Lekcja tolerancji

18.03.12, 06:56
Pani lesbijko, dlaczego pani kłamie ? Nie może pani uczyć nikogo tolerancji. Akceptacji dla tych dewiacji - z pewnością usiłuje pani uczyć. Tolerancji już nie. Byłoby to wbrew temu, czym jest tolerancja.
    • kibiczdala Lekcja moralnosci 18.03.12, 23:30
      Droga Pani, pani problem nie polega na braku tolerancji czy zlego spoleczenstwa ktore nie akceptuje lesbijek lecz na rozdarciu wewnetrznym to znaczy moralnym, W glebi serca kazdy czlowiek wie ze robi zle gdyz jest to zapisane na jego sercu i kiedy robi zle to czuje wwyrzuty sumienia i czuje sie zle. Bardzo latwo wtedy obwiniac wszystkich dookola, to taki mechanizm samoobronny, ale to nie jest rozwiazanie,jedyna droga jest wejrzec w siebie i pokutowac przed naszym Stworzycielem, gdyz tylko On moze nam wybaczyc nasze grzechy.
      • aw34 Re: Lekcja moralnosci 19.03.12, 20:30
        No tak odezwały sie święte miłosierne katoliczki, które dokładnie wiedza kogo powinno gryźć sumienie. A może łaskawie dopuśćcie, że nie każdy podziela waszą moralność zwłaszcza tę dotyczącą seksualnosci. A Stwórca skoro dopuścił by rodzili się geje i lesbijki (ponoć jest wszechmocny) to nie powinien mieć do nich pretensji, że żyją w niezgodzie z jego prawami.
    • bera12 Lekcja tolerancji 20.03.12, 11:18
      Jaki Bóg, nie ma żadnego Boga, są za to ludzie ogłupieni religijnymi mitami.
      Pani Lesbijko, Pani obawy wynikają z indoktrynacji jaką przeprowadziło na Pani nietolerancyjne społeczeństwo.
    • sueellen Lekcja tolerancji 05.06.12, 21:03
      Myślę, że to jednak nie nietolerancyjne społeczeństwo jest problemem, tylko problem ma sama autorka tego listu. Autorka o dość schizofrenicznej postawie, która akceptuje swój styl życia, ale przeszkadza jej czyjś. Zdaje sobie doskonale sprawę ze swej hipokryzji i próbuje ją racjonalnie wytłumaczyć zrzucając odpowiedzialność na nietolerancyjne społeczeństwo. Społeczeństwo zakorzeniło w niej nieakceptację inności. Tylko, czym jest ta „inność” dla Autorki? Wśród homoseksualistów powinna się czuć swojsko, jak w domu, zrozumiana i akceptowana, bo to właśnie oni są do niej podobni. Dlaczego więc nie akceptuje, jak to napisała, coming outu swojej siostrzenicy? Odpowiedzi moim zdaniem powinna szukać w sobie, a nie na zewnątrz. Zrzucanie odpowiedzialności na społeczną nietolerancję to droga na skróty i niekoniecznie wiodąca do celu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja