bezportek
07.07.10, 17:37
Rzadko zdarza sie rownie falszywa i paskudna sitwa, jak klan Gore.
Moze tylko gangsterskie menele Kennedy dorownaly jej w robieniu pod
siebie. Cala para zawsze w gwizdek - w XX wieku udawali uczciwych
ludzi, krecac lewe interesiki i glosno opowiadajac sie
za "pacyfizmem" co oznaczalo pochwale, kolejno: kajzerowskiej,
hitlerowskiej i stalinowskiej bandy agresorow.
Jeden z potomkow, Albercik G., ksywka "Al", uczepil sie nogawki
oblesnego zboczka Clintona - ale i to nie pomoglo, obrzydzenie
wzielo gore nawet wsrod lewakow, dawniej znanych jako Demokraci.
Nie dalo rady w wyborach, dolaczyl do lewackiej zgrai oszolomow,
jako najglosniejszy krzykacz i istna kassandra wieszczaca zaglade
najpozniej we wtorek. Haniebna porazka durnego globociepu w
Kopenhadze ujela wiele z datkow, jakie Al zgarnial chciwymi lapkami.
Nic dziwnego, ze Tipper poszla szukac nowego chlebodawcy.
Tak bywa w polswiatku.
Nota bene, wspominanie nazwiska Gore i "klasy" w jednym zdaniu, to
lekka przesada...