Gejsze

18.02.06, 08:51
Rażące błędy rzeczowe w artykule:

"Sayuri jak setki innych dziewcząt w Kioto poddana została długiemu proceso-
wi edukacji pod okiem Matki. Hartowana najpierw w codziennych pracach
służącej, potem uczy się muzyki i tańca, sztuki noszenia kimona. Zanim
bohaterka filmu - grana najpierw przez małą Suzuki Ohgo -"

Po pierwsze obowiązki służącej nie były hartowaniem Sayuri, została ona
spisana jakby "na straty" ze względu na swoje "wybryki" i miała zastąpić
Auntie (Ciocię) w roli służącej. Więc broń Boże praca pomywaczki nie należała
do jakiegoś ciągu edukacyjnego, który przechodziła Chiyo.
Po drugie, to nie Matka, a Mameha, zajęła się edukacją Chiyo jako gejszy. Nie
będę się więcej na ten temat rozpisywać, ale ten, kto czytał książkę, wie, że
bardzo trudno byłoby pomylić te dwie osoby i może przypuścić, że autorka
artykułu nie zadała sobie nawet tyle trudu, żeby przeczytać książkę/obejrzeć
film o którym pisze!
No i po trzecie, to już rzeczywiście "drobnostka" - SuzukA Ohgo a nie SuzukI
Ohgo...
    • bimbalimba Re: Gejsze 18.02.06, 10:03
      film marshalla jest po prostu smieszny

      wydali na niego setki milionow dolarow ale wszytko wyglada tam jak jakis
      wodewil z lat 50tych

      polecam sczegolnie dziwaczne fryzury i taniec jak wyjety z kabuki heheh
      • maymay Re: Gejsze 18.02.06, 10:25
        bimbalimba napisał:

        > wydali na niego setki milionow dolarow ale wszytko wyglada tam jak jakis
        > wodewil z lat 50tych

        Wodewil skończył się około 1932 roku... :>. Co więc ma znaczyć to porównanie?
      • mgla_jedwabna Re: Gejsze 18.02.06, 17:46
        nie obrazaj kabuki...ktore jest wielka sztuka i Hollywood raczej do piet mu nie
        dorasta
      • mator99 Re: Gejsze 19.02.06, 16:51
        Film jest do kitu. Ksiazke czyta sie jednym tchem, abstrachujac juz od tego czy
        autor naduzyl zaufania pierwowzoru, czy nie.
    • sunako Re: Gejsze 18.02.06, 12:30
      Joannie Bator mówimy nie!
      Błagam, nie zamieszczajcie jej artykułów o Japonii. Może i tam była, ale takie
      bzdury jakie napisała w tym artykule są groźne. Czym zawiniły biedne gejsze, że
      tej kobiecie się wszystko z seksem kojarzy? Dlaczego ona nie może po prostu
      zrozumieć, że gejsze nie są prostytutkami? Cieszę się, że "Wysokie Obcasy"
      interesują się Japonią, ale Joanna Bator, która jak widać nie wiele wie, tworzy
      wizerunek Japończyków jako "uśpionych" erotomanów -_-. Poza tym mylą jej się
      daty...
      • zewszad_i_znikad Re: Gejsze 18.02.06, 16:47
        Niemniej warstwa seksualna była częścią zajęć gejszy. I dlatego właśnie
        osobiście nie zamierzam w swoich myślach bronić tego świata. "czy może w
        półmroku herbaciarni Gion powstała wyjątkowa kobieca subkultura istniejąca w
        relatywnej niezależności od patriarchalnego społeczeństwa?" - właśnie dlatego,
        że nie miały wyboru (chyba że najradykalniejszy - po prostu ucieczkę), nie były
        wolne. Nie ma pełnej wolności, jeżeli nie ma możliwości wyboru swojej drogi
        życiowej. Wolna kobieta musi mieć prawo i możliwość żyć bez seksu, musi mieć
        pełne prawo i możliwość wyboru wszystkiego, co nie czyni krzywdy innemu
        człowiekowi.
        A co kto wybierze, to już jego decyzja. Ja wybrałam bunt.
        • mgla_jedwabna Re: Gejsze 18.02.06, 18:07
          w patriarchalnym (jak mówią niektórzy- seksistowskim) społeczeństwie japońskim
          gejsze miały wiecej wolności niż żony, bo np. miały na pewnym etapie kariery
          niezależność finansową albo przynajmniej świadomość, że same zarabiaja na swoją
          miskę ryżu (a nie raz jeszcze i rodziców i rodzeństwa).

          Zasadniczy bład autorki artykułu polega natym, że nie pisze wyraźnie, jaka jest
          podstawowa różnica miedzy książkową Sayuri a realna Mineko Iwasaki. Otóż
          bohaterka książki Goldena dorasta w latach 30-tych, kiedy legalne i częste było
          np. sprzedawanie dziewczynek z biednych rodzin do domów gejsz- jeśli mialy
          szczęście (albo do burdeli- jeśli nie miały). Rodzina miała z tego pieniadze na
          zycie, a sama dziewczyna zapewnione edukacje i utrzymanie w wyzszym standardzie
          niz w domu (nawet jesli zostawala tylko sluzaca). Natomiast Mineko to rocznik
          1949, kiedy ona debiutuje, jej rowiesniczki swobodnie chodza na randki, a ona
          sama jest wychowywana wprawdzie pod wiekszym kloszem niz one, ale mowy nie ma o
          licytowaniu jej dziewictwa itp.

          Polecam wszystkim zainteresowanym ksiazke Lizy Dalby "Gejsza". Dalby,
          amerykanska antropolozka, jest jedyna nie-Japonka, ktorej udalo sie zostac
          gejsza, a ksiazka opisuje to doswiadczenie i rozwiewa wiele mitow, m.in. te na
          temat mizuage, albo patronow (nawiasem mowiac "danna" to jedno ze slow
          oznaczajacych po prostu meza! i Japonki uzywaja tego slowka na co dzien,
          zwlaszcza w rejonie Kansai- czyli Kioto i Osaki). Polecam tez "Geisha of Gion"
          samej Mineko Iwasaki- mozna porownac z ksiazka Goldena, ktora jest w koncu
          powiescia ("fiction") czyli nie musi zawierac prawdy...chyba , ze komus myla
          sie gatunki literackie. Wspomnienia Iwasaki wydalo Pocket Books, ale z tego co
          wiem, ksiazki tej w Polsce nie ma (poza moim osobistym egzemplarzem ;). Jednak
          jesli ktos ma dostep, polecam.
          Aha- jedna z wielu glupot w tym artykule jest zdanie o starszych paniach
          zabawiajacych gosci "za niewielka oplata". Nawet dzieci wiedza, ze towarzystwo
          gejszy jest rozrywka snobistyczna i obrzydliwie droga (a ich sztuka podupada
          m.in. dlatego, ze wsrod niewielu ludzi, ktorych na gejsze stac, wiekszosc woli
          sie snobowac na co innego). Poza tym gejsze wykonuja swe uslugi w
          snobistycznych herbaciarniach, do ktorych nie wpuszcza sie ludzi "z ulicy", a
          jedynie osoby wprowadzone przez stalych klientow. A juz na pewno nie wpuszcza
          sie gaijinow czyli cudzoziemcow.
          • mgla_jedwabna Re: Gejsze 18.02.06, 18:11
            owszem gejsze stanowia atrakcje turystyczna w Kioto- idzie taka uliczka w Gion
            a banda gaijinow ugania sie za nia z aparatami jak stado kundli... Ewentualnie
            jesli trafi sie na sezon przedstawien tanca gejsz (kyo-mai), mozna je zobaczyc
            na scenie. ale tu tez oplata nie jest "niewygorowana" ;)
          • murasaki1 Re: Gejsze 18.02.06, 23:44
            co do książki Iwasaki... istnieją jeszcze księgarnie językowe, amazon.com no i paszporty,a dzięki nim dostęp do uroczych antykwariatów za granicą, więc wydaje mi się, że niepotrzebnie się tak nadymasz.poza tym jest kilka wydań tej książki, np oryginalny tytuł amerykański to "Geisha, A Life" (Atria Books, 2002), natomiast brytyjski - "Geisha of Gion" (tak, tak, to Twoja wersja!!!), ale do tego dochodzi jeszcze "Gejsza z Gion" (Albatros, 2003), więc się tak nie chwal tą swoją zdobyczą. obawiam się, że nie jesteś jedyną w naszym kraju posiadaczką wspomnień pani Iwasaki :P


            • tierry Re: Gejsze 19.02.06, 19:49
              Książka Iwasaki jak najbardziej została wydana w Polsce, pod tytułem, a jakże,
              Gejsza z Gion. Wiec jest dostępna w naszym cudownym kraju, albo przynajmniej
              byla, bo mnie się pozycję udalo zakupic.

              I książka Iwasaki jest kompeltnie inna od tego co pisal Golden, zaczynajac od
              czasu, kiedy akcja ma miejsce, przez historie dziecka i jego wychowanie. Jest
              dobra, ale inna. Dodatkowo sugeruje zwrocic uwage na pewne rozroznienie, ktore
              zastosowala Iwasaki : ona mowi o sobie jako o Geiko i zaznacza w ksiażce
              kilkakrotnie, ze to ktos o innej profesji niz Gejsza.

              Ksiązki Lizy Dalby nie polecam, nudna niesamowicie i wiele wiecej sie z niej
              nie dowiedzialam. Juz ciekawsza jest jej nastepna pozycja, Murasaki.
            • mgla_jedwabna Re: Gejsze 19.02.06, 22:20
              z ta jedyna kopia zartowalam...niestety, przymruzenie oka nie przechodzi przez
              lacza, chyba ze czarno na bialym ;) teraz juz ok?
              bardzo ciesze sie, ze ta ksiazka zostala wydana rowniez w Polsce. Szkoda tylko,
              ze autorka artykulu albo do niej nie zajrzala albo kompletnie ignoruje to, co
              tam mozna przeczytac...
          • dookolaswiata Re: Gejsze 19.02.06, 03:35
            Gejsz bylo kilkadziesiat tysiecy. Tylko maly procent pracowal w snobistycznych
            herbaciarniach. Inne - o czym pisze autorka artykulu - nie mialy tyle szczescia.
            Kazdy dobry hotel w Tokyo organizuje idiotyczne wycieczki, ktorych czescia jest
            wieczor z gejsza. Te gejsze kiedys pracowaly w nie nienajlepszych herbaciarniach
            w mijscowosciach wypoczynkowych np, a teraz zarabiaja jak moga, zabawiajac
            biznesmenow z Ohio tancem, spiewem itp. Widac, ze malo wiesz o gejszach i tylko
            z mainstreamowych ksiazek. Autorka pisze poza tym, jaka jest roznica miedzy
            gejsza filmowa a Iwasaki - Iwasaki nie chce mowic o erotycznym wymiazre swojej
            kariery.
            • mgla_jedwabna Re: Gejsze 19.02.06, 22:24
              alez ja nie odmawiam gejszom ich wymiaru erotycznego...a o "onsen geisha" czyli
              tych z goracych zrodel pisze Liza Dalby, wiec ja nie bede, bo nie umiem tego
              zrobic ani tak dobrze, ani tak ladnie...a wiedze czerpie nie tylko z tzw.
              mainstreamowych ksiazek, chociaz sie na takie powoluje, bo trudno, zebym
              czytelnikow tego forum odsylala do publikacji naukowych
          • totalna_apokalipsa Re: Gejsze 19.02.06, 15:25
            Mgło jedwabna ! Miło sie Ciebie czyta:) Przyznam szczerze, że moja wiedza o
            Japonii to taka wiedza poskładana z kilkunastu róznych ksiązek i paru wizyt w
            "Mandze", takze jestem praktycznie laikiem zachwyconym odmiennościa kultury ,
            ale...mysle, ze zdecydowanie lepiej cośkolwiek byś na ten tamt pisała niz pani
            Bator, której nie trawie, bo uprawia taką antropologię kultury( ja nie smiem
            obrazać moich mistzów nazywając to etnologią), jaką uprawia Manuela Gretkowska w
            swoich ksiązkach. Słowem , mnóstwo uproszczeń dla naiwniaków i bogatych,
            znudzonych Europejczyków, a wszystko podlane seksem...no właśnie, może ktoś
            opisze wreszcie jak odmeinnymi drogami wędrowała pornografia , przywołujac
            Japonię ? To naprawdę fascynująca rzecz :)
            Pozdrawiam bardzo serdecznie:)
    • mornignmusume Re: Gejsze 19.02.06, 02:45
      Najwazaniesze dla mnie w artykule: Bator pisze, ze to nie fakt, ze gejsze
      spzredawaly sie za pieniadze jest zly, lecz system, ktory je do tego zmuszal.
      Slusznie. Za peniadze oblugiwaly facetow, a wiec to forma prostytucji.
      Wszystkie kandydatki na gejsze najpierw wykonywaly prace nie majace nic
      wspolnego z wyzsza sztuka. Hartowanie w takich pracach uwazanene bylo za dobre
      dla charakteru panny. Prztrzyma to dobzre, nie , znaczy za slaba. Podobne formy
      hartowania sa popularne w japonskiej edukacji do dzis. Wiec gdzie tu blad? Matka
      byla szefowa, starsza siostra Mameha jej podwaladna, wiec dom i sprawy edukacji
      lezaly w gestii matki. I to wlasnie pisze p. Bator. Wiec gdzie blad? A film
      chyba tez sie zgodzice z artykulem to hollywoodzki kicz i tyle.
      Wlasnie czytam wspoomnienia tej prawdziwej gejszy - przynudza...
      • matkajoanna Re: Gejsze 19.02.06, 02:52
        No ale tak naprawdę gdyby nie lubiły tej roboty to by tego nie robiły. Tu
        trzeba mieć do tego smykałę jakąś.
        • dookolaswiata Re: Gejsze 19.02.06, 03:27
          Wiele ludzi nie lubi, tego, co robi. Niektorzy caly dzien siedza przy tasmie i
          patrosza kurczaki np. Ale zarabiac tzreba. Akurat prostytucja w wydaniu gejszy
          czy nie-gejszy wydaje sie wyjatkowo ciezka robota.
          • matkajoanna Re: Gejsze 19.02.06, 03:34
            no chyba nie do końca, bo jednak panie ktore stają sę prostytutkami to na
            początku lubią to robić a że potem zaczyna im to przynosić pieniążki to już w
            tym zostają
            • dookolaswiata Re: Gejsze 19.02.06, 03:40
              Ja nikogo nie potepiam. Jesli wiec mowisz z doswiadczenia...
              • igor_zubrycki Re: Gejsze 22.02.06, 04:34
                Pomysl ze jest to wyjatkowo ciezka robota jest zdaje sie nietrafiony.

                Po co patrzec na Japonie przez pryzmat naszej kultury?

                Tam wszyscy ludzie ciezko pracuja ( a przynajmniej staraja sie) a zwiazki
                miedzy ludzmi sa oparte na zupelnie innych relacjach.

                Ze byly prostytutkami? Ze sie musialy ponizac?

                A pani ktorej jedyna praca w Japonii jest kiwanie sie do ludzi w windzie i
                mowienie "Arigato Gozaimasu" ma lepsza prace? Albo kelnerka w riokanie ktora
                podajac potrawy nie tylko kleczy ale az kladzie sie na ziemi
                powtarzajac "Shitsurei Shimasu". Tutaj prace jak i seksualnosc zupelnie inaczej
                sie trakuje, i inne rzeczy sa gorsze.

                Moglbym tak pisac i pisac. To ze np. dla jednej klasy spolecznej w Japonii cos
                bylo ponizeniem, zupelnie nie znaczylo ze tak jest u drugiej.

                Pozdrawiam, swoj post pisze z Japonii,
                wiecej moich opinii jest na www.doozo.net
      • mgla_jedwabna Re: Gejsze 19.02.06, 22:33
        Mameha nie byla bynajmniej podwladna Matki a tej okiya, gdzie mieszkala Sayuri.
        Podwladna Matki byla wredna Hatsumomo i zazdrosnica Dynia, a Mameha- najwieksza
        konkurentka Hatsumomo (i dlatego ta kazala Sayuri- wowczas jeszcze Chiyo-
        zniszczyc kimono Mamehy). co do surowego wychowania i prac typu sprzatanie- tak
        i nie. Na poczatku, kiedy Matka kupowala taka dziewczynke, Chiyo czy Dynie,
        trzeba bylo sprawdzic czy mala jest pilna, posluszna, zreczna itd. Do tego
        sluzyla praca w okiya taka jak sprzatanie, bieganie na posylki itp. Jesli mala
        sie sprawdzila- rozpoczynala nauke tanca, gry na instrumentach itp., jesli sie
        nie sprawdzila (tak jak nasza bohaterka, ktora probowala ucieczki)- zostawala
        sluzaca. tak wiec racje maja osoby, ktore pisza o pracy jako sposobie na hart
        ducha, jak i te, ktore mowia, ze byl to skutek "wybrykow" Sayuri.
        aha, a prace wykonywane przez dzieci w dzisiejszej Japonii to zupelnie inna
        bajka...
      • mgla_jedwabna Re: Gejsze 19.02.06, 22:33
        Mameha nie byla bynajmniej podwladna Matki a tej okiya, gdzie mieszkala Sayuri.
        Podwladna Matki byla wredna Hatsumomo i zazdrosnica Dynia, a Mameha- najwieksza
        konkurentka Hatsumomo (i dlatego ta kazala Sayuri- wowczas jeszcze Chiyo-
        zniszczyc kimono Mamehy). co do surowego wychowania i prac typu sprzatanie- tak
        i nie. Na poczatku, kiedy Matka kupowala taka dziewczynke, Chiyo czy Dynie,
        trzeba bylo sprawdzic czy mala jest pilna, posluszna, zreczna itd. Do tego
        sluzyla praca w okiya taka jak sprzatanie, bieganie na posylki itp. Jesli mala
        sie sprawdzila- rozpoczynala nauke tanca, gry na instrumentach itp., jesli sie
        nie sprawdzila (tak jak nasza bohaterka, ktora probowala ucieczki)- zostawala
        sluzaca. tak wiec racje maja osoby, ktore pisza o pracy jako sposobie na hart
        ducha, jak i te, ktore mowia, ze byl to skutek "wybrykow" Sayuri.
        aha, a prace wykonywane przez dzieci w dzisiejszej Japonii to zupelnie inna
        bajka...
    • mornignmusume Re: Gejsze 19.02.06, 02:56
      maymay napisała:
      Kolezanko - pierwsze dwa "razace bledy" wynikaja z faktu, ze nie umiesz czytac
      zdan zlozonych. Drugi ze zlosliwosci lub wylacznie z glupoty. Aktorka nazywa sie
      SUZUKI Ohgo, dokladnie tak, jak w artkule. SUZUKI, a nie SUZUKA. Drobnostka.

      > No i po trzecie, to już rzeczywiście "drobnostka" - SuzukA Ohgo a nie SuzukI
      > Ohgo...
    • dookolaswiata Re: Gejsze 19.02.06, 03:20
      Razaca glupota tego komentarza.Wstalas lewa noga?
      Wszedzie mozna pzreczytac, ze dzieczynki, ktore mialy byc gejszami najpierw byly
      wynies- podaj- pozamiataj. Matka rzadzila interesem i podejmowala decyzje i to
      dokladnie jest napisane. Aktorka nie nazywala sie Suzuka, jak poprawiasz
      autorke, tylko Suzuki i tak jest w artykule. Po co zabierasz glos, jak nie masz
      nic do powiedzenia.
      • affray Nazwisko aktorki 19.02.06, 10:02
        Niestety nie masz racji. Aktorka nazywa się Ohgo (lub Ougo, zależnie od transkrypcji) Suzuka.

        Dla osób znających japoński podaję link do danych o filmie: www.allcinema.net/prog/show_c.php?
        num_c=321931, na samym początku podane są nazwiska obsady.

        "Suzuka" to kobiece imię, "ka" pisane jest znakiem na "kwiat".
      • maymay Re: Gejsze 19.02.06, 12:28
        "Matka byla szefowa, starsza siostra Mameha jej podwaladna, wiec dom i sprawy
        edukacji lezaly w gestii matki. I to wlasnie pisze p. Bator. Wiec gdzie blad? "

        Bzdura. Mameha była gejszą zupełnie niezależną od Matki, wcale nie miszkała w
        tej samej okiya co Hatsumomo i Pumpkin. Zawarła ona umowę z Matką- musiała jej
        zapłacić za Chiyo a dług dziewczynki musiał pokryć przyszły dochód z utraty
        mizuage, jeśli nie, Mameha miała zapłacić Matce drugi raz.

        "Wszedzie mozna pzreczytac, ze dzieczynki, ktore mialy byc gejszami najpierw
        byly wynies- podaj- pozamiataj. "
        Wcale nie twierdzę, że tak nie było w rzeczywistości, my jednak mówimy o
        konkretnym dziele literackim - książce Goldena. A bohaterka tej książki - Chiyo
        przestała być szkolona na gejsze, tak jak juz wcześniej napisałam, by stać się
        przez kilka lat zwykłą służącą, nie mającej przed sobą perspektywy zostania
        gejszą (np. przestała uczęszczac do szkoły), by w wieku 15 lat trafić pod
        skrzydła Mamehy i stać się gejszą.

        "Aktorka nie nazywala sie Suzuka, jak poprawiasz
        autorke, tylko Suzuki i tak jest w artykule. Po co zabierasz glos, jak nie masz
        nic do powiedzenia."
        Wszystkie źródła mówią inaczej - to jest : strona oficjalna filmu, imdb.com,
        allcinema.net. Pewnie wszystkie się mylą, co?

        • ivrosze Re: Gejsze 19.02.06, 17:48
          Bzdura. Mameha była gejszą zupełnie niezależną od Matki, wcale nie miszkała w
          > tej samej okiya co Hatsumomo i Pumpkin. Zawarła ona umowę z Matką- musiała
          jej
          > zapłacić za Chiyo a dług dziewczynki musiał pokryć przyszły dochód z utraty
          > mizuage, jeśli nie, Mameha miała zapłacić Matce drugi raz.


          Dokładnie tak, Mameha nie podlegała Matce tak jak napisała maymay.

          A błędy są tak widoczne w artykule, że aż rażą!
    • dookolaswiata Re: Gejsze 19.02.06, 03:28
      Nie masz racji.
      • matkajoanna Re: Gejsze 19.02.06, 03:36
        chciałabym być japońską gejszą w XIX wieku :)
    • semenpetlura Re: Gejsze 19.02.06, 15:40
      I was planning to give my friend a surprise. His name is Trevor and I always
      thought he is intelligent man on the level. He used to show off that he only
      watch ambitious movies, listen only classical music, read only books about
      philosophy etc. He used to say that he has very stupid and soft friends.
      So when it was a time of his birthday I decided to buy him all Leszek Możdżer
      CDs and invite this famuse pianist to Trevors’ birthday party. Fortunately I
      knew Leszek from way back besides Trevor has big house with piano-room.
      I decided to don’t even say when and with who I will make the scene. When I
      came in I found him listening techno music. All his “stupid” friends were
      trying to get round him to change the CD. When they noticed me all of the
      recognised Leszek. Except Trevor. I was really disappointed. But in
      licketysplit, “brainless” Trevors’ friends asked Leszek to play the piano. We
      all were enthralled the play. Except Trevor. He was angry that I found out his
      real nature and he was sitting along on the coach. But few minutes later Trevor
      realised that he realy like piano music.
      It was one year ago. Now Trevor is real great fan of classical music. I think
      he know more about it then me. He is very thankful unto me. And I am very hapy
      that I changed Trevors’ style and I am not anger for him at all.
      • dccircle Re: Gejsze 19.02.06, 19:36
        semenpetlura napisał:

        > I was planning to give my friend a surprise. His name is Trevor and I always
        > thought he is intelligent man on the level. He used to show off that he only
        > watch ambitious movies, listen only classical music.

        That's some bad English, dude.
    • elizariusz Gejsza popychadło;-))) 19.02.06, 18:00
      Nic w takich kobietach
      z Julii Tymoszenko.

      Poza tym obiektem moich westchnien
      nie są Azjatki.



      • ala-a Re: Gejsza popychadło;-))) 19.02.06, 18:02
        Historia bardzo ciekawa,ale film nie jest wart polecenia:)
    • janek-007 Czytalem ksiazke i ogladalem film... 19.02.06, 18:02
      Czytalem ksiazke i ogladalem film. Ksiazka duzo bardziej mi podobala sie
      anizeli film. Nie znam tradycji Japonskich ale film byl dla mnie bardzo
      kiczowaty i duzo gorszy od ksiazki. Ciekawe byloby gdyby sami Japonczycy
      nakrecili film na ten temat. Z tym filmem 'Wspomnienia Gejszy' to
      prawdopodobnie tak samo jakby porownac "Siedmiu Samurajow" w rezyserii Kurosawy
      i "Siedmiu Wspanialych" w wydaniu Hollywoodskim. Hollywood profanuje wszysto
      robiac z arcydziel papke dla idiotow a Spilberg jest w tej sztuce profanacji
      mistrzem. Daje wiare p. Mineko Iwasaki ktora twierdzi ze autor, Arthur Golden,
      znieksztalcil historie jej zycia. Hollywood to jedno wielkie krzywe zwierciadlo
      znieksztalcajace wszystkich wszysko dla robienia kasy.
    • skorpion1 Re: Gejsze 19.02.06, 18:10
      Pani Bator dziekujemy. Zastanawia mnie fakt, ze kobieta, ktora tak niewiele wie
      na temat kultury Japonii caly czas wypowiada sie publicznie na jej temat.
      Prosba do redaktorow GW: nastepnym razem, jak bedziecie potrzebowali komentarza
      do "japonskiego" tematu, zwroccie sie do jednego z wielu polskich japonistow,
      np. tych z Uniwersytetu Warszawskiego. Zapewniam, ze cokolwiek Wam powiedza
      bedzie bardziej wiarygodne.
      Do tej pory nie moge dojsc do siebie po tym, jak przeczytalam fragment
      rozdzialu ksiazki tej pani i po prostu wbilo mnie w ziemie. Ktos, kto nie zna
      jezyka japonskiego nie powinien pisac ksiazek ( nie jest wazne czy naukowych
      czy tylko popularnonaukowych)o Japonii. Zapewniam, ze do ich napisania nie
      wystarczy bibliografia anglojezyczna. Bo na przyklad w ten sposob mozna
      tysiacom czytelnikow wcisnac kit o japonskim przyslowiu na temat jednostek w
      konfucjanskim spoleczenstwie, ktore podobno mowi, ze "wystajacy paznokiec
      nalezy wbic". O zgrozo!!!! W oryginale nie chodzi o paznokiec, a o gwozdz
      (gwozdz, ktory wystaje,nalezy wbic). Chyba nie musze juz tlumaczyc, ze po
      angielsku paznokiec i gwozdz brzmia tak samo. A poza tym, skoro pani Bator
      nazywa siebie antropologiem, moglaby przynajmniej uzywac poprawnych tytulow
      znanych pozycji antropologicznych, na ktore sie powoluje.
      Bledow podobnych do opisanego znalazlam o wiele wiecej, wiec wedlug mnie
      ksiazka w ogole nie zasluguje na uwage. To czysta grafomania kobiety, ktorej
      dluzszy pobyt w Japonii pozwolil myslec, ze zrozumiala kulture i jest
      uprawomocniona do pisania na jej temat. Niestety, wyszla z tego czysta
      grafomania. A na dodatek czytelnik, ktory jest zorientowany w temacie Japonii
      czuje sie oszukany.
      Podobnie ma sie sprawa z tym artykulem - czyzby to tylko moje zludzenie, czy
      autorka z uporem maniaka i tym razem korzystala z bibliografii anglojezycznej?
      Jesli nie, to skad potworki jezykowe typu "imperium meskich potrzeb"?
    • kaja76 Re: Gejsze 19.02.06, 20:01
      Nie rozumiem dlaczego Gazeta jest tak beznadziejna i irytujaca, ze w wersji
      elektronicznej nie oferuje swoim czytelnikom zdjec, o ktore bogatsza jest
      zawsze wersja drukowana artykulu?! Nie kazdy ma dostep do tejze wersji
      drukowanej, dlaczego wiec tych, ktorzy zagladaja na Wasz portal traktujecie jak
      druga kategorie?! To szczerze wkurzajace!!!
      • me-e Re: Gejsze 20.02.06, 01:02
        ...film.wp.pl/p/foto.html?id=25395,33423


        kaja76 napisała:

        > Nie rozumiem dlaczego Gazeta jest tak beznadziejna i irytujaca, ze w wersji
        > elektronicznej nie oferuje swoim czytelnikom zdjec, o ktore bogatsza jest
        > zawsze wersja drukowana artykulu?! Nie kazdy ma dostep do tejze wersji
        > drukowanej, dlaczego wiec tych, ktorzy zagladaja na Wasz portal traktujecie
        jak
        >
        > druga kategorie?! To szczerze wkurzajace!!!



    • me-e druga japania... 20.02.06, 00:44
      ...ten kto to powiedzial musi byc nieukiem...gejsze, piekne i wyksztalcone
      mlode kobiety...nie swiadczyly nigdy uslug
      sekxualnych...spiew...taniec ...poruszanie sie z wdziekiem...podawanie
      herbaty...a nade wszystko rozmowa...zarabiaja do $15 tys , przecietna kobieta
      japonska zarabia $2 tys...gejsza zwykle pracuje tylko kilka godzin w
      tygodniu...i ciesza sie ( jakbysmy to powiedzieli w polsce) duzym zaufaniem
      spolecznym...polska druga japonia...kiedy...mee...czeka z niecierpliwoscia...)))


      Dla większości gejsz praca w tym zawodzie to nie tylko sposób na łatwe
      bogacenie się, ale także wielki prestiż społeczny. Gejsze są ozdobą eleganckich
      bankietów i spotkań w tradycyjnych japońskich herbaciarniach, gdzie obowiązane
      są nosić stylowe kimona. Na zwykłe bankiety gejsze malują się bardzo dyskretnie
      i zwykle nie używają perfum, bo mogłoby się to kłócić z nastrojem herbaciarni.
      Biały, tradycyjny makijaż podobny do maski jest zarezerwowany dla festiwali
      muzycznych.

      Obecnie w Japonii pracuje 15 tys. gejsz. Ich klientami są biznesmeni, politycy
      i artyści. Wieczór z gejszą kosztuje nawet 1000 dolarów. Za tę cenę można
      porozmawiać o sztuce, wypić herbatę, albo posłuchać śpiewu gejszy. Dla wielu
      Japończyków spotkanie z królową nocy to powrót do prastarej tradycji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja