Równouprawnienie

05.04.10, 03:31
Ten pan nie jechal ze mna, ale moglby i efekt bylby ten sam. Owszem jestem
mloda, wysportowana i ponadprzecietnego, jak na Polke, wzrostu (cale 1,7 m),
ale moj udzwig przy wkladaniu bagazu na polke konczy sie radykalnie przy 15
kg. I to bez gwarancji, ze osoby znajdujace sie w przedziale nie zostana
podczas tej operacji uszkodzone. Rozumiem, ze z racji braku wlasnych
doswiadczen, autor nie wie, ze z powodu roznic w budowie anatomicznej dla
przecietnej kobiety wrzucenie 15-kilogramowej walizki na polke bagazowa jest
porownywalnym wysilkiem z wrzuceniem 40 kilogramow na wysokosc 2,1 m przez
przecietnego mezczyzne? Przecietna kobieta jest bowiem nizsza i
niepropocjonalnie slabsza niz przecietny mezczyzna. Co nie wyklucza istnienia
pan, radzacych sobie z takim zadaniem lepiej niz przecietny mezczyzna i panow
radzacych sobie gorzej niz przecietna kobieta. Ale w wiekszosci wypadkow
naprawde lepiej znalezc milego dzentelmena, ktory miekkim ruchem jednej reki
wykona cala operacje, niz probowac ja wykonac we dwie czy nawet we trzy bez
gwarancji powodzenia, a z duzym ryzykiem kontuzji.
Na szczescie intelektualnie jestesmy rownie sprawne, a do tego intensywniej te
umiejetnosci trenujemy (prawie dwa razy wiecej kobiet niz mezczyzn ma
wyksztalcenie wyzsze). Podzial pracy podstawa nowoczesnego spoleczenstwa, ;)
    • wildor Re: Równouprawnienie 05.04.10, 12:58
      Nie przywołuje się argumentu o mniejszej sile fizycznej kobiety na
      swoją obronę, bo dla przeciwnika równouprawnienia to woda na młyn.
      To raz.

      Dwa, nigdzie nie padło słowo o orientacyjnej choćby wadze tej
      walizki, jest natomiast mowa, że na początku podróży 80-letni pan
      musiał sam sobie poradzić z jej ulokowaniem na półce, więc trudno
      uwierzyć, że miała > 15kg, skoro jeszcze dał radę. Raczej miała
      wagę, którą młoda, zdrowa kobieta spokojnie by zdjęła.

      A mimo to, list jest bardzo lakoniczny i napisany z pozycji
      zaskoczonego takim obrotem sytuacji mężczyzny, który zaobserwował
      jedynie, że jest to dziwne, skoro w tamtym przedziale były inne
      osoby. A może starszy pan jest dżentelmenem starej daty i uznał, że
      nie wypada o taką pomoc prosić kobietę? A może był zbyt nieśmiały na
      to? A może obraził w trakcie podróży współtowarzyszki? A może to one
      zachowywały się zbyt otwarcie/głośno i go przestraszyły? A może
      naprawdę są niewychowane?
      • echtom Re: Równouprawnienie 05.04.10, 13:12
        A może starszy pan jest dżentelmenem starej daty i uznał, że
        > nie wypada o taką pomoc prosić kobietę?

        Sądzę, że tak właśnie było.
        • watersnakes2 Re: Równouprawnienie 05.04.10, 22:19
          A ja jestem niesmialym dziewczeciem ktore wstydzi sie prosic panow o pomoc, a
          mimo to mi pomagaja.

          Tak samo, starsza osoba (nie wazne czy kobieta czy mezczyzna) nie musza mnie
          prosic o pomoc, bo sama ja oferuje.

          Waze 55 kilogramow i mierze 165 centymetrow wzrostu. I nie tlumacze lenistwa
          brakiem sily.

          • easz Re: Równouprawnienie 05.04.10, 22:52
            watersnakes2 napisała:

            > Waze 55 kilogramow i mierze 165 centymetrow wzrostu. I nie
            tlumacze lenistwa brakiem sily.

            Ja bym nie pomogła, bo w tej chwili dźwigać nie mogę. Ostatnio
            przepraszałam kobietę, że nie mogę jej niestety pomóc z wózkiem w
            autobusie. Mam wyrzuty sumienia w takich sytuacjach, każdego
            przepraszała i tłumaczyła się nie będę, ale szczęśliwie jeśli chodzi
            o autobusy, to najczęściej jeżdżą niskopodłogowe i wózki obywają się
            bez pomocy.
            Rozumiem, że tu to co innego, choć list lakoniczny i możemy sobie
            interpretować jak chcemy, ale bywa różnie, niekoniecznie tak jak 'na
            oko' się wydaje.
    • lena575 Re: Równouprawnienie 05.04.10, 22:34
      Obawiam się,że współczesny, w miarę młody mężczyzna, z robotniczego
      domu (a nawet z tzw. inteligecji w pierwszym pokoleniu) pojęcia nie
      ma o 80-letnim mężczyźnie. Przepaść pokoleniowa ...przepaść
      kulturowa ...
    • bubster Równouprawnienie 06.04.10, 13:31
      Pan był starej daty i uważał, że kobiet o takie rzeczy prosić nie
      wypada. I pomocy przy takich ciężarach przyjąć nie wypada.

      Ale najlepiej zwalić wszystko na kobiety.
    • winniepooh Równouprawnienie 06.04.10, 19:51
      dla tego pana musiałoby byc ogromnie krępujące proszenie kobiety o
      pomoc w zdjęciu walizki. gdyby trafiło na mnie nie
      pomogłabym. kręgosłup mam tyko jeden i z zasady nie pomagam nikomu
      w dźwiganiu. nie proszę też o taką pomoc, bo uważam że to nie
      stosowne; taszczenie czegokolwiek jest ciężką pracą fizyczną,
      wykraczającą poza zwyczajową uprzejmość.
      jedyną osobą, do której w ostateczności można zaadresować taką
      prośbę jest młody mężczyzna. tak właśnie postąpił starszy pan.

      nawiasem mówiąc w intercity powinna być obsługa do opieki nad
      cięzkim bagażem, przynajmniej w pierwszej klasie. bilet kosztuje
      wystarczająco dużo.
    • bene_gesserit Re: Równouprawnienie 07.04.10, 00:22
      Nie mialabym problemu pomoc temu panu - jestem dosc silna i wyrywna
      do pomocy. Problem w tym, ze starsi ludzie czesto fukaja, kiedy sie
      te pomoc zaoferuje - szczegolnie starsi panowie, szczegolnie od
      mlodszych kobiet. Nawet reakcje na glupie ustapienie miejsca w
      autobusie bywaja rozne - od 'ja, prosze pani, nie jestem taki
      stary' (plus widoczna przykrosc w oczach pana) do, zdarzylo sie,
      bluzgnięcia (zapewne bedacego rowniez skutkiem tego uczucia
      przykrosci).

      Wiec nic dziwnego, ze starszemu mezczyznie otrzymac pomoc w takiej
      sytuacji, jesli o nia nie prosil. Chyba, ze poprosil - wtedy
      zachowanie pan trudno nazwac zrozumialym.
Pełna wersja