Dodaj do ulubionych

Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka?

19.02.10, 21:31
Fantastyczny temat. Ile z nas 6 tygodni po porodzie może prezentować
bieliznę na wybiegu? Na pewno nie ja ani żadna z moich koleżanek. Ja
wyglądałam jak wyciągnięty, sprany męski podkoszulek i tak się
czułam - bezkształtna.
Obserwuj wątek
      • williamadama Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 25.02.10, 21:34
        To wszystko, to kłamstwo kobiety są w rzeczywistości piękne. I to piękno bywa
        delikatne, urocze, wonne... Świeże, ciepłe, zwiewne, zalotne. Niczym pierwsze,
        wiosenne słońce. Muskające niepostrzeżenie, przenikające, promieniujące,
        rozgrzewające… Bogactwem szczegółów tworzy idealną całość - jak tło
        - pastelowe, łagodne, eteryczne, niewidoczne – subtelnie, wszystko wypełniające.
        Do wielu to piękno najpełniej dociera, nie gdy jest, ale gdy zamiera. Wtedy
        dopiero widać czym było, jak wypełniało, co stanowiło… Bywa, że nawet sama
        kobieta, udziału w pięknie tym nie dostrzega. Nie może pojąć tych wszystkich
        napięć, roli ekspresji, emocji znaczeń. Bywa wrażliwość nie pilnowana, co w
        lękach różnych jest pokonana. Natrętne myśli, jak czarne chmury, gaszą blask
        piękna, wspaniałość natury. I tak to piękno, co jest wielkim darem, jest często
        wcale niedoceniane, A gdy je widać, widać chwilowo, by znów za chwilę zgasić na
        nowo.
      • julka-c Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 12:22
        ach... przesadzasz... przecież takie trendi babki dochodzące do 100%-owej formy
        w sześć miesięcy po porodzie nie martwią się o takie przyziemne sprawy. nie
        muszą. piersią nie karmią, więc po sześciu tygodniach produkcja mleka powinna
        już się zakończyć na dobre, a dolne partie - hm... jakie dolne partie? przecież
        w high-life'owych sferach dzieci rodzą się w higieniczny, szybki i łatwy do
        ujęcia w terminarzu sposób - przez eleganckie rozcięcie na brzuchu.
          • asiazlasu Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 00:39
            Bardzo przepraszam jaka krew przez szesc tygodni ???? Dzieci mam
            urodzone, odchowane i zadnych wspomnien krwawienia przez szesc
            tygodni ! czy jakis szal w Polsce panuje ??? Czy skonczy sie kiedys
            wznoszenie na piedestal martyrologii macierzynstwa ? Czy frustracja
            i ponizanie kobiet w tym kraju jest tak potezne ze trzeba brac odwet
            za to mizrne zycie wymyslajac jakies tragiczne, cierpietnicze
            fragmenty rodem z horroru ?
            Owszem, porod jest bolesny. Owszem baby blues istnieje, owszem cialo
            sie zmienia. I do tego wszystkiego mozna podejsc ze wzgledym
            spokojem. Bo to czasowe. Nie ma tragedii, kaluzy krwi, niekonczacego
            sie bolu. Wam te staszne opisy sluza do gloryfikacji jedynej roli
            ktora spoleczenstwo laskawie wam przyznaje ??? O co tu chodzi ?
            • echtom Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 10:05
              Ja też nie wiem, o co tu chodzi. Macierzyństwo to albo martyrologia,
              albo idylla, a nikt nie mówi o tym, że jest po prostu normalnym
              życiowym doświadczeniem. I jeszcze ta odrębna kategoria społeczno-
              estetyczna "Ciało Kobiety Po Urodzeniu Dziecka" - o tyle zabawne, że
              dotyczy jakichś 90 % żeńskiej populacji.
              • flasska Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 13:39

                Ale zafiksowanie na ciele i wymogi wobec ciała kobiecego się zmieniają. Ciało kobiety w wolnej Polsce nie ma tak lekko jak ciało kobiety PRL. Zwłaszcza młodej. Zwłaszcza dorastającej w wolnej Polsce. Czyli takiej, która niedawno rodziła lub niedługo rodzić będzie. Bo faktycznie większość wciąż ciążę planuje.

                I celowo oddzielam "ciało" od kobiety.
                • easz Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 19:50
                  flasska napisała:

                  > Ale zafiksowanie na ciele i wymogi wobec ciała kobiecego się zmieniają.
                  Ciało kobiety w wolnej Polsce nie ma tak lekko jak ciało kobiety PRL.
                  Zwłaszcza młodej
                  > . Zwłaszcza dorastającej w wolnej Polsce. Czyli takiej, która niedawno
                  rodziła lub niedługo rodzić będzie. Bo faktycznie większość wciąż ciążę
                  planuje.
                  >
                  > I celowo oddzielam "ciało" od kobiety.

                  Ja nie wiem za bardzo jak było kiedyś, ale dziś to mam wrażenie, że
                  kobieta w ogóle, ale skoro jesteśmy przy ciele - że kobiece ciało podlega
                  bardzo sprzecznym wymaganiom (społecznym), jakimś kryteriom oceny od
                  czapki czasem i że jest tak, jakby w pewnym sensie babki MUSIAŁY reagować
                  pozytywnie na te sprzeczne, czasem wykluczające się wręcz komunikaty,
                  oczekiwania itp. Ale jak?? Kołomyja.
                  Reakcje w wątku też jakby o tym świadczyły.
                  Na marginesie - przykre, że laski z jednej i drugiej 'opcji' tak na siebie
                  skaczą, po większości. I niby dlaczego i po co?
                  • flasska Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 20:27
                    A dlaczego sprzeczne?

                    Tzn. ja też uważam, że komunikaty adresowane do kobiet w tym popularnym obiegu (mass media, wytwory kultury popularnej, itp) wzajemnie się wykluczają, ale te dotyczące ciała są chyba dość spójne. Dopiero gdy uwzględnić inne sfery życia i zalecenia ich dotyczące - sprawa się komplikuje i sprostanie wymaganiom staje się niewykonalne.
                    • easz Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 21:12
                      flasska napisała:

                      > A dlaczego sprzeczne?
                      >
                      > Tzn. ja też uważam, że komunikaty adresowane do kobiet w tym popularnym
                      obiegu (mass media, wytwory kultury popularnej, itp) wzajemnie się
                      wykluczają, ale te
                      > dotyczące ciała są chyba dość spójne. Dopiero gdy uwzględnić inne sfery
                      życia i zalecenia ich dotyczące - sprawa się komplikuje i sprostanie
                      wymaganiom staje się niewykonalne.

                      Taak. Ale co do samego ciała - nie możesz źle wyglądać, tak? Ale w pewnych
                      sytuacjach to nieuniknione. I na te okoliczności pojawia się remedium, ale
                      to nie tak prosto - pasożyt nie może wykończyć za szybko żywiciela, musi
                      się najpierw nachapać, dlatego manipulacja nie jest taka prosta - krem i
                      fru, po kłopocie. Dostajemy oto taki artykuł o tabu np. i teksty jaka to
                      jest presja, jakie oczekiwania. Oprócz kremu na rozstępy można wcisnąć
                      kilku osobom jeszcze parę innych rzeczy, np. klin klinem - pyszne
                      czekoladki poprawiające humor, albo poradnik pt.: jestem jaka jestem,
                      dobrze mi z tym i mojemu facetowi też, czyli 30 sposobów na pokazanie
                      anorektycznej głodzącej się i nieszczęśliwej koleżance, że duży tyłek i
                      milusie sadełko to więcej radości z seksu i życia - bo wszystko można
                      sprzedać i o to chodzi, żeby wszystko sprzedawać.
                      A może to to miałaś na myśli mówiąc o kontekstach i innych sferach? W
                      każdym razie ja miałam na myśi to mniej więcej.
                      • flasska Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 21:57
                        "A może to to miałaś na myśli mówiąc o kontekstach i innych sferach?"

                        Chyba tak. Takie, wspomniane już przeze mnie: kochaj siebie i odchudzaj się jednocześnie.

                        I kilka odnoszących się do ciała - ale nie tylko (stąd moje wątpliwości)

                        - Ćwicz, bo jesteś kobietą nowoczesną, ALE: ćwicz, żeby nie przytyć;

                        - Nie wpadnij w anoreksję - to choroba!, ALE: pilnuj wagi, uważaj na to, co jesz;

                        - ciesz się jedzeniem, sprawiaj sobie przyjemności, ALE: nie dopuść do powstania cellulitu;

                        - odpoczywaj, nie musisz być zawsze najlepsza, ALE: znajdź czas na siłownię trzy razy w tygodniu;

                        - ciało kobiety po porodzie zmienia się, to naturalne i zaraz:ale przecież możesz z tym coś zrobić (na sąsiedniej stronie powiedzą ci - co dokładnie i za ile);

                        - bądź spontaniczna i zaraz: co zrobić, żeby...;

                        - uprawiaj sport, ale tak aby nie przybrać zbyt wiele masy mięśniowej (anorektyczny jeszcze raczej niż fitnessowy look);

                        - bądź szczupła, a przynajmniej się staraj, a jeśli nie możesz: bądź chociaż szczęśliwa ze sobą, przyjemna w obejściu, zadbana choć nie damy ci zapomnieć, że jesteś gruba - powiemy za to, czym możesz się natrzeć, żeby poczuć się lepiej i zrekompensować sobie swój defekt.

                        I właśnie: defekty, defekty. A potem strategie radzenia sobie z defektami, a przy tym bezwzględny nakaz dążenia do szczęścia. Droga do szaleństwa.

                        I brak miejsca na dyskusję, czy te zalecenia w ogóle są racjonalne.
                        • easz Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 22:59

                          flasska napisała:

                          > "A może to to miałaś na myśli mówiąc o kontekstach i innych
                          sferach?"
                          >
                          > Chyba tak. Takie, wspomniane już przeze mnie: kochaj siebie
                          i odchudzaj się jednocześnie(...)

                          Oj tak, właśnie tak. Ja to widzę i sama się czasem-często? tak
                          czuję. I jak patrzę i słucham innych kobiet, to też całkiem często.
                          Może i przesadzam, może wystarczy sobie to uświadomić, że to
                          śmieszne, głupie i guzik warte, i się tym nie przejmować po prostu,
                          nie wiem. Ale bardzo to ingeruje w życie i kręci w głowie, bo imo
                          czasem się nie da i już, i w kropce.
    • yusty Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 20.02.10, 13:51
      Właśnie czytam art.w wersji drukowanej WO i powiem szczerze trochę mnie to przeraża,gdyż ciążę mam przed sobą dopiero. Nigdy specjalnie nie akceptowałam swojego ciała, a do tego jeszcze takie zmiany...Mam nadzieje,że wsparcie męża i radość z narodzin dadzą mi wystarczająco dużo siły:)
    • chanel15 Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzie 20.02.10, 15:08
      Ja też przeczytałam ten artykuł i obejrzałam zdjęcia w wydaniu gazetowym WO i...
      mam mieszane uczucia oraz sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim nie odpowiada mi
      wprowadzający w błąd tytuł "Jak NAPRAWDĘ wygląda kobieta po urodzeniu dziecka",
      bo wcale nie musi tak wyglądać! Myślę, że w psychice 20-30-latek ten artykuł
      zrobi więcej złego niż dobrego, bo przedstawione zdjęcia zdecydowanie
      zniechęcają do macierzyństwa i świadczą tylko o tym, że bohaterki artykułu
      przestały o siebie dbać, czując się rozgrzeszone faktem bycia młodymi matkami.
      Błąd! Nie można zakładać ani myśleć, że mąż będzie to akceptował i cierpliwie
      znosił, bo to nieprawda. O wygląd ciała po ciąży należy zacząć dbać w ciąży, a
      nawet jeszcze wcześniej. Piszę to z pełną świadomością tego, że być może nie
      wszystkie opisane dziewczyny były w ciąży prawidłowej - no bo trudno za
      prawidłowy nazwać przyrost wagi o 34 kg. Ale nie zgodzę się z tym, że 9 lat
      temu, gdy ta ciąża miała miejsce "nie było takiej świadomości jak teraz, o ciąży
      nie mówiło się w mediach"! I to mówi ówczesna studentka ASP! Mam 59 lat, a więc
      jestem o ponad 25 lat starsza od bohaterek artykułu, urodziłam 2 dzieci (i to z
      ciąż zagrożonych) w stanie wojennym, gdy prawie niczego nie było, a figurę po
      2-3 miesiącach od porodu miałam taką samą jak przed zajściem w ciążę. I na
      szczęście niewiele zmieniła mi się przez te wszystkie lata. Więc apeluję:
      dziewczyny, nie bójcie się ciąży, bo ona wcale nie oznacza, że figura musi się
      Wam radykalnie zmienić - tylko pamiętajcie o jej odpowiedniej pielęgnacji, o
      masażu, nawilżaniu, gimnastyce, a przede wszystkim o pilnowaniu wagi w granicach
      rozsądku, tj. 10-12 kg. A Justynę namawiam na jak najszybsze wzięcie się za
      siebie!
      • mama_adama Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 23:16
        Zupełnie się zgadzam. Ja urodziłam dwoje dzieci i mam super, świetną figurę i
        płaski, jędrny brzuch. Oczywiście po każdym porodzie musiało minąć ok 10 m-cy
        zanim wszystko wróciło do normy. A ten artykuł rzeczywiście może odstraszyć
        młode kobiety od bycia matką w przyszłości. Tak można wyglądać po porodzie ale
        nie ZAWSZE! Przyznam, ze wcale nie dbałam jakoś specjalnie o siebie w czasie
        ciąży ani po. Żadnej gimnastyki, diety. Po prostu - taka natura :-)Ale widać są
        kobiety, które mogą wyglądać ładnie nawet po urodzeniu 2 dzieci.
        Nie dajmy się zwariować!
    • mamagnoma Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 15:33
      Temat super! Rzucilam sie od razu, ze go przeczytac w wersji
      drukowanej. I strasznie sie rozczarowalam :-( jak to czesto bywa w
      WO temat bardzo powierzchownie potraktowany :-(
      Mam wrazenie, ze na "na tapete" zostaly wziete 3 dosc szczegolne
      przypadki. Pierwsza kobieta z gory sobie odpuscila swoj wyglad,
      druga (raptem 31 latka) ma mentalnosc starszej kobiety a trzecia
      miala to nieszczesie, ze w mlodosci zostala dotknieta przez
      nowotwor. Szkoda, ze w artykule nie ma mowy o "zwyklych" kobietach.
      Chyba, ze te kobiety wlasnie sa typowe...
      W artykule przewija sie watek nagonki medialnej, przymusu powrotu do
      idealnej figury w absurdalnie krotkim czasie. Mozna ladnie i
      zadbanie wygladac po porodzie nie po 6 tygodniach a po 6 miesiach
      albo dluzej. Tylko, ze bohaterkom artykulu (mam na mysli tu dwie
      pierwsze) zostalo to o zgrozo na stale!
      I drugi aspekt. Nie tylko nagonka medialna moze przysporzyc stresu.
      Jak mialam 9 lat urodzila sie moja siostra. Matka nie szczedzila mi
      widoku swojego straszliwie zdeformowanego i zapuszczonego ciala.
      Napawalo mnie (jako 9 letnie dziecko) obrzydzeniem. Sama mam teraz
      dwuletniego synka. Cialo sie zmienia, tego sie nie przeskoczy, ale
      mozna przeciez o sobie zadbac!
    • wildor Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 20.02.10, 16:33
      Może i te zdjęcia i są nieretuszowane (zatem prawdziwe?), ale gdy
      patrzę na dwa prezentowane na stronie głównej (nie mam papierowego
      wydania) wydaje mi się, że wykonano je w zimnym świetle, które ma to
      do siebie, że uwypukla niedoskonałości skóry i nadaje jej blady,
      szary - nawet zielonkawy, chory wygląd. W takim oświetleniu źle
      wygląda ciało każdej kobiety – nie musi być po ciąży.
      Co do pokazu bielizny – fakt, że kobieta nigdy jeszcze nie była w
      ciąży, też nie oznacza automatycznie, że ma ona idealną cudowną
      figurę modelki. Jest wiele młodych bezdzietnych kobiet, które też
      borykają się z niedostatkami figury: nadwagą, oponką, cellulitem,
      rozstępami, krostkami na skórze… O ciało trzeba po prostu dbać przez
      całe życie, wtedy jest zdrowe, jędrne, piękne. Kobiety, które natura
      obdarowała ciałem wyglądającym świetnie bez konieczności
      ustawicznego pielęgnowania go, to bardzo nieliczne wyjątki i dobrze,
      gdybyśmy pamiętały o tym za każdym razem, gdy wymawiamy się brakiem
      czasu, by poświęcić uwagę swojemu ciału. Nie dziwmy się potem, że
      ono "odpłaca" nam kiepskim wyglądem.
      A jeszcze inna rzecz w tym, że potrzebna jest świadomość tego, że
      nasze ciało nie wygląda przez całe życie tak samo. To proste: gdy
      dorastamy, rosną nam piersi, włosy łonowe, zaokrąglają biodra; po
      ciąży mamy obrzmiałe piersi, powiększone otoczki, pręgę na brzuchu;
      na starość pojawiają się zmarszczki. Nie ma w tym żadnej tajemnicy,
      co najwyżej – nieumiejętność zaakceptowania, że ciało to nie jest
      trwały posąg, lecz zmieniająca się materia.
      Poza tym redakcja niesłusznie zakłada, że pisma kobiece z
      retuszowanym zdjęciami wyprały kobietom mózgi do tego stopnia, że
      święcie wierzymy w nieprzemijającą młodość i to, że wychudzone i
      wygładzone ciało jest normą. Zapominacie o tym, że jesteśmy realne i
      mamy obok siebie inne realne kobiety, w tym i takie, które były w
      ciąży – to w końcu nie jest jakieś wyjątkowe, rzadkie zjawisko – i
      możemy naocznie przekonać się, jak wygląda ciało po ciąży u nas,
      naszych sióstr czy przyjaciółek.
      • innertia tak, zdjęcia są tragiczne :/ 20.02.10, 18:39
        skóra wygląda na papierową, nie ma naturalnego, zdrowego kolorytu. bez sensu.
        mnie trochę artykuł zniechęcił (przykład dziewczyny, której partnerowi nie
        podobało się jej ciało). moje ciało jest mocno niedoskonałe, niby BMI w normie,
        ale grube uda, sporo tłuszczu, rozstępy powstałe w okresie dojrzewania (piersi,
        biodra, pośladki, wewnętrzna strona ud, pod kolanami), cellulit. mam
        nieelastyczną skórę, piersi już opadnięte, średniej wielkości. trądzik,
        wypadające włosy, nadmierne owłosienie. co będzie po ciąży? na razie - nie
        dziękuję, nie pakuję się w to, mam jeszcze czas (26 lat). jak mam wyglądać
        jeszcze gorzej :/
        ps. dbam o siebie na tyle, na ile mnie stać, chodzę do lekarzy specjalistów.
        • ichi51e Re: tak, zdjęcia są tragiczne :/ 25.02.10, 10:02
          Te zdjecia SA retuszowane - maja nalozona chocby ta straszna sina
          maske w PhotoShopie. "normalne zdjecia" to sa takie jakie sie robi
          idiot-camera: wszyscy sie swieca, sa lekko rozowi, skora ma nierowny
          koloryt (przebrawienia itp). To sa profesjonalne zjecia specjalnie
          doswietlone i zretuszowane zeby bylo jak najgorzej: nawet niemowlaczek
          ma skore jak stara skarpeta...
    • olaj Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 20.02.10, 17:48
      No nie wiem - ja mam dwoje dzieci, obie sztuki rodziłam po 4 kilo (a
      mam 156cm wzrostu), karmiłam piersią, w pierwszej ciąży miałam
      cukrzycę ciążową - soro przytyłam - i naprawdę nie jest źle u mnie -
      nic nie dynda, nie zwisa, nie marszczy się i nie jest w paski.
      Dziewczyny, ciąża nie choroba a dzieci to świetna sprawa :)

      Ola
      • zawsze_karolka Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 18:25
        Mam 4 miesieczne dziecko, ktore urodzilam tydzien po swoich 30stych urodzinach.
        Zawsze dbalam o swoje cialo, cwiczylam, dobrze sie odzywialam.
        W ciazy dbalam o siebie 2x bardziej, teraz jeszcze zwielokrotnilam wysilki. Od
        poczatku wiedzialam ze jak sobie odpuszcze to moge nie poradzic sobie z powrotem
        do formy. W zwiazku z tym pilnowalam zeby w odpowiednim momencie odejsc od
        michy, zeby cwiczyc i smarowac cialo kremami.
        Teraz tez, mimo absorbujacej opieki nad dzieckiem, codziennie cwicze racjonalnie
        odzywiam i nikt nie powiedzialby ze kiedykolwiek bylam w ciazy.
        Zawsze bylam zdania ze jesli sie chce to wszystko mozna, a ciaza nie jest zadnym
        usprawiedliwieniem do zaniedbania.
        Bo, poza ekstremalnymi przypadkami, kazda kobieta jest w stanie w ciagu roku
        doprowadzic sie do kultury. A 9 lat zaniedbania to jest czyste lenistwo.
        Kobiety, nie zwalajmy wszystkiego na ciaze tylko wezmy sie w garsc, Dla siebie.
    • elena16 Skrajne przypadki? 20.02.10, 18:47
      Czyli z Waszych opinii wynika (na szczęście), że pokazano
      przypadki...najgorsze na zdjęciach(?)i wynikają z zaniedbania.
      Często np. na plaży widać kobiety z małymi dziećmi, a wyglądają
      atrakcyjnie, mają ładne ciała.
      To optymistyczniej nastraja niż te zdjęcia.
        • wisnia28101986 Re: Skrajne przypadki? 21.02.10, 10:37
          Ja jestem stosunkowo młodą mamą, bo mam 23 lata i 2,5-letnią córkę. Do swojej
          wagi wróciłam tydzień po porodzie (przytyłam w ciąży 13 kg), a po miesiącu
          ważyłam mniej niż przed ciążą. Fakt, pozostały rozstępy na brzuchu, ale nie
          jakieś obszerne. Muszę przyznać, że nocami ryczałam przez to, pomimo że przez
          całą ciążę się smarowałam i ćwiczyłam, ale cóż. W tamte wakacje opalałam się
          nawet na plaży w stroju dwuczęściowym :) I do wszystkiego można dojść ciężką
          pracą. Chociaż rozstępy całkowicie nie zniknęły, ale są mniejsze i mniej widoczne :)
    • wen_yinlu Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 19:02
      I znowu klasyczne dziobanie się kobiet na forach... Bo wychodzi na to, że jak
      jednak po ciąży któraś wygląda tak jak jedna z pań z artykułu, to ani chybi
      zażerała się ciastkami, leżała leniwie tylko na sofie i nie wcierała w siebie
      obsesyjnie kremów - no i sama jest sobie winna, bo to takie proste, wystarczy o
      siebie dbać, takie wszystko oczywiste.
      I popatrzy sobie prosta kobiecina na siebie, poczyta komentarze - i poczuje się
      winna. Że leniwa, że żarłoczna, że nieatrakcyjna wyłącznie z własnej winy.
      Czasem się puknijcie w czoło drogie panie. I to dość mocno, może się
      poprzestawia coś, kto wie.

      Dużo prawdziwiej napisać, że o ile pewien procent kobiet wygląda ten rok po
      porodzie jak wcześniej to sporo z nas jednak ma: piersi na zawsze rozlazłe,
      brzuch zwiotczały, talię o te 8 cm większą, żylaki, parę procent nie trzyma
      moczu, nie mówiąc już o rozstępach i innych kosmetycznych detalach. Tak, ciąża
      obciąża ciała, nie odmładza ich, nie wygładza i nie pozostawia nigdy w całości
      takimi jak były wcześniej. A do jakiego stopnia i czy na stałe to zależy od
      wielu czynników, w tym genów.
      • zawsze_karolka Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 19:32
        Tu nie chodzi o dziobanie. Tu chodzi o przyznanie sie, samej przed soba, ze jak
        sie pozwolilo sobie na przytycie trzydziestu paru kg, jak sie nic nie robilo
        zeby jednak te piersi czy brzuch nie pozostaly obwisle to nie nalezy miec
        pretensji do nikogo innego tylko do siebie.
        I nie przesadzajmy z tym wplywem genow, to zaledwie 30% reszta zalezy od nas.
        Bardzo to wygodna wymowka. Tylko dlaczego na forach typu emama najglosniej
        placza z powodu figury po ciazy te ktore przytyly 20 i wiecej kg. I jeszcze
        radosnie dodaja ze no jakos nie mogly odmowic sobie w ciazy czegos slodkiego.
        A jesli chodzi o zylaki , hemoroidy i nietrzymanie moczu to nie byl temat
        artykulu. Temtem byl wyglad zewnetrzny po ciazy.
        • elena16 Pocieszające 20.02.10, 19:38
          Nie chodziło mi o to żeby czuć się winnym tylko o to, że te zdjęcia
          pokazują macierzyństwo jako rodzaj końca kobiecości. Skoro 31-letnia
          kobieta mówi, że czuje się stara fizycznie, no to jest
          przygnębiające. Z drugiej strony widzę zadbane kobiety z dziećmi w
          tym Mamę (która urodziła mnie 20 lat temu) i naprawdę ma ładną
          figurę. Nie mam obsesji na punkcie swojej urody i dylematu dziecko
          czy ładne piersi, ale wolę wirzyć ża dbanie osiebiew ciąży, jakiś
          rozsądek w jedzeniu sprawią, że jednak nie przestaje się czuć ładną
          kobietą (na co każda zasługuje)
          • tandarei Re: Pocieszające 20.02.10, 19:50
            No dobrze, ale zdarza sie :) Zdarza sie kobietom przytyc bardziej, niz moze by
            sobie tego zyczyly. To ludzkie i nie ma w tym nic zlego.
            Aby czuc sie piekna trzeba siebie akceptowac, prawda? A jak ma siebie akceptowac
            kobieta, ktora czuje sie jak dziwolag, ktory - na dodatek - jest taki z wlasnej
            winy?
            Owszem, macie prawdopodobnie racje piszac, ze temu wszystkiemu w mniejszym lub
            mniejszym stopniu mozna zapobiec odpowiednio dbajac o swoje cialo w czasie
            ciazy. Ale nie osadzajmy tych kobiet, ktorym sie to nie udalo- pewnie mialy
            swoje powody. Ich sprawa i ich do tego prawo.
            I nie widze nic zlego w tym, ze mowi sie o tym, ze tak sie dzieje.
            Nie tylko dla samych kobiet, ale i dla ich mezow- aby wiedzieli, aby lepiej
            rozumieli.
            • elena16 Re: Pocieszające 20.02.10, 19:57
              Nie chciałam osądzać. Chodzi tylko oto, że mając ciązę przed sobą
              trochę ywstraszyłam się tych zdjęć. Nie jestem kimś kto ma obsesję
              na punkcie urody i uważa ją za najważniejszą, ale szczerze nie wiem
              czy umialabym czuć się piękna z tak zdeformowanym ciałem.
              Oczywiście zaakceptowałabym to pewnie jako konsekwencję ale teraz te
              zdjęcia mnie przerażają.
              • tandarei Re: Pocieszające 20.02.10, 20:07
                Wiesz, wydaje mi sie, ze i tak lepiej jest mowic niz nie. Bo milczenie w tej sprawie to jak milczenie w sprawie antykoncepcji- bierze z zaskoczenia ;)
                A tak, wiedzac, masz czas (Ty i Twoj partner) oswoic sie z mysla, ze byc moze Twoje cialo sie zmieni wlasnie w taki sposob. Nie musi przeciez, ale moze. I co wazniejsze, nie bedziesz czula sie jak jedyna kobieta na swiecie, ktora urodzila dziecko i tak wlasnie wyglada ;)
                Poruszenie tego tematu to takze, w moich oczach, zachecenie kobiet do tego by - jesli beda czuly taka potrzebe - dbaly o siebie w czasie ciazy :)
                To, ze o czyms sie nie mowi, nie znaczy, ze problem nie istnieje.
            • zawsze_karolka Re: Pocieszające 20.02.10, 20:14
              Nie osadzam. Raczej staram sie pokazac ze ciaza wcale nie musi konczyc sie
              bezpowrotna utrata atrakcyjnosci. Bo o tym wlasnie mowi ten artykul, robiac wode
              z mozgu mlodym dziewczynom ktore kiedys chcialyby zostac matkami. A widzac te
              zdjecia zaczna sie zastanawiac czy cena nie jest zbyt wysoka.
              • elena16 Re: Pocieszające 20.02.10, 21:33
                Kiedy popatrzyłam na te zdjęcia to pierwsza myśl była właśnie taka,
                że to jest "cena"a nigdy tak o tym nie myslałam. Owszem
                wiedziałam ,ze nie będę tak wyglądać dokładnie po porodzie jak
                teraz, ale nie pomyslałam, że aż tak i to nieodwracalnie się zmienię.
                Napewno jak piszecie będę dbać o siebie, ale oby to coś dało:)
                Chciałabym lubić siebie też p ociąży dla siebie ale i dla partnera i
                dziecka (ono też woli zadowoloną mamę pewnie)
                • zawsze_karolka Re: Pocieszające 20.02.10, 22:02
                  Jesli tylko bedziesz o siebie dbac to na 100% beda efekty.
                  Prawda jest taka, ze jezeli kobieta przed porodem byla rozlazla i miala problemy
                  z organizacja czasu to po porodzie bedzie tylko gorzej. Bo przeciez ma swietna
                  wymowke w postaci malenkiego dziecka.
          • nangaparbat3 Re: Pocieszające 24.02.10, 17:15
            Dziecko, Ty sie nie martw na zapas.
            Ja bedąc w ciązy mialam 35 lat, przytyłam ponad 20 kilo, i byłam ladniejsza niz
            kiedykolwiek w zyciu - a w ogóle brzydka nie jestem. Czułam sie ladna i
            podobalam się - pewnie głownie dlatego, ze bylam bardzo, bardzo szczęśliwa.
            Czego Tobie i innym mlodym kobietom zyczę.
        • mshyde Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 00:54
          Owszem, niestety, geny to podstawa. Od nich zalezy, czy masz
          rozstepy (ja mam na biuscie, bez ciazy, a biust minimalny - skad?),
          czy skora da rade wrocic do pierwotnego ksztaltu - jaki i ile
          kolagenu produkuje to wlasnie kwestia genow; jak ktos cale zycie
          talii nie mial to dalej jej miec nie bedzie chocby nic nie robil
          tylko dbal i cwiczyl, taki ksztalt kadluba i tyle.
          • innertia Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:26
            geny... moja mama jako nastolatka była grubsza niż ja, nie miała rozstępów. Mnie
            w okresie dojrzewania skóra wręcz popękała, nie wiedziałam skąd takie pręgi
            czerwone, jakiś krem, obrzydliwie śmierdzący ;) (to było jednak ze 12-13 lat
            temu, nie taki wybór jak teraz, no i świadomość że dziewczynka powinna używać
            kosmetyków) nic nie pomógł. Mamie rozstępy pojawiły się dopiero w czasie ciąży,
            co czeka mnie?... jak widzę zdjęcia dziewczyn z pręgami na brzuchach, z okropną
            obwisłą skórą, to mnie przeraża. Przecież to nie zawsze wina tych dziewczyn, że
            o siebie "nie dbały"... nie mówię o tych zdjęciach, ale o tych na stronie
            wymienionej w artykule (znałam ją już wcześniej), czy o kobietach, które
            prezentowały swoje pociążowe brzuchy w programie Drzyzgi. Pewnie, że są gorsze
            problemy, ale jednak atrakcyjność fizyczna się liczy, nie chciałabym żeby mojego
            faceta brzydził mój brzuch...
            • latouche Innertia 21.02.10, 23:15
              Innertia, ale wcale nie jest powiedziane, ze skoro Ci się zrobiły rozstępy w
              okresie dojrzewania, to w ciązy tez się zrobią.
              Mnie się zrobiły tak samo jak Tobie, w wieku 12-13 lat - kiedy z chudej drobnej
              dziewczynki przeistoczyłam się w istotę wyposażoną w pupę i biust :) Nie są
              bardzo widoczne, ale są, przywykłam do nich, i nawet mnie nie drażnią specjalnie.
              Za to w ciąży (x 2, bo mam dwóch synów) nie zrobiły mi się żadne dodatkowe -
              brzuch ładnie się naciągnął dwa razy i wrócił do poprzedniego kształtu, nic nie
              obwisło ani nie popękało. Biust, mimo ciąż i długiej laktacji całkiem dobrze się
              prezentuje. Fakt, talia nie jest tak szczupła jak była, i więcej się muszę
              napracować żeby zachować miły dla oka kształt, ale nie wiem na ile to wynika z
              ciąż a na ile z wieku - 36 lat, i metabolizm nie jest taki jaki był, i tryb
              życia inny niż 10 lat temu :)
          • margretta_66 Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 22.02.10, 13:24
            mshyde napisała:

            > Owszem, niestety, geny to podstawa. Od nich zalezy, czy masz
            > rozstepy (ja mam na biuscie, bez ciazy, a biust minimalny -
            skad?),
            > czy skora da rade wrocic do pierwotnego ksztaltu - jaki i ile
            > kolagenu produkuje to wlasnie kwestia genow; jak ktos cale zycie
            > talii nie mial to dalej jej miec nie bedzie chocby nic nie robil
            > tylko dbal i cwiczyl, taki ksztalt kadluba i tyle.
            Jestem szczupła, przy piersiach w okresie dojrzewania pojawiły mi
            się drobne rozstępy. W czasie ciąży nie dorobiłam się ani jednego!
            Też byłam pewna, ze rozstępy w młodości zwiastują rozstępy w ciąży.
            Nic podobnego.
        • ultra.kuku Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 17.03.10, 15:42
          Rozumiem, ze kobieta w ciazy zagrozonej, ktora musi lezec tez jest pewnie SAMA SOBIE WINNA? Zapewne winna jest rowniez temu, ze kiedy ona w ciatzy zagrozonej nie moze uprawiac seksu, maz ja zdradza?

          To jest dziobanie, KOBIETO. Zaczynajac czytac komentarze mialEm nadzieje, ze chociaz raz, CHOC raz, kobiety nie skocza sobie do oczu... Wymagacie od mezczyzn zrozumienia, zas same nie potraficie dobrego slowa napisac innej KOBIECIE, ktora wlasciwie przeszla przez to SAMO co Wy. Smutne...
      • tandarei Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 19:40
        No wlasnie- pozwolmy sobie wzajemnie do roznic :)

        Moim zdaniem to dobrze, ze powstala taka akcja, gdyz (na tyle, na ile sie
        orientuje) wiele mowi sie o szczesliwej ciazy, radosnym powracaniu do "dawnej
        siebie" itp., czyli o pozytywach (ktorych na pewno nie brakuje). Ale czesto
        spotykam sie z opinia, ze kobieta, ktora ma depresje po urodzeniu dziecka jest
        zla matka, ze kobieta, ktora pyta o wyglad ciala po porodzie jest osadzana jako
        taka, ktora stawia ponad dobrem dziecka siebie i cos tak blahego jak swoj wyglad.
        Wiec, jak mi sie wydaje, taka akcja moze przyniesc wiele dobrego chociazby
        dlatego, ze zwiekszy swiadomosc kobiet, ze beda wiedzialy, czego sie spodziewac
        i - przede wszystkim - ze nie sa same. Ze inne kobiety (a przynajmniej jakas ich
        czesc) tez tak wyglada i jest to naturalne.

        Zas co do jakosci zdjec- mysle, ze sa one takie celowo. By zwrocic uwage?
        Uwypuklic problem? Zdjec kobiet, ktore sa od razu takie, jakie byly przed ciaza
        jest mnostwo. Dobrze, ze ktos zdecydowal sie pokazac druga strone.

        Pozdrawiam! :)
        • zawsze_karolka Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 20:04
          Tez bylam w szoku kiedy zobaczylam swoje odbicie w lustrze po porodzie. Depresja
          poporodowa nie pomogla mi w pogodzeniu sie z wlasnym wygladem. Ale jesli
          uswiadomimy sobie ze chociaz macierzynstwo bardzo zmienia nasze ciala to sa to
          zmiany ktore z czasem sie cofna. A na to jakie slady po sobie pozostawi ciaza
          najwiekszy wplyw mamy my same. Nie ma co demonizowac. Dyscyplina i konsekwencja
          naprawde bardzo pomagaja.
    • 0ffka Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 20.02.10, 19:44
      Przeczytałam artykulik i zobaczyłam foty. Ogólnie obleśne wrażenie.
      30-letnie dziewczyny a wyglądają, jak kobiety nadzwyczaj dojrzałe, pisząc
      delikatnie :( Utwierdza mnie tylko, że nie warto mieć dziecka :) Teraz nie
      dziwie się facetom teraz, zwiewają od swoich pań po urodzeniu dziecka przez
      nie, zdradzają je i nie chcą z nimi sexu, tym bardziej po porodzie rodzinnym
      :D Gdybym była facetem to w takim przypadku, albo zostałabym onanistą, albo
      zwiałabym gdzie pieprz rośnie.
      Obleśne to macierzyństwo :]
      • pamana Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 20:03
        Offka ,faktycznie moze sie tak zdarzyć jak napisalas ale mądra kobieta nie
        zachodzi w ciaze z chłopczykiem tylko z odpowiedzialnym ,mądrym mężczyzną.

        Laktacje i krwawienie mozna zatrzymac lekami więc to nie problem.
        Sama po porodzie wyszlam z szpitala w ciuchach normalnych.ale przytylam tylko 6
        kg i mialam niewiele ponad 20 lat .
        zero cellulitu,rozstepów,wiszących "mleczarek"
        chociaz co do wieku to nie ma reguły.

        foty do bani.
        p.
        • pengua Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 21:52
          Mam dwie znajome:
          - pierwsza po urodzeniu dziecka chodzila po domu z golymi piersiami
          z ktorych lalo sie mleko. W domu poza mezem, jeszcze ojciec i matka
          do pomocy przy noworodku.
          - druga po urodzeniu dziecka zawsze ma umyte/uczesane wlosy,
          uprasowane ubranie i zrobiony makijaz!
          Zadna nie ma dodatkowej pomocy w postaci opiekunki lub licznych
          chetnych krewnych. Jedna i druga nocami nie spi, bo dzieci placza,
          maja kolki itp.
          Jak widac mozna i tak i tak. Kwestia wyboru.
          Latwo sie domyslec ktora z dziewczyn budzi szacunek.
          • bawarska Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 20.02.10, 22:23
            A co ma szacunek do makijażu, bo nie bardzo rozumiem? Laska budzi
            szacunek, bo maluje się mając małe dziecko? A ta, co się nie maluje
            nie budzi? Akurat malujące się panienki nie budzą mojego szacunku,
            nawet, gdy nie mają dzieci. Trzeba odróżnić zadbanie od tapety...a
            czasami nieumyte ciałko przykrywa tona kosmetyków i takie panienki
            nazywa się zadbanymi.
            • flasska :D 21.02.10, 00:17
              A jak odróżniasz zadbanie od tapety? Tak z ciekawości pytam, bo dziwnie to zabrzmiało: "Akurat malujące się panienki nie budzą mojego szacunku,
              > nawet, gdy nie mają dzieci."

              Tzn. malujące się panienki nie budzą. Ale takie malujące się w stylu "tapeta", czy malujące się w stylu "zadbanie"? A może malujące się kobiety już budzą? Czy też każda z makijażem to panienka?

              I zacytuję Twoje pytanie: "A co ma szacunek do makijażu, bo nie bardzo rozumiem?"
          • iluminacja256 Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 09:49
            Nie trzeba mieć 6 dzieci, zeby wiedzieć pewną oczywistosc - kazda
            kobieta ciązę i porod przechodzi inaczej. Jedna musi cała
            pzrelezec, druga pracuje do 9 m-ca, jedna rodzi w 4 godziny i dzień
            pózniej juz wstaje, druga w 24 godziny, z porozrywaną szyjką macicy
            i szwami, które uniemozliwiaja przez dwa miesiace cokolweik bez bólu.
            Jedna produkuje pokarm jak dla trójki dzieci, druga ma jego zupełny
            niedobór, jedna ma DEPRESEJE POPORODOWĄ, inna nie ma.

            Takze moze własnie te twoje dwie znajome odrózniało własnei to, z e
            jedna czuła sie w ciązy i po ciązy dobrze, a druga - trgicznie.
            Gdyby ta druga sie umalowała, wcale nei czułaby sie przez to lepiej.
          • innertia Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:41
            taa, ta druga się maluje, bo gorzej wygląda bez mejkapu? ;)
            a na poważnie... bez przesady. mnie nie przyszłoby do głowy, żeby się malować
            siedząc w domu. Lepiej dać skórze odpocząć. Umyte włosy to już kwestia higieny.
            Prasowanie ubrania? Ubranie, do tego dla młodej matki, ma być przede wszystkim
            wygodne. I najlepsze są ciuchy, których nie trzeba prasować (miękkie dresy z
            polaru, bluzeczki elastyczne).
            Ostatnio znana polska aktorka wypowiadała się o tym, jak to kobieta powinna o
            siebie dbać, pod żadnym pozorem przy mężczyźnie nie chodzić w szlafroku i
            kapciach, że ona zawsze peniuar i szpilki ;) cóż... mąż ją zdradził z nianią ich
            dzieci.
            Dla mnie dziewczyna, która jest odpicowana mimo zasuwania przy małym dziecku
            wcale nie budzi większego szacunku niż taka, która chodzi zaniedbana. W końcu
            nie znamy wszystkich szczegółów i nie wiemy też, która lepiej na tym wyjdzie.
    • marmotita Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 20.02.10, 22:17
      Podoba mi się pomysł pokazania ciała takim, jakim jest, bez upiększeń, z jego
      wadami, w których też można dopatrzeć się piękna. 0 plastiku, sama natura.
      Natomiast inna sprawą jest celowe wywoływanie efektu brzydoty przez
      niekorzystne światło, wybór modeli, tak jak w reportażu.
      Kobiety powinny wiedzieć, ze mają prawo dać ciału odpocząć po ciąży.
      Potrzebuje ono czasu, by wrócić do normy, różnie u każdej z nas. Ale ten czas
      to miesiące, a nie lata! I nie ma co straszyć, że po ciąży już nigdy nie
      będzie jak dawniej. Jestem mamą 3-miesięcznej dziewczynki, moje pierwsze
      dziecko, rodziłam przez cesarkę. W czasie ciąży nie stosowałam przesadnych
      zabiegów pielęgnacyjnych, ot zwykły tani krem na rozstępy, dużo ruchu i zdrowa
      dieta (choć często ciasteczko się zjadło). Teraz też nic niezwykłego nie
      robię, ruch i krem nawilżający, nawet diety specjalnej nie stosuje. Karmię
      piersią, wróciłam do wagi sprzed ciąży, brzuszek jeszcze można by było trochę
      poćwiczyć, żeby się zrobił przysłowiowy kaloryfer, ale poza tym wyglądam
      lepiej niż przed ciążą, bo piersi większe, kształty jakieś takie bardziej
      kobiece. Zdanych rozstępów, cellulitu, itp. Seks lepszy niż dawniej. Mówię to
      wszystko, nie żeby się chwalić, tylko, żeby odkłamać mit na temat jak to
      biedne kobiety się poświęcają i jak źle po ciąży wyglądać muszą. Nie musimy
      wyglądać jak modelki, ale też wcale nie jesteśmy skazane na utratę kobiecości.
      Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • kasnova Czy wy nie przesadzacie? 20.02.10, 23:10
      Po wcześniejszych wypowiedziach widzę, że chyba jestem wyjątkiem, bo
      wcale nie uważam, żeby kobiety ze zdjęć wyglądały koszmarnie.
      Jedynie Justyna ma rzeczywiście niezbyt ładny brzuch, ale dziewczyna
      ze zdjęcia na okładce moim zdaniem wygląda bardzo dobrze, nie bardzo
      rozumiem, co jest w tym zdjęciu brzydkiego. Dominika jest dopiero 6
      tygodni po porodzie i moim zdaniem wcale nie wygląda źle, jedynie
      brzuch nie jest może płaski. Dziewczyny, czy trochę nie
      przesadzacie? Od razu uprzedzam: mam dwoje dzieci, po obu porodach
      szybko wróciłam do formy, nie mam rozstępów i celullitu, obecnie
      jestem szczupła i staram się dbać o siebie.Piszę to po to, żeby nikt
      mi nie zarzucił, że zanidbałam się po porodzie i będę bronić teraz
      każdej kobiety po ciąży.
      Naprawdę uważacie, że te dziewczyny wyglądają źle?
      • elena16 Re: Czy wy nie przesadzacie?Nie... 20.02.10, 23:42
        Tak, uważam że bardzo źle. I takie jest moje pierwsze wrażenie.
        Okładkowe zdjęcie jest moim zdaniem najbardziej kobiece- właściwie
        widać pierś, brzuch (płaski), dziecinną rączkę i to wszystko.
        To zdjęcie kojarzy mi się z macierzyństwem.
        Najbardziej zniszczone jest ciało Pani w dżinsach- nie chodzi tylko
        o brzuch ale o piersi,skórę właściwie wygląda jak ciało starej
        kobiety (przepraszam ale piszę co pomyslałam).
        Poza zdjęciami jest też tekst.
        Jedna z dziewczyn mówi że kiedyś ciało było jej potrzebne
        do "wyrywania factów" teraz ma męża więc już nie zależy jej na
        wyglądzie.
        Dla mnie ciało jest przede wszystkim dla mnie- sama chcę się sobie
        podobać czuć dobrze.
        To nie tak, ze złapię mężczyznę, uwikłam w NAS a potem niech się
        dzieje co chce.
      • przedwschodem Re: Czy wy nie przesadzacie? 20.02.10, 23:45
        Fajnie dziewczyny ze napisalyscie to, bo ja jako mloda osoba juz
        przerazilam sie tego jak bede wygladac, co sie ze mna stanie. I juz
        bylam w depresji. ze nie chce miec dzieci :)
        serio

        bo ja jeszcze obejrzalam polecana stronke podaje link
        tam dopiero sa koszmarne rozstepy itd....
        theshapeofamother.com/
    • ufffaa Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 21.02.10, 00:44
      Czas po porodzie i nastepne lata, kiedy moja corka byla jeszcze malenka,
      odczulam jako niezwykle wyczerpujace fizycznie. Nie pisze tego w sensie
      negatywnym, ale po prostu tak jest, kiedy nie ma sie w zasiegu reki mamy,
      siostry, czy cioci do pomocy, a partner nie kwapi sie do opieki opieki nad
      malenstwem. Z tego wzgledu juz niedlugo po porodzie spodnie sprzed ciazy
      wisialy na mnie jak na kolku. Mimo zmeczenia narzucilam sobie pewne rygory,
      np. dlugie i czeste spacery z dzieckiem b. szybkim marszem, tanczenie z
      niemowleciem w ramionach, co niezmiennie wywolywalo radosc coreczki itp. Przy
      dziecku jest zawsze tyle pracy, ze nie ma czasu na siedzenie i tycie. Mozna
      bawic sie z niemowleciem kladac je sobie na brzuchu i na przemian rozluzniac i
      napinac miesnie owego. Sa tez kursy plywania dla matki i niemowlecia, etc.
      Istnieje wiele sposobow, aby po porodzie utrzymac dobra kondycje fizyczna i
      relatywnie estetyczne cialo, przy pewnej niewielkiej dozie dyscypliny. Dzieki
      czemu teraz, po bez mala szesnastu latach mam te satysfakcje, ze pasuja na
      mnie ciuchy mojej nastoletniej corki. Pozdrawiam
      wszystkie mamy...
      • martaformat Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 11:02
        Bardzo dobrze, że ktoś poruszył taki temat. Myślę, że żadna kobieta-nawet Haidi
        Klim czy Natalia Vodianowa nie wygląda po ciąży tak jak przed. Dla nie najgorsze
        są zmiany ...w twarzy-zmiana rysów, cery. Mam 7 letnią córkę i 33 lata.Ludzie,
        którzy nie nie znają twierdzą, że maja do czynienia z dwudziestokilkulatką. W
        ciąży wyglądałam super do 7 miesiąca. Zmarł wtedy mój Tata i przeżyłam to
        strasznie. Jakby określiły niektóre "mundre pancie"posypałam się.Przytyłam
        bardzo, byłam smutna, a nie promieniejąca i afirmująca"jak być powinno". Karmiąc
        piersią i nie mając nikogo o pomocy schudłam w ciągu 6 miesięcy do 55 kg(170
        wzrostu). Teraz ważę 56-57. Na piersiach porobiły mi się okrropne rozstępy mimo
        smarowania, okładów itp. Teraz pojaśniały i...żyję.
        JA zawsze uważałam, że apogeum kobiecej urody i możliwości osiągamy w wieku 35 i
        wzwyż.Spokoju dziewczyny...
        Zerknijcie na Haidi Klum-nie będę opisywała szczegółów i dostarczała argumentów
        panom czytającym to forum:)-kto a oczy niechaj patrzy. Co byłoby gdyby nie była
        zamożną modelką, mającą do dyspozycji najnowsze technologi podtrzymujące urodę?
        Myślę, że trzeba się pogodzić z tym, że różne panie różnie wyglądają tak w
        ogóle, różnie zmieniają się z wiekiem itp. Często widzę kobiety w rozmiarze 36
        wciskające się w 34 i jest to żałosne, podczas gdy dziewczyna 42 zadowolona z
        życia w swoi rozmiarze wygląda pięknie. Pewnie , że fajnie mieć rozmiar 36, ale
        jak napisała jedna z rozmówczyń, gdyby nie miała dziecka błagałaby o nie Boga,
        razem z rozstępami i 30 kg nadwagi.Amen.
    • kokkotek Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 21.02.10, 11:17
      Ja urodziłam dziecko przez cesarskie cięcie, po tygodniu wróciłam do pracy, po
      1,5 tygodnia ważyłam i wyglądałam tak jak przed ciąża, fakt pozostała blizna i
      mleko ciekło mi z piersi, ale fizycznie czułam się i wyglądałam dobrze. Myślę
      więc od tej pory ze każda kobieta może szybko dojść do siebie, a prezentowanie
      bielizny sześć tygodni po porodzie uważam za normalne. Wszystko zależy od
      osoby i jak o siebie dba podczas ciąży.
    • ik07 moim zdaniem te kobiety są piękne.. 21.02.10, 12:06
      mimo, że zdjecia są dość surowe, to dla mnie są piękne.. te ciała
      niosą jakieś historie, jakieś moze dramaty nawet. są naprawdę
      piękne.
      myslę, że każda kobieta, która lubi swoje ciało, siebie, emanuje
      pięknem niezależnie od tego czy jest grubsza czy chudsza. to widać
      na tych zdjęciach...
      jeśli "misję dziecko" traktuje się jak część życia, a nie zadanie do
      wykonania, to nie ma się problemu z defaktami urody, jakie mogą po
      ciąży nastąpić (rozstępy, wiotkośc skóry, zmiany pigmentacyjne
      etc..)..
      po mojej ciąży nie ma spektakularnych śladów.. raptem dwa małe
      rozstępy na brzuchu niczym blizny po ugodzeniu sztyletem.. a jednak
      moje ciało jest inne niż przed ciążą, zmieniły się moje proporcje..
      czy jest gorsze? nie. moim zdaniem - piękniejsze, pełniejsze,
      wartościowsze. nosiłam w nim drugiego człowieka, mojego pięknego,
      duzego syna.
        • 0ffka Re: moim zdaniem te kobiety są piękne.. 21.02.10, 18:22
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ciekawe z której strony...
          > Może dla jakiegoś zboczeńca te zdjęcia mog~ą być piękne....

          :D Gazeto dokładnie!
          Gdybym była facetem, zostałabym pedałem, albo zatwardziałym onanistą. Kobiety po
          urodzeniu dziecka są odrażające!
          Całe to pitolenie o macierzyństwie to ściema. Ładnie ten problem opisała
          Agnieszka Chylińska, obalając tabu szczęśliwej mamuśki.
          Teraz rozumiem dlaczego w dawnych czasach tak piętnowano stare panny, bezdzietne
          małżonki.. z czystej zawiści babskiej :)
          Laski mają 30 lat a wyglądają, jak zdeformowane staruszki... no chyba, że te
          foty poddano specjalnej obróbce graficznej a cały tekst to ściema z fikcyjnymi
          postaciami.
          • echtom Re: moim zdaniem te kobiety są piękne.. 21.02.10, 19:31
            > Teraz rozumiem dlaczego w dawnych czasach tak piętnowano stare panny, bezdzietne małżonki.. z czystej zawiści babskiej :)

            Tja, bo bezdzietna 50-latka ma jędrne ciało młodej dziewczyny :) A bezdzietna 30-latka nie wierzy, że też kiedyś będzie mieć 50 lat. Myślałam, że tylko Gazeta ma taką antyciążową obsesję, ale widzę, że jest was więcej :)
          • flasska tak na marginesie 21.02.10, 20:20
            No ale Chylińska akurat jest szczęśliwą mamuśką. I zarzekała się w wywiadzie przeprowadzonym przez Korwin-Piotrowską, że chciałaby mieć jeszcze kilkoro (o ile tam wyrobi).

            Widać, że na łepek padło jednak. Bardziej na podstawie nowej płyty może - ale widać.
            • 0ffka Re: tak na marginesie 21.02.10, 20:28
              flasska napisała:

              > No ale Chylińska akurat jest szczęśliwą mamuśką. I zarzekała się w wywiadzie
              > przeprowadzonym przez Korwin-Piotrowską, że chciałaby mieć jeszcze kilkoro (o i
              > le tam wyrobi).
              >
              > Widać, że na łepek padło jednak. Bardziej na podstawie nowej płyty może - ale w
              > idać.

              ... no cóż... w przypadku tej pani to w sumie żadna różnica, czy przed ciążą,
              czy po urodzeniu...
            • innertia Re: tak na marginesie 21.02.10, 20:50
              Chylińska swoje przerobiła ;) "dziamdziak" masakrował jej "suty", początki były
              trudne ;))) raczej nie przypominała kobiety promieniejącej szczęściem
              macierzyństwa ;)
          • latouche Re: moim zdaniem te kobiety są piękne.. 21.02.10, 23:35
            0ffka napisała:
            >Kobiety po urodzeniu dziecka są odrażające!
            Rany boskie, jaka szkoda, ze Twoja mama tak nie pomyslala swego czasu!

            > Całe to pitolenie o macierzyństwie to ściema. Ładnie ten problem opisała
            > Agnieszka Chylińska, obalając tabu szczęśliwej mamuśki.
            Chylińska w swoim słynnym felietoniku poporodowym celowo przegięła żeby
            podkreślić wagę problemu. Chyba nikt poza Tobą nie traktował calkiem doslownie
            tego co wtedy napisała.
            Anyway, w przeciągu ostatnich kilku lat nie zauważyłam zeby na macierzynstwo
            narzekala, i trzeba przyznac, ze teraz jest ladniejsza niz kiedykolwiek
            wczesniej byla.

    • chmielinka Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 13:32
      przeczytałam artykuł i na pewno zgadzam się z tym że jest on mocno
      przesadzony.myślę jednak że właśnie o to chodziło autorom dość mocno podkreśliły
      że kobieta po ciąży nigdy nie będzie wyglądać tak jak przed.oczywiście jedne
      bardziej się zmienia a jednym zwisną tylko piersi.bardzo cieszę się z tego
      artykułu. bo ktoś zaczął w końcu mówić o tym że po ciąży nie wygląda się tak jak
      zapewniają poradniki młodych mam.artykuł ma być prowokacja dla tego jest taki
      mocny.wiedziałam że czytając go trzeba nabrac zdrowego dystansu bo naprawdę
      można zniechęcić się do ciąży. jestem mama 14 miesięcznego dziecka.w ciąży
      przytyłam 15 kilo i na pewno o siebie dbałam po porodzie miałam tylko 3 kilo
      nadwagi i po paru miesiącach ważyłam 50 kilo przy wzroście 164. mam idealnie
      płaski brzuch, chociaż nic nie ćwiczyłam .taka moja natura.moje ciało za to
      pokryły liczne rozstępy na brzuchu pupie i udach. codziennie wypłakiwałam się do
      poduszki. i moim największym problemem było to że wciąż porównywałam się do
      innych. wydawała mi się że inne mamy sa idealne a tylko mi się to przytrafiło.
      myślę że jest dużo takich młodych mam(bo mam dopiero22 lata)które żyja w
      nieświadomości. i chciałam napisać jeszcze że strasznie śmieszą mnie wypowiedzi
      niektórych pań tutaj ze jakaś kobieta się zapuściła i sama sobie jest winna.
      oczywiście trzeba o siebie dbać, ale jeśli ktoś z was wierzy ze jakie kol wiek
      kremy wsmarowywane w ciało w czasie ciąży coś dają to jesteście naiwne.
      poczytajcie sobie trochę na ten temat spytajcie się specjalisty. jeśli któraś z
      was nie ma rozstępów po ciąży to nie jest wasza zasługa tylko tak u was działają
      hormony i taka macie skórę. za rozstępy odpowiadają TYLKO one! jeden z hormonów
      uszkadza komórki elastyny w skórze podczas rosciagania robią się rozstępy. wiec
      nie ośmieszajcie się że kremy na rozstępy wam pomogły bo wy byłyście na tyle
      mądre że o siebie zadbałyście.
      • elena16 Geny...? 21.02.10, 13:44
        Czyli to moze mieć znaczenie, że Mama i Babcia po ciąży (dość dugo
        już) są szczupłe, wygladaja bardzo ładnie.
        Wchodziłam na tamtą stronę i faktycznie są kobiety z bardzo
        zdeformowanym ciałem a są i takie które można uznać za ładne.
      • nail_enamel Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:29
        Nie mogłam pozostac obojętna wobec tego artykułu, ale jak
        przeczytałam komentarze na forum to prostu padłam... Jak mozna pisać
        takie bzdury! posród tylu kompetarzy znalazłam w końcu jeden
        sensowny - chmielinki właśnie. ja mam 30 lat i dwoje dzieci.
        pierwsza ciąża w wkieu 22 lat. byłam bardzo szczęśliwa ale i
        niedoświadczona. tak sie skałda, że nie miałam w swoim otoczeniu
        zadnej młodej mamy, którą mogłam poobserwować i z którą mogłabym
        pogadać o tym jak to bedzie "po". a wierzcie mi, że gdybym miała
        choć cień sugestii ze ciało bedzie takie jak jest teraz, to na pewno
        bym sie bardziej przyłożyła do dbania o nie w czasie ciazy i
        zainwestowałabym w lepsze kremy przeciw rozstępom. wiem że to
        hormony i natury sie nie oszuka, ale chociaż miałabym poczucie, że
        zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby jednak zmniejszyć skutki
        rozciągania skóry. poza tym duzo komentarzy dotyczy wagi. ale waga
        to nie wszystko! ja schudłam bardzo i to w szybkim czasie, ale co z
        tego! nic mi nie poprawi jedrnosci piersi, nie wygładzi rozstepów,
        nie przywróci kształtu pępka, który teraz jest jednym wiekim
        rozlazłym "czymś". takze dajcie spokój beznadzijenym tekstom. a
        dziewczyny które bedziecie mamami - nie przerazajcie sie! tylko jak
        bedziecie wybierać krem przeciw rozstępom, to nie wachajcie sie ani
        przez chwilę zeby wybrac ten droższy. a jeśli on i tak nie
        przyniesie efektu, to zajrzyjecie czasem na taką stroną zeby
        zobaczyć że nie tylko wy tak macie i że to jeszcze nie koniec swiata!
      • flasska Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:35
        Cii... Nie mów takich rzeczy. Że niby kremy nie zapobiegają zmianom? Że realizowanie instruktaży kolorowych magazynów nie wystarczy, by stać się królową świata? Że nie wszyscy ludzie są tacy sami i, olaboga, nie wszyscy muszą realizować dyrektywy korporacji kosmetycznych w sprawie swojego ciała...

        Wystawiasz się na odstrzał. To jest forum magazynu kobiecego. Kobieta idealna to konsumentka. Przekonana o tym, że jeśli kupi odpowiedni produkt, poprawi swoje ciało (życie, samopoczucie, zdrowie... niepotrzebne skreślić) i dopasuje je do obowiązującej wersji, która nie podlega dyskusji.

        Konsumentka idealna to z kolei kobieta niezadowolona z siebie - ale tylko na tyle, żeby miała nadzieję na rychłą poprawę. (Ospałe depresyjne typy nie są nikomu potrzebne, bo nie kupują frenetycznie.) Jak można w tym kontekście deprecjonować zasługi kosmetyków i chrzanić o genach? Kupować, kupować! I wytykać palcami te, które się nie starają dostatecznie. Grzeczne małpki, takie posłuszne.

        PS A w ciąży kupować więcej. Żeby nie wygladać jak na zdjęciach!
        • gazeta_mi_placi Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:50
          flasska napisała:

          > Cii... Nie mów takich rzeczy. Że niby kremy nie zapobiegają zmianom? Że realizo
          > wanie instruktaży kolorowych magazynów nie wystarczy, by stać się królową świat
          > a? Że nie wszyscy ludzie są tacy sami i, olaboga, nie wszyscy muszą realizować
          > dyrektywy korporacji kosmetycznych w sprawie swojego ciała...
          >
          > Wystawiasz się na odstrzał. To jest forum magazynu kobiecego. Kobieta idealna t
          > o konsumentka. Przekonana o tym, że jeśli kupi odpowiedni produkt, poprawi swoj
          > e ciało (życie, samopoczucie, zdrowie... niepotrzebne skreślić) i dopasuje je d
          > o obowiązującej wersji, która nie podlega dyskusji.
          >
          > Konsumentka idealna to z kolei kobieta niezadowolona z siebie - ale tylko na ty
          > le, żeby miała nadzieję na rychłą poprawę. (Ospałe depresyjne typy nie są nikom
          > u potrzebne, bo nie kupują frenetycznie.) Jak można w tym kontekście deprecjono
          > wać zasługi kosmetyków i chrzanić o genach? Kupować, kupować! I wytykać palcami
          > te, które się nie starają dostatecznie. Grzeczne małpki, takie posłuszne.
          >
          > PS A w ciąży kupować więcej. Żeby nie wygladać jak na zdjęciach!


          Dokładnie Flaszka!

    • dyrdum_fiksum Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dziecka? 21.02.10, 16:17
      zdjęcia brzydkie panie też wyglądają tak aby uwydatnić to co
      nieładne nie wiem tylko po co i czemu ma służyć
      ktoś kto nie wie jak wygląda ciało po ciąży to chyba nie rozgląda
      się dookoła nigdy nie był nad morzem albo nie widział nago swoich
      matek ciotek sióstr czy co tam jeszcze

      mnie się nie podoba ale to dlatego, że nie wiedziałam, że ktoś może
      nie wiedzieć, że ciało się zmienia to jest oczywista oczywistość ale
      widocznie nie dla wszystkich
    • postka Re: Jak naprawdę wygląda kobieta po urodzeniu dzi 21.02.10, 20:22
      sześć tygodni po porodzie, to naprawdę mało kto wygląda jak przed
      ciążą. W ciąży przytyłam 15kg, sześć tygodni po porodzie miałam
      jeszcze "smutnego mopsika" na brzuchu (skóra rzadko się zasysa z
      powrotem tak szybko), ale dwa miesiące po już wchodziłam w większe
      spodnie przedciążowe, a dzisiaj (czyli prawie 10 m-cy po) jestem
      szczuplejsza niż przed ciążą. Karmienie robi swoje, praca, dom,
      dziecko, nie ma czasu na jedzenie. Mam 30 lat i moja skóra trochę
      straciła na jędrności, ale szczerze mówiąc mam to gdzieś, nie będę
      miała wiecznie ciała dwudziestolatki i to jest zupełnie normalne.
      Pewnie mogłabym wyglądać lepiej, gdybym trochę poćwiczyła, ale
      jestem leniwa i mi się nie chce. Biust podczas karmienia był duży i
      napięty, po karmieniu przez dwa miesiące przypominał bardziej uszy
      spaniela, ale już widzę, że nabiera jędrności, także przy dobrym
      staniku jest szansa, że wróci zupełnie do formy. W każdym razie stan
      mojego ciała po ciąży mnie ani nie zbulwersował, ani nie zdołował,
      ani niczego złego z moją psychiką nie zrobił. Jestem gorącą mamuśką
      i tyle ;p

      Moim zdaniem są dwie skrajności - ta, pokazana w gazecie i ta,
      lansowana przez pudelki. Prawda jest gdzieś pośrodku jak zwykle.
      Chociażby z postów wyżej wynika, że średnia statystyczna kobieta po
      porodzie (nie 6 tygodni po, tylko powiedzmy 6 m-cy, albo rok)
      wygląda NORMALNIE. Zresztą wystarczy się rozejrzeć dokoła, czy 90%
      kobiet mijanych na ulicach ma obwisłe brzuchy z rozstępami i piersi
      dyndające na wysokości kolan?