Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Jak ...

    • Gość: ewa Dziennikarska "rzetelność"-sami dla siebie IP: *.devs.futuro.pl 09.01.05, 13:29
      WSTYD.Brawo Pilch.
    • Gość: MMed Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 13:34
      1. Bogu należy dziękować, że nie znalazł się mężczyzna, który spłodził z żoną
      dwanaścioro dzieci i który tych dzieci nie molestował seksualnie, a żony nie
      przypalał żelazkiem kiedy przyszła mu do głowy taka fantazja. Z drugiej strony,
      gdyby żona takiego mężczyzny opisała swoją historię, z pewnością wygrałaby
      konkurs. Ale nie ma pewności co do tego, czy takiego mężczyzny nie ma? Być może
      tylko nie znalazła się porzucona żona, która zdobyłaby się na to, aby opisać
      swoje najgłębsze przeżycia?
      2. Szkoda, że nie znalzała się kobieta, która opisała to, co jej się zdarzyło
      dobrego. Szkoda, że swojego tekstu nie podesłała żadna z kobiet, której mąż nie
      zdradzał, która nie zdradzała męża, która ma piękną rodzinę (a dawniej, dajmy
      na to, rodziny nie miała, dawniej była na dnie, ale cięko pracowała po to, aby
      się podnieść), która czyni dobro, która - nie wiem - daje mnóstwo z siebie
      chorym chociażby. Szkoda, że żadna z kobiet nie podesłała tekstu o tym, że ma
      dobre życie. Że na przykład jej mąż nie jest idiotą, który wygłasza sentencje w
      rodzaju: "Picie piwa jest naturalną potrzebą każdego mężczyzny".
      3. Szkoda, że żadna kobieta nie podesłała tekstu po prostu dobrego literacko.
      4. Nie pisze się: "książkę Korwina - Mikke". "Korwin" to herb, a herbu się nie
      odmienia (chociaż ostatnio SŁOWNIKI pozwalają odmieniać, ale ostatnio SŁOWNIKI
      pozwalają na prawie wszystko). "Mikke" to nazwisko i nie ma powodu, dla którego
      nie miałoby się do nazwiska stosować zasad fleksji. W efekcie - powinno
      być: "książkę Korwin - Mikkego".
    • aga.p13 Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 13:54
      Piekna opowiesc o wielkiej energii kobiecej madrosci i milosci.
      Jesli to co zostalo tu napisane jest prawda, autorka powinna ustrzec sie w
      przyszlosci od ciagniecia bagazu tych wydarzen za soba. Mogloby to sie okazac
      hamulcem w dzialaniu. Nie powinno sie tego rozpamietywac i myslec o sobie jak o
      nieszczesniku. Wrecz przeciwnie. Jesli tyle udalo sie zrobic, to prawdopodobnie
      mozliwosci jest nieskonczenie wiele aby doskonale funkcjonowac w
      najtrudniejszych sytuacjach. Goraco pozdrawiam
    • petronia Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 15:37
      Prawda jest taka, że kobieta pisze i to się podoba. A nie każdemu piszącemu to
      się udaje. A konkurs był literacki. Nie oceniano życia tej Pani, ani jej
      prawdomówności.
      • sachnikk Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 15:58
        A niestety o zycie prawdziwe w konkursie chodzilo.To nie byl konkurs na
        opowiadanie.Na to zeby sie fabula podobala.Oto zaproszenie do
        konkursu:"KonkursKobieta na zakręcie. Jak zmieniłam swoje życie.
        Zerwałaś nieudany związek? Rzuciłaś pracę, by zająć się dziećmi? Albo
        odwrotnie - zostawiłaś dzieci z mężem i pojechałaś robić MBA w Stanach?
        Wyniosłaś się z wielkiego miasta na wieś, by hodować kozy? Uciekłaś ze wsi do
        miasta? Zostawiłaś pewną posadę, by zrealizować marzenie?
        Opowiedzcie nam swoje historie i przyślijcie na adres: Wydawnictwo Świat
        Literacki, ul. Dobra 31, 00-344 Warszawa, z dopiskiem "Kobieta na zakręcie". Na
        prace (do pięciu stron znormalizowanego maszynopisu) czekamy do 30 listopada.
        W "Wysokich Obcasach" 8 stycznia opublikujemy najlepszą pracę.
        Nagroda główna to dwutygodniowa podróż do Indii i wizyta u Anity Nair."


        • Gość: pilch Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na przekręcie IP: *.aster.pl 09.01.05, 16:11
          Ta kobieta to mitomanka. Zajrzałem na jej blog holly.blox.pl. Poniżej "kwiatek"
          jaki można znaleźć w komenatrzach. Czy są jakieś granice?
          Pani Anito Droga,
          żałuję, że nie byłem w sobotę w Czułym..., chociaż to krok od mojego domu. Nie
          mogłem. Wtedy, kiedy Pani odbierała nagrodę, spotkałem mojego kolegę który ma
          zajęcia z reportażu na UW i właśnie oznajmił, że będzie ze studentami
          analizował Pani tekst!

          Bo Pani historia nie dość, że ciekawa to jeszcze świetnie napisana. Poziom
          warsztatowy większości tekstów, które przychodzą do nas do redakcji od
          dziennikarzy, którzy chcieliby znaleźć pracę, jest naprawdę taki sobie. W
          naszej prasie pisze się przeciętnie, poprawnie, kogoś z ewidentnym stylem
          trzeba ze swiecą szukać albo kupić książkę Kapuscińskiego czy Tochmana.

          W tym konkursie było kilka prac świetnie napisanych, z tym, że Pani praca była -
          jak dla mnie - na dodatek wzruszająca.
          Ciekawy jestem czy pointę miała Pani przygotowaną wczesniej, przed
          przystąpieniem do pisania, czy wyszło "w trakcie"? Bo to ona tak właśnie
          delikatnie wali po głowie.

          Poza tym:
          - wszystko jest tak jak chciał Singer, żeby wyglądało dobre opowiadanie,
          - każde zdanie posuwa akcję do przodu,
          - zero powtórzeń i przegadania,
          - ma Pani umiejętność skupiania uwagi czytelnika,
          - w tych miejscach, gdzie warto sytuację zilustrować dialogiem Pani świetnie to
          robi (bardzo często reporterzy na pytanie, dlaczego coś piszą "od siebie" a coś
          cytują wprost z bohatera, nie wiedzą, po prostu chcą, żeby było różnorodnie,
          raz cytat, raz narracja od siebie, raz cytat, raz narracja od siebie itd, a u
          Pani cały tekst, każdy ruch, precyzyjnie przemyślany).

          Czytałem prace na konkurs, o Pani pracy, przeczytanej jako 89, czytając ilres
          następnych nie mogłem przestać myśleć, że jest najlepsza (albo jedna z dwóch
          najlepszych).

          Argument ze zdjęciem na forum gazeta.pl jest powalający. Przecież żadna z
          autorek nie wysyłała zdjęcia!

          Kiedy okazało się po pół godzinie obrad, że praca, która podoba się
          bezsprzecznie wszystkim jurorom (czyli praca Pani) jest podpisana przez jakąś
          Anitę, wszyscy byliśmy tą zbieżnością naprawdę mocno zaskoczeni. I mile.

          Wpisy na forum gazeta.pl muszą być takie jakie są.

          Pani Anito, każdy kto pisze do GW (ja to mam za każdym razem) musi liczyć sie z
          tym, że wyleją na niego wiadro pomyj.
          Internet jest jak kiedyś klozet: anonimowo, z poczuciem bezkarności można
          napisac każde świństwo. Z tym, że tutaj przeczyta to więcej ludzi, niż w jednej
          kabinie.

          Proszę sobie wyobrazić, że w Wigilię, o godzinie 18.00, 19.00, 20.00, 21.00...
          ludzie wpisywali na forum/gazeta.pl ociekające jadem komentarze dotyczące
          zmarłego Jacka Kuronia.

          Wyobraża sobie Pani?

          W porze, gdy powinni siedzieć z rodziną, z najbliższymi, cieszyć się świętami
          oni wydawali z siebie rzygowiny pod adresem bliźniego.

          Co do szczegółów, które rzekomo nie zgadzają się, bo nie ten zespół był wtedy
          kultowy, a coś tam nie mogło się stać w tym a tym roku... (taki zarzut się
          pojawił), to przypomina mi się to, co opowiadała Hanna Krall, u której kiedyś
          terminowałem.
          Otóż ona uważa, że jeśli bohater ma wszystko dograne, wszystko się zgadza a
          historia z punktu widzenia logiki ("kroniki") jest doskonała, to wtedy jest
          podejrzana. Ludzie, którzy jej opowiadali historie, gdzie nie było żadnych
          punktów, o które można się potknąć, tylko czysta powierzchnia, czysta droga,
          często okazywali się kłamcami. Po prostu doskonale wymyślili swoją historię.
          A życie nie pozwala na taką precyzję i przejrzystość.
          Potwierdzam to jako reporter.

          Nie przyszło mi do głowy zastanawiać się, czy Pani historia jest zmyślona czy
          nie. Dla mnie ona brzmiała prawdziwie i mnie to wystarcza. Nie można wszystkich
          od razu podejrzewać o zmyślenie.

          Proszę pamiętać, że pisząca osoba zawsze spotka się z zazdrością i zawiscią z 2
          powodów:
          a) wszyscy uważają, że umieją tak samo dobrze pisać,
          b) każdy uważa, że jego historia jest lepsza.
          Tylko ja nie wiem, dlaczego jako szef działu reportażu tak dużo wysiłku
          wkładam, żeby zdobywać dla Gazety dobre teksty.

          Polecam się gdyby chciała Pani pisac w przyszłości reportaże.

          Mariusz Szczygieł
          Z-ca szefa Dużego Formatu
          Z-ca kier. dzialu reportażu GW

          mariusz.szczygiel@NOSPAMagora.pl


          Pozdrawiam walczące feministki Pilch
          • Gość: veerle Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na przekręcie IP: *.acn.waw.pl 09.01.05, 16:29
            hahahaha

            ubawiles mnie setnie pilch-u skrzywdzony przez feministki

            v.
            • Gość: pilch Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na przekręcie IP: *.aster.pl 09.01.05, 16:34
              Uwielbiam i popieram walczące feministki. Nie lubię tylko, jeżeli same się
              podkładają.
              Pozdrawiam Pilch
              • Gość: Do Pilcha Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na przekręcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 17:17
                Feministki w Polsce postrzegane są bardzo stereotypowo, Pilchu i Ty się temu
                absolutnie nie wymykasz - nie wolno sądzić całego gatunku po jednym
                egzemplarzu - najbardziej dostępnym, bo medialnym. Feminizmów jest wiele, o
                czym przekonuje wyśmienita książka Profesora Ślęczki. Feminizm tak naprawdę nie
                polega na zwalczaniu mężczyzn i wytykaniu im błędów - Feminizm polega na tym,
                że kobieta samam decyduje o swoim losie. Chce zostać 'matkąpolką' - zostaje,
                chce być kobietą sukcesu - niech sobie będzie. Ty zapewne też masz jakiś swój
                światopogląd - i mam nadzieję, że nikt z niego nie szydzi, jak Ty szydzisz z
                feministek, które czegoś w Twoim mniemaniu nie udowodniły. Człowiek ma prawo
                błądzić. Zmień płeć - zobaczymy, czy będzie Ci tak wesoło z biologią kobiety.
                Pozdrawiam, feministka
                • sanse Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na przekręcie 09.01.05, 20:41
                  He,wiec jestes w moim typie,szanowna Holly...ach,ta meska intuicja..!:-)
        • petronia Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 16:16
          I wg Ciebie to oznacza, że trzeba zeznać całą prawdę i tylko prawdę, a poziom
          literacki nie był brany pod uwagę?? Teraz kobiecie zaczną liczyć ile czasu
          musiała spędzić nad tym tekstem, ile spędza przed komputerem, zamiast dziećmi
          się zajmować. Ludzie uwielbiają oceniać życie innych i wymądrzać się, jak inni
          powinni żyć.
        • Gość: veerle Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.acn.waw.pl 09.01.05, 16:22
          a moze drogi sachniku nie bylo lepszych historii ?

          i wybrano najlepsza z tych mizernych co byly ?

          a moze te kobiety ktore maja do opowiedzenia wlasnie takie historie o jakich marzysz nie publikuja ich ze wzgledu na obrzydzenie jakie powoduja niektore komentarze na tym forum ?

          v.
          • sachnikk Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 16:47
            droga veerle albo drogi veerle TAK WLASNIE POMYSLALEM,nie bylo z czego
            wybierac.Ale czy to jest wartosc pracy? A co takiego obrzydliwego napisalem
            kopiujac regulamin konkursu? Tez jestem obrzydliwy bo cytuje GW? Literacki
            poziom przemilcze taktownie.Konkurs nie mial byc popisem literackim, ale
            pokazaniem swego zycia.Z tego co czytam z tych "obrzydliwych" komentarzy postac
            p. Anety, nawet czytana na jej blogu wcale nie jest taka jaka czytam w wygranej
            pracy.Nie jestem tendencyjny ani zlosliwy, bo zycze zeby autorce zycie sie
            poukladalo.Ale zamknieto konkurs o prawdziwych historiach i chcialbym miec
            prawdziwa historie do poczytania.
            • Gość: veerle Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 01:15
              uwazam w takim razie ze swoja reklamacje powinienies skierowac do jury tego konkursu a nie laureatki.

              poniewaz z calym szacunkiem ale to laureat jest odpowiedzialny za wybor.

              v.
    • magusia2 Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 15:41
      wiecie co, też mogłabym taką historyjke napisać tu trzeba spojrzeć na siebie i
      przyznać sie że to ci sprawiało przyjemność a jak przestało to zobaczyłaś nagle
      jakie to poświęcenie było z twojej strony , totalna bzdura kochałaś go i zdolna
      byłaś zrobić dla niego wszystko to jest miłość a potem nie możesz mieć
      pretensji tylko do niego poza tym to frajer skoro wpakował was w malinki
      finansowe tutaj to bym mu tez wlała, gó..arz i tylko tutaj cie popieram.
    • Gość: Obserwator Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.mybigcity.net / *.mybigcity.net 09.01.05, 16:13
      Jak się wiąże z byle kim, byle tylko miał dobrego ..., to potem trzeba za to
      drogo płacić. Po prostu. Bez dorabiania jakiejkolwiek ideologii. Pozdrowienia
      dla "zakochanych" kobiet... Oczywiście Wyborcza jest zachwycona takimi
      opowiastkami, bo Wyborcza z takich tekstów żyje. A to żadna sensacja, tylko
      proza życia.
      • Gość: teresa Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.ny325.east.verizon.net 09.01.05, 17:57
        Cala historia, z sympatycznym happy endem - fajna. Ale tak jak niektore tu
        zauwazyly chcialoby sie uslyszec o kobiecie, ktora zrozumiala, ze jest ofiara
        przemocy domowej nie wtedy, kiedy dotknela ja zdrada meza. Wyjscie obecnie na
        prosta swiadczy o silnej osobowosci, co kloci sie ze wczesniejsza postawa wobec
        meza. Widocznie syndrom ofiary moze zniszczyc wszystko.
    • Gość: e-mik Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 17:51
      No cóż - może coś na pocieszenie: mój były to nawet nie umiał odpowiedzieć na
      pytanie, jaki mam kolor oczu!!! Na rozprawie rozwodowej powiedział, że nigdy
      mnie nie kochał! Znajomi również postrzegają mnie jako twardą, a ja czuję się
      jak listek na wietrze, choć teraz jest mi o wiele lepiej.
    • Gość: Gość Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: 80.51.218.* 09.01.05, 17:54
      I to ma być zwycięska historia? O tym jak najpierw dała mu się stłamsić a potem ją zostawił? Chwałą jej za to, że się nie poddała po jego odejściu, ale każdy normalny człowiek puściłby takiego gościa już dawno. Ja osobiśćie nawet nie chciałbym takiej wiernopoddańczej żony. Owszem nie spędzam tyle czasu w kuchni czy łazience co ona alew robię parę innych rzeczy, których ona nie musi robić. Dzisiaj bez karty do własnych pieniędzy? To jakaś paranoja. A może to tylko historia na potrzeby konkursu?
    • Gość: do-do Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.icpnet.pl 09.01.05, 18:15
      Ciekawi mnie treść prac, które WO obiecuje wydrukować w innym terminie.
      Zapewne Szanowna Komisja miała problem, którą pracę wybrać.
      Przyznaję, że zaskoczyła mnie decyzja Komisji.
      Czy nie było ciekawszych tekstów?
    • Gość: justyna Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:28
      a ja sie po prostu nadziwic nie moge jaka p. Anita Czupryn-Komaiszko
      do naszej Edyty Górniak podobna jest. I to ostatnie zdanie o zwykłej wiejskiej
      urodzie...
      • Gość: dorothea Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 19:34
        Ja uważam, że historia jest prawdziwa, bo czyż każdy z nas nioe przezył kiedyś
        zaślepiającej umysł miłości? To przecież takie ludzkie, kochać i uważać, że
        świństwo które zrobiła nam druga osoba nie jest świństwem, a wszystko, co dla
        niej robimy jest normalne i to wcale nie poświęcenie. Fakt, że przebudzenia
        jest gorzkie, co widać w tekście, ale zdarza się wielu osobom. A to, że mogła
        wcześniej zauważyć i że to nie był zdrowy związek, no cóż z tym się zgadzam,
        ale z drugiej strony ile jest zdrowych związków w naszej rzeczywistości to raz
        a dwa, zauważenie tych największych błędów jest sprawą najtrudniejszą i trzeba
        do tego dojrzeć i jeszcze to przeboleć. Autorka swoje błędy zauważyła,
        przebolała i chyba wyciągnęła właściwe wnioski,a efektem tego jest to
        opowiadanie.
        • Gość: pani_ka Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 11.01.05, 21:25
          Oooo... to jest chyba zbyt daleko posunięty wniosek :-). Pozdrowienia dla
          Pilcha :-)
    • Gość: Marta Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.bro.tvknet.pl / 81.210.33.* 09.01.05, 19:23
      Anita mam nadzieję, że to fikcja literacka, a artykul świetny.Jak to
      przeczytalam aż zrobilo mi się gorąco . Pozdrawiam Marta - byłyśmy na jednym
      roku.
      • Gość: Pilch Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.aster.pl 09.01.05, 19:49
        Anita Czupryn pisuje do "Super Expressu" - pewnie się tam pokładają ze śmiechu
        jaki numer wycięli "GW".
        Pozdrawiam Pilch
        • Gość: jamorek Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 20:12
          Nie pisuje tylko pisala. Od dwoch miesiecy nic nie napisala poniewaz caly swoj
          czas poswieca blogowi.Dzisiaj tam zerknolem.No coz grafomani sa wsrod nas. Ma
          jednak spore grono fanow, pewnie takich samych czubkow podlaczonych na stale do
          sieci.
          • Gość: pati Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 09.01.05, 23:31
            dysgrafów i kretynów ci tutaj niestety dostatek...
            miej szacunek dla otoczenia i albo sie odlacz od sieci, albo wlacz edytor mozgu
            • Gość: pani_ka Dysgrafów????? IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 11.01.05, 21:47
              Błędy w pisowni nie są w stanie umniejszyć wartośći wielu zamieszczonych na tym
              forum wypowiedzi. Pora się na nie (błędy) uodpornić, skoro autorzy nie mogą ich
              uniknąć. To tylko znaczki ułatwiające nam porozumiewanie się... Rozumiemy się?
              To jest OK! Co innego błędy merytoryczne, pomówienia i niewybredne epitety
              rzucane na prawo i lewo... To już wywołuje niesmak...
              A zmieniajac beczkę... prawie wszyscy macie rację :-) I to jest na tym forum
              najpiękniejsze :-)
              Tekstu konkursowego nie komentuję ;-)
        • mallina Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 20:54
          Gość portalu: Pilch napisał(a):

          > Anita Czupryn pisuje do "Super Expressu" - pewnie się tam pokładają ze śmiechu
          > jaki numer wycięli "GW".
          > Pozdrawiam Pilch

          Moze Gazeta bedzie litosciwa i oglosi konkurs literacki w ktorym mogliby wziasc
          udzial mezczyzni?
          Jest chyba taka potrzeba..

          Naprawde przykro czytac takie pelnie zawisci i zlosliwosci komentarze.
          Uwazasz, ze wszystkie konkursy sa z gory "ustawione" czy tez pani Anita wziela w
          nim udzial, aby sprawic wesolosc swoim kolegom z pracy?
          Kopiowanie komentarza M.Szczygla na forum wydaje mi sie nie na miejscu - gdyby
          chcial sam chyba by tutaj go zamiescil?

          trudno chyba potem czuc radosc z wygranej, gdy tyle niemilych slow pada..(a te
          dluzej sie pamieta, niestety niz te dobre)

          pozdr.
        • Gość: donia Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.icpnet.pl 09.01.05, 23:34
          O co w tym wszystkim chodzi?
          Czy to wszystko jest fikcją?
          • Gość: Mags Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.server.ntli.net 09.01.05, 23:38
            Nie, nie jest, ale Anita naprawde jest dziennikarką - co wcale nie znaczy, że
            nie opisuje swojego życia
            • Gość: donia Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.icpnet.pl 09.01.05, 23:54
              Mimo wszystko liczę na to, że WO wydrukuje inne opowieści, może jednak okażą
              się ciekawsze.
              Mówiąc prawdę jestem zawiedziona, że ta treść została tak wysoko oceniona.
              Czy kobiety "zakręcają" tylko z powodu niezbyt udanych związków, nie ma już
              innych tematów?
    • Gość: marioosh anita, jesteś silną kobietą IP: 62.233.214.* 09.01.05, 20:07
      serdecznie cię pozdrawiam
      • Gość: Gosia Re: anita, jesteś silną kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 20:15
        rewelacyjny tekst, wzruszająca historia, a niech GO wszyscy diabli wezmą, a
        Tobie serdeczne pozdrowienia :))
      • Gość: Sceptyk OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. IP: *.itpp.pl 09.01.05, 22:32
        Mało prawdopodobne, by ktoś poniżej 50-tki mógł pamiętać pocztówki dźwiękowe i
        radia z zielonym okiem. Jest równie mało prawdopodobne, by facet, który odbywał
        zasadniczą służbę wojskową w 88-mym miał dziś więcej niż 40 lat. Wniosek:
        uwiodłaś dzieciaka. Nikt Ci nie odradzał tego małżeństwa?

        No dobra, trochę nałgałaś tu i ówdzie. Jesteś cwana gapa, dobrze wiesz, co tym
        idiotkom - czytelniczkom WO oraz Wysokiemu Jury zasmakuje. To trochę cyniczna
        zabawa, ale gratuluję.
        • mallina Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. 09.01.05, 23:01
          haha, mi na przyklad sporo brakuje do 50tki, a pamietam i radio z zielonym okiem
          i pocztowki dzwiekowe!
          jaki to problem? moja mama zbierala z ciotka takie pocztowki i nawet pamietam
          jak je puszczaly, a radio z okiem stalo w kuchni do poczatkow lat 80tych(poszlam
          wtedy do szkoly podstawowej i z tego czasu na pewno jeszcze je kojarze).
          • Gość: Sceptyk Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. IP: *.itpp.pl 09.01.05, 23:18
            mallina napisała:

            No, trochę napisała.

            To powiadasz, Malinko droga, że to wszystko szczera prawda?
            W takim razie przepraszam Szanowną Autorkę. Oraz wszystkie Szanowne Idiotki.

            • mallina Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. 10.01.05, 00:08
              no wiesz, jesli swoje zalozenie, iz to co Autorka napisala opierasz na
              stwierdzeniu, ze nie moze ona pamietac wspomnianego we wczesniejszych postach
              radia i wspomnianych pocztowek ,to smieszne to zalozenie

              ale rozumiem - nick zobowiazuje;-)
              • Gość: Sceptyk Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. IP: *.itpp.pl 10.01.05, 00:35
                mallina napisała:

                > no wiesz, jesli swoje zalozenie, iz to co Autorka napisala opierasz na
                > stwierdzeniu, ze nie moze ona pamietac wspomnianego we wczesniejszych postach
                > radia i wspomnianych pocztowek ,to smieszne to zalozenie

                Nie, to był tylko przykład. Równie mało prawdopodobne wydaje mi się np., żeby
                taki stłamszony tłumok nagle został(a) dziennikarką w ogólnopolskiej prasie
                (wrzuć sobie w wyszukiwarkę "Anita Czupryn" - znajdziesz teksty z 1997 r.). Ale
                załóżmy, że to prawda. W takim razie musiała tak wspaniale rozkwitnąć obcując z
                tym domowym tyranem, nieprawdaż?

                OK, niech każdy wierzy w to, co mu pasuje.

                Najbardziej mnie cieszy, że zawodowa dziennikarka z prasy zwanej czasem brukową
                wzięła główną nagrodę w konkursie dla czytelniczek Wysokich Obcasów. Haha!
                Zdolna dziewczynka!

                > ale rozumiem - nick zobowiazuje;-)

                Nick jest na potrzeby tego wątku. Nie zawsze jestem aż tak sceptyczny.

                Pozdrawiam ciepło Malinkę, Anitę, Redakcję, Jury i resztę świata:-)
                • epiphany23 Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. 10.01.05, 00:59
                  Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

                  > mallina napisała:
                  >
                  > > no wiesz, jesli swoje zalozenie, iz to co Autorka napisala opierasz na
                  > > stwierdzeniu, ze nie moze ona pamietac wspomnianego we wczesniejszych pos
                  > tach
                  > > radia i wspomnianych pocztowek ,to smieszne to zalozenie

                  Pewnie ze zalosne. Mam 30 na karku ledwie, a pocztowki pamietam.

                  > Nie, to był tylko przykład. Równie mało prawdopodobne wydaje mi się np., żeby
                  > taki stłamszony tłumok nagle został(a) dziennikarką w ogólnopolskiej prasie

                  Jak sie konczy polonistyke to nie jest takie trudne, zapewniam.

                  > (wrzuć sobie w wyszukiwarkę "Anita Czupryn" - znajdziesz teksty z 1997 r.).

                  Jak sie umie korzystac z internetu, to mozna znalezc ostatni tekst Anity
                  Czupryn sprzed miesiaca. A sprzed dwoch miesiecy taki, ktory byl we wszystkich
                  portalach. Ale to trzeba cos umiec...

                  Ale
                  >
                  > załóżmy, że to prawda. W takim razie musiała tak wspaniale rozkwitnąć obcując
                  z
                  >
                  > tym domowym tyranem, nieprawdaż?

                  Inteligentnym, wrazliwym i zdeterminowanym to nie obce. Ale co ty mozesz o tym
                  wiedziec?

                  > OK, niech każdy wierzy w to, co mu pasuje.
                  >
                  > Najbardziej mnie cieszy, że zawodowa dziennikarka z prasy zwanej czasem
                  brukową
                  >
                  > wzięła główną nagrodę w konkursie dla czytelniczek Wysokich Obcasów. Haha!
                  > Zdolna dziewczynka!
                  >
                  > > ale rozumiem - nick zobowiazuje;-)
                  >
                  > Nick jest na potrzeby tego wątku. Nie zawsze jestem aż tak sceptyczny.
                  >
                  > Pozdrawiam ciepło Malinkę, Anitę, Redakcję, Jury i resztę świata:-)

                  Na zakonczenie - tylko idioci obrazaja rozmowcow, jak im sie argumenty skoncza.
                  Pretendujesz do takiej roli?
                  • Gość: Sceptyk Re: OK, przypuśćmy, że Ci wierzę. IP: *.itpp.pl 10.01.05, 01:55
                    epiphany23 napisała:

                    > Pewnie ze zalosne. Mam 30 na karku ledwie, a pocztowki pamietam.

                    OK, napisałem, że to mało prawdopodobne poniżej 50=tki, a nie niemożliwe;-)
                    Ciekawe - wszyscy niemal pamiętają. Pewnie rodzice w sejfie przechowywali. Też
                    miałaś radio z zielonym okiem, które nie odbierało "Trójki"? Może pamiętasz
                    markę?

                    > Jak sie umie korzystac z internetu, to mozna znalezc ostatni tekst Anity
                    > Czupryn sprzed miesiaca. A sprzed dwoch miesiecy taki, ktory byl we
                    > wszystkich portalach. Ale to trzeba cos umiec...

                    Wyjaśniam uprzejmie: szukałem (pobieżnie) tekstu najwcześniejszego. Może w
                    wolnej chwili spojrzę na inne, a nawet poczytam blog. Bo podoba mi się figiel
                    Anity!

                    > > Ale
                    > > załóżmy, że to prawda. W takim razie musiała tak wspaniale rozkwitnąć
                    > > obcując z tym domowym tyranem, nieprawdaż?
                    >
                    > Inteligentnym, wrazliwym i zdeterminowanym to nie obce.
                    > Ale co ty mozesz o tym wiedziec?

                    Chyba nie rozumiem, co chciałaś powiedzieć.

                    > Na zakonczenie - tylko idioci obrazaja rozmowcow, jak im sie argumenty
                    > skoncza.
                    >
                    > Pretendujesz do takiej roli?

