Cesarka na życzenie

04.02.06, 11:35
kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3132297.html
Jestem w szoku, bo po "Wysokich obcasach" nie spodziewałam się takiej
tendencyjnosci i stronniczości. Moze przedstawiając dane zjawisko warto
byłoby pokusić się o zaprezenowanie drugiej strony medalu, czyli
niewątpliwych zalet cesarskiego cięcia (oprócz braku bólu, bo tę przyczynę
autorka artykulu podaje jako jedyną. Acha, i wzorowanie się na gwiazdach z
hollywood)
    • szpil1 Re: Cesarka na życzenie 04.02.06, 21:23
      Zgadzam się z Fiordzik. Czy naprawdę kobiety decydujące sie na CC na życzenie
      chcą być jak gwiazdy z Hollywood? Taki pogląd sprowadza kobietę do roli
      bezmózga, który ślepo wzoruje się na "elycie". A co jeśli kobieta panicznie boi
      się bólu? Czy nie lepiej oszczędzić jej i dziecku histerii, paniki i strachu?
      Moze niech wypowie się ktoś, kto miał do czynienia z problemami przy porodzie
      wynikającymi z przerażenia pacjentki. Tak przecież też się zdarza, prawda?
      • anula52 Re: Cesarka na życzenie 08.02.06, 16:15
        Zgadzam się z Tobą szpil- co z takimi , które mają tokofobię? czy też powinny
        rodzić naturalnie i zwijać się z bolu, denewować,histeryzować zamiast skupić
        na oddychaniu i współpracować z położną? Nie piszę tylko o cc ale także o
        znieczuleniu, ktore też jest bardzo krytykowane.Czy dla kobiety panicznie
        bojącej się porodu i dla jej dziecka , nie jest to korzystniejsze? Może jest na
        forum jakaś położna? ;)
        • martajakimowicz Re: Cesarka na życzenie 11.02.06, 00:08
          Przeciez jest epidural,po co sie meczyc.Sama wzielam i nie bylo tak
          zle,opowiesci ze sam zastrzyk to takie cierpienie trzeba wsadzic miedzy
          bajki.Na cesarke zdecydowalabym sie ale tylko wtedy gdyby byly do tego
          wskazania medyczne(zle ulozenie plodu itp).Porod nie musi byc straszny,ja
          wspominam milo narodziny mojej coreczki(6 i pol m-ca)przy porodzie towarzyszyli
          mi maz i siostra,bylo troche smiechu i duzo wzruszen.Choc rodzilam ponad 20
          godzin i w szpitalu bylysmy 7 dni warto bylo.Maz widzial wszystko i wcale sie
          nie zbrzydzil do mnie.Pozdrawiam.
    • zazulka.1 Re: Cesarka na życzenie 18.02.06, 18:58
      A mi jest pikus jak kto rodzi i co o tym sie mówi . Pierwsze dziecko
      rodziłam ,będąc znieczulona , poniewaz po prostu bałam sie porodu .wszyscy mnie
      straszyli , ze mogę skończyć na wózku ,bo to przeciez zastrzyk koło
      kregosłupa.I dobrze ,że nikogo nie posłuchałam, miałam super komfort, położna
      mi mówiła ,kiedy mam skurcze. Drugie dziecko urodziłam normalnie ,bo juz się
      nie bałam i zrozumiałam,że w większości opowieści o strasznych porodach sa
      wymysłem matek ,które potrzebują dramaturgii . Nie twierdzę ,że wszystkie
      kłamią , ale w wiekszości wyolbrzymiają. I drugiej decyzji też nie żałuję , bo
      dla mnie poród to był poprostu duży wysiłek , a potem olbrzymia satysfakcja ,
      że sie znowu udało.Dlatego każdemu życzę satysfakcji z udango porodu ,
      niezaleznie od tego jaką metodą sie odbył/
Pełna wersja