tygru_mrau Matka z wózkiem 29.01.11, 01:51 Witam. Bezsilność mnie ogarnia, gdy czytam wypowiedzi osób, zarzucających bohaterkom artykułu egoizm, roszczeniową postawę itd. To między innymi przez takich ludzi bohaterki artykułu stanowią w Polsce wyjątki, a nie regułę. Bo... ile osób na wózku widzieliście ostatnio na ulicach swojego miasta, że o wsiach nie wspomnę? Niewiele? Oj, to pewnie tylko osoby opisane w artykule są niepełnosprawne, reszta to promieniejąca zdrowiem i radością populacja. Bohaterki artykułu są moim zdaniem godne naśladowania. Należy im się szacunek, a nie jad. Jestem sprawna, ale przyznam, że przy pchaniu wózka dziecięcego mojej córeczki pod idiotycznie wysokie krawężniki, czy chodzeniu naokoło budynku, który przy 5 klatkach ma tylko jeden stromy (i to nieodśnieżony) podjazd dla wózków, szlag mnie trafia. Mam postawę roszczeniową? Zapewne. Pozdrawiam serdecznie bohaterki artykułu oraz jego autorkę - za podjęcie tematu, jak i osoby, które konstruktywnie dyskutują na tym forum, nie plując jadem i nie zarażając nienawiścią. ---- miau miau Odpowiedz Link Zgłoś
katowiczanka1984 3 kwestie sa wazne 01.02.11, 10:49 1. Ta cala Paulina na wozku to jakas idiotka - robi dzieci na prawo i lewo, a potem ma wyrzuty sumienia ze sie rodzicom starym narzuca. A antykocnwepty i gumki to sa bee? Po cholere Ci bylo drugie dziecko, skoro facet od poczatku byl niepewny? 2. PFRON i inne darmozjady udajace pomoc dla niepolnosprawnych to taka sama sekta jak Kosciol, ZUS i Skarbowka - jak mozna powiedziec, ze dotacji na auta nie bedzie, bo za duzo chetnych? Wg praw rynku jak jest popyt to jest podaz. Ale im szkdoa kasy oddawac. 3. Bohaterka to jest pani z ostatniej opowiesci, ona to ma przesrane, a tekst jaki jej sprzedali, ze mogla sobie dziecka nie robic - ona przynajmniej nei robila go swiadomie i nie kiedy juz jezdzila. Miejsce sobie dzieci, ale po co od razu dwojke? Jak sie decyduje na dziecko to sie staram o warunki - meiszkanie, auto itp, a nei potem lamenty i do rodzicow. Ja na wozku nie jezdze, ale poki mnie nie stac na dziecko to nie robie Odpowiedz Link Zgłoś
majarudakowska Re: 3 kwestie sa wazne 01.02.11, 19:09 a wszyscy w domku zdrowi?wez sie zastanow co piszesz! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaksiezyc Re: Matka z wózkiem 24.02.11, 17:36 limanowa2 masz prawo do swoich wyborów, to fakt. Lecz nie masz prawa, nikt nie ma, do osądzania tych kobiet, tych rodzin. W swoje życie, pełne ograniczeń, bólu, pewnie żalu, cierpienia chciały wprowadzić szczęście, być może to egoistyczne, ale w takim razie każdy z nas jest egoistą, każdy chce być szczęśliwy. Nie możesz też zakładać, że tym dzieciom będzie niedobrze w ich rodzinach. Ktoś kiedyś powiedział, że najlepszą "rzeczą" jaką możemy dziecko obdarzyć to świadomość, że jego rodzice się kochają, że ono jest kochane, jednym słowem - miłością. I nie są to czcze słowa, bo wiem jakim można być szczęśliwym w domu gdzie się nie przelewa, ale jest szacunek, wyrozumiałość, dobroć - miłość. Te dzieci mają takich a nie innych rodziców i nie stanie im się z tego powodu krzywda, dopóki będą kochane, bo nie ma znaczenia czy wychodzą na spacer 2 razy w tygodniu czy codziennie. Nadrobią, wybiegają się jeszcze jak będą starsze, nie umrą od tego. Myślę, że ocenianie tych matek na podstawie ich zdolności do fizycznego wychowania dziecka zakrawa na głęboką nietolerancję i zamiast gadać jakimi są złymi matkami, może warto im pomóc. Jeszcze jedno mi się nasuwa na myśl, jeśli planujemy posiadanie dziecka w oparciu o własne możliwości finansowe, zdrowotne, mieszkaniowe, etc. to możemy się w tym wszystkim zagalopować. Ostatnio słyszałam taką opinię, że nie można decydować się na dziecko jeśli się nie ma auta - co za bzdura kompletna. Jak można dziecko "przeliczać" na rzeczy materialne. Może niech każdy zrobi sobie listę: 1. matura 2. praca z ogromną pensją 3. wypasione auto 4. własne mieszkanie 5. dziecko! Czy da się bardziej uprzedmiotowić to małe Szczęście? Chyba już nie. Dlatego jeśli ktoś ma niesprawne nogi a czuję się matką, pragnie nią być - to cudownie, jeżeli ktoś nie widzi i czuję się matką, pragnie nią być - to wspaniale niech nią będzie. I chociaż będą przeszkody, to mając determinację, determinację matki można zrobić wszystko, bo amor vincit omnia. Głęboko w to wierzę! Odpowiedz Link Zgłoś
oonnllyy Przykro mi... 28.02.11, 18:42 Łza mi się w oku kręci jak czytam niektóre komentarze... Jakim prawem odmawiacie osobom niepełnosprawnym prawa do bycia szczęśliwym? Do posiadania rodziny? Do spełniania marzeń? Kalectwo równie dobrze mogło i jeszcze może(!) dotknąć każdego innego, każdego z was... mnie.... Większość z nas miała to szczęście że los był dla nas hojny i nie zabrał nam władzy w nogach, rękach, wzroku... ale nie dał nam prawa oceniać innych. Jak ktoś jest bogaty - to na pewno się dorobił na machlojkach, jak ktoś ma dobrą prace - to na pewno nie dzięki własnej pracy tylko pewnie ktoś mu załatwił, wakacje we Włoszech - na pewno wzięli kredyt... zostawiła go żona - pewnie idiota, pijak, miał kogoś na boku... Każdego ktoś ocenia... wycenia... Mogę się poddać takiej ocenie szefowi w pracy czy przyszłej teściowej, ale jakim prawem mieli by mnie oceniać obcy ludzie, których nie znam i nigdy nie spotkam?! Nie widzę żadnej róznicy miedzy sobą a dziewczyną z bloku obok która po wypadku straciła władze w nogach tuż po urodzeniu swojego pierwszego dziecka. Czy jestem od niej w czymś lepsza? Czy we mnie jest coś tak niesamowitego co sprawi że będę może kiedyś lepszą matką od niej? Nie w moich kompetencjach przyklejać jej nalepkę "Mama na 3+" (czemu? bo nie może wyjść z maluchem na spacer, bo jej siostra zawozi malca codziennie do przedszkola... bo bo bo... bo państwo z moich podatków zapłaciło za jej wózek?) Czemu wy szczęśliwi, mądrzy, piękni, wspaniali, samowystarczalni... oceniacie to czy i kto ma prawo mieć dzieci, leczyć się na koszt państwa, korzystać z pomocy społecznej? Jeżeli niepełnosprawna fizycznie matka z założenia ma być złą matką to jakie są te wszystkie inne matki, które piją w czasie ciąży, te które żyją w nędzy i bezmyślnie 'produkują' dzieci na pęczki bo "Bóg dał - Bóg nakarmi", matki które oddają dzieci pod opiekę nianiek i widzą się z pociechami na chwile w weekend, matki alkoholiczki, matki w depresji, matki bezrobotne, które nie mogą zapewnić dziecku życia na odpowiednim standardzie, matki przelewające na dzieci swoje frustracje i zmuszające dzieci do realizacji własnych niespełnionych marzeń, matki obojętne, zimne, nie okazujące uczuć, matki które biją, choleryczki, paranoiczki itp itd... - to uogólnienie! Ale w takim wypadku ile procent matek nadaję się do "bycia matkami". Pewnie jakaś połowa powinna zostać pozbawiona praw rodzicielskich bo w taki lub inny sposób robi dziecku krzywdę, niekoniecznie dobrze wpływa na jego dusze, umysł, decyzje i przyszłe życie. To, że niepełnosprawna mama nie może biegać z dzieckiem po lesie, nie może rysować kwiatków, zaszyć rozerwanej sukienki wydaję się być błahym powodem żeby odmówić jej prawa do macierzyństwa. To, że musi polegać na innych gdy trzeba jechać z dzieckiem do szpitala w środku nocy czy nie może pomóc w nauce czytania, gotowania... jazdy na rowerze.. też nie jest wystarczającym powodem. Jej ułomności są zazwyczaj niczym w porównaniu do 'psychicznej' niepełnosprawności osób zdrowych. Dziecko to najlepsze co możemy osiągnąć w życiu. Bez względu na to kto jakie ma priorytety - praca, dom, samochód, 5 mln na koncie, odkrycie szczepionki na raka... Dziecko to jedyne co po nas pozostaje, cześć nas która zostaję na świecie gdy nas już nie ma. Rozumiem jeżeli ktoś myśli inaczej - to tylko moje odczucia... Chciałabym żeby życie niepełnosprawnych, nie tylko matek, nie było takie trudne, żeby było więcej osób które nie zastanawiają się i nie analizuje ich sytuacji, tylko zwyczajnie pomagają, poświęcają im chwile w swym ważnym, wspaniałym życiu. I żeby było mniej złości w ludziach, mniej egoizmu, zawiści, obojętności... Polacy myślą o sobie w samych superlatywach... a rzeczywistości wygląda o wiele smutniej... Odpowiedz Link Zgłoś
majlin Matka z wózkiem 11.03.11, 10:10 Jestem tutaj nowa. Ale zaskoczył mnie poziom niektórych komentarzy. Negatywnie, niestety... Myślałam, że Gazetę czytają osoby, które w bardziej kulturalny sposób potrafią przedstawić swoje opinie... Odpowiedz Link Zgłoś
majarudakowska Re: Matka z wózkiem 13.03.11, 19:01 zawsze najezdza sie na tych ktorzy bronia najslabszych.... Odpowiedz Link Zgłoś