Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szymo...

29.08.05, 09:30
Klasyczny przykład zakompleksienia autora.

    • algecirasek Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 13:43
      Długo pan myślał nad tą recenzją? Moim zdaniem jest coś znacznie
      zabawniejszego "od faceta okropnie sierioznym tonem krzyczącego o "pokusach raz
      po raz na jakiś czas", nieświadomego własnej śmieszności", mianowicie
      sfrustrowany pseudokrytyk, któremu zabawnie kojarzy się po polsku zdrobnienie
      Jem i na tej podstawie uznaje kolejne wakacyjne kokodżambo hitem... Czy pan
      jest świadomy własnej śmieszności, gdy pisze pan, że Szymon Wydra nie ma głosu
      i nie umie śpiewać? Abstrahując od tego, że nie musi się panu podobać ani ten
      utwór, ani Szymon jako wokalista, powinno stać pana na odrobinę obiektywizmu i
      rzetelności, by nie pisać, że Szymon nie ma głosu, bo jest to dla każdego
      słyszącego jedna wielka bzdura, a by się o tym przekonać wystarczy wybrać się
      na koncert Szymona i jego zespołu, Carpe Diem (z pewnością by się panu nie
      podobało, bo koncerty nie są ani sierozne, a ludzie wspaniale się bawią).
      Natomiast co do tekstu, gdyby znał pan angielski, po sprawiedliwości byłaby
      analiza głębokiego tekstu Jem, który jednak przecież nie razi, kiedy się go nie
      rozumie. To też jest zabawne.
    • mktskk Ależ poruszająca pseudorecenzja. 29.08.05, 15:09
      Długo zastanawiałem się, co mogę powiedzieć o takim braku profesjonalizmu i
      nieudolności słuchania jaką wykazał się pan Orliński. Czytając "zacytowany"
      przez niego fragment tekstu obarczony błędami i urwaniem jednego środkowego
      wersu daje mi podstawy do sądzenia, iż pisał tą recenzję w dużym pośpiechu,
      rozpaczliwie byle jak - byle coś napisać.
      Zastanawiam się czy jego znajomość języka angielskiego pozwoliła chociażby na
      podjęcie próby porównania tekstów, bo porównywanie konkretnych utworów pod
      kątem muzycznym różnych gatunkowo, jest totalną pomyłką!
      Zaczynając od KOMICZNEGO patosu, o którym wspomniał ów dziennikarz, dziwne, że
      nie zauważył w utworze "They" tak okrzyczanego hasła jakim jest wołanie o
      uwolnienie się z jarzma narzucanych zasad, a dziwi go, że ktoś woła do innych
      aby nie rezygnowali ze swoich marzeń i podążali wybraną przez siebie (a nie
      przez innych) drogą... Jakieś skojarzenia o których lepiej nie wspominać? A
      może po prostu facet nie lubi tekstów pisanych w ojczystym języku?
      Ponadto rozumiem, że będąc zwolennikiem spokojnego, płynącego popu, bardziej
      pasuje głos miękki i delikatny w przeciwieństwie do akcentów rockowych w
      których wokal powinien być silny.
      Nie doczytałem się w recenzji choćby minimalnego wyjaśnienia tego, na jakiej
      podstawie dziennikarek oparł swoje twierdzenie, że Szymon nie potrafi śpiewać!
      Chętnie poznałbym argumenty, bo z tego co widzę, to rzetelność powyższej
      recenzji nadaje się jedynie do brukowca, a nie do poważnej gazety !!!
      Panie Orliński, a może poprostu chodzi o to, że "łatwiej jest znaleźć na
      trawniczku u sąsiada niż we własnym błocie" albo że łatwiej jest innych ściągać
      do swojego poziomu niż dorównać do poziomu innych. Czyżbym wyczuł w pana
      chichocie nutkę zazdrości, a może pychy? Bo to, że jest pan ignorantem
      lubiącym się ośmieszać myśląc że ośmiesza innych, to już wiem.
      • crises Re: Ależ poruszająca pseudorecenzja. 05.09.05, 17:16
        Bo on nie ma czasu na dopieszczanie artykułów, on musi na terenówkę swoją
        powszednią i trójkę dzieci zarobić.
    • nyan Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 17:50
      Mnie natomiast najbardziej ciekawi kim jest owy sznowny pan Orliński i gdzie
      kształcą takich wspanialych i wykwintnych krytyków muzycznych, bo zdecydowanie
      dawno się tak nie uśmiałam jak było mi to dane przy czytaniu komentarza nt.
      Szymona Wydry. Proszę pana, jeżeli pan nie bardzo zna się na takich rzeczach,
      to moze lepiej zacznie pan komentować co innego, np. najnowsze modele damskich
      butów. Mam wrażenie, ze pomylił pan zespół Carpe diem z jakimś Just 5, poza tym
      pańskie rozumienie tekstu "Życia jak poemat" jest, pan wybaczy, ale
      zdziecinniałe. Może powinien pan poddać ten tekst lepszej analizie, napewno wie
      pan jak sie analizuje teksty. Mniejsza zresztą o tekst, bo takie kytyki mozna
      gdzies co rusz spotkać, natomiast stwierdzenie,ze Szymon nie umie śpiewać i nie
      ma głosu... w pierwszej kolejnosci pokzałabym Elżbiecie Zapendowskiej. Ciekawa
      jestem jej reakcji. Większego aburdu nigdy nie słyszałam. W każdym razie musi
      pan przyznac, ze jak na człowkieka nie umiejącego śpiewać, Szymon całkiem
      nieźle daje sobie radę. Ciekawe, ze tak wspaniałe głosy jak Renata Przemyk giną
      bez echa i nikt o nich nie pamięta, a takie antytaleńcia jak Szymon Wydra
      utrzymują się na estradzie.Poza tym pragnę pogratulowac panu patriotyzmu, jaki
      szerzy pan poprzez media i przyczynia się do powiększenia jednego z głownych
      problemow społecznych w naszym kraju.
      • sylvie_88 Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 18:54
        Zabawne, jakie rzeczy potrafią przyjść do głowy sfrustrowanym
        pseudarecenzentom. Chciałeś Pan zabłysnąć polszczyzną, pokazać, że zna pan
        zwrot "grafomaństwo"... Wypadałoby jeszcze znać, co owo słowo oznacza. Być może
        takiej wiedzy jest pan pozbawiony, być może interpretacja owego słowa przez
        pana jest błędna. A to wyklucza pana jako dziennikarza, recenzenta i krytyka!
        Że słuchu i wrażliwości pan nie posiada, rozumie się samo przez siebie.. Być
        może tekst tej piosenki jest dla pana zbyt skomplikowany, lepiej chwalić jąkąś
        tam panią powidła i udawać, że zna się język angielski...
        "Szymon nie umie śpiewać", niezłe... Naprawdę niezłe... Ale te słowa jestem w
        stanie zrozumieć. Jest pan, panie Orliński sfrustrowanym zazdrośnikiem. Za
        tym "nieumiejącym śpiewać grafomanem" stoi cała masa wiernych fanów,
        rozumiejących jego muzykę- muzykę dla ludzi inteligentnych. Pan zaś, załamany
        brakiem popularności (mym zdaniem całkiem uzasadnionej) próbuje pozyskać ją
        sobie w ten wredny i uwłaczający sposób... Chyba się panu udało... We mnie
        pańskie nazwisko na zawsze zapisze się i na wieki wieków wywoływać będzie
        odruch wymiotny... Na widok Szymona i jego muzyki pojawia się radosny
        uśmiech... Nie potrzeba chyba więcej komentarzy!
      • crises Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 05.09.05, 17:14
        > Mnie natomiast najbardziej ciekawi kim jest owy sznowny pan Orliński i gdzie
        > kształcą takich wspanialych i wykwintnych krytyków muzycznych

        No jak to gdzie? Orliński jest chemikiem z wykształcenia.
    • sylvie_88 Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 19:01
      Wredna będę, ale szanowny pan orliński też nie przebierał w środkach... A może
      to przez zazdrość o śliczne włoski Szymona Wydry... Bo z tego, co widzę to u
      recenzenta z tym kiepściutko...
    • amirandaa Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 19:03
      Przyznam szczerze, że jestem mocno zaskoczona i zdegustowana po przeczytaniu
      recenzji utworu "Życie jak poemat". Czy ja dobrze zrozumiałam, że to źle, kiedy
      utwór mówi o czymś ważnym? Kiedy autor chce przekazać odbiorcy coś więcej, niż
      bezsensowny słowotok, który ma za zadanie tylko i wyłącznie dobrze współgrać z
      muzyką? Kiedy opowiada o czymś więcej niż tylko osławionej
      już „jajecznicy”... ? Wie Pan, że 13-latki (z całym szacunkiem dla nich)
      wykazują się większym zrozumieniem tekstu niż Pan? Nie będę się zbytnio
      rozwodzić, gdyż moi przedmówcy doskonale ujęli to, co i mi ciśnie się na usta.
      Zastanawiam się tylko, w którym momencie zakończyła się Pana dziennikarska
      wnikliwość (jeśli w ogóle takowa miała miejsce), skoro nawet nie pokusił się
      Pan o podanie pełnej nazwy wykonawcy... ? Szymon Wydra & Carpe Diem, Panie
      Orliński...
      Pozwolę sobie jeszcze na krótki cytat: „wykonawca utworu "Życie jak poemat",
      nie ma głosu i nie umie śpiewać” – tak, to niezwykle wyczerpująca i
      profesjonalna opinia znawcy tematu.... Ktoś tu wspominał o grafomanii?
      Na koniec jeszcze jeden cytat (idąc za Pana przykładem, pozwoliłam go sobie
      odrobinę przykrócić): „nie ma nic zabawniejszego od faceta (...) nieświadomego
      własnej śmieszności” – trudno o trafniejszą autocharakterystykę Panie Orliński!
    • dzina85 Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 29.08.05, 22:05
      uważam ze osoby wypowiadające się przede mną powiedziały już wiele więc ja
      tylko dodam że jest pan gó.. wiedzącym tzw" krytykiem". niech pan się
      zastanowi nad tym co pisze bo pisać o kimś kłamstwa jest łatwo prawda? niech
      pan się zajmie uprawianiem ogródka a nie rzucaniem kłamstw na kogoś kto
      świetnie śpiewa i przede wszystkim kocha to co robi
      albo może pan nam zaśpiewa...?? buhaaaa
    • czytelniczka11 Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 30.08.05, 18:27
      Uwazam ze artykol hit kit z numeru 34 2005r. jest do dupy. Powiem wiencej:
      jest on kompletnie idiotyczny. Moim zdaniem piosenka Szymona Wydry ,,Zycie jak
      poemat" ma bardzo mondry tekst. Skoro autor hit kit (Wjciech Orlinski) uwaza ze
      ten tekst jest glupi i smieszn zapewne sam jest glupi i smieszny, a po za tym
      piosenkarka Jem napewno spiewa z playbacku.
      Prosze o przemyslenie mojego komentaza.
    • ecrire Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 30.08.05, 21:20
      Brawo panie Wojciechu! Nareszcie znalazł się recenzent, który przeciwstawił się
      temu baraniemu wzdychaniu do cwaniackiego beztalencia jakie swoją osobą uosabia
      szansonista Wydra. Ten wykreowany przez "uznanych fachowców" na idola facet,
      poza tupetem, nie posiada żadnych walorów pozwalających mu na bywanie na, choć
      ciut, wymagającym forum. Częstochowskie rymy, które wyśpiewuje do wyrafinowanej
      muzyki dla głuchych lokuje go w klubie śpiewaków ogniskowych, rajdowych czy
      pielgrzymkowych. I oby tam właśnie jak najszybciej kontynuował swoją karierę
      nie narażając pozostałej publiki na obcowanie ze swoją twórczością. Dla
      równowagi płci proponuję w następnej kolejności jako >kit< przedstwić dokonania
      niejakiej Kasi Kowalskiej. Pozdrawiam, ecrire.
      • algecirasek Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 31.08.05, 19:11
        Znalazł sobie pan Recenzent obrońcę swego pokroju. Jeden "fachowiec"
        interpretuje tekst, drugi jest specem od charakteru. Nie mam zwyczaju obrażać
        nikogo w miejscu publicznym, tym razem jednak dostosuję się do stylu mojego
        przedmówcy: swoją osobą uosabia pan szczyt wyrafinowanej polszczyzny, przy
        której "częstochowskie rymy" Szymona Wydry nie zasługują nawet na uwagę
        krytyki. Prócz tego, uosabia pan całą rzeszę frustratów, którzy swą marną
        wiedzę i bogoojczyźniane osądy opierają na wierze we własną nieomylność
        podbudowaną tym, co zobaczą w telewizji. Otóż, jak zapewne pan nie wie, Szymon
        Wydra przez nikogo wykreowany nie został, jego udział w programi Polsatu
        poprzedzony był 10-letnim stażem w zespole, który założył oraz w innych
        projektach, poza tym, zrezygnował on po programie z pomocy "uznanych
        fachowców". Nie było mu to potrzebne, choć zawistni frustraci pozujący na
        koneserów (a siano z butów wychodzi), nie przyjmują do wiadomości, że ktoś
        rzeczywiscie może mieć talent, pasję i umieć zarażać tym ludzi.
        Rzeczywiście, wymagające to forum, na którym recenzent wykazuje się przede
        wszystkim niekompetencją, a orędownik i piewca dobrego gustu publiczności jako
        argiumentów używa jedynie inwektyw, popartych jedynie kilkoma komunałami bez
        pokrycia. Urzekła mnie pańska troska o "pozostałą publikę"... która, jak wynika
        z moich obserwacji, tłumnie przychodzi na koncerty Carpe Diem i na każdym kroku
        cieszy się z obcowania z twórczością zespołu, dlatego też może pan sobie
        darować uszczęśliwianie nas na siłę. Natomiast jeśli twórczość wyżej wymieniona
        dokonuje spustoszenia w pańskim organizmie bądź niekorzystnie wpływa na
        potencję, wzrok bądź porost włosów, proponuję po prostu nie kalać nią swego
        wysublimowanego słuchu. Wszyscy będą panu za to wdzięczni.
        • sylvie_88 Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 31.08.05, 21:37
          Trafił swój na swego... Nie mam nic przeciwko krytyce, ale uzasadnionej... A
          nazywanie kogoś grafomanem, bezosobowym antytalentem to najzwyklejsze w świecie
          obelgi! Nie mam pojęcia, czemu one służą... Może szanowny recenzent i jego
          adwokat wysuną jakieś konkretne argumenty, hę? Bo zawiść o włosy, których brak
          to chyba żaden powód... Chce być pan, panie Orliński szanowanym recenzentem? To
          szanuj pan innych!
    • anna.radom Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 02.09.05, 18:43
      Przyjrzałam się, na ile to było możliwe z materiałów dostępnych w internecie,
      kim jest ów osobnik Pan W. Orliński i po przeanalizowaniu parudziesięciu
      artukułów nie mam pojęcia skąd tak doświadczony dziennikarz powziął swoją
      ułomną wiedzę na temat Szymona Wydry i jego twórczości. Charakterystyczne w
      jego wywiadach i poblikacjach jest to, że dotyczą one głównie takich dziedzin
      sztuki jak film, literatura czy komiksy, a póki co nie trafiłam na żaden
      materiał dotyczący muzyki -więc chyba stąd to całe fo pa z jego strony.
      Proponuję nie porywać się z motyką na słońce - nie zna się pan na muzyce, a na
      pewno nie na DOBREJ muzyce.
      W ramach uaktualnienia swojej warażliwości muzycznej polecam wybranie się na
      koncert Szymona Wydry & Carpe Diem i polecam jeszcze takie dobre
      powiedzenie "wystarczy poznać wroga, żeby z nim skutecznie walczyć", bo póki co
      są to tylko domniemania i pomówienia.

      Z drugiej strony - skoro Szymon Wydra nie umie śpiewać to Wojciech Orliński nie
      umie pisać - i co łuso teraz?
    • kontrowersyjna Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 09.09.05, 15:48
      A ja uważam, że pan Orliński ma rację-Szymon w ogóle nie ma talentu, nie
      wiadomo, jaką muzykę śpiewa(ni to pop, ni to rock).zresztą, czego się
      spodziewać po pseudo-gwiazdach, kreowanych na siłę przez telewizję-prawdziwe
      talenty nie potrzebują szukania -one po prostu są tak dobre, że w końcu się
      ujawniają. A tu jakiś głupi program kreuje nam idoli, którzy zalewają rynek
      tandetą i zmuszają do tortur, gdy taka sztuka jest puszczana w radiu.
      • anna.radom Re: Wojciech Orliński. Hit: Jem, "They". Kit: Szy 11.09.05, 22:11
        Widzisz - Szymon Wydra i Carpe Diem grają w stylu, który można nazwać
        melodyjnym rockiem i właśnie to jest najpiękniejsze. Nie powielają nikogo i nie
        grają "podobnie" do kogokolwiek. Wypracowali sobie swój własny styl - styl
        Carpe Diem.
        Twierdzisz, że "prawdziwe talenty nie potrzebują szukania -one po prostu są tak
        dobre, że w końcu się ujawniają" i zgadzam się z Tobą - Carpe Diem właśnie w
        taki cudowny sposób ujawniło się, bo przecież nikt z "telewizji" nie stworzył
        zespołu Carpe Diem z przypadkowych muzyków - oni już istnieli, pisali muzykę,
        tworzyli...
        A tak na marginesie ciekawa jestem czy zdajesz sobie sprawę z tego jak ciężko
        jest "zaistnieć", pokazać siebie. Czy zdajesz sobie sprawę jak wiele muzyków
        czy zespołów tworzy fantastyczną muzykę, ale nikt nigdy o nich nie usłyszy i to
        tylko dlatego, że nie znaleźli się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu.
        Szymonowi to udało się i teraz to procentuje.
        Twierdzisz, że Szymon nie ma talentu. Może całe Carpe Diem to analfabeci
        muzyczni???!!! Zaprzeczam!!! A Tobie droga Kontrowersyjno polecam wybranie się
        choćby na jeden koncert Carpe Diem - jestem pewna, że zmienisz zdanie :)
Pełna wersja