak wydaje mi sie byc ostatnim s...
          >

          Tak, zgadzam się, że jeśli pan pozostawiał sprawy antykoncepcji
          pani, to nie jest w porządku. Ale jeśli np. rozmawiali o tym, że
          dzieci nie będzie, ona zapewniała, że oczywiscie bierze tabletki, on
          jej wierzył, to on ma rację.
          Jeszcze raz wyrażę moje inne odczucia odnosnie tego listu: zbyt mało
          informacji jak było naprawdę (mam wrażenie, że sama autorka tego nie
          wie, obserwuje sytuację z boku i kieruje się sympatią, i
          współczuciem, albo też celowo nie podaje więcej szczegółów), no i
          najbardziej szkoda dzieci.
    • gawlosia1 Piesek zamiast dziecka 18.01.10, 17:20
      Za dziecko ponosi odpowiedzialność zarówno kobieta, jaki mężczyzna. Dla faceta nie jest usprawiedliwieniem powiedzenie - "nie chciałem dziecka". Coś w końcu zrobił, że to dziecko jest na świecie. Jeśli jednak to nie jest jego dziecko, to dlaczego zerwał kontakty z przeszłością i nie odwiedza swojego syna? Tu przemawia niedojrzałość i niechęć do przejęcia odpowiedzialności.
      • second.ibum Re: Piesek zamiast dziecka 18.01.10, 19:58
        W świetle prawa tak, w świetle etyki nie. Jeśli nie chciał dziecka, a ona go
        wrobiła, to jej problem, a jego alimenty. Był zresztą opisywany precedens, gdy
        kobieta zapłodniła się wbrew woli męża w klinice obcą spermą. On zażądał
        rozwodu. A ona wytoczyła mu sprawę o alimenty. Przegrał zresztą w pierwszej
        instancji. Magalena Środa wyprodukowała nawet na tę okazję "błyskotliwy"
        felieton o kulcie męskiej spermy.
        • ms135pt Re: Piesek zamiast dziecka 20.01.10, 14:11
          w Polsce? prosze o link.
          do tej pory bylam przekonana, ze do zaplodnienia in vitro potrzebna jest zgoda
          obojga malzonkow.
    • juliette1993 Piesek zamiast dziecka 18.01.10, 20:08
      Wydaje mi się, że w liście brakuje ważnych informacji, i podejrzewam, że jest
      celowy zabieg mając usprawiedliwić bohaterkę w oczach.. emm.. czytelników.
      Podejrzewam, że mąż naprawdę nie chciał dziecka, a ona postanowiła sobie je
      sprawić. I wyszło jak wyszło.
      No bo owszem, małżeństwo, wspólnota, itp, ale jeśli sięgamy do nawiązań
      antycznych, to przypomina wam się pochodzenie Edypa, i to, co z matczynej
      żądzy posiadania potomka wynikło? Rola męża mogła polegać tylko na tym, że
      przy produkcji dziecka był..
      Może żona nagle odstawiła tabletki, albo coś w tym rodzaju.
      Zresztą powinna ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, a nie żalić się w
      gazecie, oczekując współczucia tak bardzo, że nie raczy nawet przedstawić
      racji drugiej strony..
      --
      s22.bitefight.onet.pl/c.php?uid=83366
    • bubster Piesek zamiast dziecka 19.01.10, 09:19
      z wyjątkiem jednego, który twierdził uparcie, że jeśli facet nie
      chce dziecka, to po co ona funduje mu taką niespodziankę


      z jednej strony racja - o posiadaniu dziecka powinni decydować
      obydwoje rodzice

      z drugiej strony - samo sobie dziecka nie zrobiła...
    • niusia-31 Piesek zamiast dziecka 22.01.10, 19:25
      Ludzie!Cokolwiek się nie stało to facet jest najglupszym facetem świata!Czy
      ktoś zWas tak by powiedział?
    • inkwizytorstarszy Piesek zamiast dziecka 23.01.10, 04:34
      Kobiety po 30 decydują się na dziecko z wyrachowania,bo chcą się czuć
      potrzebne i kochane na co dzień.I dziecko ma być namiastką tej miłości
      która gdzieś się "rozmyła" nie pielęgnowana. I jeśli "robi" sobie dziecko
      wbrew woli partnera, licząc na cud że On pokocha ją na nowo,to robi naiwny
      błąd kobiety "niekochanej...
      (może powinna wcześniej zdjąć lustro w łazience,wtedy kobiecie
      "niekochanej" łatwiej żyć, nawet bez nowego dziecka...)
      • juesej2 Re: Piesek zamiast dziecka 23.01.10, 06:04
        Hej czytelniczki i czytelnicy!
        Dyskusja kreci sie wokol tego,czy pan i wladca,- pan malzonek moze
        nie chciec miec dziecka,w sytuacji kiedy to zaznaczyl,kiedy o tym
        mowil,wrecz w sposob arogancki wyrazil sie,mowiac,iz kobieta powinna
        kupic sobie pieska,gdy odczuwa potrzebe opieki nad dzieckiem.A w
        jaki sposob zajmowal sie narodzonym juz wczesniej synem?W efekcie
        tez go nie chcial,bo sie nim nie interesowal.Sobek,egoista,chcacy od
        zycia samych przyjemnosci.Zadnej odpowiedzialnosci! Do splodzenia
        drugiego dziecka przyczynil sie w rownym stopniu,co jego zona i nie
        ma co dywagowac na ten temat.Idac z zona do lozka powiniec byc tak
        samo odpowiedzialny i przewidujacy,jak zona.
      • norymberga3 zaiste, świetnie dobrany nick! 27.01.10, 12:56
        Nigdy bym na to nie wpadła, aby tak autorytatywnie wypowiadać się o
        cudzych decyzjach rozrodczych. I do tego jeszcze głupio... też
        mi "wyrachowanie kobiet" prezentujesz!
        Dziwne, że ewidentny bubek, cham (ta publiczna odzywka o piesku),
        człowiek niedojrzały i bezwzględny egoista spotyka tyle zrozumienia
        u dyskutantów. Wyrazy uznania dla pani, która w tej sytuacji podjęła
        trudną decyzję odcięcia siebie i dzieci od tego toksycznego
        osobnika.
Pełna wersja