Być najlepszą - to za mało

29.04.10, 15:46
fantastyczna kobieta. jestem pod wrazeniem osiagniec i sily charakteru.
takie kobiety to chluba naszego kraju i szkoda, ze tak o nich cicho. w
przeciwienstwie do "specjalistow", ktorych do robienia kariery
predysponuje jedynie penis. vide kazio marcinkiewicz.
    • babagolka Być najlepszą - to za mało 01.05.10, 11:33
      a ja mam watpliwosci.oczywiscie gratuluje bohaterce wytrwalosci i
      uporu w osiaganiu konkretnych i ambitnych celow zawodowych,ale
      jednak jednego mi zal...miala Pani okazje zawalczyc o zmiane,ktora
      mogla przyczynic sie do rozbijania "szklanego sufitu" ,a nie zrobila
      tego..bo nie chciala byc tematem numer 1 w Radzie
      Europejskiej.Szkoda,bo na pewno Pani,jako cenionemu i sznowanemu
      pracownikowi struktur unijnych,byloby latwiej wplynac na zmiane
      prawa,ktora to zmiana pozwolilaby kobietom piac sie po szczeblach
      kariery,bez koniecznosci rezygnacji z bycia ze swoim
      dzieckiem.osobiscie nie wyobrazam sobie zostawic dwutygodniowego
      noworodka i wrocic do pracy.podejrzewam, ze juz bedac w ciazy Pani
      wiedziala, ze nie ma prawa do przynajmniej 26-tyg urlopu
      macierzynskiego.mozna bylo powalczyc.szkoda ,ze Pani wybrala inaczej.
      • pinup Re: Być najlepszą - to za mało 01.05.10, 14:02
        mysle, ze mylisz tu kompetencje i uprawnienia. ta pani nie jest od
        zajmowania sie takimi rzeczami. jest specjalista od spraw
        ekonomicznych. z jej historii wynika, ze zawsze umiala okreslac
        priorytety i dzieki temu prawdopodobnie tyle osiagnela. bez
        rozmieniania sie na drobne, bez wzgledu na to jakie te drobne sa
        cenne. w czasie drogi na szczyt pewnie nie raz spotkala sie z roznymi
        nieprawidlowosciami i gdyby kazda z nich chciala sie zajac nie bylaby
        tam gdzie jest. to wiekla sztuka nie stracic celu z oczu i nie wdac
        sie po drodze w walke z wiatrakami. ja uwazam, ze zrobila wiecej niz
        ktokolwiek inny w tej sprawie przez sam fakt zajscia w ciaze i
        stworzenia 'problemu'. pani marta mowi o byciu nr 1 w europie, a nie
        radzie europejskiej i to duza roznica. to oznaczaloby prawdopodobnie
        cyrk medialny, szczegolnie w polsce, gdzie podchwtuje sie kazde
        polskie nazwisko, ktore zaistnialo zagranica. to co dla dody jest
        sposobem robienia kariey, dla innych jest zbednym balastem. to wazny
        temat i zapewne byl swego czasu goracy w strukturach europejskich.
        zadaniem odpowiednich ludzi, ktorzy zajmuja sie legislacja bylo jego
        podjecie i wprowadzenie zmian. to ich porazka, ze tak sie nie stalo.
        jak niby pani marta miala 'powalczyc'? chodzic od drzwi do drzwi i
        mowic ludziom co maja robic?

        babagolka napisała:

        > a ja mam watpliwosci.oczywiscie gratuluje bohaterce wytrwalosci i
        > uporu w osiaganiu konkretnych i ambitnych celow zawodowych,ale
        > jednak jednego mi zal...miala Pani okazje zawalczyc o zmiane,ktora
        > mogla przyczynic sie do rozbijania "szklanego sufitu" ,a nie
        zrobila
        > tego..bo nie chciala byc tematem numer 1 w Radzie
        > Europejskiej.Szkoda,bo na pewno Pani,jako cenionemu i sznowanemu
        > pracownikowi struktur unijnych,byloby latwiej wplynac na zmiane
        > prawa,ktora to zmiana pozwolilaby kobietom piac sie po szczeblach
        > kariery,bez koniecznosci rezygnacji z bycia ze swoim
        > dzieckiem.osobiscie nie wyobrazam sobie zostawic dwutygodniowego
        > noworodka i wrocic do pracy.podejrzewam, ze juz bedac w ciazy Pani
        > wiedziala, ze nie ma prawa do przynajmniej 26-tyg urlopu
        > macierzynskiego.mozna bylo powalczyc.szkoda ,ze Pani wybrala
        inaczej.
      • annajustyna Re: Być najlepszą - to za mało 01.05.10, 21:27
        Nigdzie poza Polska nie ma 26-tyg. urlopu macierzynskiego. Max. 8-tygodniowy. Na
        miejscu tej pani zrobilabym tak samo.
        • paniena Re: Być najlepszą - to za mało 05.05.10, 02:56
          no tak - w UK to 52 tygodnie.... ostatnie 3 miesiace sa nieplatne, co prawda.
          • annajustyna Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 17:43
            Mylisz macierzynski z wychowawczym.
      • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 01.05.10, 22:59
        a ja mysle ze jesli koiepo 2 tyg. wraca do pracy, a z tego co dalej
        pisze dziecka ani nie wychowuje ona, ani maz, tylko babaciua, to
        wcale nei ma ochoty zostawac z tym dzieckiem.

