Matki z bajki

IP: *.au.poznan.pl 18.12.04, 10:27
Ja nie raz sobie mówie, ale to życie mnie tarktuje, egazmin ulany,
dziewczyny nie ma (obecnie mam), nie mam na jakieś zachcianki typu rower,
albo aparat cyfrowy, ale jak przeczyta się taki artykuł to od razu wie się,
że aż tak źle sie nie ma. Człowiek żyje jak pączek w maśle i nie jest tego
świadom.
Drogie panie i mamy, wszystkiego najlepszego z okazji zbliżajacych się
świat, i cóż słowa pocieszenia, nie wiem co powiedzieć, ale widać, że chyba
teraz w tym ośrodku jesteście szczęśliwe.
    • Gość: ula Re: Matki z bajki IP: *.ipt.aol.com 18.12.04, 11:10
      Kobiety trzymajcie sie i Wesolych Swiat! Ciesze sie ze wiekszosc z was chce sie
      dalej uczyc, to naprawde dobry pomysl i jedyna droga by wyjsc z dolu do gory
      drabiny spolecznej. Wiem co mowie, bo przezylam podobne rzeczy jak wy.Glowa do
      gory.
    • Gość: jk Re: Matki z bajki IP: *.tvp.pl 18.12.04, 12:00
      Takich kobiet będzie coraz więcej niestety, dlatego bardzo ważna jest pomoc.
      Organizacje, które pomagają samotnym matkom, często borykają sie z kłopotami
      finansowymi, lokalowymi, ale często też kadrowymi. Wiadomo na takim stanowisku
      pracy nie da sie dużo zarobić. to często praca albo wręcz charytatywna albo
      słabo opłacana. Może wśród forumowiczek są osoby, które chciałyby pracować w
      organizacji pomagającej samotnym matkom w Poznaniu i okolicach? Najbardziej
      potrzeba byłoby wykwalifikowanej kadry- pedagogów, socjologów, psychologów, ale
      tak naprawdę liczy się każda pomoc- potrzebny byłby np. ktos do swietlicy dla
      dzieci, ale tez ktoś kto poradziłby sobie z szukaniem sponsorów... Jesli ktoś
      byłby zainteresowany podaję mój adres mejlowy - joakle_1@tlen.pl
    • Gość: Zen Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:18
      Cieszę się, że dziewczyny nie zostały same, że ktos im pomógł, że mają dach nad
      głową. Życzę, żeby się uczyły, uczyły, uczyły, jakiś konkretnych zawodów,
      znajdą dobrą pracę, to i ta finansowa bryndza się skończy. Niestety to wymaga
      wysiłku, więc życzę Im sił. Dużo sił. I wiary we własne siły. I czytając
      artykuł pomyślałam sobie ciepło o tych wszystkich kobietach. :-)
      • Gość: Monika Re: Matki z bajki IP: *.futuro.com.pl 18.12.04, 18:26
        "Dlaczegoś biedny? Boś głupi. Dlaczegoś głupi? Boś biedny".
        Nie chodzi mi tylko o biedę materialną... myślę o biedzie i pustce duchowej
        tych pań. Współczuję im naprawdę, podobnie jak autor wątku uważam-że w
        porównaniu z nimi nie mam jeszcze źle. Jednocześnie poraża mnie głupota tych
        kobiet. Ja rozumiem, że urodzone w takich, nie innych rodzinach ("menelskich",
        że tak powiem)-powielają ich wzorce życiowe, że nie znają innych. Ale potem??
        Rozumiem, że np. p. Krystyna Bielecka wychowana pod okiem matki-alkoholiczki
        mogła nie umieć kierować świadomie swoim życiem w wieku 16 lat i urodzić wtedy
        swoje 1-sze dziecko. Ale potem? W "Bajce"? Taka już niby mądra, 32-letnia baba-
        nagle ciąża ją zaskoczyła. Toż chyba po takich przejściach wiadomo, że nie jest
        się wiatropylną. A córką jak pokierowała? Asia powiela życie matki. Zgroza!
        Czemu one takie głupie te kobiety są?? Czemu to wrodzone menelstwo i bylejakość
        z nich wychodzą? A może ja tu czegoś nie rozumiem???
        • Gość: Lolek Re: Matki z bajki IP: *.devs.futuro.pl 18.12.04, 21:23
          Zgadza sie. Nie rozumiesz. Kiedy stajesz przed matka to obie stoicie przed lustrem. Jak w krzywym
          zwierciadle czasem zrywasz boki, a czasem wlos sie jezy.
        • Gość: kafka Re: Matki z bajki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:31
          No to może ja spróbuję wytłumaczyć.Wychowałam się w patologicznej
          rodzinie.Wyniosłam z niej potężne deficyty.Rodzina zamiast mnie wspierać
          działała destrukcyjnie.Zaraz po ukończeniu studiów na gwałt ją
          opuściłam.Problemy zabrałam za sobą.Wydawało mi się,że ta przeze mnie założona
          rodzina będzie "normalna".Dość długo jak Ty to określasz byłam głupia.W wieku
          43 lat poszłam na studia podyplomowe takie trochę związane z
          psychologią.Równocześnie rozpoczęłam psychoterapię.Jest coraz lepiej.Może nawet
          będę mogła takim kobietom pomagać.Jak widzisz ta "głupota"ma niewiele wspólnego
          z wykształceniem.A wychowywanie się w ciepłej,normalnej rodzinie to gwarancja
          na udane,dorosłe życie.
        • Gość: kobita Re: Matki z bajki IP: 195.171.135.* 20.12.04, 17:40
          ja przepraszam, ale czy ona sama sobie to dziecko zrobila? Panowie oczywiscie
          nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci! moze trzebaby nieodpowiedzialnych
          dzieciorobow sterylizowac?
    • Gość: dana Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:32
      Podpisuje sie pod twoja opinia, mam podobne doswiadczenie zyciowe (35
      lat,dyplom wyzszej uczelni w kieszeni, rozsypujace sie malzenstwo...),zaczelam
      chodzic na terapie, moze bedzie lepiej...
    • Gość: Penisik Boski cykl horroru... IP: 66.159.148.* 19.12.04, 14:09
      "Jestem wierząca i moje dziecko tego samego uczę. Ona wie wszystko, kto to
      jestPan Bóg, kto Pan Jezusek." - nie wie tylko, czy Pan Jezusek da jej
      pieniazki na zycie... wie tez na pewno ze jak bedzie miala 15 lat to Pan
      Jezusek penisikiem swoim (chwilowo przyczepionym do jakiegos menela) zrobi jej
      pokalane dzieciatko...
      • Gość: inna Re: Boski cykl horroru... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 14:09
        idiotka
    • Gość: Penisik Boski cykl horroru... IP: 66.159.148.* 19.12.04, 14:09
      "Jestem wierząca i moje dziecko tego samego uczę. Ona wie wszystko, kto to
      jestPan Bóg, kto Pan Jezusek." - nie wie tylko, czy Pan Jezusek da jej
      pieniazki na zycie... wie tez na pewno ze jak bedzie miala 15 lat to Pan
      Jezusek penisikiem swoim (chwilowo przyczepionym do jakiegos menela) zrobi jej
      pokalane dzieciatko...
      • Gość: lu lu Re: Boski cykl horroru... IP: *.dsl.concepts.nl 27.12.04, 19:07
        dziecko ktore tez bedzie wiedzialo kto to pan jezusek,a nie kto to
        tata>>>POMYLONE PRIORYTETY
        • Gość: Old Lady Re: Boski cykl horroru... IP: *.res.east.verizon.net 29.12.04, 11:24
          Gość portalu: lu lu napisał(a):

          > dziecko ktore tez bedzie wiedzialo kto to pan jezusek,a nie kto to
          > tata>>>POMYLONE PRIORYTETY

          Dobrze jest wiedziec o czym sie pisze zanim sie zapostuje swoje fobie. Oto
          cytat z zameznej kobiety od 'Pana Jezuska'

          "Nie ma pieniędzy, ale szczęście w rodzinie jest. Najważniejsze, że się kochamy"
    • uasiczka Re: Matki z bajki 20.12.04, 09:10
      "Teraz mam tu dużo przyjaciółek. Jak nie ma co robić, to się siedzi, gada przy
      kawie. Chciałabym iść do pracy, wyrwać się między ludzi, ale nie mogę. Jedno
      dziecko mogłabym zostawić koleżance, ale trójkę to już gorzej. Za to pracuję na
      rzecz ośrodka. Gotuję codziennie obiad - raz zupę, raz drugie danie dla całego
      domu. Jak jest dużo obierania, pomagają mi dziewczyny."

      fajnie - gada przy kawce, czasem coś ugotuje - jak każdy - życie jak w bajce

      ciekawe czy każda kobieta mając więcej niż jedno dziecko rezygnuje z pracy - no
      bo co z nim zrobić??
    • Gość: Gosia Matki z bajki IP: *.cmoctopus.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 14:55
      Nie mam nic przeciwko Matkom z Bajki, ale czy nie myślicie że jest to dobry
      argument żeby wprowadzić edukacje z zakresu antykoncepcji. Czy naprawdę każda z
      tych kobiet musi posiadać 2 czy 3 dzieci. Zachodzić w kolejna ciaże bedąc już w
      zwiazku z bijącym ja alkoholikiem?
      Zdaje sobie sprawę, że nigdy tego nie zrozumię ponieważ pochodze z "ciepłego"
      normalnego domu. Tylko że ja waham sie nad 2 dzieckiem czy bedę mogła mu
      zapewnić dobrą przyszłość (majac pracę - mąż też i to nawet niezłą).
      • Gość: kafka Re: Matki z bajki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:11
        Nie róbcie sobie broń Boże drugiego dziecka jeśli uważacie,że to taki ciężar
        finansowy i takie wielkie ryzyko jak chodzi o przyszłość dziecka.Ja już mam
        trójkę więc nie muszę się zastanawiać i podliczać.Co im daję?
        Bezpieczeństwo,akceptację,ciepłe gesty i wiele innych rzeczy nie przeliczalnych
        na pieniądze.Aha,również przykład,że można ze swoim popieprzonym życiem zawsze
        coś zrobić.Nigdy nie jest za późno.A swoją drogą to również GW kiedyś
        przeliczała dzieci na pieniądze.Wyszło rzeczywiście koszmarnie drogo...
      • Gość: lu lu Re: Matki z bajki IP: *.dsl.concepts.nl 27.12.04, 19:12
        uwazaj gosiu, bo zycie ma wiele niespodzianek...nawet dla panny z dobrego domu!
      • Gość: Wiola Re: Matki z bajki IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 08.01.05, 00:09
        dlatego jestem za wprowadzeniem bezwzglednie w kazdej szkole a szczegolnie w
        podstawowkach wychowania seksualnego!!!niech kazda dziewczyna i chłopiec wie
        jak zapobiegac ciazy, co to sa dni plodne, ze tabletki antykoncepcyjne mozna
        miec juz za 5 zlotych...Nie twierdze ze tym kobietom dzieci nie pomogly(owszem
        chca sie uczyc przestac pic etc.), ale czesci z nich moga uniemozliwic wyjscie
        z dolu.z jednym dzieckim mozna sobie poradzic, ale z trojka?? I nich te lekcje
        w szkolach beda prawdziwe a nie przeklamane np. ze prezerwatywa to 20%
        skutecznosci...
      • Gość: Carusia@vp.pl Re: Matki z bajki IP: *.kam.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:33
        Gosiu nie jesteś jedyną zatanawiającą się nad potomstwem.Takich kobiet matek
        jest jeszcze garstka.Wiedz o tym , że gdzieś tam w Bajce właśnie kolejna
        kobieta jest w 4 ciąży i wie że państwo czyli Ty i Twój pracujący mąż zapewnisz
        jej i jej dziecku godne warunki rozwoju.(na kawę dla niej też zarobisz Ty)
    • Gość: mama Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:35
      Te kobiety maja dzieci bo to ich sukces i dzięki nim czuja się bardziej
      wartościowe( a przeciez kazdy chce byc potrzebnym i szczęsliwym). Problem tkwi
      w calkowitym zaniedbaniu emocjonalnym . Nikt ich nie nauczył samodzielnego
      kierowania swoim zyciem , wyciagania wniosków z podjetych decyzji i nauki na
      własnych i cudzych błędach. Jeżli mozna tu kogos winic to rodzinny dom i brak
      wyciagnietej reki ze strony ludzi spotkanych na ich drodze zyciowej (np
      nauczycieli, sasiadów itp). Nasuwa sie jedna mysl: Badzmy bardziej wrazliwi na
      problemy innych i reagujmy przed a nie po fakcie.
    • Gość: marzena Re: Matki z bajki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.04, 20:58
      Latwo jest krytykowac kogos, gdy nie bylo sie nigdy w takiej sytuacji jak te
      kobiety.Sama mialam wszystko zapwenione przez rodzicow, ktorzy umozliwili mi
      studiowanie za granica gdzie ulozylam sobie zycie z ukochanym. Mimo to staram
      sie zrozumiec te kobiety i wiem ze gdyby nie moi rodzice a teraz moj maz,
      moglabym skonczyc tak jak one. Te kobiety nie sa winne. Nigdy nie mialy milosci,
      opuscily dom gdy byly jeszcze nastolatkami, wiec nie mialy szansy na
      edukacje.Wierze ze gdy cale zycie jest na dnie trudno sie z niego odbic,
      zwlaszcza w takim kraju jak Polska.Tu w Kanadzie, gdzie mieszkam, moj maz
      wyprowadzil sie w wieku 17 lat i po szkole sredniej zaczal pracowac w firmie i
      sam sie utzrymywac, zarabiajac tyle co ludzie po studiach. Tutaj nastolatkowie
      nie maja problemu z praca i moge sie utrzymac sami. Co innego w Polsce, gdzie
      nawet po studiach ludzie nie maja pracy.Wiec ja tych kobiet nie winie i zycze im
      duzo szczescia i aby ich zycie bylo lepsze niz dotychczas. Nie poddawajacie sie!!!
      • Gość: Carusia@vp.pl Re: Matki z bajki IP: *.kam.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:38
        CZeść kochanie . Dzięki za tą garstkę info na temat socjalu w Canadzie
        pachnącej żywicą.Ale nas to nie dopałeruje.
        powiedz czego one mają się trzymać nadzieii?
        Przecież regularnie są przy nadzieii.
    • Gość: Kobieta Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 18:28
      Dlaczego w naszym kochanym państwie tatusiowie są zwolnieni z przyzwoleniem
      społeczeństwa z odpowiedzialności za swoje dzieci a matki zawsze obarczane
      odpowiedzialnością za całe zło tego świata.
      • laete1 Re: Matki z bajki 26.12.04, 22:16
        Masz rację.Problem ojcostwa jak gdyby zniknąl z pola widzenia , a wystudiowane
        zdjęcia matek mają więcej wspólnego z kreowaniem wizerunku niż z rzetelną prawdą
        o ich możliwościach społecznych i emocjonalnych(że o intelektualnych nie
        wspomnę) wychodzenia z tej sytuacji.Nie bardzo wiem :mamy się litować czy
        zachwycac?Bo jak pomagać ,to pewnie też trochę na pokaz,czyli charytatywnie.
        Proponuję alternatywny reportaż z hipotetycznego Domu Samotnego Ojca!Na razie
        tylko tyle:)
        • Gość: joint Re: Matki z bajki IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.12.04, 01:01
          piekne zdjecia
          • Gość: lu lu Re: Matki z bajki IP: *.dsl.concepts.nl 27.12.04, 19:17
            widac ze duzo jonitow bylo granych, jak tylko tyle zarejestrowales
        • Gość: KreOlka Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 01:27
          Byłam mieszkanką takiego Domu. Tyle, że w innym zupełnie miejscu.
          Trzeba być silną psychicznie aby wytrwać, aby przetrwać. Nie uciec a po wyjściu
          z takiego miejsca nie mieć piętna. Psychicznego piętna.

          Takie miejsca gromadzą wiele różnych kobiet ze wszystkich warstw
          społecznych(wbrew pozorom).
          Dziewczyny z tzw. dobrych domów, gdzie nie było miejsca na wstydliwy brzuch, by
          rodzina mogła przetrawić "szokującą" ciążę nastolatki albo zwyczajnie by dziecko
          mogło urodzić dziecko i oddać je do adopcji...

          Dziewczyny na zakręcie życiowej drogi, które w momencie pojawienia się dziecka
          tracą grunt pod nogami, zbieg okoliczności. Złych okoliczności.

          Dziewczyny, kobiety chore psychicznie, które przerzucane są z placówki do
          placówki, bo nie wiadomo co z nimi robić.

          Nastolatki... Tych najwięcej. Bez wsparcia u rodziców, bez odpowiedzialnego
          partnera, niedokończona szkoła, jeszcze smak dyskoteki, jeszcze chętne do randek
          i tęskniące za miłością, księciem z bajki...

          Mimo, że sama poszłam do takiego Domu(ten mój Dom z dużej litery, bo to było
          jedno z najdziwniejszych doświadczeń mojego życia, piekło i wspaniałe przeżycia)
          na początku czułam się jak dzieciak porzucony i oddany do domu dziecka.

          W tym tyglu ludzkich emocji, ciężkiego bagażu przeżyć trzeba było nauczyć się
          żyć i funkcjonować, można było zawrzeć dozgonne przyjaźnie, poznać smak
          upokorzenia, powrócić do utraconego dzieciństwa, dotknąć czar macierzyństwa, ból
          i strach, odrzucenie i pomoc.

          Artykuł prezentuje postaci, nie machinę, nie wzajemne relacje, unikalne bo
          występujące tylko z udziałem danych osób i nigdy się nie powtórzy.

          To tylko zawężone życiorysy na podstawie których ciężko jest oceniać. Ty możesz
          być następna.

          • Gość: Carusia@vp.pl Re: Matki z bajki IP: *.kam.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:42
            no najlogiczniejsza wypowiedź -ta Twoja rzecz jasna .Szukam kontaktu z takimi
            osobami .Napisz do mnie jeśli masz ochotę.
    • Gość: Lena Re: Matki z bajki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.04, 02:44
      Takie piekne kobiety, takie sliczne dzieci i takie ciezkie , niesprawiedliwe
      zycie.
      • on23warszawa Re: Matki z bajki 01.01.05, 20:58
        mam cudowna mame
        boszz wybaczyla mi tyle zlego
        czasami mam ochote cos sobie zrobic kiedy pomysle ile krzywdy jej wyrzadzilem a
        ona nadal mnie kocha
        jestem wyrodnym synem
    • Gość: Marta Re: Matki z bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 19:18
      Szkoda mi tych wszystkich kobiet, sama jestem młoda (mam 20 lat) i synka który
      skończył dwa latka.Nigdy jednak się nie załamywałam i nie dopuszczałam do
      siebie myśli iż mogę mieszkać w takim ośrodku jak Bajka i tak żyć.
      Mam męża, mieszkamy razem, oboje pracujemy, na brak pieniędzy nie narzekamy i
      co najważniejsze nie poddajemy się.
      Pracuje w tej chwili jako księgowa w dużej firmie i jestem szczęśliwą żoną i
      matką !!!Myślę że życie kazdego człowieka zależy od niego samego, trzeba
      wierzyć w siebie i dążyć do celu. P.s...i wcale nie pochodzę z bogatego domu,
      moi rodzice również są rozwiedzeni. Nie wierzę że w takim ośrodku mając 650 zł
      m-c można być szczęśliwym, więc powodzenia,wyrwania się z takiego życia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja