List tygodnia

28.08.05, 05:54
a ja bylam swiadkiem jeszcze bardziej nieprawdopodobnego zdarzenia: autobus
na petli zapelnil sie pasazerami, wszystkim starczylo miejsca, w tym dla mamy
po jednej stronie i jej dwom (wygladaly na 5- i 3- letnie) corenkom.
Na nastepnym przystanku wsiadlo wiecje pasazerow, w tym matka z 6 miesiecznym
bobalkiem. Dziewczynki nieswiadome wygodnie podskakiwaly na dwoch
siedzeniach, choc zmiescilyby sie na jednym, gdyby ich mama dala znak. Mogla
tez wziac jedna z nich na kolana.
Moj maz (nie mlodzieniec)ustapil miejsca. Maz mlodej matki przy wyjsciu
serdecznie podziekowal mojemu mezowi.
    • ania_ania4 Re: List tygodnia 30.08.05, 07:34
      Smutne to ze ludzie w autobusach nie sa troche bardziej humanitarni,
      przynajmniej mogliby miec na tyle kultury zeby ustapic miejsca osobie chorej,
      kobiecie w ciazy albo rodzicowi z dzieckiem na reku. Ja mialam na to sposob:
      po prostu od razu po wejsciu zwracalam sie do konkretnego pasazera, najlepiej
      mlodego mezczyzny i mowilam grzecznie lecz stanowczo: jestem w ciazy, bardzo
      prosze o ustapienie mi miejsca bo nie moge stac. Nie zdazylo sie nigdy, zeby
      mlodzieniec nie poderwal sie w jednej sekundzie. Ludzie z natury nie sa zli,
      czasem troche malo domyslni. Zamiast liczyc na czyjas domyslnosc, odwazcie sie
      troche sami zabiegac o swoj wlasny interest i bezpieczenstwo swojego dziecka.
      • youngeva Re: List tygodnia 30.08.05, 16:24
        nie, ludzie nie sa zli, ale sa leniwi, mysla tylko o wlasnej wygodzie, a stara
        kindersztuba juz wyparowala. czujemy sie usprawiedliwieni "nowoczesnoscia i
        emencypacja'. a to jest zwyczajne chamstwo.
    • e.beata Re: List tygodnia 31.08.05, 21:55
      W głowie mi się nie mieści.
      Ta matka usprawiedliwia chamstwo, tłumaczy te osoby??!!
      Jeżeli będziemy tak postępować to tylko utwierdzamy w przekonaniu osoby nie
      wychowane w tym, że nic złego nie robią.
      Poza tym kobieta w ciąży narażała zdrowie, moze nawet życie dziecka,
      wystarczyłoby ostre hamowanie, jakiś wypadek drogowy i mogła poleciec z parę
      metrów. Rozumiem, że są osoby jakos zahamowane, nieśmiałe, które nie potrafią
      poprosić o ustąpienie miejsca, ale dla matki powinno być najważniejsze w takim
      przypadku dobro dziecka. Jak patrzę na matkę, która w jednej ręce trzyma
      dziecko a w drugiej drążek, to reaguję za nią. GRZECZNIE proszę aby jej
      ustąpiono miejsca. Nie zdarzyło sie aby ktoś odmówił, nie odmawiali także gdy
      sama byłam w ciąży lub z maluchem na ręku.
      Myślę, że gdyby takich GRZECZNYCH reakcji było więcej, to nieobyci szybko by
      zrozumieli, że ich zachowanie nie jest normalne. Nie lubimy się przecież z
      tłumu wyróżniać i to do tego negatywnie...
    • owca Re: List tygodnia 02.09.05, 07:24

      A ja tylko grzecznie zapytam:
      czy tak trudno jest powiedzieć: "Proszę ustąp mi miejsca?"
      Wymagamy dobrego wychowania i kultury od innych
      a może warto zacząć wymagać od siebie i zdobyć się na dwa słowa: 'proszę' i
      'dziękuję'?
      Jeśli komuś sprawia trudność wymówienie tych słów to powinien sobie uświadomić,
      że z pewnością jest ona mniejsza niż podniesienie czterech liter z siedzenia i
      ustąpienie miejsca komuś innemu.
      • e.beata Re: List tygodnia 03.09.05, 12:25
        widzizs owca, ty poprosisz,ja poproszę, ale są rzesze kobiet które tego nie
        zrobią. Tak je wychowano.
        Co tam mówić o proszeniu. spotykałam sytuacje gdy młody człowiek podnosił
        grzecznie 4 litery np. na widok starszej kobiety, a no to słyszał - nie nie
        trzeba, siedź itp... No i czy po 3 takich odpowiedziach taki młodzieniec
        podniesie się po raz piąty??

        Wiele osób nie tylko nie potrafi o coś poprosić ale nie potrafi także przyjąć
        dobrego wychowania, komplementu itp.

        • owca Re: List tygodnia 04.09.05, 14:39

          wiem, ja to rozumiem...
          i zazwyczaj /jeśli widzę/ ustępuję miejsca osobom starszym, chorym, niedołężnym
          i w widocznej ciąży bez proszenia mnie o to

          są jednak sytuacje kiedy czytam książkę lub zamyślę się patrząc przez szybę nie
          widząc tych, którzy z przyjemnością skorzystaliby z mojego miejsca
          a oni zamiast po prostu podejśc i poprosić, głośno komentują jakaż to
          niewychowana młodzież
          jestem przekonana, że oni nie należą do tej grupy o której piszesz...
          • solgard Re: List tygodnia 07.09.05, 10:26
            Naprawdę, są ludzie, którzy się po prostu wstydzą prosić o pomoc. Nawet o
            ustąpienie miejsca w autobusie. Wiele razy jeździłam do szkoły 50 kilometrów w
            jedną stronę. Wiele razy nie było miejsca siedzącego. Wiele razy było mi tak
            niedobrze, że prawie mdlałam. Żadko prosiłam o ustąpienie miejsca, ale nigdy mi
            nie odmówiono.
            Za to z drugiej strony miałam taki przypadek...
            Wsiadłam do autobusu, gdzie z przodu (za kierową) po jednej stronie było miejsce
            siedzące dla matki z dzieckiem, a po drugiej stronie - dla osób chorych ( + ).
            Autobus był kompletnie pusty (jakiś niedzielny wieczór). Wsiadła do niego
            "para", ja i jeszcze pare pasażerów, którzy zajęli miejsca gdzieś z tyłu. Ja
            zajęłam miejsce za kierowcą - to dla matki, zaś para - miejsce dla osób
            starszych/chorych. Wolnych miejsc w dalszym ciągu pozostawało wiele.
            Na kolejnym przystanku wsiadł starszy Pan. Widzę, że para nie ustępuje miejsca,
            więc poderwałąm się po prędce do góry i zaproponowałam Panu, aby usiadł na moim
            miejscu. I wiecei co... dostałam opiernicz, że "jestem niewychowana, bo zajmuje
            miejsca "z przeznaczeniem". Usłyszałam, że może jestem matką, albo może jestem w
            ciąży? Co za chłamstwo zajmować wolne miejsca osobom starszym."
            O boże, jak mi było cholernie przykro. Nie ważne czy byłam czy nie byłam matką,
            kobietą w ciąży. To mi dostał się opiernicz, za to że chciałam być grzeczniejsza
            od tych co nie ustąpili miejsca "dla osób starszych/chorych +". Chciałam Panu
            coś odpowiedzieć, ale tylko śmiałam się w duchu. Pomyślałam sobie, że jest on
            samotnym, zgoszkniałym prykiem i kij mu w ...
            Dalej ustępuję miejsca osobom starszym, chorym, kobietom w ciąży, matkom z
            dziećmi. Może i mi kiedyś ktoś pomoże...
Pełna wersja