Trzecia fala feminizmu

21.05.05, 13:00
trudno sie ustosunkowac do tego spoczywania na laurach, tym bardziej ze nie
znam realiow USA. trudno, kiedy faktycznie feminizm ma sie z woda z kranu,
kiedy ma sie po przeciwnej stronie caly czas ten sam argument - ze sie
feministki powtarzaja, kiedy mamy postmodernizm i wszystko jest cytatem i nie
wiadomo co jest serio a co pastiszem, kiedy mozna smiac sie z patriarchatu i
jednak byc oskarzona o jego wspieranie,bo ktos nie rozumie ze jest juz inna
epoka. pani a.graff dziekuje za artykul
    • r.glogowski Dziékujé 21.05.05, 13:17
      Bardzo fajny tekst, nareszcie ktos z prasy ogolnodostépnej ( tzn nie tylko
      takiej, po która trzeba wybierac sié na wydzialy socjologii, dwóch trzech
      uniwersytetów w Polsce), nareszczie ktos o tym pisze. Dziékuje,

      rg
    • gekon1979 Trzecia fala debilizmu 22.05.05, 16:08
      • mbishop ... której reprezentantem jest gekon1979 22.05.05, 17:01
    • eofek kopaliński była kobietą? 22.05.05, 18:23
      "bardka", bożesztymój...


      płyciutko u pani Agnieszki tym razem z analizą:
      ---
      To nie przypadek, że pierwszy manifest trzeciej fali napisała córka feministki. Jej tekst był wyzwaniem rzuconym zdominowanej przez mężczyzn kulturze i mediom, które od połowy lat 70. raz po raz ogłaszały "zgon feminizmu". To też deklaracja niepodległości młodego pokolenia feministek wobec pokolenia matek.
      ---

      ja prosty człowiek jestem, ale tak mi się jakoś kołacze, że pianie o trzeciej fali jako o wyzwaniu rzuconym przez feministki zmominowanej przez mężczyzn kulturze zakrawa na kpinę. może pani Agnieszce nie jest po drodze z lekturą niezbyt pasującą do przyjętej tezy, ale manifest "Trzeciej fali" nie wyszedł spod pióra feministki, chyba, że Alvin Toffler jest kobietą. o ile mnie skleroza nie myli, to on pisał o końcu drugiej fali epoki przemysłowej i taśmowego kieratu. a także - o nowej roli społecznej kobiety - której praca w domu była dotąd niczym innym jak normalnym etatem o konkretnej wartości. to on pisał o nowej organizacji ładu społecznego, w zasadzie przepowiadając obecne "więcej w internecie niż na ulicach", na dwadzieścia parę lat przed powstaniem sieci www. napisał to w czasach, kiedy pani Agnieszka i opisane obecne trzydziestolatki płakały mamie w rękaw, bo nie chcą iść do przedszkola.

      tym gorzej dla faktów?
    • igf2r i po co to wszystko? 22.05.05, 18:28
      Czy ja jestem z kosmosu, czy pierwszy dzień jestem na tym świecie? Po co komu
      ten feminizm? Czuję się jakby wszyscy wiedzieli o co w tym chodzi tylko nie ja.
      Przysięgam, że nie znam żadnej kobiety, która skarżyłaby się na dyskryminację
      ze względu na płeć. Kiedy pytam znajomych kim są feministki, to
      odpowiadają: „No jak, nie wiesz? To są te walczące…”. A kiedy spytam o co one
      tak walczą, to nikt nie wie.
      O co mogą walczyć?
      – w sporcie musi być podział na dyscypliny kobiece i męskie bo przecież nigdy
      nie zdobyły złota
      – w nauce nie ma żadnych ograniczeń, mamy wolny rynek i każdy może jeśli
      potrafi (i ma znajomości)
      – praca? – w mojej firmie 70% pracowników to kobiety (a nie jest to firma
      czyścicieli powierzchni płaskich ani szpital)
      – polityka? – są już nawet kretyńskie pomysły łamania demokracji (chodzi o
      rezerwację iluś tam procent fotelików w sejmie dla kobiet, bo same o własnych
      siłach tylu nie zajmą)
      – no może z tym rodzeniem dzieci nie ma sprawiedliwości ale to już sprawka boga
      (też facet)
      • eofek Re: i po co to wszystko? 22.05.05, 18:50

        > boga
        > (też facet)

        obawiam się, że to też zostało już zakwestionowane :) Zresztą, to pewno zależy od konkretnego prądu w feminizmie, bo część feministek doszuka się w monoteistycznych religiach korzeni kultury patriarchalnej i odrzuci Bog w ogóle?
        • monster1972 a czego tu sie doszukiwac? 22.05.05, 19:05
          Przeciez to oczywiste, ze "bog" jest "facetem" w wiekszosci religii, bo religie
          pisane/tworzone byly przez cwanych facetów wlasnie w czasach wscieklego
          patriarchatu

          To tak jakby Arabowie mieli teraz wymyslic jakas nową religie. Kim bylaby w
          niej kobieta? Chyba to jasne, co?

          facet&ateista
          • eofek Re: a czego tu sie doszukiwac? 22.05.05, 19:42
            jasne. to nic nowego. nigdzie też nie napisałem, jaki jest mój pogląd na tę kwestię. to nie ja doszukuję się drugiego dna, mości panie :)
    • tom1003 Re: Trzecia fala feminizmu 22.05.05, 19:13
      Myśle, że zgodnie z pojęciami tych pań i ich glupawej ieologii nie należy mówic
      o pokoleniu matek tylko "pokoleniu reproduktorek".
    • johnny_p Ich lordowskie moście... 23.05.05, 11:19
      ...nie raczą podawać herbaty.
      "Jeśli zabraknie ci siły przebicia, będziesz bez końca podawać herbatę i
      naklejać znaczki."

      Gdyby facet powiedział, że nie będzie robił, aż mu dadzą stanowisko
      dyrektorskie, tz. mercedesa i zero odpowiedzialności, wszyscy by go uznali za
      pasożyta i obcięli bezrobocie / pomoc socjalną za uchylanie się od pracy.
      W feministycznym kontekście to "walka o prawa".
      I jakie wzory?
      Barbie - padnę ze śmiechu!
      Madonna - najwredniejsza na rynku
      Courtney Love - doprowadziła Cobaina do samobójstwa, wulgarna do oporu
      "Ally McBeal" - no tak, same wolne zawody, menadżerki, specjalistki od
      marketingu... Kiedyś ludzie na podstawie "Dynastii" wyobrażali sobi, że w
      Hameryce każdy ma żałac z majordomusem (a majordomus też?), tyle że rozsądni
      ludzie uważali to za matołectwo.

      W skrócie - od nudnych robót jest facet. Za karę, za patriarchat :-(((
      • johnny_p Lynndie England 23.05.05, 11:23
        Dodałbym jeszcze do patronek Lynndie England, która pokazała, w jakiej
        ciemnocie żyliśmy przez tysiąclecia, wierząc w mit o słabej płci.

        To jest baba z jajami!
    • henrietta.vel Re: Trzecia fala feminizmu 24.05.05, 14:01
      Ja cały czas nie rozumiem czym jest feminizm. Może tak jak nie rozumiem o co
      chodzi z łamaniem praw gejów, singli, leworęcznych, wegetarian czy cyklistów.
      Wydaje mi sie że generalnie ludzie powinni być dla siebie dobrzy, wyrozumiali
      itd, bo to gwarantuje im mądrość, a tylko mądrość daje człowiekowi szczęście.
      Jeśli więc ktoś z jakichkolwiek durnowatych powodów łamie moje prawa, chce mi
      zrobić źle, w jakikolwiek sposób to robi głupotę, więc sam się karze. Jak można
      walczyć z ludzką głupotą? Chyba tylko o niej mówić, do znudzenia, może w końcu
      dotrze, żadne ruchy, marsze, agresywne wyrażanie opinii nie przyniesie chyba
      rezultatu bo utrwala przeciwników w tępym "nie bo nie". Tłumaczmy, rozmawiajmy
      bez poczucia własnej nieomylności i posiadania jedynej racji.
      • emma.bovary1 Re: Trzecia fala feminizmu 31.05.05, 15:56
        Feminizm w pigulce: Chodzi o to, zebysmy przestaly patrzec na siebie oczyma
        mezczyzn, zebysmy przestaly uwazac siebie za gorsze od mezczyzn, zebysmy
        zaczely szanowac inne kobiety, zebysmy staly sie solidarne z innymi kobietami.
        Jestesmy ludzmi, a dopiero potem kobietami, choc wychowanie, tradycja, media
        usiluja nam wmowic, ze jest na odwrot. Pozdrowienia, M.
    • pragmatyk11 www.antykaczy.blog.onet.pl 16.04.07, 15:47
      feminizm oodal swiatu nieocenione usługi :-)
Pełna wersja