        po co takie kobiety rodza dzieci???
        • szonik1 Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 08:37
          Bo może chcieli po prostu mieć dziecko nie rezygnując z innych ważnych dla
          siebie spraw?Może to babcia namawiała wahającą się córkę do takiego rozwiązania?
          Ja nie widzę w tym nic złego.Robi karierę intelektualną, o tym opowiada. Sprawy
          z życia prywatnego pozostają tylko dla niej.Po co drążysz?Przeszkadza Ci jej
          sposób na życie?
          • ding_yun Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 09:53
            Jestem bardzo zaskoczona tym, że kobiety na wysokich stanowiskach w UE nie mają
            prawa do urlopu macierzyńskiego. Nie miałam o tym pojęcia. Nie winię p.Marty, że
            się tym nie zajęła, ale warto by sprawę nagłośnić. skoro sama Unia w swoich
            strukturach i sposobie myślenia ("na wysokim stanowisku i tak się nie znajdzie
            kobieta, po co nam jakieś prawa dla niej") jest tak seksistowska, to czego się
            spodziewać po poszczególnych krajach członkowskich. Oj, długa droga przed nami...
            • babagolka Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 15:13
              o wlasnie!zgadzam sie w 100 % z Twoja wypowiedzia..moze nie
              powalczyc,ale wlasnie naglosnic,uswiadomic opinii publicznej,a takze
              i organizacjom odpowiedzialnym za tworzenie prawa na te
              sprawe.dokladnie.a Pani Marta cichutko i z pokora pogodzila sie z
              tym ze musi dokonywac bolesnego wyboru pomiedzy dzieckiem a praca.i
              nikomu nic nie powiedziala,no moze dopiero teraz.
              • policjawkrainieczarow Re: Być najlepszą - to za mało 03.05.10, 03:30
                babagolka napisała:

                > o wlasnie!zgadzam sie w 100 % z Twoja wypowiedzia..moze nie
                > powalczyc,ale wlasnie naglosnic,uswiadomic opinii publicznej,a takze
                > i organizacjom odpowiedzialnym za tworzenie prawa na te
                > sprawe.

                ciekawe, czy gdyby na jej stanowisku był mężczyzna, który np. polamał się na
                nartach i wsadziliby go w gips na parę miesięcy, to też pojawiłby się w pracy po
                dwóch tygodniach? nie? i nie zawaliłoby się wszystko? no to dlaczego odmawia się
                urlopów rodzicielskich?
          • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 11:29
            bardzo szkoda ze w twoim poscie nie ma miejsca na potrzeby dziecka.
            az mi zal, ze moje pokolenie w ten sposob rozumuje.

            chcieli po porstu dziecka....... tak jak chcieli samochod,
            mieszkanie, wakacje?

            nie draze jej spraw osobistych - sama o nich napisala. poza tym mam
            podziwu dla osoby , ktora w taki sposob podchodzi do kwestii
            wlasnego dziecka.

            szonik1 napisała:

            > Bo może chcieli po prostu mieć dziecko nie rezygnując z innych
            ważnych dla
            > siebie spraw?Może to babcia namawiała wahającą się córkę do
            takiego rozwiązania
            > ?
            > Ja nie widzę w tym nic złego.Robi karierę intelektualną, o tym
            opowiada. Sprawy
            > z życia prywatnego pozostają tylko dla niej.Po co drążysz?
            Przeszkadza Ci jej
            > sposób na życie?
            • szonik1 Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 12:08
              Wg mnie za mało jest informacji w tym art.,żeby móc powiedzieć,czy potrzeby
              dziecka cierpią przez to, że matka pracuje.
            • pinup Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 20:58
              bez obrazy, ale mi zal, ze z calego artykulu jedyna tresc jaka
              zostala w twojej glowie to jeden akapit dotyczacy dziecka. dzieki
              bogu, ze nie cale moje pokolenie (oraz poprzednie) tak nie rozumuje,
              bo siedzialabym teraz w domu i cerowala skarpety mezowi, dzieki
              ktoremu mialabym co jesc.

              >zamyslona4 napisała:
              > bardzo szkoda ze w twoim poscie nie ma miejsca na potrzeby dziecka.
              > az mi zal, ze moje pokolenie w ten sposob rozumuje.
              >
              • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 03.05.10, 21:11
                nie , nie jest to jedyna tresc.
                ale zakladam ze mam orawo nie wychwalac kobiety, ktora zawodowo
                osiagnela sukces, ale prywatnie zaplaci za niego jej dziecko.

                moze w warszawie to normalne, ze sie dziecko zostawia na tydzien w
                przedszkolu - autentyk. ale mam nadzieje ze za wyzwolenie kobiet nie
                bedzie placilo kolejne pokolenie, widujace przez cale zycie mamusie
                na niedzielnym obiedzie.

                pinup napisała:

                > bez obrazy, ale mi zal, ze z calego artykulu jedyna tresc jaka
                > zostala w twojej glowie to jeden akapit dotyczacy dziecka. dzieki
                > bogu, ze nie cale moje pokolenie (oraz poprzednie) tak nie
                rozumuje,
                > bo siedzialabym teraz w domu i cerowala skarpety mezowi, dzieki
                > ktoremu mialabym co jesc.
                >
                > >zamyslona4 napisała:
                > > bardzo szkoda ze w twoim poscie nie ma miejsca na potrzeby
                dziecka.
                > > az mi zal, ze moje pokolenie w ten sposob rozumuje.
                > >
                • caperucita Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 08:56
                  W czasach PRL wszystkie matki pracowały, całe pokolenia wychowały żłobki i to w
                  dodatku bardzo restrykcyjne i nikt się nie zamartwiał. Jeszcze dawniej bogatsze
                  rodziny miały całe zastępy nianiek, mamek i opiekunek. Dopiero teraz tak
                  gloryfikuje się rolę matki...
                  Skąd wiesz jakie będzie dziecko tej pani?
                  • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 22:24
                    caperucita napisała:

                    > W czasach PRL wszystkie matki pracowały, całe pokolenia wychowały
                    żłobki i to w
                    > dodatku bardzo restrykcyjne i nikt się nie zamartwiał.

                    serio? moja mam jakos inaczej to wspomina. po mnie spokojnie poszla
                    na wychowaczy, moj brat rodzony juz w latach 90. nie mial z powodow
                    ekonomicznych byc tak dlugo z mama.
                    ja jakos tez nie kojarze matek spędzjacych z dzieciakami tylko
                    weekndow, wrecz przeciwnie.
                    wiec moze nie generalizujmy.

                    Jeszcze dawniej bogatsze
                    > rodziny miały całe zastępy nianiek, mamek i opiekunek.

                    akurat w tej kwestii wilee sie nie zmienilo

                    Dopiero teraz tak
                    > gloryfikuje się rolę matki...

                    wg mnie wlasnie nie - teraz sie pokazuje, ze mozna dziecko widywac
                    godzine dziennie + niedziela i to jest ok, bo przeciez matka ma
                    prawo pracowac, chodzic na fitnes, na imprezy, wyspac sie, itp.



                    > Skąd wiesz jakie będzie dziecko tej pani?
                    >

                    moze stad, ze wykstacenei daje mi wiedza o procesach rozwojowych i
                    potrzebach dzieci? moze rozmowy z terapeutami rodzinnymi? moze z
                    tego ze w pracy "przerobilam" kilka tysiecy dzieciakow i widze jak
                    zachowuje sie dziecko , ktore ma weekendowe mamy i tatusiow?
                • eb_economist Re: Być najlepszą - to za mało 08.05.10, 00:21
                  Wydawało mi się, że dziecko ma i matkę i ojca. Dlaczego zakładasz, że dziecko
                  płaci za karierę matki a nie tatusia?
                  • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 08.05.10, 10:30
                    eb_economist napisała:

                    > Wydawało mi się, że dziecko ma i matkę i ojca. Dlaczego zakładasz,
                    że dziecko
                    > płaci za karierę matki a nie tatusia?

                    płąci za karire obojga, ale to o niej jest artykul
        • pinup Re: Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 20:53
          rozumiem, ze tak samo cie zastanawia po co mezczyzni robiacy kariere
          maja dzieci? oraz los dzieci, ktore sa na tym swiecie w wyniku
          wpadki, a nie swiadomej decyzji (po co TAKIE kobiety rodza dzieci??)?

          przeciez urlop macierzynski to kilka tygodni, w czasie ktorych
          dziecku naprawde bez roznicy, kto sie nim zajmuje. musi byc zadbane,
          czuc bliskosc i bezpieczenstwo, a czy zapewni to matka, ojciec czy
          babcia to naprawde nie ma znaczenia. nie widze nic zlego w tym, ze
          pomogla babcia. ja swojej matce zaufalabym bezgranicznie i cieszyla
          sie, ze nie musze dokonywac zadnych drastycznych wyborow.
          • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 03.05.10, 21:29
            pinup napisała:

            > rozumiem, ze tak samo cie zastanawia po co mezczyzni robiacy
            kariere
            > maja dzieci?

            dokładnie.
            za tym ze widze jednak drobna roznice miedzy rola matki a ojca w
            pierwszym okresie zycia dziecka

            oraz los dzieci, ktore sa na tym swiecie w wyniku
            > wpadki, a nie swiadomej decyzji (po co TAKIE kobiety rodza
            dzieci??)?

            nie rozumiem co ma piernik do wiatraka?
            sugerujesz ze wsyztskie matki - wpadki zaniedbuja w jakis sposob
            dzieci?



            >
            > przeciez urlop macierzynski to kilka tygodni, w czasie ktorych
            > dziecku naprawde bez roznicy, kto sie nim zajmuje. musi byc
            zadbane,
            > czuc bliskosc i bezpieczenstwo, a czy zapewni to matka, ojciec czy
            > babcia to naprawde nie ma znaczenia. nie widze nic zlego w tym, ze
            > pomogla babcia. ja swojej matce zaufalabym bezgranicznie i
            cieszyla
            > sie, ze nie musze dokonywac zadnych drastycznych wyborow.


            no no no - jedyne co moge doradzic to jednalk doksztalcic sie z
            psychologii rozwoju człowieka przed urodzeniem dziecka - moze ci sie
            naprawde ta wiedza przydac.
          • policjawkrainieczarow Re: Być najlepszą - to za mało 06.05.10, 04:34
            > przeciez urlop macierzynski to kilka tygodni, w czasie ktorych
            > dziecku naprawde bez roznicy, kto sie nim zajmuje.

            dokładnie, to tylko kilka tygodni, dlatego naprawdę nie ma podstaw do tego,
            żeby uważać, że bank czy parlament europejski się zawali, jeśli ktoś ze swojego
            prawa do urlopu skorzysta. Ostatecznie mężczyźni, którzy tam pracują też miewają
            urlopy czy zwolnienia lekarskie, nie?

            Matką noworodka jest się przez miesiąc. Wiceprezesem jest się parę lat.
            Żeby nie było, nie ma we mnie ani grama potępienia dla matki, bo rozumiem, że
            kobieta w takiej sytuacji jest między młotem a kowadłem i wybiera mniejsze zło.
            Ale sam system jest porypany. I jest to paragraf 22: tak dlugo, jak długo kobety
            nie będą w stanei pogodzić w rozsądny sposób macierzyństwa z karierą na wysokich
            szczeblach, tak długo nie będą się na te stanowiska pchać, a tak długo, jak nie
            będą się pchać i mieć szansę na zmianę istniejącego stanu rzeczy, w rządach i
            zarządach będą zasiadać mężczyźni, ustalający prawa dla siebei i dla kobiet,
            zadowoleni, że mogą sobie przeczekać "kąpiel i karmienie" i spokojnie pewni, że
            to się jeszcze długo nie zmieni.

            Szacun dla pani za głosowanie za parytetami.
    • blanzeflor Być najlepszą - to za mało 02.05.10, 13:00
      imponujące, zaiste, mądra, ambitna kobieta robi karierę - brawo!
      niepokojąco tylko zabrzmiał wątek ojca, który zmarł w tak młodym
      wieku - wypalenie, przepracowanie? z tego, co pani Marta opowiada,
      jej też coś takiego może grozić, człowiek jednak ma swoje fizyczne
      ograniczenia i warto o nich pamiętać

      co do dziecka - szkoda, bez dwóch zdań
      dziecko potrzebuje przede wszystkim obecności matki, babcia jest na
      pewno OK, ale to z matką niemowlę jest związane fizycznie i ten brak
      na pewno odczuwa
      • caperucita Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 08:53
        A co z ojcem dziecka? Dlaczego nikt nie potępia ojców małych dzieci robiących
        karierę? Dlaczego tak niepopularny jest urlop wychowawczy dla panów?
        • kropisia Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 18:29
          Ja gdybym byla w takiej sytuacji to mysle, ze zostalabym tematem
          numer 1 w Europe, nie dlatego zeby doprowadzic do sensacji, ale po
          to by ulatwic zycie innym kobietom na wysokich stanowiskach bedacych
          w wieku reprodukcyjnym. Zgadzam sie z opinie, ze zadna struktura
          unijna by sie nie zawalila.

          George W. Bush znany byl z dluuuuugich urlopow, ale to nie
          przeszkodzilo mu byc prezydentem przez 2 kadencji i to nie z ich
          powodu stracil polularnosc. Dzieci Busha byly wtedy juz po 20-tce.
        • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 22:29
          caperucita napisała:

          > A co z ojcem dziecka? Dlaczego nikt nie potępia ojców małych
          dzieci robiących
          > karierę?

          bo to mama ma cyca, bo to glownie mame dziecko potrzebuje w
          pierwszych trzech latach zycia dla prawidlowego rozwoju emocjonalno-
          poznawczego, na tate czas od 3 roku zycia

          na poczatku to matce oslabionej, zmeczonej i przytloczonej mezczyzna
          jest bardziej potrzebny niz dziecku.
          slowo potepia jest nie pasujace tu.


          Dlaczego tak niepopularny jest urlop wychowawczy dla panów?
          >

          a to juz kwestia kulturowa - moze jak kobiety zaczna wychowywac
          synow przygotowanych do zajmowania sie domem, cos sie zmieni,
          poki co to dziewczynki dostaj odkurzacz, praleczke i laleczki
    • agavika Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 20:58
      a mnie sie wydaje ze to jest Mariola O kocim spojrzeniu,
    • ikabg Być najlepszą - to za mało 07.05.10, 22:44
      Wątek dziecka jest bardzo ciekawy...
      Niestety uważam, że w takiej sytuacji dziecko, to kolejny element, który był
      Pani niezbędny, żeby mogła mówić o sobie jako o kobiecie sukcesu: w końcu ma
      wspaniałą pozycję zawodową (gratulacje) i do tego (!) rodzinę... pozostaje
      pytanie: po co?....
      Nie oszukujmy się dzieci w dzisiejszych czasach, to element marketingu,
      autopromocji,zachłanność.... Nie widzę sensu w posiadaniu dzieci jeśli nie ma
      się czasu na ich wychowanie... to nieuczciwe podejście w kwestii macierzyństwa
      i ojcostwa...wręcz zaprzeczenie ich idei...owszem to dziecko czy wiele mu
      podobnych będzie miało doskonałe warunki materialne ale to nie zmienia faktu,
      że będą owocami realizacji pewnych założeń, kolejnym towarem konsumpcyjnym....
      Dzieci powinny posiadać te osoby, które chcą poświęcić część swojego życia na
      ich wychowanie - TAK DZIECI WYMAGAJĄ POŚWIĘCENIA... To słowo jest niczym
      płachta na byka dla wielu, bo wielu nie chce się poświęcać dla nikogo
      (poświęcać - rezygnować częściowo z kariery rozrywek i tym podobnych dla KOGOŚ
      ). Jeśli nie chcesz się poświęcać, nie jesteś na to gotowy - NIE MIEJ DZIECI -
      tak będzie uczciwie i rozsądnie ....
      • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 08.05.10, 00:22
        absolutnie sie zgadzam.
        niestety, coraz czestszy jest trend, ze posiadanie dziecka jest
        niezbedne, aby nie wypasc ze spotkan i tematow na przerwach w
        firmie. dotyczy glownie panow, ale niestety nie tylko. dokladnie jak
        piszesz- dziecko jest uzupelnieniem kariery, zabaweczki , ciuszki i
        zajeci aprywatne metoda lansu.
        i te biedne 4 latki smiagaja od 8 do 20 , rodzicow widzac 1 dzien w
        tygodniu, bo przeciez w sobote trzeba odpoczac i wyslac dziecko do
        dziadkow.....
    • pamejudd Dobry argument przeciwko "parytetom". 07.05.10, 23:44
      Nie wiem tylko, czy "Wysokie Obcasy" zdaja sobie z tego sprawe...
      • annie_laurie_starr Re: Dobry argument przeciwko "parytetom". 08.05.10, 07:48
        Celna uwaga, pamejudd. Kobieta musi byc wybitna i oddac dziecko
        bace, zeby cos osiagnac, a mezczyzna moze byc mierny, brac dlugie
        urlopy i jeszcze brac diety za dni, w ktorych nie pojawial sie np. w
        Parlamencie Europejskim. Ale taki mezczyzna zostaje wybrany na
        kolejna kadencje. Faktycznie, po co nam parytety dla nie-wybitnych
        kobiet skoro mamy takich swietnych kombinatorow plci meskiej

        Co do urlopu 2-tygodniowego po urodzeniu dziecka. To juz pomijajac
        potrzeby dziecka, ale dwa tygnie po porodzie to narzady rodne
        kobiety jeszcze calkiem porzadnie bola i trudno nawet wysiedziec na
        pupie. Dluzszy urlop po urodzeniu dziecka nalezy sie kobiecie nawet
        nie ze wzgledu na potrzeby dziecka, ale na jej fizjologiczna
        potrzeby zagojenia rany!

        • pamejudd Re: Dobry argument przeciwko "parytetom". 08.05.10, 20:02
          Zwroc uwage, ze posiadanie dziecka to - z reguly - wolny wybor. Dla mezczyzny, taki wrzeszczacy, sikajacy itp. stworek to rowne obciazenie jak dla kobiety (oczywiscie mam na mysli sytuacje po porodzie). Nieprawda jest zatem, ze to koniecznosc odchowania dzieci utrudnia kobietom kariere zawodowa. Ta "koniecznosc" to z reguly efekt ich (i ich partnerow) decyzji o posiadaniu dziecka i pozniejszego podzialu rol w wychowaniu. Dlaczego ten podzial rol jest z reguly taki, a nie inny - to juz zupelnie inna historia...
          • annie_laurie_starr Re: Dobry argument przeciwko "parytetom". 08.05.10, 20:39
            Nadal pozostaje przy swojej uwadze, ze jednak zaraz po porodzie sytuacja kobiety
            jest ciezsza niz mezczyzny. Jego szparka i to co dookola niej nie boli.
            Kobiecie nalezy sie urlop zwiazany z pologiem jak psu buda. Ciekawe czy facet
            biegl do pracy z bolacym praciem? Sorry, ze tak sie upieram na fizjologii ale
            to jest moje najsilniejsze wspomnienie po porodzie nie liczac radosci z
            posiadania dziecka.
            • pamejudd Tutaj absolutnie sie z Toba zgadzam. 09.05.10, 15:31
              Okres po porodzie, podobnie jak koncowy trymestr ciazy, to czas kiedy kobieta ponosi najwieksze "straty". Czy jednak tych pare miesiecy czy nawet rok (zeby troche pobyc z dzieckiem w ramach macierzynskiego, moze zawazyc na karierze? Zwroc uwage, ze w wiekszosci miejsc pracy (o ile sie nie myle!), przerwy zwiazane z posiadaniem dziecka traktowane sa z wyrozumialoscia.
    • annie_laurie_starr Być najlepszą - to za mało 08.05.10, 20:47
      A wracajac do wypowiedzi pamejudd to ciekawe jest to, ze nawet kobiety na tym
      forum "nie wyobrazaja" sobie sytuacji kiedy to mezczyzna zostaje z dzieckiem w
      domu celem jego wychowania. Ja mysle, ze kobiety jako kategoria genderowa
      same sa dla siebie najgorszymi wrogami i nawet najwiekszy meski szowinista nie
      utrodni zycia kobiecie tak, jak to zrobi inna kobieta. Ale to juz uwaga z
      innej beczki i nie jest zwiazana z trescia wywiadu z p. Gajecka.
      • annie_laurie_starr Re: Być najlepszą - to za mało 08.05.10, 20:48
        O matko, mialo byc " zaden meski szowinsta nie utrduni". O jest stanowczo za
        blisko na klawiaturze...Wstyd, wstyd!!!
      • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 09.05.10, 14:31
        ja sobie to jak najbardziej wyobrazam ze moj maz siedzi w domu z
        dzieckiem, zwlaszcza jesli ja mialabym wiecej zarabiac i oboje bysmy
        sie na to zgodzili

        ale na pewno nie zostawilabym dziecka po opiekom nani , babci czy
        kogokolwiek 2 tygodnie czy nawet 2 miesiace po porodzie.



        annie_laurie_starr napisała:

        > A wracajac do wypowiedzi pamejudd to ciekawe jest to, ze nawet
        kobiety na tym
        > forum "nie wyobrazaja" sobie sytuacji kiedy to mezczyzna zostaje z
        dzieckiem w
        > domu celem jego wychowania. Ja mysle, ze kobiety jako kategoria
        genderowa
        > same sa dla siebie najgorszymi wrogami i nawet najwiekszy meski
        szowinista nie
        > utrodni zycia kobiecie tak, jak to zrobi inna kobieta. Ale to juz
        uwaga z
        > innej beczki i nie jest zwiazana z trescia wywiadu z p. Gajecka.


        • szwejkowa Re: Być najlepszą - to za mało 11.05.10, 01:48
          A ja dziękuję za spotkanie takiej milutkiej i sympatycznej osoby w realnym świecie. Czemu tak bardzo analizujesz cudze wybory i osiągnięcia ? Swoich brakło to się dokopuje innym ?
          Koszmar !
          Zapewniam Cię że inni - wychowani przez stado opiekunek, guwernantek i innych obcych ludzi czują się świetnie. Oprócz tego mają bardzo dobry kontakt z rodzicami. Zajmij się kobieto własnym życiem i jego ulepszeniem. Wyjdzie to na zdrowie nie tylko Tobie ale i otoczeniu.

          • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 11.05.10, 22:47
            szwejkowa napisała:



            Czemu tak bardzo analizujesz cudze wybory i osiągnięcia ? Swoich
            brakło to
            > się dokopuje innym ?


            no tak .. staly argument ... akurat zle trafilas . co to ma
            wspolnego? nie oceniam jej sukcesow - nie zgadzam sie do takiego
            przedmiotowego podejscia do dziecka

            > Koszmar !
            > Zapewniam Cię że inni - wychowani przez stado opiekunek,
            guwernantek i innych o
            > bcych ludzi czują się świetnie. Oprócz tego mają bardzo dobry
            kontakt z rodzica
            > mi.

            mowisz to jako takl wychowywana corka czy tak wychowujaca matka?

            Zajmij się kobieto własnym życiem i jego ulepszeniem. Wyjdzie to na
            zdrowie
            > nie tylko Tobie ale i otoczeniu.
            >
            Jak to pisalas? aa. pozwol ze zacyutuje : " dziękuję za spotkanie
            takiej milutkiej i sympatycznej osoby w realnym świecie" :) .
            • szwejkowa Re: Być najlepszą - to za mało 14.05.10, 23:12
              Miałam bandę nianiek, przedszkole, prywatnych nauczycieli. Mnóstwo osób dookoła siebie. I chyba gigantyczne szczęście że te osoby były w miarę sympatyczne. Horror zaczął się w szkole. Z niedorozwiniętymi umysłowo nauczycielkami. Rodzice nie potrafią obronić dzieci przed nauczycielem. Czy to nie zabawne ?

              A co do Twojej troski o tą konkretną osobę. Czy musisz komuś obcemu dokopywać w najsłabsze miejsce ? To tak wygląda troska o dziecko?
              Czy troszczysz się też o dorosłych ?
              Potraktowałaś tą kobietę jakby była gwiazdą lokalnego więzienia.
              Problemy z jakimi się spotykasz to problemy ludzi dorosłych którzy najpierw maja problemy ze sobą. A potem ze swoim dzieckiem.

              Moja matka jest najgenialniejszą kobietą jaką spotkałam w życiu. Dzięki jej rozsądkowi i wsparciu przeszłam przez koszmar szkoły i całej bandy zawistych ludzi. Ona potrafiła pogodzić karierę swoją i dom. Tyle że mój ojciec również uczestniczył we wszystkim co mnie dotyczyło.
              Jeśli jesteś nauczycielem to dużo tłumaczy. Nie generalizuj bo nie wszyscy robiący karierę są okropnymi rodzicami. Wolałabym ją jako swoją matkę niż Ciebie.

              Jeszcze uwaga do Twojego zdania:
              > nie oceniam jej sukcesow - nie zgadzam sie do takiego
              > przedmiotowego podejscia do dziecka
              Czy to był wywiad o jej dziecku ?
              Raczej własnie o osiągnięciach i karierze.
              Ta pani może przestać być prezesem z dnia na dzień. I w przeciwieństwie do Ciebie ona to wie.
              • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 19.05.10, 23:03
                wyluzuj kobieto - tyle powiem

                najpier mi piszesz ze jestem niespelniona - pudlo. pozniej ze
                nauczyciel - pudlo. moze zamiast analizowac moja osobe przemysl
                problem dzieci ktorym rodzice poswiecaja pol godziny dziennie?

                mam wrazenie ze to ja uderzylam w twoj czuly punkt , skoro az tak
                podkreslasz te swoje nianie, mame itp?

                moja mama rowniez zrobila mega kariere, jest moja bohaterka , itp.
                ale jak urodzil sie moj brat i chcieli by po 3 tgodniach wrocila do
                pracy, powiedziala ze predzej zlozy wypowiedzenie niz tak szybko
                zostawi dziecko z niania.

                nie bede piac z zachwytu nad bohaterka, bo liczy sie caloksztalt, a
                ja nie zamierzam podziwiac kobiet ktore robia kariere kosztem swoich
                dzieci.
            • szwejkowa Re: Być najlepszą - to za mało 14.05.10, 23:18
              Jeszcze jedna uwaga. Pisz staranniej. Nie jestem w stanie dyskutować z kimś kto
              ma ambicje pouczania innych, jednocześnie nie stosuje żadnych reguł pisowni.
              • zamyslona4 Re: Być najlepszą - to za mało 19.05.10, 23:14
                szwejkowa napisała:

                > Jeszcze jedna uwaga. Pisz staranniej. Nie jestem w stanie
                dyskutować z kimś kto
                > ma ambicje pouczania innych, jednocześnie nie stosuje żadnych
                reguł pisowni.

                ciekawe, bo to ty zaczelas dyskusje i ja ciagniesz, wiec jednak
                jestes w stanie.......
                alez musialam mamuska ci nacisnac na odcisk no no - z tego co
                kojarze wyrazilam swoje zdanie, a nie pouczałam, ale widać matczyne
                serce cierpi
      • pamejudd "Kobiety jako kategoria genderowa":) 09.05.10, 15:58
        Biorac pod uwage powyzsze oraz to:

        > same sa dla siebie najgorszymi wrogami i nawet najwiekszy meski szowinista nie
        > utrodni zycia kobiecie tak, jak to zrobi inna kobieta.


        ...domyslam sie, ze "kategorie genderowe" sa dwie: kobiety oraz mescy szowinisci. To bardzo ladne wyrazenie doktryny Wspolczesnej Histerycznej Mysli Feministycznej... Rozumiem, ze - mimo wszystko - niezamierzone? :)
        • annie_laurie_starr Re: "Kobiety jako kategoria genderowa":) 10.05.10, 10:08
          Kategorii genederowych moze byc wiecej niz dwie bo niektorzy
          mezczyzni czuja se kobietami i odwrotnie.;) Nie chodzilo mi o
          przeciwstawianie kobiet szowinistom. Ale czytajac wiele wypowiedzi
          dochodze do wniosku, ze jedna kobieta potrafi drugiej bardziej
          zaszkodzic niz patriarchat.

          Moze uzylam niewlasciwego okreslenia, ale moze powinno byc "kobiety
          jako kategoria spoleczna" bo grupa spoleczna w sefincji
          socjologicznej to raczej to nie jest.
          • pamejudd Re: "Kobiety jako kategoria genderowa":) 10.05.10, 13:59
            Pozostane jednak przy sprawdzonym przekonaniu, ze kobiety sa plcia :)
    • szwejkowa Być najlepszą - to za mało 11.05.10, 01:43
      Wielkie gratulacje i życzenia dalszych sukcesów.
      Świetny wywiad z bardzo sympatyczną kobietą.
      Mam nadzieję że pani Marta będzie bardziej znana i tym samym może będziemy lepiej odbierani za granicą.
      • baba67 Re: Być najlepszą - to za mało 11.05.10, 08:24
        Po co tak kobieta ma dziecko?
        Chyba tylko dlatego zeby sie pochwalic-o ja taaaka kariere zrobilam, a jeszcze
        prosze,rodzine mam i troje dzieci WYCHOWALAM hehe.Bo musi byc najlepsza to jedno
        dziecko przeciez za malo. Dzieckiem sie nie zajmuje wiecej niz ja dziecmi sasiadki .
        • bracialwieserce Re: Być najlepszą - to za mało 22.05.10, 13:44
          Iluż w tym kraju proroków i wróżek!
    • blpm25 Być najlepszą - to za mało 27.05.10, 23:32
      Znam panią Martę. Jej małe oszustwa w prawdziwym życiu wyglądają tak
      pięknie w gazecie... Na dodatek megalomanka. Pani Marto, przecież
      Pani wie, że w jednej trzeciej nakłamała Pani. Proszę przyznać,
      czyim kosztem to wszystko. A mądre kobiety, niestety mogą chcieć się
      wzorować na Pani. Trochę to żałosne...
Pełna wersja