bozboz2 a propos żony gwaciciela 24.03.10, 11:36 Kobieta jest zaplątana w caly system rodzinny i nawet nie zdaje sobie zapewne sprawy z tego że w jej życiu bylo źle już wcześniej. I nie chodzi o sytuację materialną. Prawdopodobne jest, że wychowywali ją ograniczeni emocjonalnie rodzice, a ona i tak wyrosla ponad nich - bo ona jedna nie oskarża tej zgwalconej dziewczyny o wszystko - co tylko ślina na język przyniesie. Ale skoro żyje z mężczyzną który zdolny byl do takiego czynu - jakoś ta rodzina zaburzona zapewne jest. Nie mi sądzić. Jej psycholog może trochę pomóc zwlaszcza w kwestii napiętej sytuacji we wsi - co za koszmarni ludzie - zapewne niejeden z nich ma wiele na sumieniu. Dzialanie stada! Ale jej też przydaby się terapeuta. Tyle, że nasze państwo za to nie zaplaci. Na godne życie nie da jej /nam/ pieniędzy - nie mówiąc o terapii. Inna sprawa, że terapii trzeba chcieć. Trzymam kciuki za budzenie się świadomości tej pani - to z czasem albo może odejdzie od mężą, albo - jak w bajce mąż też się zmieni...I wszyscy będziemy żyli dlugo i szcześliwie... Odpowiedz Link Zgłoś
bozboz2 do zgwalconej 24.03.10, 11:51 wyrazy wspólczucia. Życzę powrotu do życia - choćby mialo to trwać dlugo. Warto. Warto sie przed terapeutą otworzyć - niestety - mogą sie okazać bolesne również fakty z życia rodzinnego. Życzę wspierającej rodziny - bo nie wiadomo jaka jest. Można być najbardziej samotnym wlaśnie w domu. Na depresję polecam psychiatrę i antydepresanty. Warto. Psychiatra też prywatny. Są psychiatrzy i terapeuci dobrzy, bardzo dobrzy biorący za wizytę poniżej stówy. Prywatnie przyjmujący mają klasę, dają swój telefon na bardzo trudne chwile i pomagają przetrwać. Przychodniowi - jeżeli dużo osób mówi o kimś dobrze lub bardzo dobrze - można iśc. Prywatni gwarantują anonimowość poza tym. Nie trzeba siedzieć w kolejce ciekawskich spojrzeń. Czasem tylko kogoś sie minie na schodach. Zawsze można wizytę przelożyć, czy odwolać nie korzystając z pośrednictwa nieprzyjemnej rejestracji. Są tacy terapeuci którzy prowadzą też grupy. Z czasem, po latach - może przyda się grupa i odkrycie - że jest więcej takich jak ja. Z tego rodzą sie silne przyjaźnie. Polecam. Dużo WSPARCIA I MIŁOŚci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
naels On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 12:30 Zal mi tej kobiety i bardzo jej wspolczuje, ale z drugiej strony kompletnie nie rozumiem jej zachowania. W pewnym sensie siedzi w tym calym bagnie na wlasne zyczenie i naprawde nie wiem, czego ona wlasciwie od swiata oczekuje? Oczywiscie, ze powinna sie natychmiast rozwiesc z gwalcicielem, wystapic o rozdzielnosc majatkowa z data wstecz i o alimenty. Nie ma znaczenia, jak bardzo kocha swojego mezusia-dewianta, jak bardzo cierpi z jego powodu i czy sie na to godzi - to jest jej prywatny problem. Ale ona ma jeszcze DZIECI, za ktore jest odpowiedzialna! Powinna zadbac o to, zeby nie musialy ponosic konsekwencji przestepstwa ojca; ani psychicznych, ani finansowych. Sytuacja, w ktorej kobieta nie ma za co pojsc z dzieckiem do lekarza, bo jej malzonek splaca swoje prywatne dlugi, jest absurdalna. Czy gdyby nie chodzilo o zadoscuczynienei za gwalt, ale o cos innego - gdyby np. ojciec przepijal pieniadze na dzieci i ich oszczednosci, to tez by sie na to godzila? Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 12:55 Tak, godziłaby się. Właśnie w tym jest tu problem. Najpewniej ta kobieta jest bardzo zbliżona poziomem emocjonalnym i intelektualnym do męża. To przedstawicielka innego świata. Osoba o mentalności, która przeciętnemu czytelnikowi tego artykułu się w głowie nie mieści. Niezdolna ani do celowego działania, ani do głębszej refleksji. Mimo wszystko bliżej jej do teścia ("jakby zgwałcił, toby dziecko było, więc jaki tam gwałt"), niż do człowieka, który panuje nad swoim życiem i jest w stanie decydować o losie swoim i swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: On zgwałcił. Ona płaci. 26.03.10, 18:17 Zgadzam się, ci ludzie, również żona, to jest mentalność, której normalny, nieupośledzony intelektualnie, emocjonalnie i społecznie człowiek, nie potrafi zrozumieć. Nie umiem jej współczuć, trochę żal mi dzieci, ale najbardziej oczywiście ofiary gwałtu, bo to ona jest tu największą ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: On zgwałcił. Ona płaci. 26.03.10, 18:52 sid.leniwiec napisała: > Zgadzam się, ci ludzie, również żona, to jest mentalność, której normalny, > nieupośledzony intelektualnie, emocjonalnie i społecznie człowiek, nie potrafi > zrozumieć. Nie umiem jej współczuć, trochę żal mi dzieci, ale najbardziej > oczywiście ofiary gwałtu, bo to ona jest tu największą ofiarą. Typowo wielkomiejski osąd. Oczywiście rozumiem pojęcie "normalny nieupośledzony.... Tyle że ci ludzie nie żyją w mieście, a o małych miasteczkach i wsiach my "miejscy" wiemy tyle co o życiu na księżycu:-( Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: On zgwałcił. Ona płaci. 26.03.10, 19:03 Dlatego piszę, że jest to mentalność nie do pojęcia dla "nas". I wcale nie martwi mnie to, że takie postępowanie nie mieści mi się w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
leszczka Re: On zgwałcił. Ona płaci. 28.03.10, 23:14 Czyli rozróżniasz "nas" (was) - wyższą formę inteligencji zaangażowaną społecznie internetowo oraz "ich" - prymitywny, prowincjonalny ciemnogród? Nie wiem, na którą stronę płota przerzuciłabyś bardziej wyważone wypowiedzi, ale wierzę, że wielu forumowiczów jest w stanie pojąć, że nie łatwo jest odrzucić wartość małżeństwa, składanej przysięgi i wartości rodziny, jeśli przez całe życie takie wartości się wyznawało. Jak na samozwańczego reprezentanta mieszczuchów reprezentujesz niebezpieczny brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: On zgwałcił. Ona płaci. 30.03.10, 20:35 Mogę podpisać się pod tym, co napisała Flasska kilka linijek niżej, więc nie będę dublować. Dodam tylko, że Ameryki nie odkrywasz - myślę, że większość piszących zdaje sobie sprawę z tego, że ta kobieta została tak uwarunkowana, wychowana, sama się taka nie stworzyła, ma taki model zakodowany, jak piszesz (czyżbyś też widziała różnicę między "nimi" a "nami"?;). Ale to, że zdaję sobie z tego sprawę nie znaczy, że automatycznie mam współczuć tej pani. Tak samo jak nie będę współczuć jej mężowi, który w końcu też ma zakodowane pewne wzorce, prawdopodobnie uważał, że nie wyrządził zgwałconej dziewczynie wielkiej krzywdy, bo kobieta jest od tego, żeby mu dać - czy mam być bardziej tolerancyjna dla niego, bo jest ograniczony przez wychowanie, złe wzorce? Nie zamierzam, dorosły człowiek, nawet ograniczony, musi się liczyć z konsekwencjami swojego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: On zgwałcił. Ona płaci. 30.03.10, 23:28 sid.leniwiec napisała: (...) Nurtuje mnie to, stosunek żony do całej sprawy. Pomijam ew. poziom intelektualny i emocjonalny tych ludzi, wychowanie, wzorce itp. Chcę powiedzieć, że przychylam się coraz bardziej do czegoś, co już zapodałam, ale jakby przypadkiem, a potem zaczęły mi myśli intensywnie wokół tego krążyć i krażyć. Ta żona nie widzi w zgwałceniu tej dziewczyny przez swojego męża niczego specjalnie złego, bo ona postrzega to coś, ten gwałt jako zwyczajnie seks! tak i taki jak swój małżeński, jak teść, który mówi, że jaki gwałt, kiedy dziecka z tego nie ma? Gdyby tak, to to jest dopiero okropne:/ To tylko takie moje wydumania, ale. Odpowiedz Link Zgłoś
leszczka Re: On zgwałcił. Ona płaci. 28.03.10, 22:51 Jedyne co macie do powiedzenia na temat żony i jej sytuacji, to niewybredne epitety i udowadnianie, że "wyjątkowa głupota" obojga doprowadziła do tragedii tej rodziny. Jeżeli jesteście tak wybitnie inteligentni, to powinno Wam wystarczyć wyobraźni by dostrzec, że ta kobieta jest od męża fizycznie zależna, i że silnie zakodowany wzorzec żony swojego męża nie pozwala jej z tego kieratu się wyrwać. Mieszka w majątku należącym do męża i nic nie wiadomo o jej własnym, czuje się odpowiedzialna ze teścia, chociaż trudno powiedzieć, czy on potrafi wczuć się w jej położenie, a fakt jak bardzo przeżywała nieobecność męża na komunii córki pokazuje, że trudno zaakceptować jej niepełną rodzinę. Może tak została wychowana (nie ma się co zarzekać i udawać nowoczesność, bo tradycyjny, katolicki model rodziny jest w wychowaniu silnie obecny do dziś)? Może nie ma dokąd pójść? Jakim ma być oparciem dla dzieci skoro sama chyba nie ma oparcia w najbliższych? Można sobie rozprawiać anonimowo na forach o psychologach, terapeutach i opiekunach społecznych, ale prawda o małych społecznościach jest taka, że ludzie rzadko wierzą w obowiązek tajemnicy wobec lokalnych lekarzy, a co dopiero wobec "jakiegoś" terapeuty, czy nie daj boże grupy, na spotkaniu której można spotkać jakiegoś znajomego, lub krewnego znajomego. Wierzcie lub nie, ale na polskiej wsi i w małych miasteczkach presja społeczna i jednoczesne przyzwolenie na zachowania antyspołeczne jest dokładnie odwrotnie proporcjonalna do liczby ludności. Współczuję jej, bo jest więźniem, częściowo własnych a częściowo przyjętych, postaw i przekonań, i nawet jeśli rodzą się w niej wątpliwości, to otaczająca ją sytuacja regularnie je tłamsi. Mówienie, że jest "głupia", "niedorozwinięta intelektualnie i emocjonalnie", że "nic nie robi by ochronić dzieci" świadczy, że obawy przed brakiem zrozumienia ma całkiem uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: On zgwałcił. Ona płaci. 29.03.10, 11:22 > Jedyne co macie do powiedzenia na temat żony i jej sytuacji, to > niewybredne epitety i udowadnianie, że "wyjątkowa głupota" obojga > doprowadziła do tragedii tej rodziny Nie wiem, gdzie to wyczytałaś. Na pewno nie u mnie. A jeśli wydaje ci się, że tak, to gratuluję wyobraźni. Co do części poświęconej żonie gwałciciela - zgadzam się z tobą. Podobnie scharakteryzowałabym tego typu postać. Dodałabym jeszcze pewnie parę "niewybrednych epitetów", ale ostatecznie opisałabym ją jako zależną i od męża, i od środowiska. Kobietę uwięzioną w swoim małym świecie. (Każdy z nas jest zresztą w swoim świecie "uwięziony"). Wytłumacz mi jednak, dlaczego miałabym współczuć jej do tego stopnia, żeby nie odważyć się napisać tego, co o niej napisałam? Przecież użyłam nieco ostrzejszych słów, żeby opisać zjawisko, które ty odmalowałaś w sposób, jak na okoliczności, dość sielankowy. (Zgodzę się, że kontrowersyjne jest wypowiadanie się na temat osobowości konkretnej osoby powierzchownie opisanej w krótkim artykule - stąd wszystkie "najpewniej" itp. Kolejny akapit będzie już dotyczył nie tylko tej konkretnej rodziny, ale patologicznej części tzw. nizin społecznych.) Podchodzę do tego typu spraw dość emocjonalnie i powiem ci, że całe moje współczucie regularnie szlag trafia, gdy wracam do domu po zmroku i mijam synów takich kobiet lub ich mężów. Ogarniam problem tych ludzi w sposób rozumowy, jestem w stanie pojąć, dlaczego ta kobieta od męża nie odejdzie, ale nie każ mi współczuć tu ludziom, przez których nie mogą spokojnie opuszczać mieszkania (mieszkam w nieciekawej dzielnicy). Wierz mi, fajnie jest sobie rozbierać okoliczności, które doprowadziły i gwałciciela, i ją do takiego momentu w życiu - ale w domu, przy biurku. Pogadaj sobie z takimi ludźmi, popatrz, jak wychowują dzieci, co z nich wyrasta - poczujesz się nieswojo. Odpowiedz Link Zgłoś
naels Re: On zgwałcił. Ona płaci. 29.03.10, 11:56 "Mówienie, że jest "głupia", "niedorozwinięta intelektualnie i emocjonalnie", że "nic nie robi by ochronić dzieci" świadczy, że obawy przed brakiem zrozumienia ma całkiem uzasadnione." Leszczka, ale caly problem w tym, ze ona NAPRAWDE nic nie robi, zeby ochronic dzieci! No to jak ja mam ja, do licha, oceniac?! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: On zgwałcił. Ona płaci. 01.04.10, 18:02 Jak to nic nie robi? Paczki mężowi robi i za zaoszczędzone w pocie czoła pieniądze kupuje mu kartę do telefonu. Skoro o chłopa w więzieniu na miarę swoich możliwości potrafi zadbać to czemu o dzieci nie... Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 13:26 > Głównie jest on winien-wiadomo. > Ale kto wie czy by zgwałcił obcą dziewczynę Łoj tak, kumo, łoj tak, a juści prawicie prawde. A jakby ta łobca dziewcyna , studentka ta, sama po dobroci mu dała, jak to baba chłopu, to i gwałcic by jej nie musioł, bo by przecie po dobroci dała, hej! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 14:52 gazeta_mi_placi napisała: > Gdyby nie chodziła na nocną zmianę do pracy (sądząc po warunkach w jakich żyją > pewnie i tak nie jest to praca dobrze płatna) może by tego nie było. > Cóż-mąż to tylko mężczyzna. > Żona nie daje bo na nocną zmianę,na agencję pewnie go nie stać bo ubodzy,więc z > ostaje tylko gwałt. > Głównie jest on winien-wiadomo. > Ale kto wie czy by zgwałcił obcą dziewczynę jakby żona zamiast chodzić do marne > j pracy na nocną zmianę wypełniała w nocy obowiązki małżeńskie. > Syty pies nie rzuci się na jedzenie. ale masz zryty beret to jeśli żona jest częściowo winna, to powinna pójść do więzienia ile byś jej dała kary? ta żoneczka to wyjątkowy parapet, dno, zero, żałosny śmieć, ale winna zgwałcenia tamtej kobiety nie jest nawet w 0.0000001% winnym gwałtu jest zawsze w 100% gwałciciel ewentualnie ty, gazeta_mi_płaci, jesteś współwinna mogłaś temu przestępstwu zapobiec, dajac mu dupy, przecież wiesz jacy są mężczyźni, powinnaś w takim razie jeździć po wiochach i ich zaspokajać Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 14:53 > ile byś jej dała kary? poprawka na ile dałabyś jej kary? no ile? gazeta? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 15:13 Nauczyłabym jej paru nieskomplikowanych sztuczek jak zaspokoić faceta aby nie musiał "dospakajać" się gdzie indziej (wszystko jedno czy gwałt czy kochanka). Odpowiedz Link Zgłoś
abracadabra-woman Re: On zgwałcił. Ona płaci. 29.03.10, 03:52 gazeta_mi_placi napisała: <Ale kto wie czy by zgwałcił obcą dziewczynę jakby żona zamiast chodzić do marne > j pracy na nocną zmianę wypełniała w nocy obowiązki małżeńskie. > Syty pies nie rzuci się na jedzenie.> I tu się bardzo mylisz. Często panowie, którzy mają kochanki, są znacznie bardziej aktywni we współżyciu ze swymi żonami, chociażby po to, by ukryć romans, nie wzbudzać podejrzeń. > Nauczyłabym jej paru nieskomplikowanych sztuczek jak zaspokoić faceta aby nie m > usiał "dospakajać" się gdzie indziej (wszystko jedno czy gwałt czy kochanka).> A nie wiesz, że nawet kawior jedzony codziennie może się znudzić? Możesz łudzić się dalej. Może kiedyś przestaniesz. A będzie to przykre "przebudzenie". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: On zgwałcił. Ona płaci. 29.03.10, 09:51 Nie sądzę gdyż jestem bardzo dobrą żoną (to nie tylko moja opinia) i o chłopa też potrafię zadbać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna9610 Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 15:57 gazeta_mi_placi napisała: > Gdyby nie chodziła na nocną zmianę do pracy (sądząc po warunkach w jakich żyją > pewnie i tak nie jest to praca dobrze płatna) może by tego nie było. > Cóż-mąż to tylko mężczyzna. > Żona nie daje bo na nocną zmianę,na agencję pewnie go nie stać bo ubodzy,więc z > ostaje tylko gwałt. > Głównie jest on winien-wiadomo. > Ale kto wie czy by zgwałcił obcą dziewczynę jakby żona zamiast chodzić do marne > j pracy na nocną zmianę wypełniała w nocy obowiązki małżeńskie. > Syty pies nie rzuci się na jedzenie. Czasem trzeba pomyśleć zanim się coś napisze. kobieta chodziła do pracy na nocną zmianę żeby zarabiać pieniądze dla rodziny.Marnie jej płacili ale płacili. Jeśli potrzebował żeby żona była w nocy w domu mógł sam iść do pracy, zarabiać więcej, nikt mu nie bronił. Nazwane górnie przez ciebie obowiązki małżeńskie można wypełniać nie tylko w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
inez3211 On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 16:17 Mnie jest szkoda tej kobiety, żony gwałciciela, 12lat małżeństwa a ona siebie obwinia za to co on zrobił. Jaki to mąż skoro nie zastanowił się nawet nad konsekwencjami tego co mu strzeliło do głowy , wiedząc że ma małe dzieci i trudną sytuację materialną. Kolejny przykład na to że chłop głową nie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
agulinka.6 On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 16:37 w głowie mi się nie chce zmieścić, dlaczego ona się czuje winna. Dowiedziała się z kim żyje i po 12-stu latach małżeństwa jeszcze próbuje go jakoś bronić. A on gdzie miał rozum? Zona dzieci... Brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Do prawników 24.03.10, 17:31 Czy naprawdę adwokat może wystąpić z podobną linią obrony, jak przedstawiona tutaj? To znaczy, czy ofiara gwałtu ma obowiązek udania się do terapeuty żeby "zminimalizować skutki tego czynu"? w głowie mi się to nie mieści... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 18:27 Gdyby nie chodziła na nocną zmianę do pracy (sądząc po warunkach w jakich żyją pewnie i tak nie jest to praca dobrze płatna) może by tego nie było. Cóż-mąż to tylko mężczyzna. Żona nie daje bo na nocną zmianę,na agencję pewnie go nie stać bo ubodzy,więc zostaje tylko gwałt. Głównie jest on winien-wiadomo. Ale kto wie czy by zgwałcił obcą dziewczynę jakby żona zamiast chodzić do marnej pracy na nocną zmianę wypełniała w nocy obowiązki małżeńskie. Syty pies nie rzuci się na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Gazeto! 24.03.10, 18:35 Ale ty jesteś nudna... Jak z tymi "chodami" u administracji, którymi się chwaliłaś? Może z nich skorzystaj, to nie będziesz musiała wciąż wklejać co rusz usuwanych postów. Jakieś badania ludzkiej tolerancji dla głupoty robisz? Sprawdzasz, ile osób zareaguje na te brednie, które produkujesz taśmowo przy byle okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Gazeto! 24.03.10, 19:38 Z wielonickowymi (dobrze wiesz o co chodzi) trollami nie rozmawiam... Zaloguj się spod Twojego stałego nicka (wątpię) to porozmawiamy jak równy z równym... Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: Gazeto! 24.03.10, 20:54 A to mi przywaliłaś :P A jakiż to miałby być nick? Odpowiesz zapewne: "dobrze wiesz, jaki" lub coś równie sprytnego. Zawsze odbijasz w ten sposób piłeczkę? W skasowanej przez moderatora wymianie postów między nami oskarżam cię o trollowanie, więc teraz prostacko odpowiadasz "to nie ja jestem trollem! To ty jesteś trollem!"? Myślałam, że stać cię na coś lepszego. A z tym nickiem: mam udowodnić, że nie jestem wielbłądem, tak? Czyżbyś była z IPN? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Gazeto! 25.03.10, 11:09 Marguyu :-) Jesteś dość łatwa do rozszyfrowania jak sama widzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: Gazeto! 25.03.10, 12:22 Kpisz sobie ze mnie? Na jakiej niby podstawie łączysz mój nick z wymienionym przez ciebie? Znalazłaś kogoś, kto buduje zdania złożone i za tobą nie przepada? Takich osób znajdzie się więcej. Nie zamierzam się teraz przedzierać przez posty marguyu, ale rzut oka na wątki, w których się udziela, pozwala stwierdzić, że nie ma ze mną wiele wspólnego. Czy może to właśnie naprowadziło cię na trop, geniuszu? :D Musisz się bardziej, gazetko, starać. Jak dotychczas to ty masz problemy z zarzutami o trollowanie, wulgarne słownictwo, obrażanie dyskutantów i zaburzoną tożsamość płciową (raz jesteś chłopcem, raz dziewczynką). A także sporo niechętnych ci osób. Jak myślisz, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Gazeto! 24.03.10, 21:31 flasska napisała: > Ale ty jesteś nudna... Jak z tymi "chodami" u administracji, którymi się chwali > łaś? Może z nich skorzystaj, to nie będziesz musiała wciąż wklejać co rusz usuw > anych postów. > > Jakieś badania ludzkiej tolerancji dla głupoty robisz? Sprawdzasz, ile osób zar > eaguje na te brednie, które produkujesz taśmowo przy byle okazji? Zgadzam się w pełni! Prowakacja, nuda, głupota:-( Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Gazeto! 25.03.10, 14:57 Żeby Ci tylko żyłka nie pękła :-) W wieku pomenopauzalnym to niebezpieczne! Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Gazeto! 25.03.10, 21:40 gazeta_mi_placi napisała: > Żeby Ci tylko żyłka nie pękła :-) > W wieku pomenopauzalnym to niebezpieczne! Oj dziecko, głupiutkie dziecko. Naucz sie używać w dyskusjach z dorosłymi, merytorycznych argumentów zamiast bezmyślnie popluwać i puszczać bąki w pieluchę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 20:50 gazeta_mi_placi napisała: Gdyby brać poważnie to, co piszesz, to by znaczyło nic innego jak to, że ten gościu swoją żonę też gwałcił i nic poza tym. A jeśli tak, to prosta sprawa - taki sam koniec - gwałt małżeński=wyrok itd. To masz na myśli? Jeśli nie, to pitolisz jak nie wiem co. No, chyba że mówisz rzeczywiście o psach i sukach. Ale inne tu osoby niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: On zgwałcił. Ona płaci. 25.03.10, 00:20 Twoje myślenie w tym temacie jest do bólu prymitywne. Tak, jasne, żona jest winna temu, że jej mąż zgwałcił. I ta zgwałcona też jest winna, bo przecież powinna dać po dobroci. Rzyg. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: On zgwałcił. Ona płaci. 25.03.10, 11:13 Nie jest winna. Tak samo jak uboga matka nie potrafiąca zapewnić dziecku minimum socjalnego nie jest winna temu,że jej głodne dziecko kradnie jedzenie. Winne jest tylko dziecko,bo to ono kradnie.Nie matka. Matka nie ma nic wspólnego z tym,że jej dziecko z głodu kradnie,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: On zgwałcił. Ona płaci. 25.03.10, 14:41 Głodu nie da się zaspoikoić inaczej niż przez najedzenie się. Napięcie seksualne mozna rozładować przez maskurbację, a nie przez gwałt. A dorosły facet to nie dziecko. Popracuj nad porównaniami, bo to ci nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 On zgwałcił. Ona płaci. 24.03.10, 21:36 Wyjątkowo dobry tekst. Zrównoważony i aż do bólu prawdziwy. Obnażający prymitywizm sprawcy, ale głównie systemu, który ani naprawdę nie karze, ani nie pomaga ofiarom. Jeszcze tylko brakuje mi opinii proboszcza o sprawcy, ofierze i rodzinie sprawcy. Może w takiej sytuacji Kościół powinnien mieć pozytywną rolę do odegrania? Jeśli wogóle jeszcze potrafi zająć sie czymkolwiek poza sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: On zgwałcił. Ona płaci. 25.03.10, 11:24 Takie sytuacje to kosciół ma głeboko gdzieś, bo tutaj nie mozna wyłudzić pieniędzy, trzeba je samemu dać komuś. Co innego, jakby ta zgwałcona dziewczyna zaszła w ciązę, wtedy kosciół pierwszy by gardłował, ze chce zamordować braciszka trójki już urodzonych i jest mordercznią. A tak na marginesie - w tej wiosze na poczatek ze strony kleru wystarczyłoby bardzo mało - niedzielne kazanie na temat, bardzo wywazone i potepiajace ludzi, którzy wytykaja kobiecinę palcami. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina200 A gdzie wybaczenie 27.03.10, 23:24 Dwie kwestie: 1. Jasne - kobieta jest prosta, niedouczona i nikt jej nie pomógł ani prawnie ani psychologicznie i nie poinformował co powinna zrobić, aby myśleć przede wszystkim o swoich dzieciach. Bo taka jest rola matki. Może (a nawet powinna) współczuć poszkodowanej dziewczynie, może wybaczyć mężowi (to kwestia jej sumienia), ale zrobić powinna to co najlepsze dla jej dzieci. 2. Norm moralnych i zasad życia lub współżycia społecznego z pewnością uczyła się słuchając zaleceń z ambony i wsiowych wyroczni. Chrześcijańskie zasady głoszą, że małżeństwo powinno być do grobowej deski i że ludziom należy wybaczać, jak popełnią błąd, pokajają się i odpokutują. Gdy ten człowiek wyjdzie z więzienia, a jego majątek zostanie zlicytowany to wg prawa i kościoła odpokutuje za swoje winy i powinien móc wrócić do normalnego życia. Ludzie popełniają błędy. Gdybyśmy się rozwodzili zawsze wtedy, gdy ktoś się przewróci to ile byłoby małżeństw? A przecież dzieciom potrzebny jest ojciec. To taka wiejska nauka: być razem, wybaczać i pomóc się podnieść... Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj On zgwałcił. Ona płaci. 29.03.10, 11:20 Dwie rzeczy uderzają mnie w tym artykule: pięć hektarów lichej ziemi Lichej? Na Lubelszczyźnie? Najżyźniejszym kawałku Polski? I 5 ha to mało? Oni by na pogórze beskidzkie pojechali, zobaczyć, co to jest licha ziemia i małe pola. (Oni albo i pan dziennikarz). Henryk Woźniak w więzieniu nie pracuje Dlaczego????????? Przecież to sprawia, że to żona musi płacić za niego. Odpowiedz Link Zgłoś
psychotka88 On zgwałcił. Ona płaci. 30.03.10, 15:58 Pani Aneta twierdzi, że wybaczyła mężowi, bo nie zabił. Otóż ja myślę, pani Aneto, że zabił - przynajmniej część tej dziewczyny, jaką była Natalia Kowalik przed gwałtem... Ale jak to w życiu - każdy widzi tylko siebie i czubek własnego nosa... Życzę tej pani powodzenia jeśli będzie umiała żyć z mężem gwałcicelem pod jednym dachem. No bo przecież nie zabił, więc nic się nie stało... Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 ogromnie współczuję obu kobietom 31.03.10, 11:35 ale najbardziej zal mi tych dzieci gwałciciela. to one są największymi ofiarami jego czynów. nieświadomymi, skazanymi z góry na społeczny ostracyzm i napiętnowanie winami ojca. nie chciałabym wartościować cierpienia, ale ta zgwałcona dziewczyna jednak jest dorosła. dzieci to tylko dzieci :/ jedyne wyjście z tej sytuacji to pomoc matce w rozpoczęciu nowego życia w innym rejonie Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: ogromnie współczuję obu kobietom 31.03.10, 12:16 A co to za licytacja się tu odbywa? Komu współczujemy bardziej i dlaczego. Kto tu jest dorosły, kto nie jest. Kto jest wykształcony, kto nie jest. Kto ma pieniądze, a kto nie. To się robi już niesmaczne. Sytuacja każdej osoby w tym dramacie jest inna, przeżycia są inne i doznana krzywda także. Co do dzieci - każde dziecko jest ofiarą swoich rodziców. Zwłaszcza w rodzinie nuklearnej. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 ło matko 31.03.10, 15:10 ale aktywistka od siedmiu boleści sie trafiła. naprawdę powinnaś popracować nad poziomem agresji. świat emocji jest skomplikowany i zdecydowanie pozwala na stopniowanie uczuć. w tym współczucia. i tak, czuję go więcej wobec tych dzieci (co nie oznacza, że TYLKO im współczuję). za to Ty jesteś wyjątkowo bezczelna narzucając innym swoje odczucia jako jedyne właściwe. może kiedyś życie i Ciebie czegoś nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: ło matko 31.03.10, 18:15 I powiadasz, że to ja powinnam popracować nad poziomem agresji? :D Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: ło matko 01.04.10, 18:32 Nie podniecaj się tak bardzo tymi dziećmi. Czas leci i ani się obejrzysz a spotkasz synalka tego Pana (albo Twoja córka spotka) na pustej drodze.Może też zechce się z Tobą zabawić-co geny (plus nie najlepszy przykład i wychowanie w rodzinie) to geny. Nie chciałabym być wtedy w Twojej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: ogromnie współczuję obu kobietom 31.03.10, 19:56 > nie chciałabym wartościować cierpienia, ale ta zgwałcona dziewczyna > jednak jest dorosła. dzieci to tylko dzieci :/ Ale bredzisz :/ Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: ogromnie współczuję obu kobietom 01.04.10, 18:30 > ale najbardziej zal mi tych dzieci gwałciciela. Dlaczego? Nie padły przecież (w odróżnieniu od tamtej dziewczyny) ofiarą gwałtu,więc w odróżnieniu od niej mogą w przyszłości normalnie ułożyć sobie życie seksualne. >> nie chciałabym wartościować cierpienia, ale ta zgwałcona dziewczyna > jednak jest dorosła. Osoby dorosłe też cierpią.Nigdzie nie jest powiedziane,że mniej od dzieci. Pewnie Twoim zdaniem osoba dorosła nie może bardzo mocno cierpieć-bardzo mocno cierpieć mogą tylko dzieci,prawda? To skąd (głównie u osób dorosłych) taka duża liczba samobójstw? Wybiórcza i bardzo prosta ta Twoja empatia... Rzekłabym wręcz,że prostacka... >> jedyne wyjście z tej sytuacji to pomoc matce w rozpoczęciu nowego > życia w innym rejonie Polski. Jedyne wyjście z tej sytuacji to NAJPIERW pomóc finansowo i psychicznie ofierze gwałtu (może też zresztą pomoc w rozpoczęciu po tej traumie życia w innym mieście). Dopiero po spełnieniu tego warunku zastanawiać się nad traumami żony,ojca i wujka gwałciciela. Odpowiedz Link Zgłoś