rachmaninov 05.03.05, 12:48 Cóż, kolejny mądry głos, może nawet nie do końca świadomie feministyczny. Oby dzięki podobnym "sekrety kobiet" były coraz mniej "sekretne". Najważniejsze mówić. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
domicja Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 05.03.05, 19:32 zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
nerwowa10 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 05.03.05, 21:07 niestety, nie zgadzam sie z opinia pani Woydyllo. Moja ciotka, ktora w tym roku konczy 70 lat (slownie: siedemdziesiat!) pije odkad ja pamietam,a sama mam juz lat 33. i wcale nie jest ofiara. Ofiarami sa jej maz i jej dzis juz dorosly syn. Ofiarami byli tez moi dziadkowie, ktorzy dzielili dom z moja ciotka. To ona trzesla calym domem, ba czasami cala ulica!!! Awantury jakie robila jeszcze dzis sa na tej ulicy pamietane, chociaz ciotka juz od kilkunastu lat mieszka w drugiej czesci miasta. I choc ciotka pije, to nigdy nie uslyszal od niej nikt, ze ma problem z alkoholem. Nie - ona ma o sobie doskonale zdanie. I do dzis opieprza, przepraszam za slowo, swojego nieszczesnego meza. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_tlen Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 09.03.05, 11:03 Alkocholik nie zawsze jest czyjąś ofiarą ,moze być ofiarą samego siebie ,bo się nie potrafi porozumieć sam ze sobą.Idzie na tz.łatwiznę ,albo nawet do głowy mu nie przychodzi ,że można radzić sobie z życiem w inny sposób.Niestety tak jest ten świat poukładany,że sprawy dla jednych oczywiste dla innych są niewiarygodne.Nikt wam nie karze być ofiarami .Skoro tak wiele osób w twojej rodzinie od tak dawna nie potrafi pomóc ani jej, ani sobie to dla mnie oczywiste jest,że nie chcecie ani pomocy ani zmiany, więc nie narzekaj. Człowiek jest odpowiedzialny za wszystko co go spotyka ,bo dzieje sie to w jakims celu.Trzeba tylko chcieć walczyć o to by ten cel odkryć .A potem następny i jeszcze jeden ... i tak przez całe życie .Gdyby wszystko bylo proste i cudne nasz żywot byłby raczej bezsensowny. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.szumacher1 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 15.03.05, 14:54 nikt wam nie karze byc ofiarami- to prawda. Teraz kiedy jestem dorosla nie musze byc ofiara.Dzecku nie powiesz nie musisz byc ofiara. Ofiara bylam jak bylam dzieckiem ofiara mojej matki alkoholiczki ktora mnie zniszczyla. Gruntownie pozbawila mnie wszystkiego dziecinstwa, ufnosci,bezpieczenstwa, wiary, milosci, poczucia wlasnej godnosci, prawa do nietykalnosci cielesnej, dobrych uczuc i emocji. Czlowiek jest odpowiedzialny za wszystko co go spotyka? Bzdura. W jakim stopniu bylam bedac malym dzieckiem odpowiedzialna? Teraz moge byc odpowiedzialna jako dorosla.Tylko jako DDA radze sobie ze wszsytkim z trudem z ta odpowiedzialnoscia za siebie tez i za to co mnie spotyka.Moze i moja matka byla i jest ofiara.Ja i moje siostry zas jestesmy ofiarami wlasnie tego co nam dala i nie dala. Odpowiedz Link Zgłoś
benka1 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 27.03.05, 17:01 Bardzo dobra ,mądra ksiażka Ewy Woydyłło!! Wzięłam ją do ręki w tesco..... i długo nie mogłam przestać czytać.... Fragment tu zamieszczony ,akurat ,na szczescie ,mnie nie dotyczy! Ale pozostale rożdziały jak najbardziej! Ta kiazka szybko może pomóc ,bo jest wiarygodna! Prawdziwa! Z życzliwością i troską dla czytelnika.. Bez pokrzykiwania i moralizowania1 Z odnośnikami do własnych doświadczeń..... Pani Ewo!! Bardzo Pani dziekuję za tą ksiażke!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniouek2 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 19.03.05, 13:08 Patrze na moją mamę, która od rana ma dobry humor, bo przychodzą znajomi na "wódeczkę". Patrzę, jak wieczorami nie może poprzestać na jednym piwie, jednym kieliszku sherry czy jednej lampce wina. W moim domu nie ma meliny. Pije się piwo, whiskey, koniak. Rano nie mogę znieść złego humoru mamy, krzyczenia na wszystkich, braku cierpliowści, jej poczucia winy z jednej strony i bezkrytycyzmu do samej siebie z drugiej. Tata też często ma swoje humorki na kacu. Jestem feministką. Ale mamie jest mi znacznie trudniej wybaczyć. Chciałabym umieć pochylić się nad nią, przytulić, powiedzieć kilka ciepłych słów. Nie potrafię. Wiem, że często mówi rzeczy, których nie myśli. Tylko że te słowa siedzą głęboko w duszy i nie pozwalają mi nikogo pokochać, nikomu zaufać i całe życie staram się jej przypodobać tak, żebym wreszcie zasłużyła na jej miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
barszczyk75 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 13.04.05, 17:59 jestem pod ogromnyym wrazeniem tego tekstu... chcialabym zeby wiele osob go przeczytalo Odpowiedz Link Zgłoś
ciareczka Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 02.10.05, 18:08 sama jestem alkoholiczką, od pięciu lat na wstecznym biegu... Książka jest dobra, widać, że autorka wie coś o tym problemie, choć przytacza historie innych kobiet... Ja już znam wszystkie etapy, więc nic mnie nie zaskoczy. Strasznie żal mi mojej mamy, bo jak moje dziecko robiłoby to co ja ( dobrze, że nie mam swoich dzieci...) Wiem to wszystko, a jednak dalej chleję czuję, że mój organizm wysiada, ale dalej chleję Mam tylko 28 lat, i nic poza tym Brońcie się przed alkoholem, bo to gubi, ja już nie wiem jak z tego wyjść Usłyszałam od mamy, że w swoim życiu łaskawie znalazłam sobie pracę, zrobiłam prawo jazdy i kupiłam samochód i nic poza tym!!!!! A samochód zepsuł się jak ona chciała, żebym ją zawiozła do synka na maliny (mojego brata, który ma żonę i dzieci i tak samo pije, ale to już nie ważne...) A mama zawsze była w moim życiu najważniejsza, dalej jest, tylko jak tak na mnie wrzeszczy, to mam ochotę się opić a ona na mnie wrzeszczy, za to, że się opijam i kółko zamknięte nic się nie dzieje bez przyczyny... "Żeby dzień nie był czarną nocą, żeby noc nie była studnią co bez dna kochaj mnie bez względu na wszystko, a ja nie mniej niechaj kocham Ciebie ja Żeby słońce świeciło nam przez całą dobę żeby serce stopiło między nami mur Tak kochaj mnie i tak ja chcę kochać Ciebie jak światło zza gór jak światło zza chmur NIKT NIE JEST SAMOTNY CHOĆBY ŻYŁ SAMOTNIE CHOĆBY CIĄGLE WIDZIAŁ ŻE ON CIĄGLE SAM tyle miłości miej kochanie do mnie i ja dla Ciebie niech to samo mam..." Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 03.10.05, 09:31 Opić, opić...silna wola to jedno, a predyspozycje to inna sprawa. Dlaczego jedni przez całe zycie piją piwo, nie sięgają do żadnego mocniejszego alkoholu i nie uzalezniają się ,a inni zaczynają od piwa a kończą na kilku nalewkach dziennie ,dzień w dzień, pijani od rana? To tak samo jak narkotyki - uzaleznienie tkwi w mózgu, nie gdzie indziej. ale minie jeszcze ze 100 lat zanim się to medycznie zbada, bo na razie terapia polega na podejściu psychologicznym. I jakoś dobija mnie to, że alkoholik zawsze jest przedstawiany jako ktoś nad lampką koniaku od rana. Widywałam własnego ojca w kałuży moczu na krawęzniku - to też chciałabym tu przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
avocado2 Re: Fragment książki Ewy Woydyłło "Sekrety kobiet 28.10.06, 15:18 Ja też jestem alkoholiczką. mam 28 lat, półtoraroczną córkę, mężą, szczęśliwą rodzinę, dobrą pracę. I NIE MAM POJĘCIA DLACZEGO PIJĘ!!!! Moja mam jest despotką, ale doszłam z nią do porozumienia... nie stanowi dla mnie już problemu. Robię karierę zawodową, jest coraz lepiej. Mąż, również pijak, kocha mnie i wspiera. Mamy wspaniałą, zdrową i piękną córkę. Wszystko przed nami. Więc dlaczego codziennie wypijam po 3-4 piwa, a potem karmię dziecko piersią !!!! Idę do pracy na kacu! Mąż pije co wieczór 5-6 piw. O co chodzi???? Nie mamy żadnych problemów, przemocy, nienawiści. jesteśmy młodzi, mamy perspektywy, żyje nam się coraz lepiej. Ale jak postanowliśmy, że kończymy z piciem na rok, to wytrwaliśmy tylko 2 miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes karmisz prawie dwuletnie dziecko piersia??? 27.05.07, 16:18 co ty pieprzysz kobieto?? Albo robisz sobie tu jaja z ludzi,albo rzeczywiscie jestes alkoholiczka .bo klamiesz,a alkoholicy klamia zeby ochronic swoje picie jak twierdzi Wojdylowa,zydowka wyksztalcona w Stanach.Ciekawe jak wyjechala w czasacah komuny na studia i to do Stanow.??To nie bylo takie oczywiste w glebokiej komunie pojechac sobie na studia do Stanow...taka ciekawostka. Jakos pani Wojdylowa w swoich biografiach dosc sie przeslizguje w temacie swojego pobytu w Ameryce w czasach szalejacej komuny. Maz Wojdylowej to niejaki profesor Osiatynki,TW i jego teczka znaleziony w IPN.. Odpowiedz Link Zgłoś