anrid 23.03.10, 02:41 Matka cię odrzuciła bo sama kiedyś została odrzucona. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jedwab1 List tygodnia 23.03.10, 09:50 Prezentujesz typową postawę męczennika ... użalasz się nad sobą i jak dziecko oczekujesz ,ze mama rozwiąże Twoje problemy . Wiem ,potrzebujemy wsparcia i fajnie by było gdyby mama Cię wysłuchała . Ale na dobrą sprawę pogadały byście ,poużalały się wspólnie nad "ciężka dolą kobiety " i na tym koniec . Bo Twoje życie jest Twoim życiem i Ty ponosisz za nie pełną odpowiedzialność . Uznałaś ,ze jesteś dojrzała do podjęcia decyzji wyjścia za mąż ,urodzenia dziecka itd . więc musisz dojrzeć do radzenia sobie z problemami . Życie to nasze decyzje i ich konsekwencje ... :) Matka nie potrafi Ci pomóc ,bo sama ma problem . Jej reakcja to ucieczka ... brak dojrzałości . Nie możesz więc oczekiwać od niej pomocy , ale też nie możesz się o to na nią gniewać . Wiek nie jest gwarancją chociażby życiowej mądrości. Spójrz ,chcesz by Twoja matka wsparła Cię , podniosła Twoje poczucie bezpieczeństwa podczas gdy Ty sama nie potrafisz tego dać swojemu własnemu dziecku . Myślę ,ze raczej powinnaś poszukać pomocy u dobrego psychologa lub terapeuty ... inaczej zabrniesz w " ślepą uliczkę " Odpowiedz Link Zgłoś
rumianek88 List tygodnia 24.03.10, 08:42 Czy ten list jest prawdziwy? Dziecko jest bite a ty jeszcze nie zgłosiłaś tego na policję? Wygląda na to, że ktoś mysi to zrobić za ciebie.. Odpowiedz Link Zgłoś
juutka Re: List tygodnia 24.03.10, 09:44 List jest prawdziwy, a nie zgłosiłam tego na policję, bo wolę to rozwiązać sama. Ponadto chodziło mi o klapsy, które to dla mnie są formą przemocy, ale nie dla np. policjantów. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster List tygodnia 24.03.10, 08:52 Z jednej strony - zgroza. Widocznie matka sama z sobą nie umie dojść do porządku, dlatego nie potrafi pomóc. Z drugiej strony - jak się sama w garść nie weźmiesz, to nikt za Ciebie tego nie zrobi. Ojciec bije syna po raz trzeci - co się stało wcześniej? Co powiedziała policja, gdy ich wezwałaś? Nie wezwałaś? No i tutaj leży problem... Odpowiedz Link Zgłoś
effebleffe List tygodnia 28.03.10, 16:11 Nie wiem ile lat ma twoj synek i jak dlugo juz twoj maz stosuje wobec niego przemoc - ja rowniez uznaje klapsy za forme przemocy. Skonsultuj sie z psychologiem dzieciecym albo poczytaj troche o obciazeniach psychicznych jakie zostawiaja w psychice dziecka "zwykle" klasy, czesto polaczone z krzykiem, szantazem emocjonalnym etc. Pamietaj ze zawsze mozesz zadzwonic na NIEBIESKA LINIE i tam uzyskac wsparcie osob bardziej fachowych w tej sprawie niz towja mama. Odpowiedz Link Zgłoś
kropisia Re: List tygodnia 31.03.10, 16:47 Wydaje mi sie, ze pozostajac z mezem godzisz sie na dalsze klapsy. Czy jest ryzyko, ze klapsy zmienia sie w cos wiecej. Zagroz odejsciem jesli nadal bedzie je stosowal. Moze wszyscy idzcie na konsultacje do psychologa, bo Twoja depresja plus agresja meza to moze oznaczac zastraszano, zestresowane dziecko. Cala rodzina ewidentnie potrzebuje pomocy, a od matki jej nie dostaniesz. Przykro mi, ze matka nie spelnila Twoich oczekiwan, ale pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz. Pewnie nauczono ja, ze w sprawy mlodych nie nalezy sie wtracac, a klapsy to normalna rzecz stoswana w wychowywanu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś