ako3
21.05.05, 13:00
trudno sie ustosunkowac do tego spoczywania na laurach, tym bardziej ze nie
znam realiow USA. trudno, kiedy faktycznie feminizm ma sie z woda z kranu,
kiedy ma sie po przeciwnej stronie caly czas ten sam argument - ze sie
feministki powtarzaja, kiedy mamy postmodernizm i wszystko jest cytatem i nie
wiadomo co jest serio a co pastiszem, kiedy mozna smiac sie z patriarchatu i
jednak byc oskarzona o jego wspieranie,bo ktos nie rozumie ze jest juz inna
epoka. pani a.graff dziekuje za artykul