Nastolatki mają dzieci

    • earlyyears Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 10:20
      kiedy dziewczynki zaczną pikać prez wełnu , natychmiast chcą się bzykać, w
      konenkwencji kłopoty o których nie mają pojęcia. żal mi tych dzieciaków.
    • szpati Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 10:22
      To wynik braku edukacji seksualnej
      jak ja bylam w szkole mowiono o klanedarzyku
      naszamlodziez nie powstrzyma sie przed seksem
      najwazniejsza jest edukacja seksualna
      i obnizenie patologii spolecznych
      nie ylko alkoholizmu ale tez patologii
      w tzw dobrych domach
      a przede wszytskim edukacja seksualna i dostep
      do srodkow antykoncepcyjnych
      prezerwatyw i tabletek dal nastolatkow
      powinno sie ich uswiadamiac jak najszybciej
      nie ma sensu
      trzymac ich w ciemnogrodzie
      kalenadarzyka jest zawodowa metoda dla
      kobiet z uregulowanym trybem zycia i miesiaczka
      o czy ja tu mowie
      nigdzie na swiecie nie stosuje sie metod naturalnych
      a w naszym ciemnogrodzie rozmowy o seksie
      i aptologiach w rodzinie sa temtaem tabu
      efektem jest nastepna patologia
      • miriam57 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 10:31
        A moim zdaniem żadna, nawet darmowa antykoncepcja niwe wpłynie na zmianę
        postaw. Dla osób pokroju tych dziewczyn, seks jest formą spędzania czasu, a nie
        tym wszystkim, o czym piszecie. Mam ochotę zjeść - jem , mam ochotę sie napić -
        piję, mam ochotę na miłośc - idę do łóżka. I nie ważne. czy to rodzina
        patologiczna, czy normalna. To po prostu rodzina prymitywna, gdzie dziecka się
        nie wychowuje, lecz do niego mówi, gdzie nie przekazuje sie hierarchii
        wartości, lecz stosuje nakazy-zakazy. I na to nie pomoże żadna edukacja
        seksualna i refundowana lub nie antykoncepcja.
        A do mitu od pierwszego razu się nie zachodzi, dorzucę gorącą kąpiel po -
        uniemożliwia zapłodnienie.
        • nabram Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:18
          Trudno faszerować tabletkami "anty" dzieciaki do 15-16 roku życia,problem leży
          w rodzinach zgnębionych brakiem perspektyw i brakiem zainteresowania własnymi
          potomkami [b.często przypadkowo poczętymi],a dzieciaki z nadmiarem wolnego
          czasu i pustą kasą rzucają się konsumować sex. Przy okazji :wieszacie zdechłe
          szczury na Kaczolandzie ale to czerwoni i różowi w większości trzymali władzę
          po 1989 r. i mamy restrykcyjną ustawę antyaborcyjną ,brak wychowania
          seksualnego w szkołach itp.itd.
          • mail33 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:36
            To straszne i przerażające. Niestety takie sa nasze Polskie realia... na wsiach
            i w małych miasteczkach nadal panuje zasciankowe przekonanie, że małoletnie
            mamy są czymś złym. Szkoda tylko, ze nikt na codzień nie zadaje sobie trudu,
            aby tak zorganizować czas młodzieży, by uniknąć takich "wpadek". Moze warto
            byłoby pomyśleć o tym by ich czymś zainteresować, może wystarczyłoby otworzyć
            jakiś dom kultury, bądź nową bilbliotekę... Szkoda też, ze w wiekszości
            podobnych sytuacji nauczyciele w szkołach zamiast pomagać okazują sie surowymi
            sądziami, co w wielu przypadkach prowadzi do tragedii.
            Osobiście bardzo podziwiam młode matki, że mimo wszelkich niepowodzeń i
            trudności, jakie codziennie szykuje dla nich los, trwają ze swoim dzieckiem i
            chcą wychować je jak najlepiej. Czego wszytskim młodym mamą życze....
            i
    • magda9911 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 10:55
      ej sorry.moze zaraz bedzie tu zmutowany atak na mnie.ale ja sadze ze to nie
      jest juz zdrowy rozsadek,tylko po prostu jakies zmiany w mozgach tych
      dziewczyn.Jak mozna tlumaczyc to ze zaszly w ciaze bo nikt im nie powiedzial o
      antykoncepcji.Wielu dziewczetom nikt przez cale zycie nie mowi,a jakos potrafia
      sie szanowac.Najgorsze ze to jest patologia ze ktora ja tez bede placila z
      moich podatkow w postaci becikowego,a potem przepelnionych domow
      dziecka,terapii psychologicznych,zasilkow.Zamiast pieniedzy przeznaczonych np
      dla inteligentnej mlodziezy-ktora chce sie uczyc,stwarzac nowe stanowiska pracy
      i podnosic status tego kraju.Przepraszam jesli kogos obrazam-ale natoletnim
      matkom mowie nie,a przynajmniej dzieciom ktore rodza....
      • iluminacja256 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 11:02
        Czy jak dostałaś pierwsz miesiaczke to wiedziałaś od urodzenia, ż e tak sie
        stanie? Nikt ci o tym nie powiedział? Skądś wiedziałaś? Była to wiedza
        pochodząca od Boga? Nikt ci o tym nie mówił, ale jakoś wiedziałaś , jak miałaś
        12 lat? No to gratuluję, bo nie wszyscy mają takie ponadnormalne możliwości
        wiedzenia wszystkiego od urodzenia ,bez nauczenia się tego .

        ielu dziewczetom nikt przez cale zycie nie mowi,a jakos potrafia
        >
        > sie szanowac
        Jak boli cię zab, to uwazasz , ze to kara boska, a o dentyście nikt ci nie mówi?
        No to pomysl trochę, czy nei powiedziałaś czeoś idntycznego.
    • convalya Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 11:19
      Jeszcze jedno - to rzeczywiście nie jest problem tylko nastolatek ze wsi.
      Dziewczyna z którą chodziłam do klasy w liceum urodziła jako
      dziewiętnastolatka. Czyli w bardziej "dorosłym" wieku. Byla
      najinteligentniejszą osobą w klasie - nie tylko w sensie wiedzy wyuczonej, dużo
      czytała, miala szerokie horyzonty myślowe, do szkoły poszła rok wcześniej. Ale
      inteligencja nie zawsze idzie w parze z dojrzałością. Dziewczyna bardzo lubiła
      być hardkorowa w sensie "robię ze swojego życia telenowelę". W pewnym momencie
      zaczęło się wagarowanie, towarzystwo średnio ciekawych ludzi, lekkie narkotyki,
      picie. Nie mówię, ze to naganne - wiele nastoletnich osób musi przez to
      przejść. Ja też nie byłam święta w tym wieku, ale z wiekiem przybyło oleju w
      głowie. Jej niestety nie - mówiła, że tak to już jest i to wina rozbitej
      rodziny, miejsca w którym sie mieszka itp. Wszyscy są winni tylko nie ja -
      biedna. Po pewnym czasie urwał nam sie kontakt. Dziewczyna zaczęła studia ale
      na pierwszym roku urodziła dziecko - nie ze swoim długoletnim chłopakiem, tylko
      z kolesiem z którym kilka razy sie zabawiła. Teraz dzieckiem głównie zajmuje
      się jej matka, dziewczyna w żaden sposób sie nie kształci i ciągle siedzi pod
      blokiem pijąc ze swoimi "alternatywnymi" znajomymi.
      Inna koleżanka w wieku 22 lat - ma faceta za granicą, spotykają się raz na
      kilka miesięcy i nie zabezpieczają sie w ogóle. Stwierdziła, że po co brać
      tabletki skoro rzadko sie widują, z gumką niewygodnie, a stosunek przerywany
      jest "w miarę bezpieczny"!
      Jeszcze inna, obecnie 24 latka - przez kilka lat będąc ze swoim facetem nie
      zabezpieczali się (aż dziw że nie wpadła), a na stwierdzenie, że moze zajść w
      ciąże: "jak do tej pory nie zaszła to nie zajdzie, a jeśli zajdzie to usunie -
      co za problem?".
      Przerażające. A widzę sporo takich przypadków.
    • han23 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 11:48
      Od komentarzy też się włos jeży. Ale wlasnie w UK na kazdym kroku mozna spotkać
      gó..ary.. bo inaczej ich nazwać sie nie da, rozwydrzone do granic możliwości
      ktore chodzą sobie z wózeczkami po restauracjach bo mają takie socjalne że żyć
      nie umierać. Programy planowania rodziny, darmowa antykoncepcja, i jej szeroka
      dostępność. I jakos to nie pomaga. Polowy tych nastolatek można sie na ulicy
      przestraszyć wieczorem, bo wzbudzają wrażenie jak by uciekły z kryminału i tak
      też sie zachowują. Tylko do czego to wszytsko prowadzi? U nas przegięcie w
      drugą stornę zero pomocy... bo moralność na to nie pozwala...
      • miss.hyde Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:52
        Bo jeśli taka gó..ara po urodzeniu dziecka będzie żyła jak królowa to ma
        gdzieś darmową antykoncepcję i planowanie rodziny. Nie ponosi konsekwencji
        swojego durnego postęopwania, ba - nawet jest za nie nagradzana. U nas też do
        tego zmierzamy - becikowe już jest, a o antykoncepcji cicho sza.
    • emerytka13 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:00
      I będą miały coraz młodsze. Polityką szklanka zimnej wody zamiast nie nauczymy
      nikogo odpowiedzialnego seksu. Zakazy i potępianie nic nie zmienią tylko więcej
      niemowląt na śmietniku znajdziemy.Młodzi chowani na witaminkach i telenowelach
      szybciej dojrzewają fizjologicznie i emocjonalnie ,ale nie spolecznie i
      intelektualnie stąd " dążenie do seksu" bez opamiętania. A szkoła ani dom nie
      mówią jak się ustrzec niechcianej ciąży. Nauczycielom to nawet nie wolno, bo
      jest polityka edukacyjna kościoła. Kiedyś dziewczyny dojrzewały w wieku 16 17
      lat teraz mieśiączkują 12 latki i coś trzeba zrobićz uświadomieniem. Słyszałam
      jak jedna smarkula drugiej tłumaczyła, że na stojąco to bezpiecznie ,ale
      prezerwatywa to obrzydliwość , bo na religii słyszała. Ciekawe ,że słyszała
      tylko o prezerwatywie a o ciąży i chorobach wenerycznych nie.To jest NASZA
      oświata seksualna w wydaniu katechetów.
    • amidalalala Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:36
      Jest takie powiedzenie NAJPIERW ROZKŁADAJ KSIĄŻKI, A PÓŹNIEJ NOGI. I nad czym
      Wy tu debatujecie? Nad biednymi idiotkami? I tak Panstwo da na te bęsie, a
      dorosły człowiek się gimnastykuje, żeby na pieluchy dla ŚWIADOMIE POCZĘTEGO
      DZIECKA zarobić.
      • piotr7777 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 12:52
        Tragedia jest wtedy kiedy człowiek umiera a nie kiedy się rodzi - to taka
        ogólna refleksja.
        • monster1972 nie dziwkę, tylko idiotkę... 19.02.06, 14:38
          a wlasciwie to nie mozna z takich tępych cipek robic idiotek...

          one nimi są...

          podobnie jak malutkie fiutki-palanciki, ktorzy je zapylają

          debile produkuja debili... i tyle

          no ale przeciez naszemu panstwu wyznaniowemu w to graj:)

          ojciec sromotnik sie cieszy
          ---

          ateista
          • monster1972 nie w tym miejscu.. mialo byc przy me-e 19.02.06, 14:39
    • natretna Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 13:01
      Sama jestem mloda, mam 19 lat. Ale wiem czym jest antykoncepcja i jak jej
      uzywac, wiem ze jesli sie nie zabezpiecze to bede matka. I to jets dla mnie
      impulsem.
      wiem ze nawet w prezerwatywie moge zajsc w ciaze.
      Dlateog podziwiam beztroskie podejscie do tych spraw moich kolezanek.
      Ich najlepsza metoda antykoncepcyjna jest "stosynek przerywany"
      Co jak wiadomo czesto zawodzi, ai pewnie polowa ludzkosci pochodzi z tej metody.
      A i moze zawsze jest jakas mniejsza szanas na ciaze jesli sie wczesniej "wyjmie"
      Ale na łopatki powalilo mnie to jak kolezanki opowiadaja ,ze z jakims chlopakiem
      kochaly sie np 2 razy podrzad, a on konczyl na zewnatrz a potem nie myjac sie
      wchodzil jeszcze raz :(
      To jest poprostu porazajace.
      Na moje 3 przyjaciolki wszystkie trzy kochaja sie bez zabezpieczenia. I
      doskonale zdaja sobie sprawe ze moga zajsc w ciaze, bo znaja inne dziewczyny w
      tym wieku ktore wpadły.
      Tak wiec, sredniowiecze to mało powiedziane. Mowie to ja 19 latka.
      • monster1972 jestes bardzo mądrą panienką:) 19.02.06, 14:23
        pozdrawiam serdecznie

        twoje kolezanki za to to tępe cipki... i marnie skonczą

        a ta w ogole to umycie sie faceta nie pomaga...

        mowiac wprost - nawet jesli facet skonczy na zewnatrz, to zeby kolejny stosunek
        nie był ryzykowny, gosc musi sie porzadnie wysikac (sorry), zeby wypłukac
        sperme... z cewki moczowej. Inaczej kropelkowanie moze sprawic ze jakies
        plemniki (o, przepraszam, NIENARODZENI) skapną do szparki i problem gotowy:)

        no ale o tym pewnie 99% nastolatkow nie wie... wiedza jednak zapewne, na jakiej
        czestotliwosci nadaje "ojciec" sromotnik - na zawsze dziewica

        ateista

        :-)

        trzymaj sie mloda kobietko, dasz radę!
    • malutka777 Nastoletnie mamy 19.02.06, 13:04
      Chcialabym powiedziec,ze w moim niespełna 18 letnim życiu zetknęłam sie z
      wieloma tragediami przedwczesnego macierzyństwa (gimazjum i te sprawy) i chcę
      powiedzieć, ze problem leży tylko poniękad w Edukacji Seksualnej szkoły i
      rozmowach(a szczególnie ich braku)z rodzicami o seksie. Współżycie nie jest
      tym, czego naprawdę pragną (choć może o czymś nie wiem)nastolatki. Szkoła nie
      zapewnia im innych form rozrywki,nie poszerza horyzontów, a rodzice nie
      wkładają trudu w zainteresowanie potomka czymkolwiek innym poza TV..
      Potrzeba miłości i seksu jest dla ludzi, nie tylko dla ludzi dorosłych, ale
      tylko wtedy kiedy osoba wchodząca w zabawy w dwuosobowych podgrupach jest na to
      gotowa psychicznie,zna swoją wartość,wie czym jest odpowiedzialność i rozwaga.
      W innym wypadku powinno być to zabronione z urzędu:) a 14 latek to jeszcze
      dziecko dla mnie i moim zdaniem rodzice powinni mu powiedziec co i jak, o co
      chodzi, ale starać się mu wytłumaczyć, że jeszcze na wszystko będzie miał
      czas..mądra rozmowa zamiast kilograma tabletek powinna wystarczyć;)
    • poglodek Cóż opisane tu przypadki (poza jednym) to dowód 19.02.06, 13:08
      rozpadu więzi rodzinnych, dowód nieodpowiedzialności tych dziewczyn, któe
      puszczają się z chłopakami z zawodówki (w sumie są na ich poziomie więc czemu
      się dziwić), same pochodzą w większości z rodzin patologicznych i wybierają
      takich samych chłopaków (cóż inni by ich nie chcieli).
      Ciekawe, że wszystkie były bite przez swoich chłopaków i traktowały to jako coś
      normalnego ... !!
      Oczywiście taka zjawiska występowały zawsze tylko, że kiedyś spotykało się to z
      potępieniem społecznym, to był wstyd dzisiaj to znikło i mamy efekt.
      Dlatego uważam iż polityka prorodzinna (zreszta jak nazwa wskazuje) powinna
      dotyczyć tylko małżeństw .. czyli becikowe itp. tylko dla rodzin, a nie dla
      takich patologicznych wypadków. Bo celem tej polityki ma być wspieranie
      rodzinny a nie rozkwit patologi społecznych.
      • juta_w Re: Cóż opisane tu przypadki (poza jednym) to dow 19.02.06, 15:41
        to nie jest tak, ze inni ich nie chca. te dziewczyny zazwyczaj szukaja milosci
        i ciepla, ktorego nie doznaly w domu. gdybys posiadal odrobine wiedzy, to
        mialbys swiadomosc tego, ze kobieta zawsze podswiadomie szuka kogos podobnego
        do swego ojca!
        bita kobieta-dziewczyna szuka bijacego mezczyzny. niezwykle trudne jest
        wyrwanie sie z blednego kola, wymaga wielkiej i trudnej pracy nad soba i nie
        zawsze oznacza, ze odnajduje sie szczescie w innym zwiazku.
        wszyscy potepiaja to, ze kobieta rodzi dziecko nie w zwiazku malzenskim, ale
        prawie nikt nie potepia mezczyzn, ktorzy dzieci plodza. a do tanga trzeba
        dwojga!!!
        a jesli chodzi o samotne maciezynstwo, to nalezy pomagac takim kobieta
        (zwlaszcza w trudnej sytuacji), aby mogly stworzyc swojemu dziecku inne
        dziecinstwo niz same mialy.
        nie podoba mi sie rozdawanie pieniedzy w formie becikowego. jestem zdania, ze
        trzeba uczyc ludzi, ze na pieniadze trzeba zapracowac, a nie tylko wyciagac po
        nie reke. maloletnie matki powinny miec ulatwiony dostep do edukacji,
        przedszkola i uzyskania wyksztalcenia stosownie do ich mozliwosci umyslowych i
        aspiracji, tak aby ich bieda nie byla dziedziczna.
    • slavik222 Re: Nastolatki mają dzieci-anetje 19.02.06, 13:12
      Trzeba miec ptasi mozdzek,zeby takie bzdury pisac.Ale mam nadzieje ,ze kiedys
      zmadzrejesz.SA TWARDE ZASADY; NIE ZABIJAJ,NIE CUDZOLOZ,NIE KRADNIJ.....
      Ale skoro sie urodzilo,to fajnie,ze ktos pomaga,ze ktos da pare grszy,ze pomoze
      wychowac.Najwazniejsze,ze jest nowy POLAK....
      • piotr7777 Re: Nastolatki mają dzieci-anetje 19.02.06, 13:17
        Wczesne macierzyństwo to nie jest patologia społeczna. Naprawdę, życie ludzkie
        jest wartością pozytywną.
        Jednak te dziewczyny z artykułu kochają swoje dzieci i już nie wyobrażają sobie
        życia bez nich. Może są bardziej wartościowymi osobami niż wykształcone
        karierowiczki dla wygody rezygnujące z macierzyństwa.
        • miss.hyde Re: Nastolatki mają dzieci-anetje 19.02.06, 13:22
          To dopiero jest ciemnogród.
    • color wspolzycie to prawo a nie obowiazek ! 19.02.06, 13:15
      ktos dal czlowiekowi rozum po to, aby czlowiek go wlasciwie uzywal. jak sie jest
      dzieckiem i sie chce udawac doroslych, trzeba liczyc sie z konsekwencjami a nie
      biadolic jaki to ciezki los spotkal jedna czy druga gowniare. a juz szczytem
      arogancji w stosunku do poczucia odpowiedzialnosci jest zwalanie winy na innych
      czy na brak odpowiedniego zajecia i dyskoteki w niedziele.

      i nie jest to tez wina braku edukacji czy uswiadamiania o antykoncepcji - kazdy
      musi sobie zdawac sprawe, ze jak sie rozklada nogi to moze byc z tego ciaza, tak
      samo jak sie kazdy wsiadajacy za kierownice po pijaku, moze spowodowac wypadek.

      wcale mi nie zal tych maloletnich ciezarnych, puszczalskich - maja to na co
      sobie "zapracowaly"
      • juta_w a faceci to sie nie puszczaja? 19.02.06, 15:47
        aby powstalo dziecko, potrzeba dwoje ludzi plci żeńskiej i meskiej - jakbys nie
        nie wiedzial. niepokalane poczecie podobno zdazylo sie tylko raz i od tej pory
        takich przypadkow juz nie bylo.
        dla mnie nic nie warci sa faceci, ktorzy potrafia tylko wsadzic nie przejmujac
        sie konsekwencjami, a potem zniknac! to oni sa nikim!
        te dziewczyny do konca zycia beda ponosic konsekwencje, a faceci dalej sie bawia
        (!), bo skutek uboczny tego razu ich przerosl!
        • color Re: a faceci to sie nie puszczaja? 19.02.06, 15:53
          a co, boli cie ze facet dalej bedzie sie bawil, a dziewucha bedzie "musiala"
          zajmowac sie bekartem ? slusznie zauwazylas "nic nie warci sa faceci, ktorzy
          potrafia tylko wsadzic" ale zapomnialas o jednym istotnym szczegole - jakby
          facet nie mial gdzie "wsadzic" to by nie wsadzil - bylo jedna z druga sie
          szanowac a nie myslec dupą...
          • triss_merigold6 Re: a faceci to sie nie puszczaja? 19.02.06, 16:45
            Kłania się mentalność żywcem z szariatu.
          • juta_w Re: a faceci to sie nie puszczaja? 19.02.06, 16:59
            a facet to sie szanuje pchajac wszystko co popadnie, bez odpowiedniego
            zabezpieczenia, sypiajac z malolatami?!
            • karolina.kownacka Re: a faceci to sie nie puszczaja? 19.02.06, 17:33
              Najważniejsze są szacunek do drugiego człowieka i odpowiedzialność za niego.
              A tego często brakuje wśród ludzi..
      • bratowa_press color pomyśl 19.02.06, 23:07
        Color pomyślałeś o tym co piszesz? A zastanowiłeś się nad tym, że
        generalizowanie jest krzywdzące? A co powiesz tym tysiącom zgwałconych i to nie
        na lub po dyskotece, ale w domu, na ulicy, w drodze do szkoły, itd? One też są
        winne? Tobie mówi się fajnie bo jesteś facetem. Pewnie zaraz napiszesz, że
        widocznie same się prosiły, ale zanim to zrobisz to wyobraź sobie siebie, że
        jesteś zwykłą dziewczyną, ubraną normalnie, nie w żaden wyzywający sposób i
        wracasz do domu ze szkoły autobusem, z którego wypchana zostłaś brutalnie przez
        trzech kolesi i po zbbiorowym gwałcie skatowana (patrz: Sosnowiec jesień ub. roku)?
    • buck_turgidson Ta historia jest na 99% zmyslona 19.02.06, 13:25
      Napisano "Skończyła właśnie piętnaście lat" (w czasie porodu). Jesli ta historia
      jest prawdziwa to ojciec jej dziecka mialby sprawe sadowa nie tylko za alimenty
      ale takze sprawe kryminalna za seks z osoba ponizej 15 lat.
      • logophilos Re: Ta historia jest na 99% zmyslona 21.02.06, 17:26
        > Napisano "Skończyła właśnie piętnaście lat" (w czasie porodu). Jesli ta
        histori
        > a
        > jest prawdziwa to ojciec jej dziecka mialby sprawe sadowa nie tylko za
        alimenty
        > ale takze sprawe kryminalna za seks z osoba ponizej 15 lat.

        no ale też nie "napisano", że NIE MIAŁ sprawy ;)

      • angels_dont_kill Re: Ta historia jest na 99% zmyslona 04.05.06, 19:25
        Nie, bo jeśli dziewczyna costam podpisze, że współżyli za jej zgodą, to może
        się obejść bez sprawy.
    • monster1972 jak sie nie ma mozgu, tylko ci*pę to tak jest... 19.02.06, 13:46
      i tyle...

      a o srodkach "anty" nie słyszalyscie, tępe krowy?

      mam 34 lata, seks uprawiam juz od paru ładnych lat:-) i jakos nie
      narobilem "przypadkowych" bachorów

      wystarczy uzywać mozgu a nie pieprzyc sie z kazdym szczeniakiem po kątach

      nie załuje was, macie za swoje
      • izak28 Re: jak sie nie ma mozgu, tylko ci*pę to tak jest 19.02.06, 13:59
        Taaa... Piszecie, że te dziewczyny "kochają" swoje dzieci. Ale czy gdzieś- w
        całym artykule- padło takie stwierdzenie? One mówią, że jest "fajnie", że dzieci
        "lubią", ale czy gdzieś było słowo o miłości... One po prostu nie znają tego
        uczucia, nie miały go w domu i teraz ciężko im obdzielić nim swoje dzieci.
        Traktują swoje macierzyństwo jak odskocznię, chwilowe wyrwanie z monotonii
        szarego wiejskiego życia, bo same nie utrzymują "konsekwencji" swojej głupoty-
        tu pomagają rodzice, tu alimenty.
        Fakt, ja nie wiem jak wygląda życie małolatów na wsi, ale też kiedyś miałam
        "naście" lat, czytałam Bravo, Popcorn, mama za wiele mnie nie uświadamiała,
        tylko podsuwała książki, a jakoś wiedziałam jak potraktować chłopaka, który za
        daleko pchał się z łapami i nie tylko... Nie wiem czy to się wynosi z domu, czy
        z podwórka, ale ani refundowane antyki ani uświadamianie w szkole nic nie
        pomogą, jeśli nie używa się własnego, choćby małego, rozumku...
      • miss.hyde Re: jak sie nie ma mozgu, tylko ci*pę to tak jest 19.02.06, 14:00
        Do zrobienia przypadkowych bachorow potrzebne sa dwie osoby. I o brak mózgu
        trzeba posądzac obydwie. Tylko, ze jednej uchodzi to płazem, a druga zazwyczaj
        ma rozwalone życie. I takie "mają za swoje". I płacą zarówno za swoją głupotę,
        jak i głupotę tego buraka co zazwyczaj w takich sytuacjach sie ulatnia.

        > mam 34 lata, seks uprawiam juz od paru ładnych lat:-) i jakos nie
        > narobilem "przypadkowych" bachorów

        Tego nigdy nie wiesz... ;)
        • monster1972 Re: jak sie nie ma mozgu, tylko ci*pę to tak jest 19.02.06, 14:04
          > Do zrobienia przypadkowych bachorow potrzebne sa dwie osoby. I o brak mózgu
          > trzeba posądzac obydwie. Tylko, ze jednej uchodzi to płazem, a druga
          zazwyczaj ma rozwalone życie. I takie "mają za swoje". I płacą zarówno za swoją
          głupotę, jak i głupotę tego buraka co zazwyczaj w takich sytuacjach sie ulatnia.

          Masz racje... nie uwazam tych szczyli, ktorzy "zapylają" takie dziewczynki jak
          z tego testu za madrych. To tacy sami debile jak one... mysla fiutem.

          Uwazam jednak, ze przypadkowa ciaza w mlodym wieku to wiekszy syf dla
          dziewczyny, tym bradziej powinny byc one ostrozne. Do licha, czy prezerwatywa
          to taki wydatek?

          > > mam 34 lata, seks uprawiam juz od paru ładnych lat:-) i jakos nie
          > > narobilem "przypadkowych" bachorów
          >
          > Tego nigdy nie wiesz... ;)

          Wiem... nie bzykam lasek na zasadzie "numerek i spadaj"

          pozdr

          :-)
        • greenmiau Re: jak sie nie ma mozgu, tylko ci*pę to tak jest 19.02.06, 14:27
          Ano właśnie. Czekam na artykuł: "nastoletni ojcowie", bo o nastoletnich matkach
          od zawsze mnóstwo szumu, a tatusiowie wtapiają się w tło i tyle - nie dość, że
          wielu dziecka nie chce widzieć, nic nie płaci (albo w sumie płacą jego rodzice),
          to jeszcze wraca na dyskotekę i dalejże... A co - jak te zwierzątka durne -
          więcej napłodzi to i geny szansę mają większą na rozprzestrzenienie... I co
          najfajniejsze z punktu widzenia "zwierzęcego" - jego wkład często kończy się na
          włożył/wyciągnął. Niestety Natura jest niesprawiedliwa i w zasadzie często tylko
          jedna strona płaci za brak rozwagi.
    • ilekobietamalat Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 13:59
      nawet jesli antykoncepcja bylaby refundowana to problem lezy gdzie indziej, po
      pierwsze jesli taka nastolatka pojdzie do ginekologa, to pani ginekolog albo
      potraktuje ja jak dziwke, albo nie da jej pigulek.. oczywiscie prywatnie jest
      inaczej.. ale jaka nastolatke stac na wizyte za conajmniej 100zl?? nie
      wspominajac o tym ze do ginekologa z przychodni trzeba sie zapisac conajmniej
      pol roku wczesniej...
      w tym uroczym kraju, jeszcze sie zdaza, ze panie w aptekach nie chca sprzedawac
      gumek, twierdzac ze to zle i niezgodne z nauka kosciola..
      o zlym wplywie amerykanskich filmow juz nie wspominajac;)

    • joincik Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 14:10
      Współczuje im, ale gdyby nie myślały dołem tylko górą teraz nadal biegałyby na imprezy i cieszyły się z życia!!!
    • me-e dlaczego robiciez niej ...dziwke 19.02.06, 14:19
      ...wielu proponuje antykoncepcje jako zloty srodek zapobiegania ciazy u
      dzieci...kapletnie nie widzac nic zlego w tak wczesnym zyciu sexualnym
      dzieci...to mee...sie spytata parodiujac olejnik- ona to wziela pewnie z
      misia....a gdyby to byla wasza corka...tez zalecalibyscie jej antykoncepcje w
      wieku 14 lat...?

      ...www.pppbogatynia.republika.pl/publikacje.htm
    • kasia12318 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 14:22
      Ja sama mam 16 lat... i wpadłam na ten artykul przypadkiem. Musze przyznać ze
      niektóre wypowiedzi mnie rozbawiły chociaz są postami osób starszych ode mnie.
      Nie bede sie wypowiadać o refundacji tabletek bo uwazam ze to nie wymaga
      komentarza. Wszyscy mówią ze 13,14,15 czy 16 latki to jeszcze dzieci... zgadzam
      się, ale kiedy taka 13 latka zaczyna wspołzycie ze swoim nazwijmy TO partnerem
      to moim zdaniem skoro była dorosła na tyle aby zaczać uprawiac seks to jest
      takze dorosła na tyle aby wiedziec jakie to niesie ze sobą konsekwencje. Nie
      jest też tak ze całkowitą wine za to ponoszą rodzice NIE. Najwiekszą wine
      ponoszą za to własnie te nastolatki same powinny wiedziec co jest złe a co
      dobre bo to zaczyna rozrózniac dziecko w wieku 7 lat. Oczywiscie rodzice
      powinni rozmawiac z dziecmi na te tematy ale dzieci same powinny wiedziec co
      zrobic. Moja mama i moj tata na naszczescie wychowali mnie tak ze wiem co
      powinnam robic i wiem co jest złe. Nie wszyscy mają takie szczescie więc nie
      powinni marnowac swojego zycia przez kogos. I tu akurat nie wazne jest to czy
      ktos pochodzi ze wsi czy z duzego miasta (takie jak moje:PP:D).
      • karolina.kownacka Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 14:41
        Dziwi mnie i bulwersuje większość Waszych komentarzy.
        Czy zastanowiliście się, że świat w którym żyjecie Wy, a nastolatki opisane w
        ostatnich WO, różni się bardzo?

        Przede wszytskim mentalność środowiska. Brak pożądanych wzorców, patologia,
        mniejszy dostęp do dóbr techniki, czy kultury. Jeśli ktoś pofatygowałby się, by
        zajrzeć do podręcznika studenta pedagogiki, dowiedziałby się, że wyjście
        człowieka z kręgu, w którym się wychował jest trudne i rzadkie.

        Użytkownik Poglodek napisał: „Ciekawe, że wszystkie były bite przez swoich
        chłopaków i traktowały to jako coś normalnego ... !!”
        Zgadza się! Jeśli widzisz, że ojciec bije matkę, to samo ma miejsce u Twojej
        koleżanki, czy kolegi, traktujesz to zjawisko jako naturalne (ponownie odsyłam
        do podręczników, a także archiwalnych numerów WO!).
        Łatwo się Wam śmiać z takiej z pozoru wręcz paradoskalnej sytuacji, ale nie
        wychowaliście się w takich warunkach i macie najmniejszego prawa wypowiadać się
        na temat, o którym nie macie pojęcia.
        Nikt z Was nie wie, jacy byście byli, jakie życie byście prowadzili, gdybyście
        od dziecka oglądali „inny świat”.
        Moje krótkie życie zdążyło nauczyć mnie nie oceniać innych przez pryzmat ich
        wyborów. Nigdy nie byliście w tej sytuacji, więc nie możecie tak naprawdę
        zrozumieć.

        Że nie żałujecie tych dzieci, że im się należy, „na co „zapracowały””, że
        debile, zrozumiałabym, ale nie w tych okolicznościach!!!
        Zwłaszcza, że część z Was pisze:” Moja mama i moj tata na naszczescie wychowali
        mnie tak ze wiem co powinnam robic i wiem co jest złe.”
        A rodzice dzieci opisanych w WO nie kiwnęli ku temu palcem, gorzej, „stworzyli
        im patologiczną rodzinę”. Autorka wypowiedzi, kasia 12318 , podeszła do sprawy
        nielogicznie, komentarz sam w sobie jest zaprzeczeniem.

        Mimo, że teraz mam świadomość, „poukładane w głowie”, to pamiętam, jak to jest
        mieć te naście lat. Pamiętam Bravo, Popcorny, Filipinkę. I wiem, że to są
        dzieci... A że instynkty seksualne budzą się wcześniej niż rozum, to zadaniem
        dorosłych jest UŚWIADAMIANIE! I zgadzam się z wypowiedzią użytkowniczki
        convalya, że lepiej inwestować w wychowanie seksulane, środki antykoncepcyjne.
        Dla „zdrowia społeczeństwa”.

        Bulwersują mnie bezmyślne komentarze o domach publicznych, czy użytkownika
        nadużywającego wcale nie tak zabawnego zwrotu: „O Zgrozzo!!”, jako że pieniądze
        podatników miałyby być przeznaczone „na ku..enie się”. W sensie dosłownym może
        rzeczywiście przymuje to taki wymiar, jednak jeśli chodzi o inwestycję
        długookresową ma to wpływ na podniesienie świadomości i poziomu wykształcenia
        społeczeństwa, zmniejszenie przypadaków patologii. Takie wskaźniki rzutują na
        poziom zamożności społeczeństwa, choć jest to długa droga, ale bardziej
        efektywna niż efektowna.

        Rodzice, środowisko, szkoła, Kościół, władze państwa to instytucje, które mają
        wpływ na wychowanie. W ich rękach leży kształtowanie umysłów dzieci, a niestety
        nie wszyscy traktują to poważnie i rozsądnie.

        PS.:Jak można pleść takie głupstwa??: nabram : „Przy okazji :wieszacie zdechłe
        szczury na Kaczolandzie ale to czerwoni i różowi w większości trzymali władzę
        po 1989 r. i mamy restrykcyjną ustawę antyaborcyjną ,brak wychowania
        seksualnego w szkołach itp.itd.”
        Po pierwsze te ustawy wprowadziły rządy prawicowe. Po drugie władza się
        zmieniała niemal rotacyjnie. Radzę najpierw przeczytać literaturę polityki z
        lat 1989-2005, zanim będzie się opowiadać bzdury na łamach forum.



        • kasia12318 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 15:13
          moim zdaniem napisałam to najlogiczniej jak sie dało. Nie zaprzeczam sama sobie
          umiem czytać:/ więc nie zarzucaj mi tego. Zgadzam sie z tym ze jesli
          wychowałabym sie w innych warunkach na pewno miałabym troche inny światopogląd,
          ale kazdy w pewnym momencie swojego zycia odpowiada sam za siebie... i zrozum
          ze kazdy ma inne zdanie i moze je tu wypowiedziec.
          • karolina.kownacka Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 15:23
            Alez to fantastyczne, ze każdy ma swoje poglądy, myśli.
            Jednak to nie znaczy, że trzeba się sztywno trzymać swoich racji, bo w taki
            sposób do niczego się nie dąży.
            Karl Popper pisał, że najważniejszy jest racjonalizm i zdolność do dialogu,
            czyli elastyczność, czasem uznanie czyjejś racji w pewnej kwestii, jeśli taką
            siłę mają argumenty.
            Nie zparzeczam, że umiesz czytać, ale chciałam tylko żebyś zwróciła uwagę na te
            sprawy. Bo to nie jest takie jasne i oczywiste, jak się wydaje.
            Może przepraszam, że tak ostro Ciebie skrytykowałam..
            kasia12318 napisała:

            > moim zdaniem napisałam to najlogiczniej jak sie dało. Nie zaprzeczam sama
            sobie
            >
            > umiem czytać:/ więc nie zarzucaj mi tego. Zgadzam sie z tym ze jesli
            > wychowałabym sie w innych warunkach na pewno miałabym troche inny
            światopogląd,
            >
            > ale kazdy w pewnym momencie swojego zycia odpowiada sam za siebie... i zrozum
            > ze kazdy ma inne zdanie i moze je tu wypowiedziec.
        • juta_w Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 16:21
          w koncu jakis inteligentny komentarz, ktory patrzy glebiej, niz tylko na to, ze
          one zbyt wczesnie podjely wspolzycie.
    • bezkres Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 15:20
      nie udawajmy, że ciąże nastolatek to problem, który pojawil się wraz z
      przemianami ustrojowymi. Tyle, że dawniej nie mówiono o tym wstydliwym temacie
      otwarcie, a więc był mniej widoczny. Moim zdaniem dziewczyna podejmująca
      współżycie szuka ciepła, przytulenia, traktowania jej jak człowieka, czyli tego
      czego jej brakuje w zwykłym, czasem bardzo szarym, smutnym i pełnym beznadziei
      zyciu. Osobną sprawą jest nieopisany w tym artykule problem - nastolatki NIE
      MAJĄCE DZIECI, gdyż mają partnerów świadomych, dorosłych panów ok.35-40 lat.
      Czy będziemy uświadamiać, czy milczeć o konsekwencjach podejmowania decyzji o
      inicjacji seksualnej, nie zmieni to chęci do tejze u pewnej grupy dziewcząt i
      chłopców, a tym samym pojawią się konsekwencje w postaci wczesnych ciąż.
      Tym rzucającym gromy na takie dzieczyny proponuję zajrzeć do ksiąg parafialnych
      i przesledzić historie rodzinnych ślubów i narodzin. Pewnie się okaże, iż
      niejedna prababcia zostawała mamą w wieku 16- 17 lat, a babcia czy dziadek
      byli "wczesniakami" ;)
      • karolina.kownacka Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 15:31
        Jasne, że chęci seksualne zawsze będą, czy będzie to tematem tabu, czy nie.
        Taka natura.
        Ale konsekwencje wczesnych ciąż dzięki takim środkom, jak uświadamianie i
        refundowanie antykoncepcji, zmniejszą się. Nikt nie mówi, że od razu. Ale na
        przełomie lat, statystki wskażą słuszność takiej polityki.



        bezkres napisał:

        > nie udawajmy, że ciąże nastolatek to problem, który pojawil się wraz z
        > przemianami ustrojowymi. Tyle, że dawniej nie mówiono o tym wstydliwym
        temacie
        > otwarcie, a więc był mniej widoczny. Moim zdaniem dziewczyna podejmująca
        > współżycie szuka ciepła, przytulenia, traktowania jej jak człowieka, czyli
        tego
        >
        > czego jej brakuje w zwykłym, czasem bardzo szarym, smutnym i pełnym
        beznadziei
        > zyciu. Osobną sprawą jest nieopisany w tym artykule problem - nastolatki NIE
        > MAJĄCE DZIECI, gdyż mają partnerów świadomych, dorosłych panów ok.35-40 lat.
        > Czy będziemy uświadamiać, czy milczeć o konsekwencjach podejmowania decyzji o
        > inicjacji seksualnej, nie zmieni to chęci do tejze u pewnej grupy dziewcząt i
        > chłopców, a tym samym pojawią się konsekwencje w postaci wczesnych ciąż.
        > Tym rzucającym gromy na takie dzieczyny proponuję zajrzeć do ksiąg
        parafialnych
        >
        > i przesledzić historie rodzinnych ślubów i narodzin. Pewnie się okaże, iż
        > niejedna prababcia zostawała mamą w wieku 16- 17 lat, a babcia czy dziadek
        > byli "wczesniakami" ;)
        • color Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 15:59
          > Jasne, że chęci seksualne zawsze będą, czy będzie to tematem tabu, czy nie.
          > Taka natura.

          pieprzysz bzdury. czlowieka to od zwierzacia (pierwsza regula) rozni to ze
          potrafi (a przynajmniej powinien) panowac i kontrolowac swoj poped seksualny,
          gdyz w jego przypadku celem procz prokreacji jest odczuwanie przyjemnosci. jesli
          ktos nie potrafi tego zrozumiec i w sposob odpowiedzialny kierowac swoim
          postepowaniem, bedzie teraz nianczyl dzieci...

          do ksiazek, a nie na dyskoteki latac i sie puszczac !!!
          • triss_merigold6 Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 16:34
            Ależ wiek inicjacji seksualnej wcale się bardzo nie zmienił od stu lat. Na wsi
            młodzież podejmowała współżycie szybko i 15-16 lat to była norma, w miastach
            nieco później zależnie od środowiska.
            Od gadanie, że "za wcześnie" młodzież nie przestanie współżyć więc jedynym
            sensownym wyjściem jest przekonanie tych nastolatków żeby używali prezerwatyw
            (skoro pigułki drogie). Popęd seksualny jest silną biologiczną potrzebą i ani
            modlitwa ani kazania starszych ani pouczenia tego nie zmienią.
          • karolina.kownacka Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 17:26
            Piszesz o odpowiedzialności wśród dzieci, które nie mają wzoru
            odpowiedzialności wśród dorosłych, więc nie rozumiem, skąd mogą nagle stać się
            racjonalne??
            Taka jest mentalność tego środowiska. Niestety jest to błędne koło, patologia
            rodzi patologię.
            Ponadto rodzice tychże dzieci nie popędzają ich do książek. Nie mają takiego
            bodźca, któryby zmuszałby je do nauki. Jeśli rodzic nie przywiązuje zbytniej
            uwagi do wykształcenia swojej pociechy, to najczęściej takiego dziecka nie
            znajdziesz w bibliotece zaczytanego nad książką.


            color napisał:

            > > Jasne, że chęci seksualne zawsze będą, czy będzie to tematem tabu, czy ni
            > e.
            > > Taka natura.
            >
            > pieprzysz bzdury. czlowieka to od zwierzacia (pierwsza regula) rozni to ze
            > potrafi (a przynajmniej powinien) panowac i kontrolowac swoj poped seksualny,
            > gdyz w jego przypadku celem procz prokreacji jest odczuwanie przyjemnosci.
            jesl
            > i
            > ktos nie potrafi tego zrozumiec i w sposob odpowiedzialny kierowac swoim
            > postepowaniem, bedzie teraz nianczyl dzieci...
            >
            > do ksiazek, a nie na dyskoteki latac i sie puszczac !!!
            • color Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 19:14
              > Ponadto rodzice tychże dzieci nie popędzają ich do książek.

              a co, moze popedzaja swoje dzieci do lozek ?

              prawda jest taka, ze mlode spoleczenstwo (mlodziez, dzieci) jest wysoce
              zdemoralizowana, w kazdym widzi wroga (rodzice, nauczyciele), ktory tylko czyha
              na ich niezaleznosc i swobode - bo przeciez teraz taka wspaniala demokracja, i
              uwielbia chodzic "na skroty" myslac, ze jakos to bedzie, jakos sie zalatwi,
              dzieciakiem zajmie sie mamusia albo ciocia czy babcia, a od chlopaka uda sie
              wyciagnac alimenty - nikt nie mysli racjonalnie ani przyszlosciowo - teraz kazda
              che brac pigulki antykoncepcyjne - najlepiej ZA DARMO my moc sie walic ile
              wlezie bo to teraz takie "trendy", a po paru latach bedzie sie domagac takze ZA
              DARMO, leczenia bezplodnosci.

              i nie mowcie mi, ze "taka natura"
              • karolina.kownacka Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 20:24
                Wszystko upraszczasz i banalizujesz.
                Nie myślą przyszłościowo, bo to dzieci, a nie stratedzy i w chwili, gdy
                decydują sie na stosunek, nie myślą o konsekwencjach, bo brak mi tej wyobraźni.
                Cały czas mowa na temat artykułu i osób, które w swojej treści porusza.
                Natomiast Ty wybiegasz poza tą kategorię i generalizujesz, zaglądasz do jeszcze
                innych kategorii młodzieży.
                Ponadto, nie próbujesz się nad tym zastanowić z innych punktów widzenia.
                Widzisz tylko jedną, swoją płaszczyznę.
                Demokacja, którą opisujesz, jest Twoim subiektywnym spojrzeniem na świat i
                szczerze mówiąc co ma piernik do wiatraka? Czyli co ma demokracja do :"jakoś to
                się załatwi"? Nie widzę związku!
                A kwestia darmo, niedarmo, to już specyfika państwa opiekuńczego. W moim
                mniemaniu nie zawsze racjonalna. Ale to już inna bajka.
              • totalna_apokalipsa Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 20:27
                Jesteś chorym człowiekiem, wiesz? Nienawiść aż z ciebie wycieka. I jest ci
                obojętne, czy neinawidzisz 13 latki czy 30 latki - po prostu nienawidzisz
                kobiet...Wątpię, aby ktośkiedyś z tobą był, bo takich pokładów neinawiści nei
                zniesie nawet świety.
                • color Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 20:47
                  -czy racjonalne myslenie - to choroba ?
                  -czy krytyka glupoty - to choroba ?

                  twoje slowa swiadcza jedynie o tym, ze myslisz w ten sam sposob co te nastolatki
                  (pewnie zanim jeszcze zostaly ciezarne)

                  "Nie myślą przyszłościowo, bo to dzieci" - no tak, teraz to dzieci, ale jak
                  rozlkladac nogi to juz takie dorosle... prawda ?

                  jak widac, z naszego spoleczenstwa zaczyna zanikac taka wartosc, jak
                  "odpowiedzialnosc"
                  • totalna_apokalipsa Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 20:57
                    Urodziłes się z hasłem "odpowiedzialnośc" na sztandarze? Kto miał nauczyć
                    dziecko odpowiedzialnościi, jeśli nei nauczyli go rodzice, bo sami jej nie znają
                    ? Cz\y te dziewczyny pochodzą z rodzin praników i nauczycieli? Nie. I czemu nei
                    pytasz o tych facetów? Odpowiedzialnosc, to również cecha ,której ich tzreba
                    nauczyć . Taka cecha, która logicznie mówi- jesli się w kogoś spuściłem i żal
                    mi było na prezerwatywę , to jestem ojcem i mam MORALNY obowiązek wychowac i
                    utrzymać to dziekco, bo inaczej jestem nieodpowiedzialnym gnojem i kanalia , a
                    nie facetem. Noje własne dziecko moż ektóregoś dnia charchnąc mi w twarz i
                    bedzie miało do tego prawo .
                  • karolina.kownacka Re: Tak było, jest i będzie... 19.02.06, 21:04
                    Dziękuję za zdegradowanie mojego myślenia do poziomu dziecka. Muszę przyznać,
                    że ubiegłeś/aś mnie :).
                    Twoja postawa przypomina snoba. Oceniasz te dzieci, oceniasz je tak, jakby były
                    Tobie równe. I wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że one nie są Tobie
                    równe.
                    Są z innego środowiska, są D Z I E Ć M I!!!
                    Ani przez chwilę nie były dojrzałe. Bo dojrzały człowiek, to właśnie człowiek
                    odpowiedzialny.
                    Poza tym, obrażasz mnie, jak kobietę, gdy używasz zwrotu "rozkładać nogi".
                    Dlaczego nie obrazisz tych mężczyzn bezmyślnych? Wiecznie niedojrzałych.
                    Uważam, że masz racje, gdy chcesz krytykować głupotę, gdy opowiadasz się za
                    racjonalnym myśleniem.
                    Tylko mamy do czynienia nie z głupotą, a z niewiedzą i niedojrzałością,
                    patologią społeczną.
                    I nie myślisz racjonalnie, jeśli podchodzisz do tej sytuacji kategoriami
                    człowieka, wychowanego w innym segmencie społeczeństwa.
    • patyrka Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 15:50
      za rządów PiS i Radia Maryja napewno nie doczekamy sie refundacji
      antykoncepcji!!! a ciężarne nastolatki pewnie wkrótce każą zamykać w miejscach
      odosobnienia żeby nie gorszyły prawych katolików i katoliczek w moherowych
      berecikach... A TO POLSKA WŁAŚNIE ...niestety
      • karolina.kownacka Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 15:55
        niestety..
    • barbarakaroluk Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 16:37
      Edukacja seksualna jakos nie ustrzega przed niechcianymi ciazami - tak jak w
      przypadku USA czy UK. Jeden z forumowiczow napisal ze powrot do bardziej
      tradycyjnych wartosci bylby rozwiazaniem - i ja sie z tym zgadzam. Refundowanie
      srodkow anytkoncepcyjnych i darmowe wreczanie prezerwatyw jakos nie prowadzi do
      tego ze w UK nie ma nastoletnich mam....wrecz przeciwnie. To wlasciwie zaczeca
      do seksu - przeciez wszystko mamy refundowane. Przeciez mozemy usunac......to
      prowadzi do tego ze spoleczenstwo staje sie nieodpowiedzialne, a taki
      nastoletni 'koles' nie martwi sie bo przeciez po pierwsze tata od malego uczyl
      go ze ' nie trzeba kupowac ...aby napic sie piwa..' i po drugie - mozna
      usunac....to prowadzi do niedpowiedzialnosci.
      Zamiast uczyc dzieci ze to takie' normalne' miec seks w ieku 14 lat, warto
      byloby uczyc ich aby poczekali z tym kilka lat.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 16:44
        To bardzo ciekawe co piszesz, jakoś w świecie "tradycyjnych wartości" w
        tradycyjnych społecznościach jeszcze przed II wojną światową średnia wieku
        pierworódek była znacznie niższa niz dziś a 16- 17-letnie matki normą.;)

        Najwięcej urodzeń przez nastolatki w USA jest właśnie w "tradycyjnym" pasie
        biblijnym środkowego Zachodu. DDDD

        Tradycyjne wychowanie bez wiedzy o antykoncepcji jakoś nigdy nie zapobiegało
        rozpoczynaniu współżycia przez nastolatki. Wyjątkiem tradycyjne społeczności
        muzułmańskie w których dziewczynki są izolowane od chłopców i mężczyzn.DDDD
        • wanilia3 Poczytajcie co piszecie... 19.02.06, 17:32
          Poczytajcie co piszecie... ja niektóre posty sie czyta to wlos się jeży... nie
          da się przez taką 'lekturę'przebrnąć... coś starsznego...
          Powiem w ten sposób... tutaj co druga osoba ocenia a nie próbuje w gruncie
          rzeczy zrozumieć sytuacji owych dziewczyn!
          A postawcie się w ich sytuacji... gdyby ktoreś z Was dorastało w takim
          otoczeniu, miało kontakt z takimi grupami rówieśniczymi jak one, miało takich
          rodziców... ciekawe czy Wam by ułożyło sie inaczej... trochę empatii!
          Piszecie że się puszczają itp./uważam że to są obelgi/ ale z tego co widze
          jakos większosc z Was stosuje przyzwolenie na sex... wiekszosć z Was wcale nie
          rożni sie od tych dziewczyn, gości o ktorych mowa w artykule... po prostu
          Wam 'się udało' uniknąc takiej sytuacji i teraz jesteście mędrcami...
          Tak szczerze to zapewne po cichu, w małym zakamarku duszy... cieszycie się ze
          Wam się to nie przytrafilo... i jakie to nieszczescie... natura ludzka bywa
          paskudna
          Co do becikowego... z tego felietonu wynika ze dziewczyny myślą o dzieciach o
          ich przyszłośći... moze trochę spoważniały... po ich wypowiedziach nie sądzę
          by ktoraś z owych dziewczyn wyda kasę na imprezę /może wam to przyszlo do
          głowy/
          Nie wszystko jest czarne albo białe... i nie Wam jest oceniac innych w taki
          okrótny czasem sposób... niech pierwszy rzuci kamień kto jest bez grzechu...
          wątpie żeby ktokolwiek się znalazł tu taki...
          Mi szkoda takich dziewczyn ze nie mialy szansy wyrastać w innym otoczeniu, przy
          innych ludziach...
          W zasadzie to osoby z którymi mamy styczność formują daną osobę...warto zerknąć
          na ich 'twórców'...
          Uświadomienie o antykoncepcji to jedno ale w ogóle jak moze być jakiekolwiek
          przywolenie społeczne że dziewczyny nieletnie uprawiają sex/... mówiąc ze
          koleżanka mówiła ze to takie fajne wiec sprobowałam!! itp.-to jest straszne!/
          Po za tym tabletki,plasterki czy inne hormonalne leki nie zabezpieczają przed
          chorobami wenerycznymi...aids!! /nawet przy stosowaniu prezerwatywy nie ma
          pewności 100%/
          Większosć z Was pisze o ciąży... jak o chorobie... ciąża to dziecko człowiek
          ludzie a nie Aids.../ciarki mnie przechodzą jak tak czytam o przedmiotowści
          istnienia... ciekawe jak by Wam bylo jakby o Was tak mówili jak Wasze mamy
          nosiły Was w brzuszku/
          Trochę lat sie już przezyło ale chyba nasza cywilizacja schyla sie coraz
          niżej,,, jak tak się poczyta co Ci 'cywilozwani' ludzie piszą.

          Nie jest celem moim obrazac tu kogokolwiek, czy pouczać ale trochę warto się
          zastanowic... znim się coś napisze i kogos oceni

          • totalna_apokalipsa Re: Poczytajcie co piszecie... 19.02.06, 20:17
            wększosć z Was pisze o ciąży... jak o chorobie..

            Bo ciąza u 13 latki to nie jest normalna rzecz, czego by nie gadać o życiu
            poczetym ...
      • karolina.kownacka Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 17:14
        Racja, inicjacja seksualna nie powinna następować wraz z wiekiem 12,13,14 lat.
        To stanowczo za wcześnie. Kwestia odpowiedzialności i dojrzałości winna być
        zatem integralną częścią edukacji seksualnej.
        Nie jestem za tym, aby 12-latkowi wręczać prezerwatywę, ale nie jestem też za
        tym, by seksualność człowieka oraz planowanie rodziny uznać za tamat tabu wśród
        nastolatków, młodzieży.
        Edukacja seksualna (czy planowanie rodziny) spełni swoją funkcję tylko i
        wyłącznie, jeśli w szkołach znajdą się nauczyciele z polotem i wyobraźnią, a
        przy tym będzie to obowiązkowy przedmiot.
        Jak np. w I lo w Legionowie, gdzie była prowadzona na wysokim poziomie.






        barbarakaroluk napisała:

        > Edukacja seksualna jakos nie ustrzega przed niechcianymi ciazami - tak jak w
        > przypadku USA czy UK. Jeden z forumowiczow napisal ze powrot do bardziej
        > tradycyjnych wartosci bylby rozwiazaniem - i ja sie z tym zgadzam.
        Refundowanie
        >
        > srodkow anytkoncepcyjnych i darmowe wreczanie prezerwatyw jakos nie prowadzi
        do
        >
        > tego ze w UK nie ma nastoletnich mam....wrecz przeciwnie. To wlasciwie
        zaczeca
        >
        > do seksu - przeciez wszystko mamy refundowane. Przeciez mozemy usunac......to
        > prowadzi do tego ze spoleczenstwo staje sie nieodpowiedzialne, a taki
        > nastoletni 'koles' nie martwi sie bo przeciez po pierwsze tata od malego
        uczyl
        > go ze ' nie trzeba kupowac ...aby napic sie piwa..' i po drugie - mozna
        > usunac....to prowadzi do niedpowiedzialnosci.
        > Zamiast uczyc dzieci ze to takie' normalne' miec seks w ieku 14 lat, warto
        > byloby uczyc ich aby poczekali z tym kilka lat.
    • nowakowskaalbina Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 19:38
      Antykoncepcja to pryszcz przecież w szkole nie ma wychowania seksualnego bo nie
      pozwalaja a panny i kawalerka w Gimnazjum już tak czują wolę boską że czasami
      ma się wrażenie że się na przerwie pogwałca.Gorsze są dziewczyny.Rodzice nie
      maja nic do powiedzenia przy swoich pociechach no i skutki sa.Następne
      pokolenie dzieci zastawionych samym sobie niedouczonych będzie płodzić itd itd
    • callafior Re: Nastolatki mają dzieci 19.02.06, 20:06
      Zachęciło ich becikowe! Niech się długogłowy romuś cieszy - będzie więcej
      Polaków, przecież o to mu chodziło! A tak już poważniej to gratuluję rodzicom
      edukacji i uświadamiania swoich dzieciaków.
      • nett1980 a to dobre... 20.02.06, 13:59
        w moim ogolniaku syn nauczyciela matematyki "pukal" taka jedna Marysie na
        przerwach w kibelku, no dzieciaki z porzadnych rodzin byly, ona pewnie myslala,
        ze on ja kocha, troche pozniej stwierdzila - jest w ciazy , skakala z wysokich
        mebli , robila nasiadowy w goracej wodzie , dziecko jednak przetrwalo ,urodzilo
        sie chore i z wodoglowiem , biedne dlugo nie pozylo u uciesze kolesia ,bo
        wiadomo alimenty..I co myslicie ze to dzis sie stalo , nie to 20 lat temu! Na
        chore pojmowanie milosci nic nie poradzicie ,z glupoty czlowieka sie nie
        wyleczy.
        • callafior Re: a to dobre... 20.02.06, 14:57
          Przecież nie twierdzę, że to tylko problem współczesny. Od kiedy istnieje
          gatunek człowieka w cywilizacji, odtąd istnieje problem przedwczesnej, z
          racjonalnego punktu widzenia, ciąży. Chodzi tylko o to, że temu można
          przeciwdziałać nie za pomocą kija czy pasa, ale EDUKACJI. Nie chodzi tu o
          wychowanie seksualne w szkole, do tego w postaci "jak zakładać gumkę", bo to nie
          jest rozwiązanie, ale uświadamianie młodych ludzi, kim są w społeczeństwie, co w
          danym wieku wypada, a co nie, jakie są konsekwencje rozmaitych postępowań,
          pokazywać co to jest odpowiedzialność. Trzeba uczyć pozytywnych postaw, pomóc
          odnaleść się młodym ludziom w społeczeństwie, aby wiedzieli, kim dla nich jest
          kolega/koleżanka z klasy. Ciemnota nie popłaca. Tzw "wychowanie seksualne/do
          życia w rodzinie" jest komedią, zorganizowaną przez ministerstwo edukacji,
          sposobem "jak tu zapchać smołą dziurę", jak zatuszować poważny problem
          społeczny, który polega na deficycie edukacji ogólnospołecznej młodych ludzi. To
          jest wspólne zadanie zadanie zarówno rodziców jak i szkoły. Szkoła nie powinna
          być jedynie "fabryką (bez)mózgów", ale także instytucją wychowania i socjalizacji.
    • josto Re: Nastolatki mają dzieci 20.02.06, 15:56
      Trochę ten reportaż jednostronny. Nie ma w nim ani jednej historii o
      dziewczynach uczących się gry na skrzypcach, grających w tenisa, nie
      wychodzących z domu bez loptopa, mieszkających w domu z basenem i
      sprzątaczką....A takich dziewczyn też dotyczy przedwczesne macierzyństwo.
      Niesprawiedliwością jest stwarzania wrażenia, że to tylko na marginesie
      społecznym i wśród biedoty dzieci mają dzieci. I czemu właściwie służy obraz
      takiego świata "pod nami", na pewno nie "wokół nas"? Temu, żeby kobiety takie
      jak ja, czy bohaterka bloga cytowanego w tym samym numerze WO mogły powiedzieć
      sobie, no....my to się bierzemy do sprawy jak należy...mamy 25, 30 lat, pełne
      lodówki itp ????
      • wisniowysad Re: Nastolatki mają dzieci 20.02.06, 18:56
        Problem chyba jednak bardziej dotyczy tych z ubozszych rodzin, i to one maja
        potem prawdziwe problemy. Te z dzieckiem i laptopem nie są skazane na takie
        zderzenie z rzeczywistością. Pieniądze są jednak dobrym buforem... nawet jeśli
        szkoła, o czym pisalem wyzej, odrzuci taką dziewczynę, to bogaci starzy itak
        jej pomogą.
        • kaabacik Re: Nastolatki mają dzieci 20.02.06, 19:22
          Dzieciaki sa bezmyślne, krótkowzroczne i nieodpowiedzialne, ponadto ich naturalną niedojrzałość psychiczną i wynikającą z nich nieumiejętność brania pod uwagę konsekwencji swoich seksualnych doświadczeń pogarsza fakt, że są właśnie pijane w sztok lub zwyczajnie naćpane...
          Staruszka Wisłocka pisała, że seks to nie tylko stosunek ale także np. zapomniany już necking, petting itp., a maja one ten plusik że nie prowadza do ciąży za to pozwalają uczyc się siebie nawzajem, swoich reakcji, darzyć czułością pieszczotą i oczywiście rozładować w konsekwencji te naturalne potrzeby seksualne które tak dręczą małolaty. No i nie trzeba kupować drogiej antykoncepcji, i nikt nie musi jej wtedy refundować, ach... Może tak Wisłocka jako podręcznik radzenia sobie z buzującymi hormonami?
          • pufflet Re: Nastolatki mają dzieci 20.02.06, 19:37
            Co to jest necking????????????
            • kaabacik Re: Nastolatki mają dzieci 20.02.06, 22:26
              se sprawdź w słowniku, hi hi...
              serio --> pieszczoty od pasa w góre - od słowa neck=szyja
    • marttasyrwid Re: Nastolatki mają dzieci 21.02.06, 00:16
      przecież to idiotki mają dzieci z idiotami a najlepsze że te dzieci też skończą
      idiotycznie
      takich ludzi chyba trzeba trzymać w klatkach żeby sobie krzywdy ( dzieci) nie
      porobili
      • anna9915 Re: Nastolatki mają dzieci 21.02.06, 14:58
        Zgadzam sie z Josto. Sama to czytalam i te srodowisko jest mi calkowicie obce.
        Mieszkam w miescie, urodzilam mając 17 lat. Moi rodzice są prawnikami, ludzmi
        wyksztalconymi(ojciec ma nawet doktorat). A mimo to urodzilam w tak mlodym
        wieku(mimo , ze bylam uswiadamiana od malego)co prawda nie mam sprzataczki, ale
        na lekcje tenisa chodzilam:) Jest to bardzo przykry stereotyp. Wszyscy mysla,
        ze ciezarna nastolatka to jakas patologia i biedota. Rodzilam w prywatnej
        klinice choc na poczatku byly problemy, bo nie wierzyli, ze moge tyle zaplacic.
        • yaponka Re: Nastolatki mają dzieci 21.02.06, 20:56
          Ciężarna nastolatka to patologia. Niezależnie czy z wiejskiego domu gdzie piją,
          czy miastowa córka prawników. Tylko w tym pierwszym przypadku dochodzi do tego
          szereg innych patologii. Poza tym tych pierwszych przypadków jest przeważająca
          większość, bo dziewczyny z inteligenckich domów najczęściej, jednak nie zawsze,
          myślą.
          • anna9915 Re: Nastolatki mają dzieci 22.02.06, 09:38
            Myślałam zanim poszłam do łóżka z chlopakiem.Brałam tabletki anty, a mimo to
            zaszłam.Teraz studiuje dziennie i nikt mi nie wmowi ,ze jestem patologią
            • totalna_apokalipsa Re: Nastolatki mają dzieci 22.02.06, 14:32
              Tylko, błagam, nei zaczynaj teraz tłuamczyc, ż e to wina tabletek, ty nigdy nie
              spózniłaś się nawet o minute, nie bralas antybiotyków i nie maiałaś problemów
              żoładkowych. :)
              Po prsotu jesteś kimś komu przydarzyło się to i tyle, masz dziecko .Nie ejsteś
              żadna patologią, ale przyznaj sama - nie było to dziecko planowane. Zwróć uwage
              na jedną rzecz- piszesz, ż e urodziąłś w prywatnej klinice, wiec równie dobzre,
              gdybyś tak zdecydowała, mogłabyś nie urodzić tego dziecka w ogóle , bo byłoby
              cię stać na aborcję . Tych dziewczyn nei stać , urodzą i raczej na studia z tej
              pieczarkarni sie nie wyrwą ...Jest miedzy Wami ogromna róznica, ktorej niestety,
              na imię finanse...
              • angels_dont_kill Re: Nastolatki mają dzieci 04.05.06, 19:41
                Ponoc 2/3 Polaków jest dziećmi nieplanowanymi.
            • ziuta1976 Re: Nastolatki mają dzieci 23.02.06, 14:26
              a patologia nie idzie na studia? bycie mloda matka nie jest patologia!!!!
              • yaponka Re: Nastolatki mają dzieci 23.02.06, 20:43
                Niestety skończyły sie czasy w których na studia szła tylko inteligentna i
                kulturalna młodzież. Teraz studiuje prawie każdy.
                Bycie młodą matka nie jest patologią. Ale bycie matką małolatą już tak.
            • yaponka Re: Nastolatki mają dzieci 23.02.06, 20:45
              Widzisz, Ty masz rodziców, którzy opłacili ci poród, utzrymują Ciebie i
              dziecko. Dla Ciebie ciąża, niezależnie w jakim wieku i z jakich przyczyn nie
              była problemem. A dla dziewczyn z artykułu jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja