Za dziewczynami

14.05.10, 23:14
Jakie nowe pokolenie? Mówisz o sobie i swoich koleżankach,
rówieśnicach? Nie, ty mówisz o rodzicach (starsze pokolenie), którzy
karcą córkę, o nauczycielkach (starsze pokolenie), które promują
uczniów, a nie uczennice. Chociaż... może faktycznie Twoje pokolenie
siedząc cicho, gdy starsi mówią, jak ma być, też jest pośrednio "za
chłopakami".
    • szwejkowa Za dziewczynami 14.05.10, 23:30
      Przedmówca ma w sumie rację. Ale skoro tak jest, to w dzisiejszych czasach robi się postęp poza szkołą. Jeśli autorka listu chce coś zrobić ze swoim życiem to namawiam na naukę w domu. Szkoda że szkoła tak marnuje cudzy potencjał i przyszłośc w życiu.

      Czytaj książki, inwestuj w siebie. Jeśli rzeczywiście chcesz cos zrobić ze swoim życiem, poucz się programowania. Weź udział w konkursach programistycznych. Namawiam na studiowanie za granicą.
      Jeśli to jest za drogie, studiuj w Polsce. Szukaj stypendiów naukowych i jeździj gdzie się da. Przeszłam przez podobne rzeczy.
      W szkole słyszałam że matematyka jest fanaberią i kobiecie do niczego się to nie przydaje. Studia, no cóż - porady moich nauczycieli jak znaleźć bogatego męża.

      Uczyłam się przez moment na świetnym amerykańskim uniwersytecie. Tego się po prostu porównać nie da.
      Dziewczyno, rób to co umiesz najlepiej i nie oglądaj się na innych. Konkursy i inne bzdury to marnowanie czasu. Do tej pory zastanawiam się gdzie się podziali Ci wszyscy geniusze i stypendyści z moich szkół. Ufo porwało bo jakoś nobilstami nie zostali.
    • kamalaska Za dziewczynami 15.05.10, 19:40
      chyba troche przesadzasz:) jestem z pokolenia 1982, więc mam 28 lat, gdy byłam
      w siódmej klasie szkoły podstawowej ( 1996-1997) nikt nie gloryfikował
      chłopaków, nawet w ósmej ani w pierwszej liceum, zawsze było tak że
      karolina,magda,monika,ola, sylwia- wszystkie szły w pierwszej 5tce, za nimi
      trochę dalej, szły inne dziewczyny- chłopaki zawsze obrywali guzy,pili piwo,
      tylko kilku zdało na studia, ale co z dziewczynami? Karolina-pani inżynier,
      pracownik firmy farmaceutycznej, magda-lata w samolotach, monika- kariera w
      wydawnictwie, ola-pracownik banku, sylwia- brak jedynek, dwójek, troje dzieci,
      oblana matura, podeszła do niej w ósmym miesiącu ciązy, potem urodziła, więcej
      do nauki nie wróciła, była najzdolniejsza z całej piątki...., reszta tamtych
      zdolnych o ile nie "wpadła" z pijakami, to pokończyła studia, ta która wpadła
      z byle kim(krysia) ze wsparciem rodziców ukończyła wydział nauk społecznych,
      dzis pracuje za granicą
      kobiecie jest trudniej, bo facet jak pies z wody podniesie się i pójdzie, a to
      wy zostajecie z dziećmi,przekreślonymi marzeniami i stłuczonym lustrem
      kobiecie jest zdecydowanie
    • asiazlasu Za dziewczynami 17.05.10, 10:04
      feminizm rozwija sie wlasnie w niekorzystnym srodowisku wiec
      kontynuj,zadawaj sobie pytania, miej oczy otwarte i zarazaj ideami
      kolezanki.
      • claratrueba Re: Za dziewczynami 17.05.10, 10:34
        Autorka listu ma duzo racji, "za chłopakami" jest szczególnie środowisko
        mentalnie lub faktycznie małomiasteczkowe- jak moje. I dobrze!
        Dzieki temu, dziewczyny potem kobiety sa generalnie lepiej wychowane,
        solidniejsze, ich wiedza jest gruntowniejsza. Charakter silniejszy. O ile chca
        udowodnic, że nie są gorsze, a nie odpuszczają "bo i tak nic z tego nie
        wyjdzie". Dzięki antyfeminstom nauczycielom zdałam maturę i egzaminy na studia
        lepiej niz moi koledzy. Na studiach było podobnie- musiałam wiedzieć trzy razy
        więcej by dostać ocenę taka jak koledzy. A w pracy przydała sie wiedza, nie
        ocena. W życiu- też. Mamy setki, jesli nie tysiace przykładów, że w trudnej
        sytuacji kobiety szukaja rozwiązań, męzczyźni- wódki, prochów lub kobiety, która
        "to załatwi". Przykre jest "kasowanie" za płeć. Ale na polu bitwy zwykle
        najdłużej przeżywaja ci najbardzie kasowani na poligonie.
    • kkkkota Musicie wziąć sprawy w swoje ręce! 18.05.10, 10:57
      Nie ma innego wyjścia. Zbierzcie się razem z dziewczynami i mówcie
      głośno o tym. Idźcie z tym do wychowawczyni , dyrektorki/dyrektora.
      Porozmawiajcie z nimi. Nie dajcie sobie zamknąć ust, nie dajcie się
      traktować jak obywatele drugiej kategorii, to nie kraj muzułmański,
      nikt nie ma prawa was tak traktować, to sprzeczne z Konstytucją.
      • kkkkota Re: Musicie wziąć sprawy w swoje ręce! 18.05.10, 10:59
        Pomyślcie też o stworzeniu gazetki szkolnej, gdzie będziecie pisać
        na temat nierównego traktowania itp.
        • gagnon Re: Musicie wziąć sprawy w swoje ręce! 20.05.10, 17:39
          W wielu krajach Europy feminizm jest jeszcze w powijakach, W Polsce
          tym bardziej sytuacja nie wyglada rozowo co zawdzieczamy polityce
          KK, ktory traktuje kobiety nie lepiej niz fanatycy islamu...
          Pamietam jeszcze dzis jak studiowalam w Polsce, modne bylo
          powiedzenie u profesorow ze dla dziewczat talent wyplynie wraz z
          mlekiem z cycek..., we Francji tez panowal na uczelniach obraz typu
          slodka-idiodka, nie wspominajac juz Wloch czy Hiszpani....
          Dzieki Bogu, kraje skandynawskie i polnocne bija rekordy, tam
          feminizm jest swiety, a kobiety zajmuja w spoleczenstwie wazniejsze
          miajsce niz mezczyzni. Dobrym przykladem jest tez Quebec. W takich
          krajach prawo popiera kobiety przez co nastepuje zmiana w
          mentalnosci spolecznej. Nikt tam nie czeka az sie cos zmieni samo;)
          Tak wiec mamy w owych cywilizowanych krajach prawo o rownosci
          zarobkow, o przyjmowaniu tej samej ilosci kobiet co mezczyzn na
          uniwersytety, do sejmu, do senatu, na wyzsze stanowiska panstwowe,
          do sadu, itd, prawo tez zmusza mezczyzne na rowna poziomem co
          kobieta odpowiedzialnosc i zangazowanie wobec potomstwa, tutaj mam
          na mysli obowiazkowe urlopy tacierzynskie, chorobowe na dzieci, czy
          tez pol na pol opieka nad dziecmi w razie rozwodu... Przez co juz
          nie istnieja pracodawcy ktorzy wola zatrudnic mezczyzn, tu problem
          jest teraz odwrotny, bo mezczyzni, ktorzy musza dzielic funkcje
          ktore kiedys robily wylacznie kobiety okazali sie duzo gorszymi i
          mniej wydajnymi pracownikami. Na powaznie, nawet w szkolach jest
          zupelnie odwrotna sytuacja, powstalo wiele programow zeby ulatwic
          nauke dla chlopcow bo sa mniej zdolni, wolniejsi i maja wiecej
          problemow...
          Zas dziewczynki bija rekordy!

          Zycze dla nowego polskiego pokolenia, zeby nie propagowalo
          obrazu ''Matki Polki'', nie rodzilo niechcianych dzieci, nie ulegalo
          presji spolecznej wierzac ze malzenswo to najlepsza rzecz jaka moze
          spotkac kobiete:)Dziewczyny, inwestujecie w siebie i swoja kariere,
          zrobcie to dla Waszych corek, ktore dzieki Wam beda mogly miec
          normalne zycie...




Pełna wersja