                    Po pierwsze - nie tylko idiotom zdarza się obrażać rozmówców. Po drugie - mam
                    więcej wątpliwości co do autentyczności tej historii, ale chcecie wierzyć, to
                    wierzcie - mnie nic do tego. Mnie to bawi;-) Po trzecie wreszcie - gdzie w tym
                    poście kogokolwiek obrażam? No dobra, odszczekuję Szanowne Idiotki z postu
                    wyżej i zamieniam na Szanowne Osoby Ufające Bezkrytycznie Tekstom Publikowanym
                    w Wysokich Obcasach.

                    Pozdrawiam:)
              • Gość: mathias ja jeszcze opieram na tym, że jest dziennikarką IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 13:25
                superexpressu
        • Gość: sceptyk_2 Wezmy cos takiego IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 12:17
          Na blogu Holly pisze, ze pod koniec lat 90 ma na utrzymaniu bezrobotnego meza.
          Maz zajmuje sie piciem wina, piwa, ogladaniem meczow. Ona zasuwa od rana do
          wieczora, prowadzi dom, pracuje, wyjezdza do roznych krajow, pisze ciekawe
          reportaze, spotyka sie z interesujacymi ludzmi.
          I teraz w roku 2000 biora 120 000 kredytu na mieszkanie. Maz - tyran i despota,
          bez dochodow, z puszka piwa w reku sterroryzowal zastraszona biedna Holly?
      • Gość: pani_ka Wszystkie jesteśmy... :-) IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 11.01.05, 21:57
        Wszystkie jesteśmy silne, gdy nie mamy innego, lepszego wyjścia. Na szczęście
        nie zawsze musimy :-) Na świecie jest mnóstwo niezwykłych mężczyzn. I nie gadać
        mi tu, że nie :-) :-). Trzeba się lepiej rozejrzeć :-)
        Pozdrowienia dla dzielnych panów :-)
    • s_u Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 20:27
      :) wreszcie kobiety zaczynaja w siebie wierzyc i przegladac na oczy. Sama
      znalazlam sie w sytucaji gdzie nagle ocknelam sie ze snu, przetarlam oczy i
      stwierdzilam ze dosc tego. Nawet zaczelam pisac o tym ksiazke-o moim zyciu,
      uczuciach, poczuciu zniewolenia w malzenstwie gdzie tak bardzo staralam sie byc
      dobra zona. Tez pomagalam mezowi w studiach i tez on wyjezdzal a ja z dzieckiem
      bo nie bylo komu. Od niedawna zmieniam to zycie bo mam je tylko jedno i nie chce
      sie wiecznie poswiecac. Tez chce czuc ze zyje.
      zycze powodzenia wszystkim tym kobietom ktore chca zyc i walczyc o siebie
      • krolosesek Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 14.01.05, 04:06
        A teraz powie wam cos sam krol, bo jak wynika z moich sondazy, w Polsce
        przydalby sie wam wszystkim krol a nie sejm.
        Przy okazji podkresle, ze tu tez nie jest sejm! Jeszcze nie.
        A wiec do rzeczy:
        Sprawy wiarygodnosci pracy laureatki konkursu, jej przynaleznosc do klanu
        dziennikarzy, jej status rodzinny, jej sytuacja finansowa, orientacja i
        zainteresowania seksualne,feminizm(czy nie),jej blog, czystosc mieszkania, menu
        na stole itp nie staly i nie beda staly do jakiejkolwiek debaty i jedynie forma
        i ujecie tematu zostaly ocenione przez jury.
        Tu nie ma dodatkowych punktow za pochodzenie robotnicze czy chlopskie i
        najlepsza praca zdobyla nagrode.
        Wolelibyscie prawdziwe lub nieprawdziwe wypociny kogos, kto juz na pierwszy
        rzut oka ma trudnosci z ujeciem sprawy? Czy w takim przypadku osoba ta
        znalazlaby sie pod wasza ochrona? Watpie.
        Ja osobiscie wole profesjonaliste.
        Bo nie jest wazne kto zostalby laureatem, a wy znalezlibyscie juz jakis haczyk.
        Ja was znam!
        I dlatego opuscilem wasze szeregi, i bardzo sie ciesze, ze podczas swojego 25-
        cio letniego pobytu zagranica udalo mi sie potwierdzic fakt, ze od krajan
        nalezy trzymac sie z daleka.
        Im wiecej czytam zawistnych komentarzy, plwania na autorke, tym bardziej
        potwierdza to moja teze, ze w odpowiednim momencie prawie wszyscy inteligentni
        ludzie opuscili kraj i zostalo tam bardzo wielu silnych w pysku, ale watlych w
        rekach, a jeszcze slabszych umyslowo.
        Ja wiem, bardzo szybko nadrobiliscie straty i te pare milionow swiatlych i
        odwaznych, co mieli wiele do powiedzenia ale nie mieli mozliwosci zostalo
        zastapionych potomstwem i rozrosliscie sie do 45 milionow. Ci z was, ktorzy w
        mniejszosci maja cos do powiedzenia sa przytlaczani tepota i prostactwem jak to
        mialo miejsce w ZSRR po wybiciu i zniszczeniu inteligencji.
        Ci wszyscy, ktorzy stoja po wargi w szambie, widzac, ze ktos chce sie z niego
        wyrwac i wyskoczyc natychmiast chwytaja smialka i wciagaja w gowno cedzac przez
        zacisniete wargi: "nie rob fal"
        Zacieklosc paru osob, ktore za cel postawily sobie tu na forum zniszczyc immage
        i zasluge laureatki przechodzi granice ludzkiej przyzwoitosci i bardzo dziwie
        sie GW, ze toleruje na tym forum zgryzliwe i czasem obrazliwe uwagi.
        Moze fatycznie GW ma z wojny jaka sie tu toczy jakis profit, bo osobiscie
        watpie, aby sama Anita Czupryn miala z tego jakakolwiek korzysc poza frustracja
        i zniecheceniem.
        I mowiac szczerze mnie odeszlaby ochota zarowno na podejmowanie dyskusji jak i
        sama podroz do Indii stanelaby pod znakiem zapytania.
        Czy o to chodzi pieniaczom?
        Ludzie!
        Jestescie w Unii, zabierzcie sie za robote raczej i promujcie ludzi majacych
        cos do powiedzenia niezaleznie od profesji. Dajcie sie prowadzic przez madrych,
        bo taka powinna byc kolejnosc, ze mniej madry podaza a madrzejszy przewodzi.Do
        was nalezy selekcja i jesli jamiolek czy pilch mialby tu przewodzic to bylby
        juz chyba koniec swiata.
        I ja sie wtedy poddam i zaczne krasc, pic w barze i obrabiac komus dupe,
        bezinteresownie, dla wlasnej satysfakcji, aby tylko dopasowac sie do stereotypu
        Polaka.
        Na szczescie te znajdki, chudopacholki, absztyfikanty i ten caly rynsztok jest
        juz za mna.
        Bijcie dalej piane, bo nic innego nie potraficie.
        Gdy znuzeni wodka, zwlekacie sie z barowych stolkow, wracajcie do domow,
        bierzcie sie za zony i niech rusza produkcja matolkow!
        I to byloby na tyle od krola.
        • Gość: KR$ Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 02.02.05, 19:51
          Stary - chyba za duzo w ubikacji z glowa w muszli przebywasz. Moze to cie
          podnieca ale na pewno nie jest to zdrowe...
    • Gość: klokloklo Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.torun.mm.pl 09.01.05, 20:41
      bylam w podobnej sytuacji.i wiem ze zrobialm dobrze.gratuluje takim kobietom
      ktore mialy odage aby wziac zycie we wlasne zycie.
      • ojli Re: to jakby o mnie 09.01.05, 22:12
        Ta historia to jakby o mnie.
        Tylko dzieci mam dwoje i nie zdazylismy /na szczescie/kupic mieszkania.Ale
        ze spalatą rat za samochod i innymi dlugami tez sama zostałam.I tez zawsze
        jego koncert byl wazniejszy niz moj gdy nie bylo z kim zostawic dzieci.I
        tez chodzilam pozyczac na ratowanie przedsiewziec od moich znajomych....I ta
        zastanawiajaca dzis dla mnie wiara ze tak trzeba ze to jest wlasnie prawdziwe
        zycie i ze uda nam sie przetrwac trudnosci. I potem naraz
        dwudziestoletnia "przyjaciolka" tez kelnerka z pubu i wydane na nia
        wszystkie pieniadze.
        Jak od sztancy.
        wiec nawet jezeli pani Anita pisuje do SE to nie pomyliyla sie w niczym.
        I tylko mo zal ze wlasnymi zarobionymi pieniedzmi nie ladowalam wtedy swojej
        i tylko swojej kabzy.Bo byla by teraz calkiem niezla i gwizdalabym na
        wszystkie klopoty.
        I rozmowa post faktum z pozycji fininsowej niezaleznosci tez inaczej
        wyglada.

        i tylko tyle moge post scriptum dodac: Nawet jak sie najbardziej kocha
        trzeba miec swoja kase dla siebie i nie rezygnowas ze swoich potrzeb POD
        ZADNYM POZOREM.bo paradoksalnie wiecej nas wtedy szanuja.
    • Gość: psycholog za 5gr. Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.espol.com.pl 09.01.05, 22:09
      Charlie Charlie
      Mam puste konto w banku noce i dni
      Ukradł mi serce jeśli spotkasz się z nim
      Powiedz że nie chcę tych pieniędzy
      Nie ja chcę by był
      • Gość: pani_ka Brrrrrrrrrrr... okropność... IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 11.01.05, 22:10
    • clk gratuluje! 09.01.05, 22:47
    • clk gratuluje!!! 09.01.05, 22:52
      Cholerny narod tylko sie czepia!
      Co wy, ktorzy nie mieliscie takich przejsc, mozecie powiedziec? powytykac tylko
      bledy!
      Moja mama byla, jest i bedzie w takiej samej sytuacji. Ja jeszcze niestety nie
      moge jej pomoc, ale pomoglam sobie. Jak kiedys mi powiedziala, nie odeszla od
      mojego ojca bo najpierw go kochala, potem byly dzieci a potem "bylam juz za
      stara zeby cokolwiek zobic". Kobieta z wyzszym wyksztalceiem, przez meza
      tyrana - vel mojego "kochanego ojca" od rana do nocy zasuwala, najpierw w
      pracy, potem w domu, zawsze ona, bo ojciec zapracowany... A jak sie potem
      okazalo (czego mama do dzisiaj nie przyjmuje do wiadomosci, zdradzal ja,
      pieniadze przeznaczal na wiele roznych rzeczy). To dzieki mojej mamie skonczyl
      studia, ma firme. A dzisiaj ona, musi prosic sie o kazde 10zl. Ojciec denerwuje
      sie o najmniejszy pylek w domu. O wszystko. A ona to znosi.
      Kiedy doroslam wielokrotnie mowilam jej, aby z tym skonczyla, nie umie, nie
      potrafi. Wszystko, co posiadala, jest jej meza. nie ma odwagi.

      Dlatego podziwiam laureatke, kobiete ktora sobie poradzila.
      Zdaje sobie sprawe ile to wymaga sily.

      GRATULUJE!
      • Gość: gosc Re: Indie IP: *.proxy.aol.com 10.01.05, 00:12
        Akurat w Indiach kobieta jest daleko za krowa( i chyba nie tylko swieta), wiec
        nagroda w tym wzgledzie jest dosyc watpliwa, co nie znaczy ze nie doceniam
        prawdziwych kobiet i je szanuje, nalezy jednak pamietac ze kazdu kij ma dwa
        konce, co rowniez znaczy ze faceta ktory nie placi na dzieci trzeba powiesic za
        jaja
    • Gość: czytelniczka Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:19
      I coż ona takiego zmienła w swoim zyciu? poprostu musiała jakoś żyć
      dalej...szkoda, nie było ciekawszych tekstów????
    • Gość: czytelniczka Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:22
      acha..i to nie ona zmienila swoje zycie, to mąż zmienił jej zycie, gdyby nie
      odszedł to dalej by w tym tkwila, czyz nie?
    • Gość: rupi Ale jaja! IP: *.chello.pl 09.01.05, 23:22
      Kochani, wrzućcie sobie do Google'a hasło "Anita Czupryn" i zobaczycie co wam
      wyskoczy. Obciachy w konkursie dla czytelniczek nagrodziły zawodową dziennikarkę
      Superexpressu :)))
    • widmowolnosci Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja 09.01.05, 23:28
      Mam nadzieje ze Holly szczerze sie usmiala z tej wymiany podejrzen ,
      odczuc i uczuc ,oskarzen i opluc etc etc etc .Zawsze smiesza mnie
      ekshibicjonisci umyslowi pokazujacy wielkosc swojego rozumu.Oczywiscie ze
      zawartosc opowiadania Holly to tylko jej punkt widzenia na zaistniala
      rzeczywistosc. Ma do tego prawo. Czytajac od wielu miesiecy jej blog
      odnosze wrazenie ze do bolu jest szczera, chociaz podszyta niesamowita
      iloscia emocji ,lekow i strachow.Wrazliwosc.Dla mnie prawda moze lezec
      po srodku , dla Holly prawda jest to co napisala. Ludzie maja prawo do
      wlasnego widzenia wlasnych przezyc.Literacko jest to sztuka z najwyzszej
      polki i ciesze sie ze Holly dostala nagrode. Gratuluje.
    • epiphany23 Do wszystkich szyderców 09.01.05, 23:43
      Czy mąż Holly obiecał puszkę niemieckiego piwa za to całe g...no, które tu
      wywalacie? A może szanowny małżonek sam się tu pojawił? A moze teściowa Holly
      (gdzieś mi wpadło w oko coś o chorobie psychicznej - żywcem z teściowej)?

      A może boicie się, że kobiety z którymi jesteście - żony, narzeczone -a które
      traktujecie w ten sam sposób, jak Holly to opisała, uciekną od was w popłochu
      jak przeczytają tekst Anity, bo się przekonają, że można być silną kobietą i
      żyć bez dupków?

      A może po prostu jesteście takimi nieudacznikami życiowymi, że nic wam w życiu
      nie wyszło i zazdrościcie innym, niezależnie od tekstu jaki opublikują,
      niezależnie od piosenki, którą zaśpiewają, filmu, który nakręcą? Zamiast coś
      robić, dyskredytujecie osiągnięcia innych, bo opluć łatwiej. Zwłaszcza
      anonimowo. Pokażcie swoje buźki, podajcie swoje nazwiska do publicznej
      wiadomości, pokażcie swoje dokonania i poddajcie się krytyce. Dopóki tego nie
      zrobicie, jesteście zwykłymi miernotami i tchorzami.
      • Gość: Marysia jestem rocznik 1966 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 23:51
        Jestem rocznik 1966 i pamiętam pocztówki, mam je do dzisiaj. Takie radio było w
        naszym domu do 1977 roku. Pocztówek słuchałam na normalnym gramofonie UNitry
        jeszcze w 1984, jak już Lady Pank i Maaanam były popularne, a za rok juz byłam
        na studiach w wawie, ale te pocztwóki mnie frapowały, bo rodizce zbierali.
        Co za bzdura z tym, że ona może nie pamiętać.Sceptyk, jesteś po rpostu jak
        polska prokuratura. Czepia sie tam gdzie nie rtzeba.
        • Gość: leniuch102 Re: jestem rocznik 1966 rocznik 68 IP: *.Jaracza.K.PL 10.01.05, 15:38
          tak jest, nowe pocztówki były w kioskach na początku lat 80, pewno bym w piwnicy
          znalazł, m. in. Donna Summer i Boney M.
          leniuch.blox.pl
      • Gość: a Re: Do wszystkich szyderców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 10:35
        Znasz teściową że tak mówisz ?Wstydz się !I kto tu jest szydercą!
    • Gość: iwwanka Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 09.01.05, 23:49
      Hm... to on zmienił zycie Anity. nie miała wyjscia. Gdyby podjeła walke
      wczesniej nie tylko dla siebie ale i dla rodziny. gdyby chciała miec nie tylko
      kochane przez męża " grube " usta i nos.. gdyby wiedziała wiecej o sobie samej
      a nie potrzebowała odbijać się w czyichś oczach..
      Anito , Anito.. to nie ty zmieniłaś swoje życie ale twoje zycie zmieniło
      Ciebie...
      I nie oszukuj się proszę ...
    • Gość: Mags Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.server.ntli.net 09.01.05, 23:57
      A jednak Anita chyba pisze prawdę, może nie całą - ale przynajmniej swoja
      prawdę. Tylko, że ona jest rzeczywiście zawodowcem - jedną z lepszych
      reportażystek w Polsce. Nie jest dziwne, ze napisała dobry tekst - to jej się
      dość często przydarza :) Może to trochę niesprawiedliwe względem innych
      uczestników konkursu, ale w końcu dziennikarz też człowiek. Inna rzecz, że w GW
      nie ceni sie specjalnie dziennikarzy z Super Expressu (mam nadzieję, że to się
      teraz zmieni :)) Ale żeby ich w ogóle nie znać? To chyba niemozliwe?!
      • Gość: MAGULA Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 00:34
        A JA WIERZĘ WE WSZYSTKIE JEJ SŁOWA!!!
        • Gość: a Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 10:36
          NAIWNA JESTEŚ
    • Gość: Domiqa Re: Rozwiązanie konkursu "Kobieta na zakręcie. Ja IP: 202.43.231.* 10.01.05, 08:11
      Braaaaavo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja